Dodaj do ulubionych

tureckie mamy :)

30.04.13, 22:55
Zauważyłam, że tureckie mamy mówią do swoich dzieci "mamusiu" ( anneciğim ). Zawsze mnie to śmieszy i nie rozumiem skąd to się wzięło? Kiedyś nawet ciotka mojego faceta powiedziała do swojego syna " halacığım" ! Jak ją zapytałam dlaczego, to odpowiedziała, że ona jest "hala" więc może tak mówić smile
Edytor zaawansowany
  • krotka.tr 01.05.13, 12:20
    ale czy na pewno w tą stronę? tzn mamy do dzieci i ciocie do bratanków itp? smile
    nie słyszałam, albo nie zwróciłam uwagi, żeby w tej konfiguracji się tak zwracali do siebie... smile
  • catsi 01.05.13, 17:57
    Tak, nie tylko dzieci do mam ale również mamy do swoich dzieci mówią "anneciğim" i to mnie zastanawia.
  • grazynanowa 01.05.13, 18:32
    W Turcji bardzo rzadko zwraca sie do dzieci po imieniu , ja slysze na okragla oğlum..kız.. anneci itd
  • tatavla 01.05.13, 23:56
    Idac dalej: ojcowie do swoich dzieci "babacığım, babacım", yenge mowi "yengecim", hala "halacığım", itd. Ja czesto slysze wokol. W serialach rowniez mozna uslyszec, ze uzywaja takiej formy.
    Przypomina troche przyklad z przedwojennej Polski, gdy ciotka mowila do siostrzenicy/siostrzenca: "ciotuchna". smile
  • kiranna 02.05.13, 14:05
    Nie wszyscy tak mowia, ale tez wielokrotnie slyszalam na ulicy. Mysle, ze to jednak rodzaj regionalizmu. W sumie dosc fajnego, jak sie glebiej zastanowic, bo przy tych wszystkich rodzinnych tytulach latwo sie pogubic. A tak dziecko od malego uczy sie kto jest yenge, a kto hala czy teyze. Moj syn mial czesto takie pytania w pracy domowej czy testach i zauwazylam ze dzieci z tradycyjnych rodzin, gdzie taki zwyczaj istnieje, szybciej sobie z nimi radzily. Ja do dzis sie myle w niektorych przypadkach wink
  • magdao157 02.05.13, 16:14
    ja znam wersjje taka ze gdy np mama mowi do dziecka annecim znaczy to w wolnym tl "jestes mamy" np benim annecim mowione do syna mozna przetlumaczyc jako "synek mamusi". Jİ tak z wszystkimi osobami - babacim do syna/corki- synek/coreczka tatusia itp. moze ktos spotkal sie z takim tlumaczeniem? tak powiedziala mi tesciowa i jak ja tego uzywam wlasnie w tym znaczeniu.
  • sirin_1 03.05.13, 23:01
    zgadzam się z tobą "magdao157", tłumaczy się to raczej właśnie w sposób córeczka/synek mamusi - annecigim itd.
  • migda33 03.05.13, 08:22
    tak ja też na to zwróciłam uwagę i też nikt nie potrafi mi wytłumaczyć dlaczego tak się zwracają do dzieci, to raczej nie wynika z religii, jak któraś z forumowiczek to określiła, a raczej z tureckiej kultury czy tradycji
  • migda33 03.05.13, 08:24
    przepraszam, przejęzyczyłam się co do tej religii wink
  • ingalill23 04.05.13, 19:02
    A u mojego meża w rodzinie mówi sie nromalnie, nie spotkałam się z czymś takim o czym Wy piszecie. ciekawostka to dla mnie , bo ja babacim to ja bym przetłumaczyła jako zwrot "tatusiu".
    Moja tesciowa jak ją ktoras z corek wkurzy to wtedy krzyczy glosno "kiz", a tak to po imieniu. No i nie ma tych zdrobnien, jest anne, baba, amca, hala itd.
  • rose71 06.05.13, 16:14
    A czy zwracanie sie do synowej 'kiz' ma znaczenie pejoratywne?
    Moja niedoszla tesciowa czesto sie tak do mnie zwracala. Nie wiem, moze w TR to jest normalne i ok, nie mniej jakos mi sie takie zwracanie nie podoba.
    --
    twojzwrotpodatkowzzagranicy.blogspot.com/
  • smiled_imp 06.05.13, 22:24
    Tesciowa mi kiedys wytlumaczyla ze matki mowia "annencigim" a nie "annecigim", czyli "ja jestem twoja mama" i adekwatnie "ablancigim", "teyzencigim" itp. tylko tego nie slychac w potocznej mowie
  • bengusia 07.05.13, 21:16
    Jest dokladnie tak jak piszesz. Jak widac w wypowiedzi Turcy i Turczynki uzywaja zwrotow o ktorych pojecia nie maja smile
    --
    www.bengusia.blog.onet.pl

    http://www.suwaczki.com/tickers/1usat5odghk53nt5.png
  • caroninka 10.05.13, 20:34
    Moj syn ma z tym problem, nie potrafi pojac dlaczego ciocia czy babcia tak sie wlasnie do niego zwaracaja. Wydaje mu sie, ze go przedrzezniaja i jest draka big_grin to chyba ma wielki zwiazek z tym, ze turecki jest jego trzecim jezykiem i nie wszystko rozumie jak "swoj".
  • ankietapolacywturcji 11.05.13, 19:50
    Drodzy Polacy i Polki mieszkający w Turcji!

    Jestem studentką III roku filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim (spec. glottodydaktyka). Jako, że od kilku lat szczególnie interesuję się Turcją, postanowiłam bliżej przyjrzeć się życiu Polaków tam, gdzie nie sięga UE. Polonia turecka wydaje mi się dość prężną grupą ciekawych ludzi, którzy chcą coś robić żeby nie stracić polskiego ducha. Oby tak dalej! Nie możemy jednak zaprzeczyć, że na tle innych grup polonijnych jest trochę zaniedbywana. Jak dotąd nie powstała żadna praca naukowa dotycząca Was. Dlatego właśnie nie mam poza ankietą i kilkoma starymi dość (lata 70.) publikacjami. Stąd moja prośba. Potrzebuję 40 osób, które pomogą opisać mi Waszą sytuację w mojej pracy licencjackiej. Jest to ankieta zupełnie anonimowa, nie wymagam w niej danych osobowych! Będę bardzo wdzięczna wszystkim za pomoc. Stosuję metodę ankietową, bo jak dotąd nikt nie zajął się naukowo Polakami mieszkającymi w Turcji. Czas to zmienić. Pozdrawiam serdecznie i czekam na wszystkie odpowiedzi.

    PS Ankietę umieściłam na specjalnie stworzonym adresie gmail. Dzięki temu będziecie mogli ją pobrać stamtąd i tam umieścić, wysyłając z podanego adresu na ten sam adres. Możecie rozwiązać ją w Wordzie, w jaki sposób Wam wygodnie – zaznaczając odpowiedzi kolorem, zaznaczając specjalne pola – wszystkie odpowiedzi będą mile widziane (w tym dodatkowe komentarze na temat życia w Turcji także).
    Dziękujemy za pomoc

    Magdalena Bieńkowska
    opiekun naukowy dr Beata Jędryka

    e-mail: ankietapolacywturcji@gmail.com
    hasło: poloniawturcji
  • mikail_87 06.08.13, 01:10
    Pani Magdaleno,
    nie wiem czy skończyła już Pani tę pracę licencjacką i czy ankieta jest nadal ważna, ale wysłałem uzupełnioną na podany adres.

    Pozdrawiam
    Michał Kisielewski
  • marlenaozrendeci 30.09.13, 16:23
    Ja tez sie z tym spotkalam.. Jesli moj maz rozmawia ze swoja matka, to ona zamiast powiedziec mu"efendim olum" mowi "efendim annem" .. wiercilam mu dziure w brzuchu bo tez nie umial mi tego wytlumaczyc hehe, ale to mniej wiecej znaczy, tak jak dziewczyny pisaly wyzej " synus mamusi" i nie ma to nic wspolnego z religiasmile a jesli o zwracanie sie do dzieczwyny "KIZ" nie jest to zawsze "zle" wink do mnie nawet czesto moj maz mowi na zarty "giel kiz" tesciowa tezsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka