czesc witam wszystkich ponownie.na poczatek musze sie pozalic bo jestescie
szczesciarami ze mieszkacie w stambule bo tam przynajmniej cos sie dzieje nie
to co u nas ,,na wsi,, w alanyi tu nic poza ciaglym naplywem turystow.zrobilo
mi sie smutno jak przeczytalam o koncercie ani moze nie jestem jej stala fanka
ale zawsze jakis polski akcent dla nas ,,wygnancow,,z wlasnego wyboru
zreszta.bardzo tesknie za wszystkim co polskie,chociaz jest tu dobrze i nikt
mnie na sile oczywiscie nie trzyma ale nie ma jak ojczyste gniazdko, no nie?
amicka ciesze sie ze moglysmy sie poznac.pytasz czy ze szkrabem 2-letnim mozna
wybrac sie do kapadocji pozwalam sobie odpowiedziec z racji tego ze zajmowalam
sie pilotazem wycieczek po turcji i bylam w kapadocji (i nie tylko) juz nawet
nie wiem ile razy.przypuszczam ze wybierzecie sie tam samochodem wiec jesli
chodzi o droge to nie ma problemu bo zatrzymujecie sie kiedy macie na to ochote
i kiedy jest taka potrzeba na trasie jest sporo przyzwoitych miejsc gdzie mozna
sie odswiezyc cos zjesc w przyzwoitych warunkach samo poruszanie sie po
kapadocji nie jest trudne juz na miejscu odleglosci pomiedzy miejscowosciami sa
niewielkie w kazdej z nich mozna znalezc przyjemny czysty i niedrogi
hotel.jesli chodzi o samo zwiedzanie to smialo mozna to zrobic nawet z takim
maluchem jak wasz, nie ma tam zadnych miejsc do ktorych trzeba sie wspinac czy
wdrapywac po jakis zboczach prawie wszedzie prosta droga tylko w dolinie zelve
trzeba pokonac co jakis czas lekkie wspiecie ale da sie zrobic.niestety wydaje
mi sie ze raczej nie zobaczycie z maluchem (a i nie polecam tego robic)
podziemnych miast sa niesamowite ale jak sama nazwa mowi schodzi sie pod ziemie
jest tam zimno i ciemno wprawdzie jest oswietlenie ale to nie to samo co na
powierzchni ziemi a co najwazniejsze przejscia sa bardzo waskie w wiekszej
czesci zwiedza sie je w pozycji zgietej w pol bo korytarze sa bardzo
niskie,niektore dzieci nie daja rady a w wielu z tych miast wyjscie jest inna
droga niz wejscie i nalezy przejsc cale miasto aby z niego wyjsc albo isc pod
prad co jest trudne jesli za nami ktos zdazyl juz wejsc.polecam zobaczyc doline
ıhlara niestety z malym dzieckiem zejscie na dno doliny jest bardzo ciezkie bo
to ponad 100 stopni w dol i tyle samo z powrotem a i samo dno doliny nie zawsze
jest rowne ale pojechac tam naprawde warto bo po drodze do doliny widoki sa
niesamowite (malo ktora wycieczka zorganizowana jedzie w tamta strone bo jadac
np.z aksaray do urgup to droga przez ıhlare jest dluzsza ale nie duzo)a i sama
dolina robi ogromne wrazenie.to co tam zobaczycie to zupelnie co innego niz w
typowo turystycznych czesciach kapadocji nie ma tam straganow z pamiatkami itp
tylko sama natura jej piekno i dzikosc i to co stworzyla natura to
niesamowite.do ıhlary nalezy jadac a aksaray kierowac sie na gülağaç lub güzel
yurt jest tez o ile dobrze pamietam !!jedna!! tablica informujaca o drodze do
doliny.ale sie rozpisalam pozwolilam sobie polecic te miejsca bo naprawde warto
je zobaczyc.i jeszcze raz wracajac do twojego maluszka na szlaku kapadocji to
moim zdaniem mozecie smialo ruszac.zycze powodzenia i jesli zdecydujecie sie
na ,,tak,, daj znac po powrocie jak bylo.pozdrawiam serdecznie ze slonecznej
alanyi.şirin
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.