Dodaj do ulubionych

wegetariański hamburger

18.10.04, 15:12
Tak mi gdzieś w gazecie przepis mignął, kotlet nie jest zrobiony z soji tylko
na bazie orzechów:

Składniki:
-2 szklanki łuskanych orzechów włoskich
-1 szklanka drobnych płatków owsianych
-1 cebula, 2 marchwewki, 1 jajko
-pół szklanki wywaru warzywnego (lub zwykłej, wrzącej wody)
-odrobina sosu sojowo-grzybowego do smaku
-pół łyzki ulubionej mieszanki ziołowej
-sól i pieprz do smaku
-2-3 łyzki oliwy z oliwek
-bułka tarta do panierowania
-kilka bułek hamburgerowych
-liście sałaty, listki bazylii
-pomidory i ogórki lub inne warzywa do wypełnienia kanapki

Przygotowanie:
Obrać marchewki i ugotować tak jak na sałatke jarzynową. Wsypać płatki
owsiane do miski i zalać ciepłym wywarem warzywnym albo wodą. Poczekac aż
porządnie nasiąknie. Zmielic orzechy, posiekać drobno cebulkę i dodać do
płatków. Ugotowaną marchewkę zetrzeć na tarce jarzynowej i połączyć z resztą
składników. Dodac przyprawy, oliwę, sos sojowy. Wbić jajko i dokładnie
wymieszac mase na kotleciki. Przed smażeniem obtoczyć w bułce tartej. Do
każdej bułki wkładac po kotlecie i warzywa. Dodac sos (np z jogurtu, ziół i
czosnku). Podawac oczywiscie na ciepło.
Smacznego!
Edytor zaawansowany
  • splenda 18.10.04, 16:11
    Dzis zrobie sobie na obiad takie wlasnie cudo-nie-miesne i obiektywnie donose
    wszem i wobec co z tego wyszlo. Na razie dziekuje za recepte, wyniki pozniej.

    Musze przyznac ze jakosc miesa jest coraz tragiczniejsza a i ceny leca do gory
    jakby juz poslali na uboj ostatnia krowe.
  • splenda 18.10.04, 16:12
    acha, a najlepsza rzecza w twoim porzepisie jest ze nie jest na bazie soji po
    ktorej Wacek sie nie chce sluchac.
  • Gość: are IP: *.clubnet.pl 23.10.04, 01:17
    ...i jego "acha"...
  • dr-divlo 18.10.04, 17:37
    oczywiście kotlety niekoniecznie trzeba wtłaczać pomiedzy bułki hamburgerowe :P
    przepis mi się tez spodobał mimo ze jaroszem nie jestem.
  • splenda 19.10.04, 05:15
    no, wspaniale sa - nie bede ukrywal, cudo-dzieki.. Poszedlem rozpedem i
    dokupilem portabella veggiburger. Sklad: portabella grzyb, cebula, marchew,
    czerwona i zielona papryka, maka soyowa, bialka kurze, sos tamari (czyli woda,
    fasola sojowa, sol), olej sojowy, sol, krochmal ryzowy, maltodextryna,
    dextroza. Smak? Niebianski. Nie odrozni sie smaku od normalnego hamburgera
    (jest oczywiscie dym i przypalenie na grylu w strategicznych miejscach).

    Teraz sie chce nauczyc jak robic hamburgery wegetarianskie zeby wiadomo bylo co
    jest w srodku. W szkodliwe dzialanie soji na razie przestaje wierzyc chyba ze
    uslysze skargi.

    Co dalej zrobilem? Dr-divlo mnie zainspirowal poszukiwaniami innego rodzaju
    zywnosci: kielki z nasion. W sklepie znalazlem kielki rzodkwi, brokulow i
    koniczyny. Moja wlasna kreacja to troche tych kielkow i yogurt zmieszany z
    lyzeczka flax seeds (nie znam polskiego tlumaczenia moze ktos zajrzy do
    slownika). Acha, kilka rodzynkow do przybrania. Najpierw sprobowalem kielki na
    surowo: no, takie trawowate ale mozna wytrzymac a po dodaniu yogurtu z flax
    seeds, odrobinka cynamonu w proszku, troche ostrej papryki wegierskiej i troche
    parmezanu i kilka rodzynkow, ludzie, te kielki to jkest niezwykla sprawa.
    Oczywiscie dzieki dr-divlo poszedlem dalej, nie swieci garnki lepia czemu nie
    hodowac samemu tych kielkow??? Nastawiam dzisiaj trzy poletka i za trzy do piec
    dni ciag dalszy doniesien. Jezeli sa tu jacys specjalisci od upraw kielkow to
    prosze o porady co i jak. Wiem ze fasole/groch sie moczy przez noc zanim sie je
    uklada na dnie pojemnika. Co uzywacie, jak wysoko rosna, jaka te kielki maja
    wartosc odzywcza, czy znacie jakies reguly na przeliczanie ile tych kielkow
    trzeba zjesc, czy mozna sie tym opychac i jakie konsekwencje. Nie wiem jak wy
    ale dla mnie perspektywa posiadania wlasnej krowy, pardon wlasnych kielkow to
    wielka sprawa. Gdzies czytalem ze fasola i ryz moga zaspokoic zapotrzebowanie
    na proteiny czlowieka. Sa oczywiscie jakies tam braki ktore trzeba uzupelniac
    inaczej ale jak takie poletko mozna miec co 3 do 5 dni na stole kuchennym i z
    tego co widze to jest to sporo zarcia za darmo, to ja slucham. A jogurt tez
    mozna samemu robic. Nie uwazam ze przechodze na wegetarianstwo ale jezeli mozna
    bezpiecznie te kielki jesc i jak mi ktos powie w jakich ilosciach to robic to
    wyglada ze mozna kupe forsy zaoszczedzic na jedzeniu. A skald takich kielkow
    jest dosyc niesamowity z tego co czytalem. Na razie jest to pierwsze pare
    godzin eksperymentu biologicznego na sobie wiec trudno cos powiedziec ale
    jestem tym naprawde zaskoczony wynikami: kielki i hamburgery wegetarianskie.
  • splenda 19.10.04, 23:33
    dobrze ze mi przypomnialas. O dziwo zachowalem sie tam nawet grzecznie,
    musialem miec jakies przeblyski.

    Ja teraz szukam metody ktora pozwoli mi zrobic wieksza ilosc na raz. Wieksza
    tzn rozmiar karki papieru na kilku pietrach. Moja metoda szufladek nie dziala
    bo sie zalewa i ziarenka sie topia. Ale dzis znowu mialem salatke z kielkow i
    przyznaje ze tak dawno nie czulem sei tak fajnie., Chyba bylem krowa (swieta) w
    poprzedniej reinkarnacji.


    Nadal robisz kielki? Cos ciekawego przygotowujesz?
  • dakusia 20.10.04, 08:54
    och ja caly czas mam rzodkiewkowe kielki :) sa przepyszne, ostre w smaku i
    dodaje je do calego mojego reperturu jedzeniowego! Robie tez lucerne... i
    ogolnie to wszystko...
    Z fasola, caly czas mi nie wychodzi, gnije zanim wykielkuje :((
    Jak Ty to robisz, ze wychodzi i nie zgnije? Ile godzin ja moczysz? Hmm a moze
    ja biore zla fasole? Ale chyba chodzi o te zwykle, normalne ziarenka z glownym
    przeznaczeniem => gotowanie ?
    Probowales juz z soczewica? Dostalam jej ostatnio bardzo duzo :) I myslalam,
    zeby moze i ja sielkowac :-)
    Pozdrawiam
    --
    ...nie bede nigdy dla samego siebie przeszkoda...
  • splenda 20.10.04, 20:15
    otoz to juz muj trzeci dzien zjadania kielkow. Samopoczucie jest niezwykle.
    Dawniej mialem jakies dziwnme laknienia teraz nic. Dawno nie czulem sie tak
    syty z tak mala iloscia pozywienia.

    Kupile trzy szufladki jedna nad druga do tego forem ke z folii aluminiowej do
    ktorej scieka nadwiar. Porobilem otworki w szufladkach zeby sciekal nadmiar z
    gory na dol ale to z bardzo nie dizala a wiec pilnuje zeby je pryskac co jakis
    czas z butelki. Fasolka wiem ze sie potrafi psuc a wiec ja mocze osobno przez
    noc. Dodaje do tej wody troche perhydrolu zeby zabilo jakies tam zarodniki z
    wierzchu. Potem je pryskam woda z perhydrolem, malo, lyzeczka na 4 litry.
    Nastawilem alfalfa, rzodkiewke i dwie szufladki fasolki. Na razie na drugi
    dzien zczela wychodzic rzodkiewka. Troche niedobrze bo nasinka sa male i
    slizgaja sie po plastyku wiec nastepnym razem wyloze je na papier recznikowy
    (bez nadruku) zeby sie poprzyklejaly.

    Poki co to jem te kupne i bardzo sobie je chwale. teraz juz jem z parmezanem,
    dwie garstki posypane mieloinym serem. uwazam ze jest to wspaniale jedzenie.

    Np moj obiad dzis byl jeden wegetarianski burger, troche owsianki z owsa
    cietego nie rolowanego i dwaie kupki tych kielkow posypwanych serem + kilka
    rodzynkow. Dosyc niezwykle. Nastawilem tez chleb z kielkami. Jak dasz perhydrol
    H2O2 to nei bedzie nic gnilo. Na razie fasolka siedzi cicho i jest ryzyko ze
    jest za stara bo znajomy mi dal 5 letni zapasik ktory mial...
    Kielki z fasolki jem ale to sa na razie te kupne. Sa bardzo tanie i jest ich
    bardzo duzo ale ja chce robic swoje i za 3 dni bede juz wiedzial jak to wyszlo.

    Kielki na razie jem surowe i i to lubie ale jak pisalem nastawiony jest chleb
    razowy z kielkami i napisze pozniej jak wychodzi.. Soczeicy nie probowalem ale
    sprobuje. Mam tez zyto i ryz no i ta alfalfa. Sproboj alfalfa- nie znam nazwy
    polskiej. Oczywiscie jak ktos ma jakies pomysly to prosze podawac.

    Wydaje mi sie ze mozna zmieszac np tunczyka z kielkami i wyjdzie bardzo dobra
    rzecz. Ja mieszalem sardynki i to jest cudo.
    Najwazniejsze zeby miec taka farme nastawiona na stale, tzn konczy sie zapas
    kilkow z pierwszych zniw a drugie juz dojzaly. Na ile ci starcza kielkow z
    jednego zniwa?

    dakusia napisała:

    > och ja caly czas mam rzodkiewkowe kielki :) sa przepyszne, ostre w smaku i
    > dodaje je do calego mojego reperturu jedzeniowego! Robie tez lucerne... i
    > ogolnie to wszystko...
    > Z fasola, caly czas mi nie wychodzi, gnije zanim wykielkuje :((
    > Jak Ty to robisz, ze wychodzi i nie zgnije? Ile godzin ja moczysz? Hmm a moze
    > ja biore zla fasole? Ale chyba chodzi o te zwykle, normalne ziarenka z
    glownym
    > przeznaczeniem => gotowanie ?
    > Probowales juz z soczewica? Dostalam jej ostatnio bardzo duzo :) I myslalam,
    > zeby moze i ja sielkowac :-)
    > Pozdrawiam
  • splenda 19.10.04, 15:54
    to dziwne. Pewnie dlatego ze wymaga to zginania karku od switu do nocy. Poki co
    Po jednej nocy moczenia- fasolek cz co tos ei tam moczylo, nastawilem trzecie
    poletko, a wiec leci rzodkiewka, alfalfa i jakis groszek zolty. Acha, jest
    trick zeby nie bylo zapachu fermentacyjnego, i jest jeszcze trick zeby rosly
    duuuuzo szybciej i wyzej, ale to wyzsza szkola jazdy. Nastepne doniesienie
    jutro. Zniwa za 3 dni dni mam nadzieje.
  • Gość: ktos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 12:18
    Ale po co jesc takie swinstwa, jak mozna kupic ladny kawalek swiezego mieska,
    zmielic, dodac cebulke, jajko, przyprawy wg uznania i zrobic przepyszne
    hamburgery (fajny przepis np. na stronie Pascala).
  • Gość: nie-wegetarianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 14:31
    Zwróć uwagę ba fakt, że określenie "świństwo" kojarzy się zdecydowanie z
    wyrobem mięsnym. :)
  • krystynaopty1 20.10.04, 18:14
    A możesz podać link strony Pascala?

    Krystyna
  • Gość: ktos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:14
    www.poprostugotuj.onet.pl
  • dr-divlo 20.10.04, 23:43
    no przepisik fajny :D w sumie zwykłe kotlety tylko ze z ogórkiem i oliwkami,
    mniam aż slinka cieknie
    jesli zaś chodzi o wegetariański substytut to podałam w trosce o wegetariańską
    barć :P
    ale z orzechami też niezły pomysł, tylko trochę drogo wychodzi, no ale.
    Dobre też są kotleciki z jajek (gotowanych najpierw na twardo), z
    pieczareczkami i innymi dodatkami, świetnie smakują i są pożywne, szkoda że nie
    u wsyztskich wegetarian jajka przejdą :/
  • splenda 21.10.04, 01:20
    przepis fajny ale metoda pieczenia na patelni nie nalezy do zdrowych.
  • splenda 20.10.04, 20:21
    bo w koncu falszuje sie cos co naturalnie wystepuje. Ja bardzo lubie kotlety
    mielone ale wystepuje coraz bad=rdziej problem jakosci miesa. Lepszej jakosci
    jest bardzo drogie i to idzie w coraz gorsza strone. Sama jakosc miesa tez nie
    jest to co bylo przed paru laty. Ja nie neguje miesa i na pewno w ktoryms
    momencie bede robil np klops z mielonego i kielkow, czy kielki dla ozdoby na
    mielonym, a moze kwalek chleba z kielkow i ten soczysty hamburger, ale chodzi o
    to ze w czasach gdy kura z jajka do rzniecia potrzebuje 27 dni to czlowiek
    zadaje sobei pytania o jakosci i skladzie a co bedzie jutro? Chce byc gotowy na
    te sytuacje. Poki co kielki sa wspanialym urozmaiceniem diety czy to
    wegetarianskiej czy tez optymalnej. Tak niefachowo sobie mysle ze moze wlasnie
    te kielki kiedys zostana dodane przez niektorych optymalnych do diety wlasnie z
    powodu ich niskiego kosztu i zalet. Podobno w kanadzie 10% ludzi je kielki...A
    co do veggie burger- tak to imitacja no ale takie czasy. Poki co mysle zekiedys
    widzialem przepis na kotleta z fasolki. ktos cos slyszal?
  • dr-divlo 20.10.04, 23:50
    z fasoli jeszcze nie próbawałam robić kotletów, ale na pewno jakiś przepis się
    znajdzie :P
    Jeśli chodzi o jakość mięsa i jaj.. dobrze mieć rodzine na wsi i swieże jaja od
    babci no ale nie każdy ma tak dobrze
  • splenda 21.10.04, 00:23
    jajka jeszcze przejda jak sie sprawdza bo to trudno zafalszowac i smak karmy
    zaraz przechodzi na smak jajek. Ale mieso sklepowe zaczyn sie niezle psuc
    jakosciowo i tu nie mowie o Polsce bo jeszcze pewnie tak na calego nie doszlo.

    Acha, chlebek z kielkow wyszedl fantastyczny. Mozesz podac przepis na te
    kotleciki z jajek z grzybkami?

    Zaczynam mocno myslec o kotletach miesnych.
  • dr-divlo 21.10.04, 19:55
    podaję linki na wegetariańskie potrawy w którrych znajdują się przepisy na
    rózne wege "kotlety" w tym kotlety z jaj oraz grochu i fasoli

    www.kulinaria.pl/potrawy.asp?gr=4
    A sama idę wtrynić mielonego :P
  • splenda 21.10.04, 20:32
    dzieki i nie rob mi apetytu bo mam tych kielkow dosyc powoli.
  • Gość: energia IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 01.11.04, 01:08
    A o wegejajach słyszeli?
  • jankows 26.07.16, 09:38
    Bardzo posmakowały mi wegetariańskie hamburgery. Niedawno szukałam czegoś dobrego do zjedzenia ale własnie bezmięsnego. W internecie oczywiście przepisów jest dużo. Jednak jedzenie chciałam zamówić do domu. Znalazłam ciekawy artykuł o takim jedzeniu. Polecam przeczytać jeżeli myślicie, że hamburgery bez mięsa są niesmaczne.
  • verysoon 13.09.16, 15:21
    Takiego z orzechów jeszcze nie jadłam. Muszę spróbować w jakiś wolny dzień to zrobić.
  • wiolapas 13.10.16, 22:26
    woooow ale mam smaka ! jutro robie, nie ma bata :)
  • kosmotynka 15.11.16, 09:50
    Ja raz robiłam burgera z kotletem z halloumi. Był to jeden z najlepszych burgerów jaki jadłam.
  • aambiwalentny 16.11.16, 11:28
    ale czemu bez mięsa?
  • maja-3 17.11.16, 16:06
    Bo dla wegetarian :-)
  • ewelinka201 07.09.18, 09:39
    O burgerze z orzechów nigdy nie słyszałam. Ciekawy przepis, a masz jakąś fotkę?
    Ja mogę polecic z czerwonej soczewicy i marchewki, wychodzi świetny kotlet i to na dodatek wegański ^^
    Te placki można też jeść same albo z frytkami :))

    positiveat.pl/weganski-burger/
  • calineczka91 28.03.19, 12:48
    Super są też kotleciki z marchewki i kaszy jaglanej, trochę roboty z nimi jest, ale nie trzeba ich smażyć. Wystarczy piekarnik, więc trochę zdrowiej. Ciecierzycowe kotlety też się sprawdzają do burgerów.
  • asiakracja 20.05.19, 13:23
    Uwielbiam wege burgera z czerwonej fasoli. Smakuje jak mięsny!
  • alicjaa123 03.06.19, 21:39
    Gdzies widzialam takie do kupienia czy one są w Lidlu? Zawsze kupując produkty wege sprawdzam ich skład za pomocą super darmowej aplikacji Skanerka. Produktów w bazie jest mnóstwo i codziennie dodawane są nowe! Uwielbiam z nią robić zakupy przynajmnjej jestem pewna że kupuję dobre produkty!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka