Dodaj do ulubionych

Na wesoło))))))))

25.02.07, 17:25

Malinowska przychodzi do perfumerii i pyta:
Czy są perfumy o zapachu komputera?
Słucham? -odpowiada ekspedientka.
Chcę by mąż zwrócił wreszcie na mnie uwagę.
Edytor zaawansowany
  • nowyxxl 25.02.07, 20:00
    W parku siedzi parka na ławce
    Dziewczyna szepce chłopakowi na ucho
    Połóż rączkę na mym łonie
    Chłopak się pyta pocichu
    A co to jest mymłon
  • sauber1 26.02.07, 18:41
    Siedzi babcia na ławce, jasiu tez nielubi ciastek, jaki z tego morał?
    - Nie stawiaj roweru koło lodówki bo zaleje ci piwnicę.

    - czy oby nieprzesadziłem??? )))))))
  • nowyxxl 26.02.07, 19:36
    Nie przesadziłeś rower można postawić,a z piwnicy może być basen kryty.
    Nawet powiatowy zostanie im kasa
  • sauber1 26.02.07, 20:00
    nowyxxl napisał:

    > Nie przesadziłeś rower można postawić,a z piwnicy może być basen kryty.
    > Nawet powiatowy zostanie im kasa

    A widział Ty mięso u wilka w zapasie???
  • asia174 26.02.07, 20:10
    Na lekcji biologii pani pyta się Jasia:
    - Co to jest?
    - Szkielet.
    - Czego?
    - Zwierzęcia.
    - Ale jakiego?!
    - Nieżywego!
  • asia174 26.02.07, 20:11
    W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym
    momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę:
    - Co tam pani ma?
    - Dzidziusia.
    - A kocha je pani?
    - Oczywiście.
    - To dlaczego je pani zjadła?
  • sauber1 26.02.07, 20:27
    Kogut przyjechał pewnego razu do miasta. Staje przed sklepem w którym smażą się
    kury na rożnie, i myli sobie:
    - No ładnie! Karuzela. Solarium. A we wsi nie ma do kogo nawijać!!!
  • szarotka72 26.02.07, 22:35
    Dziennikarz pyta przechodnia na ulicy:
    -Co dostał pan na ostatnie urodziny?
    -Dziecko mi się urodziło.
    -To musiał pan być bardzo szczęśliwy...
    -Średnio.Żona złożyła się na prezent z sąsiadem.
  • sauber1 27.02.07, 00:16

    >Tato, dlaczego idziemy do tego sklepu na zakupy tak późno?
    Tata:Nie gadaj tyle, tylko piłuj kłódkę !!!
  • nowyxxl 26.02.07, 22:56
    Mamusiu czy diabeł jest mężczyzną?
    Nie,jest o wiele gorszy.
    Wiedziałem!!jestkobietą.
  • szarotka72 26.02.07, 23:02
    Nauczyciel napisał na tablicy wzór chemiczny.
    -Małgosiu,co oznacza ten wzór?-pyta.
    -Mam to na końcu języka...
    -Wypluj natychmiast!To kwas siarkowy!

  • sauber1 27.02.07, 00:11
    Jaś dostał na urodziny wykrywacz kłamstw i zapytał mamy:
    -Mamo! Co to jest?
    -Wykrywacz kłamstw.
    -A jak to działa?
    -Jeśli ktoś skłamie to robi: Pip!
    -Mamo! Dostałem dzisiaj szóstkę w szkole!
    Pip!!!
    No jak ja byłam w szkole, to miałam same szóstki.-opowiada mama
    Pip!!!
    Nagle do pokoju wchodzi tata i mówi:
    -A jak ja byłem w szkole...
    Pip!!!
  • szarotka72 27.02.07, 00:19
    Synu po co Ci ta szyba?
    -pyta ojciec Jasia.
    -Będę robił szybowiec
    -odpowiada Jasio z entuzjazmem.
    -A skończyłeś czołg,który robiłeś tydzień temu?
    -Nie,bo gąsienice czuły się już nie najlepiej.
  • sleep3 27.02.07, 12:44
    wpada do baru niemiecka mysz i krzyczy do kelnera:
    - dawaj jedno piwo!!!
    na to kelner wycierajac kufel mowi:
    -moge ci dac pol piwa bo pod barem spi kot!
    -no dobra, wypije i spadam
    Po chwili wpada do baru francuska mysz i krzyczy do kelnera:
    - kielisze wina dawaj!!!!
    na to kelner wycierajac kieliszek mowi
    -moge ci dac polowe kieliszka bo pod barem spi kot!
    -no dobra, wypije i spadam
    Wpada do baru polska mysz i krzyczy do kelnera:
    - setke wodki!!!!
    na to kelner wycierajac kieliszek mowi:
    -moge ci dac piecdziesiatke bo pod barem spi kot!
    po krotkim namysle mysz mowi:
    -dawaj jeszcze dwie setki i budz skur..syna!!!!!!!!!!

  • sauber1 27.02.07, 20:26
    Jak na wesoło to na wesoło, właśnie tu dla tego jestem często, tu naprawdę jest
    wesoło i bardzo przyjemnie, taka miła rodzinna atmosfera i to za sprawą ludzi tu
    będących, którzy w bardzo prosty sposób, piszą szczerze od serca same miłe
    słowa, często przekazując bardzo ważne problemy okolicy, bawiąc się przy tym
    sami, bawią innych. Niby nic, a tworzymy jakieś małe forum, ktoś kto wpada tu z
    doskoku nie wie o co chodzi, nie widzi awantur bluzgów, kłótni, awantur idzie
    dalej i bardzo dobrze. Bawmy się na wesoło ))))))
  • szarotka72 27.02.07, 20:37
    Sauber,nie przesadzaj z tą ilością ludzi.
    Ile gmina liczy osób? Trochę ich jest,tutaj jednak mało.
    A to z różnych powodów.
    Zgadzam się z Tobą ,że jest tu przyjemnie,ale czy zawsze tak będzie?
  • szarotka72 27.02.07, 20:40
    Kowalski spotyka księdza:
    -Te buty to zamszowe? - pyta zaciekawiony.
    -Skąd. Za swoje kupiłem
    odpowiada ksiądz wyrażnie urażony.
  • sauber1 27.02.07, 21:05
    szarotka72 napisała:


    > Zgadzam się z Tobą ,że jest tu przyjemnie,ale czy zawsze tak będzie?

    Nie wiem zobacz? )))))
  • szarotka72 27.02.07, 23:54
    sauber1 napisał:

    > Nie wiem zobacz? )))))

    Znowu mam patrzeć w gwiazdy?
    Sprawdziłam:
    Powiedziały,że nie wiedzą ))))))
  • sauber1 27.02.07, 23:58
    szarotka72 napisała:

    > Znowu mam patrzeć w gwiazdy?
    > Sprawdziłam:
    > Powiedziały,że nie wiedzą ))))))


    Nie tylko gwiazdy mówią do człowieka, czasem inny człowiek ))))))))
  • szarotka72 28.02.07, 00:20
    sauber1 napisał:

    > Nie tylko gwiazdy mówią do człowieka, czasem inny człowiek ))))))))

    Dokładnie, ale dałeś się nabrać na gwiazdy ))))))
  • sauber1 28.02.07, 00:23
    szarotka72 napisała:


    >
    > Dokładnie, ale dałeś się nabrać na gwiazdy ))))))

    Czego się nie robi dla przyjemności)))))
  • szarotka72 28.02.07, 00:33
    sauber1 napisał:

    > Czego się nie robi dla przyjemności))))

    A czego się nie robi?
  • sauber1 28.02.07, 00:35
    szarotka72 napisała:


    >
    > A czego się nie robi?

    Wielkich oczu ))))
  • nowyxxl 28.02.07, 18:57
    Mamo jezdem w ciąży-mówi córka
    Kochana!!!!za dwa tygodnie matura,
    a ty mówisz jezdem
  • sauber1 27.02.07, 23:42
    Tata zabrał Jasia do zoo. Zbliżają się do klatki z tygrysami, tata mówi:
    - Jasiu nie zbliżaj się bardziej do tych tygrysów.
    - Tato ja im nic nie zrobię.
  • nowyxxl 27.02.07, 22:50
    Ojciec z Jasiem są w kościele.
    Ksiąc czyta intencję mszalne.
    Za duszę śp.Jana i Jakuba.
    Tato uciekamy bo jeszcze nas zadusi-woła Jasio
  • sauber1 27.02.07, 23:40
    Jaś odmienia rzeczownik "kot" przez przypadki:
    - Mianownik : kot.
    - Dopełniacz: kota.
    - Celownik: kotu.
    - Wołacz: kici, kici.
  • sauber1 27.02.07, 23:52
    i na temat )))))
    Idą sobie Jaś i Małgosia. Jasiu mówi:
    - Może pójdziemy na skróty przez las?
    A Małgosia:
    - Eee, dzisiaj mi się spieszy...

  • sauber1 28.02.07, 00:37
    Idzie Jasio z babcią przez park. W pewnym momencie babcia mówi:
    - Zobacz Jasiu, pająk je biedronkę.
    - A co to jest dronka?
  • nowyxxl 01.03.07, 17:48
    O nie zidentyfikowanych włosach panią zatrzymał
    policjant-czy wie pani ,że tą ulicą można jrżdzić
    tylko w jednym kierunku ??
    A czy ja jadę w dwóch?
  • szarotka72 01.03.07, 20:31
    -Jasiu co przyniosłeś w tym futerale na skrzypce?
    -dziwi sie nauczycielka.Przecież to karabin!
    -Ale heca! Tata robi napad na bank ze skrzypcami!
  • nowyxxl 01.03.07, 21:16
    Wiesz Ada- mówi przez telefon Monika do koleżanki
    Ja i Jacek kochamy się .
    -To nie mogłaś zadzwonić jak już skończycie
  • szarotka72 01.03.07, 21:21
    Nowy,chyba ta naprawa nic nie zmieniła w twojej głowie.
    Może do poprawki?
  • szarotka72 01.03.07, 21:25
    Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce cygaro.
    -Skąd się wzięło to cygaro?-wypytuje żonę.
    -Nie mam pojęcia!-odpowiada zdziwiona żona.
    -Z Hawany człowieku! Z Hawany!
    -rozlega się stłumiony głos z szafy.
  • nowyxxl 01.03.07, 21:48
    szarotka72 napisała:

    > Nowy,chyba ta naprawa nic nie zmieniła w twojej głowie.
    > Może do poprawki?
    Postawiłaś złą diagnozę
    to musi być coś innego.
    Chyba zmienie diagnostę#
    Ona-o czym myślisz?
    On- o tym samym co ty...
    Ona- Ty świnio!!!
  • szarotka72 01.03.07, 22:12
    -Mamo,czy to prawda,że Bóg nas karmi?
    -Prawda synku.
    -A bocian przynosi dzieci?
    -No pewnie,że bocian!
    -To po co trzymamy w domu tatusia?
  • szarotka72 01.03.07, 22:17
    Nowy,napisz jak masz na imię, bo tak się żle pisze.
    Km - powiedziała.Ona Ci postawi odpowiednią diagnozę,
    na Twoja próżność.Myślę,że się nie pomyliłam.
  • nowyxxl 01.03.07, 22:27
    szarotka72 napisała:

    > Nowy,napisz jak masz na imię, bo tak się żle pisze.
    > Km - powiedziała.Ona Ci postawi odpowiednią diagnozę,
    > na Twoja próżność.Myślę,że się nie pomyliłam.
    Wiesz że wszyscy się znamy, a ja nie chcę kłamać
    miłej nocki xxl
  • szarotka72 01.03.07, 22:48
    nowy napisał:

    >Wiesz że wszyscy się znamy,a ja nie chcę kłamać

    No nie wiem,nie byłabym taka pewna czy wszyscy?
    O mnie nic nie wiesz a piszesz,że wszyscy.
  • sauber1 02.03.07, 06:33
    szarotka72 napisała:


    >
    > No nie wiem,nie byłabym taka pewna czy wszyscy?
    > O mnie nic nie wiesz a piszesz,że wszyscy.

    A nawet jak nie to co stoi na przeszkodzie żeby tak??? Miłego dnia))))))))
  • nowyxxl 02.03.07, 18:52
    Polityk z pierwszej półki pyta się
    profesora Miodka-czy słowo szachuje
    jest odpowiednie?
    -Ja na pana miejscu-mówi profesor-
    użył bym słów
    zamknąć się panowie
  • szarotka72 03.03.07, 14:16
    Rybak złowił szarą rybkę:
    -Puść mnie! - słyszy cichutki głosik z wiaderka.
    -A co będę z tego miał? - pyta rybak.
    -Nie zaoferuję Ci fortuny,bo jestem tylko szarą rybką.
    -Za to dam Ci dobrą radę:
    -Nie chodż tak często na ryby, rogaczu!
  • szarotka72 03.03.07, 18:57
    sauber1 napisał:

    > A nawet jak nie to co stoi na przeszkodzie żeby tak??? Miłego dnia))))))))

    Nic.Do miłego)))))))))
  • sauber1 03.03.07, 20:07
    szarotka72 napisała:


    > Nic.Do miłego)))))))))

    Chętnie bym tu dziś popisał ale dobrze że w kolejkę w padłem dzięki dobranocce i
    dostałem się do neta na momencik, pozdrowienia dla wszystkich. Bawcie się
    ładnie i tak na wesoło ))))))))
  • nowyxxl 03.03.07, 22:15
    Rozmawiają dwaj koledzy.
    Co tam u ciebie?
    Ożeniłem się.
    I co dobrze?
    Nie narzekam.
    A ten siniak to skąt?
    A to-? to jak narzekam.
  • szarotka72 05.03.07, 12:57
    Rybak złowił złotą rybkę.
    -Puść mnie,puść rybaku,a spełnię
    - Twoje najskrytsze życzenie -prosiła złota rybka.
    Rybak nie namyślał się długo.Będąc jeszcze w wojsku
    pisał listy do kącika złamanych serc
    zaczynające się od słów:
    -Mam najkrótszy narząd płciowy w całej kompanii-
    -napiszcie, co robić?
    -przypomniał sobie o tym i krzyknął na cały głos do rybki:
    -Chcę mieć ( ) do samej ziemi.
    -Zawirowało,błysnęło,huknęło,rybak obudził się i zobaczył:
    -że ma trzycentymetrowej długości nogi.

    Morał: jeśli złowisz *złotą rybkę*, sprecyzuj dokładnie
    swoje życzenie, inaczej możesz znależć się
    w podobnej sytuacji jak rybak...
  • nowyxxl 05.03.07, 21:12
    Przychodzi baba do lekarza.
    -I co mi jest panie doktorze?
    -nic poważnego ,musi pani tylko zażywać
    witaminy i ciepło się ubierać!
    Po powrocie do domu mówi mężowi-
    Ten nowy lekarz jest wspaniały,
    na moją chorobę zalecił mi
    jeść dużo owoców i nosić futro z norek
  • szarotka72 13.03.07, 09:03
    -Jest pan ojcem dwójki dzieci-mówi jasnowidz.
    -Tak pan myśli? - zaśmiał się mężczyzna.
    Jestem ojcem trójki dzieci.
    -Tak pan myśli?- zaśmiał się jasnowidz.
  • nowyxxl 13.03.07, 21:07
    Dobry-jak w kabarecie spóżniłem się z cha cha cha.
    Po trzecim czytaniu-chyba obniża mi się iloraz?
    Coś takiego jak w tym dowcipie o blądynkach.
    Czemu są takie krótkie???
  • nowyxxl 15.03.07, 21:44
    nowyxxl napisał:

    > Dobry-jak w kabarecie spóżniłem się z cha cha cha.
    > Po trzecim czytaniu-chyba obniża mi się iloraz?
    > Coś takiego jak w tym dowcipie o blądynkach.
    > Czemu są takie krótkie???Zapomniałem dać odpowieć.
    By faceci je zrozumieli
  • nowyxxl 13.03.07, 21:44
    Wieczorem na ławce przed klasztorem siedzą dwie siostry.
    rozmawiają patrząc w gwieżdziste niebo-
    -Zobacz siostro jak miło
    -one świecą
    -i my świecą.
  • szarotka72 15.03.07, 16:47
    O zwierzętach.
    Przechwala się trzech myśliwych.
    Pierwszy z nich:
    -Ja to byłem w Afryce i polowałem na lwy!
    Drugi mówi:
    -A ja to byłem na Alasce i polowałem na łosie!
    Na to trzeci:
    -Panowie,a ja byłem w Norwegii...
    -A fiordy Ty widziałeś?- pytają go tamci dwaj?
    -Fiordy!? Panowie,fiordy to mi z ręki jadły.
  • szarotka72 15.03.07, 16:50
    O policjantach.

    W nocy policjant wraca do domu i mówi do żony:
    -Napadła mnie banda chuliganów ,ale jednego tak
    kopnąłem,że mu kredki z tornistra wypadły.
  • sauber1 15.03.07, 17:22
    Czterech facetów gra w parku w brydża. Podchodzi do nich policjant i mówi:
    - Fajna gra! Mogę popatrzeć? Może się nauczę?
    - Siadaj pan.
    Po kilku minutach:
    - Wiecie co? Już umiem! Tym razem rozdajcie karty na pięciu!
  • sauber1 15.03.07, 17:25
    Policjant podchodzi do płaczącego na ulicy chłopca.
    - Dlaczego płaczesz?
    - Bo się zgubiłem.
    - A gdzie mieszkasz?
    - Nie wiem. Przedwczoraj przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania.
    - To powiedz chociaż, jak się nazywasz!
    - Nie pamiętam. Wczoraj mama znowu wyszła za mąż...
  • sauber1 15.03.07, 17:28
    Policjant zatrzymuje auto prowadzone przez staruszkę.
    - Przekroczyła pani sześćdziesiątkę!
    - Ależ skąd. To ten kapelusz tak mnie postarza.
  • nowyxxl 15.03.07, 21:33
    Mały Jasio pyta się mamy.
    -Mamo,po co ty się maluiesz?
    -Żeby ładnie wyglądać-odpowiada mama.
    -A kiedy to zacznie działać?-pyta Jasio.
  • sauber1 15.03.07, 21:57
    Rozprawa w sadzie. Zeznaje oskarżony (myśliwy):
    - Mowie sobie - pójdę zapolować. Wyglądam przez okno - śniegu od cholery, wiec
    pociągam z piersiówki, biorę strzelbę i wychodzę. Idę sobie przez las, zimno jak
    cholera, wiec sobie pociągam z piersiówki i szukam zwierzyny. I tak sobie idę,
    idę, pociągam z piersiówki, żeby wiedzieć jak daleko zaszedłem, aż tu nagle
    patrzę, a na drzewie siedzi kukułka i kuka, no to wypaliłem.
    Zeznaje poszkodowany (jąkała):
    - I-Ide S-Sobie p-przez l-las, aż n-nagle w-widz-dze, idzie p-pijan-ny
    m-mys-sliw-wy i s-strze-eela. N-no to wl-laz-zlem na d-drzewo i k-krzy-ycze:
    KU...KU...KU...KU...KU... RWA NIE STRZELAJ!...


  • sauber1 17.03.07, 01:17
    Nowy Jork. Pitbull rzuca się na małą dziewczynkę. Młody człowiek ratuje ją i
    unieszkodliwia psa. Widzi to policjant z NYPD. Podchodzi i mówi:
    - Jest pan bohaterem. Jutrzejsze gazety napiszą: „Nowojorczyk ratuje małą
    dziewczynkę”.
    - Ale ja nie jestem z Nowego Jorku - odpowiada mężczyzna
    - Nie szkodzi. Gazety napiszą: „Bohaterski Amerykanin ratuje małą dziewczynkę”.
    - Ale ja nie jestem Amerykaninem.
    - To skąd pan jest? - pyta policjant
    - Z Palestyny.
    Gazety następnego dnia napisały: „Islamski terrorysta zamordował amerykańskiego
    psa”.


    A tego z pod Piły na M F, a tak miało być pięknie , dobrze że jest chociaż
    śmiesznie
  • szarotka72 17.03.07, 15:06
    Kobieta kupiła na targu chleb i śledzie.
    -Ile płacę?
    -Czternaście.
    -Dlaczego czternaście? Myślałam,że jedenaście.
    -Chleb kosztuje siedem,śledzie też siedem,to razem czternaście.
    -Nie wiem jak pan to liczy? ale dla mnie to jedenaście.
    Niech pan posłucha: ja mam czworo dzieci z pierwszego małżeństwa,
    mój mąż też ma czworo dzieci ze swojego pierwszego małżeństwa,
    a po ślubie przybyło nam jeszcze troje dzieci.
    Każde z nas ma więc siedmioro dzieci.
    Stąd wiem,że siedem i siedem to jedenaście.
  • nowyxxl 28.03.07, 00:12
    Prezydent L W przychodzi z całą rodziną do kościoła i siada w dwóch pierwszych
    ławkach.Po chwili przychodzi staruszka z laseczką i staje obok ławki Wałęsy
    trzęsącą się ręką trzyma laskę stukając o posadzkę w kościele.
    Wałęsa się zdenerwołał i szepce do babci- Babciu gumke,gumke założyć trzeba
    -na to babcia-gdy byś ty synu gumkę zakładał,to ja bym dzisiaj miała gdzie
    siedzieć
  • szarotka72 28.03.07, 00:25
    Czy to było w Katedrze Oliwskiej?
  • sauber1 28.03.07, 09:33
    czy to jest, a raczej było wesołe, ale było, historia dawnych czasów

    Jaka jest różnica między Polską a Japonią.
    Japonia jest krajem kwitnącej wiśni, natomiast Polska kwitnącej lipy.


    Czym się różni konstytucja polska od amerykańskiej?
    Właściwie niczym, bo obie gwarantują wolność wypowiedzi, tylko polska nie
    gwarantuje wolności po wypowiedzi.

    Jaka jest różnica między demokracją a demokracją socjalistyczną?
    Taka, jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym.

    Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego ogłosiło konkurs na najlepszy dowcip
    polityczny. Wyznaczono nagrody:
    I – pięć lat obozu pracy,
    II – trzy lata,
    III – dwa lata.
    Przyznanych będzie również kilka nagród pocieszenia – od roku do sześciu
    miesięcy obozu pracy.

    Jaka jest rola związków zawodowych w kapitalizmie?
    - Mają bronić robotników przed ustrojem.
    A jaką spełniają rolę w socjalizmie?
    - Odwrotną niż w kapitalizmie

    Jaka jest stała cecha gospodarki PRL?
    Przejściowe trudności.


    Kiedy w Polsce będzie dobrze?
    W 1983 roku. Bo wtedy Związek Radziecki skończy 65 lat i jest nadzieja, że
    przejdzie w stan spoczynku.


    Jaka jest różnica między stanem wojennym, a wojną?
    Na wojnie prawo do strzelania mają obie strony.


    Dlaczego rząd Jaruzelskiego strzela do robotników?
    Bo głównym celem rządu socjalistycznego zawsze jest robotnik.


    Dwóch Polaków - to nielegalne spotkanie.
    Czterech - nielegalny wiec.
    Dziesięć milionów - garstka ekstremistów.



    Co to jest krótkie, fajne i do siedzenia?
    Dowcip polityczny.

    Partia jest konsekwentna.
    Gdy mówi, że nie da – to nie da.
    Gdy mówi, że da – to mówi.





    fragmenty z starekawaly.w.interia.pl
    Prawie, czyni różnicę







  • nowyxxl 30.03.07, 00:04
    szarotka72 napisała:

    > Czy to było w Katedrze Oliwskiej?
    U św.Brygidy.
    Rozmawiają koleżanki o wczasach.
    Jak tam Jolka było na wczasach.
    Stosunkowo dobrze,
    a pozatym kiepsko
  • szarotka72 30.03.07, 17:40

    > szarotka72 napisała:
    >
    > > Czy to było w Katedrze Oliwskiej?

    > nowyxxl napisał:

    > U św.Brygidy.

    Lechu ma bliżej do Katedry niż do św.Brygidy.
  • nowyxxl 01.04.07, 23:40
    szarotka72 napisała:
    > > nowyxxl napisał:
    >
    > > U św.Brygidy.
    >
    > Lechu ma bliżej do Katedry niż do św.Brygidy.
    Tak,ale u Brygidy był gościem u ks. Jankoskiego
  • sauber1 02.04.07, 00:01
    Co sądzimy o pomyśle wprowadzenia godzinnej przerwy na "drzemkę" w pracy?

    Przy obiedzie Schmitz dosiada się do Nowaka, który już jadł i mówi "mahlzeit"
    (czytaj "malcajt" i oznacza to mniej więcej "smacznego")i co my na to???
    Mahlzeit po polskiemu to będą jaja ;))))))))
  • sauber1 04.04.07, 12:18

    wódkę można pić w dwóch wypadkach: gdy jest zakąska i gdy jej nie ma.
  • sauber1 04.04.07, 12:20
    Idzie sobie dwóch pijaczków przez tory. Nagle jeden mówi do drugiego:
    - Patrz stary, jakie te poręcze niskie... A schody jakie długie!
    - Nie martw się! Winda już jedzie!
  • nowyxxl 04.04.07, 23:40
    Prawdziwy pijak pije tylko-z okazji,przy okazji i bez okazji.
  • sauber1 04.04.07, 23:45
    Prawdziwych "Cyganów" już nie ma, wyjechali za granice tam gdzie łatwiej da się
    żyć, a to działa jak jak barometr.
  • szarotka72 05.04.07, 13:24
    - Kto to jest psycholog?
    - Psycholog jest to taki człowiek,który zadaje
    Ci dziesiątki pytań za pieniądze,
    - pytań, które żona zadaje Ci za darmo.
  • sauber1 07.04.07, 00:19
    szarotka72 napisała:

    > - Kto to jest psycholog?
    > - Psycholog jest to taki człowiek,który zadaje
    > Ci dziesiątki pytań za pieniądze,
    > - pytań, które żona zadaje Ci za darmo.


    Czy oby na każde zadane, znajdzie sie zawsze sensowna odpowiedź?
  • sauber1 10.04.07, 00:19
    Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety
    poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, że
    zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w
    konfesjonał i zawołał:
    - Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą!
  • szarotka72 10.04.07, 15:37
    Biedny Przewodnik,sam jeden i 40 kobiet(gospodyń wiejskich)!
  • sauber1 11.04.07, 07:45
    Dziewczyna do chłopaka:
    - Jest 5 miejsc, gdzie chciałabym ciebie czule całować!
    - Jezu, gdzie?- pyta on, w najwyższym stadium podniecenia.
    - W Paryżu, na Hawajach, na Florydzie, w Rzymie i Hollywood...

  • sauber1 11.04.07, 16:10

    Wpadła bomba do piwnicy , napisała na tablicy "SOS", głupi pies, tam go nie ma,
    a tu jest, jeden oblał sie benzyną, drugi dostał w łeb c y t r y n ą, albo Miś
    Uszatek to był cham, miał pół gieta spalił sam, Oma de, oma de, omadeodeo THC,
    ale o co chodzi , kto jest w stanie zrozumieć 6-lataka???. A niech pisze
    sam..........
  • szarotka72 14.04.07, 07:21
    - Dlaczego uczeni ludzie kłaniają się bogatym
    - nigdy odwrotnie?
    - Bo uczeni ludzie znają wartość pieniądza,
    - a bogaci nie znają wartości wiedzy.
  • sauber1 19.04.07, 22:00
    a może jakiś świński dowcip typu "Zabłocki pośliznął sie na mydle"
  • sauber1 27.04.07, 00:00
    Jestem pierwszy!!! Proponuję założyć forum w Sadłogu, mam pomysł, ale o tym sza,
    narazie
  • szarotka72 27.04.07, 00:20
    Kaczki - kwaczą,
    Krowy - ryczą,
    Świnie - kwiczą,
    A Zieloni się zielenią z bezradności!
  • sauber1 27.04.07, 08:31
    -Panie doktorze już piąty dzień z kolei na nic nie mam ochoty, co to może być?
    - zapewne piątek
  • sauber1 27.04.07, 22:17
    Jednak nie ma jak życie na wesoło;)))

  • szarotka72 30.04.07, 06:51
    Trzech ślepców wybrało się na spacer:
    -Po drodze spotkali słonia i próbowali ocenić to,na co wpadli?
    -Ten,który złapał za ogon - mówił,że to lina,
    -Ten,który złapał za trąbę - powiedział,że to wąż,
    -Ten,który złapał za nogę - twierdził,że to drzewo.

    Morał:

    Nie poruszaj się w obecnych czasach po omacku - miej oczy szeroko otwarte:-)))))))
  • nowyxxl 08.05.07, 23:06
    Miłować bliżnich
    nie potrafię z dala
    Z bliska zaś nie mogę
    żona nie pozwala.
  • nowyxxl 24.05.07, 23:18
    Kim będziesz Jasiu-pyta się pani-jak dorośniesz
    Krawcem proszę pani.
    A dla czego tak sądzisz.
    Bo właśnie wczoraj udało mi się przyszyć guzik do dziurki.
  • nowyxxl 13.09.07, 21:57
    " Żeby w Polsce było normalnie,
    nie potrzeba nam geniusza,
    a tym bardziej dwóch "
  • sauber1 30.09.07, 22:59
    Dziadek z babcią siedzą przed kominkiem. Babcia proponuje:
    -Może byśmy się jakiegoś winka napili?
    Dziadek schodzi do piwnicy, bierze pierwszą lepszą butelkę i czyta: koń jak.
    Zadowolony zanosi butelkę do góry. Wypijają najpierw po kieliszku, potem całą
    butelkę. Dziadek rzuca się na babcię, namiętnie ją całuje, rozbierają się i
    kochają cały wieczór, noc, dzień i następną noc. Po igraszkach dziadek sprawdza
    butelkę i czyta dalej: koń jak nie może, jedną łyżkę na wiadro wody.
  • carolla88 04.10.07, 14:01
    Idzie sobie zając przez las i krzyczy:
    -Wyruchałem lwicę, wyruchałem lwice!!!!!!!!
    Spotyka go niedżwiedź
    -Zając nie mów tak, bo przez to wszyscy będziemy mieli kłopoty a i tak nikt ci w
    to nie uwierzy!!!
    Ale zając jak zając idzie i dalej krzyczy swoje. Spotkał jeszcze lisa i
    wiewiórkę wszyscy mówią mu to samo. A głupi zając i tak idzie i krzyczy
    -Pier**liłem lwice!
    Nagle spotyka lwa. Lew się wkurzył i gania go po lesie.m Zając schował się do
    wydrążonego pnia, a lew poleciał za nim. Niestety duży zwierz zmieścił się tylko
    do połowy i utknął...Zając wyszedł więc ze środka, podszedł lwa od tyłu.
    Rozejrzał się i mówi:
    -NO KU*WA W TO, TO JUŻ MI NIKT NIE UWIERZY!
  • sauber1 06.10.07, 00:33
    Do eleganckiej restauracji wchodzi damulka, siada przy stoliku i u
    kelnera zgiętego w ukłonach zamawia kawę. A gdy ją już dostaje
    kilkakrotnie podnosi do ust i krzywiąc się z niesmakiem opuszcza na
    dół. W końcu woła kelnera i zniesmaczona mówi
    - Kelner, ta kawa cuchnie brudnym hu..m!
    Ten podnosi filiżankę ze stolika, kilkakrotnie wącha i odstawia
    mówiąc:
    - Pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę.

  • carolla88 04.10.07, 14:07
    Przychodzi facet z pracy, patrzy a tu jego blondi:) żona gotuje. Dochodzi go
    zapach smażonego mięska. Zbliża się...patrzy i mówi:
    -No nie! Metalową łyżką po teflonie!!!!!!!????????
    Na co żona odpowiada:
    -Sam jesteś poteflon!!!
  • sauber1 05.10.07, 20:36
    Na medycynie odbywały się ćwiczenia z mikroskopem. Studenci mieli obserwować
    próbki własnej śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę na próbkę
    spermy. Panienka, gdy spojrzała przez mikroskop zgłupiała i zawołała profesora.
    Profesor przyłożył oko do mikroskopu i zapytał:
    - Czy myła pani dzisiaj zęby?
  • sauber1 05.10.07, 20:43
    "Polski minister udał się w oficjalną podróż do Francji. Jednym z punktów wizyty
    była kolacja u francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z
    obrazami wielkich mistrzów na ścianach, pyta się, jak on zapewnia sobie taki
    poziom życia ze skromnej pensji urzędnika republiki.
    Francuz zaprasza go do okna:
    - Widzi pan tę autostradę?
    - Tak.
    - Ona kosztowała 20 miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25, a różnicę
    przekazała mi. Dwa lata później minister francuski udaje się do Polski i
    odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy podjeżdża pod domostwo ministra,
    jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac jaki widział w życiu. Pyta od razu:
    - Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, że prowadzę książęce życie, ale w
    porównaniu do pana... Polski minister podchodzi do okna:
    - Widzi pan tam autostradę?
    - Nie.
    - No właśnie"
  • carolla88 08.10.07, 09:02
    Na łące w pobliżu torów siedzi byk z zającem. Zając jak to zając :) lata jak
    głupi i nagle przejechał pociąg i...ciach! Uciął zającowi uszy. Stoi byk i się
    śmieje:
    -Zając ty taki szybki i pozwoliłeś żeby ci pociąg uszy upier**lił!!!
    A zając wkurzony, stanął na przeciw bykowi, patrzy się na niego, myśli:) i mówi:
    - A ty masz takie wielkie jaja i dałeś sobie rogi przyprawić?!
  • sauber1 11.10.07, 16:45
    Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
    - Panie doktorze, ciągle mnie do seksu ciągnie. Mam już czterech mężów i
    rozglądam się na piątym, sześciu kochanków, ja już tak dłużej nie mogę...
    A lekarz odpowiada:
    - Czy pani brom brała?
    A blondynka:
    - Nie, no właśnie jeszcze dziś nie brombrałam...
  • zauber07 28.10.07, 12:29
    WESOŁYCH ŚWIĄT..
  • sauber1 28.10.07, 13:31
    zauber07 napisał:

    > WESOŁYCH ŚWIĄT..

    Wesołego Helloween i do bardziej przyjaznego wizerunku dyni, ale czy to u Nas
    kiedyś sie przyjmie???
  • stanislaw0074 03.06.08, 12:59
    - Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to
    czego napije się baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi
    przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.
    - Wody! - odkrzykują słuchacze.
    - Tak! A dlaczego?
    - Bo baran!
  • stanislaw0074 10.06.08, 18:42
    Pewne małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w
    hotelu. Z samego rana chcieli opuścić hotel i poprosili rachunek za dobę
    hotelową. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, ze rachunek opiewa na zawrotną sumę 3000 zł.-
    - Dlaczego tak dużo, przecież spędziliśmy tu tylko kilka godzin?
    - pyta mąż.
    - To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
    Małżeństwo żąda spotkania z dyrektorem. Dyrektor spokojnie wysłuchuje zażaleń i
    stwierdza:
    - Prosze panstwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposażony w kilka
    basenow, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium. Wszystko to było do
    Panstwa dyspozycji.
    - Ale my z tego nie skorzystalismy!
    - Ale mogli Panstwo! I za to prosze zapłacić.
    Mężczyzna wreszcie wyciaga z portfela 300 złotych i wręcza dyrektorowi.
    - Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
    - Zgadza się.
    - Obciażyłem Państwa rachunkiem opiewajacym na 3000 zł.Gdzie jest
    pozostała kwota?
    - Pozostałe 2700 potrąciłem sobie za przespanie się pana z moją żoną,
    mówi mężczyzna.
    - Ale ja nie spałem z Pana żoną! - krzyczy oburzony dyrektor.
    - Cóż,całą noc była do Pana dyspozycji !!!
  • sauber1 08.01.08, 18:48
    zauber07 napisał:

    > WESOŁYCH ŚWIĄT..

    Dzięki, Wszystkiego Dobrego w Nowym 2008 Roku. Sprzyjających wiatrów i
    szybkiego wyjścia z meandrów codzienności, kolego. Wiara czyni cuda ...
    --
    Der gestirnte Himmel über mir und das moralische Gesetz in mir.
    — Immanuel Kant
  • sauber1 17.01.08, 12:15
    Zapytano kiedyś Stalina:
    "Co zrobić z pisarzem X. Oskarżają go o trockizm, ale są dowody jego
    niewinności. Jak rozwiązać ten problem?"
    Stalin odpowiedział:
    "Jest człowiek - jest problem. Nie ma człowieka - nie ma problemu
    --
    Der gestirnte Himmel über mir und das moralische Gesetz in mir.
    — Immanuel Kant
  • wsk18 17.01.08, 19:21
    sauber1 napisał:

    > Stalin odpowiedział:
    > "Jest człowiek - jest problem. Nie ma człowieka - nie ma problemu
    tu się z Tobą nie zgodzę chociaż u ruskich wszystko było możliwe
    dzisiaj ludzie odchodzą,a problemy zostają.no ale zdarzyły się
    rzeczy których nawet Zwjązek Radziecki nie przewidział
  • sauber1 18.03.08, 11:13
    zauber07 napisał:

    > WESOŁYCH ŚWIĄT..

    :)))) odkupisz mi kota, nikt chyba się Ciebie nie spodziewał, dzięki wzajemnie :)))
    --
    "Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś"
  • sauber1 20.12.08, 19:46
    --
    TEŻ
    > WESOŁYCH ŚWIĄT :)
  • sauber1 29.12.07, 02:34
    Blondynka pyta się drugiej Blondynki:
    -Jak spędziłaś Sylwestra?
    -Sam poszedł.

    --
    Kiedy idziesz do ZOO, zawsze bierz z sobą coś dla zwierząt - nawet jeżeli
    wszędzie wiszą tabliczki z napisem "NIE KARMIĆ...". Na pewno nie powiesiły ich
    zwierzęta.
  • nowyxxl 02.01.08, 22:03
    sauber1 napisał:

    > Blondynka pyta się drugiej Blondynki:
    > -Jak spędziłaś Sylwestra?
    > -Sam poszedł.
    BŁĄD-sam zszedł jak zrobił co trzeba.
  • sauber1 11.01.08, 17:09
    Panie doktorze, co to może być? Trzeci dzień z rzędu i nie chce mi się pracować.
    - Pewnie środa!
    --
    Der gestirnte Himmel über mir und das moralische Gesetz in mir.
    — Immanuel
  • andreas077 23.01.08, 11:13
    Zamienię 36-letnia żonę na dwie po 18.
  • nowyxxl 26.01.08, 20:10
    andreas077 napisał:

    > Zamienię 36-letnia żonę na dwie po 18.
    Dobrze się zastanów,wiesz ile wydałem na dzisiejszą studniówkę,a co
    dopiero na dwie.No i mierz siły na zamiary, bo ile można??(:)
  • sauber1 27.01.08, 16:26
    Nastolatka wraca nad ranem do domu. Mama jej otwiera, a ona kręcąc majtkami na
    palcu mówi:
    - Mamo, nie wiem co to za sport, ale to będzie moje hobby.


    --
    Ciekawe na ile, jeżeli w ogóle, uchylanie się przed obowiązkiem podatkowym jest
    działaniem o charakterze korupcyjnym ?
  • sauber1 27.01.08, 16:30
    Mama wchodzi do pokoju córki i znajduje list na łóżku...

    Droga Mamo:
    Nareszcie koniec szkoły. Dla mnie już na zawsze. Jestem od dawna zakochana i
    postanowiliśmy z moim chłopakiem wreszcie "się urwać". Wiem, że Tobie się to nie
    spodoba, ale on jest taki słodki! Te jego tatuaże i percing na każdym skrawku
    ciała... A ten jego motocykl! Ali (tak nazywa się mój miły) twierdzi, że jazda
    na nim w kasku to grzech. Ali jest kompletnie na moim punkcie zwariowany. Mówi,
    że go uratowałam, bo ten alkohol by go w końcu zabił... Aha, i najważniejsze.
    Będziesz miała wnuka! Tak się cieszę! Kolega Alego ma gdzieś w lesie drewnianą
    chatkę. Trzeba ją wyremontować i nie ma w niej światła ani wody, ale to będzie
    nasz nowy dom. Nie martw się! Będziemy mieli z czego żyć. Ali ma kapitalny
    pomysł. Będziemy uprawiać marihuanę i sprzedawać ją w mieście. Ma być z tego
    kupa forsy. Tak się cieszę!
    I nie martw się, proszę. Wkrótce będę miała 14 lat i naprawdę mogę na siebie
    sama uważać. Mam tylko nadzieję, że szybko pojawi się ta szczepionka przeciwko
    AIDS. Alemu bardzo by to pomogło...

    Twoja ukochana córeczka.
    P.S. Wszystko bzdura! Jestem u Krychy i oglądamy telewizję. Chciałam Ci tylko
    uświadomić , że są gorsze rzeczy niż to świadectwo, które znajdziesz na nocnym
    stoliku. Buziaczki!
  • wsk18 01.02.08, 19:11
    Co macie dobrego- pyta się gość kelnerki
    Charakter proszę pana :)
  • sauber1 02.02.08, 02:24
    Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:
    - Co robisz??
    - Kopie grób dla mojej złotej rybki.
    - Ale czemu taki duży?
    - Bo jest w twoim pier...nym kocie!
    --
  • wsk18 02.02.08, 20:09

    czy byłeś choć raz innego zdania niż twoja żona
    oo tak wiele razy, tylko ona otym niewie
  • sauber1 02.02.08, 22:49
    W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki. Miasto - Cieszyn.
    - Aniu, co robi twój tata?
    - Jest nauczycielem w przedszkolu.
    - A ile zarabia?
    - 760 zł.
    - A mama?
    - Mama jest bibliotekarką i zarabia 640zł.
    - To ile wynosi wasz budżet?
    - 1400 zl miesięcznie.
    - Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
    - Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł,mama pracuje w
    izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz budżet wynosi
    9000zl miesięcznie.
    - Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić...
    - Chy mnie to boli, przynajmniej żyjemy jak ludzie...
    --
    Ciekawe na ile, jeżeli w ogóle, uchylanie się przed obowiązkiem podatkowym jest
    działaniem o charakterze korupcyjnym ?
  • sauber1 05.02.08, 02:55

    Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieść mocz
    do analizy. Gość się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał
    jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwóch dniach przyszedł po
    diagnozę. A brzmiała ona następująco:
    - Córka jest w ciąży, żona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się
    tylko do wymiany a pan niech przestanie walić konia w wannie to nie będzie pana
    bolał łokieć...
  • sauber1 13.02.08, 07:48
    Biznesmen mówi swojemu koledze, że jego firma szuka nowego księgowego.
    - A nie zatrudniliście nowego kilka tygodni temu? - pyta kumpel.
    Biznesmen na to:
    - Jego też szukamy.
  • andreas077 17.02.08, 03:16
    Hrabia z hrabiną siedzą w salonie. Hrabia czyta gazetę, hrabina wyszywa. W
    pewnym momencie hrabina puściła bąka . Skonfudowana spojrzała na hrabiego i prosi:
    - Hrabio, niech to zostanie między nami.
    Hrabia spojrzawszy na hrabinę znad okularów i machając przed nosem gazetą rzecze:
    - Wolałbym, żeby się rozeszło...

    Londyn, 18 wiek, jeden z pierwszych biegów ulicznych.
    Temu niecodziennemu zjawisku przypatruje się hrabia
    ze służącym.
    - Janie, co to za zbiegowisko?
    - To wyścig, panie hrabio. Ludzie się ścigają.
    Ten, który dobiegnie pierwszy, zostaje zwycięzcą i dostaje
    nagrodę pieniężną.
    - Rozumiem. To w takim razie po co biegną pozostali?

    Do pokoju hrabiego wchodzi lokaj i mówi:
    - Panie hrabio znowu przyszedł ten żebrak który twierdzi, że jest pana bliskim
    krewnym i że może tego dowieść.
    - To chyba jakiś idiota?
    - Ja też tak pomyślałem, ale to jeszcze nie dowód!
  • andreas077 23.02.08, 22:08
    "Straż Pożarna. Dzwoni telefon.
    Dyżurny:
    - Słucham?
    - W zeszłym roku posadziłem sobie konopie indyjskie. Wyrosły takie jakieś
    cherlawe, żadnego speeda nie dają...
    - Dokąd dzwonisz, palancie! - denerwuje się dyżurny. Dzwoń na policję do sekcji
    narkotyków - tam Ci pomogą.
    I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek telefonu:
    - A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że
    nawet pojęcia nie masz!
    - Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję!
    I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon:
    - Sam jesteś palant! Nie odkładaj słuchawki... Dzwonię... bo u sąsiada chałupa
    się pali... A jak przyjedziecie, zaczniecie biegać z tymi swoimi wężami...
    patrzcie pod nogi... nie zadepczcie.."
    ________________________________________________________________

    "Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do
    kierującego akcja podchodzi jakiś facet:
    - Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
    - Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a
    sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście
    osób... trwa reanimacja...
    - Szesnaście osób?!?! Przecież tam był tylko ochroniarz!
    - Skąd pan wie?! Kim pan jest???
    - Kierownikiem tego prosektorium..."
  • sauber1 15.03.08, 17:16
    Student oblewa kolokwium z logiki. Mówi do profesora: to bez sensu, pan się na
    mnie uwziął! Sam pan coś z tego rozumie?
    Profesor: Oczywiście, wszystko - inaczej nie byłbym profesorem.
    Student: Skoro tak pan twierdzi, to zadam panu pytanie - jeśli pan na nie
    odpowie wpisze mi pan dwóję. Ale jeśli nie będzie pan znał odpowiedzi, wpisze mi
    pan "celujący".
    Profesor: Dobrze, idę na taki układ.
    Student: A zatem: co jest legalne ale nielogiczne, nielegalne ale logiczne oraz
    ani logiczne ani legalne?
    Profesor zastanawiał się, zastanawiał i nie umiał odpowiedzieć na pytanie.
    Wpisał studentowi ocenę celującą i zaraz potem zadzwonił do swojego najlepszego
    studenta z tym samym pytaniem.
    Ten odpowiedział natychmiast: Pan ma 63 lata i 35-letnią żonę, jest to legalne
    ale nielogiczne. Pana żona ma 23-letniego kochanka - jest to co prawda logiczne,
    ale nielegalne. Pan wpisuje kochankowi swojej żony do indeksu "celujący", mimo
    że nie powinien był zaliczyć przedmiotu - i to jest ani logiczne ani legalne...

    Teraz to samo pytanie do Ciebie: Co u Ciebie jest legalne ale nielogiczne,
    logiczne ale nielegalne i ani logiczne ani legalne...? Coś Ci przychodzi do głowy?
    Nic?

    To tu masz odpowiedź:
    Legalne jest to, że siedzimy tu i pracujemy - ale nielogiczne. Logiczne jest, że
    się przy tym wygłupiamy i zajmujemy dowcipami - ale nielegalne. Natomiast ani
    logiczne ani legalne jest, że nam za to płacą... :)))))))))))))))))))))))))))))
    --
    "Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś"
  • sauber1 16.03.08, 07:50
    Jaskiniowiec wezwał do swojej jaskini dentystę żeby fachowo usunął mu bolącego
    zęba. Dentysta wyjmuje z walizeczki dwie maczugi: małą i dużą. Jaskiniowiec pyta:
    - Do czego służy ta mała maczuga?
    - Do usunięcia zęba.
    - A ta duża?
    - To środek uśmierzający ból. Proszę pochylić się i skierować głowę w moją stronę.
    =====================================================================
    Oto ona. Czeka. Prowokuje do działania. Teraz wszystko zależy od Ciebie. Zegnij
    ciało w pałąk i ugnij kolana. Obejmij ją mocno z obu stron. Podwiń nogi i wsuń
    się w wolną przestrzeń pod nią. Przylgnij do niej udami. Nie rozluźniając
    uścisku, wykonaj kilka płynnych, posuwistych ruchów. Wepchnij się głębiej. Teraz
    przytul ją mocno do piersi. Przesuń się nieco w prawo. I jeszcze trochę. Dobrze!
    Naprzyj całym ciałem. Masz ją na wprost - zimną, nieustępliwą... Nie przejmuj
    się! Jesteś panem sytuacji. Jeszcze tylko kilka intensywnych ruchów i... możesz
    sobie pogratulować!
    Udało Ci się usiąść za kierownicą małego Fiata!
    --
    "Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś"
  • malpiatka90 16.03.08, 23:34
    www.darmowy-rapishare.pirotechnika-profun.info/
  • andreas077 17.03.08, 02:51
    Cześć. Mówi John. Prawdopodobnie jestem w domu, ale unikam rozmowy z kimś, kogo
    nie lubię. Zostaw wiadomość - jeśli nie oddzwonię, to znaczy, że mowa była o tobie.

    Jeżeli masz złą wiadomość, nagraj ją teraz. Jeśli wiadomość jest dobra -
    zaczekaj na sygnał.
    --
    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
  • porada-2 17.03.08, 09:14
    Cześć John.Tu Mary. Niestety nie mam dobrych wiadomości dla Ciebie.
    Nie lubię "takich" facetów, jak Ty!!! Przesyłam Ci jednak swoje
    pozdrowienia, bo taka już jestem :-)))
  • andreas077 17.03.08, 09:24
    Miłego beztroskiego tygodnia życzę, u mnie też nie jest inaczej :)))
    --
    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
  • sauber1 17.03.08, 04:47
    malpiatka90 napisała:

    > www.darmowy-rapishare.pirotechnika-
    Bardzo proszę w ramach rewanżu, ot i taka prawda, czasem myśli nie w odpowiednią
    stronę skierowane , ale taka choroba na szczęcie nie boli :)))
    pl.youtube.com/watch?v=sn6qRFaShEw&feature=related
    --
    "Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś"
  • porada-2 17.03.08, 12:04
    Przychodzi facet do sklepu i prosi sexy kierowniczkę o zatrudnienie.
    Kierowniczka przyjmuje go do pracy i pyta, jakim wynagrodzeniem
    byłby zainteresowany. Facet odpowiada, iż ma "pewne" problemy i
    dlatego najbardziej byłaby mu na rękę zapłata w naturze.
    "O, to świetnie, proszę pana. Jestem przyzwyczajona do takiej formy
    wynagrodzenia. Z niejednym pracownikiem już się tak rozliczałam.No
    więc umowa stoi - odpowiada zadowolona kierowniczka - może pan
    zawsze zabierać do domu wszystkie te warzywa i owoce, które nie
    zeszły w ciągu dnia. W ten sposób ja pozbędę się nieświeżego
    towaru, a pan będzie miał zapłatę w naturze". :-)))))))))))))
  • porada-2 17.03.08, 17:35
    Sauber napisał- "Legalne jest to, że siedzimy tu i pracujemy - ale
    nielogiczne. Logiczne jest, ż
    > e
    > się przy tym wygłupiamy i zajmujemy dowcipami - ale nielegalne.
    Natomiast ani
    > logiczne ani legalne jest, że nam za to
    płacą... :)))))))))))))))))))))))))))))"

    Nic z tego nie rozumiem??? To nie logiczne. Możesz wyrażać się
    jaśniej. Czasami trudno za Tobą nadążyć.
  • sauber1 18.03.08, 00:08
    porada-2 napisała:

    > ...Nic z tego nie rozumiem??? To nie logiczne. Możesz wyrażać się
    > jaśniej. Czasami trudno za Tobą nadążyć.

    I ja to doskonale rozumiem, czasem sztuką jest słuchać rozumnie człowieka, nie
    doszukiwać sie podtekstów, co ja tu mogę więcej rozjaśnić, poza tym że wkleiłem
    dowcip, ja go rozumiem, a wiem też i tafia sie tak, że ludzie dwa razy śmieją
    sie z dowcipu ... , po co sobie łamać zmysły, kiedy życie takie proste, jak
    rzeczywista oczywistość. Serdecznie Pozdrawiam :)))
    --
    "Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś"
  • porada-2 18.03.08, 08:13
    Dowcip zrozumiałam, nie jestem przecież taka tępa. Nie zrozumiałam
    jedynie tego, co jest dopisane pod dowcipem, czyli:
    " Teraz to samo pytanie do Ciebie: Co u Ciebie jest legalne ale
    nielogiczne,logiczne ale nielegalne i ani logiczne ani legalne...?
    Coś Ci przychodzi do głowy?
    Nic?
    To tu masz odpowiedź:
    Legalne jest to, że siedzimy tu i pracujemy - ale nielogiczne.
    Logiczne jest, że się przy tym wygłupiamy i zajmujemy dowcipami -
    ale nielegalne. Natomiast ani logiczne ani legalne jest, że nam za
    to płacą... :)))))))))))))))))))))))))))))"
    Możesz to wyjaśnić? Ktoś Ci za to płaci???
  • sauber1 18.03.08, 08:31
    porada-2 napisała:


    > Możesz to wyjaśnić? Ktoś Ci za to płaci???

    Za dobre uczynki życie dobrem wynagradza, a to też zapłata :)))

    "Pracownik często spóźniał sie do pracy, bo zasypiał. Kierownik zagrozili chłopu
    zwolnieniem i biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoś dnia budzi sie rano
    8:15 (do pracy na 8). Budziki nawet nie gdakneły. Przerażony leci do sąsiada -
    dentysty i mówi:
    - Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż pan mi twarz krwią, powiem, że miałem wypadek.
    Po zabiegu, pyta dentysty ile sie należy, ten mówi 400 zł. Gość zdziwiony mówi,
    ale normalnie jest 40 zł. od sztuki, dentysta na to:
    - Tak, ale dzisiaj mamy niedzielę..."


    --
    "Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś"
  • porada-2 18.03.08, 10:42
    Ach te ciągłe niedomówienia, sekrety, wielokropki i domysły. O ile
    świat byłby piękniejszy, gdyby ludzie tak sami nie komplikowali
    sobie prostych spraw.
    Sauber.Odnośnie Twojego kawału o dentyście powiem tylko tyle, że
    nigdy nie czytałam bardziej nudnego i bezsensownego, a wierz mi mi,
    mam superowskie poczucie humoru :-)))) Co z Tobą, że ostatnio tak
    przynudzasz o tych dentystach? Boli Cię ząb, czy co? Jeśli tak, to
    może znów doradzić Ci coś sensownego tak, jak z "Wielkanocną ruchawą
    babą", bo chyba skutecznie pomogło i ostudziło zapędy i popędy?????
    :-))))))))))))))))))))
  • sauber1 18.03.08, 11:16
    porada-2 napisała:

    > jak z "Wielkanocną ruchawą babą"
    Nie ruchawą, a "ruchana babą wielkanocną " o tradycji tu mówię:)


    --
    "Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś"
  • porada-2 18.03.08, 11:46
    Co to za róznica "ruchana", czy "ruchawa"?
    Obydwie nazwy źle się kojarzą i brzmią :-(
  • sauber1 18.03.08, 11:54
    porada-2 napisała:

    > Co to za róznica "ruchana", czy "ruchawa"?
    > Obydwie nazwy źle się kojarzą i brzmią :-(

    Jak to źle sie kojarzą? a od kiedy to taka pruderyjna jesteś?:)
    To w tym przypadku nie ma nic wspólnego z seksem, a raczej z drożdżami i
    techniką kulinarną tylko, ale widzę że jak zwykle głodnemu chleb na myśli :)))


    --
    "Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś"
  • porada-2 18.03.08, 12:02
    "To w tym przypadku nie ma nic wspólnego z seksem, a raczej z
    drożdżami i techniką kulinarną tylko, ale widzę że jak zwykle
    głodnemu chleb na myśli :)))"

    Ty to jednak potrafisz podnieść ciśnienie człowiekowi. Powinni Cię
    zapuszkowywać i sprzedawać, jako dodatek do kaw, zamiast kofeiny.
    I wiedz, że to nie ja jestem "głodna", "jedzenia" Ci u mnie
    dostatek. Gorzej z Tobą, co?, bo zadawalasz się tylko
    pikantnymi "filmikami" z internetu :-))))))))))))))) Jakie to
    smutne i żałosne :-((((( Przykro mi i żal mi Ciebie, wszak czasy
    sklepowych uciech z kierowniczką dawno już poza Tobą, prawda??? :-(((


  • porada-2 18.03.08, 12:16
    Sorry Sauber. Trochę mnie poniosło, ale czasami doprowadzasz mnie do
    szału swoimi komentarzami :-)))
  • andreas077 18.03.08, 12:47
    porada-2 napisała:

    > ... Przykro mi i żal mi Ciebie, wszak czasy sklepowych uciech
    > z kierowniczką dawno już poza Tobą, prawda??? :-(((

    Zawsze warto jest dla tych ulotnych chwil przyjemności, których nie sposób
    wymazać z pamięci, choć ogólnie mówi się, że kobieta w przeciwieństwie do
    mężczyzny pamięta tylko tych co miała. Czasem grzeją wspomnienia, jak miłe -
    prawda? Chyba mi nie powiesz że znowu za siebie trafiamy? :)))


    --
    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
  • medium33 18.03.08, 14:26
    porada-2 napisała:

    > Przykro mi i żal mi Ciebie, wszak czasy
    > sklepowych uciech z kierowniczką dawno już poza Tobą, prawda ???

    A to może podlegać dyskusji:-) kierowniczka ?
    czy o wiele młodsze ekspedientki:)))
    A zapomniałaś smutna Kobieto o panienkach na dyskotekach ;)
    To dopiero wspomnienia :)))
    I nie nazywaj chleba z... margaryną jedzeniem ;)
  • porada-2 18.03.08, 15:36
    Do "Medium 33"! Ha ha ha, a tak nawiasem, który to już Twój nick z
    kolei???.
    Zapamiętaj to sobie - ja jem zawsze chleb z Serem Królewskim. Nigdy
    nie lubiłam margaryny i nigdy jej nie jadłam :-)))
    A co do panienek z dyskotek, to nie pobudzaj niepotrzebnie swojej
    chorej wyobraźni. Tam nigdy nic z "tych" rzeczy się nie wydarzyło.
    To tylko Tobie tak się wyobraziło. Rzecz dotyczyła zupełnie czego
    innego, ale "głodnemu chleb na myśli", jak widać. Jednak dzięki
    Twojej chorej wyobraźni poznałam Twój kolejny nick i teraz jestem
    już na 100% pewna swoich racji. Nie myliłam się, co do Ciebie,
    dlatego już nigdy nie usłyszysz na swojej sekretarce dobrej
    wiadomości John :-))))))) I wiesz co? Znudziła mi się do granic
    możliwości ta zabawa. Zabieram swoje klocki i kończę z Tobą tą chorą
    zabawę. A więc po raz kolejny pa pa :-)))) Dalej baw się sam, a może
    znów kogoś "zbajerujesz" na necie???? Oby nie !!!!!
  • sauber1 18.03.08, 16:41
    porada-2 napisała:


    > ... A co do panienek z dyskotek, to nie pobudzaj niepotrzebnie
    > swojej chorej wyobraźni. Tam nigdy nic z "tych" rzeczy się nie
    > wydarzyło.

    A to bardzo ciekawe, a co to za nowy temat z tymi dyskotekami? Fajnie jest
    czasem, taki luzik pełen i swoboda, ale to już staje się niebezpieczne, widzę że
    medium to też ja dla Ciebie?:)))
    może coś dla rozprężenia ???
    Dwie Kobietki chciały zdobyć nagrodę Nobla. Jedna wpadła na genialny pomysł:
    - No to może polecimy na Słońce?
    Druga odpowiada:
    - No coś ty głupia, spalimy się.
    - To polecimy w nocy.

    --
    "Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś"
  • medium33 19.03.08, 00:03
    Który nick ??? a to sobie policz
    Udajesz nie wiadomo kogo a nie zrozumiałaś mojego przekazu.
    Nie powiesz, że nigdy nie byłaś w dyskotece ?
    No chyba, że nikt nie zechciał z Tobą pojechać?
    Nic z ,,tych'' rzeczy, tzn. z jakich ???
    To Ty Kobieto masz chorą wyobraźnię i długi język.
    Półnagie dziewczyny w dyskotece same prowokują a później mają pretensję nie
    wiadomo do kogo.
    No cóż mężczyźni są wzrokowcami, wszystko wydarzyć się może ;-)
    Pokazałaś się kim jesteś i bardzo dobrze,
    a net to bardzo niebezpieczne miejsce, można tu być księżniczką albo księciem z
    bajki :)
    Porad nie potrzebuję, wiem co mam robić ...
  • medium33 19.03.08, 11:49
    "- Kiedy zaczął się do mnie dobierać, powiedziałam, że nie chcę go widzieć.
    - No i co?
    - Zgasiliśmy lampę"

    porada-2 ! Twoje IQ jest mniej więcej na tym samym poziomie jw.
    I co ? zabrakło paluszków do liczenia nicków ???
  • porada-2 19.03.08, 18:58
    Medium33. Ja też Cię bardzo lubię :-)))
    Pozdrawiam Cię serdecznie i przesyłam Ci miły uśmiech :-)))
    Szkoda zdrowia na takie rozmowy. Uwierz mi :-)))
  • wsk18 19.03.08, 22:05
    dziewczyny kupcie sobie walerin,tylko przed użyciem umówcie się z
    lekarzem lub farmacełtą, a dyskoteki są kul zwłaszcza w Sycewie
  • sauber1 06.04.08, 18:13
    "Gdzieś tam w USA skazali gościa na karę śmieri. Jednak był tak gruby, że się
    nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i
    wodzie - koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie
    mieści. Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie
    dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg.
    - Co jest, kurde pyta naczelnik? Czemu nie chudniesz?
    - Jakoś nie mam motywacji..."
    --
    "Nie martw się o jutro, nigdy nie wiesz, co cię spotka dziś"
  • medium33 20.03.08, 00:00
    HAPPY END !
  • wsk18 18.04.08, 21:51
    Jasiu-pyta się pani-
    kim jest twój ojciec ?
    mój ojciec jest chory
    ale ja się pytam co robi twój ojciec ?
    on kaszle
  • sauber1 20.04.08, 01:24
    Wykoleił się pociąg wiozący polskich posłów. Na miejsce pędzą
    ekipy ratownicze, karetki i śmigłowce. Gdy przybyli okazało się, że nie ma
    żadnych ofiar. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców: -Gdzie się podziali
    wszyscy z tego pociągu
    -Pochowalim
    - Wszyscy zginęli, co do jednego?
    - No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam, panie,
    politykom wierzył...

    --
    "Latają ptaszki - łapać murzynka"
  • andreas077 09.05.08, 13:28
    "W zakładzie fryzjerskim uczeń zaczął golić faceta. Niechcący zaciął go, a szef
    zakładu widząc to zamachnął się na ucznia pięścią, aby wymierzyć mu karę. Uczeń
    uchylił się i cios wylądował na... nosie klienta.
    Uczeń goli dalej, ale ręce zaczęły mu się trząść ze strachu, więc zaciął
    ponownie faceta. Szef znów chciał uderzyć ucznia, lecz ten znów się odchylił i
    facet dostał w gębę.
    Uczeń goli faceta dalej i trzęsie się jak galareta. Z tego strachu obsunęła mu
    się ręka i obciął facetowi ucho. Ten wystraszony szepcze:
    -Kopnij pan to ucho pod stół, bo jak szef zobaczy, to mnie chyba zabije!"

    --
    "Lepiej jedno słowo przed niż dwa po"
  • stanislaw0074 02.06.08, 17:55
    Mały łobuziak pyta:
    - Panie policjancie, która godzina?
    - dziesiąta - odpowiada policjant.
    - to może mnie pan o dziesiątej dziesięć w tyłek pocałować.
    Chłopak zaczął uciekać, policjant goni za nim, żeby go złapać.
    W obronie chłopca staje starsza pani i pyta:
    - czemu pan biegnie za tym chłopcem?
    - bo kazał mi się o dziesiątej dziesięć w tyłek pocałować.
    - To po co ten pośpiech,ma pan jeszcze całe dziesięć minut czasu.
  • stanislaw0074 02.06.08, 19:41
    - Tato, dasz mi pięćdziesiąt złotych?
    - Wykluczone, nie dostaniesz ani grosza!
    - A chcesz wiedzieć co pan Kowalski powiedział wczoraj do mamusi?
    - Masz pieniądze i mów!
    - Powiedział; "Dobry wieczór pani.Znów mamy dzisiaj paskudną pogodę.
  • andreas077 02.06.08, 20:16
    W pewnej pięknej blondynce zakochał sie bardzo bogaty ale okropnie brzydki
    murzyn. Któregoś dnia poprosił ówże kobietę:
    - Wyjdziesz na za mnie?
    Kobieta nie kochała murzyna, podobała jej sie tylko jego kasa wiec odparła:
    - Jeżeli spełnisz moje 3 życzenia to wyjdę za Ciebie za mąż.
    Murzyn ucieszył sie i poprosił o zadania.
    Kobieta poprosiła:
    - Chce mieć do jutra najpiękniejszy dom we wsi!!!
    - Ja Cię kochać, ja Cię lubić, dom będzie stał.- odpowiedział murzyn.
    Następnego dnia kobieta patrzy za okno a tam wybudowany wielki dom. Zadaje
    drugie zadanie:
    - Chce mieć najdroższy samochód świata!!!
    - Ja Cię kochać ja Cię lubić samochód będzie stał - odpowiada murzyn.
    Następnego dnia kobieta patrzy za okno a tam stoi okazałe auto. Kobieta
    przerażona, ze ten murzyn może wszystko spełnić i będzie musiała zostać jego
    zoną. Myśli wiec nad czymś czego nie mógłby spełnić.
    -Murzynie, jeżeli twój penis będzie miał 50 cm długości to sie z Tobą ozenie.
    - Murzyn uradowany odpowiada - Ja Cię kochać ja Cię lubić, ja jeszcze uciąć 30 cm...


    --
    "pl.youtube.com/watch?v=JSbdz3Gh1ms"
  • stanislaw0074 03.06.08, 13:02
    - Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to
    czego napije się baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi
    przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.
    - Wody! - odkrzykują słuchacze.
    - Tak! A dlaczego?
    - Bo baran!
  • stanislaw0074 04.06.08, 15:40
    ... i Bóg stworzył człowieka
    - Adamie, zejdź w dolinę - powiedział Pan
    Adam spytał:
    - co to jest dolina, Panie?
    ... i Bóg mu wytłumaczył.
    - Adamie, przejdź przez rzekę - powiedział Pan.
    Adam spytał:
    - Co to jest rzeka, Panie?
    ... i Bóg mu wytłumaczył.
    - Adamie, wejdź na ten szczyt.
    Adam spytał:
    - Co to jest szczyt Panie?
    ... i Bóg mu wytłumaczył.
    - Po drugiej stronie szczytu znajdziesz jaskinię - powiedział Bóg.
    Adam spytał:
    - Co to jest jaskinia Panie?
    ... i Bóg mu wytłumaczył.
    - W tej jaskini odnajdziesz kobietę - powiedział Pan.
    Adam spytał:
    -Co to jest kobieta, Panie?
    ... i Bóg mu wytłumaczył.
    - Chcę, abyście sie rozmnażali.
    Adam spytał:
    - A jak to robić, Panie?
    i również to mu Bóg wytłumaczył.
    I poszedł Adam, zszedł do doliny,przeszedł przez rzekę, zdobył szczyt,wszedł do
    jaskini i odnalazł kobietę...
    ...
    ...a pięć minut później znów był u Pana Boga.
    Bóg zniecierpliwiony spytał:
    - Czego jeszcze nie wiesz Adamie?
    - Panie mój, co to jest MIGRENA?
  • sauber1 05.06.08, 20:29
    Matka mówi do córek:
    - Oj, oj coś mi się wydaje, że macie złych mężów! Chyba ich sprawdzę.
    - Dobrze mamusiu! - odpowiedziały córki.
    Teściowa idzie do pierwszego zięcia,
    wchodzi do studni i krzyczy:
    - RATUNKU! NA POMOC! TOPIE SIĘ!
    Zięć przybiega, ratuje teściową, a ona mówi: - Dostaniesz nagrodę!
    Nazajutrz zięć patrzy, a tam FIAT 126p z tabliczką na której jest napisane:
    - Kochanemu zięciowi - Teściowa!
    Idzie do drugiego wchodzi do studni i krzyczy:
    - RATUNKU! NA POMOC! TOPIE SIĘ!
    Zięć przybiega, ratuje teściową, a ona mówi:
    - Dostaniesz nagrodę!
    Nazajutrz zięć patrzy, a tam także FIAT 126p z tabliczką na której jest napisane:
    - Kochanemu zięciowi - Teściowa!
    Teściowa pewna siebie idzie do trzeciego wchodzi do studni i krzyczy:
    - RATUNKU! NA POMOC! TOPIE SIĘ!
    Jednak zięć, zamiast pomóc, krzyczy:
    - To się top!
    Nazajutrz zięć patrzy, a tam
    nowiutki MERCEDES najnowszej klasy z wszystkimi bajerami i tabliczką
    -KOCHANEMU ZIĘCIOWI - TEŚĆ!


    --
    "pl.youtube.com/watch?v=wMebFZpnhss"
  • szarotka72 06.06.08, 10:13
    Któregoś dnia turysta odwiedził słynnego Rabina.
    Zadziwił go niesłychanie widok domu Rabina,
    wszystkie pokoje wypełniały jedynie książki,
    zaś całe umeblowanie stanowił stół i krzesło.
    - Rabbi, gdzie są twoje meble? - spytał turysta.
    - A gdzie są twoje? - zareplikował Rabin.
    - Moje? Ależ ja jestem tutaj jedynie przejazdem!
    - Ja także – odparł Rabin.
  • stanislaw0074 06.06.08, 12:19
    W zatłoczonym autobusie zawiany pasażer ziewnął szeroko - prosto w twarz
    eleganckiej paniusi. Ta z sarkazmem powiedziała:
    - Bardzo panu dziękuję, że pan mnie nie zjadł!
    - Małp nie jadam! - odpowiedział mężczyzna.
    Paniusia zripostowała:
    - A ja myślałam, że świnie są wszystkożerne!
  • sauber1 09.06.08, 18:28
    I nie żebym reklamował dowcipy, ale opowiadanka chłopaki maja całkiem całkiem:)))
    --
    "pl.youtube.com/watch?v=CB4GO15KvWU"
  • stanislaw0074 10.06.08, 18:45
    ewne małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w
    hotelu. Z samego rana chcieli opuścić hotel i poprosili rachunek za dobę
    hotelową. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, ze rachunek opiewa na zawrotną sumę 3000 zł.-
    - Dlaczego tak dużo, przecież spędziliśmy tu tylko kilka godzin?
    - pyta mąż.
    - To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
    Małżeństwo żąda spotkania z dyrektorem. Dyrektor spokojnie wysłuchuje zażaleń i
    stwierdza:
    - Prosze panstwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposażony w kilka
    basenow, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium. Wszystko to było do
    Panstwa dyspozycji.
    - Ale my z tego nie skorzystalismy!
    - Ale mogli Panstwo! I za to prosze zapłacić.
    Mężczyzna wreszcie wyciaga z portfela 300 złotych i wręcza dyrektorowi.
    - Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
    - Zgadza się.
    - Obciażyłem Państwa rachunkiem opiewajacym na 3000 zł.Gdzie jest
    pozostała kwota?
    - Pozostałe 2700 potrąciłem sobie za przespanie się pana z moją żoną,
    mówi mężczyzna.
    - Ale ja nie spałem z Pana żoną! - krzyczy oburzony dyrektor.
    - Cóż,całą noc była do Pana dyspozycji !!!
  • wsk18 10.06.08, 21:49
    Stachu powtarzasz się
  • stanislaw0074 10.06.08, 22:15
    Mam wadę wymowy,od czasu do czasu jak piszę, to się jąkam.
  • stanislaw0074 11.06.08, 12:52
    Jest piękny, słoneczny dzień. Na trawce opala się naga panna. Nagle
    między jej nogami wykopuje się krecik, rozgląda sie i pyta:
    - Jeżyk?
    Cisza, więc podchodzi bliżej i pyta:
    - Jeżyk?
    Cisza wiec podchodzi jeszcze bliżej wącha i pyta:
    - Jeżyk żyjesz???
  • sauber1 08.07.08, 18:42
    Jaskiniowcy proszą MacGyvera, żeby pomógł im wygnać wężojaszczura, który nie
    chce wyjść z ich jaskini.
    -Czy próbowaliście go wykurzyć ogniem? - pyta MacGyver.
    -Tak. Nie pomaga.
    -Czy próbowaliście go bić maczugą po łbie?
    -Tak. Też nie pomaga.
    -A próbowaliście malować mu na ogonie te wasze scenki z mamutami?
    -To też nie pomogło.
    MacGyver wchodzi do jaskini i pyta wężojaszczura:
    -Słuchaj kolego! Czy mógłbyś znaleźć sobie drugą jaskinię? Tamci jaskiniowcy
    bardzo by tego chcieli.
    -Nie ma sprawy, już idę. A nie mogli mi tego powiedzieć sami?



    --
    "pl.youtube.com/watch?v=QbWPbguo6cU"
  • toronto123 08.07.08, 20:32
    ŁaŁ
    --
    "The person who writes for fools is always sure of a large audience"
    Arthur Schopenhauer
  • nowyxxl 08.07.08, 21:02
    sauber1 napisał:
    > MacGyver wchodzi do jaskini i pyta wężojaszczura:
    > -Słuchaj kolego! Czy mógłbyś znaleźć sobie drugą jaskinię? Tamci
    jaskiniowcy
    > bardzo by tego chcieli.
    > -Nie ma sprawy, już idę. A nie mogli mi tego powiedzieć sami?
    Sauber czyż by to było o Tobie w tej chumoresce:)


  • stanislaw0074 09.07.08, 05:53
    Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad
    głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa,
    pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Co dzień wieczorem obserwował je gdy
    wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć,
    gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze
    niż sex... Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z
    drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka.
    -Cześć - mówi. - Jestem złota żabka. Mogę spełnić Twe jedno życzenie. Jedno i
    tylko jedno. Zastanów się dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią.
    Gość się popatrzył i mówi:
    -Je**ij mi tu proszę mostek!
    Na to żabka stanęła na tylnich łapkach i wyginając się do tyłu powiedziała:
    -Toś q**a wydumał!
  • sauber1 09.07.08, 13:18
    nowyxxl napisał:

    > Sauber czyż by to było o Tobie w tej chumoresce:)
    >
    >

    Czy ja wiem, a z której jaskimi jesteś?;)
    --
    "Latają ptaszki - łapać murzynka"
  • nowyxxl 09.07.08, 21:10
    sauber1 napisał:

    > nowyxxl napisał:
    >
    > > Sauber czyż by to było o Tobie w tej chumoresce:)


    > Czy ja wiem, a z której jaskimi jesteś?;)



    Z tej, która miło wita wszystkich bez względu na przekonania i
    poglądy










  • sauber1 09.07.08, 15:54
    Kontrola drogowa:
    -Tutaj jest ograniczenie do 40 km/h wy jedziecie 80 km/h. Ciekawe gdzie się tak
    spieszycie?
    -100 złotych panu przywieźć!
    --
    "Latają ptaszki - łapać murzynka"
  • stanislaw0074 09.07.08, 20:13
    Przychodzi mąż do domu, patrzy a na stole obiad,4 schłodzone butelki piwa i list
    następującej treści:
    "Kochanie wypoczywaj, jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń, zwolnię się z pracy
    i przyjadę, twoja kochająca żonka."
    Mąż pyta syna:

    - co się stało, czemu matka taka miła ?
    Czy wróciłem wczoraj po pijaku z kwiatami lub pierścionkiem,bo nic
    nie pamiętam ?
    Syn na to:
    - przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś
    się okropnie, a kiedy zdenerwowana matka chciała cię położyć spać
    do łóżka i ściągała ci spodnie to powiedziałeś:
    - odwal się stara dziwko, ja jestem żonaty!
  • sauber1 10.07.08, 01:36
    Facet przyszedł do szpitala:
    - Proszę mnie wykastrować!
    - Jest pan zupełnie pewien?!!
    - Tak!
    Po operacji facet budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta ich:
    - I jak? operacja się udała?
    - Udała się. Ale czemu pan tak postąpił?
    - Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną żydówką i wiecie...
    - To może chciał się pan obrzezać??
    - A co ja powiedziałem?!


    --
    "Latają ptaszki - łapać murzynka"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka