Dodaj do ulubionych

Kulinaria Analne :)))

  • vandikia 19.03.07, 23:12
    dzien 1
    kawał schabu duży bez kości
    myjemy, osuszamy, solimy. marynata korzenna knorr - rozrabiamy, smarujemy
    miecho i na dobe do lodówki.
    dzien 2
    moczymy śliwki kalifornijskie w wodzie
    schab przedzieliłam na pol na dwa mniejsze kawalki, zeby sie fajniej upieklo.
    przerżnelam nozem przez srodek, jedna strone zostawiajac zamknieta, napchałam
    śliwek, obsmażyłam na oleju ze wszystkich możliwych stron, pomagajac sobie
    łapką - zeby sie nie wysuszył, dodałam do podsmażenia cebulę w krążki.
    naczynie żaroodporne wysmarowałam olejem i na dnie rozprowadziłam resztki
    marynaty korzennej, ulożyłam mięso z cebulą w naczyniu, obsypałam jeszcze ciut
    solą i obficie rozmarynem. na wierzch mięsa ułożyłam plasterki czosnku - w
    sumie 3 ząbki.
    pomazałam wierzch mięsa prawdziwym miodem, troche spłynelo do sosu i nastawilam
    na pieczenie w 200 stopniach na godzine.

    cóż mogę rzec

    po prostu perfekt.

    --
    wink
  • vandikia 19.03.07, 23:13
    i ze trzy razy w ciagu pieczenia polałam sosem z pieczenia wierzch mięsa.
    --
    wink
  • grogreg 20.03.07, 11:25
    Czy naczynie zaroodporne w piekarniku bylo zamkniete wieczkiem, czy otwarte?
  • vandikia 20.03.07, 11:40
    zamkniete smile, ale co jakis czas zdejmowalam klape i polewałam sosem mieso,
    wtedy tez sie 'wietrzylo'. schab wyszedl naprawde idealny, tylko, ze musi sporo
    wody byc w naczyniu, przy zamknieciu ona fajnie paruje, tak ze mieso sprawia
    wrazenie dotlenionego smile
    --
    wink
  • mmagi 20.03.07, 12:02
    ę boski sosikbig_grin
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • vandikia 20.03.07, 12:05

    --
    wink
  • mmagi 20.03.07, 13:36
    miodem pitnym,róznicabig_grin
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • vandikia 19.03.07, 23:19
    kupuje sie placki gotowe, albo samemu robi - przepis jest gdzies na f kuchnia,
    z gotowcami oczywiscie szybciej, a sa bardzo dobre.

    zamarynowana dzien wczesniej polędwica wieprzowa - kroimy w cienkie paski po 1
    cm i smazymy 10 minut na średnim ogniu, podlewamy wodą i przez kolejne 10 minut
    dusimy.
    nadzienie: pomidor w drobną kostkę, papryka, cebulka.
    sos: jogurt naturalny na pół z majonezem, wyciśnięty czosnek, sól, pieprz

    robi sie ekspresem
    placki rozłożone na blacie [tudziez stolnicy], kładziemy na każdy liść sałaty
    lodowej, na środek usmażone paseczki polędwicy, na to troche warzyw, polewamy
    sosem, zawijamy - najpierw dól, potem prawo i lewo.. nie moze byc za duzo
    nadzienia, bo placki popekaja.. jesli sie rozłażą, mozna spiac wykałaczką.
    i juz.
    podałam na cieplo - minuta w mikrofali na podgrzanie, nie wiem ile czasu
    podgrzewa sie w piecyku,ale zapewne chwilke.

    tortilla swietnie smakuje, ale jeszcze lepiej wyglada smile
    --
    wink
  • morfeusz_1 06.04.07, 21:53
    Jajka po hiszpańsku

    200 g salami
    100 g szynki
    6 jajek
    2 pomidory
    1 czerwona papryka
    1 cebula
    2 ząbki czosnku
    40 g mrożonego groszku
    40 g mrożonej fasoli szparagowej
    5 łyżek oleju
    mielona papryka
    sól
    pieprz


    Salami pokroić w plasterki (6 odłożyć), szynkę w słupki. Cebulę i czosnek
    obrać, posiekać. Pomidory obrać i pokroić w kostkę. Paprykę umyć, usunąć
    gniazda nasienne i pokroić w paski. Cebulę i czosnek podsmażyć na oleju, dodać
    pomidory, paprykę, fasolkę i groszek, wymieszać. Dusić 15 minut i przełożyć do
    żaroodpornego naczynia. Dodać wędlinę i wymieszać. W masie zrobić 6 dołków,
    wbić w nie po jajku i przykryć 6 plastrami salami. Zapiekać 7 minut w temp.
    200


    --
    Jestem Morfi i jestem z Polski
    Hosti Pectus Cor Amico!
  • vandikia 21.04.07, 11:11
    makrelka wędzona, wyjmujemy ości - kroimi w kostke
    ze 2-3 jajka na twardo - w drobna kostke, 2-3 ogórki kiszone - w drobna kostke,
    groszek, majonez, sól, pieprz, opcjonalnie cebulka drobna skrojona.
    wymieszać
    pyyyyyyyyycha smile
    --
    jestem fanką six_y!
  • mmagi 21.04.07, 11:15
    to raczej taka sałatkasmile))

    a robiłas z białym serem,ale oczywiscie z przewaga makreli?tez pasta pychasmile
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • vandikia 21.04.07, 11:17
    tak, ale do tej to bierzesz taka makrele w całości
    a do sera bialego daje makrele z puszki w oleju i cebulkę, sole, pieprze i
    juz smile
    --
    jestem fanką six_y!
  • mmagi 21.04.07, 11:22
    ups moze byc smaczne,ale ja chyba nie znam makreli z puszkiuncertain
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • vandikia 21.04.07, 11:28
    tiny.pl/dwzk
    --
    jestem fanką six_y!
  • mmagi 23.04.07, 10:56
    skleroza starcza,znam jesmile))))
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • vandikia 06.05.07, 20:25
    główka sałaty lodowej
    2 jajka
    4 pomidory suszone
    15 gkd sera żółtego mazdamer
    bazylia
    sól
    sos:
    śmietana 18%, musztarda, keczup, chrzan, czosnek granulowany

    sałate rwiemy na drobne kawałeczki i lekko solimy, jajka gotujemy na twardo i
    kroimy w drobną kostkę, pomidory kroimy na drobniutką kostkę, ser ścieramy na
    grubych oczkach, wszystko mieszamy i posypujemy bazylią.
    sos: duża łyżka śmietany plus mała łyżeczka musztardy plus 2 małe łyżeczki
    keczupu plus pół małej łyżeczki chrzanu plus pół małej łyżeczki czosnku,
    mieszamy, polewamy sałatke, mieszamy dokladnie.
    można odstawić na pół godziny do lodówki, żeby sie przegryzło. ja nie
    zdążyłam smile
  • grogreg 31.05.07, 17:00
    Kupil Ci ja poledwiczkie wieprzowej tak z funta.
    Wziol ja polowe, reszte zamrozil i nadzial na noz. W dziure po nozu napchal ci
    ja sliwek suszonych z Kalofornii. Potem wziol ci ja te poledwice i sola, a
    czosnkiem i pieprzem natarl, owinal folia i do lodowki schowal. Poczem spas siem
    udal.
    W poludnie poledwiczke zem wyjal i na blasze polozyl. Oliwo z lekka skropi i
    ziemniakami otoczyl. Rozgrzal ci ja piekarnik do dwiesta stopni i blache
    wdrazyl. I piekl ci ja te poledwice i ziemniaki tak z minut dwadziescia i piec.
    Jeno tak ze trzy razy poledwice przewrocil.
    Potem wyjal ci ja pieczyste w 2 cm plastry pokroil i zonie zadal.
    --
    Somebody Stop Me!!!!
  • mamba30 31.05.07, 17:14
    Mhmm, brzmi bardzo smakowicie, tylko ja z doświadczenia wiem, że te wredne
    ziemniory tak szybko nie dochodzom. Miękkie ci one były??? smile

    Dawaj kawałek polędwiczki smile
    --
    nie rób scen smile
  • grogreg 31.05.07, 17:22
    Doszly bezproblemowi. W cwiartki pociolem.
    --
    Somebody Stop Me!!!!
  • mamba30 31.05.07, 17:33
    kurde, a u mnie one muszom dużo dłużej dochodzić uncertain może polskie są inne, he
    he... bardziej oporne smile)
    --
    nie rób scen smile
  • grogreg 31.05.07, 17:39
    Maja mniej wody.
    Jak robie placki z tutejszych ziemniakow (czytaj wloskich lub hiszpanskich) to
    prawie pol na pol dodaje maki. Inaczej sie nie da.
    --
    Somebody Stop Me!!!!
  • vandikia 19.07.07, 16:10
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35293&w=64964529
    musze linka wkleic w stale miejsce, bo sie naszukalam po calym analu smile)
    --
    ja nic nie poradzę,
    ja po prostu taka super jestem
  • vandikia 19.07.07, 16:15
    przepis na duże naczynie żaroodporne:

    8 kotletów karkówki
    2 duże cebule
    2 papryki czerwone
    3 duże pomidory
    35 dkg ryżu (najzwyklejszego)

    karkówkę rozbijamy, solimy
    ryż płuczemy
    naczynie żaroodporne smarujemy olejem
    na dno sypiemy połowę ryżu - robimy warstwe
    układamy pomidory - obrane ze skorki i pokrojone w półplastry
    układamy paprykę - pokrojoną w paski
    układamy krążki cebuli
    solimy i pieprzymy
    układamy kotlety obok siebie
    i repeta
    warstwa ryżu
    pomidory, papryka, cebula
    solimy
    kotlety

    wlewamy ćwierć szklanki wody, kropimy wierzch olejem

    pieczemy pod przykryciem 2 godziny na 150 stopni, kwadrans przed końcem
    zdejmujemy pokrywkę.

    oprocz zdjecia pokrywki nie robimy przez 2 godziny nic, a przygotowanie trwa
    góra kwadrans


    niebo w gębie... po prostu brak mi słów smile


    --
    ja nic nie poradzę,
    ja po prostu taka super jestem
  • mmagi 19.07.07, 20:03
    jak niezrumienione mięsko to dla mnie odpadauncertain
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • vandikia 19.07.07, 20:25
    środkowe jest niezrumienione, a to z wierzchu jest bardzo zrumienione,
    chrupiące, pycha smile
    --
    ja nic nie poradzę,
    ja po prostu taka super jestem
  • mamba30 19.07.07, 20:43
    jakiś czas temu zrobiłam i niestety furrory to u mnie nie było w związku z tym.
    Rzeczywiście to na wierzchu było zrumienione, a raczej wysuszone, a to pod
    spodem takie mdławe. Ryz miejscami breja, miejscami wypieczony na kamień. Ale
    może ja źle do tego dania sie przymierzyłam, nie wiem sad
    --
    nie rób scen smile
  • vandikia 19.07.07, 21:04
    a no to faktycznie dziwnie, raduch robil, pszczola i kilkoro znajomych z reala
    i wszyscy bardzo chwalili smile pod przykryciem trzeba robic i mieso nie jest
    wysuszone, to w srodku jest tez ostre - pod warunkiem, ze sie je porzadnie
    przyprawi. a ryz breja - to nie wiem szczerze mowiac czemu smile
    --
    ja nic nie poradzę,
    ja po prostu taka super jestem
  • raduch 19.07.07, 21:24
    vandikia napisała:

    > a no to faktycznie dziwnie, raduch robil

    Ano robił, po wielokroć. smile Tylko widząc pierwszym razem co się święci
    podkręciłem piekarnik na 200. Mamy różne naczynia, ot co.
  • vandikia 19.07.07, 21:37
    nie takie same naczynia? buu szkoda tongue_outP
    ja udoskonalilam ostatnio miesko najpierw je 2 dni marynując w marynacie
    pikantnej.. dwa chudziaki niejadki jak u mnie to jadly to
    powiedzialy : "podchodzi to nam".. to byl duzy komplement smile)))
    a ogolnie karkowki nie lubie i tylko w tej formie jest dla mnie zjadliwa i do
    tego smaczna smile
    --
    ja nic nie poradzę,
    ja po prostu taka super jestem
  • pszczolaasia 03.08.07, 07:08
    o wlasnie. tyle ze ja do 200 sie nie posunelam. pojechalam klasyka- 180smile)
    Mambiszcze sproboj doparwic tak, zeby zyletki potem doopcia wychodzily.
    bajeczne...i wody wiecej wlej jak ten ryz za twardy u gory wyszedl a potem sie
    odparuje przy otwartm naczynku.
    --
    Alkohol nie rozwiąże Twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w sumie też nie.
  • mmagi 20.07.07, 09:33
    ryz gotuje sie od 15-20 minsmile
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • vandikia 20.07.07, 10:30
    nie odpowiada? nie robic, proste smile
    ale jak słowo daje, u mnie ryż wychodzi sypki, a wody jest na lekarstwo.
    Napisałam, ze to jest przepisa na duże naczynie żaroodporne i ryż się piecze, a
    woda jest na dnie, żeby nie przywarł.
    --
    ja nic nie poradzę,
    ja po prostu taka super jestem
  • mmagi 24.07.07, 12:54
    nerwusiktongue_out
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • pietrek666 03.08.07, 00:01
    Zmiażdżyć czosnek i goździk z (w oryginale jest estragon) rozmarynem. Rozetrzeć
    z sokiem z jednej cytryny, dodać po pół łyzeczki soli i pieprzu. Pierś z indyka
    ok. 1 kg natrzeć bejcą, zawinąć w folię i wstawić na noc do lodówki. Posmarować
    stopionym masłem (10 daq), włożyć do rękawa i upiec 170°C - 60 min, podlać
    szklanką gorącej wody. Mięso zostawić w rękawie, by wystygło, po czym pokroić w
    plastry, a sos przecedzić, wystudzić i zdjąć tłuszcz. Z łyżki mąki i masła
    zrobić zasmażkę, rozprowadzić 100 ml bulionu z kostki, zagotować i mieszając
    połączyć z sosem z pieczeni. Wlać 100 ml słodkiego, białego wina i mieszając
    gotować, aż ubędzie 1/3 płynu. Wlać 250 ml ubitej śmietanki 30 % i ubić sos
    rózgą. Wsypać kapary i wymieszać. Mięso pokrojone w plastry ułożyć w
    żaroodpornym naczyniu, zalać sosem i podgrzać w piekarniku.
    --
    bo ja mam zęby w dupie
    potężne zęby w dupie
    mam kły, siekacze i trzonowe w odbytnicy
  • pietrek666 03.08.07, 00:03
    Po roztopionym maśle mięso oprószyć cynamonem. smile
    --
    bo ja mam zęby w dupie
    potężne zęby w dupie
    mam kły, siekacze i trzonowe w odbytnicy
  • mmagi 03.08.07, 09:45
    obśliniłam sie,ale z tym cynamonem to fujsmile))

    a dlaczego nie wziołes estragonu?
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • vandikia 03.08.07, 10:00
    moze o dostepnosc chodzi? w zeszlym tyg potrzebowalam estragonu do 1 potrawy i
    w kilku sklepach nie moglam dostac, nawet w sklepie kolonialnym z olbrzymim
    wyborem produktów. zastapilam jałowcem smile
    --
    ja nic nie poradzę,
    ja po prostu taka super jestem
  • mmagi 03.08.07, 10:13
    nigdy nie był mi potrzebny wiec naewt nie wiem,żywy to mozna spoko dostacsmile
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • pietrek666 03.08.07, 22:34
    Z cynamonem dostała pięknego smaczku smile
    A dlaczego nie estragon?
    Po pierwsze - bo nie jest moim faworytem.
    Po drugie - bo jedna z moich ulubionych bejc na grilla jest na bazie czosnku,
    rozmarynu i wina.
    A po trzecie - bo lubię experymentować w kuchni ;P
    ---
    bo ja mam zęby w dupie
    potężne zęby w dupie
    mam kły, siekacze i trzonowe w odbytnicy
  • mamba30 29.08.07, 12:01
    ok. pół kg watróbkli drobiowej obtoczyć w mące i obsmazyć na oleju,
    przełozyć do rondla, posolic popieprzyć, na to ze 2 cebule pokrojone
    w ćwierć talarki i podsmażone na maśle, na to ze 3 jabłka obrane i
    pokrojone w kawałki (bez gniazd nasiennych), podsypać spora ilościa
    majeranku, z 5 pomidorów obranych ze skórki i pokrojonych w plastry,
    na wierzch papryka czerwona pokrojona w plasterki, moga być dwie.
    Podlać całość szklanka wina albo bulionu, w zależności od stanu
    posiadania i duzić na wolnym ogniu ok. 20 min, na koniec doprawić do
    smaku i zalać rozbełtanym jajkiem. Smacznego.
    --
    nie rób scen smile
  • vandikia 01.09.07, 19:46
    ciasto: (zawsze sie udaje i krotko sie robi)
    - pół kilo mąki pszennej
    - paczka suszonych drożdzy Dr O. lub 40g zwyklych - ale wtedy trzeba
    robic zaczyn
    - 200-250 ml cieplej wody - wlac 200, a pozniej w miare potrzeby
    - płaska łyżeczka soli
    - pół łyżki cukru
    - 2-3 łyżki oliwy
    - oregano suszone - ok 4 duże łyżki


    zagniatamy ciacho i odstawiamy do wyrosniecia, musi miec
    konsystencje dosc pulchna, jakby chcialo zaczac rosnac. wałkujemy,
    wykladamy na blache (jak wieksze niz blacha, mozemy w "obwodnice"
    powsadzac paski żółtego sera i zawinac na nich ciacho). Na spód
    całego ciasta kładziemy cieniutko skrojone plasterki pomidorów - bez
    zadnego keczupu, sosu itd.. sypiemy bazylią suszoną... no a pozniej
    co kto woli. generalnie ten Wloch polecal mozarelle na pomidorki i
    pozniej np. jakies mieso.
    ja jestem rozpustnicą i lubie na pomidory wywalic podsmazoną i
    podduszoną cebulę i paprykę, potem warstwa startych surowych
    pieczarek, potem kiełbasa pepperoni, albo podsmażona piers kurczaka.
    Po upieczeniu ser żółty tylżycki, ew. radamer.
    Piecze się na 180 stopni przez ok 30-35 minut.





    --
    nie obawiaj się śmierci,
    obawiaj się niespełnionego życia
  • vandikia 02.09.07, 22:48
    150 g masła
    200 g mąki
    4 łyżki cukru pudru
    kilka kropel zapachu waniliowego

    zagnieść, wsadzić do lodówki na chwilę. formować niewielkie
    kuleczki. blache wylozyc papierem do pieczenia, ulozyc kulki,
    rozpłaszczyć np. widelcem.
    piec kwadrans w 180 stopniach, ciastka po upieczeniu maja byc jasne.

    --
    nie obawiaj się śmierci,
    obawiaj się niespełnionego życia
  • vandikia 02.09.07, 22:53
    kilo schabu
    ok 6 jajek
    chrzan, majonez, sól, pieprz, majeranek
    marchew
    żelatyna


    schab dzien wczesniej natrzec solą i majerankiem, zostawić w lodówce.
    nastepny dzien:
    mieso obsmażyć, upiec w 180 stopniach przez godzinę, wyjąć do
    ostudzenia. pokroić w cienkie plastry, co drugie cięcie nie do
    końca - żeby można bylo włożyć farsz.
    farsz: 4-5 jajek na twardo drobno posiekanych połączyć z ok 2
    łyżkami majonezu (masa nie może być rzadka), z ok 4 łyżkami ostrego
    chrzanu, posolić,popieprzyć. jednolitą masę wkładać w nacięcia mięsa.
    układać na głębokim półmisku, obłożyć plasterkami marchewki i
    plastrami pozostałych jajek.
    żelatyna: na tą ilosc miesa, zrobić ok litr bulionu (kura lub
    kostki) i rozpuścić w bulionie 6 łyżeczek żelatyny. ostudzić. zalać
    półmisek, wstawić na noc do lodówki.


    --
    nie obawiaj się śmierci,
    obawiaj się niespełnionego życia
  • vandikia 02.09.07, 22:54

    --
    nie obawiaj się śmierci,
    obawiaj się niespełnionego życia
  • vandikia 03.09.07, 08:59
    kończący moją wczorajszą wenę pitraszenia. bede gruba jak beka jak
    tak dalej pójdzie smile)))

    gotujemy litr wody z 3 zielami angielskimi, 2 listkami laurowymi i
    jałowcem, studzimy, wrzucamy w to śledzie i czekamy, aż zmiękną -
    tak z min godzinę.
    kroimy śledzie w małe kawalki, dużą cebulę w drobną kosteczkę,
    mieszamy wszystko z furą majonezu i wstawiamy na noc do lodówki w
    szklanym naczyniu, żeby się przegryzło..

    wersja sałatkowa:
    śledź w cienkie paski, cebulka w drobną kostkę, por w drobne paski,
    jajko na twardo, fuuura majonezu mhhhmmmm
    wink



    --
    nie obawiaj się śmierci,
    obawiaj się niespełnionego życia
  • gosiaes 19.10.07, 12:49
    Przepis pochodzi z książki p. Ewy Aszkiewicz pt. "Kuchnia polska".

    Składniki:
    50 dkg mrożonych brokułów
    1/2 szklanki słodkiej śmietanki
    szklanka (15 dkg) utartego żółtego sera ementalera
    5 dużych jajek
    sól, pieprz, masło do wysmarowania formy.

    Brokuły (bez uprzedniego rozmrażania) wrzucamy na wrzącą, lekko
    osoloną wodę. gotujemy w odkrytym naczyniu przez 10 min. Odsączamy,
    pozostawiamy do przestygnięcia. Ciepłe miksujemy na miazgę, dodajemy
    żółtka, śmietankę i ser. Gdy składniki dobrze się połączą, dodajemy
    ubita na sztywno piane z białek. Całość dokładnie i delikatnie
    mieszamy, przekładamy do wysmarowanej masłem, żaroodpornej formy
    (naczynia) lub do kilku mniejszych żaroodpornych miseczek i od razu
    wstawiamy do nagrzanego do temp. 180 stopni C piekarnika i zapiekamy
    przez 25 min lub nieco dłużej (w zależności od wysokości naczynia)
    Suflet jest gotowy, gdy wierzch sie równo zrumieni, a boki odstają
    od formy.
    Uwaga!!!
    w trakcie pieczenia sufletu pod żadnym pozorem nie wolno otwierać
    nawet na moment piekarnika, ponieważ suflet opadnie.
    Podajemy pokrojony w romby, na wygrzanych talerzykach, przybrany
    według własnych upodobań.

    liczba porcji - 8
    czas przygotowania i pieczenia - 60 min.
  • al.1 31.10.07, 21:39
    Należy:
    Do kapusty kiszonej doprawionej czym kto lubi (np. cebula, kminek,
    marchewka itp.) dodajemy jednego, małego albo średniowykształconego,
    surowego buraczka, w zależności od ilości kap. kisz., utartego na
    drobnych oczkach. Po wymieszaniu kapustę wstawiamy do lodówki na ok.
    godz. żeby się przegryzła jego surowość. Serwując różową kapustę
    zaimponujemy, a początkowo wprowadzimy w błąd gości, którzy będą
    przekonani, że mają do czynienia z czerwoną kapustą.

    ---------------------------------------
    Sex analny jest do dupy
    Wolę talerz dobrej zupy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.