To chyba ten klub:
www.sportspark-izmir.com/ Wygląda całkiem imponująco,
ale jak to w Tr bywa klub ma przede wszystkim wyglądać, a dopiero potem
reszta..Fitness to w Tr rozrywka dla bogatych, a Turczynki to miałam wrażenie
przychodzą tam głownie po to, żeby znaleźć męża lekarza albo biznesmena hihi
Z tym pilatesem z hantlami...może to taka turecka innowacja
Co do długości zajęć to naprawdę skandal...nie dość, ze płacić jak za woły to
jeszcze zajęcia skracają...Moze jednak po 3 mies. spróbujesz innego klubu?
Co do instruktorek...hehe no przecież wiadomo, ze to leniwy naród jest

Jak
kiedyś zapytałam dlaczego tam nikt nie jeździ na rowerze to odpowiedziano mi: a
po co się przemęczać, skoro można jeździć na skuterze. Albo druga odpowiedz:
polska to kraj rozwinięty, europejski, wiec jest kultura jazdy na rowerze, w Tr
nie ma..pewnie..Lepiej w samochód wsiąść
Ja niestety nie miałam okazji chodzić w Tr na zajęcia grupowe, chodziłam jedynie
na siłownię. Byłam strasznie ciekawa jak wyglądają zajęcia w grupie, ale
niestety nie miałam okazji się przekonać.
Wiem, ze w Stambule pracuje sporo zagranicznych instruktorów (np. Rosjanki,
Angielki..), wiec może i poziom jest bardziej wyrównany.
Nie wiem jak w innych miastach, ale w Stambule jest co takiego jak fitness ( i
nie tylko) za darmo. Choć może tylko dla Turków? To cos w rodzaju projektu
edukacyjnego, można się zapisać na jeden dowolny "kierunek" w tym na fitness:
ismek.ibb.gov.tr/portal/basinbultenleri.asp?HaberReg=388&p=10
ismek.ibb.gov.tr/portal/bransgurupliste.asp?GurupNo=9