Dodaj do ulubionych

6-letnia wegetarianka

16.10.14, 16:16
Witam. Zaraz na wstepie pisze, ze nie jestem wegetarianka. Miesa jem malo, ale bardziej ze wzgledu na to, ze zdaje sobie sprawe z tego jak hodowane sa zwierzeta na uboj i czym sa karmione, niz niecheci do tegoz.
Mam jednak inny problem i prosze o pomoc. Moja 6-letnia corka postanowila nie jesc miesa. Juz od ponad dwoch miesiecy. Jednak nadal je nabial: jajka, mleko, sery ( a nie zolty, niestety) Szanuje to i nie zmuszam jej do tego. Staram sie natomiast wyprodukowac dla niej pozywne dania wegetarianskie. I tu zaczyna sie problem. O ile na obiad udaje mi sie cos wymyslic, to z kolacja i drugim sniadaniem do szkoly mam problem. Kanapki z warzywami i bialym serem juz sie jej przejadly:) Poniewaz sama nigdy nie zajmowalam sie glebiej wegetarianizmen, a i u nas w domu do tej pory nie goscily zbyt czesto substytuty miesa, nie bardzo wiem co tu wymyslic. Probowalam z serem sojowym, robilam jakies pasty do chleba i salatki, ale malej to nie smakuje. Nie wiem czy ja to zle przygotowuje, czy moze ona, nieprzyzwyczajona to tego smaku, nie moze sie przekonac? Bardzo prosilabym o rade w jaki sposob stopniowo wprowadzac do jej menu te nowe produkty zeby jej nie zniechecac? Znacie moze jakies strony z przepisami dla dzieci? Zaznaczam, ze jestem pracujaca mama dwojga dzieci ( jednej wegetarianki:) i jednej poki co miesozernej 2-latki oraz zona miesozercy, wiec musi to byc cos w miare prostego do przygotowania. Gotowanie dwoch obiadow albo wymyslnych dan dla jednej osoby…. hmmm. W kazdym razie dziekuje za jakikolwiek odzew. Pozdrawiam Magda
Edytor zaawansowany
  • znana.jako.ggigus 19.10.14, 11:51
    sery sojowe (??), ja jadam chętnie twaróg wegański i jogurt sojowy. I dodam, że po paru latach te produkty smakują coraz lepiej.
    Ser też jadam wegański, ale on nie jets z soi. Generalnie to mit z soją, weź do ręki wegeprodukty i poczytaj, co tam jest.
    Skoro robiłaś jakieś pasty nie smakowały córce, to spytaj, co córka lubi. Ja np. robię pastę fasolową: gotuję namoczoną fasolę (szczypta sody do pieczenia, dodana do wody, działa cuda. Fasola gotuje się błyskawicznie), dodaję podsmażonego pora, cebulę, namocone płatki owsiane i nasiona słoneczenika, świeży majeranek (póki jest), parę przypraw, np. ostą hot cury pastę, ubijam na masę i piekę.
    Tofu marynuję na noc z przyprawami (rozmaryn, tymianek, liść laurowy, ziele angielskie, sos sojowy) i smańę. Tak samo marynuję kotlety sojowe i smażę nast. dnia, też panierce i seitan.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • jolanina 21.10.14, 14:24
    Ja nie wiem, czy to jest dobry pomysł, żeby 6-latka nie jadła mięsa... Rozumiem, że to jej własny wybór, bezstresowe wychowanie itp. No ale to chyba nie jest dla niej dobre. A jakby powiedziała, że w ogóle nie chce jeść, to też byś się na to zgodziła? Myślę, że powinnaś jej to wyperswadować.
  • wariola78 21.10.14, 14:52
    A nie myślałaś, żeby może podejść do problemu od drugiej strony - przemycać mięso w niemięsnych potrawach? I absolutnie nie mówię o oszukiwaniu, z tego co zrozumiałam córka po prostu nie przepada za smakiem mięsa :)

    --
    Kosmetyki naturalne: www.taovital.pl
  • klinkierzg 22.10.14, 07:49
    Przemycanie mięsa to nie oszukiwanie? Mam całkiem inne zdanie w tej kwestii.
  • rama_dar2 29.10.14, 13:04
    musze przyznac, ze probowalam. O ile na poczatku sie to udawalo ( np zmiksowane miesa kurczaka w sosie, albo bardzo drobno pokrojona szynka) o tyle teraz mala doskonale rozpoznaje smak miesa. Jedyne co moge tu przemycic to zupy gotowane na wywarach miesnych. Mam wrazenie, ze tu nie chodzi o smak. Powiedziala mi, ze zwierzeta to jej przyjaciele a ona nie zjada przyjaciol. Jak ja mam tu wiec argumentowac?
  • leon.atrakcyjny 29.10.14, 15:57
    rama_dar2 napisała:

    > Powiedziala mi, ze zwierzeta to jej przyjaciele a ona nie zjada przyjaciol.

    Ma słuszność.

    --
    Dlaczego nie zacząć jednoznacznie uważać ludzkiej wrażliwości na zabijanie, jako oznaki moralnej ewolucji i wzrastania świadomości? Przestań popierać krzywdzenie, przestań jeść mięso, przejdź na weganizm :)
  • dama.czerwo 19.12.14, 12:34

    > Powiedziala mi, ze zwierzeta to jej przyjaciele a ona nie zjada przyjaciol.

    Powtórzyła słowa kogoś, kto wypowiedział je bardzo dawno temu:)
  • znana.jako.ggigus 29.10.14, 17:39

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • rama_dar2 29.10.14, 18:12
    dziekuje:) jestem z niej tez dumna:)
  • mary_margaret2 23.12.14, 22:33
    I słusznie :) Masz bardzo mądrą, wrażliwą córkę :)
    --
    Some people talk to animals. Not many listen though. That's the problem. (A.A. Milne)
  • 0zoja29 28.05.15, 15:46
    masz mądrą i wrażliwą córkę!

    jedzenie mięsa to jedzenie trupów !

    pomyśl, skład mięsa zwierzęcego jest taki sam jak ludzkiego

    mieso już po dobie ? zadczyna wydzielać jad trupi
  • kwiat_w_kratke 07.12.14, 12:04
    > Powiedziała mi, ze zwierzęta to jej przyjaciele a ona nie zjada przyjaciół. Jak ja mam tu wiec argumentować?

    Może w takim razie powinnaś zacząć od wytłumaczenia jej, co oznacza słowo "przyjaźń". Bo najwyraźniej dziecko nie ma pojęcia o znaczeniu tego słowa.
    Jeżeli dziecko uważa, że zwierzęta (jak rozumiem - wszystkie, jakie chodzą po Ziemi) są jej przyjaciółmi, to oznacza, że albo ona nie ma w ogóle żadnych przyjaciół, albo kompletnie nie rozumie, co ten wyraz oznacza.

    Oczywiście możesz karmić swoją córkę tak jak ci się podoba, to twoje dziecko i od diety wegetariańskiej na pewno nie umrze. Natomiast wtłaczanie dziecku do głowy bezsensownej ideologii jest po prostu głupie.
  • 0zoja29 28.05.15, 15:50
    a Ty wiesz co to znaczy przyjaźń ??? czy jesteś pewna, że masz przyjaciół? czy też jesteście przyjaciółmi bo czegoś tak naprawdę od siebie wzajemnie potrzebujecie ?
  • stara-a-naiwna 09.12.14, 20:22
    ja uwielbiam mięso (niestety) i mogę jeść zawsze i w zasadzie tylko (i jedynie)

    i wydaje mi się, ze jeśli będzie dostawała inne białka (rośliny strączkowe itd) to tyle co zje w zupie jej zupełnie wystarczy.
    zapytaj lekarza specjalisty (dietetyka najlepiej)
    jeśli on zaleci że powinna więcej wynegocjuj z nią że np. raz w tygodniu musi zjeść kotleta
    i tyle

    w latach '50 ludzie jedli mięso raz w tygodniu albo rzadziej - pokolenie nie wymarło, rasa ludzka (w PL) przeżyła
    moje pokolenie tez nie jadało mięsa jak teraz codziennie (obiady mączne były na porządku dziennym, nasze matki kombinowały z kartkami itd) - mam wręcz wrażenie, ze byliśmy zdrowsi.

    Zastanawiam się na ile ilości jedzonego mięsa obecnie to "dobrobyt", nagonka marketingowa a na ile faktycznie potrzeby żywieniowe (zdrowa, zbilansowana dieta).
    Chyba nikt rozsądnie Ci tutaj nie pomoże - zapytaj specjalisty ile to minimum i czym to zastąpic (na ile się da?)


    ps. ona je jajka?
  • 0zoja29 28.05.15, 15:54
    ona je jajka, sery, nabiał + białko ze strączkowych i jest ok. Wiesz, że jaj nie powinno się ograniczać nie mówię o jedzeniu kilkunastu dziennie. Ja jem po min 2 jajka dziennie, nie jem w zasadzie serów teraz od jakiegoś czasu robię sobie jogur bo mam dobre wiejskie mleko, nie jem miesa ok20 lat i jestem zdrowa :)
  • agulha 28.02.15, 11:15
    I ja mam uwierzyć, że dzisiejsze sześciolatki cytują G. B. Shawa?
    Jeśli nawet, to głupio się zachowują. Jajo od kury hodowanej w ścisku w klatkach jej nie uwiera, a ryba atlantycka jest jej przyjacielem.
    Raczej podejrzewałabym trolling niż coś innego.
    Poza tym jeżeli dziecię jest tak niewzruszone w swoich postanowieniach, to trzeba jej wytłumaczyć, że te swoje poglądy ma w pakiecie z niezbyt smacznym jedzeniem niestety (to znaczy, że matka uszanowała jej wolę, ale niestety nie jest w stanie zaoferować większej różnorodności, więc proszę jeść, co dają).
  • rama_dar2 06.03.15, 14:17
    Nie nie czytuje Shawa. Ma w domu chomika, ktorego bardzo kocha. W pojeciu 6-latka, zwierze to zwierze i trudno czasem wytlumaczyc, dlaczego jedne sie zjada a inne rozpieszcza.
    Nie rozumiem, dlaczego ciagle zarzuca mi sie trolowanie…..
    Alez moje dziecko zjada to, co ja gotuje, prosze sobie wyobrazic. Pod warunkiem, ze nie ma tam miesa. Pozatym uwazam, ze moje zmysly kognitywistyczne, mimo wieku, sa jeszcze na tyle sprawne, iz jestem w stanie nauczyc sie gotowania z zastosowaniem innych skladnikow, niz te, ktorych uzywalam dotychczas…
    Pozdrawiam
  • ara79 02.03.15, 22:43
    Zgadzam się z wątpliwościami poprzedniczki ,że pozwalanie dziecku na decydowanie w sprawach jedzenia jest niepoważne.Podobnie,jak zaszczepianie ideologii zbyt kontrowersyjnych dla dziecka i pobudzających wyobrażnię w sposób nadmierny.W tym wieku przyjmuje się bez wątpliwości większość zwyczajów domowych i do tego porządku powinna Pani wrócić, zamykając najszybciej,jak się da dalsze rozważania,bo dzieci są zdolne pogodzić w sobie pozorne sprzeczności,gdy widzą,że dorosłym to się też udaje.
  • rama_dar2 06.03.15, 14:05
    Ja mam wrazenie, ze Pani nie zrozumiala tego co napislam. Moje dziecko ODMAWIA jedzenia miesa. Smak a nawet zapach miesa powoduje u niej odruch wymiotny. Nie zaszczepiam jej zadnych ideologii, nie zmuszam do wegetarianizmu, nawet nie jestem przesadzie ekologiczna.
    Nie bardzo rozumiem, Pani zdaniem powinnam ignorowac jej niechec do miesa i sila zmuszac do jedzenia dan miesnych, poniewaz taki jest zwyczaj domowy? Ewentualnie, udawac, ze bardzo nie lubie miesa (a lubie je) a jednoczesnie je jesc, aby pokazac jej jak ja godze w sobie pozorne sprzecznosci? Dziekuje, chyba jednak sie nie zdecyduje…..
    Pozdrawiam
  • rafal_sobczak 27.01.15, 10:53
    Zgodzę się że dzieciom do zdrowia potrzebne jest białko, ale nie widzę powodu dlaczego miałaby jeść samo mięso. przecież autorka pisze że je twaróg, jogurty i jajka. Lacto-ovo wegetarianizm nie jest niczym złym i dzieci na nim żyją tylko trzeba dobrzezbilansować dietę i częściej robić badania czy aby dziecku nie brakuje jakichś mikrelementów. Samo mięso tez nie jest zdrowe. Obejżyjcie filmy i poczytajcie czym karmi się zwierzęta hodowlane i jak się je traktuje. Pozdrawiam.
  • fafkulecc 13.02.15, 15:15
    Dlatego, że białko roślinne jest znacznie gorszym białkiem, mniej wartościowym dla człowieka. Można powiedzieć, że to takie białko drugiej kategorii, pozwoli przeżyć ale szału nie będzie.
  • nchyb 13.02.15, 15:17
    na czym polega "gorszość" tego białka i na czym polega szał przy mięsnym białku?
  • x2468 08.03.15, 18:14
    Nigdy tego nie rób,bo córka utraci do Ciebie zaufanie. Nie chce jeść niech nie je. Przyjdzie czas że natura sama się o trochę mięsa upomni. Moja żona przemycała (ja nie) i się stało. Dzieci przestały jej wierzyć i nie chciały jeść jej zupy. Bardzo długo się pytały: Kto gotował? Mama czy tata ? Tata, a to zjem, Mama? nie jestem głodna(głodny)

    --
    Financial Times:
    Polska pod rządami braci Kaczyńskich była pośmiewiskiem Europy.
  • 0zoja29 28.05.15, 15:40
    nie wolno oszukiwać dziecka bo na zawsze straci zaufanie do matki
  • klinkierzg 22.10.14, 07:47
    Obawiasz się, że niejedzenie mięsa źle wpłynie na dziewczynę? Uważasz, że to bezstresowe wychowanie, że szanuje się wybór dziecka? rama_dar2 widzę bardzo odpowiedzialnie podchodzi do tej kwestii i chce zapewnić córce coś, co zastąpi mięso.
    __
    porozumienie bez przemocy
  • rama_dar2 29.10.14, 12:59
    dziekuje za odpowiedzi.
    To nie ma nic wspolnego z bezstresowym wychowaniem. Zreszta to nie ma nic wspolnego z wychowaniem. Tu chodzi o jedzenie. Nie moge corki przeciez zmusic do jedzenie miesa. Mam jej do buzi wpychac? Probowalam ja przekonac, ale wszelkie proby konczyly sie placzem albo wizyta w lazience i wymiotami. Nie bede jej na sile karmic miesem jesli tego nie chce, wiem z doswiadczenia, ze takie dzialanie przynosi dokladnie odwrotny od zamierzonego efekt.
    I nie pisze na forum wegetarianskim po to, aby dowiedziec sie jak przekonac moje dziecko do jedzenia miesa, ale po to aby dowiedziec sie jak w zdrowy i odpowiedzialny sposob je odzywiac. To chyba zrozumiale.
  • ciotka_scholastyka 16.12.14, 12:21
    > ale wszelkie pro
    > by konczyly sie placzem albo wizyta w lazience i wymiotami

    Organizm jest mądry i często sam sygnalizuje, co mu szkodzi. Moje dziecko dostawało mdłości od zapachu truskawek. Jakiś czas później okazało się, że jest na nie dość mocno uczulone.
  • agulha 28.02.15, 11:16
    Z głodu chyba jeszcze żadne dziecko nie umarło. Nie chce jeść mięsa, nie zmuszaj, ale jak marudzi przy innych pokarmach, to poczekaj, aż zgłodnieje.
  • dama.czerwo 19.12.14, 12:31
    Jolanina- dlaczego miałoby to być niezdrowe? Rozbawiłaś mnie, przyznać muszę.
  • her.ka 08.04.15, 10:45
    co za głupi pogląd....przecież dzieci wegańskie są dużo zdrowsze od tych tuczonych parówkami i chlebkiem z wędlinkami ...
    przede wszystkim jedzą dużo więcej warzyw i owoców, a wiadomo co zawiera więcej witamin i mikroelementów

    gratuluję dziewczynce i przede wszystkim mamie za to że jest otwarta i bardzo mądra
    jolanina napisał(a):

    > Ja nie wiem, czy to jest dobry pomysł, żeby 6-latka nie jadła mięsa... Rozumiem
    > , że to jej własny wybór, bezstresowe wychowanie itp. No ale to chyba nie jest
    > dla niej dobre. A jakby powiedziała, że w ogóle nie chce jeść, to też byś się n
    > a to zgodziła? Myślę, że powinnaś jej to wyperswadować.
  • misiu-1 08.04.15, 21:42
    her.ka napisał(a):

    > co za głupi pogląd....przecież dzieci wegańskie są dużo zdrowsze od tych tuczonych
    > parówkami i chlebkiem z wędlinkami ...

    Piszesz o tych, którym udało się przeżyć?
    forum.gazeta.pl/forum/w,353,27234730,28172542,Re_Wegetarianskie_Dziecko_fakty_naukowe.html
    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • 0zoja29 28.05.15, 15:39
    mieso nie jest nam niezbędne do życia, ale na pewno jest szkodliwe - mądre wrazliwe dziecko !
    Możesz robić różne pasty z soczewicy czerwonej, zielonej, fasoli, możesz robić pyszne pasztety z tych samych składników ja dodaję jeszcze jajka - takie pasztety swobodnie mogą jeść mięsożercy i jezeli się nie pochwalisz, że to wege- zjedzą z apetytem. Super kotleciki tzw falafele, z cieciorki które uwielbiają wszyscy miesozercy. Wejdz na stronki kucharską wege i tam znajdziesz mnostwo b. smacznych przepisów, a do obiadu dodasz mięsożercom smazoną rybę lub wątróbke
  • leon.atrakcyjny 29.10.14, 15:55
    rama_dar2 napisała:

    > Moja 6-letnia corka postanowila nie jesc miesa.

    To wspaniale! Jak troszeczkę dojrzeje, to przejdzie na weganizm i zrozumie dlaczego nie je się również mleka, jaj, itd.. Na razie zajrzyj tu:
    wegemaluch.pl
    --
    Dlaczego nie zacząć jednoznacznie uważać ludzkiej wrażliwości na zabijanie, jako oznaki moralnej ewolucji i wzrastania świadomości? Przestań popierać krzywdzenie, przestań jeść mięso, przejdź na weganizm :)
  • rama_dar2 29.10.14, 18:14
    dziekuje za link:) Bardzo pomocny. A co bedzie pozniej to zobaczymy.
  • martvica 29.10.14, 20:04
    Jest jeszcze wegedzieciak, podaję linka od razu do części stricte kulinarnej: wegedzieciak.pl/index.php?c=10&sid=db4bd075377dbe251a48dbbbd23df9c1

    Jeśli chodzi o pasty, to trzeba wybadać co lubi. Jeśli przez ser sojowy masz na myśli tofu, to on smakuje niczym i może wymagać mocniejszego doprawienia, czy coś :)
    BTW jeśli sama jesz mało mięsa, jak piszesz, to dlaczego masz problem z wymyśleniem bezmięsnych śniadań i kolacji? ;)



    --
    Błyskotki Martvej :)
    73/93
  • rama_dar2 30.10.14, 15:11
    Dziekuje za link:)

    > BTW jeśli sama jesz mało mięsa, jak piszesz, to dlaczego masz problem z wymyśl
    > eniem bezmięsnych śniadań i kolacji? ;)

    to jest raczej tak: dopoki nie zetknelam sie 'na wlasnej skorze' z wegetarianizmem, dla mnie zjedzenie kanapki na kolacje z szynka albo dodanie bekonu do jajecznicy albo salatka z wedlina to nie bylo tak naprawde 'jedzenie miesa':) Dopiero kotlet na talerzu albo sos z miesem - to bylo 'jedzenie miesa':) A rodzajow wedlin jest duzo:) Wiem, to brzmi naiwnie, ale jak powiedzialam, nie interesowalo mnie to wczesniej. Dania bezmiesne pojawiaja sie u mnie czesto ale sa to jakies tam pierogi, nalesniki, kopytka itp. No alez ilez mozna tych nalesnikow albo pierogow zjesc. Niezbyt to bogata i roznorodna dieta.
    Dodatkowo teraz, kiedy corka chodzi do szkoly kolacje przygotowuje tez na cieplo. W szkole albo niesmakuje albo jakis skwarek sie zaplata i z cieplego posilku nici.
    Sniadania mamy juz prawie pod kontrola:) Powoli corka przekonuje sie do platkow owsianych, roznych rodzajow kasz itp. Mozna pofantazjowac. Nie mam wiele czasu rano na smazenie i gotowanie wiec sa to zazwyczaj mieszanki w stylu muesli z roznymi dodatkami.
  • akcesoria-kuchenne 30.10.14, 11:04
    Sery przyspieszają rozwój bakterii w organiźmie, dlatego bym odradzał.
    Soja natomiast powoduje różne choroby immunologiczne np alergie - bardzo odradzam.

    Zalecałbym ostrożność. Korzystaj z produktów jak najwiecej z tych, które rosną w Polsce.
  • rama_dar2 30.10.14, 15:21
    akcesoria-kuchenne napisał(a):

    > Sery przyspieszają rozwój bakterii w organiźmie, dlatego bym odradzał.

    wszystkie? nigdy o tym nie slyszalam? Chyba tylko dojrzewajace maja cos wspolnego z bakteriami? zwykle, twarogopodobne sa produkowane przy uzyciu enzymow trawiennych lub bakterii kwasu mlekowego, a te sa uznawane za probiotyk.

    > Soja natomiast powoduje różne choroby immunologiczne np alergie - bardzo odradz
    > am.
    Z tym, niestety musze sie czesciowo zgodzic. Chociaz jako biotechnolog z wykrztalcenia wiem, ze to nie soja jako taka jest powodem wystepwania alergii. Soja, zaraz po kukurydzy, jest, ze sie tak wyraze najbardziej ' pedzona' chemicznie i genetycznie roslina na swiecie, ze wzgledu na duze zapotrzebowanie.
    >
    > Zalecałbym ostrożność. Korzystaj z produktów jak najwiecej z tych, które rosną
    > w Polsce.
    To robie juz od dawna:) Od lat kupuje produkty regionalne ew. krajowe ( jesli to tylko mozliwe:):) i uzywam tych 'sezonowych'.
    Dziekuje i pozdrawiam
  • dark_muffin 31.10.14, 12:17
    Spróbuj robic kotleciki z soczewicy, cieciorki, zielonego groszku. Eksperymentuj z przyprawami, dodawaj mieszanki indyjskie (vege masala, tandoor itp.). Gotuję wegetariańsko dla faceta, ale sama lubię czasem zjeść mięso i akurat te rzeczy bardzo mi smakują. Lubię też doprawić cynamonem, jakoś te przyprawy najbardziej pasuą mi do wege-kuchni. Mozna dodawać te same elementy, ale przyprawy totalnie zmieniaja smak.

    --
    charakterna.pl blog o rozwoju osobistym i motywacji, zapraszam :)
  • dagis.1 01.11.14, 18:47
    Hm jest taka strona do pudelka z fajnymi pomyslami na 2 sniadanie. I absolutnie nie chodzi mi tu o reklame po prostu sama ja podgladam i uwazam ze calkiem fajna.

    Sama mam 6letnia wegetarianke w domu ale ona nie je miesa od zawsze wiec jest przyzwyczajona do wegetsrianskich past.

    A masla orzwchowe? Mam na mysli takie z orzechow a nie nutelle itp. Np z oezechow cashew albo laskowych. Drobno posiekane warzywa w kanapce? Plus ziarna np sezam? Lub ziarno chia. .. oba sa bardzo wartosciowe?
    --
    
    ELIZA
  • dagis.1 01.11.14, 18:52
    dopudelka.com/
    I "matka weganka i jej dziecko" tez fajny blog
    --
    
    ELIZA
  • rama_dar2 04.11.14, 09:37
    dziekuje za link, bardzo przydatne przepisy:)
    Maslo orzeczowe ( kupne) jemy na sposob amerykanski: z tostem pelonziarnistym i konfiturami ( troche kwaskowymi bo samo maslo jest za slodkie), ale innych past orzechowych nieprobowalam. Ale to dobry pomysl, moze mniej oslodzic, co jest dobrym pomyslem bo corka nie jest specjalnym lasuchem:)
    Dziekuje za pomysl
    Pozdrawiam
  • dagis.1 04.11.14, 10:58
    Ciesze sie, ze rzucilam nowe swiatlo na sprawe ;)

    A co do past to probujcie szukac swojego smaku. Nie bojcie sie przyprawiac. Kombionowac. Tworzyć. Czasem tez warto kilka razy dac dziecku sprobowac ta sama paste zeby stwierdzilo ze jednak lubi.

    Powodzenia!

    I jeszcze jedno na koniec! Super, ze dalas jej wybrac! Nie dla kazdego to oczywiste. ...
    --
    
    ELIZA
  • x2468 08.03.15, 18:28
    Uważaj na orzechy mój syn po zjedzeniu łyżeczki farszu z orzechami wylądował w szpitalu i tam stracił przytomność, Dobrze ze odwiózł go taksówkarz z prędkością kosmiczną bo prawdopodobnie by nie przeżył.(Podróż trwała około 5 minut).

    --
    Financial Times:
    Polska pod rządami braci Kaczyńskich była pośmiewiskiem Europy.
  • fruchtfliege 28.11.14, 22:07
    skoro corka jest taką przyjaciółką zwierząt, to ja jako matka na twoim miejscu wytlumaczylabym przy okazji dziecku, co to jest hipokryzja - mięsa nie zje, ale jajka od kury skrępowanej w klatce juz tak? i mleko i sery od krów stloczonych w przemyslowych oborach, faszerowanych antybiotykami? (nie wspomne o serach produkowanych przy pomocy podpuszczki z zoladka cieląt). a skorzane buciki i torebki córeczka nosi? Jak sie mowi A, trzeba powiedziec B - niech corka przejdzie na weganizm.
  • rama_dar2 30.11.14, 18:49
    i po co ten sarkazm?

  • skyler-white 19.12.14, 12:48
    masz dużo racji, ale nie zapominaj, że to dopiero 6-letnie dziecko! Skoro już teraz ma takie podejście i świadomość, to jest duża szansa, że w przyszłości zainteresuje się weganizmem.
  • mary_margaret2 23.12.14, 22:39
    Nie rozumiem tej złośliwości. 6-latka z pewnością nie wie tego wszystkiego, dlatego Twoje uwagi są tym bardziej nie na miejscu. Nie chce jeść zwierząt, bo uważa je za swoich przyjaciół - to tylko świadczy o jej mądrości i wyjątkowej wrażliwości. Być może przejdzie kiedyś na weganizm, być może nie - będzie to tylko i wyłącznie jej wybór. I nieprawda, że "jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B", nawet ograniczenie mięsa w diecie jest ważne, jeśli ktoś nie jest w stanie z niego zrezygniwać... zawsze to mniejszy pobyt na okrucieństwo. Cegiełka do cegiełki...
    Zadziwia mnie ilość jadu w ludziach na hasło "wegetarianizm" czy "weganizm". Tak jakby to była zbrodnia. Co za świat, że zbrodnią jest empatia, miłość?
    --
    Some people talk to animals. Not many listen though. That's the problem. (A.A. Milne)
  • psychedelicjusz 11.01.15, 00:32
    Bardzo ładnie powiedziane. Szkoda że nie można dać lajka tej wypowiedzi :)
    Serdecznie pozdrawiam :)

    --
    "Z czytaniem książek jest jak z heroiną – wszyscy wiedzą, że to zajebista przygoda, ale z niewiadomych względów większość się boi" – Maria Konopnicka
  • aeromonas 29.11.14, 15:15
    Przemycanie mięsa - zdecydowanie nie. Organizm dziecka wie, co jest mu potrzebne. Jeśli dziecko je ser i jajka - to w ogóle nie masz się czym przejmować. Z serem nie przesadzaj, biały jest niespecjalnie odżywczy, a żółty bardzo tłusty. Sama lako dziecko nie znosiłam mięsa i wywalałam je cichaczem, gdzie się dało, ale wciąż je we mnie wpychano. Długo bylam bardzo chuda, słaba i chorowita. Definitywnie przestałam jeść mięso, kiedy miałam 22 lata i zaczęłam sama gotować. Nadal nie jem (już 30 lat) i jestem zdrowa. Jest mnóstwo zdrowych warzywnych potraw, które możesz dawać dziecku: pasztety z soczewicy, domowej roboty humus - to do kanapek. Na drugie śniadanie można dać dziecku warzywne sałatki z jajkiem, z serem lub bez. Można upiec bułeczki z warzywnym farszem. Jest nieskończenie wiele możliwości. Kuchnia jarska jest o wiele bogatsza, smaczniejsza, bardziej róznorodna i zdrowsza niż mięsna.
  • aquella 14.12.14, 13:32
    popieram, ja mam w domu zatwardziałego mięsożercę i problem odwrotny choć nic na siłę ale tak robię tekturową kostkę sojową ( raz w tygodniu i nie radzę dzieciom podawać częściej soi ze wzgl. na fitohormony), że dla niego to pyszne mięsko, a nie mogę się "sypnąć", że to soja. Hummus i smalec wegański też uwielbia oraz wegetariańskie samosy.
  • fafkulecc 13.02.15, 15:23
    @aeromonas
    "Kuchnia jarska jest o wiele bogatsza, smaczniejsza, bardziej róznorodna i zdrowsza niż mięsna."

    Zdajesz sobie sprawę z bezsensowności swojej wypowiedzi? pomogę ci - kuchnia mięsna to kuchnia jarska+mięsna. A po drugie wegetarianizm nie jest wcale zdrowy. Co jest w nim takiego zdrowego? Podrzuć jakieś linki do opracowań naukowych.
  • symulacrum 30.11.14, 10:23
    jestem wege prawie 30 lat

    lubię się inspirować przepisami m.in. stąd: www.jadlonomia.com/

    --
    Nawet gdyby każdy umiał latać, to i tak jedni by latali wyżej, a drudzy niżej i nie byłoby sprawiedliwie.
  • mordaruda 30.11.14, 11:08
    Zajrzyj na wegedzieciak.pl i wegemaluch.pl. Moje dzieci też nie przepadają za robionymi przeze mnie pastami i pasztetami, więc podratowuję się gotowcami, szczególnie podravka robi np. bardzo smaczny paprykarz na kaszy jaglanej.
    A do szkoły, może skoro je jogurty naturalne to musli domowo wymieszane i do tego pojemnik z jogurtem my mogła sobie sama zalać.
    A sery sojowe sobie daruj, to naprawdę nie najlepsze jedzenie dla dziecka, ewentualnie jeszcze tofu może być, ale też bez przesady.
    I generalnie nie potrzebujesz sybstytutów mięsa, trochę więcej urozmaicinych strączkowcówi orzechów i będzie dobrze. Obiadowo też bym kombinowała w kierunku typu coś jak fasola po bretońsku tylko mięso dodajesz na samym końcu, jak już córce nałozysz na talerz
  • skyler-white 19.12.14, 12:53
    Obiadowo też bym kombinowała w kierunku typu coś jak fasola po bretońsku tylko mięso dodajesz na samym końcu, jak już córce nałozysz na talerz

    To samo z leczo:)
  • moniiiiiiika 30.11.14, 20:42
    W podobnym wieku (chyba trochę wcześniej) także zostałam wegetarianką. Próby oszukiwania (babcia próbowała) odradzam - poznałam natychmiast i podejrzliwie podchodziłam do jedzenia, z czego wynikały dziwne sytuacje, np. wiwisekcja obiadu zaserwowanego mi u sąsiadki :). Poza tym, jak można dziecko oszukiwać, należ mu się szacunek dla jego wyborów. Moja mama poradziła sobie świetnie - do dziś (minęło ponad 30 lat) nie jem mięsa i uwielbiam wynalezione przez nią dania: kotlety z włoskiej kapusty, pasty jajeczne, smażony biały ser z rozmaitymi dodatkami. To nic trudnego, internet jest pełen przepisów na wegetariańskie dania. Nie słuchaj głupot w stylu "dzieci powinny jeść mięso", to była zmora mojego dzieciństwa, oszczędź tego swojej córce.
  • natalia0812 01.12.14, 10:47
    Serdecznie zapraszam na stronę wzielonejkrainie.pl/przepisy/. Znajdzie tam Pani same najzdrowsze przepisy na śniadania, podwieczorki, kolecje desery, a także obiady. Smacznego!
  • quisti 02.12.14, 11:26
    Wielki szacunek dla mamy. Słucha tego, co dziecko ma do przekazania, stara się szanować decyzję i tak gotować, by dla córki nie było to ze szkodą dla zdrowia.
    Próby przemycania mięsa przemilczę:)
  • rozsadek5 02.12.14, 12:26
    A jedzenie dań jaskich jest tak zdrowe aż zwala z nóg ,bez "chemii, sterydów, itp"
    Ciekawe czy osoba pracująca ciężko fizycznie byłaby w stanie przepracować pól dniówki bez interwencji medycznej.
    Jak się nic nie robi to ma się czas na wydziwianie dziwnych ohydnych dań jarskich i ich jedzenie, zresztą kto nie ma wysiłku fizycznego może nie jeść bo gdzie spali kalorie?!
    Co za kretynizm.
  • martvica 02.12.14, 18:35
    O wegańskich sportowcach kolega słyszał? Ohydne dania jarskie to nie tylko sałata, potrafią być kaloryczne jak szlag.
    --
    Straszne robaki
    73/93
  • sw.stefan 02.03.15, 12:13
    Haha, co za mądrości ludowe..., pracowałem w cegielni przez parę dobrych lat (naprawdę ciężko fizycznie, nie wiem czy górnik tyle ton przewala na przodku co ja musiałem zrobić) będąc na diecie wegetariańskiej i jakoś nie zauważyłem osłabienia organizmu, więc takie dyrdymały można sobie w sadzić w buty.
  • dexter1970 03.12.14, 08:19
    A kto do tego doprowadził ? szanowna mamusia.
    Tu może pomóc tylko pasek i głodówka. Jak dzieciak zgłodnieje to zje wszystko, a jeśli nie to trafi do szpitala i po pobycie w takiej palcówce będzie jeść wszystko co poda mama.
    Co to za wychowywanie dzieci, aby sześcioletnie dziecko rządziło mamie w garnkach. Ogarnij się kobieto.
  • kachaa17 03.12.14, 09:07
    Nie masz racji. Ja jako dziecko nie lubiłam potraw, które serwowała moja mama na obiad i wolałam być głodna niż zjeść to czego nie lubię. Nade mną nikt się nie rozczulał, nie dogadzał, miałam zjeść to co było. A skoro mi nie smakowało to często nie jadłam. Jedzenie rosło w buzi i za nic nie chciało przejść. Byłam przez to chuda i żadne namowy nie działały. Pojono mnie piołunem na poprawę apetytu. Było to zupełnie niepotrzebne bo ja lubiłam jeść ale nie to co mi dawali. Np. chleb z masłem i dżemem truskawkowym zajadałam ze smakiem, tak samo wszystkie piątkowe obiady w szkole - były bezmięsne. Nie byłam inie jestem wegetarianką ale lubiłam inną kuchnię. Jak dorosłam i zaczęłam sama gotować to zobaczyłam ile jest dobrych rzeczy.
  • mamap 03.12.14, 08:40
    Dzieci lubia "mielence" wiec proponuje uzyc grylaz sojowy do nalesnikow (zalac woda jak kaza, podsmazyc z cebulka i przecierem pomidorowym i nadziewac nalesniki jak takie z miesem), do spagetti, klopsikow,pierogow.. Z czerwonej soczewicy (szybko sie gotuje) zrobic paste do chleba-troszke dosmaczyc, troche pasty pomidorowej. Moj siostrzeniec,wowczas student, nie jadal mieska przez3 lata-musialam cos wymyslec. A ze moja corka tez z miesem na bakier to jadla te potrawy cala rodzina. Moja 7-letnia wnuczka tez nie chce jesc wedlin,mies pieczonych,ale klopsiki i parowki wcina,nawet kielbaske "z grilla" czyli ponacinana i podpieczona w piekarniku. Na szczescie lubi ser zolty, wlasnie "wymienia" zeby. Zupy oczywiscie na miesie gotujemy.
  • hannamay 03.12.14, 20:11
    Ja jestem wegetarianka od ponad 20 lat, mam 3 dzieci, w tym blizniaki ktore nigdy w systemie nei mialy ani odrobine miesa. Najstarsza ma juz 10 lat, blizniaczki 8 lat. W zadnej ciazy nei jadlam miesa i na dodatekj zakonczylam karmienie piersia bedac juz u progu 7 miesiaca blizniaczej ciazy. zawsze mialam wzorowe wyniki badan, zadnych klopotow, jestem super zdrowa i mam duzo energii podobnie jak dziewczynki. Nigdy nie zastanawialam sie co tam jeszce mi potrzebne w jadlospisie. Ogolnie jemy sporo warzyw, zawsze dziewczynki maja cala tecze kolorow na talerzu w wiekszosci jemy je na surowo, zawsze mamy kasze, czy ryz czy quinoa, robie owocowe sorbety bezcukrowe na deser, zupe gotuje warzywne. Do szkoly pakuje lunch skladajacy sie glownie z warzyw, pokrojonych ulozonych w dwuwarstwowym pudelku, pare owocow, seaweed bardzo lubia. Nigdy nie kombinuje z jedzeniem bo wiem ze najlepeij smakuje im proste jedzenie. Moja najstarsza zawsze byla w 95% pod wzgledem wzrostu, moje mlodsze sa zazwyczaj w 80 %. Lekarka na bilansie zazwyczaj ukluciem robila testy na poziom zelaza, od dwoch lat zaniechala tego bo uwaza ze swietnie rosna, sa bardzo inteligentne i cera i ogolny koloryt jest bardzo zdrowy. Uprawiaja duzo sportow ( mieszkamy w Kalifornii) , sa super aktywne, zdrowe od 4 lat maja 100% frekwencje w szkole i nigdy nam nie brakowalo miesa.

    Rada, nie stresuj sie za bardzo, wazne zeby zdrowo jesc, z najbardziej prostej formie, nie obarczac organizmu slodyczami, truciznami w postaci przetworzonych produktow. Brak miesa w diecie nei taki straszny naprawde . Pomysl ile ludzi na calym swiecie tak zyje !

    --
    Love, Peace and Lollipops
  • rozsadek5 06.12.14, 20:02
    Warzywa są "zdrowe" ale ile w nich chemii by znalazły się na talerzu.
    Wszytko trzeba jeść ale z głową. bycie wega to głupota do kwadratu.
    Dzieci nie ma prawa nikt pozbawiać mięsa.
  • vvrotka 08.12.14, 21:37
    Dzieci nie ma prawa nikt zmuszać do jedzenia mięsa.
  • misiu-1 09.12.14, 16:03
    Uważasz więc, że dzieci nikt nie ma prawa zmuszać do jedzenia? A jeśli zmusi, to co proponujesz? Grzywna czy więzienie? :)

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • vvrotka 17.12.14, 09:32
    Tobie leczenie
  • sw.stefan 02.03.15, 12:17
    Kumasz coś o łańcuchu pokarmowym ?, lepiej jeść te "zatrute warzywa" niż zatrute mięso zwierząt które zjadły te "zatrute warzywa" i skumulowały to wszystko w swoich tkankach.
  • misiu-1 02.03.15, 13:18
    sw.stefan napisał:

    > lepiej jeść te "zatrute warzywa" niż zatrute mięso zwierząt które zjadły te "zatrute
    > warzywa" i skumulowały to wszystko w swoich tkankach.

    Wcale nie lepiej. Bo zwierzęta nie skumulowały wszystkiego. Większość wydaliły. A jeśli już coś skumulowały, to nie w mięsie, tylko np. w kościach czy wątrobie.

    --
    "Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny."
    (Z.Herbert)
  • migo-mak 09.12.14, 23:09
    Ugotuj np. kawałek piersi z kurczaka i zmiksuj go na papkę. Podaj w zupie, którą lubi. Tylko nie za dużo bo może się zorientować, że coś jest nie tak,
  • natalia0812 10.12.14, 09:16
    Nie trzeba oszukiwać dziecka. Wystarczającą ilość białka, wapnia i wszystkich innych składników mineralnych dostarczysz w zbilansowanej bezmięsnej diecie. Tutaj są gotowe jadłospisy: wzielonejkrainie.pl/jadlospisy/ . Taka dieta jest też dla dziecka najzdrowsza, bo rzadko można dostać dobrej jakości mięso...
  • filippa.pippa 10.12.14, 09:18
    migo-mak napisał:

    > Ugotuj np. kawałek piersi z kurczaka i zmiksuj go na papkę. Podaj w zupie, któr
    > ą lubi. Tylko nie za dużo bo może się zorientować, że coś jest nie tak,

    Dlaczego proponujesz podawać dziecku takie świństwo? W dodatku proponujesz okłamywać dziecko. Nieładnie :(

    --
    Zaprawdę, kto nie szanuje zwierząt, nie może szanować ludzi.
  • skyler-white 19.12.14, 12:59
    Bardzo pedagogiczne podejście-gratuluję. Swoich najbliższych też okłamujesz?
  • ina.wicz10 13.12.14, 15:29
    Czytałam o czymś takim jak jedzenie zgodne z grupą krwi. Ja np. mam grupę krwi A i nie lubię mięsa, wolę jarskie potrawy. Więc jeżeli niejedzenie mięsa jest zdeterminowane grupą krwi to organizm sam odrzuca takie potrawy. Dlatego niech Dexter nie wypisuje głupot, że należy dziecko bić pasem i zmuszać do jedzenia tego, co organizm odrzuca. Bardzo się chwali, że dziewczynka jest przyjacielem zwierząt i nie chce dokładać im cierpienia. Oby tak wszyscy. Ciekawa jestem jaką ma grupę krwi.
  • mietek-mietkowski 15.12.14, 08:04
    ina.wicz10 napisał(a):

    > Ciekawa jestem jaką ma grupę krwi.

    Jesteś wampirką?

    --
    Jak możemy oczekiwać idealnych warunków na Ziemi, gdy nasze ciała są grobami zamordowanych zwierząt? Dopóki będą istniały rzeźnie, będą istniały i pola bitew (Lew Tołstoj)
  • mary_margaret2 23.12.14, 22:45
    Ina.wicz10, u mnie ta teoria się nie sprawdza, mam gr O czyli jak czytałam jest to "grupa myśliwych", potrzebujących mięsa, a ja nie jem mięsa i w niczym mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie :)
    --
    Some people talk to animals. Not many listen though. That's the problem. (A.A. Milne)
  • hihot-hihi 16.12.14, 09:32
    angiella1 napisał(a):

    > dzieci przyjmują nawyki żywieniowe od nas zwłaszcza na samym początku

    A większość waszych nawyków jest negatywnych, paskudnych, np. nawyk jedzenia zwierzęcych zwłok.

    > nie wiem jak 6 latek może nie jeść mięsa

    Kiedyś i ty zrozumiesz, że ludzie nie powinni jeść mięsa (ich dzieciaki też).

    --
    Zewsząd otacza nas degradacja, okrucieństwo i zabijanie, które dorównuje temu do czego była zdolna Trzecia Rzesza. Jest to okrucieństwo nie mające końca, które odradza się wciąż na nowo w formie hodowli wszelkiego rodzaju zwierząt po to, by je zabić
    - J.M. Coetzee (pisarz, laureat nagrody Nobla)
  • rozsadek5 16.12.14, 22:04
    Piszesz brednie.
  • hihot-hihi 17.12.14, 10:20
    rozsadek5 napisała:

    > Piszesz brednie.

    Ty też :)

    --
    Zewsząd otacza nas degradacja, okrucieństwo i zabijanie, które dorównuje temu do czego była zdolna Trzecia Rzesza. Jest to okrucieństwo nie mające końca, które odradza się wciąż na nowo w formie hodowli wszelkiego rodzaju zwierząt po to, by je zabić
    - J.M. Coetzee (pisarz, laureat nagrody Nobla)
  • mary_margaret2 23.12.14, 22:47
    hihot-hihi, w zupełności się z Tobą zgadzam i uwielbiam Coetzee'go :)
    --
    Some people talk to animals. Not many listen though. That's the problem. (A.A. Milne)
  • ina.wicz10 25.12.14, 23:09
    Tiziano Terzani też pisał o okrucieństwie ludzi zabijających zwierzęta - w książce "Nic nie zdarza się przypadkiem". Coś w stylu, zwłoki leżą w lodówce, ludzie będą je jeść. Na zwłoki mówią kotlet. A niedawno dowiedziałam się, że żydzi wygrali sprawę holocaustu dla zwierząt czyli rytualne zabijanie.
  • magdolot 17.12.14, 00:18
    Poniższy przepis dostałam z takim komentarzem:

    "Robiłam i mnie miesożernej smakował. Tylko niech dziecko będzie przy wytwarzaniu, bo może nie uwierzyć, że bezmięskowy."

    www.wielkiezarcie.com/recipe7349.html
    Pozdrawiam.

  • vvrotka 17.12.14, 09:34
    Pasztet z bułki??? Na pewno rewelacja i jakie zdrowe....
  • skyler-white 19.12.14, 13:04
    www.ewawachowicz.pl/przepisy,5,355.html tu przepis Ewy Wachowicz- ja własnie planuję zrobić na święta, babcia już wie, że ma wywar z grzybków zachować (zdrowszy niż kostki!)
  • fafkulecc 13.02.15, 15:29
    Szczególnie ta margaryna palma bardzo zdrowa dla dziecka. Gratuluje
  • kleha 19.12.14, 08:14
    A psycholog, psychiatra, kary i tym podobne próby sprowadzenia do normalności nie pomogły.
    Mój kolega w dzieciństwie wymyślił sobie podobną fanaberię jak wegetarianizm i postanowił się nie myć lub ograniczać się w tej czynności do minimum. Na szczęście rodzice stanęli na wysokości zadania i po jednej burzliwej rozmowie z paskiem w ręku nakłonili go do zmiany światopoglądu, za co jest im niezmiernie wdzięczny.
  • swift-tailor 19.12.14, 09:37
    kleha napisał(a):

    > ...po jednej burzliwej rozmowie z paski em w ręku nakłonili go...

    A może ciebie by tak w dyby wsadzić i wystawić na rozstaje dróg do oglądania?

  • dama.czerwo 19.12.14, 12:33
    Jeżeli ten wątek nie jest prowokacją mającą na celu sprawzdenie reakcji innych na chęć zrezygnowania przez dziecko z mięsa- to jestem pod wrażeniem i gratuluję córki. Ja jeszcze nie mam dzieci, ale jeśli będę mieć, to nie będą jadły mięsa. (oboje z narzeczonym jesteśmy wege).
  • skyler-white 19.12.14, 12:44
    Polecam pasztety: z soi, selera, soczewicy. Pasty (jajeczna ze szczypiorkiem itd.), twarożek (raz na słodko, raz na ostro), płatki owsiane na gorąco (i na słodko, i na ostro), smalczyk roślinny z jabłkiem. Do kanapek dodawaj dużo zielonego (rukola, roszponka, kiełki), pomidorki koktajlowe itp. żeby było smacznie, zdrowo i kolorowo:). A czy córka jada ryby?
  • skyler-white 19.12.14, 12:46
    aha, zapomniałabym o guacamole (pasta z awokado) i naturalnym maśle orzechowym z kawałkami orzechów (najlepiej bez cukru i soli).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka