Ciekawe co piszesz, Sirin, o tych tacach i jedzeniu na podlodze, czyli
potwierdza sie opinia, ze Turcja ma dwa oblicza. Ja naprawde nie spotkalam sie
z tym zwyczajem, tylko w restauracyjkach wiejskich lub stricte turystycznych i
pewna bylam ze to taki lokalny folklor lub zwyczaj praktykowany w rodzinach
bardzo tradycyjnych na wschodzie, jak juz wspomnialam wczesniej. Warto
wiedziec
Jasne, ze do wpadne do Ciebie, jak tylko bede w Antalyi

Ja zapraszam Cie do
Istambulu, jesli znajdziesz chwile wolnego czasu
Bartus w styczniu konczy 3 lata, wiec dzieci mamy w podobnym wieku. Chetnie
napisalabym wiecej, ale czas mnie goni. Wiesz, jak to jest w POlsce, wizyty,
wizyty, wszedzie pedem i na net czasu zbyt duzo nie zostaje.
Bede starala sie pisac od czasu do czasu na forum, ale Wy tez cos piszcie! To
nie jest moje forum, tylko nasze

Podrzucajcie tematy do dyskusji.
Wlasnie mialam spytac o dzieci dwujezyczne, jak sobie radza z tym Wasze dzieci,
ale Sirin mnie ubiegla, wiec proponuje, zebysmy zalozyly nowy watek na ten
temat. Sirin przekazuje Ci paleczke

ja sie dopisze do Ciebie.
--
wszystkiego dobrego
kiranna