Dodaj do ulubionych

Nowa Iwiczna opinie

18.04.16, 10:14
Cześć wszystkim,

aktualnie rozpatruję kupno segmentu w Nowej Iwicznej/Zgorzale w okolicach Alei Zgody. Czy moglibyście się podzielić plusami i minusami mieszkania w tym rejonie? Aktualnie mieszkam od paru lat w Warszawie i to czego się obawiam najbardziej to dojazd do Warszawy. Korzystam głównie z komunikacji miejskie więc zostaje mi pociąg. Podobno od czerwca zwiększy częstotliwość. Kiedy planowana jest SKMka?

Z góry dzięki za odpowiedzi :).

Pozdrawiam!
Edytor zaawansowany
  • rogersen 18.04.16, 14:05
    SKM planowana jest po 2020 roku. Trzeba by zrobić zwrotkę za Piasecznem. Na pewno nie ruszą tematu przed zakończeniem budowy odcinka trasy "Puławska BIS" (mającej przebiegać przez Zgorzałę i Nową Wolę) na pograniczu Starej Iwicznej i Piaseczna, bo maja tam powstać wiadukty.

    A przy okazji budowy trasy szybkiego ruchu przez Zgorzałę będzie przez kilka miesięcy niezły ruch ciężarówek, spychaczy itd. A po zakończeniu budowy będzie ruch na dojazdówce do węzła w Zgorzale.
  • owrank 19.04.16, 12:02
    Napisz kilka słów o sobie w sensie czy jesteście emerytami szukającymi spokoju, czy rodziną z dziecmi przedszkolnymi, czy dzieci w wieku studenckim itp. to można cos skomentować...
  • mikolajx1 19.04.16, 12:21
    Jesteśmy młodą parą, jeszcze bez dzieci. Chcielibyśmy kupić coś bardziej przyszłościowego niż 50 metrowe mieszkanie w bloku. Na co dzień pracujemy w Warszawie i będziemy dojeżdżać kolejami.

    Dzięki za odpowiedzi :)
  • rogersen 19.04.16, 20:07
    Rankiem wbicie do pociągu bywa dość trudne. Zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym wiele osób zostaje na peronie, bo nie ma się jak wcisnąć Przez najbliższe 2-3 lata się to nie poprawi w związku z przebudową trasy do Warki/Radomia. Przyszłościowo zapomnij o publicznym żłobku czy przedszkolu dla dziecka. Szkoły pracują na dwie zmiany. Publiczna przychodnia w Piasecznie utknęła w latach 70 ubiegłego wieku (zarówno infrastrukturą jak i sposobem działania). Niby w cenie mieszkania 50 m możesz kupić segment ponad 100 m, ale za to wszędzie daleko. zdziwisz się jak wiele czasu będziesz marnować na poczcie, urzędzie gminy czy choćby robiąc zakupy spożywcze.
  • mikolajx1 19.04.16, 21:00
    Dzięki za odpowiedź. Z tego co czytam widzisz same minusy tamtych okolic. Może po remoncie torów kiedy częstotliwość pociągów się zwiększy będzie lepiej?
    Widzisz jakieś plusy Nowej Iwicznej? :)

    Jeżeli ktoś ma inny punkt widzenia to też proszę o "recenzję" :).

    Dzięki!
  • klara.01 20.04.16, 09:28
    Najpierw trochę plusów:
    1.Cisza, spokój, poczucie bezpieczeństwa
    2. Kilka placów zabaw dla małych dzieci. Może nie są one w standardzie warszawskim, ale można tam dzieci zabrać
    3. Pociągiem do Warszawy dojeżdża się może nie luksusowo, ale na pewno szybko. Ale jeszcze przez jakiś rok, dwa będzie na naszej trasie baaardzo ciężko, np. jeden pociąg w godzinach szczytu. Osobiście na czas remontu zrezygnowałam z pociągu.
    4. Przedszkola niepubliczne są dofinansowywane przez gminę, więc nie są tak strasznie drogie.
    5. Skate park
    6. Centrum Sportu i Edukacji w Mysiadle i zajęcia sportowe dla dzieci i dorosłych
    7. Fajna prywatna szkoła językowa
    8. Przyjemny, nowo otwarty duży sklep samoobsługowy
    9. Wszędzie blisko, wszystko na miejscu: biblioteka, dom kultury, poczta, apteka, przychodnia zdrowia-prywatna, ale na NFZ
    10. Mieszkańcy sympatyczni, kulturalni, bardzo często zintegrowani. Większość z nas nie posiada tutaj na miejscu babć, więc często pomagamy sobie nawzajem np. odbierając dzieci z przedszkola, szkoły, czy zawożąc na zajęcia. Rozczulająca jest sytuacja, kiedy moje dziecko podczas choroby odwiedzane jest przez pół klasy (bo właśnie wracali ze szkoły i wdepnęli) - rzecz zupełnie niespotykana w Warszawie.

    Teraz minusy:
    1. Wąskie, często ślepo zakończone ulice, niepołączone z ulicami sąsiednimi, co powoduje, że do obiektu oddalonego o 200 m często trzeba pokonać trasę 1,5 km
    2. Wąskie chodniki, często ich brak lub poprowadzenie ich raz z jednej strony drogi raz z drugiej
    3. Jedynie teoretycznie funkcjonująca publiczna komunikacja poprzeczna (w godzinach szczytu 1 przejazd, poza godzinami 1 przejazd na 3-4 godz.), brak zatoczek autobusowych i wiat
    4. Przepełnione szkoły, ale może kiedy Wy będziecie mieć dzieci, to będzie trochę luźniej
    5. Brak parku
    6. Zakorkowane ul. Graniczna i Krasickiego, które są ulicami przejazdowymi dla mieszkańców Piaseczna, Józefosławia, Julianowa itd.
    7. Może Was to nie dotyczy, ale mnie tak, więc wspomnę, że na naszym terenie nie ma kościoła. Nowa Iwiczna należy do parafii Stara Iwiczna i spacerkiem w niedzielne popołudnie raczej ciężko tam dotrzeć.
    8. Brak szkół średnich, a więc wędrówka ludów do Warszawy
    Wiele lat mieszkałam w W-wie, po urodzeniu dzieci przeprowadziłam tutaj. Wreszcie czuję się jak w domu. Rano za oknem nie tramwaje i karetki, tylko śpiew ptaków. Kawka na tarasie i dzieci biegające boso po trawie. Jednocześnie ciągły brak czasu na cokolwiek, bo poza domem spędzam dzień w dzień ok. 11 godzin ( w tym 2-3 na dojazdy do pracy). Zrywanie się o godz. 5 rano, dzieci o 6.15. Zaprowadzanie ich do szkoły na 7.00, odbieranie po 17.00. Czasem mam dość. A teraz, kiedy najstarsze dziecko dojeżdża do gimnazjum do Warszawy, to coraz częściej słyszę: Mamo, ja kiedyś chcę mieszkać w Warszawie i to przy metrze. Czy dobrze zrobiłam przenosząc się tutaj? Ciągle mam wątpliwości, ale staram się cieszyć tym co tutaj dobre.


  • mikolajx1 20.04.16, 09:55
    Dzięki wielkie Klara! Bardzo wyczerpująca wypowiedź na której mi tak bardzo zależało :).

    Co do minusów - ja pewnie też będę dojeżdżał godzinę do pracy, ale z kolei moja Narzeczona ledwie 20 minut więc jestem w stanie się poświęcić :). Co do szkół - rzeczywiście może to być problem, może coś zmieni się na plus w najbliższych 7-8 latach.
    Podobno od nowego roku pociągi już mają kursować dużo częściej więc i dojazd będzie lepszy.
    Domyślam się, że młodzież może narzekać na to, że mieszkają poza Warszawą, ale to dopiero za kilkanaście lat.

    Brak parku też zauważyłem, co do innych miejsc (Kościół itd.) wiem, że będę musiał używać samochodu i się z tym liczę.

    Mam jeszcze jedno pytanie - czy orientujecie się jak wyglądają okolice Alei Zgody podczas topnienia śniegu czy intensywnych opadów? Czy nie ma tam problemu z podmywaniem gruntu?

    Dzięki wielkie!
  • m.manowski 20.04.16, 11:24
    W 100% zgadzam się z Klara.01 choć nie odczuwam tak bardzo (a mieszkam 16 lat i też pochodzę z W-wy) uciążliwości dojazdów. Może dlatego, że pracuję na Puławskiej na wys. Ursynowa i nie wożę dzieci do szkoły do W-wy (jeszcze nie :)) Przy okazji. Mam do sprzedania nowe mieszkanie wykończone pod klucz w okolicy. W przypadku zainteresowania roszę o e-mail na m@itbs.com.pl
  • m.manowski 20.04.16, 11:37
    Mieszkanie duże, dwupoziomowe - alternatywa dla segmentu :)
  • avo25 21.04.16, 13:49
    Ogólnie okolica jest w porządku, ale w godzinach szczytu panuje u nas ciągły ruch samochodów (czasami stoję kilka minut zanim wyjadę z bramy), tak jak ktoś już tutaj wspomniał nasza okolica cierpi na brak porządnych chodników. Te które mamy są zazwyczaj wąskie i przy takiej ilości pieszych ciężko się czasami po nich poruszać (szczególnie kiedy przyjedzie pociąg z Warszawy i wychodzą z niego podróżni).
    Brak ścieżek rowerowych i natężenie ruchu samochodowego powoduje, że pomimo zakazu często chodnikiem jeżdżą dorośli rowerzyści. Sporo mieszkańców okolicznych domów parkuje na chodniku, tarasując i tak wąskie przejścia. W Nowej Iwicznej i Nowej Woli brakuje lokali gastronomicznych do których można by w weekend wpaść na kawę i ciastko. Na osiedlu Krzywa Iwiczna jest co prawda jeden ale to zdecydowanie za mało.
    Szkoła Państwowa przepełniona, przez co tak pozmieniali dzwonki, że dzieci nie chodzą do szkoły na 8:00 tylko na 7:30. Jeżeli chodzi o małe dzieci to jest to dla nich trudne, starsze jakoś dają sobie radę.
    Ogólnie mieszkam tu od lat 90'tych i zauważyłam, że pozwolenia na budowę są wydawane bardzo lekkomyślnie, biorąc pod uwagę fakt, że nie inwestuje się w infrastrukturę, szkoły i przychodnie.
    Zwyczajnie jest nas tu za dużo, jeżeli chcesz stać w korkach, na siłę wpychać się do pociągu nie zastanawiaj się, tylko kupuj tu segment.
    Jednak nasza okolica cierpi na chroniczny brak autobusów, chodników, nowych przejezdnych (nie ślepych i osiedlowych) dróg. Brakuje szkół, restauracji, przychodni itd.
    Kilka lat temu otworzyli nam pocztę na Mysiadle, super, tyle tylko, że ciągle jest pełna interesantów (20 minut wyjęte z życiorysu), no chyba że ją odwiedzisz w godzinach kiedy większość ludzi pracuje.
    Ja ogólnie nie polecam, sama zastanawiam się, czy nie kupić mieszkania bliżej Warszawy.
  • mikolajx1 21.04.16, 14:59
    Dzięki Avo, myślałem szczerze mówiąc, że będzie więcej pozytywnych opinii :)
  • rogersen 21.04.16, 16:53
    Więcej pozytywnych opinii byłoby, gdyby radni dotrzymywali słowa.
    Byłby wtedy drugi chodnik wzdłuż Krasickiego, byłaby ścieżka rowerowa, byłoby odwodnienie.
    Ogólnie rzecz biorąc region gminy o najgęstszym zaludnieniu ma najmniej inwestycji w infrastrukturę.

    Aaaa i jeszcze jedno! Bierz pod uwagę najwyższe w województwie mazowieckim opłaty za wodę+ścieki.
  • avo25 21.04.16, 17:29
    No to jak już wspominasz o wysokich rachunkach za ścieki i wodę to warto wspomnieć o bardzo niesprawiedliwym obliczaniu opłaty za wywóz śmieci na podstawie zużycia wody.
    Tak więc, Ci co często się myją i podlewają ogrody wodą z wodociągów płacą więcej za śmieci niż Ci co żyją w brudzie. Liczba mieszkańców domu się nie liczy, liczy się zużycie wody.
    Absurd!
  • rogersen 22.04.16, 09:38
    Urzędnicy gminy zarzucili mieszkańcom nieuczciwość poprzez mieszkanie bez meldunku. Nie byli w stanie tego udowodnić i nie chciało im się tego w żaden sposób egzekwować. Dlatego ukarano wszystkich jak leci.
  • edyta_bo 24.04.16, 21:52
    Mieszkam tu od 13 lat i doskwierają mi jedynie korki do Warszawy. Zyje nam się tu bardzo dobrze, mamy wspaniałych sąsiadów, przyjaciół. Cieszymy się ciszą i spokojem, znalazłam wszystkie potrzebne usługi w bliskiej okolicy (pralnia, fryzjer itp.), sklepy i lokalnych dostawców. Choć z usług medycznych korzystam w głównie w stolicy. Nie wróciłabym do Warszawy, ale myślę że bez samochodu może być ciężko.
  • owrank 25.04.16, 00:41
    Mieszkam tu od 12 lat i jedyne co się poprawiło to dojazdy samochodem do Warszawy (dzięki obwodnicy i trasie Salomea-Wolica) i trudno uznać dzisiejsze korki na Puławskiej za jakś specjalnie uciążliwe. Zyje nam się tu na tyle słabo że właśnie planujemy wyprowadzke. Cisza i spokój to kiedyś tu był a teraz jest masowa zabudowa, ogromny ruch samochodowy i mam wrażenie, że mieszkam we wiosce z wszystkimi wadami miasta:( Niektórzy sąsiedzi są sympatyczni ale jako całokształt społeczeństwa oprotestowywane jest wszystko - właśnie dlatego nie ma parku, szkoły prywatnej a i budowa większego sklepu była skutecznie blokowana (aż dziw bierze, że TopMarket udało się jednak otworzyć). O historii blokowania budowy przedszkola możesz obejrzeć kilka programów telewizyjnych (!). Kiedyś chciałem, żeby w bezpośrednim sąsiedztwie powstał plac zabaw, ale szybko miałem więcej wrogów niż zwolenników :)
    Poza absolutnie podstawowymi usługami typu fryzjer, kosmetyczka, bank spółdzielczy w okolicy nie ma prawie nic (o edukacji nie piszę bo to Was nie interesuje) - jeden klub fitness, pod którym nie zaparkujesz takie ma obłożenie, do sensownego basenu 10 km (bliżej jest w Piasecznie ale nie polecam). Kino najbliżej Ursynów albo Janki, ewentualnie Galeria Mokotów. Nie ma też żadnej resturacji, pizzeria była chyba w Mysiadle ale też już chyba nie ma. Jedna kawiarnia w NI i jedna w Mysiadle.
    Można też podjechać na wieczór do Piaseczna ale tylko samochodem, bo tu taki urok, ze nie dorobiliśmy się żadnej sensownej komunikacji ani do stolicy powiatu ani do gminy :(
    Strona medyczna nieźle rozwinięta bo oprócz państwowych jest duża prywatna przychodnia abonamentowa CMP i druga spora LuxMedu. Plusem jest bliskosć Auchan z pasażem (tu trochę usług i gastronomi), wielki Decathlon i Fashion House, bo w tych trzech miejscach można kupić naprawdę sporo i po sensownych cenach i to dla całej rodziny.

    Poza tym masa niespełnionych obietnic - jak się tu budowałem w 2003 roku miała być trasa S7, szybka kolej do Radomia i dodatkowa linia kolejowa do Konstancina (obie poprawiły by znacznie częstotliowość pociągów w NI) ale niestety póki co wszystkie trzy sprawy są w ciągłych planach, wizjach i mirażach...
  • nusikk 03.11.18, 19:46
    Cześć. Teraz ja się zastanawiam nad kupnem domu w Zgorzale.. Czy na przestrzeni tych dwóch lat coś się zmieniło: na lepsze? na gorsze? Jak teraz jest z dojazdem do Warszawy? Pojechałam pewnego dnia z ciekawości do stacji Nowa Iwiczna i byłam w szoku, bo na stacji Służewiec ludzie już się nie mieścili do pociągu.. Czy tak jest co dzień? Rano są problemy z wciśnięciem się do pociągu? Podobno w pierwszym kwartale ma ruszyć SKM (tak twierdzi deweloper)..?
  • avo25 06.11.18, 18:38
    Nic się nie zmieniło, jest jeszcze gorzej.
    Samochodów jeszcze więcej, zrobili nam przejazd kolejowy z zaporami, teraz sie stoi po minimum 10minut czekając aż łaskawie dróżnik otworzy przejazd. Ci bardziej empatyczni między pociągami (bo akurat u nas pociągi do Warszawy i Radomia się mijają w odstępie kilku minut) otwierają go na dosłownie 2 minutki, żeby choć troszkę rozladować ten korek. Niestety wiekszość z nich w godzinach szczytu zamyka sie w tej swojej budko-chatce i udają że nie widzą tej masy samochodów, rowerzystów, pieszych czekających jak te bydło 10minut na otwarcie przejazdu.

    Czy nasza szanowna P.Wójt ma jakiś plan na rozkorkowanie Krasickiego? Czy ma jakiś pomysł na zapewnienie bezpieczeństwa rowerzystom lub też ulatwienie życia pieszym? Raczej nie ma. Co najwyżej pozwala na budowę kolejnych osiedli, a każde z nich jest coraz większe od poprzedniego!

    Proponuję przyjechać tu w godzinach szczytu. Wtedy samemu można zobaczyć jak tu sie żyje.
  • nusikk 08.11.18, 10:40
    Przykre to.. W weekend okolica i życie wyglądała super - cisza, spokój..
  • rogersen 10.11.18, 23:27
    Weekend? Wyjdź wieczorem na spacer!
    Poczujesz fetor palonych w piecach śmieci, opon samochodowych i różnych innych dziwnych rzeczy.
    Na SKM nie ma co liczyć, bo trzeba by najpierw wybudować bocznicę do zawracania składów. Jeszcze nie ma tego nawet w planach. Z Nowej Iwicznej, Mysiadła i Nowej Woli robią się powoli slumsy. Zero ścieżek rowerowych, słaba komunikacja, gęsta zabudowa osiedli. Jak jeszcze dowalą trasę szybkiego ruchu z Warszawy do Grójca (do lotniska) to przekichane będą mieli również mieszkańcy Zgorzały.
    Weź także pod uwagę bardzo wysokie stawki za wodę+kanalizację oraz opłaty za śmieci. Płaci się podatek od nieruchomości i nie widać, by cokolwiek było lepiej. Jedynie co wzrasta to zadłużenie gminy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.