Dodaj do ulubionych

Zrzucenie konia ze skały w pol. filmie............

15.01.04, 21:05
Czy wiecie, że w 1965 roku reżyser Andrzej Wajda kręcąc film "Popioły" kazał
zrzucić żywego konia w przepaść ze skały w celu zrobienia ujęcia? Mimo
protestów artystów występujących w filmie zrobił to. Dla mnie jak i dla
moich przyjaciół stracił twarz. Co WY o tym myślicie? Pozdrawiam!


( informacja pochodzi z forum vrinda )
Obserwuj wątek
    • Gość: boza krowka Re: Zrzucenie konia ze skały w pol. filmie....... IP: *.dip.t-dialin.net 15.01.04, 22:43
      Tak, to znany fakt.
      Wajda kiedys sie tlumaczyl z tego, ze nie mial wtedy takiej swiadomosci itp.
      Tylko raz widzialam ten film, jeszcze zanim sie o tym dowiedzialam i pomyslalam
      w trakcie ogoladania, jak to zrobili treserzy, jak zmusili tego konia, zeby
      mial taki autentyczny strach w oczach. Potem sie dowiedzialam.
      Dla mnie tez przez to stracil twarz, ale, kurcze, potem nakrecil wiele dobrych
      filmow. Choc ostatnio nie bardzo.
      Alodovar tez dreczyl byki w ostatnim filmie bodajze.
      pozdrawiam
      • Gość: Diana a może by tak IP: 213.25.91.* 16.01.04, 12:39
        dobrze by było nakręcić film o reżyserze, który np. nie może się wydostać
        płonącego samochodu i pali się żywcem. Dla lepszego efektu wsadzić w samochód
        A. Wajdę i dalej jak leci

        1965 rok to owszem dawno, ale ten koń w dalszym ciągu nie żyje
        • agaaska Re: a może by tak 16.01.04, 13:15
          A może by tak trochę miłosierdzia. Nie rozumiem dlaczego niektórzy wegetarianie
          broniąc zwierząt stają się zaciekłymi wrogami ludzi, żądza krwi aż kipi.
          Nie zapominaj, że człowiek to też zwierzę, też czuje, cierpi i tak samo należy
          mu się ochrona.
          • Gość: róża Re: a może by tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 21:25
            dianie pewnie chodziło o to, że to ludzie decydują o losie zwierząt, więc skoro
            są tacy bezserca, to najpierw trzeba ich nauczyć rozumu i zacząc ich traktowac
            tak jak oni postępują ze zwierzakami. miłosierdzie można mieć dla zwierzaka,
            który nie rozumie dlaczego ktoś go np. bije, a nie dla człowieka, który bije i
            przeważnie z jakich głupich, wymyslonych powodów. Wajda tak okrutnie postapił z
            istotą czująca to zasługuje na to aby poczuc to samo co te zwierze. i co z tego
            że stworzył potem inne dobre filmy. to jest najmniej ważne w obliczu czyjegoś
            cierpienia. mamy mniejsze współczucie dla ludzi, bo ONI czyli my rozumiemy
            dlaczego, co, jak (oczywiscie nie chce tu uogólniać bo sa różne przypadki)i my
            sami bardziej możemy się chronic używając rozumu i tak większość robi.
            natomiast zwierzak jest jak dzieciak wystawiony na wszelkie zło, z tym że
            dzieciak dorasta a zwierzak nie. jest naiwny, bardzo ufny i wpatrzony w swojego
            właściela przez całe swoje życie. ale dzieciak ma także matkę, która przez to
            że przeżyła juz iles tam lat na Ziemi moze ochronić swoje dziecko. natomiast
            zwierzaka kto ochroni? jak człowiek panoszy się uważając się za władcę świata i
            dbając by tylko jego gatunek przeżył.
            Ci co umieją współodczuwac i są wrażliwi zrozumieją cierpienie kogos
            niewinnego, naiwnego. ja jak przeczytałam o Wajdzie co zrobił przez tydzień
            będę czuć kamień na sercu.

          • Gość: brumbak Re: a może by tak IP: *.crowley.pl 16.01.04, 21:42
            agaaska napisała:
            > A może by tak trochę miłosierdzia. Nie rozumiem dlaczego niektórzy
            wegetarianie
            > broniąc zwierząt stają się zaciekłymi wrogami ludzi, żądza krwi aż kipi.
            > Nie zapominaj, że człowiek to też zwierzę, też czuje, cierpi i tak samo
            należy
            > mu się ochrona.
            ---------nie konfabuluj
            -----,z paru zdań wyciągasz tak ogólne i zupełnie błedne wnioski- jest to
            wygodne bo łatwo oczerniać INNYCH ludzi- nie zapominaj że ludzie to tez
            zwierzęta i należy sie im szacunek
      • xmartinusx Re: Zrzucenie konia ze skały w pol. filmie....... 17.01.04, 15:39
        Tłumaczy, że nie miał świadomości..... On serca pewnie nie miał. Świadomości
        może do końca nie mieć trzyletnie dziecko a nie facet, który kręci filmy. Na
        szczęście jest coś takiego jak karma :) i pozostaje wierzyć, że pan Wajda
        następne życie zakończy w rzeźni na haku ( ale okrutnik ze mnie ) W tym życiu
        pewnie ma już teraz swoje problemy, he he - pokażmy miłosierdzie reżyserowi-
        mordercy. Mam tylko cichą nadzieję, że ten biedny koń czasami mu się przyśni...
    • Gość: Katrinko Re: Zrzucenie konia ze skały w pol. filmie....... IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 17.01.04, 18:24
      Kiedy byłam dzieckiem, płakałam jak bóbr zawsze, kiedy w filmie zabijano jakieś
      zwierzęta.("Ludzie udają, a zwierzęta zabija się naprawdę"). Rodzice
      wytłumaczyli mi w końcu, że zwierzęta w filmach są aktorami tak jak ludzie i
      mogą udawać, że są zabijane. Musiałam nieco dorosnąć, żeby dowiedzieć się, że
      jednak nie zawsze tak jest, niestety.
      A czy to prawda, że w którymś z filmów Agnieszki Holland podpalono stado owiec?
          • xmartinusx Re: Zrzucenie konia ze skały w pol. filmie....... 19.01.04, 19:36
            Niestety takich informacji nie mam. Wydaje mi się jednak, że warto tą sprawe
            nagłośnić. Może następnym "wspaniałym artystom" odechce się tego typu praktyk.
            Można na przykład napisać wspólnie list do jakiegoś większego czasopisma. Jest
            szansa, że poruszą temat. Z tego co wiem, to Super Express łapie takie tematy.
            CO sądzicie na ten temat? Piszcie - coś razem zrobimy. Pozdrawiam!
            • balbinia Re: Zrzucenie konia ze skały w pol. filmie....... 20.01.04, 23:05
              xmartinusx napisał:

              > Niestety takich informacji nie mam. Wydaje mi się jednak, że warto tą sprawe
              > nagłośnić. Może następnym "wspaniałym artystom" odechce się tego typu
              praktyk.
              > Można na przykład napisać wspólnie list do jakiegoś większego czasopisma.
              Jest
              > szansa, że poruszą temat. Z tego co wiem, to Super Express łapie takie
              tematy.
              > CO sądzicie na ten temat? Piszcie - coś razem zrobimy. Pozdrawiam!


              Mysle, ze pomysl dobry. To rzuc e-mail jakichs kilku gazet, moge sprobowac
              sklecic jakis artykul, ale bez konkretnych danych nie widze sensu. Najpierw
              trzeba siegnac do zrodla i odtworzyc fakty. Bo chyba do plotkarskich gazetek
              typu "Tina" pisac nie chcemy ? ;-))
      • xmartinusx Re: Zrzucenie konia ze skały w pol. filmie....... 19.01.04, 21:43
        Gość portalu: Tramp napisał(a):

        > >informacja pochodzi z forum vrinda
        >
        > i jest tak samo wiarygodna jak inne bzdury wypisywane przez liderów sekty
        HK,
        > której forum jest parawanem


        Tramp, szczerze, rozśmieszył mnie trochę Twój post.... Bez obrazy Stary, ale
        chyba nie kumasz o co chodzi. Po drugie piszesz nie na temat. Po trzecie
        informacja jest sprawdzona w 100 % !!!!!!!!!!!!!!!!!! Po czwarte - dla
        ścisłości - ruch Hare Kryszna nie jest sektą. Równie dobrze sektą możesz
        nazwać Katolików :) ( z całym szacunkiem ) czy ludzi innego wyznania. Ale
        widocznie zbyt mało jeszcze wiesz na ten temat, więc lepiej się w ten sposób
        nie wypowiadaj, bo możesz kogoś urazić. Moja propozycja jest taka - nie
        obrażajmy się nawzajem. Pozdrawiam wszystkich!
        • Gość: Tramp Re: Zrzucenie konia ze skały w pol. filmie....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 23:20
          >Bez obrazy Stary, ale chyba nie kumasz o co chodzi.

          Niestety, ale sam nie kumasz o co chodzi, a ponadto tworzysz tu fikcję
          podważając naukową typologię religioznawczą...

          >Po czwarte - dla ścisłości - ruch Hare Kryszna nie jest sektą.

          Zobacz w encyklopedii pod hasłem "Krysznaici"

          "KRYSZNAICI, S_E_K_T_A hinduistyczna otaczająca kultem boga Krysznę (bhakti);
          jej założycielem jest Bhaktiwedanta Swami Prabhupada. Na Zachodzie pojawili się
          w 2 poł. lat 60. XX w. wraz z charakterystyczną dla ruchów kontrkulturowych
          fascynacją religiami orientalnymi. K. są skrajnymi pacyfistami, rygorystycznie
          przestrzegają diety wegetariańskiej, wykluczają jakiekolwiek używki; zawierają
          związki małżeńskie wewnątrz własnej wspólnoty, choć niektórzy wymóg czystości
          moralnej realizują poprzez całkowite wyrzeczenie się życia seksualnego; kult
          Kryszny wyrażają w tańcu i śpiewie; pieśni k. są improwizowaną mantrą
          (powtarzanym magicznym słowem) imienia boga. W Polsce k. zaczęli działać w
          końcu lat 70.; jako wspólnota rel. zostali zarejestrowani 1988 p.n. Tow.
          Świadomości Kryszny Bhakti Yoga."


          (źródło: encyklopedia.pwn.pl/38772_1.html )

          Ponieważ usiłujesz wprowadzic czytelników tego forum w błąd za pomocą oszustwa,
          nie można traktować takich argumentów poważnie. Nie ma również sensu dyskutować
          z kimś, kto odwraca kota ogonem i kłamie w żywe oczy.
          • xmartinusx Re: Zrzucenie konia ze skały w pol. filmie....... 21.01.04, 14:42
            Tramp - nie kłamię. Dla jasności mówię, że nie jestem w HK. Mam natomiast
            wielu przyjaciół, którzy są Wiebicielami Kryszny. Ty natomiast posługujesz się
            jednym hasłem z encyklopedii i na tym się pewnie cała wiedza o Hare Kryszna
            kończy. Niestety. Mam pytanie, czy spotkałeś kiedyś kogoś z HK i porozmawiałeś
            z nim? Czy może ktoś CI zrobił krzywdę? Byc może masz uraz psychiczny do
            słowa "sekta" i kiedy wpisałeś w wyszukiwarkę "Hare Kryszna" wyskoczyło to
            słowo. Pewnie bardzo się wystraszyłeś i teraz chcesz innych ostrzec
            przed "groźną sektą" :) Nie chcę też nikogo z tego forum wprowadzić w błąd.
            Ruch Hare Kryszna został w Polsce zarejestrowany. Dlatego równie dobrze
            Kościół Katolicki możesz nawac sektą. Przecież nie o to chodzi! Zresztą nie
            rozumiem, czego się czepiasz. Współpracujesz z Radiem Maryja, że się tak
            wzburzyłeś? Dla mnie obraz sekty jest jasny> Potrafię odróżnić Naukę o Bogu od
            sekty, która zrzesza członków i wyłudza od nich pieniądze. Ja od paru lat
            spotykam się z Wielbicielami Kryszny. To bardzo mili i dobrzy ludzie. Dlatego
            nie pozwolę ich oczerniać, jak Ty to nieświadomie widac robisz. Mnie do tej
            pory nikt nie namawiał do "wstąpienia w szeregi sekty :) " - wręcz przeciwnie.
            Ruch Hare Kryszna daje światu maha mantrę: Hare Kryszna/Hare Kryszna/Kryszna
            Kryszna/ Hare Hare/ Hare Rama/ Hare Rama/ Rama Rama/ Hare Hare/. W skrócie to
            wszystko, czego chcą. Czasami robią programy otwarte, ostatnio jeżdżą po kraju
            z Festiwalem Kultury Indii. Informacja o koniu pochodzi z forum, które pomagam
            prowadzić. Nie zamieścił jej żaden Krysznaita ( co Cię wzburzyło ) tylko
            człowiek taki jak ja czy TY. Zresztą to info jest jeszcze na kilku innych
            grupach dyskusyjnych w polskim internecie. Poza tym portal www.vrinda.net.pl
            prowadzi mój przyjaciel Dharani, który "nie jest w sekcie" :)))))))))
            Jest "tylko" wielbicielem Kryszny. Dla wyjasnienia Tramp, to tak jakbyś Ty nie
            chodził do Kościoła a modlił się w domu ;) Nie chcę zanudzać i pisać długich
            listów do Ciebie na tym forum. Nie od tego ono jest. Jeśli jednak masz pytania
            dotyczące HK, czegoś nie wiesz to chętnie CI odpowiem lub dam namiary na
            kogoś, kto to zrobi lepiej ode mnie. I nie obrażaj mnie, że kłamię - na
            przyszłość. Tego sobie akurat nie życzę. Jakby co - mój adres : mvege@o2.pl
            Jak napiszesz mogę CI nawet podać telefon ;)

            Pozdrawiam
            • Gość: Tramp Re: Zrzucenie konia ze skały w pol. filmie....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 15:32
              > Tramp - nie kłamię. Dla jasności mówię, że nie jestem w HK. Mam natomiast
              > wielu przyjaciół, którzy są Wiebicielami Kryszny. Ty natomiast posługujesz
              > się jednym hasłem z encyklopedii i na tym się pewnie cała wiedza o Hare
              > Kryszna kończy. Niestety.

              Bredzisz! Nie tylko w encyklopedii HK została uznana za sektę, i to
              niebezpieczną. Mowią o tym liczne światowe publikacje i relacje ludzi
              pokrzywdzonych. Już w 1984 r. w Raporcie Cottrella Parlamentu Europejskiego HK
              została uznana za ruch społecznie niebezpieczny

              > Mam pytanie, czy spotkałeś kiedyś kogoś z HK i porozmawiałeś
              > z nim? Czy może ktoś CI zrobił krzywdę? Byc może masz uraz psychiczny do
              > słowa "sekta" i kiedy wpisałeś w wyszukiwarkę "Hare Kryszna" wyskoczyło to
              > słowo. Pewnie bardzo się wystraszyłeś i teraz chcesz innych ostrzec
              > przed "groźną sektą" :) Nie chcę też nikogo z tego forum wprowadzić w błąd.
              > Ruch Hare Kryszna został w Polsce zarejestrowany.

              I co z tego? Wiele grup toksycznych jest w świecie zarejestrowanych i
              dopuszczają się oszustw i skandali oraz przyczyniają się do ogromnych ludzkich
              tragedii. Oto relacje niektórych osób pokrzywdzonych przez sektę Hare Kryszna:

              sec25.webpark.pl/relacje.htm
              sec25.webpark.pl/pranie.htm
              sec25.webpark.pl/list.htm
              sec25.webpark.pl/farma.htm
              Warto też zapoznać się z obszernym naukowym opracowaniem Centrum
              Przeciwdziałania Psychomanipulacji:
              sec25.webpark.pl/d=kh.htm
                • xmartinusx Re: Poprawka ostatniego linku... 21.01.04, 16:01
                  Tak się składa, że znam strony, które pokazujesz. WIem, że członkowie HK
                  podjęli jakieś działania, gdyż jest tam wiele pomówień. Zresztą historie tam
                  opisane nie są poparte faktami. Ale nie o to chodzi. Ja mogę powiedziec jak
                  jest naprawdę, gdyż znam bardzo dobrze wielu członków Ruchu Hare Kryszna w
                  Polsce. Jeśli jesteś katolikiem, mogę rzucić tutaj linkami o księżach
                  pedofilach itp. Tramp - nie o to chodzi na tym forum. Nie wrzucaj wszystkich
                  do jednego wora. Nie możesz się wstydzic tego, że mało wiesz o HK. Nie każdy
                  musi się tym interesować. Twoja wiedza to klika linków z internetu, jak sądzę
                  pospiesznie wyszukanych. I na tym budujesz swoje wypowiedzi. Zeszliśmy z
                  tematu tylko dlatego, że zabolała Cię informacja dot. cytatu z vrinda.
                  Naprawdę masz jakiś uraz? Proponuję zakończyć bezsensowne łapanie się za
                  słówka. Jeśli masz coś do Krysznaitów napisz o tym otwarcie. Powiedz też, co
                  Tobą kieruje.
                  Pozdro.
                  • Gość: Tramp Re: Poprawka ostatniego linku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 16:49
                    > Tak się składa, że znam strony, które pokazujesz. WIem, że członkowie HK
                    > podjęli jakieś działania, gdyż jest tam wiele pomówień. Zresztą historie tam
                    > opisane nie są poparte faktami.

                    Kolejne kłamstwo. To są fakty, a działania podjęli nie tyle członkowie HK, a
                    rodziny osób pokrzywdzonych przez tą sektę. Przy okazji wyszły na jaw różne
                    skandale i oszustwa tej sekty, m.in. na skutek ujawnionych przewałów pewna
                    Fundacja Hare Kryszna Food For Life w Polsce musiała zakończyć swoją dzialność,
                    padły też niektóre ośrodki sekty, m.in. w Krakowie...

                    >Nie możesz się wstydzic tego, że mało wiesz o HK.

                    Moszesz co najwyżej do siebie skierować taką uwagę. Ja wiem dużo, naprawdę dużo
                    więcej, niż sądzisz...
                  • Gość: brumbak Re: do xmartinuxa IP: *.crowley.pl 21.01.04, 16:56
                    xmartinusx napisał:
                    ...
                    tak rada ,
                    nie trac czasu na wyjaśnianie czegokolwiek ludziom z Ciemnogrodu
                    - Tramp to typowy patologiczny przykład
                    zgaś gościa krótko i tyle
                    - szkoda czasu i energii
                    pzdrv
                    (p.s. jakbys zajrzał do jego poprzednich "wejśc" to byś wiedział co to za gość
                    • xmartinusx Re: do xmartinuxa 21.01.04, 18:38
                      Dzięki Brumbak - widocznie za krótko tutaj jestem. DO Trampa: rzeczywiście
                      czas to zakończyć... nie wiem o co Ci chodzi. Znajdź sobie inne forum do
                      oczerniania ludzi. Hej.
                      • Gość: róża Re: LUDZIE..................HALOOOOOO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 21:31
                        ejjj, żywego konia zrzucono ze skały, a wy wypisujecie o jakiś Kriszne czy o
                        czyms tam. to nie te forum, dajcie spokój. zajmijcie się problemem o którym
                        jest mowa w poście.

                        wracając do tematu, dziwię się że aktorzy "Potop"-u nie odmówili dalszego
                        grania w tym filmie, gdy ta sytuacja sie wydarzyła. mam nadzieje że z tymi
                        owcami u Holand to nie prawda. wtedy juz naprawdę załamka.

                              • Gość: Rycho Re: Skończcie z tymi bredniami IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.04, 09:57
                                Obrońcy zwierząt mam pytanie:czy jest tu ktoś komu nie zdarzyło się nigdy w
                                życiu zabić?(mam na myśli wszystkia żywe stworzenia)Według mnie takich ludzi
                                nie ma na świecie.Wasze oburzenie jest święte tylko prześledzcie własne
                                życiorysy i zastanówcie się czy jesteści tak krystalicznie czyści by móc
                                osądzac innych.Czy czasmi nie jest tak,że wobec siebie jestem tolerancyjny,a
                                wobec innych bezkompromisowy.
                                  • Gość: Rycho Re: Do Róży IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.04, 19:53
                                    Czy mam wyciągnąć z tego wniosek,że im większe zwierze tym większe
                                    potępienie,im mniejsze to potępienia mniej,a już mucha to taka mała,że można
                                    robić wszystko?To jest cała filozofia wegetarian:my okresłamy kogo można
                                    zabić,a kogo nie i jeszcze rezerwujemy sobie prawo do wybiórczego potępiania
                                    ludzi.Konia zabił-na szafot z nim,komara lub muchę można bo to takie małe
                                    pewnie nic nie czuje.Mnie to pachnie obłudą i dlatego nazywam to bredniami.
                                    Jeżeli jesteś w stanie sensownie wytłumaczyć dlaczego jedne zwierzęta można
                                    celowo zabijać,a drugie nie to będę bardzo wdzięczny.Pozdr Rycho
                                    • Gość: róża Re: Do Róży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 15:04
                                      źle mnie zrozumiałes. uważam że w ogóle nic nie powinno się zabijać i powinno
                                      się robić wszystko by tego uniknąć, bo tym się własnie róznimy od zwierząt że
                                      myślimy bardziej złożenie i możemy użyć swojej wiedzy i np. nie wchodzić do
                                      jaskini niedźwiedzia.

                                      natomiast mamy prawo się bronic jeżeli np. zostaniemy zaatakowani przez tabun
                                      komarów i mimo spsikania sie lub wysmarowania specyfikami odstraszajace je (nie
                                      zabijajace)jestesmy kąsani. lub np. kiedy zaatakuje nas jakies zwierzę to
                                      wiadomo że człowiek będzie się bronił. ale włącz sobie np. animal planet. nawet
                                      do krokodyla można sie zblizyć jeżeli akceptuje się jego zasady które stworzyła
                                      natura. trzeba tylko troche wysiłku by dowiedziec się jakie to zasady.

                                      zauważ także ze niestety zwierzaki są zabijane bezmyslnie, jak np. ten koń
                                      tylko dla bezsensownej, głupiej sprawy. to nie była sprawa życia i smierci.
                                      więc jeżeli coś mogę zrobić by mniej zwierzaków było zabijanych tym np. ze
                                      przestane jeść mięso, a bez miesa mozna zyc i nie jest to sprawa życia i
                                      smierci i wymaga to tylko trochę poświęcenia, robie to ochoczo.

                                      wracając do much, jeszcze jak byłam dzieckiem bez zastanowienia zabijałam
                                      muchy, pajaki itd. zawsze tak było w moim rodzinnym domu. ale teraz jestem już
                                      osobą samodzielnie myslącą, sama kieruję swoim życiem, wiele rzeczy zrozumialam
                                      i powiem ci że teraz je łapie i za okno. poprostu się staram. ale napewno wiele
                                      razy nadepnełam mrówkę czy cośik więc w tym nie jestem swięta.

                                      ale jezeli chodzi o większe zwierzaki nie zdarzyło mi się. choc byłam świadkiem
                                      jak mój chłopak przejechał kota niechcący. ryczałam dwa dni. dlatego tez nie
                                      twierdzę że mi sie to nigdy nie zdarzy. ale wiem ze zrobie wszystko, bedę się
                                      dowiadywała wszędzie gdzie się da co zrobic by nie krzywdzić a przezyć.

                                      BO KAŻDA ŻYJĄCA ISTOTA, ZWIERZE CZY CZŁOWIEK MA INSTYNKT. A INSTYNKT
                                      MÓWI "PRZEŻYĆ".

                                      POZDRAWIAM
                                      • Gość: Rycho Re: Do Róży IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.04, 16:32
                                        Trochę się zgadzamy i trochę się różnimy.Żal mi wszystkich przypadkowo zabitych
                                        zwięrząt lecz do rozpaczy bardzo mi daleko,natomiast przypadkowo zabitych ludzi
                                        jest mi bardzo żal.Zabicie konia(jak i każdego innego stworzenia) na planie
                                        filmowym jest moim zdaniem bardzo smutne natomiast zabicie by zjeść jest
                                        całkowicie usprawiedliwione gdyż uważam,że człowiek do prawidłowego rozwoju i
                                        funkcjonowania musi spożywać pokarm pochodzenia zwierzęcego.Pozdr Rycho
                                        • Gość: róża Re: Do Rycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.04, 18:23
                                          >człowiek do prawidłowego rozwoju i
                                          > funkcjonowania musi spożywać pokarm pochodzenia zwierzęcego.

                                          mylisz się. wcale nie musi jesc mięsa. gdyby tak było wszyscy vege by dawno
                                          kaputo. natomiast powszechnie wiadomo, że vege mniej chorują niż ludzie jedzący
                                          mięso. sama spróbowałam na sobie.

                                          natomiast jeżeli chodzi o ludzi to bardziej mi żal zwierząt bo są bardzo
                                          niewinne i ufające jak dzieci i dlatego tyle jest znęcania sie nad nimi. nie są
                                          chciwe, mściwe, złe, często oddaja życie za ludzi. i uważam że nie powinno się
                                          jeść niczego co czuje. a zwierzę nie jest gorszą istotą by je zabijac. rózni
                                          się od człowieka ale nie oznacza że właśnie dlatego można je jeść.

                                          i dlatego także nie rozumiem wiary w chrześcijanskiego Boga jako Ojca
                                          kochającego wszystko i wszystkich. dla mnie świat jest zbyt brutalnie
                                          stworzony. by przezyć potrzeba krwi, każdy każdego ma prawo zjeść by przeżyć.
                                          to jest okropne. i ja się z tym nie zgadzam. i chce żyć i pozwolic innym zyć
                                          bez robienia komukolwiek z odczuwających krzywdy.

                                          najlepiej to wczuć się w sytuacje innych. wyobraź sobie jakbys ty się czuł
                                          gdyby ktoś chcial cię zjeść. byłbyś zdrowy, ale słabszy by sie obronić i twoje
                                          życie dałoby przetrwać silniejszemu. czy byłoby to sprawiedliwe że tylko
                                          dlatego że natura stworzyła cię słabszym musisz stać się pokarmem dla
                                          silniejszego? pomyśl, czy tak powinien wyglądać świat.

                                          zapraszam cie także do postu na tym forum "CYTATY". sa to cytaty, moim zdaniem
                                          jasniej oddajace to co chcę ci przekazać.

                                          pozdrawiam.
                                          • Gość: Rycho Re: Do Róży IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.04, 19:59
                                            Rozumiem Cię lecz ten sposób widzenia świata jest dla mnie nie do przyjęcia,dla
                                            mnie najwyższą wartością jest człowiek.
                                            Napisałaś również:mylisz się. wcale nie musi jesc mięsa. gdyby tak było wszyscy
                                            vege by dawno
                                            > kaputo. natomiast powszechnie wiadomo, że vege mniej chorują niż ludzie
                                            jedzący
                                            To są tzw. wieści dziwnej treści zupełnie nie zgodne z rzeczywistością.Z powodu
                                            złego odżywiania tak szybko się nie umiera,bo gdyby tak było to nie miałbym z
                                            kim dyskutować,a o chorobach to zapadają na nie i jedni i drudzy.
                                            Pozdr Rycho
                                            • Gość: róża Do Rycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 11:47
                                              >dla
                                              > mnie najwyższą wartością jest człowiek.

                                              oki. dla mnie człowiek jest najgorszym gatunkiem człowieka. oczywiście mówię
                                              tez o sobie, bo tez jestem człowiekiem ale mam dużo pokory i uważam że jestem
                                              tylko jednym z wielu części jednej wielkiej maszyny którą jest NATURA, ŻYCIE
                                              itd.


                                              > To są tzw. wieści dziwnej treści zupełnie nie zgodne z rzeczywistością.Z
                                              powodu
                                              >
                                              > złego odżywiania tak szybko się nie umiera,bo gdyby tak było to nie miałbym z
                                              > kim dyskutować,a o chorobach to zapadają na nie i jedni i drudzy.


                                              ale ja nie napisałam że jedząc mieso szybciej sie umiera. no co ty:-))))))
                                              napisałam że osoby nie jedzące mięsa rzadziej chorują, nie że w ogóle nie
                                              chorują. i sprawdziłam to na sobie. częściej chorowałam jak jadłam mieso, teraz
                                              jak raz w roku zachoruję to góra. i na pewno wiele osób to potwierdzi, ze tak
                                              jest.

                                              pozdrowiam
                                              • Gość: Rycho Re: Do Rycha IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.01.04, 10:07
                                                Na początek urywek naszej wymiany zdań"człowiek do prawidłowego rozwoju i
                                                > funkcjonowania musi spożywać pokarm pochodzenia zwierzęcego.

                                                mylisz się. wcale nie musi jesc mięsa. gdyby tak było wszyscy vege by dawno
                                                kaputo. natomiast powszechnie wiadomo, że vege mniej chorują niż ludzie jedzący
                                                mięso. sama spróbowałam na sobie."
                                                Ja też nie napisałem nigdzie,że od niejedzenia mięsa się umiera.
                                                Co do chorób,to własny przykład mówi Ci tylko jedno:Odkąd nie jem mięsa nie
                                                choruję,tyle i tylko tyle.
                                                Ja Ci powiem tak:jem mięso od zawsze,a ostatnio chorowałem 5lat temu.Moje
                                                doświadczenie mówi mi,że nie muszę nic zmieniać.
                                                Pytanie:czy na podstawie indywidualnych doświadczeń można wyciągnąć ogólne
                                                wnioski?Moim zdaniem nie.Jedno co dla nas osobiście jest ważne to to co nam
                                                służy.Jak Ci z wegetarianizmem dobrze tylko pogratulować i życzyć zdrowia.
                                                Pozdr Rycho
                                                • Gość: róża Re: Do Rycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 00:35
                                                  >Z powodu
                                                  >złego odżywiania tak szybko się nie umiera,bo gdyby tak było to nie miałbym z
                                                  >kim dyskutować

                                                  >człowiek do prawidłowego rozwoju i
                                                  > funkcjonowania musi spożywać pokarm pochodzenia zwierzęcego.


                                                  pisząc to wszystko nie miałeś na myśli umierania? bo prawidłowy rozwój i
                                                  funkcjonowanie to życie chyba nie? czy miałeś coś innego na myśli.

                                                  > Pytanie:czy na podstawie indywidualnych doświadczeń można wyciągnąć ogólne
                                                  > wnioski?

                                                  ale to nie tylko moje doświadczenia. wystarczy poszukać wypowiedzi vege, czy
                                                  nawet lekarzy, którzy stwierdzają że osoby vege sa zdrowsze, mają więcej
                                                  energii itd. naczytałam się o tym dosyć i dlatego wypowiedzialam się na ten
                                                  temat.

                                                  >Jedno co dla nas osobiście jest ważne to to co nam
                                                  > służy.

                                                  właśnie. tak robi większość ludzi. najważniejsze dla nich jest to co im służy
                                                  bez patrzenia na wszystko inne. a przeważnie vege jedli kiedyś mięso i
                                                  zrezygnowali nie dlatego by sobie polepszyć zdrowie, tylko dlatego ze szanują
                                                  życie słabszych od siebie istot. i to ich popychało do zrezygnowania z mięsa.


                                                  > Ja Ci powiem tak:jem mięso od zawsze,a ostatnio chorowałem 5lat temu.Moje
                                                  > doświadczenie mówi mi,że nie muszę nic zmieniać.

                                                  nie wierzę że przez 5 lat nie chorowałeś, ale nie chcę ci też zarzucać
                                                  kłamstwa. tylko ty wiesz jak było.

                                                  pozdrawiam
                                                  • Gość: rodzynek Re: Do Rycha IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.04, 02:07
                                                    > ale to nie tylko moje doświadczenia. wystarczy poszukać wypowiedzi vege, czy
                                                    > nawet lekarzy, którzy stwierdzają że osoby vege sa zdrowsze, mają więcej
                                                    > energii itd.

                                                    Wiesz dlaczego tak wychodzi z badań? Ponieważ porównuje się vege z ludźmi
                                                    którzy nie przejmują się tym co jedzą (nie dbają o to aby jeść zdrowo). Z
                                                    jednej strony stawia się ludzi którzy starają się prowadzić zdrowy tryb życia
                                                    (vege), z drugiej tych którym "zwisa" co jedzą i jak żyją.
                                                  • Gość: Rycho Re: Do Róży IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.01.04, 10:40
                                                    O umieraniu to Ty zaczęłaś używając słowa"kaputo".Dalsza dyskusja to tylko
                                                    ciąg wzajemnego niezrozumienia tego co piszemy.
                                                    To,że odżywianie wege jest zdrowsze od tradycyjnego wiem tylko z opowiadań
                                                    wegetarian,a więc ze zdecydowanej mniejszości ludzi.Oczywiście,że czasami
                                                    mniejszość ma rację lecz jest to w tym przypadku bardzo mało
                                                    prawdopodobne.Zdrowie dla mnie jest na tyle cenne,że napewno zrobię wszystko co
                                                    tylko możliwe by go zachować jak najdłużej nawet gdy będzie się to kłuciło z
                                                    moimi poglądami.Jest takie powiedzenie:"po pierwsze nie szkodzić".Ponieważ
                                                    dotychczasowe doświadczenie mówi mi ,że jest dobrze to po co zmieniać?
                                                    Nadmienię że według mnie odżywianie ma bardzo istotny wpływ na nasze
                                                    zdrowie,tylko,że owoce tego zbiera się po latach i ocenić można też po bardzo
                                                    długim czasie.
                                                    Pozdr Rycho
                                                  • Gość: róża Re: Do Rycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 15:41
                                                    > O umieraniu to Ty zaczęłaś używając słowa"kaputo".Dalsza dyskusja to tylko
                                                    > ciąg wzajemnego niezrozumienia tego co piszemy.

                                                    no właśnie:-)))))) sama już się pogubiłam:-)))))

                                                    > To,że odżywianie wege jest zdrowsze od tradycyjnego wiem tylko z opowiadań
                                                    > wegetarian,a więc ze zdecydowanej mniejszości ludzi.Oczywiście,że czasami
                                                    > mniejszość ma rację lecz jest to w tym przypadku bardzo mało
                                                    > prawdopodobne


                                                    właśnie, to że cos jest w mniejszości nie oznacza że nie jest prawdą. ale ja
                                                    nigy nie byłam za ogółem, większością itd. bo moim zdaniem jest to przeważnie
                                                    albo bezsensowne albo głupie. ludzie lubia sobie cos wcisnąć w ramki bo czują
                                                    się wtedy bezpiecznie, a dla mnie jedyna zasada to można robić co sie chce byle
                                                    tylko nie ranić nikogo z odczuwających. i skąd wiesz że jest mało
                                                    prawdopodobne? to jest pewne.

                                                    napisałeś że vege sa porównywani z osobami którzy nie patrzą na to co jedzą.
                                                    ale własnie taka jest większość. to z kim maja byc porównywani jak nie z
                                                    wiekszoscią. przecież na pewno jesz to na co masz ochotę, czyli wszystko. a
                                                    vege na pewno czesto maja zachciankę na pieczonego kurczaka ze śliwkami, ale z
                                                    szacunku do zycia istot słabszych nie robia tego.

                                                    >Zdrowie dla mnie jest na tyle cenne,że napewno zrobię wszystko co
                                                    >
                                                    > tylko możliwe by go zachować jak najdłużej nawet gdy będzie się to kłuciło z
                                                    > moimi poglądami

                                                    no właśnie. typowe myslenie o sobie. dlaczego nie pomyślisz też o innych.
                                                    dlaczego nie chcesz byc zdrowy a jednocześnie nikomu nie szkodzić, nie zabijać?

                                                    >Ponieważ
                                                    > dotychczasowe doświadczenie mówi mi ,że jest dobrze to po co zmieniać?

                                                    dlatego bo to co robimy dla innych swiadczy o naszym poziomie i naszej
                                                    wartości. i nie mówie tu tylko o ludziach, tylko o tych istotach które sa
                                                    bezbronne i zdane na nas i nie zasługują na bezsensowną śmierć.

                                                    człowiecza chciwość władzy, podporządkowania sobie całego swiata dla swoich
                                                    korzyści jest przerażająca. i nigdzie pokory i chęci życia w pokoju i szacunku
                                                    do innych zyjących, czy to zwierząt czy nawet ludzi. denerwuje mnie ta PRÓZNOŚĆ
                                                    człowieczA typu: JESTEM CZŁOWIEKIEM, WIĘC MOGĘ ZABIJAĆ SŁABSZYCH DLA WŁASNYCH
                                                    KORZYŚCI I JA JESTEM PANEM ŚWIATA. TRZEBA ROBIĆ WSZYSTKO BY PRZEŻYC JAK
                                                    NAJŁATWIEJ. NIEWAŻNE ŻE KOSZTEM INNYCH CZUJĄCYCH.

                                                    przykre............

                                                    pozdr
                                                    róża
                                                  • Gość: rodzynek Re: Do Rycha IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.04, 18:27
                                                    > napisałeś że vege sa porównywani z osobami którzy nie patrzą na to co jedzą.
                                                    > ale własnie taka jest większość. to z kim maja byc porównywani jak nie z
                                                    > wiekszoscią. przecież na pewno jesz to na co masz ochotę, czyli wszystko. a
                                                    > vege na pewno czesto maja zachciankę na pieczonego kurczaka ze śliwkami, ale .

                                                    Chodzi o to że to nie brak mięsa w diecie powoduje że niektórzy vege są zdrowsi
                                                    od przeciętnych ludzi.
                                                  • Gość: Rycho Re: Do Róży IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.01.04, 23:29
                                                    Napisałaś między innymi coś takiego
                                                    "dlatego bo to co robimy dla innych swiadczy o naszym poziomie i naszej
                                                    wartości. i nie mówie tu tylko o ludziach, tylko o tych istotach które sa
                                                    bezbronne i zdane na nas i nie zasługują na bezsensowną śmierć.

                                                    człowiecza chciwość władzy, podporządkowania sobie całego swiata dla swoich
                                                    korzyści jest przerażająca. i nigdzie pokory i chęci życia w pokoju i szacunku
                                                    do innych zyjących, czy to zwierząt czy nawet ludzi. denerwuje mnie ta PRÓZNOŚĆ
                                                    człowieczA typu: JESTEM CZŁOWIEKIEM, WIĘC MOGĘ ZABIJAĆ SŁABSZYCH DLA WŁASNYCH
                                                    KORZYŚCI I JA JESTEM PANEM ŚWIATA. TRZEBA ROBIĆ WSZYSTKO BY PRZEŻYC JAK
                                                    NAJŁATWIEJ. NIEWAŻNE ŻE KOSZTEM INNYCH CZUJĄCYCH.
                                                    I to właśnie nas różni.Ja uważam,że będąc wege wcale nie jesteście lepsi od
                                                    reszty ludzi.Wasz sposób odżywiania też powoduje unicestwienie dużych ilości
                                                    różnych stworzeń i nie da się tego zmienić a w dodatku ja jestem osobiście
                                                    przekonany,że w jadłospisie mięso jest niezbędne.To czy zabijane zwierzę jest
                                                    np.krową czy owadem żerującym na uprawach roślin nie ma żadnego
                                                    znaczenia,śmierć to śmierć.
                                                    Pozdr Rycho
                                                  • Gość: róża Re: Do Rycha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 17:28
                                                    >Ja uważam,że będąc wege wcale nie jesteście lepsi od
                                                    > reszty ludzi.

                                                    my nie uważamy się za lepszych, tylko za bardziej wrażliwszych ludzi. i to się
                                                    przeważnie tyczy tych, których życie zależy od nas.

                                                    >Wasz sposób odżywiania też powoduje unicestwienie dużych ilości
                                                    > różnych stworzeń i nie da się tego zmienić

                                                    oczywiście, ze nie da się tego zmienić. i jak sa uprawiane rosliny tez nie mam
                                                    na to wpływu. gdybym miala to bym to zmieniła. żeby cos zmienic potrzeba
                                                    współpracy wszystkich ludzi.

                                                    To czy zabijane zwierzę jest
                                                    > np.krową czy owadem żerującym na uprawach roślin nie ma żadnego
                                                    > znaczenia,śmierć to śmierć.

                                                    ale jezeli mam wpływ na to że krowę nie zabiją bo np. się nie opłaca im
                                                    zabijać, bo przez to że nie jem mięsa będzie mniejsze zapotrzebowanie na nie,
                                                    to to robię. i bez mięsa mogę żyć. gdybym mogła wybrać rosliny przez które nie
                                                    zgineły owady, a te przez które zgineły to wiadomo co bym wybrała. ale tak nie
                                                    jest, bo nie mam wpływu na innych ludzi. gdyby patrzyć twoim tokiem rozumowania
                                                    to w ogóle nie moglibyśmy wyjść na dwór, na spacer ze strachu że nadepniemy
                                                    mrówkę.

                                                    i zauważ że jest różnica pomiędzy krową np. a np. stonką ziemniaczaną. krowa
                                                    nigdy nie była i nie jest szkodnikiem, który chce tylko przetrwać, nie atakuje
                                                    ludzi, często im ufa. pamiętasz jak pisałam że człowiek ma prawo się bronic
                                                    jeżeli jest atakowany? co ci krowa może zrobić, lub koń (oprócz kopnięcia czy
                                                    zrzucenia oczywiście, ale człowiek tez ma swoje odskoki). takie zwierzaki
                                                    zawsze były przyjaciółmi człowieka, wykazuja często cechy ludzkie, przywiązują
                                                    się do osób, WYKAZUJĄ EMOCJONALNOŚĆ. a owad? dlatego człowiek jest skłonny
                                                    bardziej żałować zwierzaki niż robaczki.

                                                    oczywiście ja marzę o jakiejś utopi, by nikt nie ginął, ale nie jest to w mojej
                                                    mocy.
                                                    dlatego wcześniej pisałam że niepodoba mi się na jakich zasadach jest stworzony
                                                    swiat. więc zmieniam to co potrafię zmienić. i dlatego tez nie uważam się za
                                                    lepszą bo wszystko, nawet vegetarianizm nie jest doskonałe.

                                                    pozdr
                                                    róża

                                • Gość: boza krowka Rychu, a moze Ty skonczysz ! IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.04, 19:52
                                  Co innego zabic np. pajaka czy slimaka przy jezdzie rowerem (zdarzylo mi sie
                                  zabic te dlugie slimaki bezskorupowe, przyznaje, jak sie zamysle, jadac
                                  rowerem), a co innego dla celow tzw. atrystycznych oblac owce benzyna i
                                  podpalic albo zrzucic konia ze skaly. Naprawde nie widzisz ZADNEJ roznicy?
                                  Tym bardziej, Rychu, ze TERAZ na pod koniec wiekszosci filmow pojawia sie
                                  napic - w tym filmie nie zostalo zabite ani do niczego przymuszone zadne
                                  zwierze (np. w swietnym filmie braci Coen "O brother, where art throu, gdzie
                                  lataja w powietrzu krowy - ot, animacja komputerowa, jednak da sie, jak widac)

                                  pozdrawiam filmowo i wegetariansko
                                  b.krowka
                                  • Gość: slawek Re: Rychu, a moze Ty skonczysz ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 22:57
                                    > Co innego zabic np. pajaka czy slimaka przy jezdzie rowerem (zdarzylo mi sie
                                    > zabic te dlugie slimaki bezskorupowe, przyznaje, jak sie zamysle, jadac
                                    > rowerem), a co innego dla celow tzw. atrystycznych oblac owce benzyna i
                                    > podpalic albo zrzucic konia ze skaly.

                                    No tak idąc tym śladem to :
                                    Co innego zabic jakiegoś człowieka jadąc samochodem ( on też ma oczy po co
                                    włazi pod koła ) a co innego zabić kogoś dla przyjemności , oblać denaturatem
                                    podpalić czy zepchnąć z 10 pietra bez spadochronu

                                    Jest chyba róznica prawda ????

                                    Slawek
                                    • Gość: Rycho Re: Rychu, a moze Ty skonczysz ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.04, 23:34
                                      A co ja mam skończyć?Wyraziłem tylko swój pogląd i tyle.Zabicie zwierzaka jest
                                      zabiciem obojętnie czy dużego czy małego.Jeżeli robi się to bez sensu zawsze
                                      zasługuje na potępienie,lecz moralne prawo do tego ma tylko ten co sam nigdy
                                      celowo nie uśmiercił nic żyjącego.Ponieważ zakładam,że wśród dyskutantów tacy
                                      nie występują to to święte oburzenie jest nie na miejscu.Tak jak napisałem
                                      wcześniej:dla siebie mamy wyrozumiałość,a dla innych jesteśmy
                                      bezkompromisowi.Jest to zwykła obłuda i tyle.Innych mogę"naprawiać"tylko w
                                      przypadku gdy sam jestem święty.
                                      Rycho
                                      • Gość: róża Re: Rychu, a moze Ty skonczysz ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 11:07
                                        A dlaczego zakładasz cos nie sprawdziwszy tego przedtem? może ty jasnowidz
                                        jesteś. pisząc "coś żyjącego' masz może także na myśli roślinki, drzewa? wtedy,
                                        fakt, nie ma takich ludzi.

                                        jeszcze raz powtarzam, nigdy nie zabiłam zwierzaka. muchę owszem, komara
                                        owszem. nawet slimaka mi sie nie zdarzyło, chyba że samochodem i o tym niewiem.
                                        nigdy nie pastwiłam się nad nikim. a wajda dla potrzeb jakiegoś nic nie wartego
                                        filmu w stosunku do czyjegoś cierpienia sprawił ogromny, niewyobrażalny ból
                                        istocie czującej tak samo jak ty, tylko myslącej inaczej a co nie oznacza że
                                        mniej wartościowej. jeszcze niewiadomo czy koń zginął na miejscu czy jeszcze
                                        żył.

                                        niestety, zdolnośc współodczuwania to rzadki dar wśród ludzi. a ci co nie mają
                                        takiego daru dla mnie są pasożytami, którzy tylko martwią się o zaspokajanie
                                        swoich potrzeb.

                                        więc pod ty względem jestem święta. chociaż w tym jednym.
                                        • Gość: slawek ostrzezenie !!!!!! IP: *.icpnet.pl 23.01.04, 12:30
                                          > niestety, zdolnośc współodczuwania to rzadki dar wśród ludzi. a ci co nie
                                          mają
                                          > takiego daru dla mnie są pasożytami, którzy tylko martwią się o zaspokajanie
                                          > swoich potrzeb.
                                          >
                                          > więc pod ty względem jestem święta. chociaż w tym jednym.


                                          Uwazaj nadęte balony pekają z głośnym hukiem ;)))


                                          Slawek
                                          • Gość: Krystynaoty1 Re: ostrzezenie !!!!!! IP: *.biaman.pl 23.01.04, 23:55

                                            Gość portalu: slawek napisał(a):

                                            Róża napisała:

                                            > > niestety, zdolnośc współodczuwania to rzadki dar wśród ludzi. a ci co nie
                                            > mają
                                            > > takiego daru dla mnie są pasożytami, którzy tylko martwią się o zaspokajan
                                            > ie swoich potrzeb.
                                            > >
                                            > > więc pod ty względem jestem święta. chociaż w tym jednym.

                                            > Uwazaj nadęte balony pekają z głośnym hukiem ;)))

                                            A wcześniej unoszą się pod sufitem niczym gołębica... ;)

                                            Krystyna

                                            P.S. Różyczko, sprawdź w lustrze, czy Ci się czasem aureola nie przekrzywiła.
                                            • Gość: róża Re: ostrzezenie !!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 13:31
                                              Krystynko, zwierzęca aureola jest tam gdzie trzeba i będę bardzo , jak do tej
                                              pory, o nią dbać. bo zwierzaki, co nawet teraz sie sprawdza czytając wasze
                                              posty, są lepszymi kompanami niz ludzie.

                                              trudno wam uwierzyć że jest ktoś z czystym sumieniem. wiem, ja tez nie wierzę w
                                              dobroć ludzi. ale w ich złośliwość, egoizm i barbarzyństwo w stosunku do
                                              słabszych - tak.
                                              • emka_waw Re: ostrzezenie !!!!!! 26.01.04, 12:41
                                                Mam pytanie, skąd pochodzą pokarmy roślinne, które zjadasz? Czy wszystkie, ale
                                                to absolutnie wszystkie uprawiasz własnoręcznie? Czy też kupujesz w sklepie, a
                                                co za tym idzie, przykładasz rękę do masowego morderstwa zwierząt? Może cię to
                                                zdziwi, ale żebyś ty miała swoje jabłuszko, banana, czy chlebuś, na polach
                                                uprawnych wyturwa się krety i myszy, tępi owady, rozjeżdża się maszynami
                                                rolniczymi małe gryzonie.

                                                Zbawienie dla ubogich duchem. Tani sposób na dowartościowanie się. Hipokryzja.
                                                Czy tym jest dla ciebie wegetarianizm? Bo święta będziesz, jeśli będziesz jadła
                                                to, co przedtem obgryzły krety, napoczęły myszy, obsrały chomiki a owady
                                                złożyły na tym swoje jaja.

                                                Smacznego.
                                                • Gość: sermina Re: ostrzezenie !!!!!!+ sprawa 'opty' IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 29.01.04, 03:10
                                                  wiesz, trudno jest zyc wogole bez jedzenia. niektorzy staraja sie jednak
                                                  ograniczyc cierpienie innych w miare swoich mozliwosci.
                                                  ja osobiscie wole juz sprawic, aby mniej hodowano zwierzat rzeznych, one
                                                  cierpia cale zycie zazwyczaj. od malego w kiepskich warunkach, a potem
                                                  transporty, rzeznia. i to wszystko stanowczo nie humanitarne. te insekty czy
                                                  myszki przynjmniej sobie fajnie zycie swoje przezyja, a pozniej ciach...duzo
                                                  sie nie mecza w porownaniu z taka krowka np.
                                                  tzw. mniejsze zlo imho.

                                                  i tak na margineie, nie jestem wegetarianka, bo chce poczuc sie lepsza od
                                                  innych. to po prostu naturalne nastepstwo zwyczajnej empatii. staram sie
                                                  rozumiec, czuc... dlatego wybralam tak jak wybralam. i do miesa mnie nie
                                                  ciagnie (pije do tego, ze nie mam jednak ochoty na kurczaczka ze sliweczkami
                                                  itp :))
                                                  kiedys denerwowalo mnie to, ze inni nie widza tego co ja, ale teraz...po prostu
                                                  daje im prawo do wlasnych wyborow. do niczego nikogo nie zmusze, poki on sam
                                                  nie poczuje, nie zrozumie pewnych rzeczy. kazdy ma swoj etap w rozwoju, to
                                                  naturalna kolej rzeczy. wazne jedynie, by ktos wiedzial, ze ma alternatywe,
                                                  reszta nalezy do niego. kazdy ma swoje zycie i kazdy jest sam odpowiedzialny za
                                                  swoje czyny.
                                                  a ja nie mam monopolu na prawde. choc osobiscie czuje, ze moj wybor jest dobry,
                                                  i jestem w tym szczesliwa. pogodzona ze soba i swiatem. przynajmniej na tej
                                                  plaszczyznie. w innych mam jeszcze czasem cos do przerobienia ;)

                                                  a co do optymalnych...ech, coz, maja prawo do swoich wyborow, jak juz
                                                  wspomnialam. tylko czemu tak nachalnie chca je narzucic innym? mam dziwne
                                                  wrazenie, ze wciaz maja jakies sproblemy ze swoim sumieniem. i dlatego tak
                                                  usilnie staraja sie przekonac innych do swoich racji, bo maja wrazenie, ze to
                                                  usprawiedliwi ich wybory. ze jak wiecej osob da sie 'nawrocic' to stana sie one
                                                  bardziej 'sluszne'...
                                                  drodzy 'opty', taka misja to bardzo niezdrowa sprawa. dajcie sobie troche luzu
                                                  i cieszcie sie swoim zdrowiem (poki jeszcze je macie, podobno negatywne
                                                  efekty 'zo' wychodza po dluzszym czasie dopiero ;| ) zamiast nawracac innych.
                                                  wy tez nie macie monopolu na prawde.
                                                  czy bierzecie na siebie odpowiedzialnosc, jesli okaze sie, ze wasz model
                                                  zywienia nie bedzie dla kogos korzystny? albo wrecz moze wogole okazac sie
                                                  niekorzystny dla kogokolwiek(ze zdrowotnego lub etycznego punktu widzenia)?
                                                  pomyslcie o tym, jesli wogole w cos wierzycie.

                                                  zycze wszystkim najlepszych wyborow,
                                                  sermina.

                                                  ps. jak 'opty' radza sobie z mala iloscia blonnika w pozywieniu? podobno to
                                                  bardzo wazny skladnik do oczyszczania organizmu z roznych szkodliwych rzeczy,
                                                  nawet metali ciezkich. a jak to wszystko sie nagromadzi...no, korzystne to
                                                  raczej nie jest chyba?
                                                  • Gość: sermina Re: ostrzezenie !!!!!!+ sprawa 'opty' IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 29.01.04, 04:50
                                                    i jeszcze cos, o czym zapomnialam wspomniec.
                                                    aby jesc zwierzatka trzeba je wczesniej hodowac, i przez czas dluzszy karmic,
                                                    prawda? a wiec zuzywa sie na to karmienie sporo paszy roslinnej, czyz nie? wiec
                                                    w rezultacie przeciez aby zjesc ten kawalek miesa, to nie dosc ze
                                                    przyczynilismy sie do meczarni zwierzecia, z ktorego to mieso jest, to jeszcze
                                                    do smierci tych wszystkich innych ktore zginely przy zniwach itd.
                                                    a wiele ich bylo, bo aby wychodowac np. krowke do zjedzenia, to trzeba jej
                                                    paszy dawac duzo i wiele razy w okresie jej smutnego zycia.
                                                    czy optymalni naprawde nie zauwazaja takich powiazan? hm...powiedzialabym, ze
                                                    to o czyms swiadczy... albo o umyslnym pomijaniu pewnych spraw (jak mozecie
                                                    przekonywac ludzi do zmiany diety na do i miec czyste sumienie, jesli pomijacie
                                                    np. cos takiego? ) albo o niezbyt dobrej sprawnosci umyslu. zadna z tych opcji
                                                    nie swiadczy o was zbyt korzystnie.

                                                    w kazdym razie, reasumujac, wegetarianie przyczyniaja sie o wiele bardziej do
                                                    zmniejszenia cierpienia na tym swiecie.
                                                    ale to tylko fakty, co ktos z nimi uczyni to juz jego sprawa i jego sumienie.
                                                  • Gość: sermina Re: ostrzezenie !!!!!!+ sprawa 'opty' IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 29.01.04, 17:38
                                                    nie wnioskujesz zle, choc moze uscisle.
                                                    jesli ktos musi jesc mieso, to rzeczywiscie lepiej chyba byloby, gdyby sobie
                                                    je upolowal(no chyba ze sam sobie hoduje zwierzeta, w dobrych warunkach).
                                                    oczywiscie jesli jest zarejestrowany w zwiazku lowieckim. mysliwi przynajmniej
                                                    musza pomagac zwierzetom, owszem, zabijaja, ale z glowa przynajmniej. tzn. tak
                                                    aby zwierzat bylo tyle ile trzeba, aby zachowac jakas rownowage. niestety
                                                    czlowiek tak juz ja zachwial, ze teraz jest to konieczne. jesli chcesz, moge
                                                    ci dokladnie opisac co mam na mysli, na przykladach (tylko napisz czy chcesz).
                                                    ale wracajac bezposrednio do tematu - oprocz tego, ze taki czlowiek nie
                                                    przyczynilby sie do cierpienia zwierzecia przez cale zycie, a jedynie w
                                                    momencie zabicia, to jeszcze musialby pomagac innym zwierzetom, dokarmiac itd.
                                                    mysliwi walcza tez z klusownikami. w sumie to klusownicy sa wielkim zlem. choc
                                                    wsrod mysliwych tez zapewne zdarzaja sie rozne indywidua (tylko w takim
                                                    przypadku to juz nie wiem czy mozna takiego osobnika nazwac mysliwym, jesli
                                                    nie dziala zgodnie ze statutem)
                                                    jezeli zas przyladowy czlowiek ma serce dla zwierzat, ale musi je jesc ze
                                                    wzgledow zdrowotnych, czy tez np. ze wzgledu na warunki w jakich zyje (np.
                                                    eskimosi itd.),albo jest dzieckiem karmionym przez rodzicow, to ja naprawde
                                                    nie mam nic przeciwko niemu. bo czlowiek o dobrym sercu nawet jesli zje troche
                                                    miesa, to przynajmniej bedzie staral sie to jakos zrownowazyc swoimi czynami
                                                    na rzecz innnych zwierzat. i nie bedzie to nawet przymus i wyrzuty sumienia, a
                                                    po prostu empatia i chec czynienia dobra...bycia dobrym czlowiekiem. naprawde
                                                    w takich przypadkach chyle czola i nie mam nic przeciwko takim osobom. zreszta
                                                    ja generalnie rozumiem kazda istote, czy je mieso czy nie. kazdy ma swoj etap
                                                    w rozwoju i tyle. i cos innego do przerobienia w danym czasie. tak jest po
                                                    prostu i nie ma sensu sie denerwowac, ze ktos jest inny. najwyzej mozna
                                                    porozmawiac, byc moze taki fakt wplynie na kogos pozytywnie.

                                                    pozdrawiam,
                                                    sermina
                                                  • emka_waw Re: ostrzezenie !!!!!!+ sprawa 'opty' 29.01.04, 10:30
                                                    Nie pytaj się mnie o dietę optymalną, bo optymalna bynajmniej nie jestem, więc
                                                    ci nie pomogę.

                                                    Jeśli zaś chodzi o wegetarianizm jako sposób zmniejszania cierpienia zwierząt:
                                                    dobry, ale nie dla każdego. Mnie zabronił tej diety lekarz, wegetarianin
                                                    zresztą. I powiedział, że dużo ma takich pacjentów, którzy naiwnie uwierzyli,
                                                    że jest to dieta dla każdego. I jakoś nie widzę powodu, żeby czuć się z tego
                                                    powodu mordercą, skoro człowiek jest zwierzęciem wszystkożernym i jedzenie
                                                    przez niego mięsa jest zgodne z prawami natury. Wegetarianizm, wbrew pozorom,
                                                    narusza te prawa, a fanatyczne podejście do tematu (nie)zabijania zwierząt u
                                                    niektórych jest wręcz na granicy głupoty. Jakiś czas temu uśpiłam psa, który
                                                    był bardzo chory i cierpiał. I zostałam przez jedną wegetariankę nazwana z tego
                                                    powodu mordercą...
                                                  • Gość: sermina Re: ostrzezenie !!!!!!+ sprawa 'opty' IP: *.kwadratowa.waw.pl / 213.17.162.* 29.01.04, 18:30
                                                    akurat nie pytalam sie konkretnie ciebie, tylko przy okazji zapytalam sie
                                                    ogolnie, aby nie pisac kilku osobnych postow. jako ze zmienilam temat, to
                                                    myslalam, ze jakis 'opty' zainteresowany rozmowa przeczyta i sie wypowie. ale
                                                    mniejsza o to.

                                                    natomiast co do reszty, to nie wypowiadalam sie na temat wyjatkow. oczywiscie,
                                                    sa zapewne takie osoby, ktore jesc mieso musza. i ja ich nie potepiam.
                                                    przeciez nasze zycie tez jest wazne. we wszystkim trzeba zachowac harmonie.
                                                    dlatego uwazam ze jesli mozna nie jesc miesa, to dobrze jest z niego
                                                    zrezygnowac, bo czemu jedynie dla wlasnej przyjemnosci robic innym krzywde? a
                                                    jesli trzeba, no to sie je, trudno. zawsze mozna przeciez pomagac zwierzakom
                                                    na inne sposoby. nie istnieje tylko jeden sposob czynienia dobra.
                                                    zreszta, napisalam tez troszke na ten temat w rownoleglym poscie do rodzynka.

                                                    nie zgodze sie z toba zas, ze wegetarianizm jest niezgodny z prawami natury.
                                                    mozemy jesc i produkty roslinne i zwierzece, ale NIE MUSIMY (oprocz wyjatkow,
                                                    ech). mamy wybor. ludzie zyja na diecie wegetarianskiej i maja sie dobrze.
                                                    gdyby wegetarianizm byl niezgodny z prawami natury to nie byloby to mozliwe.
                                                    a przecietny czlowiek (bo nie pisze o wyjatkach) ma mozliwosc wyboru. mamy
                                                    wolna wole przeciez i umysl po to, aby dokonywac wyborow najlepszych dla nas i
                                                    dla innych, zgodnych z miloscia. wlasne sumienie nam podpowie wlasciwie dla
                                                    nas i dla innych rozwiazanie. trzeba go tylko nie zagluszac.
                                                    oczywiscie, wydaje sie to nie takie proste :) dlatego ilu jest ludzi, tyle
                                                    wyborow, tyle poziomow swiadomosci. i kazdy wybiera tak, jak potrafi w danym
                                                    momencie. ale tez kazdy sie rozwija i w tym pokladam nadzieje. kazdy, kiedys
                                                    tam, bedzie podejmowal coraz lepsze i zgodne z soba, z wszechswiatem, wybory.
                                                    i to najwazniejsze.
                                                    tak na marginesie, znam jedna osobe, ktora miesa nie jadla nigdy, od
                                                    urodzenia. jest piekna dziewczyna, ma sliczna cere, figure (nie jest chuda),
                                                    wlosy, jest silna, zwinna, wesola, sympatyczna. kurcze, jesli to ma byc wybryk
                                                    natury, to ja chcialabym zeby kazdy czlowiek byl takim wybrykiem :D

                                                    mozna byc oczywiscie wegetarianka fanatyczka, taka o ktorej wspomnialas. ale
                                                    dla takich osob tez dobrze miec zrozumienie. przeciez kazdy ma prawo do
                                                    bledow, do zaslepienia. na jej korzysc przemawia chociaz to, ze na pewno nie
                                                    dzialala w zlej wierze. jedynie troche sie zakrecila w tym wszystkim,
                                                    pogubila. ale to przeciez zdarza sie jakze czesto, kazdemu. aby uzdrowic
                                                    siebie trzeba poswiecic zazwyczaj sporo czasu i pracy.
                                                    i pamietaj tez, ze nie ma sensu sadzic calej grupy ludzi poprzez pryzmat
                                                    jednego zagubionego czlowieka. no chyba ze chodzi jedynie o to, zeby
                                                    przeglosowac kogos w dyskusji. ale takie jednostkowe przyklady sa
                                                    niewiarygodne. zobacz jak sie robi badania.
                                                    wlasciwie nie wiem czemu podajesz takie przyklady. czy ja w swoich
                                                    wypowiedziech zasugerowalam, ze nienawidze i nie toleruje ludzi o odmiennych
                                                    pogladach i postepowaniu, czy nazwalam ich mordercami?

                                                    zreszta, tak na marginesie, w nawiazaniu do twojego przykladu.ja tez kiedys
                                                    musialam uspic smiertelnie chorego szczurka. bardzo cierpial i bylo to dla
                                                    niego najlepsze wyjscie.
                                                    jesli zwierze sie meczy i nie da sie nic z tym zrobic to uwazam, ze trzeba
                                                    skrocic mu meczarnie. nie wiem jak bylo w przypadku twojego psa, czy naprawde
                                                    nie dalo sie nic zrobic, ale rozumiem ze nie, i wtedy twoje postepowanie
                                                    wydaje mi sie uzasadnione. natomiast w innym przypadku poparlabym ta
                                                    wegetarianke, o ktorej wspomnialas.

                                                    i drugi przyklad z mojego zycia. rozumiem cie, ze nie mozesz byc wegetraianka,
                                                    ze lekarz zalecil ci jedzenie miesa. ja np. chcialabym byc weganka, ale tutaj
                                                    znow moje zdrowie na to nie pozwala. mniejsza o to co mi jest, ale musze jesc
                                                    produkty mleczne i jaja. i nie mam z tego powodu wyrzutow sumienia, byloby to
                                                    bezsensowne. natomiast staram sie pomagac zwierzakom na inne sposoby.
                                                    oczywiscie, nie robie wszystkiego jeszcze, ale uwazam ze nie mozna nic na
                                                    sile, wszystko przyjdzie we wlasciwym czasie, jesli okaze sie ze bedzie
                                                    potrzebne i dobre.

                                                    pozdrawiam,
                                                    sermina

                                                    ps. moge sie spytac, czemu jestes na forum dla wegetarian?
                                                  • emka_waw Re: ostrzezenie !!!!!!+ sprawa 'opty' 30.01.04, 10:20
                                                    > nie zgodze sie z toba zas, ze wegetarianizm jest niezgodny z prawami natury.
                                                    > mozemy jesc i produkty roslinne i zwierzece, ale NIE MUSIMY (oprocz wyjatkow,
                                                    > ech). mamy wybor.

                                                    Zgodnie z prawami natury każde zwierzę (czyli człowiek też) powinien dążyć do
                                                    zdobycia takiego pożywienia, jakie tylko jest w stanie strawić jego organizm -
                                                    a człowiek jest wszystkożercą. Wegetarianizm to ŚWIADOME wyrzeczenie się mięsa
                                                    w wyższych celach niż li tylko zdrowotne. Czyli WBREW prawom natury, a wynika
                                                    to z rozwoju CYWILIZACJI i ŚWIADOMOŚCI człowieka. Ale wbrew nie musi znaczyć
                                                    złe! To tylko nie jest naturalne. Złe staje się to wtedy, kiedy ktoś na
                                                    podstawie wegetarianizmu buduje ideologie głoszące wyższość wegetarian nad
                                                    resztą świata czy też używa ich do podparcia jakiś szalonych idei - np. sekta
                                                    Najwyższa Prawda, która zagazowała tokijskie metro, była wegetariańska.
                                                    Konsekwentnie, staje się to dobre, kiedy wykorzystywane jest do ograniczania
                                                    cierpień żywych istot, kiedy za jego pomocą buduje się w ludziach poczucie
                                                    wrażliwości i empatii, kiedy poszerza się horyzonty myślowe człowieka, kiedy
                                                    ratuje się środowisko naturalne.

                                                    Piszesz: mamy wybór. Tak, ale zauważ, że to nie natura daje wybór tylko
                                                    cywilizacja. Gdybyś postępowała z prawami natury, nawet byś nie pomyślała, żeby
                                                    nie jeść mięsa.

                                                    ludzie zyja na diecie wegetarianskiej i maja sie dobrze.
                                                    > gdyby wegetarianizm byl niezgodny z prawami natury to nie byloby to mozliwe.

                                                    Nieprawda, człowiek jest wszystkożerny, więc jest to w wielu (nie we
                                                    wszystkich) przypadkach możliwe.

                                                    > tak na marginesie, znam jedna osobe, ktora miesa nie jadla nigdy, od
                                                    > urodzenia. jest piekna dziewczyna, ma sliczna cere, figure (nie jest chuda),
                                                    > wlosy, jest silna, zwinna, wesola, sympatyczna. kurcze, jesli to ma byc
                                                    wybryk
                                                    > natury, to ja chcialabym zeby kazdy czlowiek byl takim wybrykiem :D

                                                    A ja znam kobietę, która jest praktycznie mięsożerna, i dla niej
                                                    jedzenie=mięso. Chleb i jarzyny są w jej posiłkach w postaci szczątkowej albo
                                                    wcale. To po prostu dwa bieguny wszystkożerności.

                                                    > i pamietaj tez, ze nie ma sensu sadzic calej grupy ludzi poprzez pryzmat
                                                    > jednego zagubionego czlowieka.]

                                                    Każdego oceniam indywidualnie, bądź pewna.

                                                    > wlasciwie nie wiem czemu podajesz takie przyklady. czy ja w swoich
                                                    > wypowiedziech zasugerowalam, ze nienawidze i nie toleruje ludzi o odmiennych
                                                    > pogladach i postepowaniu, czy nazwalam ich mordercami?

                                                    Podałam ci po prostu skrajne przypadki, z pogranicza fanatyzmu, pogardy i
                                                    zaślepienia. Np. na tym forum są wegetrianie, którzy atakują nie tylko
                                                    wszyskożerców, ale również wegetarian o, ujmę to tak, liberalnych poglądach.
                                                    Czyli np. przyznających się, że wśród ich przyjaciół są nie-wegetarianie. To
                                                    taka smutna refleksja, co można zrobić z sensowną i piękną ideą.

                                                    nie wiem jak bylo w przypadku twojego psa, czy naprawde
                                                    > nie dalo sie nic zrobic, ale rozumiem ze nie, i wtedy twoje postepowanie
                                                    > wydaje mi sie uzasadnione. natomiast w innym przypadku poparlabym ta
                                                    > wegetarianke, o ktorej wspomnialas.

                                                    Chodziło wtedy o to, że moja sunia nie chciała umierać, instynkt życia,
                                                    normalny u każdego zwierzęcia, sprawił, że kuliła się przed lekarzem, chciała
                                                    żyć. A ja zdecydowałam, że nie pozwolę jej umierać w męczarniach. I za to
                                                    zostałam okrzyknięta morderczynią.

                                                    natomiast staram sie pomagac zwierzakom na inne sposoby.
                                                    > oczywiscie, nie robie wszystkiego jeszcze, ale uwazam ze nie mozna nic na
                                                    > sile, wszystko przyjdzie we wlasciwym czasie, jesli okaze sie ze bedzie
                                                    > potrzebne i dobre.

                                                    Ja również tak postępuję. Wzięłam z wegetarianizmu to, co uważam za
                                                    najcenniejsze: współczucie, chęć pomocy cierpiącym, zastanowienie nad życiem. A
                                                    nie li tylko literalne powstrzymanie się od jedzenia mięsa, które, bez dodatku
                                                    w/w wartości uważam za tani sposób "zbawienia" dla ubogich duchem.

                                                    > ps. moge sie spytac, czemu jestes na forum dla wegetarian?

                                                    Bo mnie ten temat interesuje.

                                                    Też pozdrawiam,

                                                    emka
                                                  • Gość: Diana piesek IP: 213.25.91.* 30.01.04, 10:18
                                                    emka_waw napisała:

                                                    Jakiś czas temu uśpiłam psa, który
                                                    > był bardzo chory i cierpiał. I zostałam przez jedną wegetariankę nazwana z
                                                    tego powodu mordercą...



                                                    wyobrażam sobie, jak bardzo bolesna jest taka decyzja. wegetariankę za bardzo
                                                    poniosło. Nie sądzę jednak, aby była ona typową przedstawicielką wege
                                                  • emka_waw Re: piesek 30.01.04, 10:22
                                                    Daj Boże, bo na myśl o ludziach, którzy w imię "wrażliwości" i "nie zabijania"
                                                    pozwolili by zdychać zwierzęciu w mękach, wątroba mi się wywraca.
                                            • Gość: boza krowka Krystynoopty1! IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.04, 17:30
                                              Skoro nie odpowiadaja Ci poglady wegetarian ani ich dieta, skoro uwazasz nas za
                                              nadetych posiadaczy auerol, ktore w kazdej chwili moga peknac z glosnym hukiem,
                                              skoro jak widac z Twoich postow uwazasz nasz sposob odzywiania za zly, to co
                                              robisz na tym forum?
                                              Wiem, ze to forum publiczne i kazdy - nawet Krystynaopty1 wraz ze swoimi
                                              teoriami na kazdy temat ma prawo wejsc, ale po co, skoro poglady krystynyopty1
                                              az tak sie roznia od pogladow jej wegetarianskich dyskutantow? No po co? Zeby
                                              sie nieudolnie starac nas opowiadac, co jest dobre wg opty?? A kogo obchodza
                                              poglady opty na forum wege??
                                              • Gość: Krystynaopty1 Re: Boża krówko IP: *.biaman.pl 27.01.04, 00:33
                                                Gość portalu: boza krowka napisał(a):

                                                > Skoro nie odpowiadaja Ci poglady wegetarian ani ich dieta, skoro uwazasz nas
                                                za
                                                > nadetych posiadaczy auerol, ktore w kazdej chwili moga peknac z glosnym
                                                hukiem,

                                                A Różyczka to Ty? Ja do Ciebie nic nie pisałam.

                                                > skoro jak widac z Twoich postow uwazasz nasz sposob odzywiania za zly, to co
                                                > robisz na tym forum?

                                                No właśnie czasami próbuję tę absurdalność niektórym, jeszcze nie zdecydowanym
                                                na ten dziwny rodzaj żywienia uświadomić. Do takich jak Ty, ze stażem już nic
                                                nie trafi, no bo jak? Niekompatybilni w porozumieniu z resztą społeczeństwa
                                                normalnie się żywiącego. Sami bardzo dbacie o to, żeby się od reszty "tych
                                                padlinożerców" odciąć, wszak jesteście "lepsi" - pożal się Boże... ;(((

                                                > Wiem, ze to forum publiczne i kazdy - nawet Krystynaopty1 wraz ze swoimi
                                                > teoriami na kazdy temat ma prawo wejsc, ale po co, skoro poglady
                                                krystynyopty1
                                                > az tak sie roznia od pogladow jej wegetarianskich dyskutantow? No po co?

                                                Żeby Ci zakłócić Twój błogostan, i mentalne podróże w świat fantazji.
                                                Tu się ścierają różne racje na temat wegetarianizmu. Jak na razie to bardzo
                                                cienko u was z argumentami przemawiającymi za racjonalnością zdrowotną
                                                stosowania wegetarianizmu.
                                                Warto czasem się obudzić, przetrzeć oczka i popatrzeć na rzeczywistość.
                                                Natura nie znosi fantazji.

                                                Zeby
                                                > sie nieudolnie starac nas opowiadac, co jest dobre wg opty?? A kogo obchodza
                                                > poglady opty na forum wege??

                                                No widzisz? Przez ten wegetarianizm juz nawet tego nie widzisz:
                                                A czy ja mówię coś o opty? Cały czas mówimy na bardzo wdzięczny temat, jakim
                                                jest wegetarianizm.

                                                Krystyna
                                                • boza_krowka Re: do krystyny debilki nieuleczalnej 28.01.04, 11:47
                                                  Jesli ktos jest tak slepy ze nie widzi faktow i sadlo mu oczy zalewa , to nigdy
                                                  nie zrozumie po co jest to forum i oczym tu dyskutuja powazni ludzie.
                                                  Idz lepiej na odwyk tluszczowy to moze uruchomisz te galarete w czaszcze i
                                                  przestaniesz spamowac.

                                                  boza krowka
                                                  • Gość: brumbak Re: do krystyny debilki nieuleczalnej IP: *.crowley.pl 28.01.04, 19:39
                                                    boza_krowka napisała:

                                                    > Jesli ktos jest tak slepy ze nie widzi faktow i sadlo mu oczy zalewa , to
                                                    nigdy
                                                    > nie zrozumie po co jest to forum i oczym tu dyskutuja powazni ludzie.
                                                    > Idz lepiej na odwyk tluszczowy to moze uruchomisz te galarete w czaszcze i
                                                    > przestaniesz spamowac.
                                                    >
                                                    > boza krowka
                                                    -- boża krówko o jak pięknie i celnie napisane

                                                    miłe słowa zostawmy dla miłych ludzi
                                                    -- nasze ręce silne sa przeciwko rzeźniom
                                                    i fabrykantom bomb
                                                    pzdrv
                                                    dla wszystkich miłych gości
                                                    sympatycznych ludzi
                                                  • Gość: misiu Lud Wa-hima wiecznie żywy IP: *.chello.pl 29.01.04, 19:30
                                                    Gość portalu: Krystynaopty1 napisał(a):

                                                    > Jaki autor taki tekst.
                                                    > Jak nie ma siły argumentu - to pozostaje argment siły. Strasznie słabo z
                                                    > waszymi nerwami... nie wspomnę o poziomie tzw. kultury
                                                    > A więc jak widać - ta wege strasznie was rozkłada...
                                                    > Krystyna

                                                    Popatrz, jak to jest. A jeszcze przed chwilą ta sama swołocz wytykała mi
                                                    niekulturalną reakcję na ordynarne ataki brubractwa. Do samej siebie, żałosna
                                                    hipokrytka, podobnych wymagań, ja widać, kierować ani myśli.
                                                    Muszę teraz znaleźć sobie jakiś patyk i zeskrobac toto z buta, bo smierdzi. :)

                                                  • Gość: Krystynaopty1 Re: Lud Wa-hima wiecznie żywy IP: *.biaman.pl 30.01.04, 00:06
                                                    Gość portalu: misiu napisał(a):

                                                    > Popatrz, jak to jest. A jeszcze przed chwilą ta sama swołocz wytykała mi
                                                    > niekulturalną reakcję na ordynarne ataki brubractwa. Do samej siebie,
                                                    żałosna
                                                    > hipokrytka, podobnych wymagań, ja widać, kierować ani myśli.
                                                    > Muszę teraz znaleźć sobie jakiś patyk i zeskrobac toto z buta, bo
                                                    smierdzi. :)

                                                    Krowi placek? ;)))
                                                    Mam nadzieję, że jakoś wyczyściłeś ;]
                                                    :))) Zobaczymy, co będzie dalej... ;)
                                                  • Gość: Krystynaopty1 Re: Lud Wa-hima wiecznie żywy IP: *.biaman.pl 30.01.04, 00:31
                                                    No dobrze... dopiszę jeszcze co mi zalany tłuszczem mózg podpowiedział ;)

                                                    Myślę, że "boza krowka" to nie ta sama "boza_krowka". Chyba jakieś chamstwo
                                                    się pod nią podpięło. Ale żeby własnej wege siostrze podłożyć taką świnię? ;)
                                                    Nie nadążam za logiką poczynań niektórych wege... :(

                                                    P.S.
                                                    ...poznaję nawet ten "głos" ;), kiedyś w ataku szału mnie tu wyzwał od grubej
                                                    świni itp. mięsnych tekstów. To się nazywa - robić wrażenie... ;)

                                                    Pozdrawiam
                                                    Krystyna

                                                    P.S. Z przyjemnością Cię czytam! :)
                                                  • Gość: Krystynaopty1 Re: Lud Wa-hima wiecznie żywy IP: *.biaman.pl 01.02.04, 00:08
                                                    Gość portalu: misiu napisał(a):

                                                    > Jeżeli to nie boża krowka, tylko jakiś inny złośliwy typ, można by
                                                    oczekiwać,
                                                    > że się od niego odetnie. Jak dotąd nic takiego się nie zdarzyło. Zresztą
                                                    > dobrowolne członkostwo w fan-klubie brumbaka obliguje do naśladownictwa. ;)
                                                    > Pożyjemy, zobaczymy.

                                                    No to się porobiło... ;(((
                                                    Odzywa się tylko jakiś nędzny mutant bożej krówki... :<
                                                    Krówko boża, odezwij się, proszę, bo już zaczynam się niepokoić, czy nie
                                                    doznałaś czasem jakiegoś szoku, czy cóś... ;]

                                                    Krystyna
                                                  • boza-krowka misiu, odszczekaj 31.01.04, 01:23
                                                    swolocz, bo sam jestes slepym chamem, co nie potrafi dostrzec, ze sie wczesniej
                                                    skrajnie rzadko rejestrowalam. Poza tym juz dlugo dyskutuje na forum i nigdy
                                                    nie udzielam odpowiedzi ponizej pewnego poziomu. ale na ocene czyichs
                                                    wypowiedzi, misiu slodki, trzeba nie zolci i zlosci, a inteligencji.
                                                    Sam jestes zalosnym i slepym (zaslepionym miesozerna zloscia?) hipokryta.
                                                    A ciasne horyzonte umyslowe Twoje misiu same sie potwierdzily wlasna slepota.
                                                    Tez milo.
                                                  • emka_waw Re: misiu, odszczekaj 02.02.04, 12:01
                                                    Tym razem ograniczę się do cytatów Bożej Krówki...

                                                    swolocz, bo sam jestes slepym chamem,
                                                    nigdy nie udzielam odpowiedzi ponizej pewnego poziomu.
                                                    jestes zalosnym i slepym (...) hipokryta.
                                                    A ciasne horyzonte umyslowe Twoje misiu same sie potwierdzily wlasna slepota.

                                                    ...i zadam pytanko: JAKI to jest poziom, poniżej którego nie udzielasz
                                                    odpowiedzi? Sądząc po powyższym to ciężko byłoby znaleźć coś poniżej ciebie.
                                      • Gość: arina Re: Rychu, a moze Ty skonczysz ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 12:39
                                        Idąc dalej tym tokiem rozumowania mozna by dojść do wniosku, że nie ma co
                                        osądzać morderców, psychopatów itp. odbierających życie ludziom, też zwierzętom
                                        nieprawdaż? No bo skoro nie ma takich, którzy celowo nikogo nie uśmiercili,
                                        więc nikt nie legitymuje się moralnym prawem do oceniania takich, którzy z
                                        premedytacją to robią. Zlikwidujmy zatem sądy (no bo kto ma sądzić),
                                        zlikwidujmy prawo (bo kto ma je ustanawiać) itd. itp. Niezły świat nam się
                                        szykuje....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka