Dodaj do ulubionych

Czy zgodzilabys sie ochrzcic bonobo?

05.05.04, 14:37
Jest naprawde niezle opowiadanie Connie Willis na ten temat w jej zbiorze
"Zacmienie"... Dylemat kaplana, ktory wbrew opinii publicznej i wiekszosci
swoich owieczek ma ochrzcic malpe
www.proszynski.pl/ksiazki/fiszki/319.html

Co na to wege? Po ktorej stronie ty bys sie opowiedziala?


--
Wiecej o pan paniscus (z dyskusji na forum Nauka):

B O N O B O
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=6507623&a=6507623
Człowiek-małpa: Australopithecus robustus
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=6507623&a=6729191
K L A S Y F I K A C J A !
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=6113314&a=6187589
Czlowiek tez Szympans - komentarz do artykulu
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=6158827&a=6503572
B O N O B O - linki
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=6507623&a=6510627

--
"To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
Edytor zaawansowany
  • narysuj.mi.baranka 05.05.04, 14:56
    ... i pieski tez (gdybym je miala). Chrzest ukochanego zwierzatka oznacza
    przeciez przywiazanie do religii... Nie powinien zatem budzic sprzeciwow a
    zadowolenie Kosciola.
    No i podoba mi sie ten jeden dzien kiedy zwierzatka moga do kosciola wchodzic
    na Zwierzeca Msze:)

    --
    Sadyba&Czerniakow:)
    Dotychczasowa aktywnosc na forach gazeta.pl pod nickiem: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 15:46
    A Ty w ogóle jesteś chrześcijanką? :-)
    W Piśmie napisane jest:
    "W czasie podróży przybyli nad jakąś wodę: Oto woda - powiedział dworzanin -
    cóż przeszkadza, abym został ochrzczony? Odpowiedział Filip: Można, jeśli
    wierzysz z całego serca. Odparł mu: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym.
    I kazał zatrzymać wóz, i obaj, Filip i dworzanin, zeszli do wody. I ochrzcił
    go."
    Czy zatem małpa lub każde inne zwierzę jest w stanie uwierzyć z całego serca w
    Chrystusa?

    "Zaćmienie" to wyjatkowo dobry i oddający istotę rzeczy tytuł.
  • bonobo44 05.05.04, 18:18
    "cóż przeszkadza, abym został ochrzczony?"
    Odpowiedział Filip: "Można, jeśli wierzysz z całego serca."
    Bonobo odparło w jezyku migowym: "Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym."

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 18:40
    Sąd nie daje wiary.

    "A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na
    niebie i na ziemi. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie NARODY, chrzcząc je
    w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam
    przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata."
    (Mt28:18-20)

    "W Ainon zaś, niedaleko Salim - gdzie było wiele wody - przebywał Jan i również
    udzielał chrztu. Spieszyli tam zewsząd LUDZIE i przyjmowali chrzest." (J3:23)
  • bonobo44 05.05.04, 19:53
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > Sąd nie daje wiary.

    To nie sad, to tylko ty... sapionce ze zlosci homo malej wiary...
    Ponadto, czy Filip wymagal powolywania kazdorazowo sadu w rzeczonej kwestii?


    > Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie NARODY, chrzcząc je w imię Ojca i
    Syna, i Ducha Świętego...

    ???

    Czy moze chcesz przedyskutowac ze mna definicje 'NARODU' ?
    Wierz mi, my bonobo, stanowilismy do niedawna, naprawde liczna grupe etniczna
    posrod Panow w Zairze...

    > "W Ainon zaś, niedaleko Salim - gdzie było wiele wody - przebywał Jan i
    również udzielał chrztu. Spieszyli tam zewsząd LUDZIE i przyjmowali chrzest."

    Na moja sugestie:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=11959874&a=12087897
    <<W miedzyczasie mozecie jeszcze narobic szkod nie tylko na nasza ciasna skale
    planetarna. Mozecie zaniesc wzorce testowane na preriach Ameryki i lodach
    Arktyki na inne planety, z ich wlasnymi ekosferami i... oczywiscie zniszczyc i
    je.>>

    odparles:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=11959874&a=12108147
    <<To ludzkość jednak nie zginie, tylko rozwinie się na tyle, aby
    dokonywać eksploracji innych systemów słonecznych (boć przecież w naszym żadnej
    biosfery nie uświadczysz), aby i tam zanieść śmierc i pożogę?>>

    Czy istotom zamieszkujacym te inne swiaty rowniez odmowisz prawa do chrztu,
    jesli uwierza? Wszak zgodzisz sie ze mna, ze szanse na trafienie tam na innych
    przedstawicieli homo sapiens sa raczej nikle? Czy moze jednak jakos inaczej
    rozumiesz pojecie 'LUDZIE'?

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 21:05
    bonobo44 napisał:
    > To nie sad, to tylko ty... sapionce ze zlosci homo malej wiary...
    > Ponadto, czy Filip wymagal powolywania kazdorazowo sadu w rzeczonej kwestii?

    To tylko taka figura stylistyczna, jeśli się nie zorientowałeś. Filip nie
    chrzcił żadnych zwierząt. Znajdź w Piśmie chociaż jeden przypadek ochrzczenia
    zwierzęcia, wtedy przyznam Ci rację.

    > Czy moze chcesz przedyskutowac ze mna definicje 'NARODU'?

    Nie potrzebuję:

    "Naród, utworzona w procesie historycznym trwała wspólnota LUDZI, która
    powstała w wyniku współżycia jednostek, rodzin i grup w określonych warunkach
    przyrodniczo-biologicznych oraz ukształtowała rozumiane przez siebie i
    przekazywane z pokolenia na pokolenie"
    wiem.onet.pl/wiem/00d88b.html
    Naród m IV, D.~rodu, Ms ~rodzie
    1. Trwała wspólnota LUDZI utworzona historycznie, powstała na gruncie wspólnoty
    losów historycznych, kultury, języka, terytorium i życia ekonomicznego
    przejawiająca się w świadomości narodowej jej członków. Naród polski. Wielkie,
    małe, stare, młode narody. Prawo, zasada samostanowienia narodów. Historia
    narodu polskiego. fraz. żart. "Klękajcie narody" - wykrzyknienie oznaczające
    zachwyt, podziw.
    2. pot. LUDZIE, ludność, lud, tłum. "Na targ zjechało dużo narodu".
    (Słownik Języka Polskiego PWN)

    > Czy istotom zamieszkujacym te inne swiaty rowniez odmowisz prawa do chrztu,
    > jesli uwierza? Wszak zgodzisz sie ze mna, ze szanse na trafienie tam na innych
    > przedstawicieli homo sapiens sa raczej nikle? Czy moze jednak jakos inaczej
    > rozumiesz pojecie 'LUDZIE'?

    Wrócimy do tematu natychmiast, jak tylko znajdziemy istoty zamieszkujące inne
    światy. Póki co LUDZIE to liczba mnoga od rzeczownika "człowiek", oznaczającego
    przedstawiciela gatunku Homo Sapiens Sapiens.
  • bonobo44 05.05.04, 22:32
    /w powyzszym naglowku znak '!' oznacza znak logicznej wylacznosci/

    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > To tylko taka figura stylistyczna (...)

    No chyba, ze to tylko taka figura stylistyczna...

    > Nie potrzebuję (...)

    No, skoro nie potrzebujesz, to ciesz sie swoimi "definicjami", skrojonymi przez
    ledwo sapionce homo na potrzeby z rzadka tylko jeszcze sapioncych innych
    homo...

    > > Czy istotom zamieszkujacym te inne swiaty rowniez odmowisz prawa do chrztu,
    > > jesli uwierza? Wszak zgodzisz sie ze mna, ze szanse na trafienie tam na
    innych
    > > przedstawicieli homo sapiens sa raczej nikle? Czy moze jednak jakos inaczej
    > > rozumiesz pojecie 'LUDZIE'?

    > Wrócimy do tematu natychmiast, jak tylko znajdziemy istoty zamieszkujące inne
    > światy. Póki co LUDZIE to liczba mnoga od rzeczownika "człowiek",
    > oznaczającego przedstawiciela gatunku Homo Sapiens Sapiens.

    Wrocimy? A co bedzie misiu, jesli ten gatunek, na ktory sie natkniecie,
    potraktuje was tak, jak wy traktujecie cala reszte i... zapakuje was wszystkich
    nieowlosionych do swojego garnka? Z kim ja wowczas bede mial wrocic do tematu?

    Wrocimy? A moze (ta wasza wspaniala przewrotnosc) poczekacie, az nasz gatunek
    odejdzie w mglistosc, a potem zaraz wrocicie do dyskusji (Z NAMI (?) - jakimi
    nami?), jak tylko natkniecie sie na wasz/nasz odpowiednik gdziekolwiek w
    galaktyce? Wg jakiegoz to kryterium bedziecie rozstrzygac, misiowaci, do ktorej
    beczki zechcecie ich wrzucic: do indianskiej, foczej, bonobiej, czy moze
    wlasnie... ludzkiej lub o zgrozo... boskiej?

    Ty, misiu spychasz niewygodny problem juz nie tylko na margines dyskusji, ale
    na margines istnienia - naszego istnienia. Sadzisz moze, ze przestanie byc
    aktualny wraz z odejsciem ostatniego bonobo?

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 22:43
    Bez względu na to, ile wody polejesz, zwierzęta nadal nie będą kwalifikowały
    się do chrztu. Udowodnij, że Chrystus lub którys z apostołów chrzcił lub
    polecał chrzcić zwierzęta. Bez tego dowolne epistoły nic Ci nie pomogą. Szkoda
    klawiatury.


  • bonobo44 05.05.04, 22:52

    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > Bez względu na to, ile wody polejesz, zwierzęta nadal nie będą kwalifikowały
    > się do chrztu.

    Chrzest, misiu, to tylko drobny symbol realizowany zwykle z wykorzystaniem
    drobnych ilosci wody. I szczesliwie to nie ty ani nie tobie podobni beda w
    przyszlosci dokonywali odpowiednich 'kwalifikacji'.

    > Udowodnij, że Chrystus lub którys z apostołów chrzcił lub
    > polecał chrzcić zwierzęta. Bez tego dowolne epistoły nic Ci nie pomogą.
    > Szkoda klawiatury.

    A dalczegoz to, misiu, mialbym ci czegokolwiek dowodzic w tym wzgledzie?
    To raczej ty mi udowodnij, że Chrystus lub którys z apostołów NIGDY
    nie ochrzcilby innego stworzenia poza przedstawicielem HSS, gdyby takowe
    wyrazilo na to w jakikolwiek jasny sposob ochote.

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 22:54
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 23:04
    Wytrwały jesteś, jak widzę, w prowadzeniu bezsensownych sporów.
    1. To nie ja określam, kto kwalifikuje się do chrztu, tylko księga, która
    chrzest głosi - Biblia, więc stwierdzenie: "nie ty bedziesz decydował" jest
    mało odkrywcze. O tym zadecydowano już wcześniej.
    2. Nie na mnie spoczywa dowód, lecz na Tobie, ponieważ to Ty postulujesz zmiany
    w dotychczasowym rozumieniu zasad chrztu.
  • bonobo44 05.05.04, 23:20
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > O tym zadecydowano już wcześniej.

    I to wlasnie stanowi merituum tego sporu, co do ktorego jestem gotow podjac
    dyskusje jutro.

    Dobranoc misiu,przedstawicielu HSS,
    8)44, dumny przedstawiciel PP

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • narysuj.mi.baranka 05.05.04, 21:14
    Nie jest w stanie...

    Ale sa msze dla zwierzat... Kompromis :)


    --
    Sadyba&Czerniakow:)
    Dotychczasowa aktywnosc na forach gazeta.pl pod nickiem: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • Gość: H.T. IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 15:26
    Tego od 44? Kwasem solnym.
  • narysuj.mi.baranka 05.05.04, 15:35
    Czlowieku, a co takiego bonobo zrobil, ze postulujesz wobec niego okrucienstwo?
    Troska o zwierzeta wywoluje Twoja agresje...? Agresja wobec ludzi, wobec
    zwierzat... Coz za spojnosc...

    --
    Sadyba&Czerniakow:)
    Dotychczasowa aktywnosc na forach gazeta.pl pod nickiem: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • bonobo44 05.05.04, 18:09
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Agresja wobec ludzi...

    ???

    Wszak jam jest bonobo 8)
    I gdyby mi dano wybor... nigdy nie chcialbym zostac czlowiekiem...

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • narysuj.mi.baranka 05.05.04, 21:16
    Bonobo, ten czlowiek napisal, ze oblalby Cie kwasem solnym. To jest moim
    zdaniem agresja.

    --
    Sadyba&Czerniakow:)
    Dotychczasowa aktywnosc na forach gazeta.pl pod nickiem: gaz.gaz.gaz.na.ulicach
  • bonobo44 05.05.04, 22:02
    narysuj.mi.baranka napisała:

    > Bonobo, ten czlowiek napisal, ze oblalby Cie kwasem solnym. To jest moim
    > zdaniem agresja.

    Nie rozumiem... czy kwas solny to nie jest przypadkiem wydzielina takze waszych
    zoladkow? W swiecie zwierzat przyjete jest obdarowywanie szczegolnie bliskich
    osob (glownie dzieci, ale i karmiacych matek) zwracanym pokarmem czesciowo juz
    strawionym z wykorzystaniem kwasu solnego wlasnie.

    Sadzilem, ze to moze jakis rytualny sposob oddawania przez sapionce czci co
    wazniejszym swoim przedstawicielom. Niedawno slyszalem, ze jedno homo
    potraktowalo w ten sposob mloda sedzine. Czy sedzia to osoba cieszaca sie
    autorytetem wsrod sapioncych? Z tego, co wiem - tak.

    Jako bonobo czulbym sie moze i zaszczycony, gdybym nie wietrzyl w tym jakowegos
    podstepu. Znajac perfidie waszego gatunku, sadze ze byl to raczej jakis akt
    szczegolnego okrucienstwa. Chodzi zapewne jak zwykle o %. Nie nazwalbym tego
    wowczas przejawem agresji. Czyms takim jest sytuacja, w ktorej bonobo szczerzy
    groznie zeby do innej malpy. To, o czym piszesz to akt zwyczajnego
    psychopatycznego zwyrodnialstwa, siegajacy korzeniami totalnego zdziczenia
    obyczajow posrod wielkich odlamow bardziej juz homo niz sapioncych,
    porownywalny jedynie z waleniem foczego niemowlecia kijem baseballowym po
    glowie.

    Nie przejalem sie tym zbytnio, bo czyz taka 'operacja' moze zaszkodzic w jakis
    sposob fizjonomii takiego jak ja osobnika?

    8)bonobo44

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: Diana IP: 213.25.91.* 05.05.04, 16:02
    kiedyś podobno misjonarz odmówił ochrzczenia człowieka ! -dziecka znalezionego
    wśród zwierząt i przez zwierzęta wychowanego. dziecko to nie posługiwało sie
    językiem ludzkim, porozumiewało sie tylko ze zwierzętami.

    Na początku byłam zszokowana tą wiadomością, później jednak wyjaśniło się
    dlaczego: otóż chrzest jest dawany wtedy, gdy jest mozliwość rozwoju w wierze.
    Tutaj misjonarz takiej możliwości nie widział - dziecko być może nigdy nie
    nawiąże żadnego porozumienia z ludźmi, nie zrozumie pewnych spraw.

    Chrzest nakłada zobowiązanie i dużą odpowiedzialnośc nie tylko na osobę
    chrzczoną ale i na osobę udzielającą chrztu. Pewnie dlatego, w braku możliwości
    pomagania w rozwoju, nawet człowiekowi odmówiono chrztu.

    Odnośnie zwierząt - pewien ksiądz w Wawie na kazaniu powiedział (słyszałam to
    osobiście na własne osobiste uszy):

    jacy my jesteśmy faryzeusze!! Jak pies wejdzie do kościoła, to od razu wszyscy
    sie rzucają na niego i brutalnie za kark wyrzucają !! A przeciez PIES TO
    TEŻ STWORZENIE BOŻE !!!!!!!
    (tu ksiądz z oburzeniem walnął pięścią)

    dla mnie to jest najpiękniejszy ksiądz na świecie :)))

  • baky 05.05.04, 16:12
  • bonobo44 05.05.04, 18:03
    Dobre pytanie, baku... dziekuje ci za nie.
    Istotnie, WSZYSTKIE zwierzeta trafia prosto do nieba.
    Jedynie czlowiek jest nieczysty i wymagal odkupienia.
    Nie watpie, ze Bog zgodzil sie na umieszczenie w niebie
    tych sposrod was, ktorzy to zrozumieja...

    8/44
    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 18:22
    ROTFL.
    Oczywiście ŻADNE zwierzę nie trafi do nieba, a zwierzęta bywają czyste i
    nieczyste wedle zupełnie innych kryteriów i dla zupełnie innych celów, a
    mianowicie kulinarnych. :-D


  • bonobo44 05.05.04, 19:26
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > Oczywiście ŻADNE zwierzę nie trafi do nieba,

    Misio wyraza tu dosc rozpowszechnione mniemanie, ze jesli urzadzi pogrzeb
    blizniemu swemu w zoladku swoim, to strawi takze i jego dusze.

    > a zwierzęta bywają czyste i nieczyste wedle zupełnie innych kryteriów i dla
    > zupełnie innych celów, a mianowicie kulinarnych. :-D

    Misio deklaruje sie tu jako misio ortodoksyjne ;)
    Zwazywszy na powyzsze i na to, ze powszechnie
    uznawane za przysmak sa jedynie misie lapy,
    to co nalezy sadzic o reszcie tuszy misia?
    Ergo - mylilem sie - misie tez bywaja nieczyste 8)

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 19:51
    bonobo44 napisał:

    > Misio...

    misiu, misiu

    > ...wyraza tu dosc rozpowszechnione mniemanie, ze jesli urzadzi pogrzeb
    > blizniemu swemu w zoladku swoim, to strawi takze i jego dusze.

    Misiu nie zjada swoich bliźnich.

    > Misio deklaruje sie tu jako misio ortodoksyjne ;)
    > Zwazywszy na powyzsze i na to, ze powszechnie
    > uznawane za przysmak sa jedynie misie lapy,
    > to co nalezy sadzic o reszcie tuszy misia?
    > Ergo - mylilem sie - misie tez bywaja nieczyste 8)

    Misie są nieczyste, bo nie przeżuwają. Misiu nie kwalifikuje się do tej
    klasyfikacji, ponieważ jest człowiekiem, ale nieortodoksyjnym. Jada również
    nieczyste. Bonobo jednak do ust by nie wziął. Z obrzydliwości.
  • bonobo44 05.05.04, 20:26
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > bonobo44 napisał:
    >
    > > Misio...
    >
    > misiu, misiu

    ???

    Co: 'misiu, misiu'?

    > > ...wyraza tu dosc rozpowszechnione mniemanie, ze jesli urzadzi pogrzeb
    > > blizniemu swemu w zoladku swoim, to strawi takze i jego dusze.
    >
    > Misiu nie zjada swoich bliźnich.

    Czyzby? Niejednokrotnie wyrazalem tu przeciwne mniemanie:
    Misio ZJADA swoich bliznich.

    > > Misio deklaruje sie tu jako misio ortodoksyjne ;)

    > Misie są nieczyste, bo nie przeżuwają. Misiu nie kwalifikuje się do tej
    > klasyfikacji, ponieważ jest człowiekiem, ale nieortodoksyjnym.

    Misio, zdecyduj sie: albo jestes nieczystym ortodoksyjnym misiem i
    nie zjadasz swoich krewnych, za ktorych uwazasz jedynie inne misiaczki,
    albo jestes misiem wcielonym w nieortodoksyjnego czlowieka i nic nie stoi
    na przeszkodzie, aby nie sprobowac przy okazji tego prawdziwego przysmaku
    wszystkich traperow, do duchowego pokrewienstwa z ktorym sie przyznajesz 8)

    > Jada również nieczyste. Bonobo jednak do ust by nie wziął. Z obrzydliwości.

    A ja misio, sadze, ze raczej z powodu zalapania sie juz na 4 pierwsze etapy HoE:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=12215668&v=2&s=0
    HoE (Hierarchy of Evil):
    E1) Zjadanie siebie nawzajem w ramach gatunku
    E2) Zjadanie siebie nawzajem w ramach rodzaju
    E3) Zjadanie siebie nawzajem w ramach rodziny
    E4) Zjadanie siebie nawzajem w ramach rzędu rodzin
    E5) Zjadanie siebie nawzajem w ramach gromady
    E6) Zjadanie siebie nawzajem w ramach typu
    E7) Zjadanie siebie nawzajem w ramach krolestwa

    Ty w istocie dopuszczasz najprawdopodobniej konsumpcje jedynie w waskim
    wycinku poziomu E5 (stawiam na 2 pelne gromady + jedna z wylaczeniem wlasnego
    rzedu rodzin).
    Ograniczasz sie tez zapewne do jednego tylko typu w ramach krolestwa zwierzat.
    Nie roznisz sie wiec wiele ode mnie. Ja dokonuje spustoszenia w jednej tylko
    gromadzie naszego typu, dopuszczajac dodatkowo okazjonalne konsumowanie
    wybranych przedstawicieli takze innego niz moj wlasny typu zwierzat.

    W ramach tych 4 poziomow masz po prostu naturalna reakcje... ja mam rowniez
    taka: np. CZLOWIEKA, swini, kurczaka ani krowy nie wzialbym do ust - z
    obrzydzenia. Coraz wiekszym wstretem napawa mnie tez smak miesa rybiego, co
    oznacza, ze zapewne wczesniej czy pozniej stane sie zwyczajnym jaroszem.

    8/44
    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 20:49
    Znowu bonobo wpada w starą manierę rozwadniania prostych spraw.

    bonobo44 napisał:
    > Co: 'misiu, misiu'?

    Nie "misio", tylko własnie "misiu". W tym przypadku nie chodzi o zwyczajowe
    zdrobnienie nazwy gatunku, tylko nazwę własną.

    > Czyzby? Niejednokrotnie wyrazalem tu przeciwne mniemanie:
    > Misio ZJADA swoich bliznich.

    Bonobie mniemanie jest tutaj całkowicie niemiarodajne. Dla misia bliźnim jest
    człowiek, a nie świnia, krowa czy kura. Niech sobie bonobo wybiera na bliźniego
    nawet solonego śledzia, misiowi nic do tego, ale swoich bliźnich misiu będzie
    sobie definiował sam.

    > Misio, zdecyduj sie: albo jestes nieczystym ortodoksyjnym misiem i
    > nie zjadasz swoich krewnych, za ktorych uwazasz jedynie inne misiaczki,
    > albo jestes misiem wcielonym w nieortodoksyjnego czlowieka i nic nie stoi
    > na przeszkodzie, aby nie sprobowac przy okazji tego prawdziwego przysmaku
    > wszystkich traperow, do duchowego pokrewienstwa z ktorym sie przyznajesz 8)

    Jestem nieortodoksyjnym człowiekiem, który nie aspiruje do wcielania się i
    przemawiania w imieniu literalnego misia, jak to w śmiesznie pretensjonalny
    sposób czyni bonobo. Nie aspiruję również do jedzenia niedźwiedziej łapy,
    ponieważ misie są pod ochroną.
    Jeśli nie jadam czegoś, (jak np. bonobo), to ja sam najlepiej wiem, dlaczego i
    wszelkie dywagacje na ten temat są puste i jałowe.
  • bonobo44 05.05.04, 21:33
    <<Bonobie mniemanie jest tutaj całkowicie niemiarodajne. Dla misia bliźnim jest
    człowiek, a nie świnia, krowa czy kura. Niech sobie bonobo wybiera na bliźniego
    nawet solonego śledzia, misiowi nic do tego, ale swoich bliźnich misiu będzie
    sobie definiował sam.>>

    To tylko znaczy, ze w mniemaniu misiowym misio nie zjada swoich krewnych,
    mniemajac w swej naiwnosci, ze ci z krewnych, ktorych zjada to wcale nie sa
    jego krewni, a nawet jesli sa, to dla nich i tak juz za pozno, zeby tu czegos
    dowiesc 'a postdentoli', ze sie tak wyraze. Co wiecej, w ogole przy tym nie
    interesuje go ich zdanie.
    My bonobo, na ten przyklad, z pewnymi takimi mieszanymi uczuciami i z
    prawdziwym niesmakiem, uznajemy, ze gole misiaczki, to takze dalecy nasi
    kuzyni, na co wskazuja wyniki ich najnowszych badan molekularnych - ich wyniki
    przyjmujemy na wiare - ustalajace roznice w naszych genotypach gora na 1,6%
    (niektorzy mowia nawet o istotnej roznicy w obrebie 0,6%), podczas gdy 2 rozne
    gatunki zab potrafia sie miedzy soba roznic nawet 6% materialu genetycznego.

    Jak to mowia sapionce z centrali tego kraju: "Cos musi byc na rzeczy..."

    <<Jestem nieortodoksyjnym człowiekiem, który nie aspiruje do wcielania się i
    przemawiania w imieniu literalnego misia, jak to w śmiesznie pretensjonalny
    sposób czyni bonobo.>>

    Wypraszam sobie, podwazanie wiarygodnosci naszego gatunku w tak prostacki
    sposob - to po prostu szczyt pretensjonalnosci. Na jakiej podstawie sadzisz, ze
    przecietne bonobo nie jest w stanie wklepac na klawiaturze tych paru nedznych
    mysli, przeznaczonych dla zasapanych w swej manii wielkosci homo? Sadzisz, ze
    nasz gatunek Panow Panisk nie jest juz w stanie znizyc sie do waszego poziomu?

    Jestes w bledzie. Moi pobratymcy wybrali swojego najnedzniejszego
    przedstawiciela w mojej osobie po to wlasnie, zeby takowy kontakt w ogole
    uczynic mozliwym. Uczynili to zreszta na moja usilna prosbe, bo - ja jedno
    jeszcze tylko - wierze, ze moge dotrzec przynajmniej do niektorych z was z
    prostym bonobim przeslaniem:

    "Kochaj kazde stworzenie - blizniego swego jak kazde inne bonobo."

    <<Jeśli nie jadam czegoś, (jak np. bonobo), to ja sam najlepiej wiem, dlaczego
    i wszelkie dywagacje na ten temat są puste i jałowe.>>

    Alez misiu... przeciez ty na tym forum nic innego nie robisz, tylko
    wciaz "dywagujesz" na ten temat. Czy mamy rozumiec, ze to wszystko to byly
    tylko puste i jalowe frazesy, formulowane po to li tylko, zeby pokazac, jakim
    to blyskotliwym misiaczkiem jestes?


    8/44

    PS. <<Nie "misio", tylko własnie "misiu".>>
    ???

    'misio' to taka sympatyczna postac z 'Drzewa Aby-Baby' (Zna ktos?)
    wystepuje tam zamiennie z nazwa wlasna 'misiu': Dzieci mowia do niego
    "Misiuuu..." A on o sobie: "Mi-iii-sio jestem!"

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 21:49
    Pewnie myślisz, że jesteś zabawny i wielce oryginalny?

  • bonobo44 05.05.04, 22:09
    dzieki, ze dopuszczasz do siebie mysl, ze oto bonobo "pewnie mysli"
    (nie masz chwilami wrazenia, ze "pewniej od ciebie"?)

    jednak nawet bonobo trudno jest dyskutowac z kims,
    kto wszelkie niewygodne dla siebie kwestie kwituje krotkim:

    > "wodolejstwo"

    Czuje przy tym szczegolne powolanie
    do pouczania innych i wody lania,
    co do tego, jak zyc i myslec NIE powinni,
    ci - wszyscy... od niego inni.


    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.05.04, 22:47
    Nie mam zamiaru dawać się wciągać w jałowe, akademickie spory nie związane z
    tematem wątku.
  • bonobo44 05.05.04, 23:14
    A wy, jak sadzicie?

    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > Nie mam zamiaru dawać się wciągać w jałowe, akademickie spory nie związane z
    > tematem wątku.

    No, coz - masz wszelkie prawo, aby arbitralnie okreslac, co twoim misiowatym
    zdaniem jest jalowe, akademickie i nie zwiazane z tematem watku - ty, ktory
    wtryniasz sie na to forum niemal wylacznie z uwagami nie zwiazanymi z jego
    profilem, nieprawdaz, misiu?

    Niezaleznie od tego, jak bys to nazywal (a obserwuje znaczacy postep), to nadal
    jednak nawet mnie bonobo trudno jest dyskutowac z kims, kto wszelkie niewygodne
    dla siebie kwestie kwituje - zgodzisz sie chyba ze mna, ze niezbyt
    wyrafinowanym mruknieciem (sadzilem i nadal jeszcze sadze, ze takiego misia,
    jak ty stac na cos wiecej):

    > "jalowe, akademickie i nie zwiazane z tematem watku"

    i czuje przy tym szczegolne powolanie
    do pouczania innych i wody lania,
    tudziez jalowego i akademickiego roztrzasania
    spraw nie zwiazanych z tematyka W forum,
    w osobliwym poczuciu misji dziejowej,
    przy dotkliwym tu braku sobie podobnego quorum,
    co do tego, jak zyc i myslec NIE powinni,
    ci - wszyscy... od niego inni.

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: Krystynaopty1 IP: *.elpos.net 06.05.04, 19:49
    bonobo44 napisał:

    > A wy, jak sadzicie?

    Za dużo gadasz o misiu i tym samym robisz z niego głównego bohatera tego
    forum, zamiast dyskutować o wegetarianizmie.

    Krystyna
  • bonobo44 07.05.04, 16:37
    Gość portalu: Krystynaopty1 napisał(a):

    > Za dużo gadasz o misiu i tym samym robisz z niego głównego bohatera tego
    > forum, zamiast dyskutować o wegetarianizmie.

    Czy nie widzisz, Krystyno, ze misio to SEM wiekszosci wszczynanych na tym forum
    dyskusji z biglem?
    Juz raz pisalem, cos w tym rodzaju, ze uwazam, iz znacznie latwiej jest sie
    okreslic owcy w konfrontacji z moedzwiedziem niz posrod stada innych potulnie
    ci przybekujacych owieczek...
    A w sumie i nie takie straszne przeciez z niego znowu misio ;)

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • baky 05.05.04, 18:25
    bonobo44 napisał:

    > Dobre pytanie, baku... dziekuje ci za nie.

    Nie ma za co.

    > Istotnie, WSZYSTKIE zwierzeta trafia prosto do nieba.

    Pod warunkiem, że ono istnieje, ale to kwestia wiary...
    Ilu ludzi - tylu bogów.

    > Jedynie czlowiek jest nieczysty i wymagal odkupienia.

    Taaaaa... A, znasz dowcip o ateiście, który po smierci trafił do nieba? Tak, do
    nieba.


  • bonobo44 05.05.04, 19:16
    baky napisał:

    > A, znasz dowcip o ateiście, który po smierci trafił do nieba? Tak, do
    > nieba.

    czy to juz caly dowcip? jesli nie, to podziel sie z nami - odrobina humoru na
    pewno tu nie zaszkodzi 8)

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • baky 05.05.04, 19:35
    bonobo44 napisał:
    > czy to juz caly dowcip?

    Nie, pięć ósmych, bo później trafił do piekła.
  • Gość: Diana IP: 213.25.91.* 06.05.04, 09:39
    bonobo44 napisał:

    > Istotnie, WSZYSTKIE zwierzeta trafia prosto do nieba.
    > Jedynie czlowiek jest nieczysty i wymagal odkupienia.
    > Nie watpie, ze Bog zgodzil sie na umieszczenie w niebie
    > tych sposrod was, ktorzy to zrozumieja...
    >


    ja wierzę, że idą do raju i to bez egzaminów wstępnych. Pierwsze, przed nami,
    bez kolejki. Dlatego, że tu sa poniżone, męczone przez nas. a kto sie
    wywyższa, bedzie poniżony, kto sie poniża, będzie wywyższony.

    Jeszcze to : pierwsi będą ostatnimi ( to my, ludzie- ważniaki ) a ostatni
    pierwszymi - czyli zwierzątki

    tak sobie myślę. I nie tylko ja. Podobnie myśli pewien sędziwy Jezuita, bardzo
    mądry, doświadczony ksiądz

    pozdrówki merdające :))
  • bonobo44 06.05.04, 10:20
    Gość portalu: Diana napisał(a):

    > ja wierzę, że idą do raju i to bez egzaminów wstępnych. Pierwsze, przed nami,
    > bez kolejki. Dlatego, że tu sa poniżone, męczone przez nas. a kto sie
    > wywyższa, bedzie poniżony, kto sie poniża, będzie wywyższony.

    Masz piekna dusze, Diano 8)
    Wierze, ze jesli istnieje niebo, to tacy jak ty ludzie znajda w nim swoje
    miejsce obok tych niewinnych, milych Bogu stworzen.

    To, do czego powinnismy dazyc tu na Ziemi, to Krolestwo Boze na wzor tej
    najszlachetniejszej idei Sredniowiecza - Krolestwo Boze rozciagajace sie
    na wszystkie stworzenie, male i duze, z prawdziwie szlachetna
    "korona stworzenia", ktora rozumnie i z sercem wspolczujacym dba o ten rajski
    ogrod, ktory dal nam Pan, abysmy wszyscy go ze soba dzielili na chwale i radosc
    zycia.
    Takze dla wszystkich nie-chrzescijan moze to stanowic wspolna plaszczyzne
    porozumienia w sferze roznych prawdziwie humanistycznych swiatopogladow
    wyrazajacych sie w postawach godnych Czlowieka, postawach budowanych na styku
    czlowiek-natura, a zwlaszcza w jego relacji ze swiatem istot czujacych i
    postrzegajacych swiat i swoja w nim obecnosc, na nasz wzor i podobienstwo... A
    istotami takimi sa przeciez inne zwierzeta.

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • baky 06.05.04, 14:22
    Po krótce:

    No więc, trafił do piekła. A tam... ogromny piękny ogród, ludzie muzykują,
    malują obrazy, błogo leniuchują popijając drinki... Sielanka. Podchodzi
    diabeł. - Witam Szanownego Pana. Widzę, że Pan nowy... Oprowadzę - Idą. Mijają
    oszklone salony odnowy biologicznej, baseny. Hi-Live. Diabeł pyta: - Może czuje
    się Pan zmęczony? - Troszkę. - Zaprowadzę do pańskiego apartamentu. Idą... Gdy
    oczom ukazuje sie ogromna oszklona kopuła. Za szkłem... MASAKRA! Ludzie
    gotowani w smole, przypalani, opiekani, piłowani żywcem.. itede, itepe. Gość
    wyraźnie zmieszany już ma zapytać, lecz diabeł uprzedza: - A nie, niech Pan na
    to nie zwraca uwagi i się absolutnie nie przejmuje. To chrześcijanie sobie coś
    takiego wymyślili.
  • Gość: Krystynaopty1 IP: *.elpos.net 06.05.04, 19:39
    Gość portalu: Diana napisał(a):

    > bonobo44 napisał:
    >
    > > Istotnie, WSZYSTKIE zwierzeta trafia prosto do nieba.
    > > Jedynie czlowiek jest nieczysty i wymagal odkupienia.

    > ja wierzę, że idą do raju i to bez egzaminów wstępnych. Pierwsze, przed nami,
    > bez kolejki.

    Oprócz drapieżników - ma się rozumieć.
    Te parszywce całe życie grzeszą łamiąc piąte przykazanie i jeszcze bezczelne
    się nie spowiadają i nie wykazują żalu za grzech zabijania, ani skruchy... ;\

    > Dlatego, że tu sa poniżone, męczone przez nas.

    No to optymale też mają to jak w banku - permanentnie nas męczy i poniża
    brumbak, a my mu nawet nie oddajemy... ;|

    > a kto sie
    > wywyższa, bedzie poniżony, kto sie poniża, będzie wywyższony.

    Słyszysz brumbaczydło? Za poniewieranie optymalnych pójdziesz do piekła!... :[

    Krystyna
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.05.04, 21:12
    :-))))))
  • agaaska 06.05.04, 08:35
    Nie rozumiem tylko po co chrzcić zwierzęta? Przecież chcrzest zmywa grzech
    pierworodny, a zgrzeszyli tylko ludzie.
    Ten chcrzest raczej nie byłby świadectwem wiary a próbą wybielenia własnych
    sumień. Zwierzęta nie grzeszą więc nie potrzebują sakramentów, zawsze są w
    stanie łaski bo są tak samo stworzeniem boskim jak i my. Tylko są od nas
    doskonalsze - nic ich nie wodzi na pokuszenie.
  • Gość: Rycho IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 06.05.04, 08:45
    Dobrze sie czujesz?
  • bonobo44 06.05.04, 09:40
    agaaska napisała:

    > Nie rozumiem tylko po co chrzcić zwierzęta? Przecież chcrzest zmywa grzech
    > pierworodny, a zgrzeszyli tylko ludzie.
    > Ten chcrzest raczej nie byłby świadectwem wiary a próbą wybielenia własnych
    > sumień. Zwierzęta nie grzeszą więc nie potrzebują sakramentów, zawsze są w
    > stanie łaski bo są tak samo stworzeniem boskim jak i my. Tylko są od nas
    > doskonalsze - nic ich nie wodzi na pokuszenie.

    To prawda, niezaleznie od wyrazenia zaskoczenia ze strony Rycha
    (ktory ograniczyl sie tylko do tego, bo po prostu najwyrazniej
    nie ma argumentow przeciw).

    Podstawowym powodem, dla ktorego poruszylem te kwestie, nie jest jednak
    sprawa grzechu pierworodnego. Dla mnie jej istota jest to, ze chrzescijanie
    przyjmuja, iz tylko zwierzeta posiadajace niesmiertelna dusze zasluguja na
    "patyczkowanie sie" z nimi (chociaz i to dalece nie zawsze).

    W tym mniemaniu chrzest stanowi pewnego rodzaju nobilitacje
    (na wzor nobilitacji plemion "dzikusow"), nadajacych stworzeniu
    range podmiotu, a nie li tylko przedmiotu.

    Jako taki, stanowic by mial symboliczne wlaczenie przez czlowieka
    innych stworzen bozych do wielkiego kregu stworzen obdarzonych uczuciami
    i... swiadomoscia.
    A tych wlasnie atrybutow chrzescijanie powszechnie odmawiaja
    innym zwierzetom, utozsamiajac je z posiadaniem lub nie duszy wlasnie.

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: połamana_tęcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 18:05
    ROTFL!!!
    ale temat!
    żyjemy w katolandzie i może stąd takie pomysły.
    a czy zwierzę(w tym przypadku małpa)może stać się np.muzułmaninem?

    i zupełnie nie rozumiem o co chodzi z tym chrztem.wiara jest jedną z części
    składowych kultury.a jak powszechnie wiadomo kulturę są wstanie tworzyć jedynie
    ludzie.no chyba,że dla niektórych kulturą są także kultury bakterii.
    :)
  • bonobo44 06.05.04, 18:35
    Gość portalu: połamana_tęcza napisała:

    > zupełnie nie rozumiem o co chodzi z tym chrztem.wiara jest jedną z części
    > składowych kultury.a jak powszechnie wiadomo kulturę są wstanie tworzyć
    jedynie ludzie.

    To akurat nie jest prawda. Moi pobratymcy (a nawet wieloryby) slyna w swiecie
    naukowym z bogatego zroznicowania kulturowego wlasnie. Zgoda, nie latamy na
    Marsa (ale wy tez jeszcze nie; nota bene bylismy przed wami w kosmosie -
    wyprzedzili nas tylko Rosjanie 8), nie zakladamy bibliotek ani
    telekomunikacyjnych sieci swiatlowodowych.
    Kulture tworzymy bowiem na wlasny uzytek i w takim zakresie, jaki same uznajemy
    dla nas za najodpowiedniejszy.

    8)44
    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: połamana_tęcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 18:43
    a to bardzo ciekawe...?
    to w takim razie,idąc tropem twojego myślenia,jakiś rodzaj 'kultury' tworzą
    wszystkie organizmy na świecie.

    i proponuję ci obalić całą filozofię,historię kultury itd.

    a poza tym jakie dziedziny i przejawy działalności uważasz za części składowe
    kultury?
  • bonobo44 06.05.04, 23:48
    Gość portalu: połamana_tęcza napisała:

    > a to bardzo ciekawe...?
    > to w takim razie,idąc tropem twojego myślenia,jakiś rodzaj 'kultury' tworzą
    > wszystkie organizmy na świecie.

    Nader zroznicowany, moja ty... pogieta_teczo...


    > i proponuję ci obalić całą filozofię,historię kultury itd.

    to ja Tobie i kazdemu zasapanemu skutkami waszej homoidalnej kultury homo z
    osobna to proponuje... z tym, ze cala... wsteczna filozofie...
    historie kultury mozesz sobie zostawic ku przestrodze...

    > a poza tym jakie dziedziny i przejawy działalności uważasz za części składowe
    > kultury?

    to ty chcesz cos obalac, a sama nie potrafisz rozroznic elementow
    konstrukcyjnych? uwazaj, zeby cie ktorys nie przygniotl do ziemi,
    bo jeszcze bardziej ucierpisz - o ile to jeszcze mozliwe w Twoim przypadku,
    biedulko ;)

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.04, 00:46
    Z powyższego wywodu widać dowodnie, że bonobo są nie tyle cool, co najwyżej
    półcool.

    Kultura:
    1. Całokształt materialnego i duchowego dorobku LUDZKOŚCI gromadzony, utrwalany
    i wzbogacany w ciągu jej dziejów, przekazywany z pokolenia na pokolenie.
    Kultura duchowa - ogół dzieł naukowych, literackich i dzieł sztuki tworzących
    dorobek LUDZKOŚCI w danym okresie historycznym.
    Kultura materialna - ogół dóbr materialnych oraz środków i umiejętności
    produkcyjno-technicznych społeczeństwa w danym okresie historycznym.
    2.(blm) Stopień doskonałości, sprawności w opanowaniu jakiejś specjalności,
    umiejętności itp. wysoki poziom czegoś, zwłaszcza rozwoju intelektualnego,
    moralnego. Kultura muzyczna, plastyczna. Kultura umysłowa. Kultura językowa.
    Kultura fizyczna. Kultura jazdy.
    3.(blm) Ogłada, obycie, takt. Kultura osobista
    4. Sztuczna hodowla drobnoustrojów na przygotowanych do tego celu pożywkach.
    Kultury bakterii
    5. Uprawianie roli przez stosowanie racjonalnych zabiegów agrotechnicznych;
    stan uprawy gruntu; uprawa, hodowla roślin.
    6. Roślina uprawiana na pewnej przestrzeni w celach uzytkowych; teren uprawy
    tej rośliny.
    (Słownik Języka Polskiego PWN)

    W znaczeniu, o którym tu mowa, czyli nr 1, zwierzęta są niezdolne do tworzenia
    jakiejkolwiek kultury, bez względu na zaklęcia miotane przez bonobo. Pozostaje
    im co najwyżej znaczenie nr 4. W takim przypadku zgoda. Nawet bonobo, jako
    niezbyt gruby ustrój, hodowany na przygotowanej mu pożywce (z bananów), może od
    biedy spełniać nieco naciągniętą normę.
  • bonobo44 07.05.04, 16:45
    Chyba rozumiesz, misiu, ze mozesz sobie spozytkowac te swoja pro-pretty-
    primitive-HSS "definicje" kultury w wiadomy sposob, dokladnie tak samo, jak
    analogiczna, zapodana tu gdzies wczesniej przez siebie "definicje" narodu.
    Badzze powaznym misiem na serio, przynajmniej od czasu do czasu...
    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.04, 16:56
    Słowo "kultura" pochodzi z ludzkiego, nie bonobiego języka i oznacza dokładnie
    to, co definiuje słownik tego języka. Bądź poważną małpą i nie ośmieszaj się.
  • bonobo44 07.05.04, 17:22
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > Słowo "kultura" pochodzi z ludzkiego, nie bonobiego języka i oznacza
    > dokładnie to, co definiuje słownik tego języka. Bądź poważną małpą i nie
    > ośmieszaj się.

    Rownie dobrze moglbys powiedziec, ze slowo "miaauuu" pochodzi z kociego, a nie
    ludzkiego jezyka i oznacza dokladnie to, co definiuje slownik tego jezyka.
    Badz powazna gola malpa (chociaz nie wiem, czy okreslenie "malpa" pod Twoim
    adresem nie jest tu nadmiernie nobliwe) i nie osmieszaj sie, przyjacielu,
    bo Cie za chwile poprosze o definicje jezyka i... objade Cie za nia dokladnie
    tak samo, jak za 2 poprzednie. Mysl troche samodzielnie, chlopie, a nie na
    uzytek gawiedzi, skoro juz Ci Bozia dala ten organ. Bonobo ma za Ciebie myslec?

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.04, 17:33
    Bonobo, jeśli chcesz sobie wymyślać swoje własne znaczenia różnych wyrazów, to
    rozmawiaj sobie z lustrem. Ja rozmawiam tylko z osobami, które używają tego
    samego języka, co ja. Albo używamy tego, który jest zdefiniowany w Słowniku
    Języka Polskiego, albo spadaj na szczaw. Kumasz?
  • bonobo44 07.05.04, 18:33
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > Bonobo, jeśli chcesz sobie wymyślać swoje własne znaczenia różnych wyrazów,
    to rozmawiaj sobie z lustrem. Ja rozmawiam tylko z osobami, które używają tego
    > samego języka, co ja. Albo używamy tego, który jest zdefiniowany w Słowniku
    > Języka Polskiego, albo spadaj na szczaw. Kumasz?

    Po co ja wlasciwie czas trace na dyskusje z toba?
    Jestes typowym szablonowym przedstawicielem swojego gatunku, ktorego jeden
    chyba tylko diabel wie, co przenioslo na to forum sprzed ekranu z "Barem".
    Masz przy tym pretensje do elokwentnego poslugiwania sie swoja "wyzsza" kultura,
    a gdy cie odrobine tylko przycisnac, to zaraz wychodzi z ciebie
    wiechciami "wiedza" rodem ze Slownika Jezyka Polskiego. Slownik ten - jak sama
    nazwa wskazuje - nie ma za zadanie poinformowania kogokolwiek o istocie slowa,
    ktorej ty nawet nie probujesz dociec - ma zaledwie za zadanie uporzadkowanie
    tych slow w twoim ojczystym jezyku poprzez przypisanie im obiegowych formulek,
    a wiec mozliwie najplytszych znaczen.

    Nie sadze, zebys dokumal, chocbys kumal na cale osiedle caly wieczor na
    balkonie, moje ty drogie niekumate misio.
    Nie kumasz - nikt cie nie zmusza do dyskusji ze mna. Adijo pomidori... wolna
    cyberprzestrzen i do tego... cala twoja, Wiedzwiadku - ty moje slodkie widzi-
    misiatko.

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.05.04, 18:42
    Zaklęcia na mnie nie działają. Rozmawiać możemy tylko i wyłacznie po ustaleniu
    obowiązujących norm językowych. Nie bedę się zastanawiał, czy Ty pisząc o
    krowie nie masz przypadkiem na myśli konia.
    Jeśli ja piszę o kulturze Człowieka, to rozumiem ja właśnie tak, jak to
    definiuje Słownik i do takiej definicji sztuki się odnoś. Twoje prywatne
    definicje mnie NIE INTERESUJĄ. Podaj je jako osobny wątek do dyskusji, może kto
    inny będzie chciał się do nich ustosunkować.
  • Gość: Rycho IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.05.04, 20:25
    Napisałeś(aś):
    >To prawda, niezaleznie od wyrazenia zaskoczenia ze strony Rycha
    (ktory ograniczyl sie tylko do tego, bo po prostu najwyrazniej
    nie ma argumentow przeciw).<
    To mi wytłumacz dlaczego ja jak bym zabił dziecko nieznanej kobiecie by móc z
    nią kopulować grzeszę,a taki np.lew który zagryza potomstwo lwicy w tym samym
    celu nie grzeszy?
    Wytłumacz mi dlaczego jak ja komuś coś ukradnę to grzeszę,a jak gepard coś
    upoluje i mu to lew odbierze to nie grzeszy?
    Jak chcesz więcej to mogę jeszcze mnożyć,to co u człowieka uważane jest za
    grzech u zwierząt uważane jest za naturalne.Stosując ten sposób myślenia można
    każdego uznać za grzesznika lub za bezgrzesznika.
  • bonobo44 06.05.04, 23:41
    Gość portalu: Rycho napisał(a):

    > Napisałeś(aś):
    > >To prawda, niezaleznie od wyrazenia zaskoczenia ze strony Rycha
    > (ktory ograniczyl sie tylko do tego, bo po prostu najwyrazniej
    > nie ma argumentow przeciw).<
    > To mi wytłumacz dlaczego ja jak bym zabił dziecko nieznanej kobiecie by móc z
    > nią kopulować grzeszę,a taki np.lew który zagryza potomstwo lwicy w tym samym
    > celu nie grzeszy?
    > Wytłumacz mi dlaczego jak ja komuś coś ukradnę to grzeszę,a jak gepard coś
    > upoluje i mu to lew odbierze to nie grzeszy?
    > Jak chcesz więcej to mogę jeszcze mnożyć,to co u człowieka uważane jest za
    > grzech u zwierząt uważane jest za naturalne.Stosując ten sposób myślenia
    można
    > każdego uznać za grzesznika lub za bezgrzesznika.

    Szczesliwie wyreczyl mnie w tym wzgledzie misio ponizej. Wystarczy z jego
    poplatanego wywodu wyluskac wlasciwa odpowiedz. Tylko na litosc - nie nalezy
    sadzic, ze konkluzje, jakie on probuje wyciagnac, z tego jego "wywodu" istotnie
    wynikaja.

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: Rycho IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.05.04, 00:44
    To wyłuskaj.
  • bonobo44 07.05.04, 09:40
    Prosze uprzejmie:
    "Zwierzęta nie popełniają żadnych grzechów wcale nie dlatego, że są takie
    doskonałe, tylko dlatego, że nie ma nad nimi żadnego prawa, które mogłyby
    przekroczyć. Trudno zatem mówić o jakichkolwiek pokusach, bo cóż to jest
    pokusa? W przypadku człowieka jest to chęć ominięcia wpojonych zasad i poddania
    się biologicznemu popędowi."

    Jak zawsze wyluskanie ziarna z plew misia nie jest jednak takie oczywiste...

    Nad zwierzetami jest jedno zasadnicze prawo, a wlasciwie ich zbior:
    Prawa Natury. To one okreslaja, co i jak zwierzetom wolno - wszystkie, ktore go
    nie przestrzegaja odchodza w niebyt. Te, ktore zostaja - sa niemal idealnie
    (harmonijnie) wpisane w te zmienne reguly - i jako takie doskonale. Zyja juz w
    jedynym mozliwym dla nich i nas wszystkich raju. HSS wyrodzil sie, porzucil ten
    raj i odtad zyje w nieustannym - sprokurowanym przez siebie -
    tyglu/czysccu 'KULTURY', gotujac wciaz od nowa pieklo na Ziemi dla siebie i
    wszystkiego, co jeszcze na niej zyje.
    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.04, 10:18
    Chrzanisz, bonobo, od rzeczy i znowu próbujesz zaciemniać całą sprawę. Prawom
    natury podlega wszystko, co materialne. Żywe i nieożywione. Nie o takich
    prawach tu mowa, tylko o prawach NADANYCH. Tylko do takich odnosi się chrzest.
    Nie mieszaj więc pojęć, bo to świadczy albo o niedostatkach umysłowych, albo
    złej woli.
  • bonobo44 07.05.04, 17:14
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > Chrzanisz, bonobo, od rzeczy i znowu próbujesz zaciemniać całą sprawę.

    Moj drogi misio - nie moja wina, ze takie HSS jak ty jest na tyle ciemne (jako
    ta tabaka w rogu ;) ze nie doznaje nawet cienia iluminacji w obliczu madrosci,
    ktore splywaja spod klawiszy najposledzniejszego w koncu z zyjacych
    przedstawicieli PP. (Wyobrazam sobie, jak bys sie wil, gdyby zechcial tu
    zajrzec taki np. pan_paniscus - jesli jeszcze zyje?). Ale nie dziwota - czego
    sie mozna spodziewac po golym odprysku naszego rodzaju. Pshaw!
    Pozbierajmy cie do kupy:

    > Prawom natury podlega wszystko, co materialne. Żywe i nieożywione. Nie o
    takich prawach tu mowa...

    O takich... z tym, ze ograniczonych do wszystkiego, co zywe. Mam na mysli prawo
    doboru naturalnego, prawa rzadzace ekosystemami, w tym prawa rownowagi i
    zrownowazonej ewolucji, a zatem wszelkie prawa natury dotyczace WYLACZNIE istot
    zywych. Nie udawaj glupa, ze nie wiesz o co chodzilo.

    Prawa, o ktorych piszesz, to prawa fizyki (nadrzedne nad prawami natury
    dotyczacymi przyrody zywej).

    Te ostatnie z kolei sa nadrzedne do praw rzadzacych spoleczenstwem (kazdym
    misiaczku spoleczenstwem - nie tylko HSS).

    > o prawach NADANYCH. Tylko do takich odnosi się chrzest.

    Nie misiaczku. Nic takiego, jak prawa nadane nie istnieje. Prawa rzadzace
    spolecznoscia, to prawa wyksztalcone na drodze rozwoju kulturowego i z nim
    tozsame: rzadzace samym rozwojem, jak i przyjmowane chwilowo tu-i-teraz przez
    dana spolecznosc. To reguly gry rzadzace tym rozwojem, jak i chwilowo
    stabilizujace pewien juz osiagniety poziom tego rozwoju.

    > Nie mieszaj więc pojęć, bo to świadczy albo o niedostatkach umysłowych, albo
    > złej woli.

    No wlasnie, misiaczku. O zlej woli (lub wybitnej ciasnocie umyslowej) zdaje sie
    swiadczyc poslugiwanie sie pojeciem prawa wg wlasnego widzi-misie.

    Chrzest i prawa z nim zwiazane wypracowane zostaly dla stabilizacji pewnego
    swiatopogladu (chrzescijanskiego, jak sama nazwa wskazuje), obejmujacego – co
    najistotniejsze dla tego watku - traktowanie zwierzat jak rzeczy. To prawa
    wynikajace zatem z pewnej zasciankowej subkultury lokalnej koroniastej odmiany
    HSS – nic ponadto. Jeśli gwalca one prawa nadrzedne – a gwalca – to obracaja
    się przeciwko najglebszemu interesowi samej grupy, w wyniku czego grupa ta
    dostaje po dupie, misiaczku, piszac kolokwialnie. Może teraz zajarzysz?

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.04, 17:41
    Bonobo, jesteś idiotą, któremu się wydaje, że przez odwracanie kota ogonem i
    zagadywanie sprawy coś uda ci się ugrać. W sprawach dotyczacych chrztu
    autorytetem jest Biblia, a nie pokręcona umysłowość faceta podającego się za 44
    małpy. Jeśli chcesz dowodzić, że zwierzęta zasługują na chrzest, udowadniaj to
    korzystając ze zgodnej z logiką wykładni Pisma. Twoje widzimisie mnie nie
    interesuje i możesz je sobie w buty wsadzić.
  • bonobo44 07.05.04, 18:44
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > Bonobo, jesteś idiotą, któremu się wydaje, że ...

    No prosze, misio - a nie mowilem, ze ci sloma wiechciami z glowy buchnie...
    uwazaj, cobys ognia nie zaproszyl z tych emocyj. Nie przepadam za przypalonym
    misim mozdzkiem. Nie zapominaj tez, ze pod twoim wiadomym miejscem od jakiegos
    czasu plonie wolny plomyk, podsycany wytapianym sadelkiem z misia, a na cale
    forum rozlega sie przyjemne skwierczenie i roznosi ten boski zapach lekko
    podwedzanej misiowatej szyneczki ;)
    Pa, misiaczku - (pieczone lapki, po ktorych co i rusz tu obrywasz tez paluszki
    lizac)

    8)44

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: Rycho IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.05.04, 21:20
    To nie tak.Wśród zwierząt też obowiązują prawa tylko:
    a)niespisane
    b)mało rozpoznane przez ludzi
    Jeżeli złamanie prawa grupy,stada,rodziny itp.zostanie zauważone jest karane.
    Sytuacja jest więc bardzo podobna do naszej i w tym sensie zwierzęta też
    grzeszą.
    O prawach natury lepiej wegetarianom nie wspominać,natura to nie sielanka,to
    ciągła walka gdzie słabszy przegrywa i najczęściej jest zjadany.W tym sensie
    wegetarianizm jest całkowicie sprzeczny z naturą.
    Pozdr Rycho
  • bonobo44 08.05.04, 16:52
    Rycho: O prawach natury lepiej wegetarianom nie wspominać,natura to nie
    sielanka,to ciągła walka gdzie słabszy przegrywa i najczęściej jest zjadany.W
    tym sensie wegetarianizm jest całkowicie sprzeczny z naturą.

    8)44
    Nie jest. Nie ma nic sprzecznego z natura w tym, ze zajac wcina szczawik
    zajeczy i do lebka mu nie przyjdze, by pozywic sie dajmy na to wiewiorka.
    Zwykle ludzie stawiajacy te kwestie tak, jak ty wlasnie to zrobiles, zdaja sie
    zapominac, ze zjadaniu innych oddaja sie tylko osobniki przymuszone do tego w
    drodze naturalnej ewolucji. Co wiecej ich rola - tragiczna, bo sa one
    bezpowrotnie skazane na wieczne zycie zabojcy - bez szans na dokonanie
    jakichkolwiek innych wyborow - jest wielce pozadana z punktu widzenia
    naturalnych obrotow wielkiego kola zycia. (Podkreslam NATURALNYCH, a nie np.
    spolecznie-ekonomicznych czy, co gorsza, tak-misie-widzi-cznych, czy to
    Marsjanom czy jakimkolwiek innym obcym tej biosferze formom zycia - vide HSS) .

    Cala reszta szczesliwcow jest uwolniona od tego nieznosnego brzemienia.

    Szokujace dla mnie pozostaje to, ze pomimo iz HSS dojrzal juz od tysiecy lat do
    uwolnienia sie od niego, nadal pozostaje w jego okowach, a nawet brnie coraz
    glebiej (poteguja sie kontrasty pomiedzy stylem zycia jakze wolno rosnacej
    mniejszosci wege, a nawet semiwege, i tej wciaz jeszcze dominujacej wiekszosci -
    "zadeklarowanych i nieprzejednanych miesojadow z wyboru").

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: Rycho IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.05.04, 18:09
    > 8)44
    >Zwykle ludzie stawiajacy te kwestie tak, jak ty wlasnie to zrobiles, zdaja
    sie
    > zapominac, ze zjadaniu innych oddaja sie tylko osobniki przymuszone do tego w
    > drodze naturalnej ewolucji. Co wiecej ich rola - tragiczna, bo sa one
    > bezpowrotnie skazane na wieczne zycie zabojcy - bez szans na dokonanie
    > jakichkolwiek innych wyborow - jest wielce pozadana z punktu widzenia
    > naturalnych obrotow wielkiego kola zycia<
    Rycho:tragiczna i pożądana -trochę to pokrętne
    >Cala reszta szczesliwcow jest uwolniona od tego nieznosnego brzemienia<
    Rycho:nie czuję jakiegoś brzemienia na sobie z powodu mych upodobań
    żywieniowych.
    8)44 :Szokujace dla mnie pozostaje to, ze pomimo iz HSS dojrzal juz od
    tysiecy lat do
    >
    > uwolnienia sie od niego, nadal pozostaje w jego okowach, a nawet brnie coraz
    > glebiej (poteguja sie kontrasty pomiedzy stylem zycia jakze wolno rosnacej
    > mniejszosci wege, a nawet semiwege, i tej wciaz jeszcze dominujacej
    wiekszosci
    > -
    > "zadeklarowanych i nieprzejednanych miesojadow z wyboru").
    >

    Rycho:większość nie kieruje się ideologią tylko myśli racjonalnie i jest
    WSZYSTKOJADAMI,a nie zdeklarowanymi i nieprzejednanymi mięsojadami z wyboru.
    Pozdr Rycho
  • bonobo44 08.05.04, 19:04
    > Rycho:większość nie kieruje się ideologią tylko myśli racjonalnie i jest
    > WSZYSTKOJADAMI,a nie zdeklarowanymi i nieprzejednanymi mięsojadami z wyboru.

    Gdyby tak bylo, to ta twoja "myslaca racjonalnie" wiekszosc juz dawno
    zrezygnowalaby z czerwonego miesa:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=11781054&a=12466041
    W swietle najnowszych badan oraz zagrozen chorobami odzwierzecymi, twierdzenie,
    ze jedza oni czerwone mieso ze wzgledow ideologicznych (bo zwierzeta od tego sa
    i zreszta bez nas by wyginely wzystkie swinie, bo tradycja, bo mamusia i
    Kosciol tak chce - zeby poscic w piatek, trzeba je jesc w pozostale dni 8), to
    czystej wody irracjonalna ideologia.
  • bonobo44 08.05.04, 19:09
    bonobo44 napisał:

    > ze jedza oni czerwone mieso ze wzgledow ideologicznych to
    > czystej wody irracjonalna ideologia.

    Ooops...He, he... ale mi lapsus jezykowy wyskoczyl 8)
    Oczywiscie wiadomo o co chodzi...

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: Rycho IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.04, 13:04
    bonobo44 napisał:
    Gdyby tak bylo, to ta twoja "myslaca racjonalnie" wiekszosc juz dawno
    > zrezygnowalaby z czerwonego miesa:
    Mylisz tu role jakie odgrywamy.Ja nie propaguję jakiegokolwiek sposóbu
    odżywiania dlatego wstawka o czerwonym mięsie nie do mnie.Czy komuś to pasuje
    czy nie większość je mięso i pewnie tak zostanie.Wegetarianizm chce narzucić
    jakąś swoją własną moralność i z tego powodu sam stawia się w ogniu krytycznych
    pytań.Na pytania albo się ma odpowiedź albo nie,a za każym razem unikanie
    odpowiedzi i wymyślanie coraz to nowych niekonsekwencji wszystkożerców jest
    strzałem w próżnię.My nie narzucamy ani nie propagujemy jakiegokolwiek sposobu
    życia albo odżywiania dlatego też nie widzę powodu by tłumaczyć się z tego co
    robię.Gdy jednak ktoś wytyka mi,że robię źle to pytam jakie ma prawo moralne
    zwracać mi uwagę.Pouczać może mnie ideał,a reszta niech zajmie se doskonaleniem
    siebie .To jest forum dyskusyjne a nie przekazywanie jedynie słusznych poglądów
    do których stawianie pytań wywołuje odruch obronny zamiast sensownych
    odpowiedzi.
  • bonobo44 09.05.04, 15:15

    > Mylisz tu role jakie odgrywamy.

    Ja – ostatnie i najposledniejsze bonobo - nie odgrywam tu juz zadnej roli.
    To wy dominujace nad ta planeta HSS same i kazde z osobna musicie sie
    zastanowic nad wlasna rola w Wielkim Kole Zycia, dopoki ono jeszcze obraca sie,
    jak spiewali wasi Wielcy Spiewacy, z których kazdy niestety byl sam.

    > Ja nie propaguję jakiegokolwiek sposóbu odżywiania dlatego wstawka
    o czerwonym mięsie nie do mnie.

    A kto powiedzial, ze ja pisze dla ciebie ? Czy to przypadkiem nie nadmiar
    megalomanii ?

    > Czy komuś to pasuje czy nie większość je mięso i pewnie tak zostanie.

    I co do tego się bardzo mylisz. Nawet nie przeczuwasz, jak bardzo i jak latwo
    można się pomylic, wysnuwajac z gruntu falszywe wnioski z najprawdziwszych
    nawet przeslanek.

    > Wegetarianizm chce narzucić jakąś swoją własną moralność i z tego powodu
    sam stawia się w ogniu krytycznych pytań.

    To nie jest wlasna moralnosc wege. To po prostu prawdziwie humanistyczna
    moralnosc. Sposób odzywiania się jest tu rzecza wtorna – ma charakter nawykowy,
    jak palenie, chlanie czy kwaszenie. Nic prostszego dla tak swiadomej swej
    wyzszosci istoty jak HSS, żeby się od tego odzwyczaic w imie prawdziwie
    humanitarnych wartosci (a nie jedynych i niepodwazalnych wartosci twojego
    Kosciola).

    > Na pytania albo się ma odpowiedź albo nie, a za każym razem unikanie
    odpowiedzi i wymyślanie coraz to nowych niekonsekwencji wszystkożerców jest
    strzałem w próżnię.

    Czyzby? To, gdzie teraz jest twój konsekwentny wszystkozerca, misio, który był
    tu dla mnie prawdziwym wzorem uchylania się od niewygodnych odpowiedzi?
    Powiem ci: Wzial swoj ociezaly niedzwiedzi ogon pod siebie razem ze swoimi
    nieslawnymi „argumentami”, bo po prostu wszelka wasza argumentacja skazana jest
    na niepowodzenie - jestescie przezytkiem etyczno-moralnym razem z cala zwiazana
    z tematem faszystowsko antyzwierzeca dewiacja ideologii Kosciola, stanowiaca
    taka sama dewiacje od podstaw nauki Chrystusa, jak tzw. „sprawiedliwe wojny”.

    > My nie narzucamy ani nie propagujemy jakiegokolwiek sposobu
    życia albo odżywiania

    Czyzby? To czego wlasciwie szukasz na tym Forum-Wegorum?

    > Dlatego też nie widzę powodu by tłumaczyć się z tego co robię.

    Czyzby? To po kiego grzyba się tak zawziecie tlumaczysz? Czymze innym jest
    ta cala twoja wypowiedz i inne twoje „polemiki” nizli tylko proba
    usprawiedliwienia swoich haniebnych nawykow zywieniowych?

    > Gdy jednak ktoś wytyka mi,że robię źle to pytam jakie ma prawo moralne
    zwracać mi uwagę.

    Bo po prostu stoi wyzej w hierarchii rozwoju kulturowego niż ty, dokladnie tak
    samo, jak ty stoisz ciut wyzej w tej hierarchii od zwyklego ludozercy.

    > Pouczać może mnie ideał,a reszta niech zajmie se doskonaleniem
    siebie.

    Mnie tym bardziej, wiec nie czyn tego, zwlaszcza ze nie pozwalam na to bezkarnie
    nawet wiekszym od ciebie "idealom" z Forum-Wegorum. Zacznij tez OD SIEBIE
    doskonalenie innych. Ja już zaczalem.

    > To jest forum dyskusyjne a nie przekazywanie jedynie słusznych poglądów
    do których stawianie pytań wywołuje odruch obronny zamiast sensownych
    odpowiedzi.

    To dyskutuj, a nie utracaj dyskusji tam, gdzie ci to jest wygodne, niczym
    drugiemu misio.
    Co!? Chcialbys może, zebysmy potulnie zaakceptowali każdy twój bzdurny
    punkt widzenia tylko dlatego, ze to twój punkt?
    Szczesliwie mamy nieco szersze od twoich horyzonty, które to w twoim przypadku,
    a nie naszym – zbiegly się do punktu wlasnie. Zwroc tylko uwage na szeroka game
    mozliwych poziomow HoE dyskutowanych na tym forum. Gdy tymczasem ty, posapujac
    z ukontentowania, ograniczasz się do pelnego samozadowolenie jedynie w obrebie
    pierwszego z nich E1 (radujesz się oto, ze nie jestes kanibalem w najwezszym
    sensie, tzn. HSS-zerca).

    --
    "ci bowiem, co dzisiaj rozprawiaja o duszy i badaja ja, zdaja sie miec na oku
    sama wylacznie dusze ludzka" - Arystoteles
    FOKI - PETYCJA !
  • Gość: Rycho IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.04, 22:42
    I tą wypowiedzią szczęśliwie zakończyłeś dyskusję.
    Bądź dzielny i pracuj nad sobą.
    Pozdr Rycho
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.05.04, 18:51
    bonobo44 napisał:
    > Czyzby? To, gdzie teraz jest twój konsekwentny wszystkozerca, misio, który
    > był tu dla mnie prawdziwym wzorem uchylania się od niewygodnych odpowiedzi?
    > Powiem ci: Wzial swoj ociezaly niedzwiedzi ogon pod siebie razem ze swoimi
    > nieslawnymi „argumentami”

    Nie wziął "ogona pod siebie", bo po pierwsze - nijakiego ogona nie posiada, a
    po drugie - niewygodne mogą być co najwyżej buty czy koszula, ale nie
    przegadana "argumentacja" bonobo.

    > bo po prostu wszelka wasza argumentacja skazana jest na niepowodzenie

    W oczach bonobo - być może, ale chyba nie sądzisz, że chodzi nam o
    przekonywanie jakiejś małpy i do tego jeszcze karłowatej? (Ponoć w
    rzeczywistości bonobo FIZYCZNIE karłowate nie są, w takim razie ciekawe o jakąż
    jeszcze karłowatość może chodzić?)
  • Gość: bolo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.04, 21:50
    Wegetarianizm to nie zdrowy styl odżywiania. Wegetarianizm to brak przyzwolenia
    na rzezie zwierząt.
    Każdego roku są zabijane miliardy zwierząt.
    Zabijanych na dziesiątki sposobów, przy pełnej świadomości. Miliony zwierząt
    zabijanych jest co roku w Polsce tylko po to by tysiące bezmózgich kutasów
    mogły się obżerać oglądając debilne teleturnieje i filmy.
  • Gość: bolo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.04, 21:53
    spiewaja miliony ludzi. Pałaja miłością. Wracaja z kościółka do domku i
    wpierd...ą rosoły, pieczenie itp. ścierwo. Żaden z tych bezmózgich wielbicieli
    Pana nie uświadomi sobie bezkresu cierpienia zwierząt.
  • Gość: Rycho IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 09.05.04, 23:41
    Pojawił się ideał i wygłasza homilie,a ksywka jego "bolo".Ciekawe jak teraz
    odpali.
  • Gość: Do bonobo IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.05.04, 21:24
    To nie tak.Wśród zwierząt też obowiązują prawa tylko:
    a)niespisane
    b)mało rozpoznane przez ludzi
    Jeżeli złamanie prawa grupy,stada,rodziny itp.zostanie zauważone jest karane.
    Sytuacja jest więc bardzo podobna do naszej i w tym sensie zwierzęta też
    grzeszą.
    O prawach natury lepiej wegetarianom nie wspominać,natura to nie sielanka,to
    ciągła walka gdzie słabszy przegrywa i najczęściej jest zjadany.W tym sensie
    wegetarianizm jest całkowicie sprzeczny z naturą.
    Pozdr Rycho
  • bonobo44 08.05.04, 16:50
    misio: Zwierzęta nie popełniają żadnych grzechów wcale nie dlatego, że są takie
    doskonałe, tylko dlatego, że nie ma nad nimi żadnego prawa, które mogłyby
    przekroczyć.

    8)44: Nad zwierzetami jest jedno zasadnicze prawo, a wlasciwie ich zbior:
    Prawa Natury. To one okreslaja, co i jak zwierzetom wolno - wszystkie, ktore go
    nie przestrzegaja odchodza w niebyt. Te, ktore zostaja - sa niemal idealnie
    (harmonijnie) wpisane w te zmienne reguly - i jako takie doskonale. Zyja juz w
    jedynym mozliwym dla nich i nas wszystkich raju. HSS wyrodzil sie, porzucil ten
    raj i odtad zyje w nieustannym - sprokurowanym przez siebie -
    tyglu/czysccu 'KULTURY', gotujac wciaz od nowa pieklo na Ziemi dla siebie i
    wszystkiego, co jeszcze na niej zyje.

    Rycho: To nie tak.Wśród zwierząt też obowiązują prawa tylko:
    a)niespisane
    b)mało rozpoznane przez ludzi
    Jeżeli złamanie prawa grupy,stada,rodziny itp.zostanie zauważone jest karane.

    8)44: Ukazales wlasnie, expresis verbis, to, co jest oczywiste dla kazdego,
    kto wyrosl w jakiejs kulturze. Misio najpierw twierdzil, ze zadne prawo nie
    wytycza granic, nazwijmy to, "stylowi zycia" zwierzat. Wskazalem mu, ze istnieja
    prawa natury, do ktorych zwierzeta stosuja sie wlasnie w naturalny sposob.
    Zglosil pretensje do braku pomiedzy nimi precedensowych sadow Salomona,
    kodeksow Hammurabiego i innych spisanych Kodeksow Cywilnych NADANYCH
    (komu przez kogo? Abrahamowi przez Boga?). Jak ktos jest slepy, to nie dostrzega
    praw niepisanych, na pewno przez nikogo nie NADANYCH, a przestrzeganych pilniej
    niz wszystkie paragrafy swiata. Takie prawa, a wlasciwie zwyczajne normy
    spoleczne, obowiazuja - jak slusznie zauwazyles - w kazdej dostatecznie dlugo
    rozwijajacej sie spolecznosci osobnikow refleksyjnych. To one wlasnie tworza,
    obok przekazywanej z pokolenia na pokolenie wiedzy mniej lub bardziej
    technicznej i po prostu wiedzy, nabytej przez doswiadczenie (a nie na zasadzie
    dziedziczonych czynnosci instynktownych), co jest bardzo dobrze udokumentowanym
    zjawiskiem powszechnym wsrod ssakow, zroznicowane terytorialnie i grupowo
    kultury roznych grup w ramach tego samego gatunku, operujacych
    nawet na relatywnie bliskich sobie terytoriach. Tak jest np. z malpami
    naczelnymi i wielorybami. A nie sa to odosobnione przyklady. Za nimi ida i
    pojda nastepne, w miare przelamywania skostnialych stereotypow.

    Rycho: Sytuacja jest więc bardzo podobna do naszej i w tym sensie zwierzęta też
    grzeszą.

    Grzech zaklada - moim zdaniem - immanentnie wchodzenie w relacje z bostwem, z
    jakakolwiek forma religii.
    W tym sensie czlowiek niewierzacy nie moze zgrzeszyc. Podobnie nie moze tego
    uczynic zadne zwierze, ktore nie wyksztalci sobie jakiegos wizerunku boga, w
    stosunku do ktorego mogloby odczuwac bezwarunkowe poczucie winy (zwroc uwage na
    zachowanie twojego psa, gdy uswiadomi sobie, ze przeskrobal cos w stosunku do
    swego boga). Jego zachowanie jest zatem niemal zawsze zgodne z natura (zwykle w
    sposob naturalny uzasadniony), a gdy tak nie jest, to natura to bezwzglednie
    koryguje, skazujac zwyrodnialy w ten czy inny sposob gatunek na unicestwienie.
    Podobnie czlowiek niewierzacy, kieruje sie tylko wlasnym osadem z pewna
    nalecialoscia kulturowo-religijna uzalezniona od kultury, w ktorej wyrosl.
    Jesli jego system wartosci stanie sie z pktu widzenia jego srodowiska
    wynaturzeniem (na skale spoleczna), zarowno on, jak i podobni mui zwyrodnialcy
    zostana przez to spoleczenstwo odrzuceni i skazani na unicestwienie. W ten
    sposob kulturowa funkcja regulacyjna w skali spolecznosci, staje sie
    odleglym odblaskiem funkcji regulacyjnej natury w skali gatunkowej.

    Do pewnego stopnia za grzech mogloby uchodzic wykroczenie i towarzyszace temu
    poczucie winy w stosunku do osobnikow wyzej stojacych w hierarchii stada, ale
    to raczej przypomina poczucie ponizenia w relacyjnych grach spolecznych, np.
    proby przechytrzenia bezposredniego i nielubianego przelozonego, niz
    jakakolwiek sytuacje oparta na bezwarunkowym podporzadkowaniu sie wzorcom
    etycznym w relacji grzech-bog? zgodzisz sie chyba ze mna?

    Pozdr
    8)44

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.05.04, 18:58
    agaaska napisała:

    > Nie rozumiem tylko po co chrzcić zwierzęta? Przecież chcrzest zmywa grzech
    > pierworodny, a zgrzeszyli tylko ludzie.
    > Ten chcrzest raczej nie byłby świadectwem wiary a próbą wybielenia własnych
    > sumień. Zwierzęta nie grzeszą więc nie potrzebują sakramentów, zawsze są w
    > stanie łaski bo są tak samo stworzeniem boskim jak i my. Tylko są od nas
    > doskonalsze - nic ich nie wodzi na pokuszenie.

    Chrzest nie zmywa grzechu pierworodnego. Grzech pierworodny w sensie winy
    obciąża wyłącznie Adama i Ewę, którzy go bezpośrednio popełnili. Wszyscy ludzie
    odziedziczyli za to skutki tego grzechu, w postaci śmiertelności. Tę różnicę
    trudno sobie uzmysłowić wychowanym na katolickiej katechezie, dlatego posłużę
    się następującym porównaniem: mężczyzna i kobieta pracujący przy reaktorze
    atomowym, wbrew kategorycznemu zakazowi, wchodzą do komory reaktora. Przykład
    jest teoretyczny, więc przyczynę takiego postępku można zaniedbać. Chodzi
    bowiem o skutki, a te są dwojakie. Po pierwsze: z powodu naruszenia zakazu
    zostają wyrzuceni z pracy, w dalszej przyszłości umierają na chorobę
    popromienną. Po drugie: dzieci, jakie im się jeszcze rodzą, są obciążone
    następstwami czynu rodziców w postaci wad genetycznych powstałych w wyniku
    napromieniowania. Wina jest tylko i wyłącznie po stronie rodziców. Konsekwencje
    zaś dotykają także dzieci.
    Chrzest nie może więc zmyć winy, której nie ma, a skutków odwrócić nie jest w
    stanie. Gdyby było inaczej, ludzie ochrzczeni nie umieraliby. Chrzest ma
    znaczenie czysto deklaratywne.
    Zwierzęta nie popełniają żadnych grzechów wcale nie dlatego, że są takie
    doskonałe, tylko dlatego, że nie ma nad nimi żadnego prawa, które mogłyby
    przekroczyć. Trudno zatem mówić o jakichkolwiek pokusach, bo cóż to jest
    pokusa? W przypadku człowieka jest to chęć ominięcia wpojonych zasad i poddania
    się biologicznemu popędowi. Zwierzę zaś kieruje się tylko popędem i realizuje
    go natychmiast, kiedy się pojawi i są ku temu możliwości.
    Podsumowując: chrzest nie jest dla zwierząt, ponieważ ani nie spełniają
    koniecznych warunków, ani zresztą na nic by im się nie przydał, ponieważ nie
    mają, w odróżnieniu od ludzi, nadziei zmartwychwstania.

  • bonobo44 06.05.04, 23:37
    Alez naplatales, misiu...
    Ktos moze sprobuje rozprostowac krete sciezki tego wewnetrznie niespojnego
    rozumowania?
    Bo mi juz rece opadaja i zwyczajnie mi sie nie chce...
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.04, 00:16
    W rozumowaniu nie ma niespójności, nie jest ono również pokrętne. Być może co
    najwyżej pewien skrót myślowy zastosowany na końcu może prowadzić do uznania
    konkluzji za nieoczywistą. Że jest nie do pojęcia dla bonobo, rozumiem i
    wybaczam z racji tych 2% różnicy w DNA.
  • bonobo44 07.05.04, 00:30
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > W rozumowaniu nie ma niespójności, nie jest ono również pokrętne. Być może co
    > najwyżej pewien skrót myślowy zastosowany na końcu może prowadzić do uznania
    > konkluzji za nieoczywistą. Że jest nie do pojęcia dla bonobo, rozumiem i
    > wybaczam z racji tych 2% różnicy w DNA.

    A to pyszne ;)
    Bonobo uznalo jakas konkluzje przedstawiciela HSS za nieoczywista!
    Czyzbys nareszcie raczyl zauwazyc odbicie przynajmniej cienia wlasnej
    inteligencji w jakims innym gatunku (poza HSS)?

    8)44

    PS. Jesli nikt inny sie nie znajdzie w calym Hrabstwie Dullock, przelamie sie
    i wskaze Ci kilka zabawnych zawilosci Twojego rozumowania. Be in touch...

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.04, 00:49
    > A to pyszne ;)
    > Bonobo uznalo jakas konkluzje przedstawiciela HSS za nieoczywista!
    > Czyzbys nareszcie raczyl zauwazyc odbicie przynajmniej cienia wlasnej
    > inteligencji w jakims innym gatunku (poza HSS)?

    Nie, skonstatowałem tylko, że bonobo ma prawo czegoś nie zrozumieć. Cień
    inteligencji jednak może posiadać. Szkoda, że tylko cień.

  • bonobo44 07.05.04, 09:44
    Gość portalu: misiu napisał(a):

    > Nie, skonstatowałem tylko, że bonobo ma prawo czegoś nie zrozumieć. Cień
    > inteligencji jednak może posiadać. Szkoda, że tylko cień.

    Wkrotce juz i tego cienia wam zabraknie... bedziecie snuc sie po tej planecie i
    nie znajdziecie swego odbicia w zadnych innych inteligentnych oczach, poza
    rownie pustymi, jak wasze, a cien wasz bedzie padal na martwa juz tylko i
    jalowa glebe.

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]

    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.04, 09:59
    Czarnowidztwo. Ty jednak powinieneś zgłosić się do jakiegos psychoanalityka.
    Próby samobójcze już miewałeś?
  • bonobo44 07.05.04, 17:51
    Skoro już nikt się nie znalazl w calym Hrabstwie Dullock, to musi Ci wystarczyc
    taki osiol, jak nie przymierzajac najbardziej poslednie bonobo:

    <<Chrzest nie zmywa grzechu pierworodnego. Grzech pierworodny w sensie winy
    obciąża wyłącznie Adama i Ewę, którzy go bezpośrednio popełnili.>>

    Co jest oczywista nieprawda, stojaca w sprzecznosci zarowno z prawem staro-,
    jak i nowo-zakonnym [ w sensie tego najposledniejszego z praw – prawa
    ludzkiego, patrz:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=12421983&a=12484548
    <<Wszyscy ludzie
    odziedziczyli za to skutki tego grzechu, w postaci śmiertelności. Tę różnicę
    trudno sobie uzmysłowić wychowanym na katolickiej katechezie, dlatego posłużę
    się następującym porównaniem: mężczyzna i kobieta pracujący przy reaktorze
    atomowym, wbrew kategorycznemu zakazowi, wchodzą do komory reaktora. Przykład
    jest teoretyczny, więc przyczynę takiego postępku można zaniedbać. Chodzi
    bowiem o skutki, a te są dwojakie. Po pierwsze: z powodu naruszenia zakazu
    zostają wyrzuceni z pracy, w dalszej przyszłości umierają na chorobę
    popromienną. Po drugie: dzieci, jakie im się jeszcze rodzą, są obciążone
    następstwami czynu rodziców w postaci wad genetycznych powstałych w wyniku
    napromieniowania. Wina jest tylko i wyłącznie po stronie rodziców. Konsekwencje
    zaś dotykają także dzieci.>>

    To tylko ladna, prawidlowa przypowiastka, która przez swoja prawidlowosc nie
    oznacza jeszcze, ze ma tu jakiekolwiek zastosowanie wobec falszywych
    przeslanek, jakie przyjales zaraz na wstepie.

    <<Chrzest nie może więc zmyć winy, której nie ma, a skutków odwrócić nie jest w
    stanie. Gdyby było inaczej, ludzie ochrzczeni nie umieraliby. Chrzest ma
    znaczenie czysto deklaratywne.>>

    Ponieważ gdyby nie ofiara Chrystusa, bylibyscie nadal obciazeni wina bez szans
    na wykupienie się z niej, chrzest stanowi symboliczne zmycie tej winy, która
    obciaza caly rodzaj ludzki az do ostatniego pokolenia, dokladnie tak samo jak
    obciaza go niczym nie uzasadniona coroczna pelna rozpaczliwego krzyku
    unoszacego sie po sam Tron Niebieski eksterminacja 500 000 niewinnych fok.

    Wina jest, a zarówno ona jak i jej skutki sa wam darowane przez odkupienie tych
    win przez Syna Bozego.
    Dzieki temu wlasnie ludzie ochrzczeni nie umieraja (jeśli wolisz – nie umieraja
    tak po prostu), lecz dostepuja osobniczej szansy na zycie wieczne w Krolestwie
    Bozym.

    Symbolika ma tu takie oto znaczenie, ze zarówno Bog jak i Ty sam przyjmujesz do
    wiadomosci (zostaje Ci ta informacja podana kawa na lawe w stosownym wieku), ze
    dano Ci oto te szanse po raz wtory... A zatem chrzest ma znaczenie nie tyle
    deklaratywne, co informacyjne: „Ta tu osoba zostala naznaczona glejtem
    otwierajacym jej na powrot wrota raju wiodace do zycia wiecznego w
    niewyslowionym szczesciu, pod warunkiem, ze nie zdazy ich wczesniej powtornie
    przed soba zatrzasnac!!!”

    A wielu z was nic nie czyni przez cale zycie, tylko uporczywie pracuje nad ich
    zamknieciem. Czy istotnie sadzisz, ze Bogu na wysokosciach mile bedzie
    spogladanie na barana, który z pala – w poczuciu „chrzescijanskiej
    bezkarnosci” - zasuwa na niewinne focze dzieci, rzeznika gotujacego zywcem
    swinie, czy nawet na owce przewracajaca rozmigdalonym spojrzeniem, przez
    przewod pokarmowy ktorej przeszlo kilkaset takich bozych stworzen wraz z calym
    bagazem towarzyszacego temu cierpienia? (c.d.n.)

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • bonobo44 07.05.04, 18:18

    <<Zwierzęta nie popełniają żadnych grzechów wcale nie dlatego, że są takie
    doskonałe, tylko dlatego, że nie ma nad nimi żadnego prawa, które mogłyby
    przekroczyć. Trudno zatem mówić o jakichkolwiek pokusach, bo cóż to jest
    pokusa? W przypadku człowieka jest to chęć ominięcia wpojonych zasad i poddania
    się biologicznemu popędowi. Zwierzę zaś kieruje się tylko popędem i realizuje
    go natychmiast, kiedy się pojawi i są ku temu możliwości.>>

    To jest jedynie twój prywatno-gatunkowy na miare tzw. wiekszosci HSS poglad i
    sposób postrzegania swiata zwierzat. W istocie niuanse ich zycia sa ci
    niedostepne, bo po prostu nie jestes nimi zainteresowany.

    Dlatego dokonujesz prostej projekcji wlasnych, z gruntu falszywych wyobrazen na
    temat zycia psychicznego innych stworzen, sadzac, ze sa one w gruncie rzeczy
    rownie podle, jak tylko ty bys potrafil byc, gdyby spuszczono cie z lancuchow
    trzymajacych twego „wznioslego” ducha w okowach "wyzszej" kultury. Nic bardziej
    mylnego.


    <<Podsumowując: chrzest nie jest dla zwierząt, ponieważ ani nie spełniają
    koniecznych warunków, ani zresztą na nic by im się nie przydał, ponieważ nie
    mają, w odróżnieniu od ludzi, nadziei zmartwychwstania.>>

    Jakiez to pokretne i czytelne: Po coz chcic zwierzeta, skoro i tak im nic z
    tego nie przyjdzie, bo wszak nadzieja, jaka niesie ze soba chrzest jest jedynie
    iluzja dostepna ludziom?

    Chrzest zwierzat moze miec wybitne dla nich znaczenie wlasnie dlatego, ze ma
    takie dla ludzi, a to od ich do nich stosunku w glownej dzis mierze zwyczajnie
    uzaleznione jest dzis prawo tych istot do zycia (sa na lasce i nielasce waszego
    spotwornialego gatunku, ktory wg wlasnego widzi-misie rzadzi i dzieli tym
    prawem, niczym jakis kolejny zbiorowy Bog Wszechmogacy).

    Sam chrzest nie jest im personalnie do niczego potrzebny, bo nie oczekuja one
    zadnego zbawienia – gdyz to one znajduja się poza obszarem winy, a nie ty,
    który tak latwo probowales jej brzemie zrzucic z siebie w pierwszym zaraz
    zdaniu, podobnie jak codziennie odrzucasz ja za kazdym razem, gdy kladziesz
    kawal soczystego cierpienia na swoim talerzu. Nic się nie martw – wroci ono do
    ciebie niczym bumerang i blysnie ci w oczy cala suma tego cierpienia – w
    ostatniej swiadomej chwili swojego istnienia uderzy cie niczym obuchem pamiec
    dyskusji, które tu - bezowocnie dla siebie – wiodles ze mna, drogi mój misiu...

    A co do ich zmartwychwstania... zdziwisz się, misiu, ale one już zyja zyciem
    wiecznym w swoim wlasnym raju – dla kazdego z nich z osobna kazda chwila jest
    wiecznoscia, bo nie postrzegaja one uplywu czasu, jako li tylko przemijania. W
    zamian postrzegaja siebie jako pewna integralna calosc – byt rozciagly w czasie
    i napawaja sie kazda chwila, która nie rzuca ich w lapy takich jak ty potworow,
    misiu, wciąż i wciąż od nowa. A kazda taka chwila jest dla nich zazwyczaj
    zrodlem niewyslowionej misiu szczesliwosci.

    To jest taki zapoznany paradygmat najnowszych osiagniec wspolczesnej fizyki
    misiu – zapoznany przez znakomita wiekszosc ubostwionego przez ciebie HSS,
    wlasnie dlatego zapoznany, bo opisujacy RAJ UTRACIONY.

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.05.04, 18:31
    bonobo44 napisał:
    > Co jest oczywista nieprawda, stojaca w sprzecznosci zarowno z prawem staro-,
    > jak i nowo-zakonnym [ w sensie tego najposledniejszego z praw – prawa
    > ludzkiego, patrz:

    Z jakim konkretnym przepisem prawa staro- lub nowozakonnego stoi to w
    sprzeczności? Może z takim, które głosi: "Człowiek,

    który grzeszy, umrze. Syn nie poniesie kary za winę ojca ani ojciec nie
    poniesie kary za winę syna. Sprawiedliwość będzie

    zaliczona sprawiedliwemu, a bezbożność spadnie na bezbożnego."? (Ez.18:20)

    > To tylko ladna, prawidlowa przypowiastka, która przez swoja prawidlowosc nie
    > oznacza jeszcze, ze ma tu jakiekolwiek zastosowanie wobec falszywych
    > przeslanek, jakie przyjales zaraz na wstepie.

    Owszem, to tylko przypowiastka i jak słusznie twierdzisz, prawidłowa. Rzekomy
    fałsz przesłanek przydałoby się umieć

    udowodnić.

    > Ponieważ gdyby nie ofiara Chrystusa, bylibyscie nadal obciazeni wina bez
    > szans na wykupienie się z niej, chrzest stanowi symboliczne zmycie tej winy,
    > która obciaza caly rodzaj ludzki az do ostatniego pokolenia

    Nie winą, tylko następstwami winy pierwszych rodziców. Jeżeli nie potrafisz
    pojąć wprost logiki okupu, to można ją porównać

    do wykupienia siedziby rodowej utraconej niegdyś przez protoplastę. Dopóki nie
    zostanie odkupiona, potomkowie nie mają

    żadnej nadziei na zamieszkanie w niej. Proste?

    > dokladnie tak samo jak obciaza go niczym nie uzasadniona coroczna pelna
    > rozpaczliwego krzyku unoszacego sie po sam Tron Niebieski eksterminacja
    > 500000 niewinnych fok.

    Nie ma winy tam, gdzie nie ma zakazu, a zakazu zabijania zwierząt nie ma w
    całym Piśmie.

    > Wina jest, a zarówno ona jak i jej skutki sa wam darowane przez odkupienie
    > tych win przez Syna Bozego.

    Wina w dalszym ciągu obciąża prarodziców. Ofiara Chrystusa otwiera natomiast
    przed człowiekiem możliwość życia wiecznego,

    która została utracona przez Adama i Ewę wraz z popełnieniem grzechu.

    > Dzieki temu wlasnie ludzie ochrzczeni nie umieraja (jeśli wolisz – nie
    > umieraja tak po prostu), lecz dostepuja osobniczej szansy na zycie wieczne w
    > Krolestwie Bozym.

    Umierają w dalszym ciągu, ale mają nadzieję zmartwychwstania, której przed
    ofiarą Chrystusa nie mieli.

    > Symbolika ma tu takie oto znaczenie, ze zarówno Bog jak i Ty sam przyjmujesz
    > do wiadomosci (zostaje Ci ta informacja podana kawa na lawe w stosownym
    > wieku), ze dano Ci oto te szanse po raz wtory... A zatem chrzest ma znaczenie
    > nie tyle deklaratywne, co informacyjne: "Ta tu osoba zostala naznaczona
    > glejtem otwierajacym jej na powrot wrota raju wiodace do zycia wiecznego w
    > niewyslowionym szczesciu, pod warunkiem, ze nie zdazy ich wczesniej powtornie
    > przed soba zatrzasnac!!!"

    Ze strony człowieka jest to deklaracja wiary i woli. Ze strony Boga -
    deklaracja (czy, jak wolisz, informacja) o objęciu

    działaniem ofiary Chrystusa. (swego rodzaju glejtem - tutaj zgoda).

    > A wielu z was nic nie czyni przez cale zycie, tylko uporczywie pracuje nad
    > ich zamknieciem.

    To już nie ma nic do rzeczy.

    > Czy istotnie sadzisz, ze Bogu na wysokosciach mile bedzie
    > spogladanie na barana, który z pala – w poczuciu „chrzescijanskiej
    > bezkarnosci” - zasuwa na niewinne focze dzieci, rzeznika gotujacego zywcem
    > swinie...

    Sądzę, że zamierzone bestialstwo nie jest miłe Bogu.

    > czy nawet na owce przewracajaca rozmigdalonym spojrzeniem, przez
    > przewod pokarmowy ktorej przeszlo kilkaset takich bozych stworzen wraz z
    > calym bagazem towarzyszacego temu cierpienia?

    Jedzenie mięsa jest dozwolone przez Pismo, więc nie ma towarzyszącej temu winy.
  • Gość: bolo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.04, 20:38
    Debil misio wypowada się nastepująco:

    (o zabijaniu tysiecy fok)
    "Nie ma winy tam, gdzie nie ma zakazu, a zakazu zabijania zwierząt nie ma w
    całym Piśmie."


    (o zabijaniu milionów zwierząt, również podczas obrzędów)

    "Jedzenie mięsa jest dozwolone przez Pismo, więc nie ma towarzyszącej temu
    winy."
    .............

    Te dwa wątki daja pojęcie o moralności tej gnidy. Takimi samymi są milardy mu
    podobnych.
    W imię wiary,dla obrzedu, tradychi, dla sportu, dla obżarstwa. Z krzyżem,
    półksiężycem, totemem. Z siekierą, pałką, prądem, gazem.


    Zakrwawione usta przyjmuja opłatek w niedzielę.




  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.05.04, 21:45
    ...w bezsilnej złości co najwyżej rzucić ścierwem.
    Przeklnij mnie jeszcze z raz, ulżyj sobie, wylecz jeszcze jeden kompleksik.
    Buziaczki, lube dzieciątko, zmów paciorek i lulu. :-)
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.05.04, 18:37
    bonobo44 napisał:
    > Chrzest zwierzat moze miec wybitne dla nich znaczenie wlasnie dlatego, ze ma
    > takie dla ludzi, a to od ich do nich stosunku w glownej dzis mierze
    > zwyczajnie uzaleznione jest dzis prawo tych istot do zycia

    Chrzest nie ma dla zwierząt żadnego znaczenia i Pismo nie zawiera niczego, co
    takie znaczenie mogłoby sugerować. Jesli chcesz udowodnić coś przeciwnego,
    podaj potwierdzające to rozumowanie, mające mocne oparcie w Piśmie.
  • Gość: telemasca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 18:01
    Kolejny watek antyklerykalny. Gratuluje wysokiego poziomu.
  • Gość: połamana_tęcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 18:14

    czy chrześcijaństwo jest jedyną(i oczywiście słuszną) religią?
    czy można z małpy uczynić wyznawcę np. islamu?
    sorry ale dla mnie to absurd i paranoja...
  • bonobo44 07.05.04, 18:58
    Gość portalu: połamana_tęcza napisała:

    > czy chrześcijaństwo jest jedyną(i oczywiście słuszną) religią?
    > czy można z małpy uczynić wyznawcę np. islamu?

    Nie widze zadnych przeszkod, odkad juz nie jadam wieprzowiny. Wystarczy teraz,
    ze zaloze swojej bonobiance kwef i posle ja do seraju. Troche w nim bedzie
    pusto - chcesz moze dolaczyc, ze sie tak dopytujesz?

    > sorry ale dla mnie to absurd i paranoja...

    przekonaj sie - zdobadz sie przynajmniej na taki maly eksperyment myslowy,
    a ujrzysz, ze "Nie masz Boga procz Allacha!" jest rownie dobrym zawolaniem w
    tamtej kulturze, jak w Twojej: "Bij! (Ubij?) W imie Boze!"

    Piszac na forum w Iranie z powodzeniem odwolalbym sie do elementow
    koranicznych, wierz mi...

    Twoj, nieustajaco przekomarzajacy sie z Toba, moja ty teczo-o-powabnie-
    zalamywanej-w-orientalnym-tancu-kibici, oddany sluga i przyjaciel,

    8)bonobo44
    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: połamana_tęcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 19:05
    1.nie tańczę
    2.nie czynię ze zwierząt sług.przyjaciół jak najbardziej
    3. ;)))
  • bonobo44 07.05.04, 19:19
    ...-w-przejrzyscie-muslinowym-blasku-poranka-teczy

    Gość portalu: połamana_tęcza napisała:

    > 1.nie tańczę

    1. nie wierze

    8)44

    --
    "To biale bezbronne stworzenie ze swoimi niewinnymi oczami, lezace na lodzie,
    jest odpowiednikiem Baranka Bozego" [Wilfred T. Grenfell]
    RATUJMY KANADYJSKIE FOKI !!!
  • Gość: połamana_tęcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.04, 20:07
    ja też w wiele rzeczy nie wierzę
    ;)
  • Gość: bolo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.04, 23:25
    Jestem zniesmaczony że taka szuja kręci sie po forum wegetariańskim.
    Misiu, ty debilu, ani ty nie zachwiesz naszymi poglądami ani my nie zmienimy
    ciebie. Bo jesteś betonem. Spadaj zatem na forum padlinożerców. Rozkoszuj sie
    tam do woli śmiercią i cirpieniem zabijanych istot.
    Zabijanych po to byś mógł czcic "swoje" piękne Boże Narodzenie i Wiekanoc.

    Ty bezmózga maszyno.
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.05.04, 22:06
    ...ostrze twojej błyskotliwej riposty już czuję w swoim serduszku. Nie pozwól
    misiowi podnieść się z ziemi po tak dotkliwym ciosie, wymyśl jeszcze coś równie
    genialnego w swojej prostocie. Kup sobie otóż, boleczku, pluszowego misia i
    urwij mu ucho, albo dwa. To będzie dla ciebie w sam raz, co? Nie ma to jak
    poczucie dobrze spełnionego obowiązku. :-D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.