Dodaj do ulubionych

strefa płatnego parkowania help!

08.05.08, 10:16
Dostałam mandat, 50zł, ktory bym normalnie zaplacila, ale zostal
wystawiony moim zdaniem bezpodstawnie, tylko teraz nie wiem do kogo
sie zwrocic, bo jestem pewna, ze straz miejska to odwali. Ale po
kolei.

Jest tzw. strefa platnego parkowania w Wawie, do tej pory naiwna
myslalam, ze uliczki gdzie trzeba placic za parking są oznakowane, a
tu sie okazuje, ze wystarczy znak 5 km od miejsca gdzie mamy sie
zaparkowac, ze wjezdzamy do takiej strefy i to jest niby podstawą do
wystawienia mandatu, co z tego, ze przy 30 innych dojazdowych nie ma
juz znakow.
Ulica platna jest zwykle oznakowana znakiem P platny plus stoja
parkometry. W okolicach pulawskiej/rakowieckiej (dla warszawiakow)
jest prawdziwy misz - masz, bo niektore uliczki sa platne, inne nie.
No i wczoraj samochod stal na uliczce nieoznakowanej, bez
parkometru, 4 miejsca parkingowe, na poczatku uliczki od
skrzyzowania jedynie znak do 2.5 tony. Zero parkometrow, zero
oznaczen. Malo tego, jadac od pulawskiej do tej uliczki nie ma ani
jednego znaku informujacego o tym, ze jest to strefa platna czy
parking platny. Prostopadle do uliczki gdzie stal samochod zaczyna
sie juz parking platny - oznaczone itd.. no ale to sie tyczy tamtej
ulicy, a nie jeszcze 10 innych wokol!

Robilismy zdjecia akurat, a jakis starszy pan - mieszkaniec
powiedzial, ze i tak nie wygramy, bo ludzie tu sie codziennie
nabierają. I dlatego jade do tej strazy, albo niech oznakują, albo
niech nie wystawiaja mandatow, czlowiek nie jest Duchem Swietym.

Do tego reklamacji nie mozna wniesc pisemnie, tylko trzeba osobiscie
w godzinach 7.30-17.00 - wiekszosc ludzi w tym czasie pracuje, wiec
trzeba wziac wolne albo sie urywac z pracy, nie mowiac o tych co w
Warszawie nie mieszkają, ale się nadziali na tego typu sprawę.

Kosmos, walka z wiatrakami, czlowiek chce uczciwie, ale zawsze mu
noge podstawią. Jakbym chciala parkowac na platnym to samochod
stalby pod budynkiem, a nie 500metrow od niego uncertain

Czytalam regulamin platnego parkowania, ale oczywiscie jest glownie
o egzekwowaniu naleznosci, a o oznaczeniach nie ma. Czy mam sie w
reklamacji podeprzec kodeksem, ze znak jest anulowany po
skrzyzowaniu (mniejsza o to, ze zadnego znaku nie bylo) czy czym?
Gdzie moge zadzwonic ? Jest ktos taki jak rzecznik kierowcy? Wiecie
moze?




--
ups smile
Edytor zaawansowany
  • six_a 08.05.08, 10:36
    jak się nazywa ta uliczka?
    jeśli wjazd w tę uliczkę jest ze strefy objętej płatnym parkowaniem,
    to i ta uliczka też jest płatna.

    ale spróbować z brakiem oznakowania nie zaszkodzi.

    --
    prawie jak kopov
    not enough
  • vandikia 08.05.08, 10:42
    Klonowa, tyle ze masz skrzyzowanie prostopadle i prawa i lewa jest
    Klonowa, tzn Spacerowa przechodzi w Klonową sad No mówię, że Meksyk
    Z tego co patrzyłam na mapie - teraz - jest w strefie, zadziwia mnie
    tylko fakt, ze nie jest to jakoś oznaczone. Nie rozumiem tego,
    człowiek wjeżdżający do Wawy ma jeżdzić z mapą płatnego parkowania?
    A i tak, to co znalazłam na stronie Zarzadu to taka niedokłądna
    mapa, np. Rakowiecka jest zaznaczona częściowo od strony Puławskiej
    jako płatna strefa - co jest niezgodne z prawdą. A nawet jeśli by
    była, to wg tej mapy niewiadomo dokładnie na którym miejscu się to
    kończy - znaczy znak powinien być - tak na chłopski rozum.
    --
    ups smile
  • niedzwiedzica_sousie 08.05.08, 10:46
    na przyszłość polecam
    www.das.poznan.pl
    zwraca się!!

    --
    oczekuj najlepszego, ale bądź przygotowany na najgorsze
  • vandikia 08.05.08, 10:58
    no no, ciekawe , dzieki smile
    --
    ups smile
  • raduch 08.05.08, 11:13
    Yhyhyhy, jeszcze jak! smile
    Nie korzystam, ale tym różnym akwizytorom co to mi proponują
    superubezpieczenia jadę tak:
    - pszepana, polis mam kilka, ale... mam też przykre doświadczenia
    jeśli idzie o wypłaty odszkodowań. Jedyna polisa jakiej teraz
    potrzebuję to od kosztów obsługi prawnej. Może mi pan zaoferować?
    - yyyyyyy, nnno, eeee nie mamy...
    - dziękuję do widzenia.
    big_grinDDD

  • niedzwiedzica_sousie 08.05.08, 12:29
    ale oni ci nic nie wypłacają!
    to ty płacisz roczny "abonament", ok. 600 zł i za to oni udzielają
    ci bezpłatnie w ciągu tego roku każdej ilości porad prawnych, jakich
    potrzebujesz, jeśli masz jakiś problem prawny reprezentują cię - czy
    to w sądzie, piszą pisma, np. właśnie do towarzystw
    ubezpieczeniowych w sprawie wypłaty odszkodowań, nawet jak cię
    aresztują to das wpłaca kaucję.
    ja miałam dwie sprawy w przeciągu pół roku - zniszczona kurtka
    puchowa w pralni oraz wycofanie zaliczki na poczet drogiego mebla. w
    obu przypadkach skutecznie mi pomogli, co zaoszczędziło mi ponad
    1000 zł - jestem do przodu!
    teraz mam następną sprawę do wyjaśnienia.
    a wyobraź sobie, że ktoś złamie nogę u ciebie przed chatą i zarząda
    odszkodowania 1000 000 zł? prawnik bierze ok. 250 zł za każde
    śmieszne pisemko, wiem, bo się już użerałam. A tak mam z głowy!
    Zapewniam cię, że nic nie mam z "reklamowania" tej firmy, ale w
    naszym chorym kraju bezprawia polecam gorąco!
    --
    oczekuj najlepszego, ale bądź przygotowany na najgorsze
  • raduch 08.05.08, 22:31
    Misia, nie dość, że się nie zrozumieliśmy, to jeszcze musiałem
    odejść do nielogu. Głupio wyszło, sorry.
    A pewnie, że wiem o czym piszesz. Dość, że samo postraszenie różnych
    gacków taką ewntualnością daje pożadany skutek, co by było gdybym to
    robił realnie? Coraz bardziej dorastam do decyzji, by taką polisę
    wykupić. W tym śmiesznym kraju śmiesznych ludzi inaczej się nie da.
  • dr.verte 08.05.08, 22:38
    niedzwiedzica_sousie napisała:

    > oni udzielają ci bezpłatnie w ciągu tego roku każdej ilości porad
    > prawnych, jakich potrzebujesz, jeśli masz jakiś problem prawny
    > reprezentują cię


    nie nie , to nie disneyland , za bardzo lecisz w baje...
  • widokzmarsa 08.05.08, 11:20
    Zapłać 50. Zapomnij. Napisz skargę dla spokoju sumienia.
    --
    Wielbimy komisję europejską za postanowienie, że mięso to produkt który ma 50%
    mięsa. Łatwiej teraz zrozumieć, że eurofederasta to człowiek w 50% rozumny.
  • veeto1 08.05.08, 11:32
    widokzmarsa napisał:

    > Zapłać 50. Zapomnij. Napisz skargę dla spokoju sumienia.

    I właśnie na taką reakcję liczy straż.

    --
    prawie mój suwaczek
  • vandikia 08.05.08, 11:39
    Nie zapłacę dopóki mi tego nie nakażą pisemnie przez komisję
    odwoławczą najprawdopodobniej, bo nie sądzę zeby się skonczylo
    inaczej.
    I napisac Slonko nie mogę, moge jedynie osobiscie zaprotestowac smile
    --
    ups smile
  • widokzmarsa 08.05.08, 11:58
    dojdą tylko odsetki a tak już do tego czasu zapomniszsmile

    Napisz do rzecznika praw obywatelskich, do telewizji, gazety i prezydenta
    miasta. Poćwiczysz przed emeryturą by wiedzieć co robićsmile
    --
    Wielbimy komisję europejską za postanowienie, że mięso to produkt który ma 50%
    mięsa. Łatwiej teraz zrozumieć, że eurofederasta to człowiek w 50% rozumny.
  • veeto1 08.05.08, 13:19
    Uważam, że ze strażą miejską należy się kłócić o wszystko. Żerują na
    nieświadomości prawnej społeczeństwa i tyle. Znam kogoś, kto
    procesował się w sądzie o blokadę na kole. Notabene to Straż pozwała
    go za usuniecie (tj. przepiłowanie) kłódki na blokadzie, a znajomy
    sprawę wygrał. Otóż okazało się, że blokada była założona
    nieprawnie, bo jak pokazała dokumentacja zdjęciowa (kolega wszystko
    sfotografował i miał świadków) założono ją o ile pamiętam 4 czy 5 cm
    poza zakazem parkowania. Dobre?
    --
    prawie mój suwaczek
  • mmagi 08.05.08, 11:45
    mam sasiada straznika i mowił ze te ichniejsze wezwania mozna
    olacbig_grinDDD,powazniesmile
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • vandikia 08.05.08, 11:47
    ale teraz dokumentują zdjęciami, chociaz wlasciwie to sie
    zastanawiam jakim zdjeciem mi udokumentuja popelnienie wykroczenia,
    chyba ze tak jak sixa pisala - zrobia zdjecie ulicy i zalicza do
    strefy. aaa tam smile
    --
    ups smile
  • mmagi 08.05.08, 12:56
    wiesz zrobisz jak bedziesz uwazała,ostatnio rozmawialismy na takie
    tematy i mówił ze czasem ludziska przychodza ale sa tez tacy co
    oleja i po sprawie.Mozesz nawet straznikowi odmówic pokazania dowodu
    i guzik Ci zrobi,jedyne co moze to wezwac policje
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • six_a 08.05.08, 20:51
    podobno jak nie zapłacisz mandatu, to następnym razem już nie masz
    mandatu, tylko blokadę na kole.
    swoją drogą też kiedyś podarłam mandat na oczach strażnika i poszłam
    se, tyle że samochód sprzedałam jakiś tydzień później (nie z powodu
    mandatuwink
    nikt się nie upomniał do tej pory.

    --
    prawie jak kopov
    not enough
  • mmagi 08.05.08, 13:19
    w kazdym razie jak pojdziesz to nie rzucaj sie tak od razu tylko
    poczekaj bo moze dostaniesz pouczenie i na tym sie sprawa skonczybig_grin
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka