Dodaj do ulubionych

do wegetarian madrali !

24.07.05, 14:47
Moi mili czy za wegetarianizmem stoi naprawde jakas filozofia?
czy zdrowo to inny problem ale wytlumaczcie mi jedno: jak maja umierac zwierzeta? pomijam bestialstwo i okrucienstwo , ze starosci ?
gdyby nikt nie jadl miesa albo wcale nie korzystal z jajek , mleka pierza to przeciez np. taka krowa juz dawno by wyginela!!!
kto by ja hodowal ??? jakis bogaty hobbysta? karmic,poic i 2 razy dziennie doic zeby zyla i zmarla ze starosci ?
prosze o komentarz , bardzo mnie to nurtuje
Edytor zaawansowany
  • zbrojwskas 24.07.05, 14:48
    prosze o argumenty i konkretne odpowiedzi
    pozdrawiam
  • zbrojwskas 24.07.05, 16:44
    brak odpowiedzi jest tez odpowiedzia , co ?
  • caprice83 24.07.05, 17:35
    Owszem jest odpowidzia na głupia zaczepkę jakiegoś 'mądrali':/
    Chciałam sie ci tylko zapytac ze w takim razie psa to juz chyba w ogole nie
    powinno sie trzymac, bo taka krowa to moze jeszcze chociaz mleko dac a pies co?
    --
    UAM-forum prawa
    skrucha
    Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
    ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
  • grail 24.07.05, 17:55
    Pomijając budy z chińskim żarciem psów się nie jada....
    --
    If I walk the water today
    Will people worship me tomorrow
    Will my name be spread far away
    To give people both strength and sorrows
  • ggigus 24.07.05, 18:37
    a sa raje, gdzie sie je jada. Ale na glupie pytania nie ma madrych odpowiedzi,
    to jest problem kolezanki Zbrojkowskiej ,czy jak jej tam.
  • zbrojwskas 24.07.05, 19:00
    pomine ten brak szacunku do mojej osoby i nicku
  • jaszynek 25.07.05, 14:06
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • a7 25.07.05, 14:44
    ggigus napisała:

    > a sa raje, gdzie sie je jada. Ale na glupie pytania nie ma madrych odpowiedzi,
    > to jest problem kolezanki Zbrojkowskiej ,czy jak jej tam.

    no raje to moze nie, ale fajnie by bylo, jakby mozna gdzies sobie zwierzaczka
    takiego wciagnac :D
  • zbrojwskas 24.07.05, 18:55
    nie doszukalam sie w tej wypowiedzi odpowiedzi na moje pytanie.
    czemu to pytanie jest glupie ? glupie bo nikt nie potrafi mi tego wyjasnic?
  • caprice83 24.07.05, 21:39
    przeczytaj co napisałaś w tytule.... teraz pomyśl.... jeszcze chwilkę... no
    dotarło? dla mnie "mądrale" to prostacka i głupia zaczepka i chocby nie wiem
    jak inteligentny był post aż nie chce się odpisywać, i jak widać nie tylko mi.

    poza tym odpisałam, po co trzymac psa, świnkę morską, rybki? z tego już w ogóle
    nie ma pożytku wg twojej teori, ponieważ ja wnioskuję ze wg twojej teorii krowę
    trzyma się tylko dla mięsa, tymczasem niektórzy piją mleko, nie wspominając że
    można by przecież trzymać korwę tak jak psa, jako towarzyszkę, tak jak niektózy
    trzymają świnki. nie odpisałam tylko że tak, zwierzę powinno żyć tak długo
    dopóki nie umrze ze starości.

    i masz rację idź stąd lepiej, bo coraz wicej tu takich 'mądrali' jak ty
    niestety:/
    --
    UAM-forum prawa
    skrucha
    Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
    ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
  • zbrojwskas 27.07.05, 09:45
    to ja mam czytac co jest w tytule ? ja nie odpowiadam pytaniem na pytanie.
    nie ma tam zadnej teori aby trzymac zwierzeta tylko dla pozytku.
    zwyczajnie nie macie pomyslu co z nimi zrobic . wystawic do parku czy zoo ?
    o.k a jesli reszta ma zginac ze starosci to kto je ma utrzymywac i dbac o nie ?

    Spodziewalam sie raczej rewelacji i jakis nowin w stylu zastapimy zwierzeta hodowane na mieso tym i tym , tak i tak . Czy kiedys to nastapi ?
    ja nie jem miesa z roznych przyczn , ja jadam praktycznie sama chemie ale oprocz czystego sumienia nie mam poczucia , ze przyczyniam sie do ratowania tych zwierzat , nie czuje sie wege bo nawet nie mam wypracowanej opini na ten temat.

    co znaczy idz stad ? tak to tylko odpychacie ludzi od siebie bo co z tego ze jestescie wege skoro jest was tak malo...

    jestescie mlodzi moze warto dla pokolen zmienic ten swiat
  • caprice83 13.08.05, 10:26
    widze ze myslenie nie jest twoja dobrą stroną, wybacz za złośliwośc ale chyba
    wyraźnie napisałam ze nikt ci nie chciał odpowiedzieć ze wzgledu na TWÓJ tytuł,
    w szczególności słowko "mądrali", co zresztą uważam ze bardzij logicznie byłoby
    tak nazwać mięsożerców, którzy totalnie nie znają się na wege a od wielu
    miesięcy spamują tu na forum.

    odpowiedziałam pytaniem ponieważ wydawało mi się logiczne ze jesli odpowiesz
    sobie na oje pytanie znajdziesz odpowiedź na swoje, jednak chyba znów
    przeliczyłam się licząc ze zakapujesz o co chodzi.

    zwierzęat maja być wolne rozumiesz, ywpuszczone na wolnośc tak by same sobie
    zyły i radziły ze sobą, świnia w krótkim czasie stała by sie dziką świnią,
    krowa dziką krowa, w końcu od dzikich zwierzat one pochodza i myslę iż świetnie
    poradziły by sobie na wolności.
    jeśli zas ktos chcialby sobie zostawic taka swinke, tak jak ludzie dla
    towarzystwa i przyjaźni opiekują sie psem, to czemu nie, w końcu świnia jest
    jednym z inteligentniejszych zwierząt, bardziej niz pies.

    miło ze nie jadasz zwierzat ale moze ta chemia ci szkodzi bo jak sama widzisz
    nie zakapowałas prostych wyjaśnień, jedz lepiej więcej warzyw, owoców, roslin
    strączkowych, itp.
    ja mam przeswiadczenie ze ocaliłam jakies zwierze, poniewaz im wiecej ludzi nie
    jadłoby miesa tym mniej byłoby hodowli, byłoby to po prostu nieopłacalne,
    zamukano by rzeznie, fermy w zamian za to powstawały by szklarnie i pola,
    oczywiscie nie w miejsce lasów, mówimy o gosp, zdaje sie planowanej.

    --
    UAM-forum prawa
    skrucha
    Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
    ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
  • jaszynek 15.08.05, 15:02
    caprice83 napisała:

    > odpowiedziałam pytaniem ponieważ wydawało mi się logiczne ze jesli odpowiesz
    > sobie na oje pytanie znajdziesz odpowiedź na swoje, jednak chyba znów
    > przeliczyłam się licząc ze zakapujesz o co chodzi.

    hehehe... i kto to mowi.

    > zwierzęat maja być wolne rozumiesz,

    czemu? Jakim prawem???

    > ywpuszczone na wolnośc tak by same sobie
    > zyły i radziły ze sobą, świnia w krótkim czasie stała by sie dziką świnią,
    > krowa dziką krowa, w końcu od dzikich zwierzat one pochodza i myslę iż
    > świetnie poradziły by sobie na wolności.

    ROTFL! Ja cie prosze, skoro nie masz pojecia, o czym mowisz, to nie mow,
    dobrze? Jak rozumiem, jakbym cie teraz wypuscil nago do dzungli albo na
    sawanne, to bys sie szybko przystosowala do panujacych warunkow? no przeciez
    pierwotny czlowiek jakos sobie radzil. Dziecko drogie. Zwierzeta hodowlane to
    efekt wielu setek lat pracy czlowieka, krzyzowek, hodowli ras itp. Wiele z tych
    zwierzat jest do tego stopnia "zmodyfikowanych", ze mialyby bardzo ciezko na
    wolnosci. I swinia polska biala zwisloucha (to nazwa rasy, jakby twoja
    ignorancja w tej dziedzinie byla tak wielka) niestety, ale z duzym
    prawdopodobienstwem wypuszczona do lasu _ZDECHNIE_, bo nie byla nauczona szukac
    pozywienia. Samo z siebie zwierze hodowlane od urodzenia nie stanie sie nagle
    dzika zwierzyna. Do tego wypuszczajac wszystkie zwierzeta hodowlane na wolnosc,
    moglabys zaklocic rownowage ekologiczna w srodowisku. czy wiesz, co to tzw.
    gatunki inwazyjne? slyszalas np. o norce amerykanskiej, ktora zielone oszolomy
    wypuszczali z hodowli europejskich, wspomagajac jej i tak szybka inwazje w
    Europie? no to juz wiesz. I dodam, ze ta norka jest sprawniejsza i odporniejsza
    od naszych rodzimych gatunkow, wiec nie dosc, ze wypiera gatunki rodzime, to
    nadmierna populacja jej niszczy populacje mew, rybitw i innych, latwo dla niej
    dostepnych zwierzat.


    > jeśli zas ktos chcialby sobie zostawic taka swinke, tak jak ludzie dla
    > towarzystwa i przyjaźni opiekują sie psem, to czemu nie, w końcu świnia jest
    > jednym z inteligentniejszych zwierząt, bardziej niz pies.

    Tak? A ktore zwierzatko chcialabys, aby sie przytulalo do ciebie wieczorem, gdy
    siedzisz na fotelu?

    to:
    www.mchirz.pl/images/trzoda-rasa-2.jpg
    czy to:
    www.euroresidentes.com/fotos/postales_mascotas/perros/labrador/thumbnails/luk_%20acecha.jpg

    jak chcesz, to poprosze wujka, moze ci da malego prosiaczka i sobie wyhodujesz
    taka swinie jak na pierwszej focie. Bedziesz miala 100 kilogramoweg towarzysza
    spacerow. Do tego inteligenta.

    a moze jednak zaopiekujesz sie tym zwierzaczkiem?
    www.ihar.edu.pl/gene_bank/KCHZ/bydlo/images/pc2.jpg
    > ja mam przeswiadczenie ze ocaliłam jakies zwierze, poniewaz im wiecej ludzi
    nie
    > jadłoby miesa tym mniej byłoby hodowli, byłoby to po prostu nieopłacalne,
    > zamukano by rzeznie, fermy w zamian za to powstawały by szklarnie i pola,
    > oczywiscie nie w miejsce lasów, mówimy o gosp, zdaje sie planowanej.

    Och, socjalizm. gospodarka planowana... hm... wielkie plantacje zywnosci
    roslinnej, walka ze szkodnikami (myszki, szczurki), przypadkowo ginace
    zwierzeta, rozrywane kombajnami (kroliczki, zajaczki, ptaszki) itp, itd... Tak,
    stanowczo nie jedzac miesa nie przyczyniasz sie do zabijania. ROTFL! :-))))

    a szkodniki automagicznie NIE UCIEKAJA z pola przed opryskami. Zostaja na nim i
    GINA.
    Zapamietaj: JEDZAC CHLEB PRZYCZYNIASZ SIE DO ZABIJANIA GRYZONI, ZAJECY, PTAKOW.
    powie ci to kazdy, kto byl na wsi dluzej niz tylko jadac przez nie po drodze na
    wczasy.

    --
    Jaszyn
  • gosc_horrorum 16.08.05, 17:27
    > roslinnej, walka ze szkodnikami (myszki, szczurki), przypadkowo ginace
    > zwierzeta, rozrywane kombajnami (kroliczki, zajaczki, ptaszki) itp, itd...
    Tak,
    >
    > stanowczo nie jedzac miesa nie przyczyniasz sie do zabijania. ROTFL! :-))))
    >
    > a szkodniki automagicznie NIE UCIEKAJA z pola przed opryskami. Zostaja na nim
    i
    >
    > GINA.
    > Zapamietaj: JEDZAC CHLEB PRZYCZYNIASZ SIE DO ZABIJANIA GRYZONI, ZAJECY,
    PTAKOW.
    >
    > powie ci to kazdy, kto byl na wsi dluzej niz tylko jadac przez nie po drodze
    na
    >
    > wczasy.
    >
    Większość zwierząt ucieknie przed kombajnem (jak tylko go usłyszą na końcu pola
    to już wieją, zanim kombajn dojedzie to w te pół godziny to nawet małe zające
    matka może przenieść, nie wspomnę już o ptakach, kombajn to nie rakieta, nawet
    jak jest metr od zająca to szarak zdąży uciec). Zresztą, zwierzęta to nie
    problem, czasami bywa gorzej:
    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7770706,wiadomosc.html
    Pozdrawiam Jarzynka oj, przepraszam Jaszynka
  • jaszynek 16.08.05, 19:03
    gosc_horrorum napisał:

    > > powie ci to kazdy, kto byl na wsi dluzej niz tylko jadac przez nie po dro

    > Większość zwierząt ucieknie przed kombajnem (jak tylko go usłyszą na końcu
    pola to już wieją, zanim kombajn dojedzie to w te pół godziny to nawet małe
    zające matka może przenieść,

    Ty, to co ja widzialem? Zajecze młode gluchej zajeczycy? heheh...

    > nie wspomnę już o ptakach,

    wez no jeszcze opowiedz historyjki, jak to ptaki piskleta w dziobach
    przenosza...

    > kombajn to nie rakieta, nawet
    > jak jest metr od zająca to szarak zdąży uciec).

    dorosly tak.

    > Pozdrawiam Jarzynka oj, przepraszam Jaszynka

    czy przeksztalcanie nicka to jeden z twoich sposobow dyskusji, chamie buraczany?

    --
    Jaszyn
  • l2m 16.08.05, 21:30
    > Większość zwierząt ucieknie przed kombajnem (jak tylko go usłyszą na końcu
    pola
    >
    > to już wieją, zanim kombajn dojedzie to w te pół godziny to nawet małe zające
    > matka może przenieść, nie wspomnę już o ptakach, kombajn to nie rakieta,
    nawet
    > jak jest metr od zająca to szarak zdąży uciec)

    Nie masz racji, zwierzęta polne uciekalą już jak na nie prawie się nadreptnie.
    Dlatego faktycznie często trafiają pod pluga czy kombajna.
    A zaczynają uciekać tak późno dlatego, że w wysokim zbożu latwiej jest ukryć
    się od drapieżnika siedząc cichutko w miejscu, a nie uciekając. Widzisz, one
    nie wiedzą, że kombajn w każdym przypadku przejedzie się po całej powierzchni
    pola, i czają się, mając nadzieję, że on je "nie zauważy".
  • hk47 16.08.05, 21:39
    "Zresztą, zwierzęta to nie
    > problem, czasami bywa gorzej:
    > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7770706,wiadomosc.html"

    a czasami lepiej:
    maddox.xmission.com/grill.html
  • jaszynek 16.08.05, 22:10
    hk47 napisał:

    > a czasami lepiej:
    > maddox.xmission.com/grill.html

    no i co? myslisz, ze cos zalapia? ;-) przeciez to samo probuje wytlumaczyc
    misiu, rycho, ja tez sie staram... wiekszosc tych "wojujacych" wegetarian to
    mieszczuchy, ktorzy widzieli wies tylko na sielskich obrazkach. nie pomagali
    nigdy przy zniwach, nie pracowali nigdy na polu. Oni nie maja fioletowego
    pojecia o tym., co sie dzieje. Oni widza tylko sklepik i swoje internet sajty,
    gdzie grupki nawiedzencow wciskaja ciemnote, ktora przecietnie myslacy czlowiek
    obali w piec sekund. Oni w to _WIERZA_, oni nie potwierdzaja tych rewelacji w
    innych zrodlach czy wlasnym doswiadczeniem. To wiara.

    To cos dla niektorych wege wojownikow:
    <<The defense "at least we're not killing intentionally" is bullshit anyway.
    How is it not intentional if you KNOW that millions of animals die every year
    in combines during harvest?>>

    a to dla caprice:
    <<Even if combines aren't used to harvest your food, you think that buying
    fruits and vegetables (organic or otherwise) is any better? How do you think
    they get rid of bugs that eat crops in large fields? You think they just put up
    signs and ask parasites to politely go somewhere else?>>

    :-))


    --
    Jaszyn
  • caprice83 16.08.05, 18:41
    taaa... na wszystkie twoje "rewelacje" mogę napisać tylko jedno - a świstak
    siedzi i zawija je w te sreberka... i dodac twoje niesłuszne wobec mnie ale
    jakże prawdziwe wobec ciebie - skoro nie masz pojecia, o czym mowisz, to nie mow

    --
    UAM-forum prawa
    skrucha
    Nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,która nigdy nie
    ustaje,a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury
  • jaszynek 16.08.05, 19:08
    caprice83 napisała:

    > taaa... na wszystkie twoje "rewelacje" mogę napisać tylko jedno - a świstak
    > siedzi i zawija je w te sreberka...
    > i dodac twoje niesłuszne wobec mnie ale
    > jakże prawdziwe wobec ciebie - skoro nie masz pojecia, o czym mowisz, to nie
    mow

    HHEHEHEHEHE!!!! Wiesz, czlowiek ktory twierdzi, ze szkodniki automagicznie
    wyczuwaja nadchodzace zagrozenie i znikaja z pola, ratujac swoje zycie, aby
    Caprice zjadla bezkrwawy chlebus, jest tak smieszny, ze az straszny w swojej
    naiwnosci. I TY MI mowisz, ze sie nie znam? Jak dobrze znasz wies? Masz chocby
    tam rodzine? Jak czesto tam jestes? Jak dobrze znasz realia pracy rolnika?
    Jakie oceny mialas z biologii??? Bo jak na razie, to ty tu jestes TOTALNA
    ignorantka w tych sprawach, co ciagle udowadniasz swoimi postami.

    zamknij oczeta, uszka raczkami przykryj i zacznij piszczec. wtedy stwierdz, ze
    swiat jest ciemny, cichy i nikt cie nie rozumie...

    BTW: Jak to bedzie wg ciebie z uznaniem zabicia zwierzecia jako zabojstwo? No
    jakos mi na pare technicznych pytan odpowiedzi nie dalas, Pani prawniczko...

    --
    Jaszyn
  • zbrojwskas 24.07.05, 19:11
    spodziewalam sie dyskusji na poziomie i rzeczowych wyjasnien a tu odpowiedzi pytaniem na pytanie , ja nie mam 12 lat
  • ggigus 24.07.05, 19:20
    zadac rzeczowe pytanie. Caluski
  • zbrojwskas 24.07.05, 19:26
    rozbrajajace.
  • ggigus 24.07.05, 19:31
  • blue.berry 24.07.05, 19:23
    "krowy czyli bydlo jest udomowionymi rasami pochodzącymi od takich dzikich
    gatunków ssaków, jak: banteng, bawół, gaur, jak, tur, żubr. Europejskie gatunki
    bydła pochodzą od wymarłego tura, a udomowione zostały w Azji przed ok. 6-7
    tys. lat."
    czyli mowiac krotko - krowa jest dzielem rak czlowieka ktory ja sobie wyhodowal
    aby miec mieso pod bokiem i nie musiec za nim latac po lesie.
    gdyby ludzie przestali potrzebowac miesa i mleka to krowa jako gatunek by
    wyginela. i tyle. bo jako niepotrzeba nie byla by rozmnazana ani hodowana.
    ewnetualnie przez paru hobbystow zeby dzieci przychodzace do rezerwatow mialy
    co ogladac (tak jak dzis ogladaja zubornia w puszczy bialowieskiej).

    temat jest prostacki i latwy do rozwazenia i nie ma nic wspolnego z
    wegeterianizmem ani tym bardziej z filozofia.
  • zbrojwskas 24.07.05, 20:40
    ja zyje tu i teraz , nie mialam wplywu na to co bylo kiedys, na to co jest teraz mam wpyw znikomy.Te nieszczesne krowy sa i co z nimi zrobic ?
    wegetarianizm to nie tylko wybor ale luksus na ktory stac tylko niektorych.
  • zbrojwskas 24.07.05, 20:43
    wplyw - przepraszam
  • zbrojwskas 24.07.05, 19:38
    odpisze za jakis czas na ten prostacki temat
  • zbrojwskas 24.07.05, 20:27
    ludzie drodzy !
    czy my aby napewno piszemy odnosnie mojego watku ?
    jakies zlosliwosci , nie wiem czy ktos chce mnie obrazic , sprawic przykrosc czy sprowokowac - przekrecajac moj nick ( forum o niem.)
    w tresci jednej wypowiedzi pojawil sie pies , cos o staruszkach na pasach ...
    coz to ma byc
    czlowiek sie zastanawia , szuka odpowiedzi nie chce byc ciemny a tu jakies oskarzenia pod moim adresem odnosnie zabijania starszych osob - no nie
    mam dziecko mysle czy w przyszlosci wykluczyc z jej diety mieso , czytam o wykorzystywaniu zwierzat wiec nasuwa sie mi pytanie , poruszam watek a tu co ?
  • zbrojwskas 24.07.05, 20:56
    nic.
    rzucanie haslami.
  • m.rycho 24.07.05, 21:00
    Nie przejmuj się,wegusie już mają taką naturę,wszędzie wietrzą podstęp i
    prowokacje.
  • zbrojwskas 24.07.05, 21:03
    a dlaczego nikt mi nie chce pomoc ? pisac zeby pisac , mija sie z celem
  • blue.berry 24.07.05, 22:36
    zbrojwskas napisała:
    > a dlaczego nikt mi nie chce pomoc ? pisac zeby pisac , mija sie z celem

    w czym mamy ci pomoc? w rozwazaniach co stanie sie z niezjedzonymi krowami?
    popyt rodzi podaz. im wiecej sie czegos kupuje tym wiecej sie tego produkuje. i
    vice versa. "te nieszczesne krowy" sa poniewaz ludzie kupuja mleko i wolowine.
    to proste zasady ekonomii. jesli swiat przestanie ich (znaczy krow) potrzebowac
    (bo np wymysli syntetyczne mleko (skore juz wymyslil) a choroba wscieklycyh
    krow sie rozwinie i ludzie przestana kupowac wolowine) to bydlo jako gatunek
    sztucznie stworzony przez czlowieka przestanie istniec poniewaz srednio ma
    szanse przezyc na tz wolnosci. nie byla by to chyba zbyt wielka strata dla
    wiekszosci ludzkosci biorac pod uwage fakt ile gatunkow rocznie przestaje
    istniec na swiecie.

    >ja zyje tu i teraz , nie mialam wplywu na to co bylo kiedys, na to co jest
    >teraz mam wpyw znikomy.Te nieszczesne krowy sa i co z nimi zrobic ?

    mozna ich np nie jesc:))

    >wegetarianizm to nie tylko wybor ale luksus na ktory stac tylko niektorych.
    ???


  • zbrojwskas 25.07.05, 15:05
    mozna ich nie jesc ja nie jem bo szkoda mi m.in kasy
  • ggigus 27.07.05, 00:06
    swomi pseudoproblemami
  • ochmis 24.07.05, 21:12
    W przyrodzie zwierzęta zdrowe lub silniejsze pożerają chore lub słabsze. Nie
    zabijają dla zabawy tylko żeby przeżyć. Jeżeli ktoś się lituje nad zwierzętami,
    niech nakarmi przedtem głodnych ludzi.
    Oglądałem reportaż, a potem wywiad z dziewczyną (przewodniczącą) PETA, kręcony
    w jej mieszkaniu. Siedziała wygodnie na skórzanej kanapie.
    To tylko tak ogólnie.
  • ggigus 27.07.05, 00:08
    to sposob na zycie. A kanapa mogla tak wygladac, przeciez widziales tylko
    wywaid w tivi, nie byles w pokoju razem z kamera
    Glodnymi ludzmi zajmis sie sam, nie dyktuj innym, co maja robic.
  • zbrojwskas 27.07.05, 09:51
    ggigus napisała:

    > nie dyktuj innym, co maja robic.

    a mnie sie wygania ! a czy ja zmuszam kogos do przeczytania tych postow ?
    skoro juz sam tytul sie nie podoba to czemu go czytac i odpowiadac ?
  • kraxa 27.07.05, 12:59
    Tak jak moje buty sa "skórzane" dla niewprawnego oka. a nie sa, sa dobrze
    zrobione i dlatego zaplacilam za nie 80 funtów. I zaraz sie Pani ze
    Skomplikowanym Nickiem Obruszy, ze to luksus tylko dla burzujów. No wiec nie
    zycze sobie, zeby mi ktos do portfela zagladal, na co wydaje wlasne pieniadze i
    wyliczal na co wydaje.
    --
    UKI-OKI
  • m.rycho 27.07.05, 14:22
    kraxa napisała:
    >dlatego zaplacilam za nie 80 funtów. <
    >No wiec nie zycze sobie, zeby mi ktos do portfela zagladal, <
    Ty kraxa jesteś nieźle pokręcona.
    1.Piszesz ile zapłaciłaś za buty.
    2.Już wiesz że ktoś na ten temat coś napisze.
    3.Dajesz odpór na ataki których nie ma i nie było.
    4.Nadajesz się na polityka z jakiejś porąbanej partii(może Zieloni).
  • zbrojwskas 28.07.05, 07:03
    no wlasnie Zielni ( Panie patrzysz a nie grzmisz )wsiedli w mercedesy i z kamerami pojechali 350 km do jakiejs miejscowosci ratowac psa tak jakby w okolicy policji nie bylo
  • zbrojwskas 28.07.05, 07:04
    zieloni - przepraszam
  • zbrojwskas 28.07.05, 06:39
    dodaj jeszcze jak na zalaczonym obrazku

    nic mnie nie obchodza Twoje buty.

    roznica miedzy luksusem dla niektorych a burzujow jest wielka.
    Twoj tekst ma sie nijak do tematu
  • kraxa 28.07.05, 11:39
    Twoj tekst ma sie nijak do tematu

    Dzieki za komplement!!!
    --
    UKI-OKI
  • zbrojwskas 28.07.05, 06:45
    skomplikowany nick mozna skopiowac no kto jak kto ale wy chyba wiecie o tym doskonale, po przeczytaniu ciaglych odp w stylu ,, glupie pytanie '' itp osmielam sie twierdzic ,ze macie te ogolnikowe teksty i pare zlotych mysli na pulpicie i tylko je wklejacie .

    nigdy nie spotkalam sie z tak odpychajaca od siebie grupa ludzi
  • zbrojwskas 24.07.05, 21:01
    marnuje tu czas , karmicie sie sloganami za ktorymi
    nie stoja prawdziwe wartosci i przemyslenia
  • miss_dronio 24.07.05, 22:46
    > marnuje tu czas
    No nie da się ukryć...
  • zbrojwskas 27.07.05, 09:48
    to ja mam czytac co jest w tytule ? ja nie odpowiadam pytaniem na pytanie.
    nie ma tam zadnej teori aby trzymac zwierzeta tylko dla pozytku.
    zwyczajnie nie macie pomyslu co z nimi zrobic . wystawic do parku czy zoo ?
    o.k a jesli reszta ma zginac ze starosci to kto je ma utrzymywac i dbac o nie ?

    Spodziewalam sie raczej rewelacji i jakis nowin w stylu zastapimy zwierzeta hodowane na mieso tym i tym , tak i tak . Czy kiedys
    to nastapi ?
    ja nie jem miesa z roznych przyczn , ja jadam praktycznie sama chemie ale oprocz czystego sumienia nie mam poczucia , ze
    przyczyniam sie do ratowania tych zwierzat , nie czuje sie wege bo nawet nie mam wypracowanej opini na ten temat.

    co znaczy idz stad ? tak to tylko odpychacie ludzi od siebie bo co z tego ze jestescie wege skoro jest was tak malo...

    jestescie mlodzi moze warto dla pokolen zmienic ten swiat


    sami sobie opowiadacie to i to a moze warto wyplynac na szersze wody?
  • m.rycho 27.07.05, 10:07
    Nic pozytywnego w obecnej tu grupie wegetarian nie zauważysz,oni są zamknięci
    na wszelką dyskusję ,oprócz chamstwa i osobistych wycieczek nic innego się nie
    spodziewaj.
    Gdyby stosować zasadę:"po efektach ich poznacie" można wysnuć wniosek,że są to
    ludzie ktorzy chcą zniszczyć i obrzydzić wegetarianizm wszystkimi możliwymi
    sposobami .
  • zbrojwskas 27.07.05, 10:36
    ja tak namolnie pytam bo mam dziecko , ktoremu chce pokazac swiat tak od mrowki po gwiazdy a dzieci maja w zwyczaju pytac ,, a dlaczego ''
    myslalam ,ze czegos sie tu naucze
    jak wyjasnic cos czego sama do konca nie rozumiem mam jej powiedziec ze ,, temat jest prostacki a pytania glupie '' ?
  • zbrojwskas 27.07.05, 10:44
    dieta malego dziecka to naprawde powazna sprawa bo to ja jestem odpowiedzialna i sama musze dokonac wyboru.
    widze jak dzieci z Turcji pokryjomu jedza kielbase wieprzowa lamiac zasady religi, religia to oczywiscie jedno a wartosc zycia zwierzat to drugie
    mam watpliwosci i tyle ,,ale'' ,ze dlugo by pisac
  • zamyslona4 27.07.05, 12:18
    dzieci wegetarina zaczynaja jesc mieso, a dzieci miesozercow staja sie
    wegetarianinami- to cacha buntu dojrzewania
    moze nikt nie odpowiada na Twoje wziete z kosmosu dywagacje bo mamy juz dosc
    koniecznosci tluamczenia sie kazdego dnia czemu tak zyjemy a nie inaczej.
  • zbrojwskas 28.07.05, 06:31
    ty odpowiadasz.
    mam wrazenie , ze dzieki takim jak ja czujecie sie lepiej, malo tego wy takich jak ja POTRZEBUJECIE, przez to , ze ,, musicie '' ,, odpowiadac'' na te pytania (w wykretny sposob)czujecie sie bardziej dowartosciowani .
  • zbrojwskas 28.07.05, 06:53
    poza tym wege to mozna byc ale chyba nie myslec , tylko przyjac z gory zalozenia bo jesli bron Panie zapytasz to czeka atak

    a ja przeciez pisalam i jeszcze raz napisze , ze nie chce zmieniac cos w kims tylko w sobie
  • zamyslona4 28.07.05, 12:17
    Wegetarianizm to przede wzystkim filozofia zyciowa, caly sposob patzenia na
    swiat i ludzi.
    I w ramach tego patrzenia jest skupienaie sie na rzeczach waznych, a nie
    udowadnianie takim osobom jak ty ze sie nie jest wielbladem.
    A to co piszesz,ze my potzrebujemy takich jak ty swiadczy tylko o tym, ze tak
    naprawde nie zmienisz nic w sobie, niezaleznie cio kto ci tu napisze, bo
    traktujesz wegetraioaniz jak jakas chorobe, inna kategorie.
  • zbrojwskas 28.07.05, 07:00
    reasumujac dowiedzialam sie co to jest krowa i skad sie wywodzi ( ,, nam chodzi o to zeby to bylo paszczowo '' muu muu co? )i ile orientacyjnie kosztuja nieskorzane buty - pouczajace.
  • dimedea 28.07.05, 08:05
    zbrojwskas napisała:

    > reasumujac dowiedzialam sie co to jest krowa i skad sie wywodzi ( ,, nam
    chodzi
    > o to zeby to bylo paszczowo '' muu muu co? )i ile orientacyjnie kosztuja
    niesk
    > orzane buty - pouczajace.


    Sama sie doucz to ci przejdzie;:)

    diemedea
  • zbrojwskas 28.07.05, 08:13
    co mi przejdzie ?
  • zbrojwskas 28.07.05, 08:17
    latwiej jest komus kto od urodzenia nie je miesa , jesli ja nigdy nie jadlam zaby to nie ,,tesknie'' za jej smakiem bo go nie
    znam, latwiej tez apelowac do innych zeby jej nie jedli to tak na marginesie
  • zamyslona4 28.07.05, 12:21
    A teraz tak dokladnie analizujac twoj post:
    1. Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy zabijaja
    zwierzeta. A poza tym dlaczego nie mialyby umierac ze starosci?
    2. Zajrzyj do encyklopedii pod haslo wegetarianizm a zobaczysz, ze wege jedza
    produkty pochodzenia zwierzecego (jajka, mleko)
    to tyle bo i tak pewnie czegos sie przyczepisz

    > Moi mili czy za wegetarianizmem stoi naprawde jakas filozofia?
    > czy zdrowo to inny problem ale wytlumaczcie mi jedno: jak maja umierac
    zwierzet
    > a? pomijam bestialstwo i okrucienstwo , ze starosci ?
    > gdyby nikt nie jadl miesa albo wcale nie korzystal z jajek , mleka pierza to
    pr
    > zeciez np. taka krowa juz dawno by wyginela!!!
    > kto by ja hodowal ??? jakis bogaty hobbysta? karmic,poic i 2 razy dziennie
    doic
    > zeby zyla i zmarla ze starosci ?
    > prosze o komentarz , bardzo mnie to nurtuje
  • misiu-1 28.07.05, 18:00
    zamyslona4 napisała:

    > 1. Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy zabijaja
    > zwierzeta.

    To w jaki sposób rolnik ma zabić zwierzę, żeby wegetarianin je zjadł?

    > A poza tym dlaczego nie mialyby umierac ze starosci?

    Bo nie po to się rodza, żeby umierać ze starości, tylko po to, żeby wylądować
    na talerzu. Krowa czy świnia to nie kotek, któremu za 12zł kupisz 2kg suchej
    karmy na trzy tygodnie. Poza tym krowa ma tę przykrą właściwość, że wali kupę
    tam, gdzie w danej chwili stoi (albo idzie - wówczas placek jest nieco
    wydłużony). Na domowego pupilka się nie nadaje.

    --
    "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść lekarstwo na AIDS,
    bedziemy przeciwko nim."
    (Ingrid Newkirk - przewodnicząca PETA)
  • zamyslona4 29.07.05, 13:27
    misiu-1 napisał:

    > zamyslona4 napisała:
    >
    > > 1. Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy zabijaja
    > > zwierzeta.
    >
    > To w jaki sposób rolnik ma zabić zwierzę, żeby wegetarianin je zjadł?
    polecam filmy nt. traktowania zwierzat na farmach- o zwierzetach, ktore nigdy
    nie widzialy slonca, cale zycie stoja na takiej powierzchni jaka dokladnei same
    zajmuja, o biciu zwierzat i obcinaniu roznych vzesci ciala zywcem... cos jeszcze?
    >
    > > A poza tym dlaczego nie mialyby umierac ze starosci?
    >
    > Bo nie po to się rodza, żeby umierać ze starości, tylko po to, żeby wylądować
    > na talerzu. Krowa czy świnia to nie kotek, któremu za 12zł kupisz 2kg suchej
    > karmy na trzy tygodnie. Poza tym krowa ma tę przykrą właściwość, że wali kupę
    > tam, gdzie w danej chwili stoi (albo idzie - wówczas placek jest nieco
    > wydłużony). Na domowego pupilka się nie nadaje.
    Nie rozumiesz- jest taka ilosc swinek i krowek bo musza zadowolic nadmierna
    potrzebe konsumcji ludzi. Wycinana jest puszcza amazonska aby mogly tam zyc
    krowy na hamburgery dla FuckDonaldsa, 9/10 kg zboz jest uprawianych tylko na
    karme dla tych zwierzat... kot jest naszym domowym pupilkiem a jakos w Chinach
    jest jedzony... to kwestia kultury. kwestia niepodwwazalna jest to,ze i kot i
    krowa i czlowiek to istoty zywe!
    >
  • misiu-1 29.07.05, 17:11
    zamyslona4 napisała:

    > > To w jaki sposób rolnik ma zabić zwierzę, żeby wegetarianin je zjadł?

    > polecam filmy nt. traktowania zwierzat na farmach- o zwierzetach, ktore nigdy
    > nie widzialy slonca, cale zycie stoja na takiej powierzchni jaka dokladnei
    > same zajmuja, o biciu zwierzat i obcinaniu roznych vzesci ciala zywcem... cos
    > jeszcze?

    Ja Cię nie pytałem, jakie filmy mi polecasz. Powtórzę pytanie jeszcze raz, bo
    chyba nie zrozumiałaś:
    W jaki sposób rolnik ma zabić świnię, żeby wegetarianin ją zjadł?
    Współczuję Ci, jeśli budujesz sobie obraz świata na podstawie propagandowych
    filmików. Jak chcesz się dowiedzieć, jak rolnicy traktują zwierzęta, po prostu
    przejedź się na wieś.

    > Nie rozumiesz- jest taka ilosc swinek i krowek bo musza zadowolic nadmierna
    > potrzebe konsumcji ludzi.

    To chyba Ty czegoś nie rozumiesz. Dla odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytanie
    nie ma znaczenia ilość hodowanych zwierząt. Nikt nie będzie hodował nawet
    jednej krowy jako domowego pupilka. Krowa się do tego po prostu nie nadaje,
    Jedyną racją jej istnienia jest mleko i mięso, jakich dostarcza.
    Stanowczo nie zgadzam się z Twoim twierdzeniem o nadmiernej konsumpcji. To
    jakiś komunistyczny przesąd. Środki, jakie człowiek wydaje na konsumpcję,
    pochodzą zazwyczaj z jego pracy. Konsumpcja jest więc nagrodą za pracę. Na
    jakiej podstawie uzurpujesz sobie prawo do oceniania miary tej konsumpcji?

    > Wycinana jest puszcza amazonska aby mogly tam zyc krowy na hamburgery dla
    > FuckDonaldsa,

    Puszcza amazońska jest wycinana dlatego, że biedni Brazylijczycy nie mają
    innego źróła utrzymania, niż rolnictwo. Nie byłoby krów, wycinaliby lasy na co
    innego, choćby na drewno.

    > 9/10 kg zboz jest uprawianych tylko na karme dla tych zwierzat...

    Nieprawda. Ok. 1/3 zbóż jest uprawianych na karmę dla zwierząt. Nie czytaj wege-
    propagandy, bo kłamie. Poza tym, nawet gdyby 99% zbóż było uprawianych na paszę
    dla zwierząt, to nic Ci do tego. Ktoś ma ziemię i produkuje zboże. Ktoś inny ma
    zwierzęta i kupuje od niego to zboże. To jest ich sprawa, a nie Twoja. Kup
    sobie tyle ziemi, na ile Ci wystarczy pieniędzy i hoduj zboże tylko dla ludzi.
    Ktoś Ci tego zabrania?

    > kot jest naszym domowym pupilkiem a jakos w Chinach jest jedzony...
    > to kwestia kultury. kwestia niepodwwazalna jest to,ze i kot i
    > krowa i czlowiek to istoty zywe!

    I co z tego wynika? Zielona sosna, krzak róży, kłos pszenicy, mysz polna,
    stonka ziemniaczana, szarańcza, karaluch, kleszcz - to też są istoty żywe.

    --
    "Nawet, gdyby badania na zwierzętach miały przynieść lekarstwo na AIDS,
    bedziemy przeciwko nim."
    (Ingrid Newkirk - przewodnicząca PETA)
  • zamyslona4 16.08.05, 14:02
    misiu-1 napisał:

    >
    > Ja Cię nie pytałem, jakie filmy mi polecasz. Powtórzę pytanie jeszcze raz, bo
    > chyba nie zrozumiałaś:
    > W jaki sposób rolnik ma zabić świnię, żeby wegetarianin ją zjadł?
    > Współczuję Ci, jeśli budujesz sobie obraz świata na podstawie propagandowych
    > filmików. Jak chcesz się dowiedzieć, jak rolnicy traktują zwierzęta, po prostu
    > przejedź się na wieś.
    tak sie sklada, ze wlasnie wrocilam z 2 tyg. pobytu na wsi i tak sie zlozylo ze
    jednym z tematow wizyty byla hodowla zwierzat. I po wizycie na przemysłowej
    fermie swin jedna dziewczyna jedzaca mieso poplakala sie i powiedziala,ze juz
    nie bedzie w stanie zjesc miesa wiedzac, z jakim ciepieniem dla zwierzecia sie
    to wiaze.
    Moze ty dawno nie byles na wsi i nie wierz,ze teraz male fermy gdzie zwierzatka
    biegaja po dworze traca racje bytu bo dominukja duze komercyjne fabryki zwierzat
    i miesa.

    >
    > Stanowczo nie zgadzam się z Twoim twierdzeniem o nadmiernej konsumpcji. To
    > jakiś komunistyczny przesąd. Środki, jakie człowiek wydaje na konsumpcję,
    > pochodzą zazwyczaj z jego pracy. Konsumpcja jest więc nagrodą za pracę. Na
    > jakiej podstawie uzurpujesz sobie prawo do oceniania miary tej konsumpcji?
    to nie jest moj poglad, poczytak raporty nawet nie ekologiczne ale ekonomiczne.
    Nie jest tak,ze konsumpcja jest nagroda za prace- ale tu musialabym napisac caly
    referat na temat zycia na kredyt spoleczenst rozwijajacych sie, wirtualnym
    dolarze itd, itp.
    >
    > > Wycinana jest puszcza amazonska aby mogly tam zyc krowy na hamburgery dla
    >
    > > FuckDonaldsa,
    >
    > Puszcza amazońska jest wycinana dlatego, że biedni Brazylijczycy nie mają
    > innego źróła utrzymania, niż rolnictwo. Nie byłoby krów, wycinaliby lasy na co
    > innego, choćby na drewno.
    co ty gadasz czlowieku?! poczytaj o roli lasow tropikalnych dla klimatu calej
    kuli ziemskiej a moze pojmiesz jakie konsekwencje ma wycinka amazonki!
    >
    > > 9/10 kg zboz jest uprawianych tylko na karme dla tych zwierzat...
    >
    > Nieprawda. Ok. 1/3 zbóż jest uprawianych na karmę dla zwierząt. Nie czytaj wege
    > -
    > propagandy, bo kłamie. Poza tym, nawet gdyby 99% zbóż było uprawianych na paszę
    >
    > dla zwierząt, to nic Ci do tego. Ktoś ma ziemię i produkuje zboże. Ktoś inny ma
    >
    > zwierzęta i kupuje od niego to zboże. To jest ich sprawa, a nie Twoja. Kup
    > sobie tyle ziemi, na ile Ci wystarczy pieniędzy i hoduj zboże tylko dla ludzi.
    > Ktoś Ci tego zabrania?

    >
    > > kot jest naszym domowym pupilkiem a jakos w Chinach jest jedzony...
    > > to kwestia kultury. kwestia niepodwwazalna jest to,ze i kot i
    > > krowa i czlowiek to istoty zywe!>
    > I co z tego wynika? Zielona sosna, krzak róży, kłos pszenicy, mysz polna,
    > stonka ziemniaczana, szarańcza, karaluch, kleszcz - to też są istoty żywe.
    CZLOWIEK TEZ- MAM NADZIEJE ZE JAK KIEDYS ZGINIE CI KTOS BLISKI TO NIE POROWNASZ
    GO DO KWIATKA
    >
  • jaszynek 16.08.05, 15:59
    zamyslona4 napisała:
    >

    > jednym z tematow wizyty byla hodowla zwierzat. I po wizycie na przemysłowej
    > fermie swin jedna dziewczyna jedzaca mieso poplakala sie i powiedziala,ze juz
    > nie bedzie w stanie zjesc miesa wiedzac, z jakim ciepieniem dla zwierzecia sie
    > to wiaze.


    a czy ty widzialas kroliczka, po ktorym sie przejechal kombajn? Bo ja
    widzialem. I wierz mi, do tej pory jem chleb.


    > Moze ty dawno nie byles na wsi i nie wierz,ze teraz male fermy gdzie
    zwierzatka
    > biegaja po dworze traca racje bytu bo dominukja duze komercyjne fabryki
    zwierza
    > t
    > i miesa.

    I duze fabryki roslin, ktore znieksztalcaja monokulturowo krajobraz,
    doprowadzajac do znikniecia wiele gatunkow zwierzat...

    > Nie jest tak,ze konsumpcja jest nagroda za prace- ale tu musialabym napisac
    cal
    > y
    > referat na temat zycia na kredyt spoleczenst rozwijajacych sie, wirtualnym
    > dolarze itd, itp.

    lepiej nie pisz. moze daj linka do jakis stron komuchów. bedzie to samo.


    > > Puszcza amazońska jest wycinana dlatego, że biedni Brazylijczycy nie mają
    >
    > > innego źróła utrzymania, niż rolnictwo. Nie byłoby krów, wycinaliby lasy
    > na co
    > > innego, choćby na drewno.

    > co ty gadasz czlowieku?! poczytaj o roli lasow tropikalnych dla klimatu calej
    > kuli ziemskiej a moze pojmiesz jakie konsekwencje ma wycinka amazonki!

    A czy ty umiesz czytac ze zrozumieniem??? Misiu nie napisal o roli tych lasow
    tylko o tym, ze wszystko jedno po co, ale nadal by wycinano te puszcze. O
    skutkach NIC nie pisal. acha, gwoli scislosci, NIE KLAM, piszac ze amazonke
    wycina sie pod pastwiska. Otoz Amazonke wycina sie pod SOJE! tak, tak, soje. I
    uscislajac. To resztki z wykorzystanej soi sa pasza. Glownym celem hodowli soi
    nie jest pasza. I wejdz sobie na strone:

    www.cia.gov/cia/publications/factbook/geos/br.html

    pocztyaj i wyciagnij wnioski. I to najlepiej:

    Exports - commodities:
    transport equipment, iron ore, soybeans, footwear, coffee, autos

    jakos glownym towarem eksportowym nie sa zboza paszowe.

    i to jeszcze:

    Agriculture - products:
    coffee, soybeans, wheat, rice, corn, sugarcane, cocoa, citrus; beef

    :-)))) To tyle, zanim zaczniesz powtarzac klamliwa propagande.


    > CZLOWIEK TEZ- MAM NADZIEJE ZE JAK KIEDYS ZGINIE CI KTOS BLISKI TO NIE
    POROWNASZ
    > GO DO KWIATKA

    TY ZABIJASZ ZWIERZETA CZASEM STRASZNIEJSZA SMIERCIA NIZ OGLUSZENIE PRADEM,
    JEDZAC CHLEBEK.

    --
    JAszyn
  • zamyslona4 17.08.05, 23:30
    >
    > a czy ty widzialas kroliczka, po ktorym sie przejechal kombajn? Bo ja
    > widzialem. I wierz mi, do tej pory jem chleb.
    Ja mówię o zjawisku masowym, mordzie zwierząt z premedytacja- a ty o
    jednostkowym przypadku.
    >
    >
    > > Moze ty dawno nie byles na wsi i nie wierz,ze teraz male fermy gdzie
    > zwierzatka
    > > biegaja po dworze traca racje bytu bo dominukja duze komercyjne fabryki
    > zwierza
    > > t
    > > i miesa.
    >
    > I duze fabryki roslin, ktore znieksztalcaja monokulturowo krajobraz,
    > doprowadzajac do znikniecia wiele gatunkow zwierzat...
    a czy ja jestem za GMO?!
    >
    >
    >
    > :-)))) To tyle, zanim zaczniesz powtarzac klamliwa propagande.
    Puszcza amzonska jest wycinana pod pastwiska McDonaldsa m.in. i to nie jest
    propaganda- sami zaintersowani potwierdzili to
    >
    >
    >
    > TY ZABIJASZ ZWIERZETA CZASEM STRASZNIEJSZA SMIERCIA NIZ OGLUSZENIE PRADEM,
    > JEDZAC CHLEBEK.
    jaka to smiercia, slucham upzrejmie??
    >
  • aaniaa1 18.08.05, 02:55
    > Ja mówię o zjawisku masowym, mordzie zwierząt z premedytacja- a ty o
    > jednostkowym przypadku.

    To nie sa jednostkowe przypadki.

    > jaka to smiercia, slucham upzrejmie??

    Wlasnie wyzej ktos Ci to probowal wytlumaczyc. Nie dotarlo?
  • zamyslona4 18.08.05, 11:22
    Wyciagnelas cytaty zupelnie z kontekstu a z twoich odpowiedzi nic nie wynika.

    > > Ja mówię o zjawisku masowym, mordzie zwierząt z premedytacja- a ty o
    > > jednostkowym przypadku.
    >
    > To nie sa jednostkowe przypadki.
    >
    > > jaka to smiercia, slucham upzrejmie??
    >
    > Wlasnie wyzej ktos Ci to probowal wytlumaczyc. Nie dotarlo?
  • jaszynek 19.08.05, 11:31
    zamyslona4 napisała:

    > > a czy ty widzialas kroliczka, po ktorym sie przejechal kombajn? Bo ja
    > > widzialem. I wierz mi, do tej pory jem chleb.

    > Ja mówię o zjawisku masowym, mordzie zwierząt z premedytacja- a ty o
    > jednostkowym przypadku.

    JEDNOSTKOWYM? OCZADZIALAS??? (jak to mowil Pawlak z "sami swoi") jakie
    jednostkowe??? czyzby wiosenne opryski pol przeciwko szkodnikom byly
    jednostkowe? Ty wiesz, jak sie wytruwa szczury w elewatorach? To sa CELOWE
    dzialania majace na celu ochrone roslin i uzyskanych z nich produktow do
    produkcji zywnoscid roslinnej. Zajace rozszarpane przez kombajn to dodatek.
    rolnik celowo ich nie zabija (w odroznieniu od szkodnikow), ale te smierci sa i
    sa NORMALNE.

    > > > Moze ty dawno nie byles na wsi i nie wierz,ze teraz male fermy gdzi
    > e
    > > zwierzatka
    > > > biegaja po dworze traca racje bytu bo dominukja duze komercyjne fab
    > ryki
    > > zwierza
    > > > t
    > > > i miesa.

    ROTFL

    > > I duze fabryki roslin, ktore znieksztalcaja monokulturowo krajobraz,
    > > doprowadzajac do znikniecia wiele gatunkow zwierzat...
    > a czy ja jestem za GMO?!

    o jakim teraz GMO mowisz???


    > > :-)))) To tyle, zanim zaczniesz powtarzac klamliwa propagande.
    > Puszcza amzonska jest wycinana pod pastwiska McDonaldsa m.in. i to nie jest
    > propaganda- sami zaintersowani potwierdzili to

    zrodla? najlepiej ze stron mcdonalds. :-)


    > > TY ZABIJASZ ZWIERZETA CZASEM STRASZNIEJSZA SMIERCIA NIZ OGLUSZENIE PRADEM
    > ,
    > > JEDZAC CHLEBEK.
    > jaka to smiercia, slucham upzrejmie??

    czyzby smierc przez wypalenie zoladka i drog oddechowych bylo przyjemne?
    Szczury i myszy nie gina od razu. Trutki specjalnie sa zrobione tak, aby
    zabijaly powoli, gdyz stado wysyla zwiadowce, aby zezarl nieznany pokarm. jesli
    zdechnie, stado nie ruszy trutki, jesli nie, po poewnym czasie stado zacznie ja
    zjadac. po kilkunastu godzinach zacznie umierac wijac sie i piszczac w
    cierpieniach. Setkami. W celu ochrony ziarna na twoj chlebus. CELOWO. no to
    chyba taka smierc jest straszniejsza, niz natychmiastowe ogluszenie pradem i
    poderzniecie gardla?

    --
    Jaszyn
  • misiu-1 16.08.05, 17:45
    zamyslona4 napisała:

    > tak sie sklada, ze wlasnie wrocilam z 2 tyg. pobytu na wsi i tak sie zlozylo
    > ze jednym z tematow wizyty byla hodowla zwierzat. I po wizycie na przemysłowej
    > fermie swin jedna dziewczyna jedzaca mieso poplakala sie i powiedziala,ze juz
    > nie bedzie w stanie zjesc miesa wiedzac, z jakim ciepieniem dla zwierzecia sie
    > to wiaze.

    Z jakim? Konkretnie, bo zaraz też opowiem Ci bajeczkę, jak w czasie oglądania
    pola ziemniaków po opryskach jedna dziewczyna popłakała się i powiedziała, że
    juz nie będzie w stanie jeść ziemniaków wiedząć, z jakim cierpieniem dla
    zwierząt się to wiąże.

    > Moze ty dawno nie byles na wsi i nie wierz,ze teraz male fermy gdzie
    > zwierzatka biegaja po dworze traca racje bytu bo dominukja duze komercyjne
    > fabryki zwierzat i miesa.

    Mylisz się. W Polsce dominują cały czas niewielkie, indywidualne gospodarstwa
    rolne. Argument jest zresztą, jak wszystkie Twoje, oszukańczy. Jadłabyś mięso z
    gospodarstw, w których szczęśliwe świnki biegają swobodnie po podwórku?
    Przypominam, ze nie odpowiedziałaś mi na pytanie - w jaki sposób rolnik ma
    zabić świnię, żeby wegetarianin ją zjadł?

    > to nie jest moj poglad, poczytak raporty nawet nie ekologiczne ale
    > ekonomiczne. Nie jest tak,ze konsumpcja jest nagroda za prace- ale tu
    > musialabym napisac caly referat na temat zycia na kredyt spoleczenst
    > rozwijajacych sie, wirtualnym dolarze itd, itp.

    Ty chyba czytałaś nie raporty ekonomiczne, tylko dzieła Lenina o wyzysku ludu
    pracującego miast i wsi. Konsumpcja JEST nagrodą za pracę. Pracuję, dostaję za
    to wynagrodzenie, a za nie kupuję to, co mi jest potrzebne. Konsumuję, znaczy.
    Moja konsumpcja jest nagrodą za moją pracę. Ogarniasz?

    > co ty gadasz czlowieku?! poczytaj o roli lasow tropikalnych dla klimatu calej
    > kuli ziemskiej a moze pojmiesz jakie konsekwencje ma wycinka amazonki!

    A co Ty wypisujesz za komunały nie na temat? Ja przecież nie pisałem, że to
    dobrze, że wycinają. Pisałem, że przypisywanie jedzącym mięso odpowiedzialności
    za ten proceder jest oszczerstwem.

    > CZLOWIEK TEZ - MAM NADZIEJE ZE JAK KIEDYS ZGINIE CI KTOS BLISKI TO NIE
    > POROWNASZ GO DO KWIATKA

    A dlaczego nie?

    Tren V
    "Jako oliwka mała pod wysokim sadem
    Idzie z ziemie ku górze macierzyńskim szladem,
    Jeszcze ani gałązek, ani listków rodząc,
    Sama tylko dopiro szczupłym prątkiem wschodząc
    Tę, jesli ostre ciernie lub rodne pokrzywy
    Uprzątając, sadownik podciął ukwapliwy,
    Mdleje zaraz, a zbywszy siły przyrodzonej,
    Upada przed nogami matki ulubionej.
    Takci sie mej namilszej Orszuli dostało:[...]"

    Tren XII
    Żaden ociec podobno barziej nie miłował
    Dziecięcia, żaden barziej nad mię nie żałował.
    A też ledwie sie kiedy dziecię urodziło,
    Co by łaski rodziców swych tak godne było:
    Ochędożne, posłuszne, karne, niepieszczone
    [...]
    Tak wiele cnót jej młodość i takich dzielności
    Nie mogła znieść: upadła od swej[że] bujności,
    Żniwa nie doczekawszy. Kłosie mój jedyny
    Jeszcześ mi sie był nie zstał, a ja twej godziny
    Nie czekając, znowu cię w smutną ziemię sieję,
    Ale pospołu z tobą grzebę i nadzieję,
    Bo już nigdy nie wznidziesz ani przed mojema
    Wiekom wiecznie zakwitniesz smutnemi oczema.
    (J.Kochanowski)

    Mam nadzieję, że jak kiedyś zginie Ci ktoś bliski, to nie porównasz go do świni?

    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • jaszynek 16.08.05, 18:33
    misiu-1 napisał:

    > za ten proceder jest oszczerstwem.
    >
    > > CZLOWIEK TEZ - MAM NADZIEJE ZE JAK KIEDYS ZGINIE CI KTOS BLISKI TO NIE
    > > POROWNASZ GO DO KWIATKA
    >
    > A dlaczego nie?
    (...)
    > Wiekom wiecznie zakwitniesz smutnemi oczema.
    > (J.Kochanowski)

    hehe... ja kiedys mialem w pamieci wiersze z motywem wiednacych kwiatow i
    smierci... :-)))

    > Mam nadzieję, że jak kiedyś zginie Ci ktoś bliski, to nie porównasz go do
    świni?

    "...juz nigdy nie chrzakniesz mi do uszka z rana,
    jak swinka szczesliwa gdy blotkiem uchlapana..."

    hm... :-))))

    --
    Jaszyn
  • zamyslona4 17.08.05, 23:41
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • aaniaa1 18.08.05, 02:53
    > JA OGARNIAM- TY NIE. NI POTRAFISZ POJAC ROZNICY MIEDZY KONSUMPCJA (KUPOWANIE
    > DOBR POTZREBNYCH DO ZYCIA) A NADMIERNA KONSUMPCJA

    Kto mialby decydowac, gdzie lezy granica?




  • misiu-1 18.08.05, 08:38
    Przede wszystkim naucz się pisać posty. Duże litery oznaczają krzyk i są bardzo
    niewygodne w czytaniu.

    zamyslona4 napisała:

    > OTOZ:
    > 1.WLASNICIELKA FERMY SWIN BEZ ZADNEGO OPORU OPOWIADAŁA JAK TO HODUJE SIE
    > SIWNIE TYLKO PO TO, ABY RODZILY PROSIACZKI, CALE ZYCIE SPEDZALY W KLATCE ICH
    > WIELKOSCI MLODE OTZRYMYWALY PRZEZ KRATE DO KARMIENIA I GDY TE TROSZKE
    > PODROSLY- NASTEPNA CIAZA. PO KTOREJS Z KOLEI- SMIERC

    A niby dlaczego miała mieć z tego powodu jakieś opory? Jedni rolnicy hodują
    tuczniki, inni prosięta. Piszesz o okrucieństwie - czy ta świnia krzyczała
    przynajmniej tak, jak Ty tu krzyczysz? Miała depresję, nie chciała jeść?
    Ja nie pytam o TWOJE odczucia, gdybyś to Ty znalazła się w takiej sytuacji,
    tylko o zachowanie świni dowodzące, że cierpi katusze.
    W naturze normą jest, że zwierzęta mają młode tak często, jak to jest tylko
    możliwe, a po którejś ciąży czeka je śmierć w zębach drapieżników.

    > 2. SAME PRZYZNALY (KILKA BYLO DZIEWCZYN Z MIASTA) IZ MYSLALY ZE WSZYSTKIE
    > ZWIRZATKA TAK PO PROSTU SOBIE ZYJA CHODZAC NA PODWORKU, A NIE ZYJA TAK
    > STLOCZONE NA TAK WIELIEJ POWIERCHNI

    Pewnie nigdy nie widziałaś wielkich stad zwierząt żyjących na wolności, jak są
    stłoczone bez żadnych krat? Ot, po prostu dla ochrony przed drapieżnikami?
    Cierpią z tego powodu niewymownie, co?

    > ZJADLABYM MIESO SWINI KTORA UMARLA ZE STAROSCI. EWENTUALNIE, GDYZ TERAZ W
    > OGOLE NIE CZUJE NAWET POTZEBY SPOZYWANIA MIESA. ALE SKORO PYTASZ- TAKIE MIESO
    > BYM ZJADLA.

    Kolejna odpowiedź nie na temat. Nie pytałem o padlinożerstwo. Stwierdziłaś,
    że "wegetarianom chodzi właśnie o sposób, w jaki rolnicy zabijają zwierzęta". W
    takim razie ponawiam pytanie - w jaki sposób rolnicy mają zabijać zwierzęta,
    żeby wegetarianie je jedli. Jeżeli uważasz, że nie będą jedli bez względu na
    sposób, to znaczy, że skłamałaś. Wcale nie chodzi o sposób.

    > I TO TY SIE MYLISZ- GOSPODARZE Z KILKU WIOSEK NA KTORYCH BYLISMY
    > OPOWIADALI,ZE MUSILI ZREZYGNOWAC Z HODOWLI ZWIRZAT, GDYZ PRZEGRYWALI
    > KONKURENCJE Z WIELKIMI FERMAMI

    A gospodarze w wioskach, w których ja byłem, dalej hodują i sprzedają
    zwierzęta. Widocznie są w tym lepsi od Twoich i im się opłaca.

    > JA OGARNIAM- TY NIE. NI POTRAFISZ POJAC ROZNICY MIEDZY KONSUMPCJA (KUPOWANIE
    > DOBR POTZREBNYCH DO ZYCIA) A NADMIERNA KONSUMPCJA

    Przecież widać, że nie ogarniasz, skoro piszesz bzdury. Moja konsumpcja jest
    taka, na jaką pozwalają mi otrzymywane dochody. Nadmierna byłaby wówczas,
    gdybym konsumował ponad stan. Jeśli mieszczę się z wydatkami w granicach swoich
    dochodów, nie ma mowy o nadmiernej konsumpcji.

    > POROWNAM GO DO ISTOTY ZYWEJ JAKA JEST I CZLOWIEK I SWINIA. WIDZISZ- JA JA
    > SZANUJE WIEC NIE JEM.

    Nie odpowiadasz na pytania. Pytam się wyraźnie - czy porównasz go do świni? Czy
    powiesz np.: "zmarły był istotą na miarę świni".

    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • zamyslona4 18.08.05, 11:20
    We wszystkim patrzysz ze swojej perspektywy- ja, moi rolnicy, twoi , itd

    ja opisuje ci pewne zjawiska, a pisanie tu iz fermy przemyslowe nie istnieja
    jest hipokryzja. Holendrzy mowli nam, odwiedzajac polskie wioski, iz u nich juz
    w ogole nie ma innych ferm niz ta klatkowa.

    jesli uwazasz ze zwierzeta nie cierpia, to wez swojego psa, albo psa kogos
    bliskigo i zacznij go katowac, odcinac mu ogonek, itp.

    prosisz o konkrety- ja ci je podaje. ale nie przyjmujesz ich bo tak larwiej. a
    ja nie zamierzam sie tlumaczyc z tego ze po prostu nie zabijam istot zywych
  • misiu-1 18.08.05, 12:50
    zamyslona4 napisała:

    > We wszystkim patrzysz ze swojej perspektywy- ja, moi rolnicy, twoi , itd

    Ty robisz dokładnie to samo. Dlaczego Twoja perspektywa ma być lepsza niż moja?

    > ja opisuje ci pewne zjawiska, a pisanie tu iz fermy przemyslowe nie istnieja
    > jest hipokryzja. Holendrzy mowli nam, odwiedzajac polskie wioski, iz u nich
    > juz w ogole nie ma innych ferm niz ta klatkowa.

    Wyciagasz opaczne wnioski. Ja nie piszę, że nie istnieją hodowle przemysłowe.
    To Ty nie dostrzegasz innych, jak tylko przemysłowe. Ja usiłuję Ci pokazać, że
    orpócz przemysłowych są też inne. W Polsce wciąż w większości.

    > jesli uwazasz ze zwierzeta nie cierpia, to wez swojego psa, albo psa kogos
    > bliskigo i zacznij go katowac, odcinac mu ogonek, itp.

    Kolejny wniosek wzięty z sufitu. Gdzie ja pisałem, że zwierzęta nie są zdolne
    do odczuwania bólu? Pisałem, że zwierząt hodowlanych się nie katuje. To
    zupełnie co innego. Poza tym uważam, że zdolność do odczuwania bólu nie jest
    powodem do niejedzenia mięsa. Co najwyżej do takiego zorganizowania uboju, aby
    tego bólu nie powodować.

    > prosisz o konkrety- ja ci je podaje. ale nie przyjmujesz ich bo tak larwiej.

    Jakie Ty konkrety podajesz? Piszesz nie na temat, nie odpowiadasz na zadawane
    Ci pytania. Tak Ci łatwiej?

    > a ja nie zamierzam sie tlumaczyc z tego ze po prostu nie zabijam istot zywych

    Owszem, zabijasz i to całymi milionami, tylko nie chcesz tego przyjąć do
    wiadomości. A ja nie proszę, abyś tłumaczyła się z niezabijania tych paru
    gatunków, któreś sobie akurat wybrała dla swojego miłosierdzia, tylko żebyś
    wytłumaczyła się ze swoich stwierdzeń. Jeżeli w ogóle nie chcesz się z niczego
    tłumaczyć, to po co właściwie zabierałaś głos?

    Przypominam jeszcze raz - w wypowiedzi:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=26867779&a=27044357
    napisałaś, że "Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy
    zabijaja zwierzeta."
    Wobec tego odpowiedz wreszcie, w jaki sposób rolnicy powinni zabijać zwierzęta,
    aby wegetarianie je zjedli? Potrafisz, czy znów będziesz wykręcać kota ogonem?

    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • zamyslona4 18.08.05, 22:48
    > Kolejny wniosek wzięty z sufitu. Gdzie ja pisałem, że zwierzęta nie są zdolne
    > do odczuwania bólu? Pisałem, że zwierząt hodowlanych się nie katuje. To
    > zupełnie co innego. Poza tym uważam, że zdolność do odczuwania bólu nie jest
    > powodem do niejedzenia mięsa. Co najwyżej do takiego zorganizowania uboju,
    aby
    > tego bólu nie powodować.
    A ja ci tłumacze ze sie katuje- i za życia i w momencie smierci. dla mnie
    cierpienie istoty zywej jest powodem do jej nie jedzenia

    > > prosisz o konkrety- ja ci je podaje. ale nie przyjmujesz ich bo tak larwi
    > ej.
    >
    > Jakie Ty konkrety podajesz? Piszesz nie na temat, nie odpowiadasz na zadawane
    > Ci pytania. Tak Ci łatwiej?
    odpowiadam i podaje konkretne sytuacje , jak np. co tak przerazilo dziewczyny w
    czasie wizyty na farmie

    >
    > > a ja nie zamierzam sie tlumaczyc z tego ze po prostu nie zabijam istot zy
    > wych
    >
    > Owszem, zabijasz i to całymi milionami, tylko nie chcesz tego przyjąć do
    > wiadomości.

    caly czas czekam na przyklad jakie to zwierzeta zabijam?
    "Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy
    > zabijaja zwierzeta."
    > Wobec tego odpowiedz wreszcie, w jaki sposób rolnicy powinni zabijać
    zwierzęta,
    >
    > aby wegetarianie je zjedli? Potrafisz, czy znów będziesz wykręcać kota ogonem?
    napisalam- bylabym w stanie zjesc kurczaczka, ktory cale zycie chodzi po
    podworku (a nei spedza zycie w klatce) i poprostu umiera. na pewno nie zjem
    swini ktora zyje w klatce nigdy nei widzila slonca, a na koncu ginie w
    meczarniach. nie zjm bo nie bede popierac takiego jej traktowania. poza tym- co
    juz pisalam- po prostu w tej chwili zupelnie nie czuje braku miesa i potrzeby
    aby je jesc
    >
  • misiu-1 18.08.05, 23:16
    zamyslona4 napisała:

    > A ja ci tłumacze ze sie katuje- i za życia i w momencie smierci.

    Twoje tłumaczenia, będące kalką wymysłów wege-propagandy, mają tyleż wspólnego
    z rzeczywistością, co propaganda komunistyczna głosząca krzywdę ludu
    pracującego w USA, wyzyskiwanego przez wrednych kapitalistów.

    > dla mnie cierpienie istoty żywej jest powodem do jej nie jedzenia

    A dla mnie nie, bo to nie ma nic do rzeczy.

    > odpowiadam i podaje konkretne sytuacje , jak np. co tak przerazilo dziewczyny
    > w czasie wizyty na farmie

    Nieprawda. Nie odpowiedziałaś mi na pytanie, które zadaję Ci od początku - w
    jaki sposób rolnik ma zabić zwierzę, żeby wegetarian je zjadł.

    > caly czas czekam na przyklad jakie to zwierzeta zabijam?

    Myszy, szczury, nornice, owady, itp. z premedytacją tępione przy produkcji
    żywności roślinnej.

    > napisalam- bylabym w stanie zjesc kurczaczka, ktory cale zycie chodzi po
    > podworku (a nei spedza zycie w klatce) i poprostu umiera.

    Napisałem, że wykręty Ci nie przejdą. Twoja odpowiedź jest nie na temat.
    Pytałem o co innego.

    > na pewno nie zjem swini ktora zyje w klatce nigdy nei widzila slonca, a na
    > koncu ginie w meczarniach. nie zjm bo nie bede popierac takiego jej
    > traktowania.

    A czy zjesz taką, która całe życie chodziła spokojnie po podwórku a na koniec
    została łagodnie i bezboleśnie znieczulona gazem usypiającym i takoż
    bezboleśnie uśmiercona?

    > poza tym- co juz pisalam- po prostu w tej chwili zupelnie nie czuje braku
    > miesa i potrzeby aby je jesc

    O gustach nie dyskutujemy.

    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • zamyslona4 18.08.05, 23:22
    misiu-1 napisał:

    > > A dla mnie nie, bo to nie ma nic do rzeczy.
    ma ogromnie do rzeczy ale juz nie wierze ze ty jestes w stanie to pojac


    >
    > > caly czas czekam na przyklad jakie to zwierzeta zabijam?
    >
    > Myszy, szczury, nornice, owady, itp. z premedytacją tępione przy produkcji
    > żywności roślinnej.

    akurat sie myslisz, bo prostestuje przeciwko pestycycdom i GMo, i wmiare
    mozliwosci kupuje produkty z upraw ekologicznych

    >
    > Napisałem, że wykręty Ci nie przejdą. Twoja odpowiedź jest nie na temat.
    > Pytałem o co innego.
    jest jak najbardziej na temat i to ci po prostu nie pasuje .
    >

    >
    > > poza tym- co juz pisalam- po prostu w tej chwili zupelnie nie czuje braku
    >
    > > miesa i potrzeby aby je jesc
    >
    > O gustach nie dyskutujemy.
    caly czas czytamy o twoim guscie - dlaczego ja nie mam prawa napiac o swoim? bo
    misio traci pseudo-argumenty?
    >
  • misiu-1 18.08.05, 23:42
    zamyslona4 napisała:

    > ma ogromnie do rzeczy ale juz nie wierze ze ty jestes w stanie to pojac

    Mylisz się. Nie ma nic do rzeczy. Zdolność odczuwania bólu jest tylko jedną z
    funkcji fizjologicznych organizmu. Taką samą jak wzrok, słuch, popęd seksualny,
    głód, trawienie, wydalanie etc. Może to być powodem co najwyżej do takiego
    zorganizowania hodowli i uboju, które to cierpienie wykluczy (jest to jak
    najbardziej możliwe). Gdyby to cierpienie było tym, co nakazuje nie zabijać,
    nie byłoby przeciwwskazań do zabijania ludzi genetycznie pozbawionych zdolności
    odczuwania bólu.

    > akurat sie myslisz, bo prostestuje przeciwko pestycycdom i GMo, i wmiare
    > mozliwosci kupuje produkty z upraw ekologicznych

    Nie mylę się, bo mimo swoich protestów jadasz produkty okupione śmiercią
    zwierząt, które wymieniłem.

    > jest jak najbardziej na temat i to ci po prostu nie pasuje .

    Owszem, nie pasuje mi, że nie odpowiadasz na pytania, albo odpowiadasz nie na
    temat.

    > caly czas czytamy o twoim guscie - dlaczego ja nie mam prawa napiac o swoim?
    > bo misio traci pseudo-argumenty?

    Nieprawda, kłamiesz. Cały czas rozmawiamy o tym, jak traktuje się zwierzęta i
    jak powinno się traktować, żeby wegusie mogli je zjeść. Twoje gusta mnie nie
    interesują. Jedz sobie, co chcesz. Interesuje mnie za to uzasadnienie
    wyrażonego przez Ciebie poglądu, jakoby "wegetarianom chodziło własnie o to, w
    jaki sposób rolnicy zabijają zwierzęta." Jak dotąd nie potrafiłaś tego
    uzasadnić. Zamiast tego próbowałaś wykrętów i odwracania uwagi.



    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • gosc_horrorum 19.08.05, 03:52
    misiu-1 napisał:
    > Pewnie nigdy nie widziałaś wielkich stad zwierząt żyjących na wolności, jak

    > stłoczone bez żadnych krat? Ot, po prostu dla ochrony przed drapieżnikami?
    > Cierpią z tego powodu niewymownie, co?
    Wejdź do wanny i spędź tam kilkanaście miesięcy swojego życia to zobaczysz co
    czują świnie w fermach przemysłowych, wejdź do budki telefonicznej razem z
    kilkom osobami (tak byś nie mógł rąk rozprostować)i spędź tam kilkanaście
    miesięcy to zobaczysz co czują kury w klatkach. To, że jakieś zwierzęta w
    chwili zagrożenia stłoczą się na chwilę w kupę, to nie znaczy, że jest im tak
    wygodnie i mogłyby w takim stłoczeniu przebywać przez cały czas. Po drugie gdy
    się ogląda filmy o drapieżnikach to nigdzie nie ma tak, że ofiary się
    stłaczają. Zawsze się rozbiegają na wszystkie strony, i drapieżnik upatruje
    sobie jedną i ją ściga. Autorzy filmu o drapieżnikach (w tym przypadku
    fotoreporterzy National Geographic)opowiadali, że jest wiele chwil, podczas
    których przeżywają to co musieli filmować. Każdy normalny człowiek ma
    wrażliwość nie tylko w stosunku do ludzi. Większość ludzi jedzących mięso nigdy
    się nad tym nie zastanawia głębiej - dla nich kiełbasa czy sałata to tylko
    produkt spożywczy, ale większość tych ludzi (oprócz misiopodobnych odchyleńców)
    gdyby odwiedziło rzeźnię to by zostało wegetarianinami. Ludzie stoją wyżej nad
    zwierzętami i nie są drapieżnikami więc powinni po ludzku traktować zwierzęta i
    przestać je chodować na jedzenie.

    --------------------------------------------------------------------
    www.humorek.com/save.php?film_fromhellpl=fun.from.hell.pl/2004-11-
    26/misio-po-imprezie.wmv
  • zamyslona4 19.08.05, 10:14
    dziekuje Ci! Z misiem nie warto w ogole podejmowac polemiki- wlasnie
    przeczytalam co pisze o testach na zwierzetach i juz nie wierze,ze pojmie czym
    jest niehumanitarna hodowla zwierzat. w kazdym poscie odpowiadam mu na pytanie,
    a on tylko potem pisze jakies coraz wieksze bzdury z kosmosu w ogole z tym nei
    zwiazane.
    i czemu taki wstretny facet ma takiego milego nicka ? i to jeszcze ze
    zwierzaczkiem... przepraszamy wszytskie niedzwiedzie za MIsia! a moze zamkniemy
    go najpierw w klatce na pol roku, bedziemy faszerowc hormonami i antybiotykami,
    a potem preprowdzimy an nim jakis test?
  • misiu-1 19.08.05, 10:27
    zamyslona4 napisała:

    > dziekuje Ci! Z misiem nie warto w ogole podejmowac polemiki

    Jeżeli ma się w zanadrzu wyłącznie emocje, a nie argumenty, z nikim w ogóle nie
    warto podejmować polemiki.

    > własnie przeczytalam co pisze o testach na zwierzetach i juz nie wierze,ze
    > pojmie czym jest niehumanitarna hodowla zwierzat.

    Kolejny raz używasz fałszywego i bałamutnego argumentu. Weź sobie i zabierz tę
    przemysłową, niehumanitarną hodowlę, a ja i tak będę jadł mięso. Kiedyś
    (jeszcze całkiem niedawno) w ogóle nie było w Polsce hodowli przemysłowych, a
    miesa jadło się tyle samo, co obecnie.

    > w kazdym poscie odpowiadam mu na pytanie

    Nieprawda, kłamiesz. Nie odpowiedziałaś mi ani razu na to samo pytanie, jakie
    zadaję Ci od samego początku - w jaki sposób rolnik ma zabić zwierzę, żeby
    wegetarianin je zjadł. Odpowiedź na to nie może Ci przejść przez gardło.

    > a on tylko potem pisze jakies coraz wieksze bzdury z kosmosu w ogole z tym
    > nei zwiazane.

    Nieprawda, kłamiesz. Coraz większe bzdury sama wypisujesz, żeby zamydlić oczy i
    wykręcić się od odpowiedzi na zadane Ci pytanie.

    > i czemu taki wstretny facet ma takiego milego nicka?

    A czemu taka bezmyślna osoba ma takiego bezsensownego nicka?

    > to jeszcze ze zwierzaczkiem... przepraszamy wszytskie niedzwiedzie za MIsia!
    > a moze zamkniemy go najpierw w klatce na pol roku, bedziemy faszerowc
    > hormonami i antybiotykami, a potem preprowdzimy an nim jakis test?

    Możesz sobie pogadać i powściekać się, zamiast rzeczowej argumentacji. To
    pokazuje, że oprócz trawiących Cię emocji nie masz nic do sprzedania.

    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • zamyslona4 19.08.05, 10:55
    > Możesz sobie pogadać i powściekać się, zamiast rzeczowej argumentacji. To
    > pokazuje, że oprócz trawiących Cię emocji nie masz nic do sprzedania.
    >

    To ty nie masz argumentow- Andrzej L., znany polityk, tez potrafi wszystkich
    zakrzyczec i zagadac, wyciagajac pseudoargumenty tak bzdurne ze az brak na nie
    riposty. Z to ba nie da sie dyskutowac o faktach, bo tworzysz swoje wlasne.
  • misiu-1 19.08.05, 11:15
    zamyslona4 napisała:

    > To ty nie masz argumentow- Andrzej L., znany polityk, tez potrafi wszystkich
    > zakrzyczec i zagadac, wyciagajac pseudoargumenty tak bzdurne ze az brak na
    > nie riposty. Z to ba nie da sie dyskutowac o faktach, bo tworzysz swoje
    > wlasne.

    Ależ to właśnie Ty zachowujesz się jak A.L. Ty usiłujesz zakrzykiwać, wykręcać
    kota ogonem i gadać bzdury. Nie potrafiłaś odpowiedzieć na jedno, konkretne,
    zadawane Ci od początku pytanie. Zamiast tego bijesz pianę.
    Przypominam kolejny raz Twoje własne słowa:
    "Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy zabijaja
    zwierzeta"
    Ja zapytałem tylko o to, jaki sposób zabijania wegusie by zaakceptowali.
    Wszystkie dyrdymały, jakimi się potem usiłowałaś wykręcać, nie dają na to
    pytanie odpowiedzi. Nie potrafisz przyznać, że napisałaś bzdurę, bo wegusiom
    nie chodzi o żaden sposób, tylko o zabicie jako takie. Dziwnym jednak trafem
    chodzi im zawsze o zabicie świni, nigdy polnej myszy (chyba, że w
    laboratorium). Swoje potrzeby zawsze uznają za ważne. Protestują tylko
    przeciwko zaspokajaniu cudzych.

    Wydaje Ci się, że nikt z czytających nie umie samodzielnie myśleć i nie
    dostrzeże, że to Tobie tutaj brakuje argumentów i dlatego się wściekasz?

    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • zamyslona4 19.08.05, 11:39
    Juz mialam nie odpowiadac, ale trudno- moja strata
    5 razy odpowiedzilam nt. zabijania zwierzat jak to powinno wg mnie wygladac,
    ale skoro ty nie rozumiesz to myslę ze niektorzy czytajacy nie umieja
    samodzilenie myslec i czytac ze zrozumieniem, bo zamiast tego bija piane i
    tylko szukaja sposobu aby innym dokopac
    i przestan sie powolywac na myszki polne, skoro nie przszkadzaja ci testy na
    malpkach i ich zabijanie

    > zamyslona4 napisała:
    >
    > > To ty nie masz argumentow- Andrzej L., znany polityk, tez potrafi wszystk
    > ich
    > > zakrzyczec i zagadac, wyciagajac pseudoargumenty tak bzdurne ze az brak n
    > a
    > > nie riposty. Z to ba nie da sie dyskutowac o faktach, bo tworzysz swoje
    > > wlasne.
    >
    > Ależ to właśnie Ty zachowujesz się jak A.L. Ty usiłujesz zakrzykiwać,
    wykręcać
    > kota ogonem i gadać bzdury. Nie potrafiłaś odpowiedzieć na jedno, konkretne,
    > zadawane Ci od początku pytanie. Zamiast tego bijesz pianę.
    > Przypominam kolejny raz Twoje własne słowa:
    > "Wegetarianom chodzi m.in. wlasnie o sposob w jaki rolnicy zabijaja
    > zwierzeta"
    > Ja zapytałem tylko o to, jaki sposób zabijania wegusie by zaakceptowali.
    > Wszystkie dyrdymały, jakimi się potem usiłowałaś wykręcać, nie dają na to
    > pytanie odpowiedzi. Nie potrafisz przyznać, że napisałaś bzdurę, bo wegusiom
    > nie chodzi o żaden sposób, tylko o zabicie jako takie. Dziwnym jednak trafem
    > chodzi im zawsze o zabicie świni, nigdy polnej myszy (chyba, że w
    > laboratorium). Swoje potrzeby zawsze uznają za ważne. Protestują tylko
    > przeciwko zaspokajaniu cudzych.
    >
    > Wydaje Ci się, że nikt z czytających nie umie samodzielnie myśleć i nie
    > dostrzeże, że to Tobie tutaj brakuje argumentów i dlatego się wściekasz?
    >
  • misiu-1 19.08.05, 12:16
    zamyslona4 napisała:

    > Juz mialam nie odpowiadac, ale trudno- moja strata
    > 5 razy odpowiedzilam nt. zabijania zwierzat jak to powinno wg mnie wygladac,

    Nieprawda, kłamiesz. Napisałaś, że chciałabyś, żeby zdychały ze starości. To
    jest wykręt, a nie odpowiedź na pytanie. Pytanie było o sposób zabijania, a nie
    o zdychanie.

    > ale skoro ty nie rozumiesz to myslę ze niektorzy czytajacy nie umieja
    > samodzilenie myslec i czytac ze zrozumieniem, bo zamiast tego bija piane i
    > tylko szukaja sposobu aby innym dokopac

    O sobie piszesz.

    > i przestan sie powolywac na myszki polne, skoro nie przszkadzaja ci testy na
    > malpkach i ich zabijanie

    Oczywiście, że mnie nie przeszkadzają, bo ja nie jestem hipokrytą. Ty nią
    jesteś. Przeszkadzają Ci zwierzęta zabijane dla mnie, a nie przeszkadzają
    zabijane dla Ciebie. Tak, jak księdzu proboszczowi przeszkadzają prostytutki,
    kiedy wierni korzystają z ich usług. Kiedy to on z nich korzysta, jego sumienie
    idzie się przespać na godzinkę.

    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • misiu-1 19.08.05, 12:18
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • misiu-1 19.08.05, 10:17
    Jakiego serca nie miałby misiu, gosc_horrorum nie ma przez to ani odrobinę
    więcej racji. Ludzie o tzw. "gorących sercach" (a w rzeczy samej mający serca
    blisko g*wna) podkładają bomby, dokonują zamachów, wzniecają wojny, powstania i
    rewolucje. Tak jak np. "obrońcy zwierząt" z ALF, postrzegani obecnie przez FBI
    jako największe zagrożenie wewnętrzym terroryzmem.

    gosc_horrorum napisał:

    > Wejdź do wanny i spędź tam kilkanaście miesięcy swojego życia to zobaczysz co
    > czują świnie w fermach przemysłowych

    Nieprawda. Będę czuł to, co czuje człowiek w wannie.

    > wejdź do budki telefonicznej razem z kilkom osobami (tak byś nie mógł rąk
    > rozprostować)i spędź tam kilkanaście miesięcy to zobaczysz co czują kury w
    > klatkach.

    Nieprawda. Będę czuł to, co czuje człowiek w budce telefonicznej.
    Jeżeli używasz takich argumentów, to zjedz sobie trochę środków ochrony roślin.
    Zobaczysz, co czują myszy, szczury albo stonka ziemniaczana przed spadnięciem z
    krzaka.

    > To, że jakieś zwierzęta w chwili zagrożenia stłoczą się na chwilę w kupę, to
    > nie znaczy, że jest im tak wygodnie i mogłyby w takim stłoczeniu przebywać
    > przez cały czas. Po drugie gdy się ogląda filmy o drapieżnikach to nigdzie
    > nie ma tak, że ofiary się stłaczają. Zawsze się rozbiegają na wszystkie
    > strony, i drapieżnik upatruje sobie jedną i ją ściga.

    Bzdury wypisujesz. Pooglądaj sobie choćby zachowania bizonów na prerii. Bez
    żadnego stanu zagrożenia pasą się całym stadem i całym stadem uciekają. Gęsto,
    jeden obok drugiego. Poza tym sam argument jest chybiony. Protestujesz
    przeciwko hodowli przemysłowej, a zgadzasz się na ekstensywną hodowlę w małych,
    rodzinnych gospodarstwach rolnych, czy nie chcesz hodowli w ogóle? Jeżeli w
    ogóle, to po co brniesz w bałamutną, fałszywą argumentację? Jeżeli zaś
    dopuszczasz małe hodowle, to czemu masz jakieś pretensje do mnie? Ja bardzo
    chętnie będę jadł mięso wyłącznie z takiej hodowli.

    > Autorzy filmu o drapieżnikach (w tym przypadku fotoreporterzy National
    > Geographic)opowiadali, że jest wiele chwil, podczas których przeżywają to co
    > musieli filmować.

    I co z tego, że oni to przeżywali? Ja nie jem mięsa z fotoreporterów w ogóle, a
    National Geografic w szczególności.

    > Każdy normalny człowiek ma wrażliwość nie tylko w stosunku
    > do ludzi. Większość ludzi jedzących mięso nigdy się nad tym nie zastanawia
    > głębiej - dla nich kiełbasa czy sałata to tylko
    > produkt spożywczy, ale większość tych ludzi (oprócz misiopodobnych
    > odchyleńców) gdyby odwiedziło rzeźnię to by zostało wegetarianinami.

    Brednie opowiadasz. Gdyby tak było, to najwięcej wegetarian byłoby na wsiach,
    gdzie uboju dokonuje się we własnym obejściu. Tymczasem najwięcej wege jest
    wśród wychuchanych mieszczuchów, wychowanych na kreskówkach
    antropomorfizujących zwierzęta, a o prawdziwym obrazie natury nie mających
    zielonego pojęcia. To pośród nich zdarzają się odchyleńcy, uważający, że życie
    zwierzęcia jest ważniejsze niż życie ludzi. Normalny człowiek uważa śmierć
    zwierzęcia rzeźnego za rzecz naturalną.

    > Ludzie stoją wyżej nad zwierzętami i nie są drapieżnikami więc powinni po
    > ludzku traktować zwierzęta i przestać je chodować na jedzenie.

    Ludzie stoją ponad zwierzętami, są wszystkożerni i dlatego właśnie hodują je na
    mięso. Traktują zwierzęta i tak znacznie lepiej niż drapieżniki w naturze.
    Niczego więcej nie jesteśmy im winni, bo niby dlaczego? Osoby mające defekt w
    postaci nadwrażliwości na rzeczywistość mogą mięsa nie jeść, hodować sobie
    roślinki w ogródku, bez pestycydów i niczego innego do ust nie wkładać.
    Niedobór witaminy B12 uzupełniać przy tym nie w aptece (preparaty testowane na
    zwierzętach!), tylko po prostu nawozić ogródek własnymi odchodami i jeść
    warzywa niemyte. Jeżeli kupują w sklepie choćby chleb, niech sobie wsadzą
    głęboko swoją wrażliwość wraz z towarzyszącą jej hipokryzją. Nie mają żadnego
    tytułu do robienia innym wyrzutów.

    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • blue.berry 28.07.05, 12:44
    no cooz... ja odpowiedzialam na pytanie zawarte w pierwszym wpisie tego topicu.
    nawet dwukrotnie. nie zmienilo to jednak faktu ze osoba zadajaca pytanie nadal
    ubolewala nad brakiem odpowiedzi, wtracala w to opowiesci o rodzinie jedzacej z
    biedy samo mieso i smietane, o luksusie wegeterianizmu, o modelce Indie oraz o
    niejedzeniu zaby. i tak naprawde nie do konca wiadomo o co jej chodzi - byc
    moze rowniez dlatego ze zamiast wypowiedziec sie w jednym wpisie generuje ich
    po 2, 3 w odstepach parominutowych.
    temat zadany jest generalnie bardzo hipotetyczny - caly swiat nagle nie
    przestanie pic mleka i jesc wolowiny - oczywiscie i kwestie hipotetyczne mozna
    rozwazac i omawiac na wszelkie sposoby. ale w tym wypadku chyba wyjatkowo nie
    ma to sensu. a nawet jesli to mozna zalozyc ze wersji wydarzen moze byc wiele
    np. ze krowy umra ze starosci w przytulkach dla krow prowadzonych przez
    bogatych wegetarian lub tez zostana hurtowo zabite a miesem nakarmi sie rekiny
    i lwy w zoo.
    ale zbrojwskas jakby tego nie chciala przyjac do wiadomosci - wiec generuje
    dalsze wpisy - o braku odpowiedzi i dyskusji a pomiedzy to wklada swoje dzieci.
    a wszytsko to jest niezlym pretekstem zeby sobie nawzajem powytykac mizerie
    intelektualna, chamstwo i ataki personalne. co skadinad rowniez robi sie wtorne.
    pozdrawiam
  • zbrojwskas 28.07.05, 16:03
    odpowiem w jednym poscie aby uniknac oskarzen o podbijanie tematu.
    dlugo czekalam zeby uzyskac odpowiedz i przeczytalam , ze krowy mozna hodowac do ich starosci o.k jest to niestety nierealne. zabic to wiaze sie z utrata innych gatunkow , wybijemy swinie , bydlo , ptactwo to co damy np. psu do zjedzenia? zalamie sie lancuch pokarmowy.
    myslalam , ze macie jakas wypracowana teorie ( to zadna zlosliwosc) , ze spotykacie sie , omawiacie te sprawy ,sledzicie nowinki z zakresu technologi zywienia.
    ja jestem taka konkretna babka , ktora lubi miec jasnosc.
    problem biedy rodzin na wsi jest powszechny , wies pod W-wa na pewno rozni sie od tej spod Bialegostoku , nie widze wiec tu nic smiesznego. To o przykladowej zabie bylo ( dla uwaznych) na marginesie.


    Kraxa niepotrzebnie mnie atakuje bo to nie moja osoba jest tu tematem.
    Jak nie ma nic do powiedzenia to bezskutecznie probuje mnie obrazic ale ja w smieszne pyskowki nie dam sie wciagnac.

    Zamyslona natomiast nie ma odwagi napisac tego co mysli Kraxa wiec tylko jej przyklaskuje.

    Po co ta agresja ?
  • zbrojwskas 28.07.05, 16:07
    acha slowa wegetarianie uzylam jako ogolnik majac na mysli wegetarian, weganow i innych skrajnych.tyle
  • kraxa 28.07.05, 16:21
    ale ja w sm
    > ieszne pyskowki nie dam sie wciagnac.


    wiec uprawiasz tu te swoje nieszmiaszne pyskówki z sama soba. Kongratulacje
    --
    UKI-OKI
  • brenya 29.07.05, 12:51
    > gdyby nikt nie jadl miesa albo wcale nie korzystal z jajek , mleka pierza to
    pr
    > zeciez np. taka krowa juz dawno by wyginela!!!


    I co z tego, ze by wyginela? Dinozaury tez wyginely i co?

    Pewnie ludzie trzymaliby pare krow dla przyjemnosci, dla uciechy dzieci itp.
    tak jak teraz trzymamy psy, koty, nawet weze... - to wszystko, nie ma co czynic
    wywodow pseudo-filozoficznych.

    Bedac krowa wolalabym, zeby moj gatunek skurczyl sie liczebnosciowo przez
    nastepne stulecia, niz gdyby cale rzesze moich krewnych mialo zyc po to tylko,
    aby zakonczyc zywot w rzezni...

    Nie rozumiem w ogole sensu dywagowania nad tym.
  • m.rycho 29.07.05, 13:15
    brenya napisała:
    >Bedac krowa wolalabym, zeby moj gatunek skurczyl sie liczebnosciowo przez
    nastepne stulecia, niz gdyby cale rzesze moich krewnych mialo zyc po to tylko,
    aby zakonczyc zywot w rzezni... <
    To jest bzdura.Powiedz czy Ty chcesz czy nie chcesz żyć?
    Ja bym wolał żeby mój gatunek nadal się rozwijał i było nas jak najwięcej,inne
    stawianie sprawy jest bez sensu.Skoro chcesz ograniczyć liczebność własnego
    gatunku powinnaś decydować o sobie a inni niech podejmują decyzje również sami.
  • zamyslona4 29.07.05, 13:31
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • jaszynek 29.07.05, 22:56
    zamyslona4 napisała:

    >
    > NO WLASNIE.... PROBLEM W TYM ZE LUDZIE DECYDUJA NIE TYLKO O SOWJE PRZYSZLOSCI
    > ALE I O PRZYSZLOSCI WSZYSTKICH ISTOT ZYWYCH NA TEJ PLANECIE

    takie prawo dominujacego gatunku.

    > A TAK NAPRAWDE OBECNE POSTTEPOWANIE DOPROWADZA DO SMIERCI MILIONOW LUDZI NA
    > SWIECE KAZDEGO ROKU

    jakie? wojny?

    - I MOZE LEPIEJ BO GATUNEK LUDZKI MOZNA POROWNAC TYLKO DO
    > WIRUSA, KTORY NISZCZY SWOJEGO ZYWICIELA...

    wirusy trzeba niszczyc. daj wiec przyklad, zacznij od siebie. Nie? czemu?

    --
    Jaszyn
  • zamyslona4 16.08.05, 14:05
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • zamyslona4 18.08.05, 22:49
    coz ja takiego pisze ze wciaz to usuwacie??!!
  • misiu-1 19.08.05, 11:21
    Piszesz dużymi literami. To narusza zasady netykiety.

    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • brenya 29.07.05, 15:27
    > To jest bzdura.Powiedz czy Ty chcesz czy nie chcesz żyć?
    > Ja bym wolał żeby mój gatunek nadal się rozwijał i było nas jak
    najwięcej,inne
    > stawianie sprawy jest bez sensu.Skoro chcesz ograniczyć liczebność własnego
    > gatunku powinnaś decydować o sobie a inni niech podejmują decyzje również sami

    :)))))))

    Dobre. Dobre :)) Ty pewnie rozpaczasz co dnia, ze nie jest nas 70 miliardow
    tylko "jedynie" pare :) I kto jest winny?

    Ograniczanie liczebnosci gatunku poprzez wybijanie w rzezni jest ok, a
    pozwolenie mu po prostu w sposob NATURALNY, bez wtracania sie, kontrolowac swa
    liczebnosc jest "zamachem" na byt i dobrobot calej krowiej populacji. Bo kazda
    krowa bedzie sie uczyc z podrecznika historii "ze kiedys bylo nas wiecej! ale
    potem kazali nam sie rozmnazac w naturalnym tempie" No, nie! Rownie
    inteligentnych argumentow dawno nie slyszalam :)))

    A moze powinnismy sztucznie rozpladniac inne gatunki zwierzat, np. zolwie, albo
    slonie, bo im tez pewnie przykro, ze nikt ich nie hoduje (to co, ze trzeba by
    zginac potem w rzezni) i nie jest ich 5 razy wiecej. A tak, ludzie pozwalaja
    zolwiom zyc i rozmazac sie w ich naturalnym tempie. No, po prostu skandal.

    Mylisz sztuczna regulacje urodzin i proby sztucznego ograniczania populacji
    (czym jest nota bene jej unicestwianie w rzezni), z NATURALNYM sposobem
    regulacji liczebnosci przez dana populacje.
  • m.rycho 29.07.05, 16:07
    brenya napisała:
    >Dobre. Dobre :)) Ty pewnie rozpaczasz co dnia, ze nie jest nas 70 miliardow
    tylko "jedynie" pare :) I kto jest winny?<
    Jak na razie to Ty rozpaczasz nad porządkiem tego świata i szukasz winnych ,że
    nie jest taki jak sobie byś życzyła.
    Więcej nie chce mi się z Tobą gadać bo to co piszesz to jakieś Twoje swobodne
    przemyślenia a nie dyskusja z drugą osobą a monologi mnie nie interesują.Nie ma
    sensu bym Ci odpowiadał na to co Tobie wydaje się że ja myślę.
  • l2m 29.07.05, 16:40
    A czym się właściwie różni naturalna metoda ograniczania liczebności krów od
    tej nienaturalnej? Tym, że nie zaśmiecono jeszcze całą sieć filmami,
    nakręconymi pod hasłem "drapieżnicy są niehumanitarni" lub "choroby naruszają
    godność zwierząt" - za to filmików nt "precz z rzeźniami" i "hodowla przeczy
    godności zwierzęcia" jest pod dostatkiem?
    Chyba nikt sobie nie wyobraża, że ta naturalna regulacja jest czymś innym,
    niżli uśmiercanie "nadliczbowych" osobników. Ale jednak magia słowa "naturalny"
    pracuje: naturalne ograniczanie jest wskazane, a zabijanie przez człowieka jest
    sztuczne - a znaczy, jest be. Tylko że ulegający tej magii często zapominają,
    iż uśmiercanie zwierzęcia przez człowieka jest tak samo naturalne, jak i przez
    każde inne drapieżne lub wszystkożerne stworzenie.
  • brenya 29.07.05, 22:12
    Tylko, ze odbiegasz zdecydowanie od tematu tego watku...

    A odpowiadajac na Twoj post. Jezeli nie widzisz roznicy miedzy samoregulacja
    liczebnosci populacji, a sztucznym jej rozpladnianiem w celu ubicia, to nie wiem
    jak Ci wytlumaczyc roznice.

    Zreszta nikt nie ma dowodu, ze po zaprzestaniu hodowli krow na uboj, liczebnosc
    ich populacji zmniejszalaby sie. Byc moze byloby dokladnie odwrotnie.

    Zreszta ta cala dyskusja jest jakas durna.
  • l2m 02.08.05, 20:18
    Brenyu, oczywiście, że żadnej zasadniczej róznicy nie widzę. Po prostu człowiek
    zintensyfikował procesy, zachodzące w łańcuhu pokarmowym – inaczej by nie było
    możliwości wyżywienia kilku miliardów ludzi – ale nie wymyślił pod tym względem
    nic nowego ponad to, co już istnieje w naturze.
  • zamyslona4 22.08.05, 13:11
    roznica jest ogromna- lew nie hoduje antylop w nadmiernej ilosci, aby je potem
    zabic, tylko działa zgodnie z łańcuchem pokarmowym i ekosystemem. O tym na
    przyswajalnym poziomie i w piekny sposob opowiada bajka nie tylko dla dzieci
    "król Lew". pokazano tam tez, co stalo sie z lwami, ktore zaczely zabijac
    nadmiernie inny gatunek i zaburzyly rownowage.
    czlowiek nie zabija nadmierni wystepujacej ilosci swinek czy krow ale wlasnie te
    ich nadpopulacje tworzy
  • l2m 22.08.05, 18:13
    Teraz na naszym globu ma miejsce nadpopulacja ludzi. W sposób "naturalny"
    Ziemia może wyżywić 150 do 200 tys. ludzi - a mamy przeszło 7 miliardów. Jeżeli
    zaczniemy żyć "zgodnie z łańcuchem pokarmowym i ekosystemem" - po prostu bardzo
    rychło zniszczymy cały ten ekosystem, i to w wymiarze planetarnym.
  • zamyslona4 23.08.05, 14:10
    zaburzanie ekosystemu jeszcze bardziej go nie zniszczy wg Ciebie?

    > Teraz na naszym globu ma miejsce nadpopulacja ludzi. W sposób "naturalny"
    > Ziemia może wyżywić 150 do 200 tys. ludzi - a mamy przeszło 7 miliardów. Jeżeli
    >
    > zaczniemy żyć "zgodnie z łańcuchem pokarmowym i ekosystemem" - po prostu bardzo
    >
    > rychło zniszczymy cały ten ekosystem, i to w wymiarze planetarnym.
  • koalaa 11.08.05, 10:18
    zbrojwskas napisała:

    > Moi mili czy za wegetarianizmem stoi naprawde jakas filozofia?
    > czy zdrowo to inny problem ale wytlumaczcie mi jedno: jak maja umierac
    zwierzet
    > a? pomijam bestialstwo i okrucienstwo , ze starosci ?
    > gdyby nikt nie jadl miesa albo wcale nie korzystal z jajek , mleka pierza to
    pr
    > zeciez np. taka krowa juz dawno by wyginela!!!
    > kto by ja hodowal ??? jakis bogaty hobbysta? karmic,poic i 2 razy dziennie
    doic
    > zeby zyla i zmarla ze starosci ?
    > prosze o komentarz , bardzo mnie to nurtuje

    to teraz niech cie ponurtuje po grzyba jeździmy samochodami i leć na forum
    samochody z pretensjami, ż ejeżdżą. Przypominam że tu jest forum wege i
    przestańcie znowu atakować wegetarian. wegetarianom nie pozwala się na forum
    kuchnia zachęcać dowegetarianizmu więc wy mięchojady idźcie sobie tam wojować.
  • misiu-1 11.08.05, 11:00
    koalaa napisała:

    > to teraz niech cie ponurtuje po grzyba jeździmy samochodami i leć na forum
    > samochody z pretensjami, ż ejeżdżą. Przypominam że tu jest forum wege i
    > przestańcie znowu atakować wegetarian. wegetarianom nie pozwala się na forum
    > kuchnia zachęcać dowegetarianizmu więc wy mięchojady idźcie sobie tam wojować.

    Na forum motoryzacyjnym cały czas obecni są piewcy wyższości roweru nad
    samochodem. Częstokroć równie nawiedzeni i irytujący jak wegusie. Nikt ich
    stamtąd nie wygania, bo też nikt się ich nie obawia.

    --
    "Myślę, że 5, 10 czy 15 ludzkich istnień możemy poświęcić dla ratowania
    miliona, 2 czy 10 milionów nie-ludzkich." (Jerry Vlasak, PCRM, komentując
    zamordowanie w zamachu lekarza przeprowadzającego wiwisekcje)
    tinylink.com/?qO3iLHLmCQ
  • zamyslona4 22.08.05, 14:50
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • m.rycho 11.08.05, 11:02
    koalaa napisała:
    >Przypominam że tu jest forum wege i
    > przestańcie znowu atakować wegetarian. <
    A ja przypominam,że tu jest forun otwarte i pisać tu może każdy kto tylko ma
    ochotę.
    >więc wy mięchojady idźcie sobie tam wojować.<
    A wojuj sobie gdzie chcesz a my będziemy sami decydowali co chcemy robić.
  • swaq 12.08.05, 21:59
    Skąd w Tobie tyle agresji?? Czyżby wołowina się w jelitach zastała ;)
  • m.rycho 12.08.05, 23:50
    Zacytuj odpowiedni agresywny fragmęt.
  • zamyslona4 22.08.05, 13:13
    FRAGMĘT???? fragmĘtów wiele :))))))))))))))

    > Zacytuj odpowiedni agresywny fragmęt.
  • aaniaa1 22.08.05, 13:30
    > FRAGMĘT???? fragmĘtów wiele :))))))))))))))
    >
    > > Zacytuj odpowiedni agresywny fragmęt.


    Rozumiem, ze nie potrafisz zacytowac zadnego i pozostalo ci czepianie sie
    ortografii.
  • zamyslona4 22.08.05, 14:12
    Rozumiem ze juz tak sie nakrecilas ze bronisz swojego malo ksztalconego kolegi?
  • aaniaa1 22.08.05, 14:39
    > Rozumiem ze juz tak sie nakrecilas ze bronisz swojego malo ksztalconego
    kolegi?

    To taki sam moj kolega jak i twoj.

    Rozumiem, ze nie potrafisz podac przykladow agresywnych atakow i tylko tak
    sobie piszesz, zeby napisac cokolwiek.
  • zamyslona4 22.08.05, 14:46
    O nie- moj kolega to to na pewno nie jest!
    jesli ktos nie uwazal w szkole i nie nauczyl sie poprawnie pisac to szkoda czasu
    na rzeczowe argumenty i szukanie jakichkolwiek fragmĘtów bo pewnie z czytanie ze
    zrozumieniem jest podobnie jak i z pisaniem z poprawnością
    czego sie tak przyczepilas tego postu? zrobil blad czy nie? bo nie rozumiem
    takiego bezmyslenego bronienia kogos

    > > Rozumiem ze juz tak sie nakrecilas ze bronisz swojego malo ksztalconego
    > kolegi?
    >
    > To taki sam moj kolega jak i twoj.
    >
    > Rozumiem, ze nie potrafisz podac przykladow agresywnych atakow i tylko tak
    > sobie piszesz, zeby napisac cokolwiek.
  • aaniaa1 22.08.05, 18:37
    > czego sie tak przyczepilas tego postu? zrobil blad czy nie? bo nie rozumiem
    > takiego bezmyslenego bronienia kogos

    Ja sie przyczepilam?

    I wskaz prosze fragment, w ktorym kogos bezmyslnie bronie.
  • zamyslona4 23.08.05, 14:05
    pokazalam mu w zabawny nie zlosliwy sposob ze zrobil blad. on sam mi nie odpisal
    a ty zaczelas sie od razu czepiac ze jak nei mam argumentu to wytykam to i to..
    chodzilo o jeden konkretny blad ortograficzny a ty od razu (jako osoba w ogole
    nie urazona tym postem) musialas sie wtracic. a potem zaczelo sie wytykanie
    jakis mich postow przez jaszynka...
    gdzie tu dyskusja? luz? dystans do tematu i siebie? jakas walka , ataki,
    usuwanie ciagle postow...

    > > czego sie tak przyczepilas tego postu? zrobil blad czy nie? bo nie rozumi
    > em
    > > takiego bezmyslenego bronienia kogos
    >
    > Ja sie przyczepilam?
    >
    > I wskaz prosze fragment, w ktorym kogos bezmyslnie bronie.
  • aaniaal 24.08.05, 00:09
    > pokazalam mu w zabawny nie zlosliwy sposob ze zrobil blad

    To mialo byc zabawne? To chyba mamy skrajnie rozne poczucie humoru..
  • zamyslona4 24.08.05, 12:28
    raczej skrajnie rozny dystans do siebie i swiata

    > > pokazalam mu w zabawny nie zlosliwy sposob ze zrobil blad
    >
    > To mialo byc zabawne? To chyba mamy skrajnie rozne poczucie humoru..
  • jaszynek 22.08.05, 14:47
    zamyslona4 napisała:

    > Rozumiem ze juz tak sie nakrecilas ze bronisz swojego malo ksztalconego
    kolegi?

    Widzisz, wlaczylem wyszukiwarke, wpisalem zamyslona4 w kryteria poszukiwania,
    wyszukiwacz wyrzucil mi kilkadziesiat linkow do twoich postow. I co widze?
    Praktycznie w kazdym popelniasz blad zaczynajac zdania z malej a nie z wielkiej
    litery. Jak juz sie bierzesz za poprawianie bledow ortograficznych innym, to
    zacznij najpierw od siebie.
    BTW: W twoim poscie, ktorego fragment zacytuje:

    "na plazy w sobotni wieczor, gdy dookola bylo ok 300 obob
    - w domu, w pokoju, gdy rodzice byli obok (kochalismy sie zupelnie nago- jakby
    ktos wszedl, to nie byloby zmiluj.. ;) )
    jak to czytam to sama dochodze do wniosku ze jestem ekshibickjonistka i kreca
    mnei tlumy.. hihihi :))

    co to jest obob? K na klawiaturze jest dosc daleko od B, czyz nie?

    "Mnei, nei". Standardowe literowki niechlujow, ktorzy klepia tylko dla
    klepania. "Nei" ci sie zdarza dosc czesto.

    Ekshibickjonistka? coz to za zboczenie?

    Inne kwiaty z twoich postow:

    lamigowki, ranio, nastalotkow, poseksie, sex (w jezyku polskim uzywa sie slowa
    seks. Nie ma w jezyku polskim slowa "sex") itp.

    Jak juz sie bierzesz za kontrole bledow, to zacznij od siebie. Zrob cos z tymi
    literowkami. To nie nieumiejetnosc pisania. To niechlujstwo, jesli zdarzaja sie
    w praktycznie kazdym poscie.


    BTW: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26903017&a=26903017

    niezbyt to fajnie o tobie swiadczy. Juz sam fakt, ze do czegos takiego
    doprowadzilas, twoje oceny moralne innych stawia pod duzym znakiem zapytania.

    --
    Jaszyn
  • zamyslona4 22.08.05, 14:57
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • gosc_horrorum 23.08.05, 09:09
    jaszynek napisał
    sex (w jezyku polskim uzywa sie slowa
    > seks. Nie ma w jezyku polskim slowa "sex") itp
    i co z tego? Sex brzmi dobrze i jest potocznie używane. Nie ma też dla mnie
    problemu jak jest xero czy video zamiast ksero i wideo.
    Czy przeszkadza Ci używanie słów obcojęzycznych, ponieważ często ich nie
    rozumiesz? Które słowa Ci przeszkadzają i które słowa są dla Ciebie
    niezrozumiałe: Supermarket, Weekend, Business, Talk show, Dealer, Fast
    food,Meeting ?
    A tu ciekawe ankiety dotyczące słownictwa obcego w jęz. polskim:
    www.cbos.com.pl/SPISKOM.POL/1999/KOM184/KOM184.HTM
  • jaszynek 23.08.05, 13:02
    gosc_horrorum napisał:

    > sex (w jezyku polskim uzywa sie slowa
    > > seks. Nie ma w jezyku polskim slowa "sex") itp
    > i co z tego?

    No duzo. Ty tez masz gdzies swoj rodzimy jezyk i zasmiecasz go _niepotrzebnymi_
    zapozyczeniami?

    > Sex brzmi dobrze i jest potocznie używane.

    Wiesz, potocznosc nie jest wyznacznikiem poprawnosci. Potocznie tez zgraja
    debili mowi "szlem, poszlem". Czy ty tez tak mowisz? No przeciez to potocznie
    uzywane.

    > Nie ma też dla mnie
    > problemu jak jest xero czy video zamiast ksero i wideo.

    gdzie "jest"? Wez no do reki Slownik jezyka polskiego, sprawdz sobie. To, ze
    jakis cieciu dal na szyldzie "wypozyczania kaset videło", to nie znaczy, ze to
    poprawne.

    > Czy przeszkadza Ci używanie słów obcojęzycznych, ponieważ często ich nie
    > rozumiesz?

    ROTFL! A czy ty rozrozniasz zapozyczenie od makaronizowania? I rozumiem. znam
    znaczenie. Widzisz, ja mieszkam i pracuje za granica, na codzien posluguje sie
    obcym jezykiem, i dlatego tym bardziej zwracam uwage na bledy w swoim ojczystym
    jezyku.

    > Które słowa Ci przeszkadzają i które słowa są dla Ciebie
    > niezrozumiałe: Supermarket, Weekend, Business, Talk show, Dealer, Fast
    > food,Meeting ?

    Конешно, я хорошо знаю что означают перечены слова.

    И знаешь что? Ты засунь свою анкету в жопу. Какое она имеет значение для этого
    разговора??? Ешь дерьмо, миллионы мух не ошибаются??

    Ага. Ты читал результат этой анкеты? 61% Поляков думает, что необходимо
    заменять иностранные слова их польскими аналогами.

    Ты уверен, что "заимствования" с других языков хорошие всегда? Что скажешь на
    счет того, чтобы я с этого момента пользовался только гражданкой??? Буду писать
    по польский, но пользоваться русским алфавитом.

    So, Do you like this kind of writing? What about it?

    Rgds,
    --
    Jaszyn
  • tessa18 15.08.05, 13:55
    Nad gustami się nie dyskutuje,jedni jedzą mięso inni nie.Po co robić z tego
    problem.Rzeczywiście gdyby nie mięsożercy nie byłoby tyle zwierząt na świecie.Bo
    po co je chodować?
    Chodowla zwierząt była już od dawna w Biblii znajdujemy wzmianki o chodowcach
    owiec i innych zwierząt.Nic w tym nie było niezwykłego.To sam Bóg pozwolił Noemu
    jeść mięso zwierząt,tylko bez krwi.
    Było to z pewnością spowodowane zmianą klimatu po potopie a mięso dostarczało
    dużo tłuszczu i dobrze rozgrzewało organizm.
    Spotykałam się z opiniami wegetarian,że po zaprzestaniu jedzenia mięsa czują się
    niedogrzani.W krajach o ciepłym klimacie jest to korzystne,ale w krajach o
    zimnym klimacie chyba nie.
    Sami wiecie po sobie,że w upały najchętniej się pije wodę lub je owoce albo
    potrawy jarskie.
    Nie jestem jednak zwolenniczką męczenia zwierząt ,złego traktowania,trzymania w
    niewoli.Zwierzęta powinny być na wolności.Trudno to pogodzic z dzisiejszą
    chodowlą?Nieprawda?

  • zamyslona4 22.08.05, 13:16
    I pod takim postem podpisuje sie jak młoda ( w sensie stazu) wegetarianka!!!
    Ja mam przyjaciol wege i nie (bo to "ludzie" tacy jak misio robi idiotyczne
    podzialy) i niekogo nie obchodzi co kto je (no moze oni jeszcze wciaz mi
    dokuczaja.. ). Ale nie potrafie zrozumiec jak niektorzy tutaj moga popierac
    krzywdy wyrzadzane bezbronnym istota jakimi sa zwierzeta...

    > Nad gustami się nie dyskutuje,jedni jedzą mięso inni nie.Po co robić z tego
    > problem.Rzeczywiście gdyby nie mięsożercy nie byłoby tyle zwierząt na świecie.B
    > o
    > po co je chodować?
    > Chodowla zwierząt była już od dawna w Biblii znajdujemy wzmianki o chodowcach
    > owiec i innych zwierząt.Nic w tym nie było niezwykłego.To sam Bóg pozwolił Noe
    > mu
    > jeść mięso zwierząt,tylko bez krwi.
    > Było to z pewnością spowodowane zmianą klimatu po potopie a mięso dostarczało
    > dużo tłuszczu i dobrze rozgrzewało organizm.
    > Spotykałam się z opiniami wegetarian,że po zaprzestaniu jedzenia mięsa czują si
    > ę
    > niedogrzani.W krajach o ciepłym klimacie jest to korzystne,ale w krajach o
    > zimnym klimacie chyba nie.
    > Sami wiecie po sobie,że w upały najchętniej się pije wodę lub je owoce albo
    > potrawy jarskie.
    > Nie jestem jednak zwolenniczką męczenia zwierząt ,złego traktowania,trzymania w
    >
    > niewoli.Zwierzęta powinny być na wolności.Trudno to pogodzic z dzisiejszą
    > chodowlą?Nieprawda?
    >
  • krystynaopty1 22.08.05, 23:56
    zamyslona4 napisała:

    > Ale nie potrafie zrozumiec jak niektorzy tutaj moga popierac
    > krzywdy wyrzadzane bezbronnym istota jakimi sa zwierzeta...

    Istotą? Komu, czemu - istotom.

    Krystyna
  • jaszynek 23.08.05, 13:06
    krystynaopty1 napisała:

    > zamyslona4 napisała:
    >
    > > Ale nie potrafie zrozumiec jak niektorzy tutaj moga popierac
    > > krzywdy wyrzadzane bezbronnym istota jakimi sa zwierzeta...
    >
    > Istotą? Komu, czemu - istotom.

    HEHEHEEH... Oj, nie czepiaj sie madrej inaczej zamyslonej... przeciez kazdy sie
    moze pomylic. Jeden pisze fragmet, drugi istota. ;-)))

    --
    Jaszyn
  • krystynaopty1 23.08.05, 22:47
    Ale nie mogłam się powstrzymać ;)

    Krystyna
  • zamyslona4 23.08.05, 13:59
    tak- blad nad bledy! przyznaje!
    i dziekuje za zwrocenie uwagi
  • jaszynek 23.08.05, 15:03
    zamyslona4 napisała:

    > tak- blad nad bledy! przyznaje!
    > i dziekuje za zwrocenie uwagi

    teraz widzisz, dlaczego nie warto bawic sie w zwracanie komus uwagi na bledy,
    tym bardzie, jesli nie robi tego czesto, a raczej sa to przypadki? Po prostu,
    predzej czy pozniej kazdemu sie moze zdarzyc, a wtedy wstyd.

    --
    Jaszyn
  • zamyslona4 23.08.05, 15:08
    Jak najbardziej nalezy zwrac komus uwage na bledy- jak jest madry to przemysli i
    moze drugi raz go uniknie. ale jak jest ograniczony to sie zacznie klocic. mysle
    ze osoba, ktorej zwrocilam uwage na blad zalicza sie do 1 kategorii bo jakos nie
    klocila sie z niewinnym poscikiem z mojej strony

    nie, nie jest mi wstyd- "nie przejmuj sie potknieciem- to znak ze w ogole
    idziesz"; tak nauczal pewien bardzo madry profesor. Przyznalam sie do bledu,
    podziekowalam za pokazanie go i tyle.
    >
    > > tak- blad nad bledy! przyznaje!
    > > i dziekuje za zwrocenie uwagi
    >
    > teraz widzisz, dlaczego nie warto bawic sie w zwracanie komus uwagi na bledy,
    > tym bardzie, jesli nie robi tego czesto, a raczej sa to przypadki? Po prostu,
    > predzej czy pozniej kazdemu sie moze zdarzyc, a wtedy wstyd.
    >
  • jaszynek 23.08.05, 15:12
    zamyslona4 napisała:

    > Jak najbardziej nalezy zwrac komus uwage na bledy- jak jest madry to
    przemysli
    > i
    > moze drugi raz go uniknie. ale jak jest ograniczony to sie zacznie klocic.
    mysl
    > e
    > ze osoba, ktorej zwrocilam uwage na blad zalicza sie do 1 kategorii bo jakos
    ni
    > e
    > klocila sie z niewinnym poscikiem z mojej strony

    wiesz? nie odwracaj kota ogonem. Tu sa dziesiatki postow z bledami
    ortograficznymi, jednak zwrocilas na ten blad uwage tylko dlatego, ze autorem
    byl rycho. Tak wiec teraz swoja misja edukacyjna sie nie wykrecaj, bo to sie
    smieszne robi.

    > nie, nie jest mi wstyd- "nie przejmuj sie potknieciem- to znak ze w ogole
    > idziesz"; tak nauczal pewien bardzo madry profesor. Przyznalam sie do bledu,
    > podziekowalam za pokazanie go i tyle.

    :-) Tak tak, to deszcz... Smieszne jest potykanie sie kogos, kto wysmiewa sie z
    czyichs potkniec.

    --
    Jaszyn
  • zamyslona4 23.08.05, 15:18
    Popadasz w teorie spiskowe!!! nie mam czasu na sledzenie postow wszystkich- nie
    obchodzi mnie co on napisal wczesniej (ty pamietasz jego login- ja nie mialam
    pojecia czyje to bylo). zrobil blad i tyle
    >
    > wiesz? nie odwracaj kota ogonem. Tu sa dziesiatki postow z bledami
    > ortograficznymi, jednak zwrocilas na ten blad uwage tylko dlatego, ze autorem
    > byl rycho. Tak wiec teraz swoja misja edukacyjna sie nie wykrecaj, bo to sie
    > smieszne robi.
    >


    jak ktos ma dystans do siebie, to moze i pozartowac z innych bo sam wie,ze mala
    ironia nikomu krzywdy nei robi
    moj post do niego byl maja ironia wlasnie- twoje do mnie sa pelne zlosliwosci.
    gdybys to nie ty byles autorem tego fragmĘtu a powyciagales moje wczesniejsze
    posty (myslales ze mi dopieczesz?!) to wole nie myslec jaki zajadly bylbys
    gdybys to ty popelnil blad i ktos by z niego zazartowal. najpierw pewnie
    kazalbys usunac post, co?

    > :-) Tak tak, to deszcz... Smieszne jest potykanie sie kogos, kto wysmiewa sie
    z czyichs potkniec.
    >
  • jaszynek 23.08.05, 15:28
    zamyslona4 napisała:

    > gdybys to nie ty byles autorem tego fragmĘtu a powyciagales moje wczesniejsze
    > posty (myslales ze mi dopieczesz?!) to wole nie myslec jaki zajadly bylbys
    > gdybys to ty popelnil blad i ktos by z niego zazartowal.

    nie. nie bylbym zajadly. znalazlbym oczywiscie przyklady bo w wiekszosci
    przypadkow jest to "przyganial kociol garnkowi", ale "zajadlosc" bylaby na
    poziomie nizszym, niz teraz.Poza tym ja WIEM (po przeczytaniu wyslanego posta z
    bledem), kiedy zrobilem blad i szkolenie ze strony kretynow, ktorzy cierpia na
    zaburzenia w pojmowaniu swiata bylyby zalosne. Tym bardziej, ze forum gazety
    nie ma opcji kasowania swoich postow, jak jest to mozliwe na grupach
    dyskusyjnych.

    > najpierw pewnie
    > kazalbys usunac post, co?

    Wiesz... ja akuart _NIE_ bawie sie w kasowanie postow. Nie mierz wszystkich
    swoja miara.

    --
    Jaszyn
  • zamyslona4 23.08.05, 15:38

    > zamyslona4 napisała:
    >
    > > gdybys to nie ty byles autorem tego fragmĘtu a powyciagales moje wczesnie
    > jsze
    >
    , ale "zajadlosc" bylaby na
    > poziomie nizszym, niz teraz.(..) szkolenie ze strony kretynow, ktorzy cierpia na
    > zaburzenia w pojmowaniu swiata bylyby zalosne.

    No to faktycznie nie jest zajadlosc.. :) ty mnie nie strasz- twoj poziom moze
    byc nizszy niz teraz??
  • jaszynek 24.08.05, 07:32
    > No to faktycznie nie jest zajadlosc.. :) ty mnie nie strasz- twoj poziom moze
    > byc nizszy niz teraz??

    Wiesz, chyba juz nie. Nie dam rady sie tak schylic, aby siegnac do twojego
    poziomu.


    --
    Jaszyn
  • emka_waw 24.08.05, 10:03
    > > No to faktycznie nie jest zajadlosc.. :) ty mnie nie strasz- twoj poziom
    > moze
    > > byc nizszy niz teraz??
    >
    > Wiesz, chyba juz nie. Nie dam rady sie tak schylic, aby siegnac do twojego
    > poziomu.

    Nie schylić! Żeby jej "dorównać", musiałbyś wyciągnąć rączkę do góry i oprzeć
    się o latarnię ;)
  • jaszynek 24.08.05, 11:24
    emka_waw napisała:
    > > Wiesz, chyba juz nie. Nie dam rady sie tak schylic, aby siegnac do twojego
    > > poziomu.

    > Nie schylić! Żeby jej "dorównać", musiałbyś wyciągnąć rączkę do góry i oprzeć
    > się o latarnię ;)

    hehehehe... Z karteczka "zbieram na czynsz". ;-))))

    --
    Jaszyn
  • aaniaal 24.08.05, 00:11
    > moj post do niego byl maja ironia wlasnie- twoje do mnie sa pelne zlosliwosci.

    Prezentujesz zadziwiajacy relatywizm
  • aszbinka 02.01.06, 04:14
    W Indiach hoduje się krowy choć się ich nie jada, ot tak dla samej
    przyjemności, ja mam kota i ani myślę go zjeść;)
    Pozdrawiam:)
  • ola787 02.01.06, 11:36
    Zdrowiej na pewno jest jesc mniej miesa, to mowia dietetycy, bez zwiazku z
    wegetarianizmem. Wystarczy spojrzec na piramide zdrowego zywienia. A jak ktos
    je malo miesa, to juz latwo mu calkiem zrezygnowac. Powiem Ci,ze ludzie zawsze
    beda zabijac zwierzeta dla futra i miesa-taka nasza ludzka natura...ja tez nie
    zjem kota,krowy, ani innego zwierzaka. Natomiast moja kolezanka miala krolika i
    rok sie z nim bawila, a potem go zjedli..Pewnie znowu nie na temat napisalam,
    co??No i co z tego?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka