14.01.08, 20:58
kochane dziewczyny...
podziele sie z wami jednym...
moj chlopak zawsze uwazal,ze dla mnie moja chrzescijanska wiara nie
jest na tyle wazna aby ja o(d)puscic (dla niego),dopuki doputy nie
zaczelismy rozmawac o slubie.
otoz ja uwazam ,ze on jest muzulmaninem na papierze(pali, czasem
pije,nie odprawia modlow 5 razy dziennie) ALE jestem w stanie
zgodzic sie na na wychowanie dzieci w wierze muzulmanskiej.on
natomiast uwaza ,ze my polki jestesmy jak niemki czyli wszystko nam
jedno...
przeprowadzilam z nim rozmowe,ze nie oduczuwam potrzeby zmany
religii i daaaaa rade
uwierzcie w siebie
oni sie tylko upieraja....
nawet jak stawiaja sprawe na ostrzu noza
(gl chodzi o rodzine)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lena_i_memo Re: Religia 19.01.08, 14:09
      hmmm... co tu komantować... pożyjemy zobaczymy smile u mnie rozmowy na
      temat ewentualnej zmiany wyznania na dziś umarły śmiercią
      naturalną... nie wiem czy to cisza przed burzą, bo jakoś nie wierzę
      żeby temat został ewidentnie zamknięty... ja w każdym razie
      dyskutować o tym za długo nie zamierzam... smile
      • adelka1988 Re: Religia 19.01.08, 14:41
        Między mną a Gokhanem nigdy sprzeczek relgijnych niebyło i raczej
        nie będzie. On wierzący ale jak sam powiedział niepraktykujący
        muzułamanin ja to samo wierząca lecz niepraktykująca katoliczka.wink
        Nieporozumienia wynikają jedynie z zasadch ogólno społecznych no i
        prawa... Np co do palenia tytoniu, kultury jazdy na drodze... i to
        nie są też nigdy kłótnie tylko sperzczki ynikające z niewiedzy ale
        pomału się ograniamy z róznicami panującymi w naszych krajach. smile
        • kateoz Re: Religia 20.01.08, 04:11
          byl podobny topik "on chce zebym zostala muzulmanka"
          co mialam na mysli to tylko to ,ze dla niektorych religia nie
          stanowi problemow(zwlaszcza jak sie jest niepraktykujacym)ale sa
          przypadki ,ze przez wlasnie religie zwiazki sie rozpadly.
          chcialam dodac otuchy wszystkim tym dziewczynom ktore borykaja sie
          wlasnie z tym problemem.
          muzulmanim nie moze zmusic do zmiany religii to wiemy... ale moze
          manipulowac.czesto jest tak ze dziewczyny zmieniaja religie dla
          swietego spokoju badz z obawy przed utrata chlopaka.
          otoz.chcialam powiedziec ,ze jesli mezczyna naprawde kocha to jest w
          stanie obnizyc swoje wymagania i oczekiwania.
          trzeba otwarcie mowic o swoich potrzebach.nie unikac wiecznie nie
          wygodnych tematow.
          ja np jestem niepraktykujaca ale uwielbiam swietego
          mikolaja,choinke,pisanki takie nasze tradycje.i jak tu dziecku nie
          powiedzic o tym???
          w kazdym razie.wychodzac za maz za obcokrajowca i decydujac sie na
          zamieszkanie w jego kraju.REZYGNUJEMY z naszego jezyka(mowimy w
          jego),uczymy sie kuchni,aby gotowac to co mu smakuje,prcujemy nad
          zmiana mentlnosci aby dopasowac sie do zasad panujacych w danym
          kraju.pracujemy ,uczymy sie, poswiecamy .czasami mezczyzni tego nie
          widza.odbieraja ,ze tak wlasnie powinno byc.
          dlatego uwazam ,ze praktykujaca katoliczka powinna rozmawiac ,mowic
          otwarcie,uswiadamiac swojego mezczyzne zeby od poczatku mial
          swadomosc,ze zwiazek z obcokrajowcem to wspolpraca.ja sie ucze
          twojej a ty mojej mentalosci,kuchni,religi i jezyka.
          pozdrawiam
    • amw77 Re: Religia 20.01.08, 13:12
      kateoz, nie wiem czemu ale odnioslam wrazenie, ze Twoj chlopak w
      przyszlosci (mimo tego, ze na ten czas doszliscie do jakiegos
      porozumienia w tej kwestii) bedzie sie upieral, zebys zmienila
      wyznanie. Sam fakt tego, ze poruszaliscie juz ten temat i jego
      zdanie bylo takie, ze jak Niemkom nie zalezy to i Tobie jako Polce
      nie zalezy (z czym kompletnie sie nie zgadzam i takie argumenty sa
      dla mnie nie do przyjecia). Nigdy nie rozmawialam o tym z moim
      narzeczonym, nigdy nie mial nic przeciwko mojej wierze, nigdy nawet
      przez momemt nie przyszlo mu nawet do glowy, zeby cos takiego mi
      proponowac czy nawet prosic, zebym to przemyslala. Swoim dzieciom
      pokazemy obie drogi i same w przyszlosci wybiora. Mam nadzieje, ze
      Twoje sprawy z tym zwiazane uloza sie pomyslnie...
      --
      Pozdrawiam serdecznie, Ania
      • ona19 Re: Religia 20.01.08, 17:48
        Oczywiscie najlepsze rozwiazanie jak to dzieci w przyszlosci
        wybiora .. zgadzam sie smile Ale tak czy siak po urodzeniu musza miec
        cos wpisane w papierach smile np w turcji zaraz po urodzeniu podaje
        siereligie w papiery wiec tak czy siak rozmowa bedzie u kazdego
        konieczna.. nawet jesli w przyszlosci dzieci moga sobie zmienic te
        religie..Ja w moim zwiazku stawiam na swoim nie pozwalam sie
        zdominowac turcja.. tak jak wiele kobiet zakochalo sie w kraju sa
        gotowe rzucic wszystko dla tego, religie, milosc do wlasnego kraju
        itd.. Dla mnie jets to bardzo smieszne i lekkomyslnesmile W zwiazku
        obie strony powinny sie interesowac wzajemnie tymi roznicami i
        popierac je, rozumiec a nie to kobieta ma byc jak na klasniecie i
        tolerowac wszystko. Trzeba mowic o wszystkim i rozumiec, ale nie
        popieram wszytskiego na tak tylko dlatego ze cos mi sie podoba
        • kateoz Re: Religia 21.01.08, 03:20
          ona19
          zrozumialam, z twojego postu ,ze zawsze stawiasz na swoim i nikomu
          ani nieczemu nie dasz sie zdominowac.
          czy 19 w twoim niku to twoj wiek??czy masz dzieci???czy jesli
          urodzisz dziecko muzulmanina to mu wpiszesz w rubryce religia-
          katolik?a twoj ukochany i jego rodzina z usmiechem przytakna???
          hmmm nie znam muzulmanina co by swoje dzieci chcial wychowac w innej
          niz muzulmanskiej religi.
          pozdrawiam
          • ona19 Re: Religia 21.01.08, 10:12
            I dlatego kobietom zawsze dostaje sie.. Bo robi tylko przyjemnosc
            facetowi ze zgoda.. Oczywiscie wszystkiego nie dyktuje ja, bo tak
            nie mozna.. mamy dwa swiaty dwie kultury nie moge klasc wszystkiego
            na swoim..Mialam na mysli ze denerwujace jest zachowanie kobiet
            ktore calkowicie stracily glowe bo sie zakochaly w turku np.
            Oczywiscie juz mialam za soba rozmowe o dziecku i byla sprzeczka
            mala, ale jestem zadowolona bo moj nic nie wymuszal, nie powiedzial
            z gory ze ma byc tak.. jakby mi cos powiedzial z gory by nasz
            zwiazek sie rozpadl.. gdyz nie chce tarapatow jakie se robia
            dziewczyny smile Wiec nasza decyzja bedzie zwiazana z dobrem dziecka
            nie decyzja odgorna od kogos.. Takze nie pozwalam zeby jego rodzice
            sie wtracali i takze z gory zapowiedzialam.. nauczylam sie od
            dziewczyn ktore popelniaja wielkie bledy i zachowuja sie dziecinnie
            a pozniej placza i narzekaja. A co do wieku mozesz kochana byc pewna
            ze juz przezylam wiele i jestem przed zawarciem zwiazku
            malzen..Pozdrawiam
            • elif_atalar Re: Religia 21.01.08, 10:57
              Wiesz Ona19, tak sie sklada ze ja przeszlo 4 lata temu zmienilam
              religie i rozumiem ze musi to byc dla Ciebie niezwykle smieszne jak
              piszesz.. Wiedz, ze wiele kobiet dokonuje wlasnego, przemyslanego
              wyboru stylu zycia i wiary i nie ma to nic wspolnego z osoba ich
              meza. Wrzucanie wszystkich do jednego worka jest krzywdzace i mnie
              np. Twoj post nieco dotknal. Jasne, ze znam dziewczyny ktore rzucaja
              wszystko dla ukochanego i postepuja przy tym lekkomyslnie, mecza sie
              potem i zaluja. Nalezy o tym rozmawiac, ale zwazaj na slowa, bo nie
              wiesz kto siedzi po drugiej stronie komputera i nie znasz jego
              osobistej historii.. Czytajac Twoj post odnosze zreszta wrazenie, ze
              lepiej odnalazlabys sie w zwiazku z Polakiem. Na co Ci zwiazek z
              Turkiem, osoba wychowanej w odmiennej kulturze, skoro chcesz
              wszystko w zwiazku postawic na swoim, nie widac tu gotowosci do
              kompromisow. Jestes jeszcze b. mloda i wydaje Ci sie moze ze swiat
              lezy u Twoich stop, ze urobisz chlopaka na swoj sposob, tak ze
              zmieni swoja mentalnosc i np. w ogole nie bedzie bral pod uwage
              zdania swojej rodziny. Jesli naprawde tak uwazasz to znaczy ze slabo
              znasz Turkow i mozesz sie jeszcze bardzo rozczarowac, bo po slubie
              okaze sie, ze rodzina i kultura ma na niego wiekszy wplyw niz
              myslisz, a dotad on po prostu przytakiwal Ci dla swietego spokoju.
              Pozdrawiam.
            • kateoz Re: Religia 21.01.08, 11:29
              no tak,coz tu odpowiedziec.do polemiki sie nie nadajesz ani w
              zwiazku ani na forum.arogancja i zbytnia pewnosc siebie moze cie
              kiedys zgubic.. milosc i wzajemny szacunek polega na zrozumieniu
              wzajemnych kultur i przyzwyczajen ,a nie tylko ocenianiu,ze kobiety
              zdominowane sa slabe,miekkie, wiec nalezy walczyc o wszystko i ze
              wystkimi bo to udowadnie jaka to ja silna nie jestem i nie dam sobie
              w kasze dmuchac nawet jesli moze grozic to utrata osoby ktora
              kocham.
              a z tym wiekem to tylko tak sie zapytalam.moze to wiek twojego
              chlopaka.teraz 16letnie panny tez dezyduja sie na maciezynsto.

              przepraszam nie chcialam nikogo urazic ale smiesznie tak jakos.
              pozdrawiam
              • ona19 Re: Religia 21.01.08, 14:44
                Nie powiedzialam nic nowego.. taka maja opinie polki i rosyjskie
                dziewczyny tam..ze latwo je ulepic i to opinia tureckich rodzin
                ktora slyszalam od nie tylko jednej osoby tam.. az przykro sie
                zrobilo. Byly tez gorsze opinie no ale przemilcze to, zle mnie
                zrozumiano.. wlasnie dla mnie najwazniejsze jest wzajemne
                porozumienie, szacunek do obu kultur a nie tylko jednej. Nie
                kierowalam slow do wszystkich lecz do kobiet ktore rzucaja wszystko
                bez powiedzenia nawet slowa od siebie. Wiec jesli ktos tak bardzo
                wzial slowa do siebie hmmm nie powinien jesli wszystko jest ok. Ja
                tylko nie lubie sluchac tam o polkach, ruskich i ukrainskich
                kobietach bo to bardzo denerwujace jaka niektore kobiety zrobily
                opinie o naszym narodzie, ze nie szanujemy naszych kultur i dla nas
                jets wszystko obojetne.
                • kateoz Re: Religia 22.01.08, 05:04
                  droga ona19.nikt tu sobie niczego do serca nie wzial.dyskutujemy
                  sobie przeciez tylko a dyskusja polega na wymianie pogladow i nie
                  zawsze trzeba sie ze soba do konca zgadzac.Elif powiedziala ci tylko
                  ze od 4 lat jest muzulmanka i zrobila to z wyboru a nie glupoty czy
                  zdominowania.
                  i nie sadze aby spotkala sie z krytyka w zwiazku z tym od innych
                  rodzin tureckich.
                  wiesz mlode dziewczyny czesto mysla uczuciami a nie
                  rozumem.podporzadkowanie sie drugiej osobie w moldym wieku jest
                  popularne na calym swiecie a nie tylko w zwiazkach mieszanych.jasno
                  widac ,ze czujesz sie lepsza od tych rosjanek i ukrainek.
                  jedna z kolezanek tu na forum slusznie spostrzegla, ze twoj chlopak
                  wcale nie musi sie z toba zgadzac nawet jesli przytakuje.moze
                  przytakuje dla swietego spokoju.
                  zreszta moja droga uwierz mi ,ze inny bedzie twoj zwiazek z nim jak
                  zamieszkacie w polsce a inny jesli w turcji.sama dojdziesz do tego
                  na ile upieranie przy swoim bedzie sprytem a na ile glupota.
                  pozdrawiam
                  • lena_i_memo Re: Religia 22.01.08, 18:34
                    czytam i czytam i trochę jestem przerażona Twoim podejściem ona19...
                    nie wiem jak dużo czasu spędziłaś w Trucji, nie wiem jak długo
                    jesteś w tym związku... wiele swoich opini na temat jak widzą nas i
                    inne kobiety z Europy Turcy przedstawiasz przez pryzmat typowo
                    hotelarskich historyjek z miejscowości turstycznych uncertain zakładam, że
                    tam poznałaś ukochanego... mam nadzieję że Towja wiedza o Turcji nie
                    jest oparta tylko na doświadczeniach wyniesionych po tygodniwych
                    wakacjach w Turcji uncertain poznałaś rodziców swojego ukochanego?
                    rozmawiałaś o tym co o Tobie myślą... nie łudź się, dla Twojego
                    faceta zdanie rodziny będzie miało zawsze bardzo duże znaczenie,
                    często większe niż Twoje... podchodzisz do tego związku z dużą
                    ignorancją... uwierz, możesz się gorzko rozczarować... ja także
                    walczę o swoją niezależność, ale nie ignorancją ale zrozumieniem, to
                    że będziesz próbowała na siłę postawić na swoim nie przyniesie nic
                    dobrego... Twój mężczyzna często przytaknie dla świętego spokoju, a
                    potem i tak zrobi tak jak on będzie uważał, bo uzna Twoje upieranie
                    się za fanaberie uncertain...
                    • ona19 Re: Religia 22.01.08, 21:10
                      Racja jak powiedzialas jest to tylko wymiana pogladow.. moje sa
                      takie.. Pozatym jestem w zwiazku 5 lat.. rodzine chlopaka znam
                      bardzo dlugo juz nawet mieszkalismy dluzszy czas ze soba.. I bardzo
                      mnie kochaja jak corke.. Mam duzo przyjaciol tureckich takze mowie
                      juz tym jezykiem.. wiec nie jestem maloletnia jak niektorzy
                      domniewaja.. Napisalam to co zauwazylam na miejscu nie majac zmaiaru
                      nikogo urazic. Moze napisalam to w troszke zly sposob..I nie stawiam
                      wszytskiego na moje, aczej daze do tego aby nikt nie zostal
                      skrzywdzony w zwiazku Pozdrawiam
                    • alexa195 Re: Religia 22.01.08, 21:31
                      Dziewczyny, a coz to Ona19 napisala, zescie takie zbulwersowane smile
                      Wydaje mi sie, ze czytalam uwaznie jej posty i uwazam, ze dziewczyna
                      w wielu kwestiach ma racje. Przynamniej trzezwo patrzy na swoj
                      zwiazek.
                      Mam wrazenie, ze niektore z Was stosuja praktyke "cichego
                      przytakiwania". Moze zle Was zrozumialam, ale odnioslam wrazenie, ze
                      to my powinnysmy byc cihco, uwazac na to co facet mowi, bo rodzina,
                      bo kultura, bo religia... A gdzie w tym wszystkim jestesmy my??
                      Ja zwiazalam sie z mezczyzna, nie z jego rodzina. Nie po to pracuje,
                      mieszkam oddzielnie, by rodzinka mi cokolwiek dyktowala. Owszem,
                      swoj trzy grosze wtraca, ale czy to znaczy, ze musi byc tak jak oni
                      chca? Moj maz nie slucha sie we wszystkim mamy czy taty. Nie raz
                      byly spiecia z tego powodu. I co z tego? Ma swoj rozum, swoje zycie,
                      rodzice sluza doswiadczeniem, ale nie zawsze pasuje ono do naszej
                      mentalnosci. Nie wyobrazam sobie, by zdanie rodziny mojego meza bylo
                      wazniejsze niz moje i na odwrot. Jak i nie wyobrazam sobie by
                      przytakiwal mi dla swetego spokoju, by potem (po slubie??????)
                      wybuchnac. Cos mi sie wydaje, ze kto jak kto, ale to nie Ona 19 moze
                      sie rozczarowac...
                      • kateoz Re: Religia 23.01.08, 06:14
                        co napisala??tylko to,ze ten kto stara sie dostosowac do zycia w
                        turcji poprzez dopasowanie nawet jesli moze pozornie wydac sie
                        zdominowaniem,jest zle postrzegane przez tureckie rodziny jak i
                        przez nia sama.takie wlubienie sie w turka i w jego kulture oznacza
                        zaprzestanie milosci do swojej wlasnej.jednynie poprzez stawianie na
                        swoim mozna uzyskac szacunek.o to caly spor..no ale naszczescie
                        sprawa sie wyjasnila bo jak sama ona19 napisala ,ze moze zle sie
                        wyrazila i nie do konca przekazala co miala na mysli.
                        ja mieszkam ze swoim turkiem pod jednym dachem 3 lata.mamy
                        partnerski zwiazek i jego zdanie jest tak samo wazne jak
                        moje.liczymy sie ze zdaniem rodziny i mojej i jego ale ostateczne
                        decyzje podejmujemy we dwoje.
                        czesto bylo mi przykro i nadal jest i pewnie dlugo jeszcze bedzie
                        jak slysze opinie o zwiazkach polsko tureckich.wstyd mi za nasze
                        panny w tureckich resortach, wiec rozumiem po czesci co ona19 miala
                        na mysli a spotkala sie z oburzeniem tylko i wylacznie dlatego gdyz
                        tu na tym forum "Polonia w Turcji" wypowiadaja sie tylko dzieczyny
                        bedace w powaznych zwiazkach z turkami.
                        a na zakonczenie to powiem wam jedno.Byc moze wsrod turkow nie mamy
                        dobrej opini i mozna sie czasem nasluchac ,ale nikt nie pobije
                        nienawisci jaka polacy darza turkow.ilez to sie nasluchalam ,ze moj
                        turek bedzie mna poniewieral,zabierze dzieci itp itd.a jak mi sie
                        zwiazek za 30 lat rozsypie to bede sluchac A NIE MOWILEM LAM,he
                        he.ze z turkiem sie nie uda.biedna az 30 lat sie meczyla.nigdy nie
                        zrozumiem tego rozumowania ale juz mam znieczulice iwszelkiego typu
                        ataki na moj zwiazek splywaja po mnie jak po kaczce.
                        wiec dzieczyny jakiekolwiek nie jestesmy waleczne czy zdominowane
                        laczy nas milosc do turcji i tyle ile nas tu jest,tyle tez
                        przykladow zwiazkow polki z turkiem.
                        pozdrawiam goraco
                        • alexa195 Re: Religia 23.01.08, 07:50
                          > tylko to,ze ten kto stara sie dostosowac do zycia w turcji poprzez
                          dopasowanie nawet jesli moze pozornie wydac sie zdominowaniem (...)

                          Ja tego tak nie odebralam. Kazda z nas w mniejszym lub wiekszym
                          stropniu MUSI dostosowac sie do zycia w Turcji. Kolezance chodzilo o
                          zapomnienie o swojej kulturze, religii dla milosci, badz swietego
                          spokoju, a to faktycznie nic rozsadnego. Przeciez nie mowila o
                          wszystkich!


                          > takie wlubienie sie w turka i w jego kulture oznacza zaprzestanie
                          milosci do swojej wlasnej.jednynie poprzez stawianie na
                          swoim mozna uzyskac szacunek.

                          Naprawde nie umiem znalezc w jej wypowiedzi takiego postawienia
                          sprawy... Kateoz, zapedzilas sie troche z interpretacja.

                          > wstyd mi za nasze panny w tureckich resortach, wiec rozumiem po
                          czesci co ona19 miala na mysli

                          Mnie w Stambule jedna babka z gory zaliczyla do "tych co
                          przyjezdzaja by ...", a pewna ekspedientka w sklepie na poczatku
                          mojego malzenstwa powiedziala mi, ze jak juz zaplacilam memu mezowi
                          (za slub) to nie mam co liczyc na rozwod... Niestety w ten sposob
                          traktuje sie cudzoziemnki.

                          > spotkala sie z oburzeniem tylko i wylacznie dlatego gdyz tu na tym
                          forum "Polonia w Turcji" wypowiadaja sie tylko dzieczyny bedace w
                          powaznych zwiazkach z turkami.

                          Zdecydowanie nieprawda smile

                          > a jak mi sie zwiazek za 30 lat rozsypie to bede sluchac A NIE
                          MOWILEM LAM,he
                          he.ze z turkiem sie nie uda.biedna az 30 lat sie meczyla.

                          Moi "zyczliwi" tak mowia juz teraz, bo jestem szczesliwa. Bo oni od
                          poczatku mowili ze Turek nie jest zly, mowili tylko ogolnie. Jak
                          przyjechalam do Polski po raz 1. po slubie, to uslyszalam "puscil
                          cie teraz, by pokazac, ze ci niby pozwala na wyjazd". Cokolwiek sie
                          zdarzy zawsze bedzie tak jak oni przepowiedzieli.

                          • stefanya Re: Religia 24.01.08, 18:33
                            Chcialam zapytac Was o religie waszych dzieci? Mam z tym mały
                            problem. Jestem wierzaca ale niepraktykujaca. Moj chlopak tez. Ja
                            mysle ze mozna wychowywac dziecko przkazujac mu tradycje zarowno od
                            matki jak i od ojca nie decyduja sie wcale ktora jest lepsza a ktora
                            nie albo ktora prawdziwsza , mysle tez ze na tej podstawie dziecko
                            jak dorosnie to bedzie moglo samemu sobie wybrac religie ktora chce
                            wyznawac albo i nie. W kazdym badz razie nie decydowac sie na wybor
                            religii zaraz po urodzeniu. Ale widze ze to nie takie proste... u
                            nas jest chrzest. czy wasze dzieci zostaly ochrzszczone?
                            (przepraszam ze tak bezbosrednio o to pytam ale naprawde dreczy mnie
                            kwestia religii od pewnego czasu) U nas chrzest decyduje o
                            przynaleznosci ale w islamie z tego co ja sie orientuje to dziecko
                            zrodzone z muzulmanina automatycznie staje sie muzulmaninem po za
                            tym po urodzeniu ojciec szepcze do ucha dziecka wyznanie wiary i to
                            tez powiedzmy jest przekazaniem dziecku wiary ojca no i jest jeszcze
                            obrzezanie. Tak wiem ze obrzezanie jest nawet bardzo dobra sprawa
                            dla chlopcow i jest medycznie wytłumaczone, nawet czesto wskazane
                            itd itd ale u muzulmanow to niezwykle wazna sprawa zwiaza wlasnie
                            bezposrednio z religia. Wiec co z tym fantem zrobic??? Nie sadze
                            zeby ojciec dziecka zgodzil sie takze na chrzest. A ja mysle skoro
                            moze byc obrzezany to dlaczego nie moze byc tez ochrzszczony? Jak u
                            Was jest?? Jak Wy to rozwiazalyscie???
                            • amw77 Re: Religia 24.01.08, 19:31
                              Nie jest to latwa sprawa ale bliskosc w zwiazku powoduje, ze latwiej
                              mozna pojsc na kompromis. My wlasnie do takiego doszlismy (nasze
                              dzieci beda ochrzczone i obrzezane). Chodzi bowiem o szacunek do
                              religii partnera i jesli mi zalezy, zeby dziecko bylo ochrzczone maz
                              nie moze tego zabraniac i odwrotnie, ja nie moge mu zabraniac
                              obrzezanie (zreszta sama popieram ze wzgledow zdrowotnych).
                              Szanujemy siebie i nasze wyznania i logiczne dla nas oboga jest, ze
                              zadne zabranianie czy sprzeciwy w tej kwestii nie moga miec miejsca.
                              Jesli jednak w jakims zwiazku do tego dochodzi i mamy stawianie
                              partnera przed radykalnymi wyborami typu: "Ty musisz zmienic wiare",
                              albo "nasze dziecko nie bedzie ochrzczone czy obrzezane", wtedy
                              radze sie dobrze zastanowic nad przyszloscia takiego zwiazku.
                              --
                              Pozdrawiam serdecznie, Ania
                              • ona19 Re: Religia 24.01.08, 19:41
                                U mnie w takiej sytuacji dziecko bedzie ochrzczone i obrzezane lub
                                bedzie muzulmaninem ale bez obrzezania, w sumie to jestem bardziej
                                za tym drugim, gdyz nie bardzo przyjmuje do wiadomosci kaleczenie
                                dziecka jesli nie ma takiej potzreby. Wiec napewno bedziemy sie
                                starac aby to dotyczylo zarowno mojej jak i jego religii
                                • bela01 Re: Religia 24.01.08, 21:13
                                  Ja mam ten sam problem...Wlasciwie poza miejscem zamieszkania, ktore ciagle
                                  dyskutujemy, religia dziecka to najbardziej drazliwa kwestia...Moj B. nie zgadza
                                  sie na chrzest.(chociaz jeszcze nie jestesmy malzenstwem, to lepiej chyba takie
                                  sprawy wyjasnic od razu). W zwiazku z tym, na razie mamy impas sad sama nie wiem
                                  jak to ugryzc? Moj B. tez nie praktykuje, pije alkohol itp. Ale dziecko bedzie
                                  wg. niego muzulmaninem "z urodzenia"...martwi sie tylko co bedzie jak sie urodzi
                                  dziewczynka, bo nie wie jak jej przekazywa zasady islamu. to moze ja jej
                                  przekaze zasady katolicyzmuwink hihihsmile
                                  --
                                  bela
                                  • abalko Re: Religia 24.01.08, 21:25
                                    czytalam kiedys komentarz taki (pewna chrzescijank - zona
                                    muzulmanina radzila drugiej zrozpaczonej chrzescijance): dziecko
                                    sobie i tak religie samo wybiera i na ile znam dzieci, jest to
                                    prawda. nie ma o co kopii kruszyc- dziecko tez czlowiek, poczucie
                                    wolnosci ma wlasne i dzielnie o nie walczy. bella , masz ode mnie
                                    maila w sprawie pracy
                                    • alexa195 Re: Religia 24.01.08, 21:52
                                      > gdyz nie bardzo przyjmuje do wiadomosci kaleczenie dziecka jesli
                                      nie ma takiej potzreby

                                      Nie przesadzajmy... Obrzezanie to nie kaleczenie dziecka. ak juz
                                      wyzej ktoras z kolezanek wspominala: o ile jest to wsrod muzulmanow
                                      zabieg tradycyjno-religijny, tak na swiecie jest to zabieg
                                      higieniczny.
                                      Co do religii dziecka - wydaje mi sie, ze dziecko poczatkowo
                                      zaakceptuje taka religie/ swiatopoglad, jaka beda wyznawac jego
                                      rowiesnicy.
                                      • magsen11 Re: Religia 24.01.08, 22:14
                                        Witam!
                                        Jam mam juz dziecko i powiemWamzeprzed urodzeniemgdzy rozmawialismy
                                        na ten temat tez mi nie przeszkadzala kwestia religii, myslalam ze
                                        jak bede go wychwywac to przekaze mu cos od sibie. teraz gdy jestem
                                        juz mama bolin mnie to ze ojciec mojego synka chce przekazacbmu
                                        tylko swoja religie. wiem rownie ze o to boja sie rowniez
                                        dziadkowie. moj maz dostal od nich korepetycje z religi i
                                        podreczniki (tez byl niepraktykujacy). mysle ze jak dziecko
                                        wychowasie w islamie to pozniej nie bedzie myslal o innejsad
                                          • sarlo51 Re: Religia 25.01.08, 05:25
                                            Jak to dobrze ze rozmawiacie przed slubem o religi.Ja mam jusz
                                            wszystko za soba.Jestem mezatka przeszlo 30lat.Wychowalismy dzieci w
                                            katolickiej wiaze.Syn nie jest obrzezany bo jego tato tez nie.Jesli
                                            dzieci wychowasz po katolicku w turcji ono bedzie bardzo duzo
                                            wiedzialo o ojca wiaze.Gdyz jest otoczony kultura i tradycja.Jesli
                                            jest ono wychowane gdzie indziej to napewno nie.Moj maz tylko jeden
                                            chyba jest niepraktykujacy mazlumanin.Wlasnie on pochodzi z
                                            malzenstwa mieszanego.Rodzice dali ojca wiare ale jego nic
                                            nienauczyl.Jego mama nauczyla duzo (prawoslawna).On do dzisiaj woli
                                            mame wiare.Dlatego ze umie i cala rodzina chodzi do kosciola
                                            razem.Obecnie maz chodzi do katolickiego kosciola.Jeszcze jego nie
                                            widzialam zeby poszedl sie pomodlic po mazlumansku.(nieumie).Jak
                                            ktos nie powie o swietach tez nie wie.Przykazdej uroczystosci w
                                            kosciele maz byl dla dzieci.komunia,spowiedz,bierzmowanie i
                                            chrzest.Ostatnio poprowadzil corke do oltarza w dzien jej
                                            slubu.Poplakal sie o corcie.On sam powiedzial przed slubem zostajesz
                                            wiary jakiej jestes.Ja bym nie zmienila. Wychowalismy dzieci 2tak
                                            samo.Corka jest mniej religijna.Ale syn to jusz ina sprawa.Wcale sie
                                            nie spotyka z dziewczynami inej wiary.Jego metalnosc jest taka."Jak
                                            chcesz miec mniej klopotow w zyciu to nie zaczynaj z nimi"Ma duzo
                                            kolegow wyznania mazlumanskiego.Obojetnie ktora dziecko bedzie
                                            mialo to druga strona zawsze cos powie.Spytajcie sie kto daje jesc
                                            temu dziecku?Co komu do tego?Tak maz odpowiadal duzo jego
                                            ludziom.Buzie odrazu zamknely.To nie jest nikogo interes.
                                            Mojego meza kuzyny wszystkie sa urodzone w Istanbul ale ani jedno
                                            nie jest mazlumanin.Kazde jedno wie duzo o tej wiaze.
                                            Jak planujesz mieszkac w Turcji to napewno musisz duzo robic tak
                                            jak oni aby sobie ulzyc w zyciu.Jestem co roku tam to widze duzo.Jak
                                            widza ze maz duzo robi dla mnie.Jak sie dowiedzialy ze wykancza dom
                                            jak ja chce i co chce tak ma byc.Chlopy nie lubialy a kobiety za
                                            zdrosne byly.Jeden powiedzial ze ich kobiety zawsze daja przyklad
                                            zeby braly z mojego meza.
                                            • kateoz Re: Religia 25.01.08, 08:21
                                              ile wypowadajacych sie dziewczyn tyle tez opini.
                                              ja uwazam ,ze wiele zalezy od decyzji gdzie sie po slubie
                                              zamieszka.jesli bedzie to polska to wychowanie dziecka w wierze
                                              muzulmanskiej moze byc ciezkie.polacy malo otwarci sa na "inne".
                                              Poniewaz ja zamieszkam w Turcji zdecydowalam sie zgodzic aby moje
                                              dzieci w dokumentach przejely religie po ojcu natomiast w domu beda
                                              wychowane w dwoch religiach.
                                              Licze sie z tym ,ze po urodzeniu moje zycie sie zmieni.To ja bede
                                              przy dziecku 24 h. i ode mnie zalezy na ile przekaze mu swoj jezyk i
                                              religie.kiedy dorosnie moze zdecydowc ktora religia jest mu
                                              blizsza.w kazdym razie pragne aby jego wiedza na temat obu religii
                                              byla na tym samym poziomie.
                                              najlatwiej byloby gdyby w dokumentach mozna bylo napisac
                                              muzulmanin-katolik : ))
                                              • alexa195 Re: Religia 25.01.08, 10:58
                                                Dla mnie z tego wszystkiego najbardziej niedorzeczny jest wymog dot.
                                                wpisywania religii do dokumentow...
                                                Osobiscie mam szczery zamiar wychowac moje dziecko na wierzace, acz
                                                niereligijne...
                                              • kiranna Re: Religia 25.01.08, 13:10
                                                Przepraszam, ze odpowiem hurtowo wink Ostatnio mam malo czasu na net,
                                                za to mam goscia z POlski smile))

                                                Podzielam zdanie Kateoz. Wiara to sprawa bardzo indywidualna. Jak
                                                zwykle zalecam niegeneralizowanie - bo kazda z nas wyrosla w innym
                                                domu, tak samo nasi partnerzy.
                                                Trzeba wziac poprawke, ze opinie o muzulmanach na tym forum w
                                                glownej mierze opieraja sie na tym, z jakim srodowiskiem mamy do
                                                czynienia na codzien, a te w samym Stambule potrafia sie bardzo od
                                                siebie roznic. To miasto jest przekrojem calej Turcji, postepowej i
                                                konserwatywnej tez.

                                                Ja osobiscie nie dalabym rady zwiazac sie z osoba bardzo religijna,
                                                ktora probowalaby mnie naginac do swoich pogladow. Bez roznicy -
                                                chrzescijanin, buddysta czy muzulmanin. Na szczescie moj malz i jego
                                                rodzina ma zdrowe podejscie do tych spraw - niech kazdy wierzy w to
                                                co chce, innym nic do tego i jak dotad, a znam ich od kilkanastu
                                                lat, ten model sie sprawdza, wiec nie mam podejrzen, ze teraz
                                                przytakuja, a potem "sie zobaczy" wink

                                                Nie bardzo rozumiem tez walke o "rzad dusz" jaka toczy sie w
                                                ostatnich latach w niektorych panstwach, wprowadzanie religii do
                                                przedszkoli, wieszanie symboli religijnych w panstwowych urzedach,
                                                ktore reprezentuja i oplacane sa z podatkow WSZYSTKİCH obywateli -
                                                innowiercy i ateisty tez. Odnosze wrazenie, ze swiat zbroi sie
                                                religijnie, tylko po co? Kto na tym korzysta tak naprawde
                                                (finansowo), bo chyba nie Bog?

                                                Nasze dziecko nie jest ochrzczone, nie bylo tez obrzadkow
                                                muzulmanskich, jakos samo naturalnie tak wyszlo. Postanowilismy, ze
                                                syn sam wybierze kiedys do ktorej religii mu blizej, jesli w
                                                ogole... W naszym domu tematy religijne goszcza niezwykle rzadko i
                                                dotycza zwykle obyczajow swiatecznych, etyki, a nie dogmatow. Dawno
                                                temu ustalilismy z mezem, ze Boga czlowiek wierzacy ma w sercu i nie
                                                musi sie z tym obnosic na lewo i prawo. Wychowujemy syna tak, by byl
                                                dobrym czlowiekiem i szanowal innych, by sie rozwijal duchowo. To sa
                                                nasze priorytety, a nie czy Stworca nazywa sie Bog czy Allah, czy
                                                Jezus byl czy nie Synem Bozym, wazne ze w ogole byl.
                                                W PL zabralam synka do kosciola na koncert organowy i na chrzciny -
                                                podobalo mu sie, pytal o figurki, oltarz. Zwiedzal tez w TR
                                                zabytkowy meczet, gdzie akurat modlila sie grupka ludzi, widzial
                                                modlaca sie babaanne i tez mu sie podobalo wink Jestesmy wiec, mysle,
                                                na dobrej drodze... Przykro byloby, gdyby powiedzial kiedys, ze jest
                                                ateista - ale to tez bylaby jego decyzja i musialabym ja
                                                zaakceptowac, tak jak kiedys rodzice uszanowali moje decyzje, nie do
                                                konca spojne z ich wyobrazeniami wink


                                                Z obrzezaniem sprawa jest troche inna, moim zdaniem. Do zabiegu
                                                zaraz po urodzeniu namawiala mnie nasza tutejsza pediatra, Bulgarka,
                                                chrzescijanka. W USA jeszcze kilkanascie lat temu podobno byl to
                                                zabieg rutynowy u noworodkow, czasem nawet nie pytano rodzicow o
                                                zgode, tak wiec nie tylko Zydzi i muzulmanie sa "inni".
                                                Przeczytalam wtedy sporo publikacji na ten temat, sa plusy i minusy
                                                obrzezania, i troche zaluje, ze nie zrobilismy tego zaraz po
                                                porodzie (coraz popularniejsza forma w TR), by nie pamietal bolu.
                                                Nie z powodow religijnych, lecz medycznych. Teraz zdecydowac sie
                                                jest trudno, gdy dziecko jest male i bardzo wrazliwe na bol, byle
                                                zastrzyk to u nas problem, jednak nieobrzezany chlopak w Turcji moze
                                                miec problemy z rowiesnikami i z kobietami. To moze spowodowac
                                                traume i poczucie nizszosci na cale zycie.... Z kolei obrzezany
                                                mezczyzna moze czuc sie "inny" w Polsce i jesli trafi na prosta
                                                osobe, beda klopoty sad Wiem niestety z doswiadczenia, ze nawet
                                                lekarze potrafia cos nieswiadomie chlapnac pod adresem dziecka
                                                mieszanego... Trudna decyzja, mamy jeszcze pare lat do namyslu co z
                                                tym fantem zrobic wink Na szczescie nie ma konkretnej granicy wieku
                                                na "sünnet". Jesli kategorycznie syn powie "nie", jego sprawa.


                                                To prawda, ze dzieci z ojca muzulmanina maja wpisywane w
                                                dokumentach "islam", ale...o ile, rodzice nie zazycza sobie inaczej.
                                                NİE MA PRZYMUSU BYCİA MUZULMANİNEM W TURCJİ, specjalnie sie o to
                                                dowiadywalismy przy wyrabianiu dla Bartka dowodu.
                                                A propos - od lat mowi sie glosno o tym, ze rubryka "wyznanie"
                                                powinna zniknac z tureckiego kimlika. Jest tam podobno dlatego, by w
                                                razie zgonu wiadomo bylo w jakim obrzadku czlowieka pochowac czy do
                                                jakiego szpitala wyslac po wypadku. Ormianie maja np swoje szpitale,
                                                Zydzi tez maja swoje preferencyjne, gdzie lekarze sa ich wyznania.
                                                Dla niektorych to bardzo wazna kwestia.
                                                Oczywiscie, zawsze istnieje ryzyko, ze dane te zostana wykorzystane
                                                przez osoby niepowolane i za obecnego islamskiego rzadu moze to byc
                                                nawet bardziej prawdopodobne niz poprzednio, ale od 10 lat mam
                                                wpisane "chrzescijanin" w dowodzie i jak dotad nie spotkala mnie z
                                                tego powodu zadna nieprzyjemnosc. Kimlik pokazuje sie tutaj
                                                czesciej niz w Polsce i zauwazylam, ze niektorzy sprzedawcy bez
                                                krepacji czytaja sobie dane czlowieka, co mnie zawsze ogromnie
                                                wkurza. Taki ciekawski, choc w gruncie rzeczy sympatyczny, narod smile

                                                --
                                                wszystkiego dobrego smile
                                                kıranna
                                                • monika.ergun Re: Religia 27.01.08, 13:02
                                                  pani kiranna jak zwykle przepieknie zakonczyla spor o religie ktory
                                                  wlasciwie nie powinien miec miejsca-bo wiara kazdego czlowieka tak
                                                  prywatna sprawa ze absolutnie nie powinnismy sie wtracac. ja tylko
                                                  uwazam ze jesli ktos kocha druga osobe to absolutnie nie powinien od
                                                  niej oczekiwac czy zadac zeby zmieniala dla niego wiare-bo to jest
                                                  juz brak szacunku dla tej niby kochanej osoby oraz jego wiary i
                                                  korzeni z ktorych wyrosl. mojemu mezowi nigdy nawet nie przyszlo do
                                                  glowy zeby ode mnie chciec zmiany wiary-on sam nie przeszdlby na
                                                  chrzescijanstwo wiec jakim prawem mialby oczekiwac ode mnie
                                                  porzucania wiary mojej i moich przodkow. nadchodzace dziecko
                                                  niestety po klotni bedzie mialo wpisane w kimlik islam (ja nigdy)
                                                  ale dlatego ze maz sie boi ze kiedy pojdzie do szkoly to moga go zle
                                                  traktowac-ja jestem duza i umiem siebie sama obronic ale co male
                                                  dziecko rozumie o roznicy wiar?-nic. natomiast popieram obrzezanie
                                                  ze strony higienicznej i mam zamiar przeprowadzic je w ciagu
                                                  pierwszego miesiaca zycia (a ze bede rodzic w polsce juz niedlugo-
                                                  ciekawa jestem jak zareaguje na moja prosbe polski lekarz? wink)
                                                  pozdrawiam serdecznie trzymajcie sie cieplo!
                                                  • dorotakamilozalp Re: Religia 14.01.09, 22:43
                                                    U nas od poczatku mamy do naszych religi duza tolerancje. Maz jest
                                                    zupelnie niepraktykujacym muzulmaninem i jesli chodzi o mnie okazuje
                                                    bardzo duze zrozumienie. Sam nawet chodzi ze mna do kosciola i
                                                    twierdzi ze zarowno jak meczet tak i kosciol to oba dobre miejsca do
                                                    modlitwy.
                                                    Mamy syna i chcemy aby poznal obie religie. Wyrabiajac kimlik synowi
                                                    miejsce na religie zostawilismy puste bo chcemy aby sam
                                                    zdecydowal.Poza tym sadze ze najwazniejsza jest wiara w Boga a nie
                                                    religia.

                                                  • grazynanowa Re: Religia 15.01.09, 07:48
                                                    Dorotko ,my rowniez tolerujemy ludzi innego wyznania,ale w naszym
                                                    przypadku ,moj maz nie jest wierzacym i praktykujacm
                                                    muzulmaninem.Nie widzimy nic zlego w tym, aby nasze dziecko
                                                    (chociaz w kraju muzulmanskim) moglo byc wychowane w innej
                                                    wierze ,to czego sie uczy od nas ,moze byc sprzeczne z tym czego
                                                    ucza w szkole(chodzi mi o religie)
                                                  • sarlo51 Re: Religia 15.01.09, 20:39
                                                    Wychowalismy dzieci jako katoliki.Choc maz bral ich do kosciola
                                                    prawoslawnego w niedziele.Oni zawsze nie mogly zrozumiec dlaczego
                                                    tato w katolickim kosciele modlac sie robi krzyz po katolicku a tam
                                                    troche inaczej.Jednego dnia uczyly dziadkow jak sie trzeba
                                                    modlic.Dziadkowi(mazlumanin)powiedzialy ze on modli sie nie jak
                                                    powinien.Bo Bog jest wysoko i powinien glowe wznosic do gory a nie
                                                    na dol.Dzieci widza troche inaczej religie.Maz jak byl malym
                                                    dzieckiem to jak dziadek sie modlil to on wchodzi jemu na plecy zeby
                                                    jego dziadek nosil.Nic nie nauczyl sie od dziadka, tato tez nie
                                                    nauczyl.Ja nie jestem tak religijna ale zawsze przed spaniem
                                                    przezegnam sie.Dzieci to samo robia, ale syn zawsze jak wychodzi z
                                                    domku rano do pracy.Oni caly czas chodzily do szkoly Katolickiej.
                                                • grazynanowa Re: Religia 09.01.09, 18:37
                                                  Wiem ,ze w Turcji jest obowiazek religi w szkole,nasza coreczka jest
                                                  chrzczona i wychowywana w wierze katolickiej ,czy istnieje jakas
                                                  mozliwosc ,zeby nie miala obowiazku nauki religi?
                                                  • maviboncuk Re: Religia 18.01.09, 20:04
                                                    Mam pytanie o element wpisywania religi do dokumentów. To tylko w
                                                    Turcji sie odbywa, prawda? I kiedy, jak wyrabia sie dziecku paszport?
                                                    Czy jak dziecko urodzi się w Polsce i bedzie zylo w Polsce, tez
                                                    trzeba od razu nadawac mu religie?
                                                    Pytam, bo nie chce mi sie wierzyc ze w UE, a Polska juz w niej jest,
                                                    moze istniec taki wymog?

                                                    Mama tez drugie pytanie, bo czytajac poprzednie watki mam wrazenie ze
                                                    wiekszosc dzieciakow ze zwiazkow Polka-Turek, maja wyznanie
                                                    katolickie. Muzulmanie wierza, ze islam jest najlepsza religia i chca
                                                    tego co najlepsze dla swoich dzieci. Powiedzcie prosze, czy sa
                                                    wierzacy muzulmanie, ktorzy zgodzili sie by ich potomkowie przyjeli
                                                    inna niz islam religie?
                                                  • kiranna Re: Religia 18.01.09, 20:26
                                                    Rubryka "religia" jest tylko w tureckim kimliku (ID), w paszporcie
                                                    nie ma. Juz wiele lat temu mowilo sie, ze miala zostac zlikwidowana,
                                                    bo nie wiadomo do czego ktos moze wykorzystac informacje np. o
                                                    innowiercy, zwlaszcza, gdy do glosu doszli islamisci, ale jak widac
                                                    jeszcze tego nie zrobiono.
                                                    Religie podaja rodzice przy wyrabianiu dziecku dokumentow, nie
                                                    trzeba zadnych poswiadczen, ustne wystarczy. Wiekszosc Turkow jest
                                                    muzulmanami i zdarza sie, ze urzednik z rozpedu wpisze
                                                    dziecku "islam", ale jesli chcesz by bylo inaczej masz do tego
                                                    prawo. Ja mam w dokumentach "chrzescijanin" i nie mialam jeszcze z
                                                    tego powodu nieprzyjemnosci.
                                                    Dziecko urodzone w Polsce i posiadajace tylko polskie dokumenty nie
                                                    ma nigdzie wpisanego wyznania, z tego co mi wiadomo.
                                                    Na ostatnie pytanie ci nie odpowiem, bo oboje z mezem jestesmy
                                                    niepraktykujacy i religia ma dla nas drugorzedne znaczenie. Nie
                                                    mylic z wiara wink Znam rodziny, gdzie dzieci polsko-tureckie sa
                                                    ochrzczone, ale na ile ich tata Turek jest wierzacy i praktykujacy -
                                                    nie mam pojecia.

                                                    --
                                                    Yüzünü güneşe dönen insan gölge görmez...
                                                    wszystkiego dobrego smile
                                                    kıranna
                                                  • maviboncuk Re: Religia 18.01.09, 20:38
                                                    Dzieki Kiranna.
                                                    Pozwole sobie zadac prywatne pytanie, ale nie odpowiadaj jesli nie
                                                    chcesz. Co to oznacza "niepraktykujacy" w stosunku do waszego
                                                    dziecka? Czy po prostu nie poruszacie nigdy tematu religii, nie
                                                    chodzicie do kosciola, nie macie obrazkow itp? Czy wasza rodzina (z
                                                    obu stron) nie probuje "przemycic" religijnosci wzgledem waszego
                                                    dziecka? Jako ze wasze dziecko ma wpisane w dokumentach
                                                    chrzescijanin, ile wie na temat wiary kraju w ktorym sie wychowuje?
                                                    Czy zna tresci modlitw? Jak jest ze swietami? Obchodzicie swieta?
                                                    Po prostu zastanawiam sie jak to dziala, i staram sie wyrobic sobie
                                                    swiatopoglad na ten temat, kiedy przyjda dzieci w naszym malzenstwie.
                                                    Pozdrawiam,
                                                  • kiranna Re: Religia 18.01.09, 23:35
                                                    Odpowiem, bo wiem, ze podobnie mysli sporo osob, ale nie kazdy chce
                                                    czy moze o tym mowic glosno wink W koncu i tak kazdy postapi jak uwaza
                                                    za sluszne, prawda?

                                                    To ja mam wpisane "chrzescijanin" w tureckich dokumentach, nie syn.
                                                    On ma "islam" z rozpedu urzednika i gdy to zauwazylismy maz sie
                                                    wkurzyl, ale musielibysmy pisac podania i czekac na wydanie nowych
                                                    dokumentow, a potem ktos nam powiedzial, ze lepiej by byla
                                                    jakakolwiek religia wpisana niz pusto i tak zostalo. Podobno zawsze
                                                    mozna to zmienic w razie potrzeby.

                                                    Nie tlumaczymy dziecku swiata na sposob religijny, ale wie ze sa
                                                    diably i anioly... z teatrzyku dla dzieci, ktory ogladalismy w
                                                    Polsce. Bog/Allah/Tanrı to dla niego pojecie jeszcze zbyt
                                                    abstrakcyjne i na razie niech tak zostanie, choc samo slowo jest mu
                                                    znane. Na pewno nie zaczne od straszenia gniewem bozym jak nie
                                                    poslucha mamy, tak jak zrobiono to w moim przypadku na katechezie
                                                    ponad 30 lat temu. To najbardziej utkwilo mi w pamieci z tamtych
                                                    lekcji.
                                                    W domu nie mamy "swietych" obrazkow na scianach, podobnie jak w
                                                    Polsce, ale zanim syn sie urodzil kupilam mu zloty krzyzyk tutaj w
                                                    Turcji. Dlatego, ze z tak piekna aranzacja jeszcze sie nie
                                                    spotkalam. Krzyz jest wystylizowany na bicz, ktorym smagano Jezusa.
                                                    Lubie na niego czasem patrzec i jesli syn bedzie chcial go kiedys
                                                    nosic, prosze bardzo, czeka smile

                                                    Dziecko bylo wielokrotnie w meczecie i kosciele, ale nie na mszy
                                                    tylko np. na koncertach organowych albo po prostu wchodzilismy
                                                    popatrzec na wnetrze, bo sama lubie stare koscioly i zabytkowe
                                                    meczety. Widzial nieraz jak modli sie turecka babcia i wie, ze w
                                                    Polsce ludzie modla sie inaczej, absolutnie nie nastawiam go
                                                    negatywnie do spraw religii.
                                                    Nasze rodziny nie probuja "przemycic" tresci religijnych, bo z
                                                    rodzicami mamy ten sam poglad, tak wiec z ich strony indoktrynacja
                                                    nam nie grozi. Ze strony meza tez niektorzy sa niepraktykujacy i
                                                    maja raczej zdrowy stosunek do swojej wiary, znaja tez moje
                                                    stanowisko w tej sprawie. Trudno uwierzyc, ale po 15 lat bycia
                                                    czescia tej rodziny wciaz nie znam niektorych powiedzen z Allahem na
                                                    koncu wink Gdyby ktos mial synowi dzis wytlumaczyc czym jest islam,
                                                    chcialabym by byla to moja tesciowa, ktora choc sama praktykujaca ma
                                                    szacunek do innych religii, wiec wiem ze dziecku krzywdy mentalnej
                                                    nie zrobi.
                                                    Swieta obchodzimy i jedne i drugie i traktujemy je jako tradycje
                                                    rodzinna, okazje do spotkan, itp.

                                                    Przedszkole syna jest mocno swieckie i nie ma tam modlitw czy lekcji
                                                    religii. Dzieci wiedza wiecej o Ataturku niz o Allachu, jestem tego
                                                    pewna, znajac dyrektora wink Rodzice innych dzieci ostro
                                                    zaprotestowali, gdy jedna z mam przyszla po corke w czarnym çarşaf-
                                                    ie. Okazalo sie, ze dziecko jest w tej placowce dzieki swieckiej
                                                    babci, ktora ublagala dyrektora, by przyjal wnuczke, tlumaczac, ze
                                                    corke juz stracila i nie chcialaby by wnuczka poszla w jej slady.

                                                    W szkole podstawowej - pewnie pojdzie na lekcje religii, by nie
                                                    czul sie wykluczony z klasy (w tym wieku to bardzo wazne!), ale to
                                                    zalezy na ile obiektywnie bedzie wykladana. Jesli maja robic
                                                    dzieciom wode z mozgu, pewnie skorzystam z prawa do wypisania z
                                                    zajec. Mam nadzieje, ze nie padnie ofiara ostracyzmu, bo inaczej
                                                    bedziemy musieli albo zmienic szkole albo poddac sie i korygowac w
                                                    domu sad Podobnie postapilabym w Polsce.
                                                    Moim marzeniem jest, by dziecko wybralo kiedys wyznanie w pelni
                                                    swiadomie, o ile w ogole bedzie czulo taka potrzebe wink

                                                    Mysle, ze w malzenstwach gdzie jedna ze stron jest mocno
                                                    zaangazowana religijnie, moga predzej czy pozniej pojawic sie
                                                    dyskusje i naciski, by wychowac dziecko w wierze tej czy innej. My z
                                                    mezem akurat mamy jednakowy stosunek do tych spraw, wiec rzadko
                                                    nawet czujemy potrzebe na ten temat rozmawiac.

                                                    Jesli wejdziesz na forum e-dziecko to tam czesto tocza sie dyskusje
                                                    rodzicow o wychowaniu badz nie w wierze i okazuje sie, ze coraz
                                                    wiecej osob ma podobne poglady. Nie chca rezygnowac z wiary w Boga,
                                                    ale tez juz nie czuja sie czescia wspolnoty KK, szczegolnie w
                                                    swietle tego co sie ostatnio w nim wyprawia uncertain

                                                    --
                                                    Yüzünü güneşe dönen insan gölge görmez...
                                                    wszystkiego dobrego smile
                                                    kıranna
                                                  • grazynanowa Re: Religia 19.01.09, 11:49
                                                    Opisze ,jak to jest u nas,moj maz wierzy rowniez w Boga ,ale nie
                                                    jest praktykujacym muzulmanem ,bo nie identyfikuje sie z ta religia
                                                    absolutnie,urodzil sie w Turcji i nie mial mozliwosci wybrania innej
                                                    religi. Nasze dziecko wychowujemy w wierze chrzescijanskie (bylo
                                                    chrzczone) i tak chcielismy oboje,myslimy ,ze wychowywanie w dwoch
                                                    religiach jest sprzecznoscia ,bo czy tradycyjne wartosci islamu
                                                    dadza sie pogodzic z wartosciami zakorzenionymi w cywilizacji
                                                    europejskiej?pozatym , wierzacy muzulmanie akceptuja tylko jeden
                                                    kierunek zmiany religi ,a mianowicie ,kiedy ktos nawraca sie na
                                                    islam,ostatnio czytalam art.o nauce w muzulmanskiej szkole w
                                                    Londynie,gdzie dzieci ucza sie z ksiazek ,w ktorych chrzescijan
                                                    porownuje sie do swin ,a zydow do malp.Dlatego nie chcemy aby nasze
                                                    dziecko uczylo sie religi w szkole ,chociaz mamy nadzieje ,ze w
                                                    tureckich szkolach nie ucza religi fanatyczni muzulmanie .Kazdy ma
                                                    prawo wyboru i dobrze , w Turcji nie jestes przesladowana za inne
                                                    wyznanie,ale nie zawsze spotykasz sie z tolerancja.Dodam jeszcze ,ze
                                                    moj maz nie zmienil pogladow dla mnie,juz za nim mnie poznal ,mial
                                                    inne poglady religijne to tez, zadecydowalo w duzym stopniu ,ze
                                                    jestesmy razem ,mamy rowniez zdrowe podejscie do religi katolickiej
                                                    (radia Maryja nie sluchamy)smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka