Dodaj do ulubionych

Przepuklina krążka międzykręgowego

21.05.10, 19:50
Pomóżcie!!!Zaczęło się od bólu w kręgosłupie, źle dźwignęłam towar
(pracuję w sklepie)i zakuło mnie w lewej nodze. Taki ból, że przez
tydzień leżałam w łóżku. Poszłam do neurologa dostałam zastrzyki
KETONAL, nic nie pomogło. Zrobiłam sobie rezonans magnetyczny:
W badaniu MR stwierdza się częściowe obniżenie i dehydratację
krążków międzykręgowych na poziomie L4-5 i L5-S1.
Na poziomie L5-S1 lewoboczna przepuklina krążka międzykręgowego
wypełniająca lewy zchyłek boczny i pozostająca w konflikcie z
korzeniem lewego nerwu rdzeniowego S1.
Rezonans zrobiony ale co dalej?
W moim mieście Włocławek mam problem by dostać się do jakiegokolwiek
neurochirurga, nawet prywatnie. Może znacie dobrego lekarza z
kujawsko- pomorskiego, który mi pomoże. Boję się, mam dopiero 29
lat, małą córeczkę i nie wiem co dalej? A może jest sposób by
naprawić to nieoperacyjnie. Z góry dziękuję za pomoc.
Edytor zaawansowany
  • 1witoldc 22.05.10, 13:44
    Witam Witold Chyłek „KRĘG” Terapia manualna Rzeszów. Istnieje
    możliwość przywrócenia Twojego organizmu do zdrowia korzystając z
    autorskiego programu uruchamiającemu proces zdrowienia (kilka
    zabiegów dzień po dniu, przyjazd Rzeszowa). Nie proponuję Ci CUDU!
    ale obopólną współpracę prowadzącą do sprawności i stabilizacji
    kręgosłupa oraz przywrócenia do zdrowia Twojego organizmu.

    Dzięki autorskiemu programowi opartemu na całkowitym (holistycznym)
    modelu, nawet klienci którzy cierpieli na choroby przewlekłe lub byli
    skazani na operacje chirurgiczną kręgosłupa (która często niestety
    kończy się kalectwem) uniknęli jej i dziś cieszą się powrotem do
    zdrowia. Więcej informacji na www.kreg.pl
    Pozdrawiam Witold.
  • palomino76 23.06.10, 22:06
    Witaj!
    Nie wiem czy moje zdanie Ci w czymś pomoże, ale 13 maja 2010 roku miałam
    operację masywnej przepukliny L5-S1. Przed operacją cholernie bolało od 6
    listopada 2009 roku nic nie pomagało ani rehabilitacja ani środki przeciw
    bólowe. Leczyłam się u neurologa w Inowrocławiu bardzo dobra lekarka. Właśnie
    ona stwierdziła że tu nic już nie pomoże tylko wizyta u neurochirurga i pod nóż.
    Strasznie się bałam, ale się zgodziłam (było to 15 marca)na 12 maja dostałam
    termin stawienia się do szpitala uniwersyteckiego Im. Jurasza w Bydgoszczy.Jak
    się tam stawiłam to mój lekarz powiedział że rano idę pod nóż, więc miałam mało
    czasu na strach. popołudniu jak przyszedł lekarz na wizytę wszystko mi dokładnie
    wytłumaczył co i jak (bardzo dobra opieka). Rano około 7:00 dostałam kroplówkę a
    około 8:30 zabrano mnie na salę operacyjną. Operacja trwała około 1,5 godz. tego
    nie pamiętam miałam znieczulenie ogólne (hi hi) Operacja się udała po około 4
    godzinach wstałam z łóżka i zaczęłam chodzić prawie bez bólu (prawie bo przecież
    byłam pocięta). Teraz chodzę jak expres i czuję się wspaniale (jak na razie).
    Chodzę na rehabilitację a także sama ćwiczę dużo w domu. 5 lipca idę na wizytę
    kontrolną do neurochirurga zobaczymy co powie. A zapomniałam operował mnie Dr.
    Tadeusz Kowalski.
    Pozdrawiam Kasia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka