Dodaj do ulubionych

Przepuklina jądra miażdzystego- operacja gdzie?

25.03.08, 12:08
Mój mąż ma przepuklinę jądra miażdżystego kręgosłupa w odcinku lędzwiowym ze
wskazaniem do operacji-konsultował to z kilkoma lekarzami. Problem jest
następujący- mieszkamy w Łodzi gdzie jedynym wybitnym specjalistą w tej
dziedzinie jest prof Radek. Na operację w szpitalu mąż musiałby czekać do
około 2010 roku, prywatnie natomiast miałby zrobioną ją od ręki. Dolegliwości
bólowe są na tyle silne że nie może długo czekać. Prywatnie jest to kosztowna
operacja w Łodzi ok 15 tyś zł - to jest cena za samo usunięcie przepukliny, a
nie wymianę dysku. Czy możecie podpowiedzieć jak jest w innych
miastach-słyszałam że w Gdańsku są przystępniejsze ceny, może ktoś ma podobne
doświadczenia i poleci dobrego neurochirurga. Bardzo proszę o odpowiedź i z
góry dziękuję
Edytor zaawansowany
  • 12.05.08, 19:29
    zocha a czy to forum jeszcze działa? i jak tam można się zalogować
    skoro nie dostaje się mail'a z rejestracją?
  • 28.03.08, 21:11
    jeśli mogę coś doradzić to prosze daleko nie szukać tylko poddać się
    operacji u prof.RADKA to jest naprawdę wspaniały człowiek i
    znakomity fachowiec sama byłam operowana w maju 2007r i operacja
    udała się chociaż stan był bardzo poważny ja Bogu dziękuję że tam
    trafiłam bo jak byłam w sanatorium i porozmawiałam z wieloma osobami
    które operowały się w szpitalu im. KOPERNIKA w ŁODZI to wszyscy mają
    teraz problemy a koszty takich operacji są wszędzie podobne jedynie
    cena implantów może się różnić w zależności z czego są zrobione
    pozdrawiam
  • 07.04.08, 18:15
    Dwa miesiące temu sama przeszlam operację przepukliny jądra
    miażdzystego w odcinku lędźwiowym . konsultowałam się z lekarzami z
    Łodzi i Warszawy ale wybrałam szpital w Piekarach Śląskich mimo tego
    że jestem z łodzi .Polecam
  • 12.05.08, 19:27
    witam
    dzie-dzix możesz napisać u którego lekarza się leczyłaś w piekarach
    i jak to przebiegało od strony formalnej? mam ten sam roblem i nie
    bardzo wiem do kogo się udać - do poradni w piekarach trzeba czekać
    w kolejce 2 miesiące...
  • 13.05.08, 18:10
    witam ewelam, czy możesz napisać jak z twoim mężem czy już miał
    operacje? mam taki sam problem mąz nabawił się przepukliny
    kręgosłupa,jest duży ucisk na nerwy,wstepnie jest zapisany na
    przyjecie do szpitala pod koniec maja,strasznie sie boje o niego,nie
    stac nas na prywatne kliniki.jeżeli możesz to napisz i podziel sie
    doświadczeniami
  • 13.05.08, 18:23
    o przepraszam nie zauważyłam ze napisałaś to dopiero
    wczoraj,pozdrawiam i życze mężowi zdrowia no i tobie duzo siły.
  • 26.05.08, 15:30
    Cześć!
    Podaję Ci namiary na Klinikę neurochirurgii i neurotraumatologi, ja miałem
    robiony zabieg w lutym za wstawieniem implantu w całości finansowany przez NFZ.
    Czekałem ok. miesiąca.
    Szpital Kliniczny UJ w Krakowie ul. Botaniczna 3, tel do poradni
    012-424-86-20
    Pozdrawiam bogdan
  • 26.05.08, 20:12
    Witam,
    ja miałam dokładnie to samo: przepuklina jądra miażdżystego, czyli
    potocznie wypadanie dysku, w odcinku S1, L4-L5.Wypadł mi 3 razy w
    ciągu 2 miesięcy, więc byłam niezle połamana a mam dopiero 27 lat!!!
    Nie ma na co czekać z operacją, tym bardziej,że lekarz też tak
    mówi.Byłam już operowana i rozmawiałam z wieloma osobami , które
    maja ten sam problem i wniosek jest jeden: GRUDZIĄDZ!!! Nie ma
    lepszego zespołu niż dr Zaborowski i jego ludzie ( dr Wrzyszcz, dr
    Tomaszewski i dr Marciniak).Operacja jest na kase chorych więc nie
    płaci sie ani gorsza.Opieka ze strony pielęgniarek jest świetna,
    miła atmosfera, wszyscy bardzo pomocni i odpowiedzą na wszystkie
    pytania.Naprawde, ja bym z końca świata do nich jechała gdybym
    musiała.Okres oczekiwania na operacje jest ok 2 miesięcy, więc to
    nie 2010 rok!!! Operacje miałam rano, wieczorem już chodziłam.Po
    tygodniu mnie wypuścili do domu.Teraz jestem miesiąc po operacji,
    już jezdże samochodem, pływam i nawet troche potańczyłam na weselu w
    weekend.Serio, polecam całym sercem.Podaje namiary: REGIONALNY
    SZPITAL SPECJALISTYCZNY, im.Dr. Władysława Biegańskiego, ODDZIAŁ
    NEUROCHIRURGICZNY,86-300 GRUDZIĄDZ, UL.RYDYGIERA 15/17.TEL.056-45-00-
    464.Powodzenia i w razie pytań prosze pisać!
  • 02.11.08, 17:51
    Witam! Przeczytałam twoją notatkę i nie mogę uwierzyc w to co
    piszesz mój maż miał operowane dwukrotnie te same kręgi 4 lata temu,
    lecz poprawa jest znikoma. korzystałam z konsultacji wielu lekarzy w
    Łodzi i w Bytomiu i nikt nie jest w stanie zdjaknoziowac przyczyn
    tak znikomej poprawy . Nadmieniam że mąż ma ucisk na prawą nogę ma
    problemy z chodzeniem i siedzeniem. Jesteśmi bezsilni i załamani
    tymi dolegliwościami. Cały czas szukamy pomocy.
  • 02.11.08, 18:44
    Cześć!
    Nie piszesz dokładnie jak miał dużą przepuklinę.Ale to chyba nie jest
    najważniejsze. Dużo czynników może sie składać na brak poprawy. Począwszy od
    miejsca gdzie był operowany [jakość szpitala], przez jakiego specjalistę -
    neurochirurga, czy chirurga-ortopedę, stan przed operacją, jak długo chodził z
    przepukliną i jakie to zrobiło zmiany neurologiczne, jak szybko zaczął robić
    rzeczy na które miał za wcześnie, wreszcie mogły powstać zrosty pooperacyjne,
    ale to wszystko powinien sprawdzić lekarz operujący, MR kontrolny przede
    wszystkim!!!
    Ja sam jestem po zabiegu L4/L5 operowany byłem w Krakowie
    Jak byś miała jakieś pytania to pisz na meila bogdanbn@gazeta.pl
    Pozdrawiam bogdan
  • 04.03.09, 20:32
    miałam ten sam problem, zoperowałam się w Zakopanem w klinice ortopedii metodą
    endoskopową, od wejścia do szpitala do wyjścia profesjonalna obsługa zabieg
    trwał ok. 40 min. po dwóch dniach wyszłam do domu polecam każdemu. Sama pracuję
    w ochronie zdrowia mogłabym być bardziej krytyczna bo znam pracę od podszewki
    ale było super, fachowo bez uchybień. Opieka po zabiegu jeśli chodzi o poradnię
    też nie mam zastrzerzeń.
  • 31.03.09, 08:40
    czytam Was i zgłupiałam. Ja mam wypadniety dysk w odcinku szyjnym,
    jednak jak to lekarz stwierdził, dziwnie marne dolegliwości jak na
    to co wskazuje tomograf. Mam do zrobienia jeszcze rezonans z tym ze
    poniewaz lekarz stwierdził ze sprawa pilna termin sdostałam na
    koniec kwietnia. Ale boje sie jak jasna cholera. Mam 36 lat i
    zdziwiła mnie taka diagnoza. Byłam u dr Papierza/z Barlickiego/,
    ponieważ słyszałam, że on nie jest taki predki do robienia operacji,
    jednak jest inaczej.Stwierdził ze w moim przypadku niezoperowanie
    tego grozi kalectwem. Tylko powtarzam, poza jakas tam bolesnościa,
    sztywnościa i jednym epizodem rewy barkowej i chwilami leciutkiego
    innego czucia na powłoce skóry, to jedyne co mi dolega. Czy to juz
    jest wsazaniem do tek poważnego zabiegu. Boje sie i dlatego gdybam.
    Na konsultacje umówiłam sie jeszcze do Warszawy na Banacha do dr
    Marchlewskiech-jesli dobrze pamietam, tak mi polecano. ale sama nie
    nie wiem co robic?????mam 2 małych dzieci i troche swiat mi sie
    wali....jestem potwornym nerusem i panikarą jesli chodzi o
    zdrowie...taka moja głupia uroda! Może coś mi jeszcze poradzicie?
  • 31.03.09, 08:42
    a i ta operacja ma polegać na usunieciu dysku i włozenia w to
    miejsce wiurów z kości biodrowej....brr.............
  • 01.04.09, 00:04
    Marki0 ,wielu neurochirurgow mawia ,że nie operuje się wyników tylko
    pacjentów z objawami więc skoro masz wątpliwości to dobrze ,że
    zasięgasz rady kolejnego specjalisty.
    Wydaje się też,że proponowana Ci metoda odchodzi do lamusa wobec
    stosowania nowszych metod z implnatami. Przedyskutuj to z
    neurochirurgiem .
    Możesz też poszukać informacji na forach
    213.17.192.132/phorum/list.php?25oraz
    www.forumneurologiczne.pl/forum/vt,33,102,44978,0,DYSKOPATIA%20KRĘGOSŁUPA%20SZYJNEGO%20A%20OPERACJA


  • 19.07.09, 22:41
    Witam Serdecznie,odebrałam wynik badania rezonansu i nie wiem co mam
    myśleć.Wizytę u neurologa mam dopiero w październiku,więc powiedzcie
    mi coś na temat mojego wyniku. OPIS: Badanie uwidoczniło zmiany
    degeneracyjne w obrębie krążków międzykręgowych na poziomie L5-S1
    zmiany pod postacią dehydratacji i obniżenia jego wysokości z tylnią
    szerokopodstawną przepukliną jądra miażdżystego,uciskającą worek
    oponowy przemieszczające włókna ogona końskiego,alewydaje się że bez
    ich ucisku.Przepuklina redukuje szerokość obu zachyłków bocznych-
    gdzie przemieszcza i może powodować ucisk na oba korzenie L5.Zmiany
    bardziej nasilone po stronie prawej.W prawobocznej tylno górnej
    części przepukliny widoczne jest pęknięcie pierścienia
    włóknistego.Krążek przejściowy S1-S2.Zmiany degeneracyjne w obrębie
    krążka Th12-L1 .Otwory międzykręgowe wolne.Spłycenie fizjologicznej
    lordozy lędźwiowej. Bardzo proszę niech ktoś mi wyjaśni czy jest w
    miarę dobrze.Pozdrawiam
  • 28.10.09, 12:30
    Witam
    Prosze uprzejmie o pewną poradę, dotyczącą ew. zabiegu na moim
    kręgosłupie., Mając 36 lat i bedąc po wypadku samochodowym, mam
    problemy od prawie 3 lat z obustronną rwą kulszową - ból i
    cierpnięcie nóg mam aż do stóp. Występuje tez ból miejscowy w
    okolicy krzyżowej. Zrobiłem rezonans w sierpniu odcinka leźdzwiowego
    i krzyżowego. Wynik jego jest:
    "dehydratyzacja i niewielkie obniżenie krążka międzykręgowego L5/S1.
    Tylna, centralna przepuklina j. miażd na głębokość 8 mm, powodująca
    ucisk worka oponowego oraz zwężenie zachyłków korzeniowych i kolizję
    z korzeniami S1. Stenoza kanału kręgowego na tym poziomie - pole
    przekroju wynosi ok. 1,3 cm2 (norma 2-4,5 cm2, istotna stenoza < 1,5
    cm2) Na poziomie L3/L4 pole przekroju kanału kręgowego wynosi 2,0
    cm2, L4/L5 1,8 cm2."
    Leczę sie od 3 lat u neurologa - zaszczyki, tabletki, proszki itp,
    okresowa rehabilitacja, kriokomora i zabiegi siarkowe, borowinowe i
    masaże.
    Przy okazji wyzyt z moją mamą neurochirurga (ma problemy podobne i
    dodatkowo kolana) pokazałem im swoj rezonans. W zasadzie mówią że
    rehabilitacja niezbyt pomoze - nawet moze zaszkodzić, wiec raczej
    operacja. Obecnie jestem na L4 i lekarz w ZUS-ie (kontrolował moje
    L4) też powiedział "cięcie" tylko u dobrego lekarza bo przez z ta
    kolizje z korzeniami moge miec problemy jak ktos mi niezbyt dobrze
    zrobi.
    Moje pytanie jest nastepujące: czy ktoś miał do czynienia z podobnym
    przypadkiem, czy rzeczywiście operacja jest najlepszym rozwiążaniem -
    czy ew. jest inne, ew ktoś może polecićdobrego lekarza który by tym
    sie zajął w Krakowie (okolicach) bo mam namiary na doktora
    Chrzanowskiego ale terminy są dłuuuuuugie. POzdrawiam
  • 28.10.09, 16:28
    Siemanko :)
    Tak w skrócie :
    Większość tu piszących ma podobne przypadki.
    O mnie możesz poczytać tu >>> renbog.c0.pl/forum/viewthread.php?thread_id=42
    Operowany byłem na Botanicznej.
    Chrzanowski prywatnie przyjmuje na ul. Moniuszki, nie wiem który numer, ale kamienica na wprost kościoła. Wizyta ok 120-150.
    Ale on bardziej jest od szyjnych, lędźwie operują jego podopieczni.
    Tu masz namiary na Botaniczną, tam na kogo byś nie trafił będzie dobry.
    Szpital Uniwersytecki w Krakowie.
    Klinika Neurochirurgii i Neurotraumatologii.
    Ul. Botaniczna 3
    tel. do poradni 012 424-86-20 po 8.00
    Rejestrujesz się na pierwszą wizytę telefonicznie. Skierowanie dajsz na pierwszej wizycie.
    Jak coś to pisz.
    --
    Moja strona - kliknij.

    Moja strona - kliknij.
  • 15.11.09, 21:51
    Witam
    Miałem też problem z przepukliną krążka międzykręgowego i wypukliny na odcinku L1 do L5 a przepuklinę na L5 - S1. Myślałem że zemną już koniec lekarze tylko operacja ale widziałem sąsiadów jak po zabiegu operacyjnym znowu w nie cały rok szli na drugi cały im się sypał kręgosłup. Jeden kierowca z transport we Wrocławiu mówił że miał to też i jak chcę to da mi namiar na ten gabinet. Więc wziąłem i czemu nie spróbować poszedłem z nastawienie że mi nie da się już pomóc ale ten terapeuta za pierwszym podejściem po około 30 minutach nic mnie nie bolało następnie laserem jakimś naświetlał żeby szybciej się goiło. Pozwiedzał że za trzy dni się spotkamy jeszcze raz i będzie ok. W ogóle pytał się cały czas czy boli. Ja byłem bardzo zdziwiony bo nigdy przez 37 lat nikt mnie tak na poważnie nie traktował a szczególnie czy coś boli itp... Byłem w szoku. Ale po drógim spotkaniu zrobiłem rezonans i byłem zdziwiony tym efektem terapii.
    A miałem dość życia. Dlatego trzeba szukać terapii bezinwazyjnej żeby nie było później jak z moimi sąsiadami. Ja mogę polecić ich email bio-laser@wp.pl naprawdę warto. Dużo moich znajomych było i nikt nie wypowiadał się źle na ich temat.
    Pozdrawiam Jacek
  • 08.07.10, 00:08
    Witam mam 20 lat. Mam chory kręgosłup od 17 roku życia, tez mam przepuklinę
    jądra miażdzystego, wielu lekarzy chciało mnie operować ale się nie zgodziłąm. Z
    własnego doświadczenia mogę powiedzieć ze w tej chorobie trzeba czasu, pierwsze
    pół roku miałam wyjęte z życia z powodu bólu potem nastał przełom a teraz
    funkcjonuje jak każdy normalny człowiek z niewielkimi dolegliwościami bólowymi.
    Kręgosłup musi mieć czas na zregenerowanie się. PAMIĘTAJCIE OPERACJA TO
    OSTATECZNOŚĆ!!!! jak już chcecie zastanówcie się na DIAM -em ( jest to zamykanie
    dysku przez wszczepienie włókna silikonowo- tytanowego bardzo dobra metoda!!!!
    standardowe operacje niosą za sobą duże ryzyko )
  • 06.10.14, 00:51
    NZOZ Mikomed Łódź www.mikomed.pl
  • 08.10.14, 22:04
    Witam, czy przed taką operacją konieczne jest zaszczepienie się przeciwko żółtaczce? Z góry dziękuję za odp.
  • 15.10.14, 20:48
    przy każdym zabiego/operacji chirurgicznej warto być zaszczepionym przeciwko żółtaczce
    --
    "Om mani padme hum" :)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.