Już od dłuższego czasu da się zauważyć co dzieje cię na stacji, myślę że większość się ze mną zgodzi..,chodzi mi o to że to nie jest budka z piwem a stale widać tam meneli pijących( a przeważnie stali bywalcy z osiedla), o ile wiem to nie jest miejsce do spożywania alkoholu, albo idzie się do kościoła albo z kościoła (jak kto woli), albo z dziećmi na plac zabaw a z tyłu co..."pijoki topólkowskie"...,myślę że właściciel powinien zainteresować się tym co się tam dzieje i jeszcze jedno pijanym przecież nie sprzedaje się alkoholu, a tam się to zdarza nagminnie, może jakaś interwencja władz potrzeba.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.