Nie potrafię przejść na dietę bezmięsną. Próbowałam kilka razy i za każdym razem porażka. Za bardzo lubię mięso. Czy komuś z Was też szło tak źle, ale mimo to udało się? Poradźcie coś. Tydzień mogę wytrzymać. Jak dochodzę do dwóch, to zaczynam mieć obsesje na punkcie mięsa, kupuję z pół kilo szynki w plasterkach i zjadam je tak bez niczego. A potem czuję się nieswojo.
Normalnie nigdy nie jadałam dużo mięsa, np raz albo dwa razy w tygodniu (udko kurczaka albo z 3 plasterki wędliny na chleb najczęściej) i to mi wystarczało. Ale już dłuższa przerwa bez mięcha i są obsesje. Dlaczego to takie trudne?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.