Dodaj do ulubionych

kiedy dieta vege w polskim wojsku ?

IP: *.crowley.pl 09.06.04, 17:25
Dziwne ,że niby jesteśmy w NATO a standardy żywieniowe w polskiej armii
oparte sa o żywnościowe racje z armi radzieckiej
--W NATO każdy żołnierz na zyczenie otrzymuje wegetaraińskie racje żwynościowe
( przepraszam - w NATO oprócz polskiej armii)

survey taken after Operation Desert Storm revealed that armed forces members
wanted more ethnic and vegetarian options. The Department of Defense Combat
Feeding Program at the U.S. Army Soldier Systems Center developed
vegetarian “meals ready to eat” (MRE) to feed hungry soldiers. The veggie
MRE’s include such foods as pasta with vegetables in tomato sauce and black
bean-and-rice burritos.

According to Judith Aylward, a registered dietitian and a food technologist
with the Department of Defense Combat Feeding Program, “More and more
soldiers are becoming health conscious, and even those who are not
vegetarians enjoy an occasional meatless meal.”

Thanks to the vegetarian MRE’s, soldiers can enjoy tasty meals without
hurting innocent “civilians” like cows, pigs and chickens. The vegetarian
MRE’s are healthier, too. Vegetarians generally have more stamina, energy and
endurance than meat-eaters, and that’s especially important in combat.

The meals have been a huge hit with the soldiers who tested them. “Some of
the Marines who taste-tested the pasta and vegetables with tomato sauce
offering said that eating the meal was like eating at the Olive Garden,” said
Aylward. “The perception that the warfighters only want meat and potatoes no
longer holds true.”

Soldiers in Jerusalem, Britain and Canada are also reaping the benefits of
vegetarian service meals. The IDF Nutrition division in Jerusalem introduced
vegetarian battle rations after years of complaints from vegetarian soldiers.
Vegetarian service members in the Royal Army, Navy, and Air Force enjoy
meatless options such as lentils and tikka masala and spicy vegetable
rigatoni in the “operational ration packs” given to British soldiers. Eager
to meet the growing demand for vegetarian options, Canadian Forces Food
Services devoted a workshop to vegetarianism at its annual conference to
discuss food for Canadian troops. An estimated 10 to 15 percent of Canadian
Forces members choose vegetarian meals.
Vegetarian meals, including black bean burgers, are becoming more common on
U.S. Navy carrier ships. PETA staffer Hollie Kuntzman’s husband, Matt,
stationed on the USS Peterson, reports that vegetarian options are available
aboard his ship and that he hopes to see more during his long deployment.
Says Matt, “Like my commitment to protect and fight for our country, I have a
commitment to protect the animals.”



Edytor zaawansowany
  • Gość: telemasca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 17:31
    Owszem w NATO tak czyli w misjach NATO, kiedy to Polacy sa zywieni za granica.
    W Polsce a takze w innych krajach poki co jest jedno menu, wiec nie przesadzaj
    ze tylko w Polsce antypolski obrzydliwie nienawistny zlamasie.
  • Gość: bolo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.04, 22:04
    to ty jestes złamasem, smutasie ! nie nazwę cie bydlęciem bo obraziłbym
    szlachetne parzystokopytne. Zatem spadaj gumowa lalo.
  • Gość: połamana_tęcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 17:32
    a co?wybierasz się w kamasze?

    no i kamasze tyż powinni dać nieskórzane,no nie?

    ;p
  • Gość: misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.06.04, 18:04
    Gość portalu: połamana_tęcza napisał(a):

    > a co?wybierasz się w kamasze?
    >
    > no i kamasze tyż powinni dać nieskórzane,no nie?

    ...i pogonić ze 30 km po poligonie w plastiku. Niech potem jeszcze powie, że
    wegusie pachną fiołkami. ROTFL
  • 09.06.04, 18:59
    Dieta vege w wojsku. To tak jak inicjacja seksualna w klasztorach, ja sie pytam
    od kiedy wreszcie?

    Albo kiedy samochod przestanie uzywac te 'smierdzaca benzyne' a zacznie jezdzic
    na bakterie.

    Albo kiedy wegetarianie zacza wreszcie zyc po 150 lat najmniej. Kiedy wreszcie?

    Albo kiedy bezdzietna matka pwoije wreszcie blizniaczki, no kiedy wreszcie?

    Zolnierz wegetarianin... Od kiedy wreszcie pederasci beda mieli malzenstwa w
    kazdym kraju i odkiedy wreszcie beda mogli sobie rodzic dzieci, co dziweiec
    miesiecy druga strona?

    Od kiedy wegetarianie przestana umierac, z nadmiaru zdrowia oczywiscie?

    Zolnierz wegetarianinem... wiesz nie przypominam sobie jak to bylo w armii USA
    ale jak sie ktos uparl to mogl zrec trawe, kore i jelenie kupki znalezione po
    drodze. A poki co, to niech wegetarianie wreszcie przestana wyzerac mi maslo bo
    to jest produkt krowski i niech sie naucza jesc margaryne bo to dla nich
    zdrowiej...Najlepiej te z czerwonym serduszkiem i blogoslawienstwem AMA. Moze
    byc rowniez poblogoslawione przez rabiego po skasowaniu szmalu.
  • Gość: bolo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.04, 22:06
    najbardziej kasuja księża katoliccy. Pa.
  • Gość: are IP: *.clubnet.pl 09.06.04, 22:09
    > Albo kiedy wegetarianie zacza wreszcie zyc po 150 lat najmniej. Kiedy
    > wreszcie?

    chyba masz problemy z czytaniem. bylo tu pelno watkow o Hunzach.

  • 09.06.04, 23:59
    To jest inaczej: przyjaciolom zyczy sie 100 lat, nie? A wrogom 150. I nie
    zmieniaj tematu: wojsko wegetarianskie! Takich jaj jak zyje jeszcze nie
    slyszalem. Wiesz jakie to jest zarcie wegetarianskie w wojsku: jak sobie
    nalejesz wody do torebki z proszkiem ktory robi za grzejnik i podgrzejesz na
    tyle lazagna albo tortellini w socie pomodorowym zeby ci przeszedl glod na pare
    godzin. Dwie takie racje MRE i w zyciu nie podejdziesz to czegos takiego chyba
    ze wiesz wiecej o fotosyntezie niz ja. Jak lezysz w okopie i jest zimno, to
    marzysz o kawalku szynki polanej sosem miesnym i porcji ziemniakow. Albo
    przynajmniej o kotlecie mielonym. Na sto paczek jedzenia MRE nigdy nie
    zapomnisz tych kilka z miesem. Nie ma obawy, wojsko wmusi w zolnierza porcje
    wegetarianskich kluchow.
  • Gość: slawek IP: 62.233.230.* 10.06.04, 00:55
    Gość portalu: are napisał(a):

    > > Albo kiedy wegetarianie zacza wreszcie zyc po 150 lat najmniej. Kiedy
    > > wreszcie?
    >
    > chyba masz problemy z czytaniem. bylo tu pelno watkow o Hunzach.
    >


    ale sam mówiłeś ze okazjonalnie jedzą mięsko ;)


    Slawek
  • 05.07.04, 17:54
    w krajach cywilizowanych - nie w Polsce
    gdzie jak widzicie włazi od razu chamstwo i wydziwia

    w świecie cywilizowanym wegetarianizm jest normą- to normalna zdrowa dieta i
    NIKT sie temu nie dziwi( może oprócz garstki szajbusów bo takich wszedzie się
    znajdzie)

    -- wosjko stety czy nie istnieje
    także w Polsce wielu ludzi do niego trafia
    z powołania lub przymusu
    takiego czy innego

    dlaczego w Polskiej armii
    nie ma posiłków wegetariańskich do wyboru ??
    nie ma racjonalnej odpowiedzi
  • 14.12.05, 22:29
    brumbak napisał:

    [...]
    > kiedy w wojsku polskim ?
    Ja to byłbym za tym, coby najpierw na dobrą broń i wyposażenie było, a później, jak już będa się nudzić to niech z dietami eksperymentują :)))
    Ale zważywszy nakłady budżetowe na wojsko to śmiało można powiedzieć, że w tym tempie dietą wegetariańską w polskiej armi zajmą się za jakieś...
    no bez kozery powiem...
    "pińcet lat"...


    --
    Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdają się mieć wpływ na wszystko, co owe szczęście daje.
  • 15.12.05, 08:15
    Wybierasz się do wojska, b***bak? Słusznie. Nie lubisz ludzi, a tam nauczysz
    się ich zabijać. Po to jest właśnie wojsko. Ma uczyć zabijania ludzi na rozkaz.
    Ludzi, nie zwierząt. To świetne miejsce dla takiego wegetarianina, jak Ty,
    prawda? No, to koniecznie trzeba zadbać o posiłek wegetariański.

    --
    "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść
    lekarstwo na AIDS, będziemy przeciwko nim"
    (Ingrid Newkirk - Przewodnicząca PETA)
  • 15.12.05, 08:26
    misiu-1 napisał:

    > Wybierasz się do wojska, b***bak? Słusznie. Nie lubisz ludzi, a tam nauczysz
    > się ich zabijać. Po to jest właśnie wojsko. Ma uczyć zabijania ludzi na
    rozkaz.Ludzi, nie zwierząt. To świetne miejsce dla takiego wegetarianina, jak
    Ty, prawda? --
    .........
    chamski obraźliwy post

    obraża także wojsko
    taki prymityw jak misiu nie wie że w cywilizowanych, demokratycznych krajach
    wojsko słuzy do obrony granic ojczyzny i ochrony ludnosci składającej sie z...
    ludzi
    "
  • 15.12.05, 11:18
    brumbak napisał:

    > w cywilizowanych, demokratycznych krajach wojsko słuzy do obrony granic
    > ojczyzny i ochrony ludnosci składającej sie z... ludzi

    Taaaak. Czołgi, działa, rakiety i karabiny służą do zabawy na poligonie. Do
    Iraku pojechaliśmy bronić granic ojczyzny, a rzeźnicy w zakładach mięsnych
    służą do ochrony ludności przed głodem. :-)


    --
    "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść
    lekarstwo na AIDS, będziemy przeciwko nim"
    (Ingrid Newkirk - Przewodnicząca PETA)
  • 15.12.05, 14:24
    Brumbaczku, jak dziala Beretta? Mianowicie w Bereccie siedzi naboj, w tym naboju wybucha taki proszek i z przodu Beretty przez rurke wylatuje kawalek olowiu. Ten kawalek olowiu leci w powietrzu, robi dziure w glowie, z mozgu bigos a czlowiek (nawet wegetarianin) nie moze miec zamiast mozgu bigosu. Cale gadanie o granicach i ochronie mozna o kant dupy obic, bron jest po to zeby zabijac, a zolnerz to ktos kto ma sprawnie sie ta bronia poslugiwac.
  • 15.12.05, 12:16
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 15.12.05, 12:26
    Przez ponad dwadzieścia lat swojej służby na morzu nie spotkałem się z takim
    problemem. Może dlatego, że jak Ci tylną część ciała przewieje zimą i zmrozi
    lodem to wegetarianizm w wojsku przeradza się w dbałość o własny, wyziębiony
    tyłek, czego i Tobie życzę.
    --
    Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
  • 15.12.05, 21:31
    Dlaczego tak was dziwi wegetarianizm w wojsku? Czemu wegetarianie mieliby jesc
    tam mieso?
    Moj kolega, Niemiec, byl w wojsku niemieckim pare lat temu. Jest
    wegetarianinem, poprosil o diete wegetarianska. Najpierw mu ja zapewnili, potem
    zmienil sie "szef" jego "grupy" (wybaczcie slownictwo, ale nie mam pojecia o
    wojsku i jak sie tam wlasciwi ludzie i te wlasnie grupy nazywaja) i zlosliwie
    stwierdzil, ze wegetarianizm w wojsku to jakies fanaberie. Zarzadzil, ze jak
    kolega jest wegetarianinem, to bedzie dostawal po jednym jablku na kazdy
    posilek. I tak dostwal, musial jesc tylko to, a po kilku dniach takiej diety i
    wyczerpujacych cwiczeniach polowych zemdlal. Znalazl sie w szpitalu, gdzie
    lekarz slyszac o diecie "jablkowej" doniosl to dowodcy. I w tej chwili ten
    zlosliwiec nie szanujacy wegetarian siedzi w wiezieniu za celowe przyczynianie
    sie do pogorszenia stanu zdrowia mojego kolegi i nie szanowanie jego prawa do
    utrzymania zdrowia i sprawnosci fizycznej i umyslowej.
    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • 15.12.05, 21:46
    W odróżnieniu od Polski nabór do Sił Zbrojnych Niemiec nie odbywa się na
    zasadzie poboru. Skoro poszedł w "kamasze" na ochotnika to ze wszystkimi
    konsekwencjami tego czynu. Z właściwym odżywianiem się włącznie. Dlaczego? Aby
    na polu walki jego towarzysze mogli na nim polegać. Nie jest sam sobie niczym
    ten palec w d... bo przez jego niedożywienie ktoś może zginąć. A tak swoją
    drogą to już widzę górnika pod ziemią co tylko na warzywkach jedzie i nie tylko
    górnika.
  • 15.12.05, 21:56
    Ale on byl w sluzbie cywilnej wojska!!! Na poczatku w ramach jakiegos obozu
    integracyjnego czy czegos takiego mial cwiczenia razem z zolnierzami, ktorzy
    mieli niby walczyc.

    A tak a propos, wegetarianie nie jedza samych warzywek. Wiesz co to sa ziarna,
    rosliny straczkowe, soja, orzechy? Wiesz? To nie pisz bzdur, ze wegetarianie
    jada na warzywkach. Wegetarianie, a nawet weganie czy frutarianie, takze
    pracuja fizycznie i jakos nie cierpia na niedorozwoj miesni. Ba, biegaja nawet
    w maratonach. Jakos czesciej to ci odzywiajacy sie tradycyjnie, jedzacy mieso i
    nabial, skarza sie na zmeczenie i brak sil witalnych.
    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • 15.12.05, 22:12
    A nie widzisz dysonansu w pełnieniu służby wojskowej i nauce zabijania ludzi
    przez kogoś, kto wzdraga się przed jedzeniem zabitych zwierząt? Świadomie
    pomijam tu wegetarian "smakowych", bo wojsko to nie restauracja I kategorii, z
    kartą dań o grubości encyklopedii. Wyboru wielkiego nie ma, a jeść coś trzeba.

    --
    "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść
    lekarstwo na AIDS, będziemy przeciwko nim"
    (Ingrid Newkirk - Przewodnicząca PETA)
  • 15.12.05, 22:17
    Ja osobiscie widze, tylko ze ja nie jestem od osadzania ludzi. To jego sumienie
    i to on sie rozlicza sam przed soba.
    A zreszta nie walczyl na froncie tylko pracowal w jakiejs karetce szpitalnej,
    szczegolow nie znam.
    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • 15.12.05, 22:39
    chihiro2 napisała:

    > Ale on byl w sluzbie cywilnej wojska!!! Na poczatku w ramach jakiegos obozu
    > integracyjnego czy czegos takiego mial cwiczenia razem z zolnierzami, ktorzy
    > mieli niby walczyc.

    A cóż to za stwór na Boga? Takich bzdur to jeszcze nie czytałem. Nie masz nawet
    podstawowych wiadomości na temat struktury i organizacji szkolenia w armiach
    NATO a powielasz bzdurne informacje wyssane z palca aby tylko sztucznie
    stworzyć sobie "argument" podtrzymujący idiotyczną tezę.

    > A tak a propos, wegetarianie nie jedza samych warzywek.

    A nauczyli w szkole znaczenia i rozróżniania czegoś takiego jak uogólnienie?
    Miałem Ci walnąć listą produktów wege?

    > jada na warzywkach. Wegetarianie, a nawet weganie czy frutarianie, takze
    > pracuja fizycznie i jakos nie cierpia na niedorozwoj miesni. Ba, biegaja
    nawet w maratonach. Jakos czesciej to ci odzywiajacy sie tradycyjnie, jedzacy
    mieso i nabial, skarza sie na zmeczenie i brak sil witalnych.

    Już Cię widzę po tygodniu na poligonie przy temperaturach minusowych, śpiącego
    2-3 godziny na dobę (o ile wogóle się śpi) Po miesiącu jesteś dobrze
    zakonserwowany trup.
  • 15.12.05, 22:45
    Jestem kobieta.
    Nie znam sie na wojsku, ale wierze, ze moj kolega mowil prawde o swoich
    doswiadczeniach. Wystarczy.

    A wiesz, do wojska (takze do walki) ida wegetarianie. Sporo jest wegetarianami
    ze wzgledow religijnych w armiach roznych krajow. I nie umieraja z braku miesa.
    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • 15.12.05, 23:30
    chihiro2 napisała:
    > A wiesz, do wojska (takze do walki) ida wegetarianie. Sporo jest
    wegetarianami
    > ze wzgledow religijnych w armiach roznych krajow. I nie umieraja z braku
    miesa.

    Przez 20 lat żadnego nie spotkałem. Piąta kolumna czy w ukryciu? Tyle, że na
    morzu nie można wyskoczyć na przysłowiowe "frytki". Przy okazjach różnych
    ćwiczeń np. Baltops też na żadnego nie nadepnąłem - przypadek czy norma? Trochę
    czasu też spędziłem na amerykańskich uczelniach morskich i w paru bazach. Też
    cholerka chyba kanałami się Ci wegetarianie w mundurach poruszali. Ja nie
    powielam plotek (Goździkowa powiedziała), znam to z autopsji więc nie
    naginajcie nie istniejących faktów do bzdurnie postawionych tez po to aby
    udowodnić, że ziemia jest jednak płaska.

    --
    Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
  • 15.12.05, 23:36
    To, ze nie spotkales, nie znaczy, ze ich nie ma. Zdarzaja sie wegetarianscy
    zolnierze wsrod obywateli Indii, jest troche wegetarian muzulmanow, ale to sa
    oczywiscie inne armie niz te, z ktorymi miales okazje sie zetknac.
    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • 16.12.05, 00:49
    Papui Nowej Gwinei też armii nie znam, ale to niczego nie dowodzi. Mówimy o
    naszym kręgu kulturowym a nie o Ewenkach, Maorysach czy Masajach.
    --
    Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
  • 16.12.05, 01:01
    Nie, dlaczego? Gdzie zostalo powiedziane, ze mowimy o naszym kregu kulturowym?
    Zreszta nie uwazam, ze armia amerykanska jest mi blizsza kulturowo niz
    indyjska. Odczucie bliskosci kulturowej jest wzgledne.
    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • 16.12.05, 01:41
    chihiro2 napisała:

    > Nie, dlaczego? Gdzie zostalo powiedziane, ze mowimy o naszym kregu
    kulturowym?
    > Zreszta nie uwazam, ze armia amerykanska jest mi blizsza kulturowo niz
    > indyjska. Odczucie bliskosci kulturowej jest wzgledne.

    Gdy zaczyna brakować argumentów zaczyna się czysta sofistyka. Ale to już nie ze
    mną.
    --
    Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
  • 16.12.05, 01:51
    a czy kiedykolwiek ktos ci sie przedstawil jako wegetarianin? sierzant x., lat
    23, wege? czy o swojej diecie trzeba wszystkich informowac?
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • 16.12.05, 05:08
    ggigus napisała:

    > a czy kiedykolwiek ktos ci sie przedstawil jako wegetarianin? sierzant x.,
    lat
    > 23, wege? czy o swojej diecie trzeba wszystkich informowac?

    Jak kulą w płot. Czy trzeba mieć wielką wyobraźnię aby zrozumieć, że w tak
    specyficznym środowisku służby jakim jest okręt nikogo o niczym nie trzeba
    informować bo i tak się nic nie ukryje? Żyjesz na kilkudziesięciu mietrach
    kwadratowych, masz jedną prowianturę i jednego kucharza. Nawet jak skarpetki
    śmierdzą to od razu wiadomo, że to Kowalski nie umył płetw a nie Nowak.
    --
    Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
  • 16.12.05, 22:41
    Studiowalam na kierunku z mala iloscia studentwo i mieszkalam trzy lata w
    akademiku z kolezankami. Zarowno moje wspolstudentki, jak i wspollokatorki byly
    zdziwione, jak sie - po latach! - okazalo, ze nie jem miesa.
    A to byla ciasna przestrzen zyciowa.


    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • 16.12.05, 23:33
    Nadal nie wiesz o czym mówisz. Miałyście wspólnego kucharza, jedną mesę,
    prowianturę, to samo zaopatrzenie dla wszystkich? Szłyście na 2-3 miesiące w
    morze? Gdybym miał takie pojecie o swoich podwładnych jak Twoje "koleżanki" o
    Tobie... Szkoda gadać. Nie wysilaj się już bo i tak kończę tę nierówną walkę z
    cieniem.
    --
    Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
  • 16.12.05, 23:41
    przyzwyczajony do wydawania rozkazow, drogi banito, zwracam ci uwage, ze moze
    tak sie koncentrujesz na rozkazach, ze nie slyszysz tego, co mowia inni?
    kolezanek nie musisz mi gratulowac. Tyle ze razem jadlysmy, gotowalysmy i
    kupowalysmy. I gadalysmy przy tym tez, nikt nie rozkazywal. Chociaz nie weim,
    czy pojmiesz takieu klady miedzyludzkie
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • 17.12.05, 00:24

    --
    Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
  • 17.12.05, 00:35
    Kiedy brakuje im argumentów i zaczynają się wpieniać to lecą takie właśnie
    tekściory. Zresztą argumentacja tej kobiety zabłądziła już dawno w labiryntach
    umysłu. Nie dojdziesz do sedna choćbyś chciał. Widocznie 3 lata w akademiku
    przytępiają trochę logikę.
  • 16.12.05, 10:34
    Vegetarian meals, including black bean burgers, are becoming more common on U.S.
    banita nie powielaj bzdurnych opinii
    "Trochę
    > czasu też spędziłem na amerykańskich uczelniach morskich i w paru bazach. Też
    > cholerka chyba kanałami się Ci wegetarianie w mundurach poruszali. Ja nie
    > powielam plotek (Goździkowa powiedziała), znam to z autopsji"
    > może ci się zdawało że znasz wszystko z autopsji- ale jak widac - nie znasz:
    Navy carrier ships. PETA staffer Hollie Kuntzman’s husband, Matt, stationed on
    the USS Peterson, reports that vegetarian options are available aboard his ship
    and that he hopes to see more during his long deployment. Says Matt, “Like my
    commitment to protect and fight for our country, I have a commitment to protect
    the animals.”
    -
    na amerykańskich lotniskcach sa juz racje wegetarainskie - kto nie chce jeść
    miesa ma racje vege w tym : vege-burgery, tofu i inne przysmaki
  • 16.12.05, 14:08
    chihiro2 napisała:

    > A tak a propos, wegetarianie nie jedza samych warzywek. Wiesz co to sa
    ziarna, rosliny straczkowe, soja, orzechy? Wiesz? To nie pisz bzdur, ze
    > wegetarianie jada na warzywkach.

    Ależ to TY piszesz bzdury. NASIONA to TEŻ warzywa:
    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=65355
    Inna sprawa, że oprócz warzyw zdarza się niektórym weg*anom jeść także
    produkty pochodzenia zwierzęcego.

    > Wegetarianie, a nawet weganie czy frutarianie, takze
    > pracuja fizycznie i jakos nie cierpia na niedorozwoj miesni. Ba, biegaja
    nawet w maratonach. Jakos czesciej to ci odzywiajacy sie tradycyjnie, jedzacy
    > mieso i nabial, skarza sie na zmeczenie i brak sil witalnych.

    I następna propagandowa wege-bzdura. Robiono badania na dwóch grupach psów
    inaczej karmionych i wyszło w nich, że psy z większą ilością tłuszczu są
    SILNIEJSZE: tiny.pl/x56f

    "Wyższa zawartość tłuszczu, dochodząca do 20% suchej masy pokarmu jest lepiej
    tolerowana przez psy aktywne wysiłkowo. Psy w zaprzęgach żywione pokarmem
    zawierającym nawet 60% thtszczu wykazują lepszy potencjał mobilizacji i
    wykorzystania wolnych kwasów tłuszczowych i obniżoną zawartość lipidów we
    wszystkich frakcjach Lp w porównaniu do psów karmionych pokarmem zawierającym
    60% węglowodanów."

    Krystyna
  • 16.12.05, 14:26
    Ale ludzie to nie psy!!! Dlaczego podajesz wyniki badan dla psow?! Rozmawiamy
    tu o LUDZIACH!!!!! Pewnie, ze psy potrzebuja inaczej zbilansowanej diety, to
    nie jest rewelacja.

    --
    If it has a face, I don't want to eat it.
  • 15.12.05, 22:07
    kalimata napisała:

    Skoro poszedł w "kamasze" na ochotnika to ze wszystkimi
    > konsekwencjami tego czynu. Z właściwym odżywianiem się włącznie.
    > . Nie jest sam sobie niczym
    > ten palec w d... bo przez jego niedożywienie ktoś może zginąć. A tak swoją
    > drogą to już widzę górnika pod ziemią co tylko na warzywkach jedzie i nie tylko
    >...................
    kalimata nie powielaj bzdur na temat diety wegetariańskiej
    wyraźnie wierzysz w mit" mieso daje siłę"

    siłe daje trening
    a odzywianie wegetariańskie jest oczywiście jak najbardziej odpowiednie dla
    sportowców czy osób ciężko pracujących


    > górnika.
    --
    " Nadal pamiętam, gdy jako chłopiec uradowałem się z powodu zamknięcia ostatniej
    rzeźni."
    H.G. WELLS
  • 15.12.05, 22:24
    > nie powielaj bzdur na temat diety wegetariańskiej

    Obywatelu, nie wypisuj bzdur, b***bak nie znosi konkurencji. :-)))


    --
    Ależ tak, b***bak, oczywiście - chamski post misia do kosza i na abuse. ;-)
  • 16.12.05, 12:17
    moze fittness:>nie zrozum mnie zle, ale sa pewne okoliczniosci szczegolne, jak
    sluzba wojskowa, wojna, misja. Tam sie nie zastanawiaja czasem, co jesc-nie ma
    wyboru. Ale jedza, zeby zyc i miec sile fizyczna.
  • 16.12.05, 14:00
    Brumbak nie przyjmuje żadnych argumentów psujących mu brumbaczy ogląd świata
    więc szkoda zdrowia. Jak widzisz on już się tak rozpędza, że uznaje za atak na
    swoje wybujałe ego posty, które atakiem nie są. Raczej sprostowaniem. Cóż - nie
    każdy może sobie pozwolić w dzisiejszych czasach na manię prześladowczą.)))
    --
    Nie lubię zasad, wolę przesądy. (Oscar Wilde)
  • 16.12.05, 16:02
    Siłę również zwiększa kreatyna - zawarta w mięsie.

    Ethn Dis. 2005 Summer;15(3 Suppl 4):S4-37-8. "Creatine supplementation for
    teenagers."

    --
    “You make a mistake Brother, if you call Friday the day the Holy Child was born.
    On a day like this I want everybody to eat meat."

    St. Francis of Assisi (1182-1226)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.