kiedy dieta vege w polskim wojsku ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziwne ,że niby jesteśmy w NATO a standardy żywieniowe w polskiej armii
    oparte sa o żywnościowe racje z armi radzieckiej
    --W NATO każdy żołnierz na zyczenie otrzymuje wegetaraińskie racje żwynościowe
    ( przepraszam - w NATO oprócz polskiej armii)

    survey taken after Operation Desert Storm revealed that armed forces members
    wanted more ethnic and vegetarian options. The Department of Defense Combat
    Feeding Program at the U.S. Army Soldier Systems Center developed
    vegetarian “meals ready to eat” (MRE) to feed hungry soldiers. The veggie
    MRE’s include such foods as pasta with vegetables in tomato sauce and black
    bean-and-rice burritos.

    According to Judith Aylward, a registered dietitian and a food technologist
    with the Department of Defense Combat Feeding Program, “More and more
    soldiers are becoming health conscious, and even those who are not
    vegetarians enjoy an occasional meatless meal.”

    Thanks to the vegetarian MRE’s, soldiers can enjoy tasty meals without
    hurting innocent “civilians” like cows, pigs and chickens. The vegetarian
    MRE’s are healthier, too. Vegetarians generally have more stamina, energy and
    endurance than meat-eaters, and that’s especially important in combat.

    The meals have been a huge hit with the soldiers who tested them. “Some of
    the Marines who taste-tested the pasta and vegetables with tomato sauce
    offering said that eating the meal was like eating at the Olive Garden,” said
    Aylward. “The perception that the warfighters only want meat and potatoes no
    longer holds true.”

    Soldiers in Jerusalem, Britain and Canada are also reaping the benefits of
    vegetarian service meals. The IDF Nutrition division in Jerusalem introduced
    vegetarian battle rations after years of complaints from vegetarian soldiers.
    Vegetarian service members in the Royal Army, Navy, and Air Force enjoy
    meatless options such as lentils and tikka masala and spicy vegetable
    rigatoni in the “operational ration packs” given to British soldiers. Eager
    to meet the growing demand for vegetarian options, Canadian Forces Food
    Services devoted a workshop to vegetarianism at its annual conference to
    discuss food for Canadian troops. An estimated 10 to 15 percent of Canadian
    Forces members choose vegetarian meals.
    Vegetarian meals, including black bean burgers, are becoming more common on
    U.S. Navy carrier ships. PETA staffer Hollie Kuntzman’s husband, Matt,
    stationed on the USS Peterson, reports that vegetarian options are available
    aboard his ship and that he hopes to see more during his long deployment.
    Says Matt, “Like my commitment to protect and fight for our country, I have a
    commitment to protect the animals.”



    • Gość: telemasca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 17:31
      Owszem w NATO tak czyli w misjach NATO, kiedy to Polacy sa zywieni za granica.
      W Polsce a takze w innych krajach poki co jest jedno menu, wiec nie przesadzaj
      ze tylko w Polsce antypolski obrzydliwie nienawistny zlamasie.
      • Gość: bolo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.04, 22:04
        to ty jestes złamasem, smutasie ! nie nazwę cie bydlęciem bo obraziłbym
        szlachetne parzystokopytne. Zatem spadaj gumowa lalo.
    • Gość: połamana_tęcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 17:32
      a co?wybierasz się w kamasze?

      no i kamasze tyż powinni dać nieskórzane,no nie?

      ;p
      • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.06.04, 18:04
        Gość portalu: połamana_tęcza napisał(a):

        > a co?wybierasz się w kamasze?
        >
        > no i kamasze tyż powinni dać nieskórzane,no nie?

        ...i pogonić ze 30 km po poligonie w plastiku. Niech potem jeszcze powie, że
        wegusie pachną fiołkami. ROTFL
    • Dieta vege w wojsku. To tak jak inicjacja seksualna w klasztorach, ja sie pytam
      od kiedy wreszcie?

      Albo kiedy samochod przestanie uzywac te 'smierdzaca benzyne' a zacznie jezdzic
      na bakterie.

      Albo kiedy wegetarianie zacza wreszcie zyc po 150 lat najmniej. Kiedy wreszcie?

      Albo kiedy bezdzietna matka pwoije wreszcie blizniaczki, no kiedy wreszcie?

      Zolnierz wegetarianin... Od kiedy wreszcie pederasci beda mieli malzenstwa w
      kazdym kraju i odkiedy wreszcie beda mogli sobie rodzic dzieci, co dziweiec
      miesiecy druga strona?

      Od kiedy wegetarianie przestana umierac, z nadmiaru zdrowia oczywiscie?

      Zolnierz wegetarianinem... wiesz nie przypominam sobie jak to bylo w armii USA
      ale jak sie ktos uparl to mogl zrec trawe, kore i jelenie kupki znalezione po
      drodze. A poki co, to niech wegetarianie wreszcie przestana wyzerac mi maslo bo
      to jest produkt krowski i niech sie naucza jesc margaryne bo to dla nich
      zdrowiej...Najlepiej te z czerwonym serduszkiem i blogoslawienstwem AMA. Moze
      byc rowniez poblogoslawione przez rabiego po skasowaniu szmalu.
      • Gość: bolo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.04, 22:06
        najbardziej kasuja księża katoliccy. Pa.
      • Gość: are IP: *.clubnet.pl 09.06.04, 22:09
        > Albo kiedy wegetarianie zacza wreszcie zyc po 150 lat najmniej. Kiedy
        > wreszcie?

        chyba masz problemy z czytaniem. bylo tu pelno watkow o Hunzach.

        • To jest inaczej: przyjaciolom zyczy sie 100 lat, nie? A wrogom 150. I nie
          zmieniaj tematu: wojsko wegetarianskie! Takich jaj jak zyje jeszcze nie
          slyszalem. Wiesz jakie to jest zarcie wegetarianskie w wojsku: jak sobie
          nalejesz wody do torebki z proszkiem ktory robi za grzejnik i podgrzejesz na
          tyle lazagna albo tortellini w socie pomodorowym zeby ci przeszedl glod na pare
          godzin. Dwie takie racje MRE i w zyciu nie podejdziesz to czegos takiego chyba
          ze wiesz wiecej o fotosyntezie niz ja. Jak lezysz w okopie i jest zimno, to
          marzysz o kawalku szynki polanej sosem miesnym i porcji ziemniakow. Albo
          przynajmniej o kotlecie mielonym. Na sto paczek jedzenia MRE nigdy nie
          zapomnisz tych kilka z miesem. Nie ma obawy, wojsko wmusi w zolnierza porcje
          wegetarianskich kluchow.
        • Gość: slawek IP: 62.233.230.* 10.06.04, 00:55
          Gość portalu: are napisał(a):

          > > Albo kiedy wegetarianie zacza wreszcie zyc po 150 lat najmniej. Kiedy
          > > wreszcie?
          >
          > chyba masz problemy z czytaniem. bylo tu pelno watkow o Hunzach.
          >


          ale sam mówiłeś ze okazjonalnie jedzą mięsko ;)


          Slawek
    • w krajach cywilizowanych - nie w Polsce
      gdzie jak widzicie włazi od razu chamstwo i wydziwia

      w świecie cywilizowanym wegetarianizm jest normą- to normalna zdrowa dieta i
      NIKT sie temu nie dziwi( może oprócz garstki szajbusów bo takich wszedzie się
      znajdzie)

      -- wosjko stety czy nie istnieje
      także w Polsce wielu ludzi do niego trafia
      z powołania lub przymusu
      takiego czy innego

      dlaczego w Polskiej armii
      nie ma posiłków wegetariańskich do wyboru ??
      nie ma racjonalnej odpowiedzi
    • www.armymedicine.army.mil/hc/healthtips/03/meatless.cfm
      rozsądnie fachowo o diecie bezmięsnej
      kiedy w wojsku polskim ?
      • brumbak napisał:

        [...]
        > kiedy w wojsku polskim ?
        Ja to byłbym za tym, coby najpierw na dobrą broń i wyposażenie było, a później, jak już będa się nudzić to niech z dietami eksperymentują :)))
        Ale zważywszy nakłady budżetowe na wojsko to śmiało można powiedzieć, że w tym tempie dietą wegetariańską w polskiej armi zajmą się za jakieś...
        no bez kozery powiem...
        "pińcet lat"...


        --
        Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdają się mieć wpływ na wszystko, co owe szczęście daje.
    • .. ale kanadyjskim
      An estimated 10 to 15 percent of Canadian Forces members choose vegetarian meals.
      --www.peta.org/Living/at-winter2001/stars/stars.html
    • Wybierasz się do wojska, b***bak? Słusznie. Nie lubisz ludzi, a tam nauczysz
      się ich zabijać. Po to jest właśnie wojsko. Ma uczyć zabijania ludzi na rozkaz.
      Ludzi, nie zwierząt. To świetne miejsce dla takiego wegetarianina, jak Ty,
      prawda? No, to koniecznie trzeba zadbać o posiłek wegetariański.

      --
      "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść
      lekarstwo na AIDS, będziemy przeciwko nim"
      (Ingrid Newkirk - Przewodnicząca PETA)
      • misiu-1 napisał:

        > Wybierasz się do wojska, b***bak? Słusznie. Nie lubisz ludzi, a tam nauczysz
        > się ich zabijać. Po to jest właśnie wojsko. Ma uczyć zabijania ludzi na
        rozkaz.Ludzi, nie zwierząt. To świetne miejsce dla takiego wegetarianina, jak
        Ty, prawda? --
        .........
        chamski obraźliwy post

        obraża także wojsko
        taki prymityw jak misiu nie wie że w cywilizowanych, demokratycznych krajach
        wojsko słuzy do obrony granic ojczyzny i ochrony ludnosci składającej sie z...
        ludzi
        "
        • brumbak napisał:

          > w cywilizowanych, demokratycznych krajach wojsko słuzy do obrony granic
          > ojczyzny i ochrony ludnosci składającej sie z... ludzi

          Taaaak. Czołgi, działa, rakiety i karabiny służą do zabawy na poligonie. Do
          Iraku pojechaliśmy bronić granic ojczyzny, a rzeźnicy w zakładach mięsnych
          służą do ochrony ludności przed głodem. :-)


          --
          "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść
          lekarstwo na AIDS, będziemy przeciwko nim"
          (Ingrid Newkirk - Przewodnicząca PETA)
        • Brumbaczku, jak dziala Beretta? Mianowicie w Bereccie siedzi naboj, w tym naboju wybucha taki proszek i z przodu Beretty przez rurke wylatuje kawalek olowiu. Ten kawalek olowiu leci w powietrzu, robi dziure w glowie, z mozgu bigos a czlowiek (nawet wegetarianin) nie moze miec zamiast mozgu bigosu. Cale gadanie o granicach i ochronie mozna o kant dupy obic, bron jest po to zeby zabijac, a zolnerz to ktos kto ma sprawnie sie ta bronia poslugiwac.
      • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Przez ponad dwadzieścia lat swojej służby na morzu nie spotkałem się z takim
          problemem. Może dlatego, że jak Ci tylną część ciała przewieje zimą i zmrozi
          lodem to wegetarianizm w wojsku przeradza się w dbałość o własny, wyziębiony
          tyłek, czego i Tobie życzę.
          --
          Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
    • Dlaczego tak was dziwi wegetarianizm w wojsku? Czemu wegetarianie mieliby jesc
      tam mieso?
      Moj kolega, Niemiec, byl w wojsku niemieckim pare lat temu. Jest
      wegetarianinem, poprosil o diete wegetarianska. Najpierw mu ja zapewnili, potem
      zmienil sie "szef" jego "grupy" (wybaczcie slownictwo, ale nie mam pojecia o
      wojsku i jak sie tam wlasciwi ludzie i te wlasnie grupy nazywaja) i zlosliwie
      stwierdzil, ze wegetarianizm w wojsku to jakies fanaberie. Zarzadzil, ze jak
      kolega jest wegetarianinem, to bedzie dostawal po jednym jablku na kazdy
      posilek. I tak dostwal, musial jesc tylko to, a po kilku dniach takiej diety i
      wyczerpujacych cwiczeniach polowych zemdlal. Znalazl sie w szpitalu, gdzie
      lekarz slyszac o diecie "jablkowej" doniosl to dowodcy. I w tej chwili ten
      zlosliwiec nie szanujacy wegetarian siedzi w wiezieniu za celowe przyczynianie
      sie do pogorszenia stanu zdrowia mojego kolegi i nie szanowanie jego prawa do
      utrzymania zdrowia i sprawnosci fizycznej i umyslowej.
      --
      If it has a face, I don't want to eat it.
      • W odróżnieniu od Polski nabór do Sił Zbrojnych Niemiec nie odbywa się na
        zasadzie poboru. Skoro poszedł w "kamasze" na ochotnika to ze wszystkimi
        konsekwencjami tego czynu. Z właściwym odżywianiem się włącznie. Dlaczego? Aby
        na polu walki jego towarzysze mogli na nim polegać. Nie jest sam sobie niczym
        ten palec w d... bo przez jego niedożywienie ktoś może zginąć. A tak swoją
        drogą to już widzę górnika pod ziemią co tylko na warzywkach jedzie i nie tylko
        górnika.
        • Ale on byl w sluzbie cywilnej wojska!!! Na poczatku w ramach jakiegos obozu
          integracyjnego czy czegos takiego mial cwiczenia razem z zolnierzami, ktorzy
          mieli niby walczyc.

          A tak a propos, wegetarianie nie jedza samych warzywek. Wiesz co to sa ziarna,
          rosliny straczkowe, soja, orzechy? Wiesz? To nie pisz bzdur, ze wegetarianie
          jada na warzywkach. Wegetarianie, a nawet weganie czy frutarianie, takze
          pracuja fizycznie i jakos nie cierpia na niedorozwoj miesni. Ba, biegaja nawet
          w maratonach. Jakos czesciej to ci odzywiajacy sie tradycyjnie, jedzacy mieso i
          nabial, skarza sie na zmeczenie i brak sil witalnych.
          --
          If it has a face, I don't want to eat it.
          • A nie widzisz dysonansu w pełnieniu służby wojskowej i nauce zabijania ludzi
            przez kogoś, kto wzdraga się przed jedzeniem zabitych zwierząt? Świadomie
            pomijam tu wegetarian "smakowych", bo wojsko to nie restauracja I kategorii, z
            kartą dań o grubości encyklopedii. Wyboru wielkiego nie ma, a jeść coś trzeba.

            --
            "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść
            lekarstwo na AIDS, będziemy przeciwko nim"
            (Ingrid Newkirk - Przewodnicząca PETA)
            • Ja osobiscie widze, tylko ze ja nie jestem od osadzania ludzi. To jego sumienie
              i to on sie rozlicza sam przed soba.
              A zreszta nie walczyl na froncie tylko pracowal w jakiejs karetce szpitalnej,
              szczegolow nie znam.
              --
              If it has a face, I don't want to eat it.
          • chihiro2 napisała:

            > Ale on byl w sluzbie cywilnej wojska!!! Na poczatku w ramach jakiegos obozu
            > integracyjnego czy czegos takiego mial cwiczenia razem z zolnierzami, ktorzy
            > mieli niby walczyc.

            A cóż to za stwór na Boga? Takich bzdur to jeszcze nie czytałem. Nie masz nawet
            podstawowych wiadomości na temat struktury i organizacji szkolenia w armiach
            NATO a powielasz bzdurne informacje wyssane z palca aby tylko sztucznie
            stworzyć sobie "argument" podtrzymujący idiotyczną tezę.

            > A tak a propos, wegetarianie nie jedza samych warzywek.

            A nauczyli w szkole znaczenia i rozróżniania czegoś takiego jak uogólnienie?
            Miałem Ci walnąć listą produktów wege?

            > jada na warzywkach. Wegetarianie, a nawet weganie czy frutarianie, takze
            > pracuja fizycznie i jakos nie cierpia na niedorozwoj miesni. Ba, biegaja
            nawet w maratonach. Jakos czesciej to ci odzywiajacy sie tradycyjnie, jedzacy
            mieso i nabial, skarza sie na zmeczenie i brak sil witalnych.

            Już Cię widzę po tygodniu na poligonie przy temperaturach minusowych, śpiącego
            2-3 godziny na dobę (o ile wogóle się śpi) Po miesiącu jesteś dobrze
            zakonserwowany trup.
            • Jestem kobieta.
              Nie znam sie na wojsku, ale wierze, ze moj kolega mowil prawde o swoich
              doswiadczeniach. Wystarczy.

              A wiesz, do wojska (takze do walki) ida wegetarianie. Sporo jest wegetarianami
              ze wzgledow religijnych w armiach roznych krajow. I nie umieraja z braku miesa.
              --
              If it has a face, I don't want to eat it.
              • chihiro2 napisała:
                > A wiesz, do wojska (takze do walki) ida wegetarianie. Sporo jest
                wegetarianami
                > ze wzgledow religijnych w armiach roznych krajow. I nie umieraja z braku
                miesa.

                Przez 20 lat żadnego nie spotkałem. Piąta kolumna czy w ukryciu? Tyle, że na
                morzu nie można wyskoczyć na przysłowiowe "frytki". Przy okazjach różnych
                ćwiczeń np. Baltops też na żadnego nie nadepnąłem - przypadek czy norma? Trochę
                czasu też spędziłem na amerykańskich uczelniach morskich i w paru bazach. Też
                cholerka chyba kanałami się Ci wegetarianie w mundurach poruszali. Ja nie
                powielam plotek (Goździkowa powiedziała), znam to z autopsji więc nie
                naginajcie nie istniejących faktów do bzdurnie postawionych tez po to aby
                udowodnić, że ziemia jest jednak płaska.

                --
                Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
                • To, ze nie spotkales, nie znaczy, ze ich nie ma. Zdarzaja sie wegetarianscy
                  zolnierze wsrod obywateli Indii, jest troche wegetarian muzulmanow, ale to sa
                  oczywiscie inne armie niz te, z ktorymi miales okazje sie zetknac.
                  --
                  If it has a face, I don't want to eat it.
                  • Papui Nowej Gwinei też armii nie znam, ale to niczego nie dowodzi. Mówimy o
                    naszym kręgu kulturowym a nie o Ewenkach, Maorysach czy Masajach.
                    --
                    Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
                    • Nie, dlaczego? Gdzie zostalo powiedziane, ze mowimy o naszym kregu kulturowym?
                      Zreszta nie uwazam, ze armia amerykanska jest mi blizsza kulturowo niz
                      indyjska. Odczucie bliskosci kulturowej jest wzgledne.
                      --
                      If it has a face, I don't want to eat it.
                      • chihiro2 napisała:

                        > Nie, dlaczego? Gdzie zostalo powiedziane, ze mowimy o naszym kregu
                        kulturowym?
                        > Zreszta nie uwazam, ze armia amerykanska jest mi blizsza kulturowo niz
                        > indyjska. Odczucie bliskosci kulturowej jest wzgledne.

                        Gdy zaczyna brakować argumentów zaczyna się czysta sofistyka. Ale to już nie ze
                        mną.
                        --
                        Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
                • 16.12.05, 01:51
                  a czy kiedykolwiek ktos ci sie przedstawil jako wegetarianin? sierzant x., lat
                  23, wege? czy o swojej diecie trzeba wszystkich informowac?
                  --
                  gipsyradio.com/portal.htm
                  • ggigus napisała:

                    > a czy kiedykolwiek ktos ci sie przedstawil jako wegetarianin? sierzant x.,
                    lat
                    > 23, wege? czy o swojej diecie trzeba wszystkich informowac?

                    Jak kulą w płot. Czy trzeba mieć wielką wyobraźnię aby zrozumieć, że w tak
                    specyficznym środowisku służby jakim jest okręt nikogo o niczym nie trzeba
                    informować bo i tak się nic nie ukryje? Żyjesz na kilkudziesięciu mietrach
                    kwadratowych, masz jedną prowianturę i jednego kucharza. Nawet jak skarpetki
                    śmierdzą to od razu wiadomo, że to Kowalski nie umył płetw a nie Nowak.
                    --
                    Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
                • Vegetarian meals, including black bean burgers, are becoming more common on U.S.
                  banita nie powielaj bzdurnych opinii
                  "Trochę
                  > czasu też spędziłem na amerykańskich uczelniach morskich i w paru bazach. Też
                  > cholerka chyba kanałami się Ci wegetarianie w mundurach poruszali. Ja nie
                  > powielam plotek (Goździkowa powiedziała), znam to z autopsji"
                  > może ci się zdawało że znasz wszystko z autopsji- ale jak widac - nie znasz:
                  Navy carrier ships. PETA staffer Hollie Kuntzman’s husband, Matt, stationed on
                  the USS Peterson, reports that vegetarian options are available aboard his ship
                  and that he hopes to see more during his long deployment. Says Matt, “Like my
                  commitment to protect and fight for our country, I have a commitment to protect
                  the animals.”
                  -
                  na amerykańskich lotniskcach sa juz racje wegetarainskie - kto nie chce jeść
                  miesa ma racje vege w tym : vege-burgery, tofu i inne przysmaki
          • chihiro2 napisała:

            > A tak a propos, wegetarianie nie jedza samych warzywek. Wiesz co to sa
            ziarna, rosliny straczkowe, soja, orzechy? Wiesz? To nie pisz bzdur, ze
            > wegetarianie jada na warzywkach.

            Ależ to TY piszesz bzdury. NASIONA to TEŻ warzywa:
            sjp.pwn.pl/haslo.php?id=65355
            Inna sprawa, że oprócz warzyw zdarza się niektórym weg*anom jeść także
            produkty pochodzenia zwierzęcego.

            > Wegetarianie, a nawet weganie czy frutarianie, takze
            > pracuja fizycznie i jakos nie cierpia na niedorozwoj miesni. Ba, biegaja
            nawet w maratonach. Jakos czesciej to ci odzywiajacy sie tradycyjnie, jedzacy
            > mieso i nabial, skarza sie na zmeczenie i brak sil witalnych.

            I następna propagandowa wege-bzdura. Robiono badania na dwóch grupach psów
            inaczej karmionych i wyszło w nich, że psy z większą ilością tłuszczu są
            SILNIEJSZE: tiny.pl/x56f

            "Wyższa zawartość tłuszczu, dochodząca do 20% suchej masy pokarmu jest lepiej
            tolerowana przez psy aktywne wysiłkowo. Psy w zaprzęgach żywione pokarmem
            zawierającym nawet 60% thtszczu wykazują lepszy potencjał mobilizacji i
            wykorzystania wolnych kwasów tłuszczowych i obniżoną zawartość lipidów we
            wszystkich frakcjach Lp w porównaniu do psów karmionych pokarmem zawierającym
            60% węglowodanów."

            Krystyna
        • kalimata napisała:

          Skoro poszedł w "kamasze" na ochotnika to ze wszystkimi
          > konsekwencjami tego czynu. Z właściwym odżywianiem się włącznie.
          > . Nie jest sam sobie niczym
          > ten palec w d... bo przez jego niedożywienie ktoś może zginąć. A tak swoją
          > drogą to już widzę górnika pod ziemią co tylko na warzywkach jedzie i nie tylko
          >...................
          kalimata nie powielaj bzdur na temat diety wegetariańskiej
          wyraźnie wierzysz w mit" mieso daje siłę"

          siłe daje trening
          a odzywianie wegetariańskie jest oczywiście jak najbardziej odpowiednie dla
          sportowców czy osób ciężko pracujących


          > górnika.
          --
          " Nadal pamiętam, gdy jako chłopiec uradowałem się z powodu zamknięcia ostatniej
          rzeźni."
          H.G. WELLS
          • > nie powielaj bzdur na temat diety wegetariańskiej

            Obywatelu, nie wypisuj bzdur, b***bak nie znosi konkurencji. :-)))


            --
            Ależ tak, b***bak, oczywiście - chamski post misia do kosza i na abuse. ;-)
            • moze fittness:>nie zrozum mnie zle, ale sa pewne okoliczniosci szczegolne, jak
              sluzba wojskowa, wojna, misja. Tam sie nie zastanawiaja czasem, co jesc-nie ma
              wyboru. Ale jedza, zeby zyc i miec sile fizyczna.
              • Brumbak nie przyjmuje żadnych argumentów psujących mu brumbaczy ogląd świata
                więc szkoda zdrowia. Jak widzisz on już się tak rozpędza, że uznaje za atak na
                swoje wybujałe ego posty, które atakiem nie są. Raczej sprostowaniem. Cóż - nie
                każdy może sobie pozwolić w dzisiejszych czasach na manię prześladowczą.)))
                --
                Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
          • Siłę również zwiększa kreatyna - zawarta w mięsie.

            Ethn Dis. 2005 Summer;15(3 Suppl 4):S4-37-8. "Creatine supplementation for
            teenagers."

            --
            “You make a mistake Brother, if you call Friday the day the Holy Child was born.
            On a day like this I want everybody to eat meat."

            St. Francis of Assisi (1182-1226)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.