Witam!
Na poczatek chcialam podziekowac kirannie. Uwazam, za zalozenie takiego forum
bylo naprawde wspanialym pomyslem.
Mimo to, ze nie naleze do Polonii Tureckiej i poki co mieszkam w Londynie, moj
chlopak jest Turkiem. Jestesmy ze soba prawie 2 lata

Wiekszosc naszych
znajomych wsrod naszego grona to albo Turki albo Polacy - nie mam jednak
nikogo, kto bylby w sytuacji w jakiej my jestesmy. Mamy niby znajome pary z
roznych krajow, ale nikogo z Polski i Turcji. My jestesmy jedyni,
porozumiewamy sie po angielsku, bo ani ja nie mowie po Turecku, ani Sinan po
Polsku i nie ukrywam, ze czasem bywa ciezko. Staramy sie jednak nawzajem
rozumiec: nasze zachowania, obyczaje, kulture, wiare i, dzieki temu, nasz
zwiazek staje sie silniejszym z dnia na dzien

Mimo to, jednak zawsze latwiej
jest znalezc zrozumienie wsrod osob bedacych w podobnym polozeniu.
Ciesze sie, ze teraz bede mogla podzielic sie swoimi obawami i przemysleniami z
kims kto jest w choc troche podobnej sytuacji do mnie...
Pozdrawiam Goraco...!
Monika