Dodaj do ulubionych

Rwa kulszowa,3 miesiąc,ciągły ból

10.09.12, 20:41
Witam.
Może zacznę od początku. Mam 26 lat. Na rwę kulszową lewostronną cierpię już drugi raz. Pierwszy raz nastąpił w zeszłym roku, kiedy to nagle nie mogłam nadzwyczajnie podnieść się z łóżka. Po zastrzykach przeciwbólowych i lekach przeciwzapalnych ból ustąpił po około 2-3 tygodniach. W tym roku sytuacja powtórzyła się, niestety przebieg choroby jest dużo ostrzejszy,bo trwa już prawie 3 miesiąc,a ja mam wrażenie ,że czas stanął dla mnie w miejscu. Początkowe leczenie przebiegało wg zaleceń lekarza rodzinnego.Łykałam leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, bez jakiejkolwiek poprawy. Skierowano mnie do neurologa, który zlecił rezonans odcinka lędźwiowego. Mr wskazało lewostronną rotację miednicy,pogłębioną lordozę, skoliozę lewostronną i uwypuklone kręgi L4-L5. Z wynikiem udałam się do neurologa, który zalecił rehabilitację i odesłał z receptą na kolejne prochy. By nie tracić już dłużej czasu na kolejki NFZ udałam się do prywatnej kliniki fizjoterapii i rehabilitacji. Tam mgr.rehabilitacji po obejrzeniu nagrania z rezonansu, stwierdził,że wygląda to kiepsko i przeprowadził testy, które jak twierdził, będą w stanie odpowiedzieć mu na pytanie- czy jest w stanie mi pomóc. Przy okazji trochę mnie porozciągał, poluzował więzadła i nakleił mi plastry, od kości ogonowej po pośladek. Niestety stwierdził iż mimo wielu nowoczesnych metod, zabiegów, terapii, którymi teraz dysponują nie są stanie mi pomóc, z obawy ,że mi bardziej zaszkodzą. Pokierował mnie do kolejnego specjalisty, w okolice Trójmiasta. Tam dowiedziałam się, jeszcze innych ciekawych rzeczy, np., że jeden z kręgów jest znacznie pęknięty, że występuje niewielka, lecz widoczna przepuklina,między kręgami l4-l5. Okazało się też, że nie mam już odruchu w lewym kolanie, oraz przy kostce, a także ,że noga, włącznie ze stopą jest o wiele słabsza, co oczywiście znacznie odczuwam, bo mam czasem wrażenie,że tracę w niej czucie. Niestety tam też nie uzyskałam odpowiedzi, na pytanie - co zrobić, by zakończyć ten koszmar. Doktor prosił mnie, bym skonsultowała się z neurochirurgiem, jak też oczywiście zrobiłam.Teraz pojechałam w drugą stronę - warm-maz. Niestety po niespełna 10 min. wizycie nie dowiedziałam się niczego nowego. Dr. wymienił, wszystkie moje dolegliwości, które znałam przed wizytą i zanim do niego trafiłam. Powiedział mi,że do operacji, to się raczej nie nadaję (no chyba,że ktoś bardzo chce), bo można by wstawić kołnierz usztywniający na odcinku l4-l5, ale nie gwarantuje on całkowitej poprawy. Wg. niego obawy rehabilitantów są co prawda słuszne, ale wg. niego długotrwała rehabilitacja powinna być skuteczna. (Tylko co jeśli najbardziej polecani lek.rehabilitacji nie chcą się jej podjąć?) Kiedy wyciągnęłam ostatnie pieniądze (*a wydałam ich już na to leczenie naprawdę dużo), zkwitował, że mam uważać na ten pęknięty kręg, bo jak pęknie bardziej to nie będzie za ciekawie. Teraz jestem w totalnej kropce i kompletnie nie wiem co dalej.. Moje życie, ból który trwa już tak długo, włóczenie za sobą nogi, czyni mnie niemalże kaleką.. Pragnę tylko jednego - pozbyć się bólu..

Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji, może jesteście w stanie poradzić mi jakiegoś dobrego specjalistę, kogoś kto pomoże mi ulżyć w tej okropnej, bezskutecznej walce..
Edytor zaawansowany
  • wojtek.jac 26.04.13, 12:02
    Krótki opis mojej diagnozy: zwyrodnienia od L1 do S1, potem centralno-dwuboczna protruzja krążka międzykręgowego powodująca ucisk na worek oponowy i korzenie nerwowe(L4-L5) i jeszcze przepuklina (L5-S1) również uciskająca worek oponowy i lewy korzeń nerwowy. Jest trochę powodów, żeby bolało.
    Miałem już wyznaczony termin operacji, bo rehabilitacja przestała pomagać, a trudno żyć z takim bólem.
    Ponad dwa miesiące temu trafiłem w internecie na urządzenie Vitafon.
    Postanowiłem spróbować. Z operacji zrezygnowałem i kupiłem Vitafon Active.
    Zabiegi zacząłem 20-ego lutego.
    Dzisiaj jestem zdrowy! Zacząłem normalnie żyć!
    Wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale zapewniam, że tak jest.
    Szczerze radzę, zanim zdecydujesz się na operację spróbuj podziałać tymi mikrowibracjami.
    Pozdrawiam
  • m0194 17.07.13, 17:55
    Jedno słowo - Bydgoszcz. Skontaktuj się z lekarzem z tamtejszego szpitala wojskowego - obojętnie który, który będzie miał czas. Miałam podejrzenie rwy kulszowej a już jestem po operacji, okazało się, że to był oponiak. Jestem młodsza od Ciebie w dodatku. Jedź do Bydgoszczy, pozdrawiam.
  • grzesiekdzieju76 11.08.13, 19:08
    Witam przeczytałem twój problem i chciałem spytać czy zrobiłaś jeszcze coś w tym kierunku i czy wyzdrowiałaś.
    Mam takom samą prawie sytuacje i tak właśnie zmyśle czemu ta noga jak by się robiła nie władna.no i nie idzie wysiedzieć ani leżeć.
    Daj znać co i jak Pozdrawiam Grzegorz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka