Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Polonia   Polonia w Turcji   Re: fitness w Istanbule

Re: fitness w Istanbule

Autor: miss.ladybird 30.10.09, 20:37
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Tematem watku jest co prawda fitness w Stambule, ale ja akurat mieszkam w Izmirze i chce sie z Wami podzielic moimi spostrzezeniami dotyczacymi fitnessu w tym miescie i w klubie do ktorego chodze. Dodam jeszcze ze sport jest moja ogromna pasja i wlasciewie to pod kazda postacia go uwielbiam!

Moze zaczne od tego ze od 2,5 miesiaca chodze do duzego klubu fitness (w supermarkecie Kipa w dzielnicy Balcova) no i niestety jestem zawiedziona. Wtrace tylko, ze na tyle co dowiedzialam sie od znajomych, ktorzy znaja inne kluby, to jest to najlepsze miejsce w Izmirze. W klubie maja jednoczesnie salon z roznymi sprzetami jak bieznie, rowerki, atlasy, i poza tym sale w ktorych odbywaja sie zajecia grupowe. Ceny sa tu naprawde kosmiczne, i kolejna sprawa to koniecznosc wykupienia karnetu dlugoterminowego, promowany jest tenroczny! Jak dla mnie to dosc przebigly i nieladny sposob na zwiazanie klienta z klubem, przeciez nikt z nas nie wie co sie wydarzy za rok, a wiazanie sie na tak dlugi okres czasu jest pewnym ryzykiem. Poza tym ja srednio raz na 3 miesiace latam do Polski i nie chce zeby moj zaplacony czas mi przepadal. W koncu po dlugich pertraktacjach udalo mi sie kupic karnet 3 miesieczny- wejscia wolne od poniedzialku do piatku od 10 do 17, i w weekendy caly dzien- a cena karnetu wyniosla 350 ytl. Dla zainteresowanych dodam ze cena karnetu open 3 miesiecznego (czyli tez po 17) 500 ylt.
Bylam bardzo zdeterminowana zeby sie w turcji "ruszac" i dlatego zgodzilam sie na takie warunki. Kolejna sprawa, ze chcialam najpierw zobaczyc jak sa prowadzone zajecia, zorinetowac sie czy mi to pasuje czy nie, ale nie bylo mozliwosci wykupienia pojedynczego wejscia. tak tylko dodam, moze sa zainteresowani, ze karnet roczny kosztuje 1200 ytl! Powiem tylko dla porowanania ze w Polsce, w warszawie, chodzilam do bardzo fajnego centrum fitness i za kernet open miesieczny placilam 150zl! no wiec jest pewna roznica. a zajecia w polsce byly prowadzone naprawde super, bardzo profesjonalnie. Nparwde tesknie za warszwskimi zajeciami i tu w turcji docenilam ich klase.

No i jakos bym te pieniadze odzalowala gdyby zajecia byly fajne, ale niestety sie rozczarowalam. Jak sie zapisywalam, to zapewniano mnie ze wszytskie zajecia grupowe sie odbywaja (aby rozpoczac zajecia niezbedne jest przyjcie 3 osob), poinformowano mnie, ze tylko sporadycznie jakies sporty walki nie znajduja odpowiedniej liczny chetnych i w zwiazku z tym lekcja sie nie odbywa. Niestety tu niespodzianka, zajecia bardzo rzadko sie odbywaja i gdyby nie to ze mam kolezanke Rosjanke, z ktora sie umawiamy na konkretne dni i godziny to jeszcze rzadziej dochodzilyby do skutku.

no i teraz moja opinia co do samych zajec. prowadzone sa bardzo chaotycznie, rzadko kiedy rozpoczynaja sie rozgrzewka, a jezeli to jest ona traktowana bardzo po macoszemu. W polsce kazde zajecia oprocz pilatesu, jogi i strechingu zaczynaly sie rozciaganiem dynamicznym a konczyly rozciaganiem statycznaym. Same zajecia, to wszytsko zalezy od typu lekcji, dodam tylko ze w tym moim centrum fitness jest moze ze 20 typow roznych zajec grupowych, ale jest to chyba tylko taki chwyt marketingowy zeby bogato plan wygladal. Moze podam przyklad- pilates ma tak naprawde malo co wspolnego z pilatesem, przypomina polskie TBC, nie wiem moze wy widzialyscie pilates z hantlami??? ale mi sie zawsze wydawalo ze w pilatesie jesli uzywa sie przyrzady to raczej gumy, pilki, wykonuje sie cwiczenia na matach... tu przypomina cwiczenia kondycyjno-wzmacniajace. czasem jest bardzo podobny do polskiego ABT, no wiec nigdy nie wiadomo czego sie spodziewacwink
No i jest cardioSTEP, ale choreografia jest taka sama przez 2 tyg! w tym czasie odbywa sie okolo 15 lekcji. wiec chodze tylko raz na 2 tyg, bo strasznie nudne jest gdy juz sie zna choreografie czekac az nauczy sie grupa co w wiekszosci zajmuje 30 minut, no i jest juz wlasciwie po lekcji...
Nazwy zajec nie okreslaja tego co sie bedzie dzialo... jedynie po spinningu i gymsticku wiem czego sie spodziewac.
No i kolejna uwaga zajecia zgodnie z regulaminem klubu maja trwac 45 minut, ale tu niestety kolejna niespodzianka- rzadko kiedy trwaja tyle czasu. na ogol 30 minut, ale zdarzalo sie ze 20 minut. jak dla mnie to niepowazne!
No i jeszcze a propos samych instruktorow. W porowaniu z polskimi to mam wrazenie ze oni malo sie znaja na tej "robocie". np. w czasie zajec instruktorka nie koryguje wykonywanych przez nas cwiczen. w polsce instruktorzy do ktorych chodzilam krazyli po sali, zwracali uwage jak prawidlowo wykonywac cwiczenia, zeby np nie obciazac kolan czy kregoslupa. tu nigdy sie z tym nie spotkalam. no i taka ciekawostka z moich obserwacji- instruktorki tureckie malo cwicza w trakcie lekcji- w polsce to rowno z grupa wykonuje sie powtorzenie, tu instruktorka pokaze cwiczenie i pozniej sobie siada na macie i czeka liczacwink

no to chyba na tyle co do fitnessu. wyszlo na to ze strasznie narzekamwink no ale taka prawda, jestem wymagajaca i nie lubie byc niemilo zaskakiwana. Mimo wszytsko staram sie chodzic 3-4 razy w tygodniu, ale jak skonczy mi sie karnet, to jestem zdecydowana ze nie wykupie nowego. Bede cwiczyc w domu z Cindy Crawfordwink

Ciekawa jestem jak wy oceniacie zajecia w waszych klubach, moze poleciecie jakies centrum fitness w Izmirze...

pozdrwaiam wszytskichsmile
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.