Normalnie podzielę się moją radością.
Bo tęsknię czasem za rybą, choć nie jem od lat.
Ale na wigilię miałam taką wypasioną wege-"rybę".
A było to tofu-wędzone podsmażone z papryką, sklejone siemieniem lnianym w proszku i zawinięte w glon do sushi. Trochę się przegryzło i było pyyyycha!
Polecam weganom/wegetarianom, którym tęskno za takim morskim posmakiem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.