Dodaj do ulubionych

Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie...

08.11.11, 20:15
Takie odnoszę wrażenie.
Postanowiłam zostać wegetarianką na okres próbny. Zeby zobaczyć, czy w ogóle dam radę, jak będę się z tym czuła. W związku z tym zaczęłam zaglądać na różne wegetariańskie fora. Zaobserwowałam, że ludzie tam piszący=wegetarianie są niezbyt przyjemni. Często jest niemiła atmosfera. Ton wypowiedzi nie podoba mi się czasami. Niektóre osoby są bardzo dziwne.
I w ogóle nie podoba mi się ta agitacja wegetarian na siłę - ja jestem wege, to wszyscy muszą się stać wege. A jeszcze gorsze jest to wywyższanie się wegetarian, uważanie się nie wiadomo za kogo. Aż się boję, że jak zostanę jednak na stałe wegetarianką, to też taka będę.
Oczywiście generalizuję, na pewno są też fajne osoby wśród wegetarian, ale jest mnóśtwo dziwaków, z którymi nigdy nie chciałabym mieć do czynienia w realu.
Obserwuj wątek
    • colour_of_magic Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 08.11.11, 20:20
      Często jak ktoś coś robi, co robi mniejszość, czuje się lepszy, ale to nie jest reguła wśród wege. Na każdym forum są nieprzyjemni ludzie, forum kobieta na przykład. Wielu super, ale zawsze się jakiś cffaniak znajdzie :-) Nie rezygnuj, bo to kwestia charakteru i osobowości, nie niejedzenia mięsa. Martwię się tylko o to, że zostajesz na próbę. Jeżeli nie jesteś wewnętrznie przekonana o słuszności swojego wyboru, będzie ci ciężko wytrwać. Wegetarianizm zaczyna się w duszy, ale trzymam bardzo mocno kciuki :-)
      • yolaaa Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 08.11.11, 20:34
        Na próbę, to znaczy z myślą, że na stałe, ale jednak biorę pod uwagę, że może być ciężko, że mogę nie dać rady, bo dawne przyzwyczajenia wezmą górę. Mięso bardzo mi smakuje.

        Forum kobieta bym nie brała pod uwagę, bo jest to jedno z najbardziej idiotycznych for. Taka trochę kloaka wśród for gazety.pl. Zajrzalam tam parę razy i stwierdziłam, że więcej nie będę.
        Są jednak fora w necie, ktore zrzeszają ludzi o podobnych zainteresowaniach -np. ogrodnicy, miłośnicy kotów czy inne - i tam atmosfera jest bardzo miła. Ludzie są bardzo mili, bardzo życzliwi. Oczekiwałam tego samego od for wegetariańskich, ale nie zawsze ludzi tam są najmilsi. Dużo jest osób przemądrzałych. A najbardziej wśród wegan. Człowiek cieszy się, że zrezygnowal z mięsa, a ci robią wszystko, żebyś miał poczucie winy, że jesz sery.
        Przy okazji odkrylam jedną z niemieckich stron wegan, która dosłownie jest zatytułowana "wegetarianie to mordercy". Normalnie ręce opadają.
        • yuka66 Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 09.11.11, 09:17
          Myślę, że to fantastycznie, że chcesz zrezygnować z mięsa. Ważne, żebyś wiedziała, co jeść zamiast mięsa, żeby Ci niczego nie brakowało. Do weganizmu często się dojrzewa, po jakimś czasie bycia wege. Bylas na wegedzieciak.pl - bardzo mili ludzie.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 25.12.11, 13:58
          Po pierwsze, też nie lubię agresji i wywyższania się, co czasem faktycznie się zdarza.
          Ale na usprawiedliwienie - na fora dla ogrodników czy narciarzy wchodzą jedynie zainteresowani, ale zazwyczaj nikt nie wchodzi podważyć ich wybór, czy skrytykować hipokryzję. A tak się czasem dzieje na forum wegetarianizm. To potem niektórzy (niestety;( ) już z przyzwyczajenia przybierają wojowniczy ton.

          Myślę, że nie trzeba wchodzić na forum, ale trzymam kciuki, żebyś pozostała wege;) Jak ja przestałam jeść mięso, to też na początku bardzo mi było szkoda pewnych rzeczy i mięso mi pachniało. Szczególnie to smażone i pieczone. Po 2 latach chyba, przestało mi robić, a po następnych kilku wręcz zaczęło mnie odrzucać na zapach mięsa. Organizm się po prostu odzwyczaja i mu nie potrzeba.
          O ile nie zganiłabym Cię (bo nie mam do tego prawa, ani nie czuję się upoważniona) do skrytykowania Cię, jeśli Ci się nie powiedzie, to bardzo bardzo zachęcam, do wytrzymania bez mięsa;)

          To podobno zdrowe, ale tego do końca nie wiadomo. No i można świetnie i smacznie wyżywić się bez mięsa, więc po co przyczyniać się do zabijania? No i wreszcie, fajnie się starać przełamać własne słabości.
          • misiu-1 Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 25.12.11, 17:43
            grzeczna_dziewczynka15 napisała:

            > No i można świetnie i smacznie wyżywić się bez mięsa, więc po co przyczyniać się do
            > zabijania?

            Żeby żyć. Bez mięsa pewnie się da. Bez zabijania nie.

            > No i wreszcie, fajnie się starać przełamać własne słabości

            Jedzenie mięsa to słabość?

            --
            Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
    • fotodropsik Okres próby? 09.11.11, 13:51
      Co to znaczy "okres próbny"? Wegetarianizm na próbę? Co chcesz sprawdzić?
      Polecam forum weganizm.com/forum

      --
      Przemysł hodowlano-mięsny jest głównym źródłem niszczącym środowisko i przyczyniającym się do emisji gazów cieplarnianych.
      weganizm.com
    • karmelowa_mumi Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 09.11.11, 16:21
      ja zapraszam na www.wegedzieciak.pl - forum nie tylko dla wegetarianskich rodzicow
      --
      [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/82doy2v4gen28j0y.png[/img][/url]
      [url=http://wegedzieciak.pl][img]http://wegedzieciak.pl/wd-userbar.png[/img][/url]
      NOSZĘ FAJNĄ BIŻUTERIĘ
    • olla232 Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 13.11.11, 15:40
      Yolu-życzę Ci gorąco byś jednak została wege z przekonania-tak jak tu ładnie napisane''żeby zacząć od duszy''.Pomijając osoby które są wege-bo to modne i z jakichkolwiek innych niskich pobudek -prawdziwi wege to zwykle ludzie wysoko rozwinięci duchowo ,którym poczucie empatii nie pozwala spożywać zwłok zwierząt a tym samym przyczyniać sie pośrednio do ich cierpienia.Nie dziw się że na niektórych forach może być gorąco i ze niektórzy wege są mniej mili.Jesteśmy mniejszością i najczęściej nasz wybór traktowany jest jak dziwactwo,chora fanaberia i trafia na wielkie niezrozumienie mięsożernej części społeczeństwa.Ciekawe co by powiedzieli gdyby dowiedzieli się że Jezus był wege w 100% i nauczał szacunku do braci mniejszych,kościół także parktykował wegetarianizm do ok 5 wieku -potem jednak tak księża rozsmakowali się w padlinie że Pismo zostało zmienione na ich modłę.Ale kogoż to teraz obchodzi w dobie straszliwego konsumpcjonizmu i totalnego braku szacunku dla naszej planety (przemysł mięsny to okropny truciciel),braku szacunku dla życia ludzkiego ,braku szacunku dla siebie samego.Ciemne masy łykają grzecznie papkę sącząca się z telewizora ,uznając ją za jedną jedyną .Zaczytują w ''Fakcie'' i robią inne wesołe rzeczy dzięki którym coraz bliżej im do mentalności stada owczego(z całym szacunkiem dla tych kochanych zwierząt).
      Wygodnie jest żyć w niewiedzy -łatwo ,szybko,bezproblemowo-nie zastanawiając sie nad niczym-beztrosko przyjmując każdy szajs wciskany nam przez system.
      Tylko do czego to prowadzi....wystarczy spojrzeć na obecny kryzys -uderza on oczywiście w biedne owieczki bo pastuszkowie na górnej półce mają się całkiem dobrze.
      Decyzja o nie jedzeniu mięsa jest wyrazem szacunku dla życia i planety ale też wielkim krokiem ku wyzwoleniu się z sideł systemu -systemu totalnego zniewolenia.
      Pozdrawiam i życzę dużo siły i wytrwałości.
      • misiu-1 Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 13.11.11, 20:14
        olla232 napisała:

        > Ciekawe co by powiedzieli gdyby dowiedzieli się że Jezus był wege w 100% i nauczał
        > szacunku do braci mniejszych

        LOL
        Kto ci naopowiadał takich głupot? Jezus nie był wegetarianinem, a mówiąc o "braciach najmniejszych" mówił o ludziach, a nie o zwierzętach.

        > kościół także parktykował wegetarianizm do ok 5 wieku -potem jednak tak księża
        > rozsmakowali się w padlinie że Pismo zostało zmienione na ich modłę.

        To także nieprawda. Kościół nigdy nie praktykował wegetarianizmu i niczego w Piśmie nie zmieniał w odniesieniu do tej kwestii.

        > Ale kogoż to teraz obchodzi w dobie straszliwego konsumpcjonizmu i totalnego braku
        > szacunku dla naszej planety (przemysł mięsny to okropny truciciel)

        Przemysł mięsny to nie chemiczny. Procesy zachodzące przy produkcji mięsa są tymi samymi, jakie zachodzą w naturze. Zwierzęta jedzą pokarm roślinny, wydalają produkty swojego metabolizmu, a następnie są zabijane i zjadane. Dokładnie tak samo, jak w naturze. Skoro dzikie zwierzęta nie zatruwają środowiska, to i przemysł mięsny tego nie robi.

        > braku szacunku dla życia ludzkiego, braku szacunku dla siebie samego.

        Brak szacunku dla ludzkiego życia charakteryzuje przede wszystkim lewaków, którzy sprzedali ci te bajeczki, a jeśli masz szacunek do samej siebie, to przestań w nie wierzyć.

        > Ciemne masy łykają grzecznie papkę

        No właśnie.

        > Decyzja o nie jedzeniu mięsa jest wyrazem szacunku dla życia i planety ale też
        > wielkim krokiem ku wyzwoleniu się z sideł systemu -systemu totalnego zniewolenia.

        Wręcz przeciwnie - jest dowodem wpadnięcia w sidła lewackiej, wrogiej człowiekowi, oszołomskiej ideologii.

        --
        Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
        • ditta12 Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 13.11.11, 21:19

          "Pytanie: Czy Jezus był wegetarianinem? Czy chrześcijanin powinien być wegetarianinem?

          Odpowiedź: Jezus nie był wegetarianinem. Biblia opisuje sytuacje, gdy Jezus spożywał rybę (Ew. Łukasza 24.42-43) oraz jagnięcinę (Ew. Łukasza 22.8-15). Jezus w cudowny sposób nakarmił tłum rybą i chlebem, co byłoby dziwne gdyby był wegetarianinem (Ew. Mateusza 14.17-21). W wizji apostoła Piotra, Jezus mówił że każde jedzenie jest czyste, także mięso zwierzęce (Dzieje Apostolskie 10.10-15). Za czasów Potopu, Bóg przyzwolił ludziom na spożywanie mięsa (1 Księga Mojżeszowa 9.2-3). Bóg nigdy nie zniósł tego pozwolenia.

          Pamiętajmy jednak, że nie ma nic złego w tym że chrześcijanin jest wegetarianinem. Biblia nie nakazuje nam, że mamy jeść mięso. Nie ma nic złego od stronienia od mięsa. Biblia mówi jednak, że nie powinniśmy przymuszać w tej kwestii innych ludzi, ani też osądzać postępowania innych osób na podstawie tego czy jedzą czy nie jedzą mięsa. Rzymian 14.2-3 mówi nam, „Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jarzynę jada. Niechże ten, kto je, nie pogardza tym, który nie je, a kto nie je, niech nie osądza tego, który je; albowiem Bóg go przyjął.”

          Powtórzmy raz jeszcze, Bóg dał ludziom prawo spożywania mięsa po Potopie (1 Księga Mojżeszowa 9.3). W prawie Starego Testamentu, naród izraelski miał zakaz spożywania wybranych pokarmów (3 Księga Mojżeszowa 11.1-47), lecz zakaz ten nigdy nie dotyczył spożywania mięsa w ogóle. Jezus mówił że wszystkie pokarmy, włączając w to mięso, jest czyste (Ew. Marka 7.19). I tak jak ze wszystkim, każdy chrześcijanin powinien modlić się do Boga w kwestii spożywania pokarmów. Cokolwiek zdecydujemy się jeść pamiętajmy, aby dziękować Bogu że zaopatruje nas w pokarm (1 Tesaloniczan 5.18).

          „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą” (1 Koryntian 10.31)."

          Misiu1 ma racje Jezus nie był wegetarianinem skoro nakarmił ludzi rybami,he.No chyba że tylko nakarmił a sam ich nie jadł.
          Biblia poza tym mówi :
          Księga Powtórzonego Prawa 14:36 Nie będziecie jedli nic obrzydliwego. Oto zwierzęta, które możecie jeść: wół, baran, koza, eleń, gazela, daniel, koziorożec, antylopa, bawól i kazica. Możecie jeść wszelkie zwierzę o rozdzielonym kopycie, to jest parzysto rozłożony racicy, i które przeżuwa.

          To znaczy, że pozwala się przyjmować do jedzenia mięso tych zwierząt, które mają rozdzielone kopyta lub rozcin na nich, a także tych, które przeżuwają.

          Pozwala się jeść mięso krowy, elenia,bawoła oraz owcy.

          W Księgi Kapłańskiej mówi się, że nie powinniśmy jeść tłuszczu każdego z wyżejwymienionych zwierząt, a także ze zwierząt zmarłych swoją śmiercią lub zabitych innym zwierzęciem. Nam jest nie pozwolono przyjmować ten tłuszcz do jedzenia, z niego pozwala się tylko gotować mydło lub robić świecy.

          Księga Kapłańska 7:22-24 Dalej Pan powiedział do Mojżesza:,,Powiedz Izraelitom: Nie wolno wam jeść tłuszczu cielców, owiec i kóz! Wolno się posługiwać dla różnych celów tluszczem zwierząt padłych lub rozszarpanych, ale nie wolno go jeść.

          Krew zwierząt także nie jest przydatna do

          jedzenia

          Rodzaj 9:4 Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia

          Księga Kapłańska 3:17 To jest ustawa wieczysta na wszystkie czasy i na wszystkie pokolenia, we wszystkich waszych siedzibach. Ani tłuszczu, ani krwi jeść nie będziecie!

          Księga Powtórzonego Prawa 15:23 Tylko krwi nie będziesz spożywać, ale jak wodę ją wylejesz na ziemię.
            • misiu-1 Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 14.11.11, 07:08
              Jeśli na tym forum zamierzałaś powtarzać bajeczki i mity, to faktycznie nie warto. Odpowiedniejsze będzie "Wróżbiarstwo" albo "Forum Humorum".

              --
              Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
              • yolaaa Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 14.11.11, 10:28
                Według tego, co mowi ta pani:

                www.youtube.com/watch?v=g5cPmse-w0Q&feature=results_video&playnext=1&list=PL7E48BCC52065AB33
                to podobno wedlug biblii na początku bóg zakazał jeść mięso, ale potem przyzwolił ??
                Ja Biblii za bardzo nie uznaję, zwlaszcza starego testamentu, bo jest wiele błędów w tlumaczniu, kościół też według własnego widzi mi się, jedne fragmenty uznał za dobre, a inne za zle (apokryfy). Tak jak klerykom pasowało w ich koncept.
                Poza tym Biblia podobno w dużej mierze jest kopią pism innych, pogańskich ludów, np. Sumerów. Są liczne podobieństa, wiele na to wskazuje.

                Jeśli chodzi o Jezusa i jedzenie ryb, to jest taka teoria, że podobno jest wiele blłędów w tlumaczeniu i tak może być i z tymi rybami. Może chodzić po prostu ogólnie o pokarm. Dla mnie to też trochę nielogiczne, żeby spośród tylu innych pokarmów akurat dawać tłumowi głodnych ludzi surowe ryby. I co? Mieli je sobie tam w tym plenerze w upalny dzień skrobać, bebeszyć i jeść na surowo?
                Ryba to symbol:
                pl.wikipedia.org/wiki/Ichthys
                Dla mnie fragment o rozmnożeniu ryb jest symboliczny, a nie doslowny.

                Kolejna teoria - Jezus należał do Esseńczyków, a ci nie jedli mięsa (kim byli, to można sobie pogooglować)
                • misiu-1 Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 14.11.11, 22:48
                  yolaaa napisała:

                  > Według tego, co mowi ta pani:
                  > to podobno wedlug biblii na początku bóg zakazał jeść mięso, ale potem przyzwolił ??

                  W takim razie ta pani nadinterpretuje przekaz Biblii. Bóg zakazał tylko jednego - spożywania owoców z Drzewa Poznania. O mięsie nic nie wspominał. To, co ta pani przekręciła na zakaz jedzenia mięsa, w rzeczywistości brzmiało: "Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem! Wszystkim zaś dzikim zwierzętom i wszelkiemu ptactwu niebios, i wszelkim płazom na ziemi, w których jest tchnienie życia, daję na pokarm wszystkie rośliny. I tak się stało." (Rdz 1:29-30) Na podstawie tych wersetów równie dobrze można by twierdzić, że Bóg zakazał człowiekowi jedzenia kamieni. Po potopie, z kolei, Bóg nie tyle przyzwolił, co polecił jeść mięso: "Wszystko, co się rusza i żyje, niech wam służy za pokarm; tak jak zielone jarzyny, daję wam wszystko." (Rdz 9:3)

                  > Ja Biblii za bardzo nie uznaję, zwlaszcza starego testamentu, bo jest wiele błędów w
                  > tlumaczniu, kościół też według własnego widzi mi się, jedne fragmenty uznał za
                  > dobre, a inne za zle (apokryfy). Tak jak klerykom pasowało w ich koncept.

                  Jest wiele mitów na temat rzekomych "błędów w tłumaczeniu" i ingerencji kościoła w tekst Biblii. W rzeczywistości dawniej ludzie wiarę traktowali serio i trochę obawiali się ingerowania w tekst Biblii. Z niewygodnymi dla siebie fragmentami Biblii radzili sobie w ten sposób, że w najrozmaitszy sposób zniechęcali wiernych i ograniczali im dostęp do czytania Biblii. Warto przy tym pamiętać, że zwłaszcza Stary Testament był dobrze chroniony przed próbami ingerencji, ponieważ był przede wszystkim świętą księgą Żydów, więc gdyby nawet kościół wprowadził jakieś zmiany do posiadanych przez siebie tekstów, to nie mógłby tego zrobić w tekstach przechowywanych przez Żydów.

                  > Poza tym Biblia podobno w dużej mierze jest kopią pism innych, pogańskich ludów, np.
                  > Sumerów. Są liczne podobieństa, wiele na to wskazuje.

                  Taką wersję przedstawiają uczeni z lewicowym skrzywieniem, którzy mają tendencję interpretacji faktów w taki sposób, żeby wspierało to ich ideologiczne odrzucenie Boga.
                  Jeśli zatem znajdują wyraźne podobieństwa w relacjach między Biblią a jakimiś starożytnymi przekazami sumeryjskimi, to nie przyznają, że dowodzi to prawdziwości opisywanych zdarzeń, o których podobna pamięć mogła przetrwać w rozmaitych kulturach, tylko doszukują się zapożyczeń z wymyślonego przez jakąś jedną kulturę mitu. Podobnie postępują w odniesieniu do teorii ewolucji. W żadnym przypadku nie dopuszczą do siebie myśli, że podobieństwa anatomiczne i fizjologiczne między rozmaitymi organizmami żywymi na Ziemi wynikają z tego, że stworzył je jeden i ten sam, inteligentny Stworzyciel. Zamiast tego utrzymują, że podobieństwa dowodzą pochodzenia jednego gatunku od innego, podobnego. Jak wadliwe logicznie jest tak stanowcze odrzucenie pierwszej ewentualności na rzecz drugiej, można się przekonać na przykładzie nowoczesnej techniki. Najrozmaitsze i służące do zupełnie różnych rzeczy urządzenia elektroniczne (komputery, roboty przemysłowe, bankomaty, telefony komórkowe, telewizory, nawigacje satelitarne etc.) częstokroć wyposażone są w bardzo podobne lub identyczne procesory i działają w oparciu o podobne lub identyczne systemy operacyjne (różne odmiany Windowsa, Linux, Symbian). Gdyby przyszedł jakiś sfiksowany głosiciel ewolucji elektroniki, to idąc tokiem rozumowania swoich kolegów od ewolucji żywych organizmów, dowodziłby np., że telewizor LCD Samsung wyewoluował z nawigacji satelitarnej TomTom.

                  > Jeśli chodzi o Jezusa i jedzenie ryb, to jest taka teoria, że podobno jest wiele blłędów w
                  > tlumaczeniu i tak może być i z tymi rybami. Może chodzić po prostu ogólnie o pokarm.

                  Zapomnij o mitycznych błędach w tłumaczeniu. To nic innego, jak myślenie życzeniowe. Jeśli jest napisane, że Jezus jadł ryby, to jadł ryby i już.

                  > Dla mnie to też trochę nielogiczne, żeby spośród tylu innych pokarmów akurat dawać
                  > tłumowi głodnych ludzi surowe ryby. I co? Mieli je sobie
                  > tam w tym plenerze w upalny dzień skrobać, bebeszyć i jeść na surowo?

                  Gdzie jest napisane, że ryby były surowe? Jest napisane, że uczniowie mieli ze sobą chleb i ryby. A może i chleb był surowy, nieupieczony i mieli go sobie w tym plenerze, w upalny dzień upiec na rozgrzanych w słońcu kamieniach?

                  > Ryba to symbol:
                  > pl.wikipedia.org/wiki/Ichthys
                  > Dla mnie fragment o rozmnożeniu ryb jest symboliczny, a nie doslowny.

                  Ryba to symbol, ponieważ Jezus najpierw pomagał swoim przyszłym uczniom łowić prawdziwe ryby, a potem poprosił, żeby z nim razem zaczęli "łowić" ludzi na podobieństwo tych łowionych ryb. Nie ma to nic wspólnego z jedzeniem ryb, które jest opisane jako zwykłe, realne zdarzenie.

                  > Kolejna teoria - Jezus należał do Esseńczyków, a ci nie jedli mięsa (kim byli,
                  > to można sobie pogooglować)

                  Kolejne teorie z tej samej serii są takie, że Amerykanie nie polecieli na Księżyc, tylko wszystko nakręcili w studio, że Elvis Presley żyje itp. Tak, teorii mamy cały wybór.

                  --
                  Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
        • yolaaa Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 14.11.11, 10:38
          > mi samymi, jakie zachodzą w naturze. Zwierzęta jedzą pokarm roślinny, wydalają
          > produkty swojego metabolizmu, a następnie są zabijane i zjadane. Dokładnie tak
          > samo, jak w naturze.

          Misiu, my ludzie wprawdzie jesteśmy zwierzętami, ale jesteśmy czymnś ponad to. Nie można sprowadzać istot ludzkich do zezwierzęcenia. Mamy wyższy umysł (duchowy), którego zwierzęta nie posiadają. Zwierzęta nie potrafią rozróżnić dobra od zła w sensie moralnym. Polują, bo tak każe im instynkt, nie mogą wybrać.
          Człowiek nie musi przelewać krwi, żeby się wyżywić. Apetyt na mięso to apekt naszej zwierzęcej natury, a człowiek powinien się wznieść ponad nią. Tym się różnimy od zwierząt.
          • ditta12 Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 14.11.11, 11:34
            Weszłm w google i znalazłam tylko informacje typu:
            <Tak czy inaczej, nie ma podstaw do odpowiedzialnego uznania, że Esseńczycy byli wegetarianami, ani do odrzucenia tej hipotezy. Żadnej z tych przeciwstawnych opinii nie można ani potwierdzić, ani zanegować.>
            Po za tym nie ma tez pewności że Jezus był Esseńczykiem pominąwszy fakt czy w ogóle był.
            Napisałaś:
            <Postanowiłam zostać wegetarianką na okres próbny.>
            Ja jestem wegetarianka już ponad 20 lat.Stało się to jednego dnia.Po prostu przestałam jeść mięso i ryby.Po co zastanawiasz się nad faktami niekoniecznie historycznymi.No cóż,jeśli ma Ci to pomóc zostać w pełni wegetarianką a nie tylko na próbę to życzę powodzenia.
            <......zaglądać na różne wegetariańskie fora. Zaobserwowałam, że ludzie tam piszący=wegetarianie są niezbyt przyjemni. Często jest niemiła atmosfera. Ton wypowiedzi nie podoba mi się czasami.>
            No tak.
            Bardzo wiele skorzystałam z porad wegetarian,tych dotyczących przepisów,porad.Nie szukam miłej atmosfery tylko konkretnej pomocy w razie wątpliwości i takowa zawsze otrzymuję.
            <Niektóre osoby są bardzo dziwne. >
            Dziwne czyli jakie?
      • seth.destructor Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 14.11.11, 23:53
        Moja droga, to, co nazywasz "empatią" to początki schizofreni. Wiesz, niektórzy słyszą głosy, innym wydaje się, że odczuwają, to co inne rzeczy "odczuwają", w tym zdjęcia zwierząt, maskotki, jajka, animowane zwierzęta w filmach i tak dalej. Jak się postarasz, to sobie wmówisz, że komputer jest smutny, albo cię nienawidzi. Jednego, czego nie potrafisz, to rozgryźć, co czuje inny człowiek. Bo wiesz, to właśnie jest empatia, której nie masz i dlatego musisz ją zastępować urojeniami:(
        --
        Momencik, ja powiem, wtedy będziecie gwizdać. Nie pozwolę siebie przekrzyczeć - Henryka Krzywonos-Strycharska
        • olla232 Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 15.11.11, 18:24
          seth.destructor napisał:

          > Moja droga, to, co nazywasz "empatią" to początki schizofreni. Wiesz, niektórzy
          > słyszą głosy, innym wydaje się, że odczuwają, to co inne rzeczy "odczuwają", w
          > tym zdjęcia zwierząt, maskotki, jajka, animowane zwierzęta w filmach i tak dal
          > ej. Jak się postarasz, to sobie wmówisz, że komputer jest smutny, albo cię nien
          > awidzi. Jednego, czego nie potrafisz, to rozgryźć, co czuje inny człowiek. Bo w
          > iesz, to właśnie jest empatia, której nie masz i dlatego musisz ją zastępować u
          > rojeniami:(
          panie seth-mam zasadę -nie wdawać się w dyskusję z trollami,obraziłeś mnie w tym poście nie jeden raz-wiec dla Twojej wiadomości:drogi secie -nie sprowokujesz mnie takimi textami -wybaczam Ci i nie mam do Cię żalu ,przykro tylko ze tacy ludzie jak ty leczą swoje kompleksy poniżaniem innych.
          Pozdrawiam i szczęścia życzę:)

    • seth.destructor Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 14.11.11, 23:55
      Jeśli znasz język angielski, to polecam fora wegetarian z Indii. Dla nich wegetarianizm jest częścią kultury, a nie objawem buntu wobec "morderców zwierząt" albo modą "bo tak napisali w gazecie". I są o wiele milsi, serdeczniejsi i pokojowo nastawieni.
      --
      Momencik, ja powiem, wtedy będziecie gwizdać. Nie pozwolę siebie przekrzyczeć - Henryka Krzywonos-Strycharska
    • dolor Re: Wegetarianie to nieprzyjemni ludzie... 15.11.11, 18:45
      O tak, wegetarianie są nieprzyjemni i niepotrzebnie się wywyższają. Przejdź na weganizm, jesteśmy milsi i lepsi od innych ;)
      A poważniej, wegetarianizm nie chroni przed głupotą, choć antywegetarianie wydają się na to narażeni znacznie bardziej.
      --
      „Jedną z przyczyn, że ludzie nie są szczęśliwi, jest to, iż sobie wyobrażają, że szczęśliwi być nie mogą”
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka