Dodaj do ulubionych

Gminne przedszkole

01.04.09, 11:38
Mam pytanie czy gmina w ogóle planuje otwarcie przedszkola dla dzieci, których
jest coraz więcej i w Nowej i w Starej Iwicznej?
NIe wszystkich rodziców stać na prywatne... Wydawało by się że o dzieciach się
zapomina zupełnie, tak duża Iwiczna która ciągle się rozrasta... Mówiąc
szczerze sporo ludzi jest w dużym szoku że o tym nie pomyślano. Dobrze było by
również pomyśleć o żłobku.
A co ze szkołą która pęka w szwach?????
Edytor zaawansowany
  • iwiczanka 01.04.09, 13:11
    Popieram wypowiedź i inicjatywę w otwarciu gminnego żłobka i przedszkola, bo
    tego bardzo brakuje w naszej okolicy. Owszem istnieją prywatne - przedszkola,
    ale dlaczego nasza gmina tak szczycąca się wieloma zasługami zapomniała o
    najmłodszych obywatelach Podpisuję się obiema rękami za otwarciem brakujących
    placówek w NOWEJ IWICZNEJ.
  • justyna2205 01.04.09, 13:26
    I własnie tutaj mogą się wykazać nasi radni, których wybraliśmy, by
    reprezentowali nas i nasze problemy w gminie. Do dzieła więc Panowie
    i Panie! Też popieram otwarcie takiego przedszkola, nie każdego
    rodzica stać na przedszkole prywatne, w których i tak często brakuje
    miejsc.
  • owrank 01.04.09, 17:51
    > NIe wszystkich rodziców stać na prywatne...
    a porównywałas kiedyś realne koszty prywatnego i państwowego ? jak
    policzysz uczciwie wszystkie dodatki do państwowego to różnica jest
    niewielka.

    przedszkole państwowe to de facto wyróżnienia jakiejś małej grupy
    rodziców, którym uda się wepchać dziecko do przedszkola z bardzo
    ograniczoną liczbą miejsc, często czynne w godzinach takich (np. do
    16.30), że tylko nieliczne zawody typu urzędnik, nauczyciel mogą
    sobie pozwolic na odbieranie dzieciaka o takiej godzinie... także
    państwowe przedszkole rozwiążę "problem" pewnie ze 100 rodzin i
    można założyc że z tego połowa będzie "z polecenia" :( a nie tych
    którzy naprawdę potrzebują pomocy w postaci przedszkola.

    > najmłodszych obywatelach Podpisuję się obiema rękami za otwarciem
    > brakujących placówek w NOWEJ IWICZNEJ.
    żeby rozwiązać problem około 3000 mieszkańców samej Iwicznej trzeba
    by otworzyc pewnie ze 4 przedszkola po 100 dzieci a jak dorzucisz do
    tego Mysiadło, Nowa Wolę, Starą Iwiczną to w okolicy pewnie
    musiałoby powstac z 7-8 dużych przedszkoli... a to jest praktycznie
    nierealne.

    Rozwiązaniem chyba dużo efektywniejszym byłoby podpisanie umowu z
    któryms z więszych przedszkoli prywatnych i dodatkowe dotowanie
    czesnego dla rodzin naprawde potrzebujących. Jeżeli przyjmiemy, że
    czesne w przedszkolu prywatnym to około 700-900 zł a państwowym
    około 300 zł to potrzeba byłoby 500-600 zł dotacji na dziecko (a
    może mniej jakby ponegocjowac dobrze) miesięcznie i zamiast budować
    przedszkole na 100 dzieci byc może lepiej byłoby dotowac dodatkowo
    50-60 tys miesięcznie, bez angazowania milionów na otwarcie nowego
    państwowego przedszkola. Gmina w przedszkola prywatne wkłada
    miesięcznie i tak setki tysięcy PLN (ale obsługuja one taka liczbe
    przedszkolakó z którą nigdy gmina by sobie nie poradziła) także
    dodatkowe 50 tysięcy jest kwotą osiagalna, trafiłoby do dzieci
    rodzin naprawdę potrzebujących wsparcia w tym temacie i byłoby
    rozwiązanie bardzo szybkim. A przedszkole państwowe trzeba wpierw
    zbudować, potem utrzymywać a i tak połowa dzieciaków będzie tam "z
    polecenia"...
  • syjuig 03.04.09, 11:58
    Dlaczego od razu pisać że dzieci z polecenia? Mimo wszystko jestem za
    zorganizowaniem gminnego przedszkola i uważam że mieszkańcom tak prężnie
    rozwijającej się gminy należą się takie placówki, dziw że nie powstały jeszcze
    mimo budowanych non stop osiedli.
    Niestety obecnie nawet w prywatnych brakuje miejsc...
  • owrank 05.04.09, 20:59
    w prywatnych brakuje miejsc bo paru "życzliwych inaczej" sąsiadów mocno się postarało, żeby opóźnić otwarcie przedszkola na Tarniny...

    a dlaczego "dzieci z polecenia" w państwowym ? ponieważ miejsc jest niewiele, zapotrzebowanie duże a o wszystkim decydują urzędnicy... a pole do popisu jest duże - niżej przedstawiam przykłądowe kryteria z jakiegoś przedszkola znalezionego w necie.

    jak spojrzysz na kryteria ministerialne to już wszelkiej maści konkubinaty :) , są do przodu względem małżeństw.

    KRYTERIA PRZYJĘCIA DZIECKA DO PRZEDSZKOLA:
    KRYTERIA MINISTERIALNE:
    Zaistnienie któregokolwiek z kryteriów ministerialnych powoduje
    przyjęcie dziecka do przedszkola.

    Dziecko sześcioletnie odbywające roczne obowiązkowe przygotowanie
    przedszkolne .
    Dzieci matek lub ojców samotnie je wychowujących .
    Dzieci matek lub ojców, wobec których orzeczono znaczny lub
    umiarkowany stopień niepełnosprawności, bądź całkowita niezdolność
    do pracy oraz niezdolność do samodzielnej egzystencji na podstawie
    odrębnych przepisów.
    Dzieci umieszczone w rodzinach zastępczych.

    KRYTERIA DODATKOWE :
    Suma punktów, która otrzyma dziecko po spełnieniu poniższych
    kryteriów powoduje umieszczenie dziecka „na liście rankingowej”.
    Ustalenie progów punktów warunkującego przyjęcie do przedszkola,
    uzależnione jest od liczby miejsc w przedszkolu.

    Dziecko kontynuujące edukację w przedszkolu pierwszego wyboru.
    Dziecko zmieniające przedszkole z powodu zmiany miejsca
    zamieszkania,
    Dziecko , które na dzień 1 września 2007r. ukończy nie mniej niż 3
    lata .
    Rodzeństwo dziecka kontynuującego edukację w przedszkolu pierwszego
    wyboru.
    Rodzeństwo dziecka zmieniającego przedszkole z powodu zmiany miejsca
    zamieszkania.
    Dziecko rodziców obojga pracujących.
    Odległość przedszkola od miejsca zamieszkania (bardzo blisko).
    Dziecko uczęszczające wcześniej do żłobka.
    Dziecko, którego jedno z rodziców pracuje.
    Odległość przedszkola od miejsca zamieszkania (blisko).
    Dziecko z domu dziecka lub rodzinnych domów dziecka.
    Odległość od miejsca pracy (bardzo blisko).
    Dziecko obojga rodziców nie pracujących.
    Odległość od miejsca pracy (blisko).
    Odległość od przedszkola ( daleko).
    Odległość od miejsca pracy ( daleko).
    W przypadku, gdy po wyczerpaniu kryteriów
    uwzględnionych w systemie nabór nie będzie
    mógł być zakończony – liczba dzieci spełniających te same kryteria
    przewyższy liczbę wolnych miejsc – decyzje rozstrzygające podejmuje
    powołana przez dyrektora przedszkola komisja, która pracuje zgodnie
    ze statutem i wewnętrznym regulaminem rekrutacji.

    Dzieci nie spełniające powyższych kryteriów przyjmowane będą do
    przedszkola w miarę wolnych miejsc.
  • owrank 01.04.09, 17:36
    > NIe wszystkich rodziców stać na prywatne...
    a porównywałas kiedyś realne koszty prywatnego i państwowego ? w NI
    i okolicy
  • g.gerard 03.04.09, 13:32
    Szanowni Państwo,
    Piszecie, że dobrym pomysłem było by dopłacanie do dzieci w
    prywatnych przedszkolach.
    Zgodnie z obowiązującymi przepisami, Samorząd Gminy Lesznowola
    dopłaca obecnie do każdego dziecka w przedszkolu prywatnym kilkaset
    złotych miesięcznie!
    Natomiast co do budowy nowego przedszkola, jak najbardziej zgadzam
    się z Państwa wypowiedziami, iż nowe przedszkole jest potrzebne.
    Mogę powiedzieć więcej, wszyscy Radni z Mysiadła i Iwicznej są
    zgodni w tej kwestii.
    Niestety nie widzę możliwości na powstanie w najbliższym czasie
    nowej palcówki. Planowane jest, by obecne przedszkole w Mysiadle
    przenieść do budynku szkoły w Mysiadle i zwiększyć liczbę
    oddziałów… ale to też nie najbliższa przyszłość (najpierw bowiem
    musi powstać nowa szkoła).
    Obecnie największym wyzwaniem Samorządu jest budowa Centrum Edukacji
    i Sportu w Mysiadle tj. nowej szkoły – koszt rzędu kilkudziesięciu
    milionów złotych. Mamy nadzieję, że prace rozpoczną się w okresie
    jesiennym. Obecnie jesteśmy na etapie uzyskiwania wszelkich pozwoleń.

    Gerard Gieleciński
  • owrank 05.04.09, 21:18
    > Piszecie, że dobrym pomysłem było by dopłacanie do dzieci w
    > prywatnych przedszkolach.
    > Zgodnie z obowiązującymi przepisami, Samorząd Gminy Lesznowola
    > dopłaca obecnie do każdego dziecka w przedszkolu prywatnym kilkaset
    > złotych miesięcznie!

    jakby przeczytał Pan uwaznie to by Pan wiedizał że Ameryki nie odkrywa bo cały czas używam słowa DODATKOWA dotacja.
    w tej chwili dyskusja nie jest o tym, żeby wycofac dotację z prywatnych placówek (w sensie "przenieść" dzieci) do państwowego przedszkola tylko otworzyć nowe miejsca w przedszkolu dla dzieci, których rodzice być może nie mogą pozwolić sobie na prywatne czyli oznacza to, że kilkaset tysięcy dla prywatnych będzie płacone nadal a kwestią jest czy wyłożyć kilka milionów na państwowe czy może dotować DODATKOWO rodziny, które nie moga wysłać dzieci do prywatnego a póki co inne nie bardzo są dostępne...
  • edytairka 06.04.09, 09:22
    Ja się tylko zastanawiam nad jednym - czy przypadkiem państwo nie łamie prawa.
    Konstytucja zapewnia przecież równy dostęp do edukacji, a z drugiej strony mamy
    dramatyczny brak miejsc w przedszkolach państwowych.
  • owrank 06.04.09, 11:04
    i dlatego dotuje przedszkola prywatne... do każdego dzieciaka w
    przedszkolu prywatnym gmina przekazuje miesięcznie kilkaset złotych
  • rowojtek 06.04.09, 11:49
    owrank ma rację. W budżecie (dostępny na lesznowola.pl) zaplanowane jest 662zł
    na dziecko w przedszkolu i 486zł w tzw punkcie przedszkolnym.
    Trzeba zauważyć że nasza okolica z racji na wysokie zurbanizowanie dużo na tym
    korzysta. 70% dotacji trafia do przedszkoli w Mysiadle oraz Nowej i Starej
    Iwicznej (prawie 600 dzieci).
    Sumaryczna roczna dotacja do przedszkoli to 6,5mln (4,5% budżetu). Dodatkowo
    istnieje pomoc społeczne, w którą gmina wkłada około 4,5mln. To chyba z tego
    źródła powinni czerpać ci, którzy mają trudną sytuację rodziną/społeczną.
  • edytairka 06.04.09, 12:00
    ...i co z tego że dotują skoro brakuje miejsc dla wszystkich dzieci, które
    powinny w danym roczniku rozpocząć edukację przedszkolną.
    Poza tym zamiast dotować w próżnię warto, aby osoby odpowiedzialne poprzyglądały
    się troszkę jak wygląda dzień w danym przedszkolu. Papier wszytko przyjmie, a
    praktyka to co innego.
    Pozostaje też druga kwestia - dlaczego osoby samodzielnie wychowujące dzieci są
    lepiej traktowane? Znam kilka takich przypadków, gdy ludzie specjalnie nie biorą
    ślubu bo tak jest łatwiej - łatwiej załatwić przedszkole, szkołę itp. Czy moje
    dziecko jest gorsze tylko dlatego, że jego rodzice zalegalizowali swój związek?
  • rowojtek 06.04.09, 12:43
    zawsze może być lepiej, a i tak zawsze znajdzie się kto zechce jeszcze więcej i
    znajdzie jakąś lukę. Ulgi dla samotnych rodziców miały właśnie wyjść naprzeciw
    stawianemu tu postulatowi żeby osobom w trudnej sytuacji pomagać. Cofnięcie tego
    przywileju byłoby wylaniem dziecka z kąpielą. Jeśli ktoś dla ulg gotów jest
    ślubu nie brać to osoba taka posunie się i do innych kroków by jakąś lukę
    wykorzystać do swoich celów i jeszcze przy tym uważa się pewnie za sprytną. Ja
    tam lubię swoje oblicze w lustrze (nawet jak mnie to kosztuje więcej w podatkach
    itp...) czego i czytelnikom tego forum serdecznie życzę.
    A co do edukacji przedszkolnej to zdaje się jest ona obowiązkowa dopiero od
    jakiegoś wieku (nie wiem dokładnie bo moje dzieci już duże, a ostatnio sporo się
    zmieniało). Mam wrażenie że dla tych z obowiązkiem miejsca są. Istnieje przecież
    jeszcze coś takiego jak oddziały przedszkolne przy szkołach (zerówki). Cała
    edukacja to połowa pieniędzy gminy. Pamiętajmy o tym formułując życzenia by
    każdemu dziecku zapewnić tanie miejsce w przedszkolu. A gdzie drogi,
    kanalizacja, boiska, domy kultury, czystość, i masa innych? O ile nie odkryją
    ropy albo gazu w Lesznowoli to nieprędko doczekamy się 100% zaspokojenia
    wszystkich oczekiwań.
  • duom 06.04.09, 15:47
    Jak to jest, że domagacie się przedszkola, a protestujecie przeciwko
    każdej inicjatywie oświatowej, zarówno samorządowej jak i prywatnej?

    - plac zabaw = protest
    - przedszkole = protest
    - szkoła niepubliczna = protest

    Kazimierz
  • edytairka 06.04.09, 17:15
    Pragnę zauważyć, że protestują inni a inni się domagają.
  • owrank 07.04.09, 08:45
    - knajpa na Zimowej = protest
    - obwodnica Lesznowoli/ Magdalenki = protest
  • edytairka 06.04.09, 17:13
    Dlaczego z góry zakładasz (tak jak większość przedszkoli), że rodzic wychowujący
    samodzielnie dziecko jest w trudniejszej sytuacji niż rodzina tradycyjna? To nie
    powinno mieć znaczenia jak ktoś układa sobie życie tylko np. dochody czy inne
    rzeczy. Po prostu wkurza mnie nierówne traktowanie obywateli.
  • owrank 07.04.09, 08:44
    ludzie żyjący na kocią łapę korzystaja równiez z np. ulgi podatkowej
    tzn mozliwości rozliczenia się wspólnie z dzieckiem. Związki
    na "kocia łapę" mogły tez przez długi czas korzystac z podójnej ulgi
    budowlanej. Także przedszkola to nie jedyny obszar wspierajcy
    konkubinaty :)
  • edytairka 07.04.09, 14:44
    Wiem o tym,iż w innych obszarach konkubinaty mają łatwiej. Tym bardziej wkurza
    mnie to ...
  • owrank 07.04.09, 08:42
    rozwiązanie jest proste - otwórz przedszkole skoro uważasz, że masz
    zapewnionych stałych klientów a więc i dochód - bo dokładnie to
    oznacza, że brakuje miejsc dla wszystkich dzieci. od sierpnia
    zeszłego roku są nowe przepisy w tym temacie i dużo prościej założyc
    małe przedszkole a dotację od gminy masz zawsze zapewnioną.
    A bardziej realnie patrząc to brakuje miejsc w przedszkolach gdzie
    czesne kosztuje 600-800 zł bo te droższe 900-1100 nawet na forum
    zachęcają do skorzystania z ich usług...
  • duom 07.04.09, 13:49
    To proszę o wskazanie miejsca w Nowej Iwicznej, gdzie nie będzie
    protestów?

    Kazimierz

    ps. teren foty odpada, a tarniny (budynek z gruntem) do sprzedania
    zgodnie z wolą radnych Nowej Iwicznej.
  • owrank 07.04.09, 14:57
    małe przedszkole możesz otworzyć w kazdym budynku byle na parterze -
    w NI WSZYSTKIE przedszkola są w domach jednorodzinnych - póki co w
    okolicy tylko w Janczewicach widziałem przedszkole w specjalnie
    wybudowanym budynku. W Piasecznie na Jarząbka (czy jakoś tak, tam
    koło magazynów DHL) w pomieszczeniach handlowych na parterze dużego
    wielorodzinnego budynku mieszkalnego jest i żłobek i przedszkole i
    klub dla dzieci...
    A o konieczności posiadania zgody mieszkańców na otworzenie
    przedszkola pierwsze słyszę - na Tarniny jest kompletnie inna
    sytuacja bo tam jest budynek bez zgody na użytkowanie (decyzja
    nadzoru budowlanego) a jak wynajmiesz sobie parter juz stojącego
    domu czy otworzysz na parterze swojego domu to zasadniczo nikt nic
    Ci nie może zrobić...
  • duom 07.04.09, 15:28
    więc wytłumacz mi, dlaczego NOWA IWICZNA protestuje przeciwko
    inwestycjom oświatowym? Wszystko wam przeszkadza: plac zabaw,
    przedszkole, szkoła, o co tu tak naprawdę chodzi?

    Kazimierz
  • owrank 07.04.09, 16:20
    pytaj ludzi którzy protestują a nie mnie. ja się z pieniaczami w
    żaden sposób nie utożsamiam
  • rowojtek 07.04.09, 19:59
    Duom, a skąd wiesz jaka jest wola radnych z NI? Ja przejrzałem
    ostatnie protokoły z posiedzeń rady gminy i jedyne zainteresowanie
    sprzedażą Tarniny wykazał radny Kania z Mysiadła. Masz jakieś poufne
    inforrmacje?
  • duom 07.04.09, 20:55
    Jak widzę wybory coraz bliżej, Pan R O G O W S K I, mąż radnej z Nowej Iwicznej
    atakuje Mysiadło. Bardzo proszę, proszę Pana oto szczegóły:

    Protokół Nr 16/KPPRiU/2007 posiedzenia Komisji Polityki Przestrzennej
    Rolnej i Urbanistyki z dnia 22 listopada 2007r. 6 strona

    "3/ Radna J. Gawęda obecna na posiedzeniu stwierdziła, że jeżeli zostanie
    rozwiązany problem z dziećmi korzystającymi ze świetlicy w szkole w Nowej
    Iwicznej to należy sprzedać nieruchomość komunalną przy ul. Tarniny i zakupić
    nieruchomość „ FOTA”."

    6/ Radna M. Rogowska wnosi o wprowadzenie do projektu budżetu na 2008r.
    następującej autopoprawki:
    1) zakup gruntu pod użyteczność publiczną w Nowej Iwicznej za kwotę
    1.300.000zł.
    2) sprzedaż gruntów komunalnych przy ul. Tarniny w Nowej Iwicznej za
    kwotę – 1.300.000zł.

    I WSZYSTKO JASNE:)))))

    Proszę o wskazanie, gdzie w protokołach na stan 07.04.20009 r. znajduje się
    informacja o której Pan pisze?

    Kazimierz



  • rowojtek 07.04.09, 22:11
    skąd tyle nerwowości? o ile wiem radni z Mysiadła i Nowej Iwicznej
    wybierani są z innych okręgów więc nie konkurują ze sobą o
    wyborców. "Pan ROGOWSKI" od początku pisze pod tym samym nikiem i
    sie nie ukrywa. Pan duom natomiast ma najwyraniej manię
    prześladowczą i chyba lubi "przebieranki".

    Bardzo dziękuję jednak duomowi za przytoczenie tych fragmentów.
    Świadczą one o tym jak długa i ciężka jest praca do wykonani zanim
    się coś osiągnie w gminie (od 2007 czyli ponad rok zabiegania) i jak
    konsekwentnie i zespołowo trzeba się o to starać. I jak do obranej
    strategi dobierać odpowiednią taktykę. Jeszcze raz dziękuję za ten
    wybór.

    Mnie nie chciało się szukać aż w tak odległych archiwach.
    Ogranicczyłem się jedynie do sesji rady gminy już po zakupieniu
    Foty. Więc żeby nie być gołosłowny: sesja z listopada 2008 - "Radny
    Kania: kiedy i za jaką kwotę zostanie sprzedana nieruchomość
    komunalna przy ul Tarniny?". A działo się to na tej samej sesji, na
    której dopiero co zatwierdzono zakup Foty. Żaden inny radny aż tak
    niecierpliwy nie był panie Kazmierzu.

    Mam nadzieję, że sprawa Tarniny nie jest jeszcze przesądzona. Wobec
    olbrzymiego deficytu terenów komunalnych i tak dużych potrzebach
    (przedszkola, domu kultury, itp...), o każdy skrawek trzeba walczyć.
    Póki co mamy Fotę (ok 3tys m2) i Tarniny (ok 2.5tys m2). Już sama
    zamiana jednego na drugie jest korzystna (większa, lepsza
    lokalizacja - przy parkingu). A jak to się mówi, póki piłka w
    grze... gmina posiada obie nieruchomości.

    P.S.
    nie atakuję Mysiadła. Polemizuję jedynie najwyrażniej z radnym z
    Mysiadła (choć pierwotnie nie zdawałem sobie z tego sprawy). To
    kolosalna różnica. Proszę nie posuwać się do takich uproszczeń. Nie
    nawołuję przecież by zamiast Tarniny sprzedać Myszkę. Możemy mieć
    przecież i jedno i drugie. Dlaczego nie starać się o to razem.
  • duom 07.04.09, 22:17
    Zgodnie z wnioskami pań radnych Nowej Iwicznej, Pan radny miał prawo i obowiązek
    o to zapytać, prawda? Jak wynika z protokołów poszczególnych komisji to radni
    Nowej Iwicznej wnioskowali tak, a nie inaczej. Mówisz i masz:)))))

    Kazimierz
  • duom 07.04.09, 22:45
    dokładnie, ma pan rację, w związku z tym zachęcam do dyskusji na temat.

    ...więc wytłumacz mi, dlaczego NOWA IWICZNA protestuje przeciwko
    inwestycjom oświatowym? Wszystko wam przeszkadza: plac zabaw,
    przedszkole, szkoła, o co tu tak naprawdę chodzi?

    Kazimierz
  • rowojtek 07.04.09, 23:52
    ludzie protestują bo dają tym wyraz swoim obawom, i mają do tego prawo. Sztuką
    jest rozmawiać z nimi, perswadować, przedstawiać alternatywy, szukać kompromisu.
    To trudniejsze niż brylowanie na forach, a i o wdzięczność niełatwo. Mimo
    protestów mamy jednak i place zabaw i szkoły i przedszkola i mam nadzieję że
    będzie ich przybywać. Może także i na Tarniny.
    Nie widzę pola do dyskusji bo chyba mówimy zupełnie o czym innym, ja
    przynajmniej Pana zupełnie nie rozumiem.

    P.S.
    a co do zarzucania mi wykorzystywania informacji uzyskanych od żony (dziwne że z
    nią rozmawiam, prawda?. Mam nadzieję że Pan tego błędu ze swoją nie popełnia) to
    jeżeli tylko w ten sposób potrafi Pan wytłumaczyć to, że ktoś coś wie i ma
    zdanie na jakiś temat, to zasób Pańskiej wiedzy każe mi przypuszczać, że z
    radnym Kanią łączą Pana stosunki nie gorsze niż mnie z moją żoną.
  • rowojtek 07.04.09, 22:50
    p. radny też dokonał wyboru. Prawdziwy dżentelmen! "wyręczył" Panie i przysłużył
    się sąsiadom zza miedzy. Skoro już do tak niskich argumentów doszło (rozumiem że
    innych nie starcza) to i ja wyłożę jak krowie na rowie. Proponując wydatek z
    budżetu coś do niego trzeba w zamian wpisać jako przychód albo obciąć inne
    wydatki. Radni NI nie posunęli się do wnioskowania o zakup Foty kosztem obcięcia
    pieniędzy na jakąś kanalizację czy drogę w innej części gminy. Lojalnie,
    odpowiedzialnie i przede wszystkim pragmatycznie, zaproponowali finansowanie z
    "własnych" zasobów. Mimo wszystko, budżet 2008 jakoś się zamknął bez
    sprzedawania Tarniny i wciąż jest ona własnością gminy.

    P.S.
    Mysiadło i Nowa Iwiczna to jeden organizm. Zupełnie nie rozumiem tego swego
    rodzaju "szowinizmu". Mamy wspólne szkoły, sklepy, drogi. Cierpimy przez te same
    korki. Idąc Graniczną nie widzę dwóch miejscowości. Czuję się jakbym szedł
    główną drogą Mojego miasta.
  • duom 07.04.09, 22:59
    więc o co Panu chodzi, jakieś głupoty Pan pisze, w dodatku nie temat, atakuje
    Mysiadło, swojego sołtysa, ponadto wykorzystuje Pan informacje uzyskane od Pani
    Marii, Pana żony..., jednocześnie radnej gminy, ale nie chodzi o to..., wybaczam
    Panu. K O N I E C w/w.

    W związku z powyższym zachęcam do rozmowy na temat, pytania ogólnodostępne są,
    powyżej:))

    Kazimierz
  • rowojtek 07.04.09, 23:34
    nie dbam i nie zabiegam o Pańskie wybaczenie. Kto mi niby ma wybaczać? Fikcyjny
    Kazimierz schizofrenik? To nie ja zaczynałem sprawę Tarniny na tym wątku i
    zupełnie nie wiem po co Pan to robił! Jak Pan czegoś nie rozumie to niech Pan
    tego nie nazywa głupotami tylko popracuje nad sobą. Jakąś przedziwną grę Pan
    prowadzi, tylko do czego ona ma prowadzić? Jątrzenie dla samego jątrzenia.
    Skończyły się Panu argumenty (nigdy ich w zasadzie nie było) to się zaczynają
    jakieś osobiste wycieczki.

    I jeszcze raz protestuję przeciwko wmawianiu mi ataków na Mysiadło czy
    kogokolwiek. Rozumiem, że ocenia Pan to z punktu widzenia swoich metod
    działania. Nie lubię natomiast obłudy i manipulowania. I nie będę na takowe
    pozostawał obojętny.
  • duom 08.04.09, 07:55
    Jak to jest, że mieszkańcy domagają się przedszkola, a protestują
    przeciwko każdej inicjatywie oświatowej, zarówno samorządowej jak i
    prywatnej?

    - plac zabaw = protest
    - przedszkole = protest
    - szkoła niepubliczna = protest

    Kazimierz
  • stanwolski 08.04.09, 20:01
    a coś konkretiej. Kto jest przeciw przedszkolu? etc.
    Nie bardzo rozumiem o co chodzi Tobie duom co chcesz udowodnić?

    Nasi radni są przeciw przedszkolu? Przecież nawet w prywatnych nie
    ma miejsca.
  • sasiad2009 16.04.09, 12:20
    Według mnie najważniejsze jest planowanie oraz wyobraźnia. W tak dynamiczny sposób jak się rozwija gmina to powinno się wybudować przedszkola lub szkoły w terenie otwrtym. Może to być szczere pole. Dlatego ,że jest to uciążliwe dla otoczenia. I niech mi tu nie piszą oponenci ,że dzieci to sama miołość, dobroć itp pierdoły. Dziecko jest kochane ale w grupie to z natury wrzaskliwy diabeł i taka jest jego natura i tego się nie zmieni. Dlatego otwarta przestrzeń w tym wypadku jest idealnym rozwiązaniem. Terenu w naszej gminie z pewnością nie brakuje. I teraz dochodzimy dom sedna sprawy. Każddy kto wybuduje dom w pobliżu takiego kompleksu zrobi to z pełną świadomością i wtedy nie ma protestów. Nie można uszczęśliwiać jednych kosztem drugich. To takie proste a jak trudne do zrozumienia.
  • cyperus 16.04.09, 14:04
    Wszystko fajnie, ale co wtedy robić z osobami, które nie mają
    samochodu, żeby w to szczere pole zawieźć swoje dzieci?
  • sasiad2009 17.04.09, 11:40
    jest kilka wyść dotarcia
    1- rower + kosz dla dziecka małego
    2- podwózka przezs znajomego - tak zwana pomoc sąsiedzka ( w USA to
    dziala )
    3- na piechotę (tak jak dzieci na wsi )
    4- gmina ma swój autobusik do takich celów no i szkoła powinna mieć
    z kuratorium wsparcie
    5- kupić urzywany samochów np. zamaiost LCD lub Plazma TV
    6- taksówka
    Z czasem kiedy terem się zagęści to będzie komunikacja miejska lub
    podmiejska . Najlepiej to tylko narzekać. Zapomniałeś jeszcze chyba
    yakich puyań jak : a co zrobić jak będzie padał deszcz ? wichura ?
    śnieg ? upał ? jak masz tak pesymistyczną wyobraźnię to dopisz coś
    jeszcze.



  • iwiczanka 17.04.09, 12:26
    Dla chcącego nic trudnego. Uważam, że koncepcja zbudowania Przedszkola w polu -
    z droga dojazdową oczywiście! - jest jak najbardziej słuszna a Ci, którzy mają w
    genach narzekanie, to i tak będą to robić niezależnie od otoczenia i warunków.
    Trzeba znaleźć mniejsze zło - i moim zdaniem jest to właśnie rozwiązanie na
    pozbycie się problemów z protestującymi sąsiadami, którym wszystko przeszkadza.
    Dołączyłabym jeszcze żłobek. Przyszli mieszkańcy sami podejmą decyzję czy chcą
    się ulokować w pobliżu obiektu czy nie i po sprawie.
  • maniek1101 09.05.09, 00:27
    Nowe przedszkole jest w Zamieniu.
  • nikab222 14.05.09, 14:12
    mam pytanko tylko jak dzieci z nowej iwicznej tam dowiesc jak sie
    nie ma samochodu?
  • sasiad2009 14.05.09, 19:07
    tp se kurna kup samochód albo rower albo buty
  • owrank 15.05.09, 09:14
    a spróbuj się tam chociaż dodzwonic :) bo ja próbowałem wiele razy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka