Dodaj do ulubionych

Nie dałam rady na diecie wege

20.08.13, 19:44
Byłam pełna zapału, dobrych chęci, z pełnym przekonaniem chciałam zostać wege. Było ciężko, bo lubię mięso i ryby, ale odmawiałam ich sobie. Problemem było co innego. Zwiększyłam ilość zdrowych produktów, chciałam sensownie zastąpić mięso, by nie mieć niedoborów itd. Zaczęłąm jeść więcej pełnoziarnistych produktów i więcej roślin strączkowych plus sporo warzyw. Automatycznie zjadałam tym samym więcej węglowodanów. Niestety w rezultacie mój brzuch był zawsze jak balon, pojawiły się śmierdzące gazy. Żadne zioła nie pomagały, dodawałam je do potraw. A najgorsze jest to, że czuję, że przytyłam. Czuję się taka ociężała.
Na razie dałam sobie spokój z wegetarianizmem. Muszę to jeszcze przemyśleć.
Jakie macie dla mnie ewentualnie rady? Jak wy sobie radzicie z problemem wzdęć, gazów i tycia związanego z dużą ilością węglowodanów w diecie?
Kiedyś byłam na diecie odchudzającej, łatwo schudłam ograniczając wegle. Jadłam mięso, jajka i warzywa, a węgli tylko trochę. Może to znak, że dieta wege nie jest dla mnie odpowiednia?
Edytor zaawansowany
  • znana.jako.ggigus 20.08.13, 21:37
    czy jadłabyś więcej mięsa, czy jeszcze więcej warzyw i węglowodanów, też byś przytyła.
    Może za bardzo się zastanawiałaś, jak zastąpić niedobory i jadłaś za dużo? końcu strączkowych też nie można aż tak wiele zjeść.
    Ciężko mi coś poradzić, bo ja nie zastanawiam się nad niedoborami. Jem, na co mam ochotę i jak mnie najdzie na soczewicę, to jem soczewicę. Ale dwa dni zupy i po kłopocie.
    To pisanie o niedoborach to nie moja bajka, przyznam.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kiepskojest 20.08.13, 21:59
    To możliwe. Na samych weglach ciągle czulam się glodna. A gdy zjem porcję mięsa, to jednak czuję się syta dość szybko i na długo.
  • znana.jako.ggigus 20.08.13, 23:27
    glod to poziom cukru we krwi i mozna go zmienic miesem/slodyczami/warzywami itepe.
    Moja kolezanka swego czasu switne schudla jedzac przede wszystkich slodycze. Nie zjesz ich za duzo, kiedy jestes glodna, zaraz czujesz sie syta.
    Sa ludzie ktorzy wierza w niedobory i w to, ze tylko jedzac miesa mozna byc sytym. Kazdemu wg potrzeb i mozliwosci, jak mawial Lenin.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • obrotowy 19.10.19, 20:41
    kiepskojest napisała:
    A gdy zjem porcję mięsa, to jednak czuję się syta dość szybko i na długo.


    a gdy te porcja popije 100-tka wodki...

    - to czuje sie do tego jeszcze zadowolony :)
  • misiu_jeden 21.08.13, 08:18
    kiepskojest napisała:

    > Może to znak, że dieta wege nie jest dla mnie odpowiednia?

    Zapewne masz rację :(((

  • maja-3 21.08.13, 22:05
    Jestem vege od kilkunastu lat, uważam że ta dieta jest dla każdego :-) :-) No, w każdy razie dla mnie :-) Ale oczywiście, to kwestia wyboru, to jasne.
    Słuchaj, możesz jeszcze spróbować zjadać oddzielnie białka i węglowodany (np. soczewica plus kalafior na obiad, ryż czy makaron na kolację, kanapki z chleba razowego- śniadanie). Możesz też sprawdzić po których strączkowych masz wzdęcia, czy czujesz się gorzej.
    Zrobisz jak będziesz uważała, ale gorąco Cię zachęcam do diety vege! :-)
  • mvszka 19.01.14, 08:58
    przy diecie bezmięsnej tą ideę o rozdzielania węgli i białek to lepiej sobie odpuścić, białko roślinne bowiem lepiej się wchłania razem z węglowodanami ( już nie mówiąc o tym, że większość strączkowych to naturalne polączenie węgli i białek) co innego mięso - to na pewno łatwiej i lepiej trawić w towarzystwie warzyw i owoców
    --
    dziwię się ludziom, którzy się dziwią
  • yogisia 22.08.13, 15:31
    A jak długo to trwało? Ja mam takie doświadczenie: przeszłam dość gwałtownie z diety tradycyjnej na weganizm i przez pierwszy miesiąc -dwa miałam opisane przez Ciebie dolegliwości, utyłam też dwa czy trzy kilo. Potem dolegliwości ustąpiły, waga wróciła do stanu poprzedniego i jest ok. Wyglądało jakby organizm się przyzwyczaił.
  • maja-3 22.08.13, 19:07
    Ja od początku przechodząc na vege czułam się bardzo dobrze, miałam wrażenie, że wyostrzył mi się smak i powonienie. Ale może byc tak, że te wzdęcia to taka reakcja organizmu. Nie wszyscy jednakowo się przestawiają. Osobne jedzenie białek i węglowodanów (przez jakiś czas) mogłoby Ci pomóc, ja wspomniałam wcześniej. Na pewno nie można rezygnować z weglowodanów.
  • dagis.1 26.08.13, 08:31
    Tez wydaje mi sie, ze czas Jest ważnym aspektami. Jeśli przez ileś tam lat swojego życia jadlas mięso i nagle je wykluczasz to raz musisz dać organizmowi sie przestawiać dwa musisz poukładać sobie na nowo sprawy jedzenia. Nauczyć sie jeść Wege. Czasem to trochę trwa.
    --
    
    ELIZA
  • jan.kran 27.12.13, 11:07
    Ja nie miałam problemów przechodząc na diete wege ale robiłam to stopniowo.
    Już bedąc wege , rok temu , zmieniłam sposób życia bo mam sporą nadwagę.
    Zredukowałam węglowodany. Jem minimalnie chleb, pastę i produkty mączne typu ulubione knedle i pierogi.
    Ryż dwa - trzy razy w tygodniu. Najczęsciej jem jajka, tofu z warzywami , warzywa
    zapiekane , nadziewane. Mało alkoholu , minimalnie słodycze .
    Herbata , kawa bez cukru , w zasadzie piję tylko wodę , żadnych napojów typu cola. Masło śladowo. Oliwa z oliwek często.
    Jem pięć razy dziennie , małe porcje , nie jestem głodna ale też nie najadam się do oporu.
    Rok temu zaczęłam ćwiczyć , staram się dwa razy w tygodniu , intesnsywne zajecia grupowe.
    Czuję sie świetnie , połączenie aktywności fizycznej plus jedzenie z głową mi pasuje.
    Chudnę bardzo powoli ale sprawność fizyczna i samopoczucie o wiele lepsze niż rok temu.
    Poza tym mam podobne wrażenie jak Maja że mam lepszy smak i węch od kiedy jestem wege. Jedzenie bardziej mi smakuje , jem też bardzo różnorodnie.
    Nie wyobrażam sobie że mogłabym jeść mięso i mi nie brakuje tego elementu w menu .
    Jak dotąd mam bdb wyniki krwi i zero niedoborów.
    Nie używam żadnych suplementow , jedynie czasem magnez kiedy mam zakwasy po treningu.
  • jan.kran 27.12.13, 11:19
    Zajrzałam do linka podanego powyżej. Uważam że pomysł zaczęcia od dwóch posiłków wege tygodniowo jest sensowny.
    Ja też stopniowo zaczęłam ćwiczyć , ograniczać alkohol i papierosy , węgle , zwiększać ilośc posiłków.
    Bywa że dwa kroki do przodu a jeden w tył lub odwrotnie ale najważniejsze to się nie
    poddawać !!!
  • maja-3 27.12.13, 12:59
    Stopniowe przechodzenie na dietę vege to dobry pomysł. Każde, świadome ograniczanie spożywania mięsa przynosi pożytek. Indywidualny i globalny :-)
  • misiu-1 29.12.13, 10:49
    maja-3 napisała:

    > Stopniowe przechodzenie na dietę vege to dobry pomysł. Każde, świadome ogranicz
    > anie spożywania mięsa przynosi pożytek. Indywidualny i globalny :-)

    Globalnego nie przynosi, bo dla ludzkości nic dobrego z wegetarianizmu jej części nie wynika. A indywidualny - jak najbardziej. Producentom żywności dla wegetarian. :)

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • jan.kran 29.12.13, 12:55
    Als za to producenci produktów mięsnych tracą:PPPP
  • slawekopty 30.12.13, 21:21
    jan.kran napisała:

    > Als za to producenci produktów mięsnych tracą:PPPP

    O ile zdarza(ło) mnie się kupować jakiejsiek potrawy stricte vege, to po przeczytaniu takiego wpisu, sugerującego że pewna część vegetarian?? może podchodzić do innych współobywateli w tak zawistny sposób godny największych chamów i kanalii, czyli osób o zdegenerowanym człowieczeństwie, już nigdy ja i moja rodzina nawet nie spojrzymy na takie produkty żeby broń boże nie napędzać popytu. Może jak więcej osób będzie robiło podobnie to ta "zadrowa żywność" zdrożeje do takiego poziomu że wywietrzeje z tych "wypełnionych sieczką" głów.

    Slawek
  • jan.kran 31.12.13, 00:14
    Mój wpis był z przymróżeniem oka:)
  • slawekopty 31.12.13, 05:30
    A mój z wytkniętym językiem.

    Slawek
  • jan.kran 31.12.13, 10:05
    To się dogadaliśmy :)
  • slawekopty 31.12.13, 15:12
    jan.kran napisała:

    > To się dogadaliśmy :)

    Najwyraźniej ;)

    Szczęśliwego Nowego Roku !!!


    Slawek
  • jan.kran 31.12.13, 20:09
    Wzajemnie !!!
  • maja-3 29.12.13, 15:59
    No, no, baaardzo ciekawe, bardzo. Traktuję to jako żart. A to zawsze jakieś urozmaicenie w dyskusji.
  • maja-3 29.12.13, 16:00
    Oczywiście odnoszę się do wypowiedzi misia-1.
  • misiu-1 29.12.13, 17:50
    maja-3 napisała:

    > No, no, baaardzo ciekawe, bardzo. Traktuję to jako żart.

    Traktuj jak chcesz. Ja pisałem poważnie. Czy bardzo ciekawe, nie wiem. Dla myślącego człowieka raczej oczywiste.

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • maja-3 29.12.13, 20:08
    ,,Dla myślącego człowieka raczej oczywiste"
    Widzisz misiu-1, podteksty jakie zawierasz w swojej odpowiedzi, to jeden z powodów dla których nie chcę podejmować rozmowy z Tobą.
  • jan.kran 30.12.13, 00:31
    Jak Misiu ma swoje zdanie to Jego problem
    Ja czasem kupuję produkty wege i może komuś nabijam kasę ale generalnie jemy to co sami własnymi rękami stworzymy.
    Czy to że jestem wege zmieni Ziemię i spowoduje że nasze otoczenie będzie lepsze nie wiem.
    Ja po prostu nie jestem w stanie jeść mięsa i ryb bo mi nie smakują.
    I nie mogę myśleć o tym co sie dzieje zanim zjem mięso lub drób z tymi stworzeniami.
    Wcale mi nie przeszkadza że ktos inny je zwłoki dopóki mnie nie zmusza do spożywania lub nie każe mi się tłumaczyć czemu jem tofu:PPPPP
  • maja-3 30.12.13, 06:38
    Mam dokładnie tak samo.
    I nie chodzi mi o to, aby ktoś miał poczucie winy z powodu kosztów wyprodukowania 1 kg mięsa, nie wspominając o etycznych. Ja mam tego świadomość. Wszystko jest kwestią wyboru i każdy ma do tego prawo.
  • jan.kran 30.12.13, 07:29
    Zgadzam sie z przedmówczyniami i dlatego nigdy nikogo nie namawiam do bycia wege.
    Jeżeli ktoś mnie pyta czemu jestem wege nie rozwodzę się na temat wegetarianizmu i nie jestem drastyczna w opisie cierpienia zwierząt oraz nie uważam że Ziemia zniknie jeżeli ludzie będą jeść mięso.
    Chcialabym żeby niektóre osoby były tak spokojne i tolerancyjne w stosunku do mnie jak ja jestem dla tych którzy jedzą mięso:)
  • misiu-1 30.12.13, 17:44
    maja-3 napisała:

    > I nie chodzi mi o to, aby ktoś miał poczucie winy z powodu kosztów wyprodukowania 1 kg
    > mięsa

    Całkiem słusznie. Bo niby dlaczego ktoś miałby mieć poczucie winy z powodu kosztów, które wszak sam poniósł, płacąc za mięso?

    > nie wspominając o etycznych

    Także słusznie. Bo nie ma sensu wspominać o sprawach nieistotnych.

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • mad.cowboy 07.01.14, 02:27
    misiu-1 napisał:
    >
    > > nie wspominając o etycznych
    >
    > Także słusznie. Bo nie ma sensu wspominać o sprawach nieistotnych.
    pysiu1333 , czmu nie spie...sz z tego forum i nie zajmiesz sie rzeczami dla siebie istotnymi?
    glupis nie jest, wiec pewnie dotarlo juz ze dla sporej czesci wegetarian aspekt etyczny jest wazny?
    uszanuj to, produkuj swoje internetowe pierdy gdzie chcesz, a z tego foruma spie...j, co ty na to pysiu?
  • misiu-1 07.01.14, 10:34
    "W niedoborze witaminy B12 ma źródło wiele zaburzeń nerwowych, umysłowych i emocjonalnych [...] zanik pamięci, paranoje, zmienne nastroje, zmiany osobowości, zachowania agresywne."
    tiny.pl/qf4h4
    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • mad.cowboy 07.01.14, 11:03
    pysiu1114 drogi, podziwiam adminow ze pozwalaja ci trolowac to forum tak dlugo w tej twojej krucjacie przeciwko polaczonym silom lewactwa-wegetarianizmu-genderu I kij wie czego jeszcze w lepetynce tam ci sie kotluje – poziom b12 mam wysmienity, natomiast sugestia abys spadal nadal aktualna
  • misiu-1 07.01.14, 12:02
    Ale reszta twojej rodziny zdrowa?

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • jan.kran 08.01.14, 19:56
    Znalazlam wegetarianskie sushi w Oslo , tofu i avocado i thai jedzenie gdzie mieso jest bez problemu zastapione tofu. Niczego mi nie brakuje ale na wszelki wypadek wybieram sie do doktora zeby mi zbadal krew cholesterol i inne ... dam znac po badaniach jaki mam status
    ...
  • maja-3 08.01.14, 22:12
    Mnie też niczego nie brakuje. Wyniki badań mam bardzo dobre. Książkowe. Tak samo samopoczucie i zdrowie. Od kilkunastu lat, odkąd jestem vege :-) :-)
  • misiu-1 30.12.13, 17:39
    maja-3 napisała:

    > Widzisz misiu-1, podteksty jakie zawierasz w swojej odpowiedzi, to jeden z powodów dla
    > których nie chcę podejmować rozmowy z Tobą.

    Przymusu nie ma.

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • seth.destructor 28.12.13, 15:24
    Strączkowe warzywa oraz produkty zbożowe nie są zdrowe dla wszystkich. Strączkowe męczą układ trawienny, a produkty zbożowe to prosta droga do tycia. Inne warzywa, jeśli nie pochodzą z własnego ogródka, są często zanieczyszczone różnymi chemikaliami przyspieszającymi ich dojrzewanie albo poprawiającymi wygląd.
    --
    Momencik, ja powiem, wtedy będziecie gwizdać. Nie pozwolę siebie przekrzyczeć - Henryka Krzywonos-Strycharska
  • dorotabog87 30.12.13, 00:47
    Również próbowałam i miałam podobne odczucia. Zrezygnowałam po miesiącu, nie dość, że wcale nie chudsza, to strasznie zmęczona, fizycznie jak i psychicznie. Przeszłam na diete low carb, ograniczając węglowodany i tłuszcze, i zdecydowanie lepiej się sprawdza na moim organizmie. Nie wspominając o walorach smakowych.
  • quelquechose 07.02.14, 11:21
    Ja mialam kilka podejsc - za ktoryms razem cos mi zaskoczylo w glowie - nie jem miesa od 18 lat. Przez 10 lat nie jadlam tez ryb, ale po jakims czasie do nich wrocilam, bo trudno mi bylo dobierac posilki. Moze zacznij wlasnie od odrzucenia samego miesa, a potem zdecyduj co z rybami? zawsze to krok do przodu :)
  • maniekpi 07.02.14, 11:34
    HIPOKRATES,znany ojciec medycyny z wyspy KOS,wiedział,że zdrowie i zdrowienie jest zależne od rodzaju żywienia-NIECH WASZE POŻYWIENIE BĘDZIE LEKARSTWEM.

    Ta zasada i prawda zostały praktycznie zagubione.
    Żywienie stało się komercją,a dla niej i zysków,szerzy się fałszywe modele żywieniowe,dietetyczne.
    Do szaleństwa doprowadzono diety odchudzające.
    W rzeczywistości ogłupiające,oszukańcze do zdobycia szybkich zysków.
    Niestety,wytyczne i programy medyczne,normy laboratoryjne narzucają lekarzom i konsumentom sterowane żywienie komercyjne;handel żywnością i produkcję nowych środków żywieniowych,wymyślonych dla pieniędzy.
    Szkodliwe żywienie,używki oraz unikanie spożywania produktów naturalnych w rozumnych ilościach i proporcjach,są głównymi przyczynami chorób w naszej cywilizacji komercyjnej i technicznej.

    Henryk Paszkiewicz

    internista i psychiatra
    specjalista medycyny ogólnej
    ur.14.01.1944r.lekarz od 1969r.
  • rosahybrid 27.07.16, 12:28
    mnie się wydaje, że przede wszystkim ważna jest motywacja. nie jem mięsa z powodów etycznych i po prostu sobie nie wyobrażam, żebym miała do niego wrócić. nie robię tego dla siebie. reszta sama przychodzi w takiej sytuacji.
  • aambiwalentny 16.11.16, 11:17
    dieta wege w ogóle nie jest odpowiednia dla nikogo!
  • maja.liz 25.11.16, 18:14
    Mnie też sie nie udało pociągnąć tej diety, chyba za mało miałam innych źródeł białka, bo włosy zaczęły mi wypadać na potęgę. Po zrobieniu badania włosa diagnoza brzmiała - za mało białka :/
  • kosmotynka 14.12.16, 09:55
    Ja nie widzę potrzeby przechodzenia na wegetariańską dietę, choć lubię bezmięsne potrawy.
  • yeschef.blog 12.06.17, 22:55
    Przez tydzień udało mi się wytrzymać😀 szukałem kreatywnych pomysłów na warzywa😉

    --
    Piorę, sprzątam i gotuję. Ostatnią z tych rzeczy robię naprawdę dobrze ;) yeschef.blog
  • hela654 16.05.19, 21:32
    Najgorzej jest zacząć i przestawić się na ten wege tryb. U Mnie początki również były trudne ale ważne żeby się nie poddawać mimo wszystko! W moim przypadku kluczowe było wykorzystanie produktów konopnych w codziennej diecie. Nasiona konopi okazały się dla Mnie cennym źródłem białka i kwasów omega 3 i 6. Dodaje je do różnych posiłków jako smaczny/naturalny dodatek. Zakupy robię regularnie w sklepie konopnym www.cannabis.sklep.pl gdzie znajdziecie wiele fajnych produktów na bazie konopi. Gorąco polecam. Kochana, nie poddawaj się tak łatwo!
    Aga
  • luna.lesna 17.05.19, 15:34
    To zazwyczaj nie jest kwestia tego, że dieta wegetariańska nie jest dla kogoś tylko tego że jest źle skomponowana. Jak komuś wysoki poziom węgli nie służy to nie będzie mu służył nawet jak będzie jadł mięso. Białko można dostarczać z różnych źródeł.
  • zwykly_facet852 01.10.19, 14:22
    Myślę, że zabrakło profesjonalnego wsparcia. Dieta wegańska wcale nie jest prosta. Polecam przeczytać:

    www.pracowniadietetyczna.com.pl/blog/dieta-wegetarianska
  • ditta12 15.10.19, 20:17
    Za dużo myślisz o zdrowiu.ja idę do sklepu,mam oczy,one wybierają to co mi się podoba,grzyby to moje mięso.Nie suplementuję.Nie jem mięsa i ryb już ponad 30 lat,nie zastanawiam się,mój organizm się dostosował.Ja rządzę a nie ....co?Porady zdrowotne specjalistów w internecie czy w gazetach?Nie chodzę do lekarzy bo nic mi nie dolega.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka