Dodaj do ulubionych

Buspas na Puławskiej - działajmy!

01.10.09, 17:13
Z tekstów prasowych, dotyczących funkcjonowania buspasa na Trasie
Łazienkowskiej wynika, że urzędnicy miejscy, ogromnie z sienie zadowoleni,
całkiem serio myślą o wytyczeniu buspasa na Puławskiej. Nikomu, kto dojeżdża
do miasta własnym autem, nie muszę tłumaczyć, że dla miejscowości położonych w
kierunku Piaseczna będzie to komunikacyjna katastrofa. Dojazd z Nowej Iwicznej
tylko do Ursynowa w godzinach szczytu sięgnie prawdopodobnie co najmniej 1,5
godziny, o powrocie nie mówiąc. Nie muszę też nikogo przekonywać, jak fatalnie
funkcjonuje publiczny transport w tym rejonie - nie jest to żadna realna
alternatywa dla samochodu, zwłaszcza w przypadku osób, które muszą się w ciągu
dnia kilkakrotnie przemieszczać.
Wygląda na to, że warszawscy miejscy urzędnicy są całkowicie odporni na
krytykę i zafiksowani na politycznie poprawnym projekcie uprzykrzenia życia
kierowcom na wszelkie możliwe sposoby. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo,
że chory pomysł wytyczenia buspasa na Puławskiej zostanie zrealizowany.
Myślę, że nadszedł czas, żeby połączyć siły i zastanowić się nad protestem
przeciwko temu kretynizmowi. Możliwe są następujące warianty działania:
1. List, który możemy wszyscy przesyłać mejlem na adres sekretariatu prezydent
Warszawy - treść do uzgodnienia.
2. Monitowanie mediów w naszej sprawie.
3. Suszenie głowy radnym gminy, żeby przeciwstawili się idiotyzmowi.
4. Utworzenie internetowej inicjatywy przeciwko buspasowi, może nawet
przeciwko wyznaczaniu innych buspasów w mieście - tu potrzebna byłaby pomoc
kogoś, kto potrafi skonstruować dobrze wyglądającą stronę.
5. Zamierzam skonsultować ze znajomymi prawnikami możliwość podjęcia kroków
prawnych - najprędzej poprzez sądownictwo administracyjne, w ostateczności
nawet przez Trybunał Konstytucyjny (kierowcy są traktowani gorzej niż
niezmotoryzowani, choć płacą większe daniny publiczne na państwo, a więc mamy
tu przykład nierównego traktowania).
Jeśli ktoś ma jeszcze inne pomysły - czekam. Brońmy się, bo lada chwila
zostaniemy odcięci przez urzędniczą głupotę.
Edytor zaawansowany
  • owrank 01.10.09, 23:15
    > godziny, o powrocie nie mówiąc. Nie muszę też nikogo przekonywać,
    > jak fatalnie funkcjonuje publiczny transport w tym rejonie
    no a buspas nie jest czasem po to, żeby funkcjonował lepiej ???

    > Nikomu, kto dojeżdża
    > do miasta własnym autem, nie muszę tłumaczyć, że
    no ale buspas po to właśnie jest, żeby przyśpieszyc przejazd
    autobusem i zachęcić więcej mieszkańców do korzystania z autobusu
    (kosztem czasu dojazdu autem)...

    czy zamierzasz może rozpocząć podobną kampanię odnośnie strefy
    ograniczonego postoju w warszawie ? też można nazwać to kretynizmem,
    urzędniczą głupotą no bo jak to jest, że kierowcy "choć płacą
    większe daniny publiczne na państwo" nie mogą swobodnie parkować w
    centrum Warszawy ????


  • zielony_gekon 02.10.09, 06:57
    Nie jestem przeciwnikiem buspasów, pod warunkiem, że nie są wytyczane kosztem
    kompletnego paraliżu komunikacyjnego. A tak będzie w tym przypadku. To po pierwsze.
    Po drugie - w tej chwili jest tak, że dwie grupy ludzi - pasażerowie komunikacji
    i pasażerowie samochodów - jadą mniej więcej tyle samo, stojąc w korku. Po
    wytyczeniu buspasa będzie tak, że pasażerowie autobusów przejadą kilkanaście
    razy szybciej niż pasażerowie samochodów, którym czas podróży wydłuży się
    kilkakrotnie w stosunku do obecnego. I ZDM doskonale o tym wie. Nie sądzisz, że
    to jednak zbyt wielka dysproporcja w traktowaniu obywateli? Zwłaszcza że
    kierowcy płacą do kasy o wiele większe pieniądze.
    Po trzecie wreszcie - kierowcy są pewną grupą interesu i mają prawo działać we
    własnym imieniu, szczególnie gdy władze działają ewidentnie przeciw nim.
  • owrank 02.10.09, 11:48
    > Nie jestem przeciwnikiem buspasów, pod warunkiem, że nie są
    > wytyczane kosztem kompletnego paraliżu komunikacyjnego.
    > A tak będzie w tym przypadku. To po pierwsze.

    to akurat jest wielką niewiadomą... a dlaczego napisze poniżej

    > i pasażerowie samochodów - jadą mniej więcej tyle samo, stojąc w
    > korku. Po wytyczeniu buspasa będzie tak, że pasażerowie autobusów
    > przejadą kilkanaście razy szybciej niż pasażerowie samochodów

    kilkanaście ? tzn. samochodem w 60 a autobusem w 5 minut ? troche
    przesada... poza tym jak rozumiem dokładnie taki jest cel buspasa -
    maksymalne ułatwienie dla autobusów kosztem samochodów

    > razy szybciej niż pasażerowie samochodów, którym czas podróży
    > wydłuży się kilkakrotnie w stosunku do obecnego.
    i tu jest właśnie ten pierwiastek przesady - jeżeli czas się w ogóle
    przedłuży to może o 20 a moze 50 % procent a nie kilkakrotnie poza
    tym wcale niewykluczone, że CZAS W OGOLE SIE NIE PRZEDLUZY, bo jest
    cos takiego jak moment kiedy ludzie zaczynają jeździć inna droga
    albo przesiadają się na pociąg czy własnie autobus... dla
    zobrazowania w Twojej teorii jak rozumiem jeżeli Puławska miałaby z
    trzech zrobiony jeden pas to osoba jadąca przed zmianą godzinę, po
    zmianie jechałaby trzy. Otóż nie, ta osoba własnie wtedy pojedzie
    albo inna drogą albo pojedzie pociągiem albo autobusem bo jest pewna
    granica , która oscyluje gdzieś między godziną a półtorej powyżej
    której ludzi przestaną jeździć autami.

    jeżeli założylibysmy że rzeczywiście autobusem do wilanowskiej
    dojedzie się w 15 minut (to i tak pesymistycznie patrzac na
    Twoje "kilkananście razy") to oznacza, że po przesiadce na metro na
    Ursynów dojedzie się w 25-30 minut tzn. szybciej niż obecnie autem i
    może to zachęcic bardzo wielu ludzi do rezygnacji z auta


    > Nie sądzisz, że to jednak zbyt wielka dysproporcja w traktowaniu
    > obywateli?

    ale żeś znalazł "dysporoporcję" do analizy :):):):):)... to może
    zajmij się dysporporcjami w podatkach dochodowych ? tam dopiero są
    rozwarstwienia i to dużo bardziej bolesne niż czas dojazdu po
    buspasie :) jedni od przychodów z wynajmu mieszkań płacą 8% i 0
    ZUSu, inni z zysków z giełdy płaca 19% i zero zusu a inni od pensji
    płacą 30% i drugie tyle zusu...

    > Po trzecie wreszcie - kierowcy są pewną grupą interesu i mają
    > prawo działać we własnym imieniu, szczególnie gdy władze działają
    > ewidentnie przeciw nim.

    pytam ponownie - kiedy zaczynasz walkę z strefą ograniczonego
    postoju w Warszawie, która dyskryminuje kierowców ?
    kiedy zaatakujesz progi zwlaniajće, które zmuszają kierowców do
    hamowania, a pieszych i rowerzystów już nie...





  • htrzewik 03.10.09, 19:53
    Ja przypomnę, że próbkę ruchu na dwóch tylko pasach mieliśmy przed
    przebudową wyjazdu z Warszawy w stronę Piaseczna. Były wtedy dwa pasy i
    jak się w odpowiednim momencie nie przeskoczyło na pas sąsiedni to
    umarł w butach.
  • pw47 02.10.09, 13:37
    Nazywanie kretynizmem pomysłu buspasa? hmm.... chyba lekka przesada. Proszę
    podać alternatywę. Już w tej chwili Puławska jest sparaliżowana, korek sięga aż
    do Piaseczna. jeszcze rok i auta całkowicie staną w korku i co dalej ? Nie
    będzie buspasa bo protest a auta i tak nie pojadą. Bardzo łatwo jest
    oprotestować wszystko ale bardzo trudno rozwiązać problem. Sam jestem kierowcą i
    stoję na Łabędziej w korku ale ostatnio zmieniłem sposób myślenia i uważam, że
    na chwilę obecną jest to wyjście sensowne. Żadne miasto nie jest w stanie
    przyjąć takiej ilości aut i stąd takie szykany jak zakaz wjazdu do centrum,
    ograniczone parkowanie , buspasy itp. Reasumując, jeśli powstanie buspas i będę
    mógł dojechać szybko autobusem to przesiądę się z auta na autobus i protestować
    nie będę
  • konefka29 03.10.09, 18:23
    Buspas jest przyjazny dla tych, którzy mieszkają przy Puławskiej. Ja mam godzinę
    piechotą do Puławskiej, mam dwójkę maleńkich dzieci i jest dla mnie zwykłą
    niemożliwością przesiąść się na autobus. Takich ludzi w mojej okolicy jest
    mnóstwo i to pewnie ta większość właśnie stoi w tym korku na Puławskiej. Chętnie
    przyłączę się do protestu.

    Uważam, że stworzenie buspasa, zanim powstanie Puławska BIS, nie jest dobrym
    pomysłem.

    --
    Zuźka
    Artur
  • owrank 06.10.09, 08:13
    > Uważam, że stworzenie buspasa, zanim powstanie Puławska BIS, nie
    > jest dobrym pomysłem

    a ja uważam, że powstanie puławskiej bis niewiele zmieni -
    dlaczego ? dlatego, że nie ma takiej drogi której nie można szybko
    zakorkować. Dzisiaj uzywane auto "miejskie" można kupic za kwartalną
    średnią krajową i jeżeli tylko powstanie (z jakiegokolwiek kierunku)
    droga, która nagle zacznie się wygodnie dojeżdżać (np o połowe
    krócej niz dzisiaj) to automatycznie mnóstwo ludzi przesiądze się na
    samochody (czy jest jakiś problem, żeby w gospodarstwie domowym z
    dziećmi w wieku powyżej 17tu lat były 4 auta ?) i droga dojazdowa w
    ciągu być może jednego sezosnu totalnie się zapcha.
  • pw47 07.10.09, 08:33
    Ja także tak uważam. Proszę zwrócić uwagę, że obecnie większość aut na
    Puławskiej wiezie tylko jedną osobę - kierowcę. Nie ma takiego miasta, które
    przyjmie tak dużą ilość aut. Konieczne jest wprowadzenie restrykcji jak np. w
    Berlinie. Powtarzam jeszcze raz - proszę podać rozwiązanie sytuacji na dzień
    dzisiejszy a nie bujać o Puławskiej -BIS, linii metra do Piaseczna itp.....i
    krytykować wszystko.
  • htrzewik 03.10.09, 19:49
    Buspasy to ogromne ułatwienie.. dla cfaniakuf. Uczciwi będą grzecznie
    stali i czuli się jak łosie. To w pomyśle buspasów odrzuca mnie
    najbardziej.
  • zielony_gekon 04.10.09, 08:34
    Tak właśnie jest. Przy czym ja zaczynam mieć dość. Od lat stoję w korkach, bo
    nie pcham się na buspasy. Ale im ich więcej, im dłużej muszę stać i im więcej
    cwaniaków mnie mija buspasem, im agresywniejsza wobec kierowców polityka miasta,
    tym mam mniejszą chęć zachowywać się jak frajer. Ostatnio przejechałem buspasem
    w godzinach szczytu cały kawałek Sobieskiego. Z tyłu jechał autobus i mrugał
    światłami, a ja - wstyd powiedzieć - odczuwałem złośliwą satysfakcję. I tak
    będzie, jeśli nadal miasto będzie prowadzić politykę pod hasłem: wszystko dla
    komunikacji zbiorowej, figa dla kierowców. Coraz więcej posiadaczy aut będzie
    się buntować, zacznie się rodzaj wojny podjazdowej.
    A zwolennicy buspasa na Puławskiej nich łaskawie wezmą pod uwagę to, co napisała
    Konefka. Ja też mam małe dziecko, które chodzi do żłobka w głębi Ursynowa, sam
    pracuję na Służewiu, a w ramach służbowych obowiązków jeżdżę po mieście. Takich
    ludzi jest w tej okolicy mnóstwo i komunikacja miejska jest dla nich kompletnie
    nieprzydatna i nieprzystosowana. Śmiem nawet twierdzić, że w podwarszawskich
    miejscowościach rejonu Piaseczna to my stanowimy większość.
  • owrank 06.10.09, 08:20
    > A zwolennicy buspasa na Puławskiej nich łaskawie wezmą pod uwagę
    > to, co napisał a Konefka. Ja też mam małe dziecko

    a ja też i to nawet więcej niż jedno i nie bardzo wiem w jaki sposób
    dzieci mają wpływać na percepcję koncepcji buspasa... fakt, że ktoś
    wybiera żlobek/przedszkole/szkołę 10 km od domu nie ma nic wspólnego
    z faktem posiadania dzieci tylko z dokonaniem jakichś wyborów
    życiowych, które niosą okreslone konsekwencje

    > aut będzie się buntować, zacznie się rodzaj wojny podjazdowej.
    jakbys kiedyś zdecydował się przesiąść na pociąg to sugerowałbym,
    żebyś te 30 minut dojazdu do centrum Wawy wykorzystał na pisanie
    książek bo wyobraźnie masz niezłą a i ładnie to opisac umiesz :)

    > ludzi jest w tej okolicy mnóstwo i komunikacja miejska jest dla
    > nich kompletnie nieprzydatna i nieprzystosowana
    a możesz mi w takim razie powiedzieć kto jeździ metrem, autobusami
    czy tramwajami które raczej rzekłbym są zatłoczone ? kosmici ?

  • mysiadelko 07.10.09, 07:54
    Oczywiście, bo jak wiadomo w okolicy NI, Mysiadła, Józefosławia są tysiące
    placówek dla dzieci, do wyboru, do koloru, z czego większość publicznych.
  • owrank 07.10.09, 11:48
    i ?
  • jjamess 06.10.09, 07:55
    Popieram protest. Kretynizm w tworzeniu buspasów to mało
    powiedziane. Jeśli ktoś chce usprawnić transport to niech weźmie się
    za kolejkę. Codziennie stoję w korku który jest tylko do Poleczki co
    oznacza że fatalnie zorganizowane są światła. Do samego centrum od
    Poleczki jadę max 15 min. Ponadto gdzie miałbym się przesiąść ???
    Jadę od strony Góry Kalkwarii i jakoś nie widzę żeby choć jeden
    parking gdzieś powstał i przystanki dla autobusów. Buspasy są dobre
    ale tam gdzie miasta miają obwodnice, metro, tramwaje łatwo wtedy
    rzeczywiście dojechać do celu a tu - a szkoda czasu bo i tak
    urzędasy zrobią nam komunikacyjny horror. Ale przyłączam się do
    protestu !!!!!!
  • owrank 06.10.09, 08:09
    > za kolejkę. Codziennie stoję w korku który jest tylko do Poleczki
    > oznacza że fatalnie zorganizowane są światła

    może tez oznaczać cos zupełnie innego - że strumień aut z zapchanej
    Puławskiej rozjeżdża się częsciowo na Ursynów (np. na park&ride
    metra),częściowo w lewo Poleczki na nowy wiadukt, potem na Doliną
    Służewiecką w prawo i na wiadukt w kierunku GM w lewo , no i w końcu
    jadący prosto po chwili rozjeżdżają się na Niepodległości i
    Puławską...

    dopusczasz też taki powód ? czy i tezę i wniosek masz z góry
    założoną ?

    a na poparcie "mojej" teorii niech argumentem będzie to, że ten sam
    strumień po chwili zatyka się na światłach przy Wałbrzyskiej i
    posuwa się slamazarnie aż do rozjazdu Puławska-Niepodległości


    > parking gdzieś powstał i przystanki dla autobusów. Buspasy są
    > dobre ale tam gdzie miasta miają obwodnice, metro, tramwaje łatwo
    > wtedy rzeczywiście dojechać do celu a tu - a szkoda czasu bo i tak
    > urzędasy zrobią nam komunikacyjny horror. Ale przyłączam się do
    > protestu !!!!!!

    czyli standardowo - narzekamy na wszytko i nie robimy nic ?
  • jjamess 06.10.09, 13:51
    Teza może i dobra tylko zwróć uwagę ile założyłeś możliwości miń. 5
    rozjazdów. A na wysokości Piaseczna pozostanie tylko jedna
    alternatywa - busspas jeszcze jak się dobrze znam na tym to będzie
    jeden jechał na 10 min i to góra. Życzę powodzenia. A tak to
    zapraszam do koreczka to szacowny owrank dowie się o czym piszą
    przeciwnicy busspasu.
    A jeśli chodzi o poparcie teorii: "a na poparcie "mojej" teorii
    niech argumentem będzie to, że ten sam strumień po chwili zatyka się
    na światłach przy Wałbrzyskiej i posuwa się slamazarnie aż do
    rozjazdu Puławska-Niepodległości" sam przyznasz że to fatalna
    organizacja świateł a nie nadmiar samochodów.
  • dragonik35 06.10.09, 14:35
    Buspas mialby racje bytu gdyby:

    1. sygnalizacja na calej Pulawskiej bylaby w trybie "zielonej fali"

    2. ZTM rzuciłby na trasy buspasowe dlugie autobusy typu Mercedesa CapaCITY, ktore jezdzilyby max co 5 minut (funkcja typu: "naziemne metro")

    W innym przypadku czarno to widze i dla autobusiarzy i samochodziarzy.
  • kviatostan 07.10.09, 13:49
    Buspas na Puławskiej jak najbardziej, ale z głową a nie HURA róbmy bo teraz taka
    moda.

    Dlaczego nikt nie myśli o tym żeby pozwolić jeździć samochodom osobowym gdzie
    jest na pokładzie więcej pasażerów niż dwóch?

    Jakie musi być obciążenie danej arterii żeby zastosować alternatywne
    rozwiazanie? (metro, metro naziemne, tramwaj, SKM)

    Dla mnie buspas nie będzie istniał. Moje dziecko chodzi do żłobka publicznego w
    Warszawie, blisko mojego miejsca pracy. Nie widzę możliwości jechania do
    przystanku i przesiadki do autobusu.

    I jeszcze jedno pytanie teoretyczne: gdzie będzie można zostawić samochód żeby
    przesiąść się do komunikacji? może na buspasie!?
  • mrt-na 09.10.09, 00:36
    Jestem jak najbardziej za zamsowana akcja przeciwko sytuacji komunikacyjnej na
    Pulawskiej!
    Jestem mieszkanka Jozefoslawia i do tej pory zagladalam tylko na fora Piaseczna
    i Jozefoslawia. W swojej desperacji postanowilam sprobowac uaktywnic ludzi do
    masowego sprzeciwienia sie paralizowi Pulawskiej i dlatego tu zajrzalam. Mysle,
    ze jako uzytkownicy Pulawskiej jestesmy za bardzo rozproszeni. Moze spotykajmy
    sie na forum Piaseczna?
    A najlepiej by bylo, zeby byl to jakis szerszy ruch obywatelski - przeciez
    zakorkowana Pulawska to tez problem mieszkancow czesci gminy Ursynow i innych.
  • zielony_gekon 10.10.09, 12:06
    Zgadzam się i chętnie się w taką akcję włączę. Gdyby chciała się Pani ze mną
    skontaktować szybciej niż przez to forum, proszę pisać na zielony_gekon@gazeta.pl.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka