Ostatnio przeczytałem w pomorskiej, jak wójt w liście do prezydenta ubolewa nad nadmiarem obowiazków a brakiem wystarczajacych dotacji. Przecież prezydent takich listów nie czyta,raczej jego kancelaria odnotowuje takie pismo i wkłada do segregatora i na tym droga listu się kończy, o czy wie także wójt. Ale wszak kampania trwa 4 lata, więc taki list trzeba napisac i poprosic redaktorkę Młodecką by koniecznie o tym napisała w gazecie, niech ludzie wiedzą jaki to wójt zatroskany o losy gminy. A może zamiast pisac listy, trzeba by się wziąc do roboty, troche pomyślec.Nie utrzymywac nauczycieli na fikcyjnych etatach, może szkoła w Czmaninie potrzebuje innych rozwiązań. Jednak dopłaca sie do oświaty ale nie ze swoich, bo elektorat trzeba jakoś w ryzach utrzymac.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.