Dodaj do ulubionych

slynni wegetarianini

06.03.06, 22:34
mogo byc Ci nawet sprzed tysiaca lat, liste otwiera Platon...
Edytor zaawansowany
  • suszone.winogrono 07.03.06, 10:47
    No właśnie, skąd wiadomo że Platon był wege? Coś podobno w "Timajosie"
    wspominał,że to dieta nakazana przez bogów? Jak to dokładnie było?

    --
    “You make a mistake Brother, if you call Friday the day the Holy Child was born.
    On a day like this I want everybody to eat meat."

    St. Francis of Assisi (1182-1226)
  • cyberski 07.03.06, 11:00
    Jak to dokładnie było to nie wiem, ale fakt, że mógł wspominać o tym, ze "wegetarianizm to dieta nakazana przez bogów" wcale nie musi (choć może) oznaczać, że Plato n był wegetarianinem

    --
    Raz: dla forsy... Dwa: dla zabawy... trzy... bo trzy jest przed cz...
  • misiu-1 07.03.06, 11:27
    beatrix01 napisała:

    > mogo byc Ci nawet sprzed tysiaca lat, liste otwiera Platon...

    Nr 2. na liście - Pitagoras. Po odkryciu równania opisującego trójkąt
    prostokątny, złożył ofiarę dziękczynną ze stu wołów. Ale żadnego, broń Boże,
    nie zjadł. W końcu był wegetarianinem.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • cyberski 07.03.06, 11:54
    "Siem czepiasz" ;))))
    Pewnikiem płakał rzewnymi, krokodylimi łzami nad ich okrutnym losem i to go usprawiedliwia... ;))))

    No a poza tym "Pitagoras wielkim wegetarianinem był" i ten "autentyczny fakt" w całej rozciągłości go usprawiedliwia... ;))))

    --
    Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdają się mieć wpływ na wszystko, co owe szczęście daje.
  • suszone.winogrono 07.03.06, 12:25
    Porfiriusz "Żywot Pitagorasa" ]:-)
    "Jego śniadaniem był miód, obiadem - chleb z prosa lub z jęczmienia i gotowane
    lub surowe jarzyny; rzadko [jadał] mięso zwierząt ofiarnych i to nie ze
    wszystkich [ich] części"

    --
    “You make a mistake Brother, if you call Friday the day the Holy Child was born.
    On a day like this I want everybody to eat meat."

    St. Francis of Assisi (1182-1226)
  • cyberski 07.03.06, 12:39
    "Mięso zwierząt ofiarnych" to nie było mięso? :))))
    A może po prostu prezentował zdrowe podejście: "wegetarianizm jest dla człowieka, a nie człowiek dla wegetarianizmu"? :))))
    Jak "cza było" to jadł mięcho i się specjalnie nie krzywił...


    --
    Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdają się mieć wpływ na wszystko, co owe szczęście daje.
  • gaja113 01.04.06, 21:28
    Czyli mozna zyc bez miesa i jeszcze byc madrym. Brawa dla wegetarian!!!
  • ggigus 07.03.06, 12:42
    muzycy: Prince i Guru. Na koncercie Guru wczoraj bylam i o swojej diecie mowil.
    I wygladal pieknie jak to Guru.

    jak sobie przypomne kogos, to dopisze.
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • brumbak 07.03.06, 13:27
    piękna sprawa, prezydent slowiańskiego kraju, bliksiego nam
    i tylko pozazdrościc ,ze w Slowenii nie ma takiego obskurantyzmu jak w Polsce
    gdzie kandydat vege zostałby utopiony w łyżce smalcu
    "
    To jeden z komentarzy na Vege.pl, dotyczący wywiadu z dr. Janezem
    Drnovškiem, prezydentem Słowenii - weganinem:

    vege.spinacz.pl/str.php?dz=68&id=2232%22"

    usenet.gazeta.pl/usenet/0,47943.html?group=pl.soc.wegetarianizm&tid=1029614&MID=%3Cdtgkhu%24l4f%241%40news.onet.pl%3E


  • ggigus 07.03.06, 13:30
    cowi takiego cool prezydenta!!
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • cyberski 07.03.06, 13:31
    brumbak napisał:

    > piękna sprawa, prezydent slowiańskiego kraju, bliksiego nam
    > i tylko pozazdrościc ,ze w Slowenii nie ma takiego obskurantyzmu jak w Polsce
    > gdzie kandydat vege zostałby utopiony w łyżce smalcu

    Eeee... odrobinę przesadzasz Brumbak...
    Jak przed wyborami prezydenckimi w 1995 roku Sztab Wyborczy Aleksandra Kwaśniewskiego rozpuścił "plotę", że "Kwach" jest wegetarianinem, to nikt go za to akurat w niczym nie topił...
    Mieli ludzie do niego pretensje za "to i tamto", ale za ów "wegetarianizm" nie...
    --
    Mądry Polityk w przeciwieństwie do Białego Kruka, nigdy w Polsce się nie pojawił.
  • misiu-1 07.03.06, 15:31
    Nr 3 na liście - Tomas de Torquemada. Dominikanin, Wielki Inkwizytor Kastylii i
    Aragonii. Spowiednik władców Hiszpanii - Izabelli I i Ferdynanda II. Najwyższy
    sędzia apelacyjny hiszpańskiej inkwizycji.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • emka_waw 07.03.06, 15:34
    > Nr 3 na liście - Tomas de Torquemada. Dominikanin, Wielki Inkwizytor Kastylii
    i
    >
    > Aragonii. Spowiednik władców Hiszpanii - Izabelli I i Ferdynanda II.
    Najwyższy
    > sędzia apelacyjny hiszpańskiej inkwizycji.

    Zdeklarowany antysemita, zapomniałeś dodać.
  • cyberski 07.03.06, 16:11
    emka_waw napisała:

    [...]
    > Zdeklarowany antysemita, zapomniałeś dodać.

    To on Arabów też nie "lubił"?! ;))))


    --
    Mądry Polityk w przeciwieństwie do Białego Kruka, nigdy w Polsce się nie pojawił.
  • emka_waw 07.03.06, 16:20
    > [...]
    > > Zdeklarowany antysemita, zapomniałeś dodać.
    >
    > To on Arabów też nie "lubił"?! ;))))

    Zdaje się, że z "lubieniem" kogokolwiek miał duuuże problemy... ;)
  • brumbak 08.03.06, 20:22
    Wielki Inkwizytor Torquemada oczywiscie nie był wegetarianinem

    "
    -- Torquemada stworzył swoisty podręcznik inkwizytora, w którym opisywał jak
    rozpoznać fałszywego chrześcijanina. Żydami byli ci, którzy wciąż kultywowali
    żydowskie tradycje: przygotowywali w piątek weekendowe posiłki, zmieniali
    pościel w piątek, kupowali u żydowskich zamiast chrześcijańskich sklepikarzy,
    przestrzegali praw koszernych.

    Hiszpanie jedli wówczas dużo wieprzowiny, było to bowiem dowodem ich oddania
    chrześcijaństwu

    (muzułmanie nie jedzą wołowiny z przyczyn religijnych)."

    --kto jadał wieprzowinę mial wszelkie szanse by uratowac się przed
    prześladowaniami inkwizycji
    historia.pgi.pl/torquemada.html
  • misiu-1 08.03.06, 21:02
    Delimiter wewnątrz wypowiedzi to lamerstwo, b***baczku. Czy nauczenie się tej
    jednej zasady tak dalece przekracza twoje możliwości?

    Tomas de Torquemada był wegetarianinem, niezależnie od tego, co wówczas jedli
    Hiszpanie. On nie musiał udowadniać swojego oddania chrześcijaństwu jedzeniem
    wieprzowiny. Mógł natomiast wykorzystywać fakt odrzucania przez Żydów tego
    rodzaju mięsa do ich ujawniania i prześladowania. Jego samego o żydowskie
    pochodzenie nikt przecież nie posądzał. Poza tym jest zasadnicza różnica między
    nie jedzeniem wieprzowiny, a niejedzeniem mięsa w ogóle.

    "W ciągu następnych 15 lat, aż do swojej śmierci w 1498 roku, Torquemada
    władzą, potęgą oraz wpływami dorównywał Ferdynandowi i Izabeli. Według
    historyków, „rozwijał świeżo utworzoną instytucję z niestrudzoną
    wytrwałością"[6], czyniąc to z „bezlitosną zawziętością" i „bezwzględnym
    fanatyzmem". Oddanie, jakie pod tym względem wykazał, sprawiło, że zrezygnował
    z oferowanej mu godności biskupa Sewilli. Nigdy też nie zamienił skromnego
    habitu dominikańskiego na wspanialsze szaty kościelne. Był również
    rygorystycznym wegetarianinem."
    rumburak.website.pl/artykuly/historia/inkwizycja.html
    "Tomás de Torquemada (1420 - 16 września 1498) - hiszpański duchowny, w latach
    1452-1474 przeor klasztoru w Segowii, w latach 1483 – 1498 Generalny Inkwizytor
    Kastylii, Walencji i Aragonii, od 1487 najwyższy sędzia apelacyjny inkwizycji
    hiszpańskiej, doradca i spowiednik Izabeli I Katolickiej oraz Ferdynanda II
    Katolickiego. Należał do zakonu dominikanów. Był podobno wegetarianinem."
    pl.wikipedia.org/wiki/Tom%C3%A1s_de_Torquemada
    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • brumbak 09.03.06, 21:35
    misiu-1 napisał:

    > Tomas de Torquemada był wegetarianinem, niezależnie od tego, co wówczas jedli
    > Hiszpanie.
    .........oczywiscie nie był, Torquemada był ortodoksyjnym dominikaninem
    ktorzy co prawda ograniczali jedzenie miesa ale do...
    .. 3 dni w tygodniu;
    . and eat meat only three days in the week, Sunday, Tuesday, and Thursday.
    bible.tmtm.com/wiki/Dominicans_(Catholic_Encyclopedia)
    najlepszy dowód ,ze Torquemada nie został spalony na stosie

    gdyby był wegetarianinem niechybnie zostałby zaszlachtowany w ten czy inny sposób

    w owych czasach głosić publicznie, przyznawac się ze się nie je miesa - to jak
    wydawać na siebie wyrok- kto nie jadał mieśa wykluczał sie z kościoła katolickiego
    - czyli z
    ,, zycia
    >
    >. Był również
    > rygorystycznym wegetarianinem."
    > rumburak.website.pl/artykuly/historia/inkwizycja.html

    .tylko na tej badziewnej stronie jest taka fikcja literacka..
    łatwo sprawdzić w necie ze praktycznie nigdzie indziej nie ma takiej wzmianki
    to czyjas konfabulacja



    > "Tomás de Torquemada (1420 - 16 września 1498) - hiszpański duchowny, w latach
    > 1 Należał do zakonu dominikanów. Był podobno wegetarianinem."
    > pl.wikipedia.org/wiki/Tom%C3%A1s_de_Torquemada
    .. prawda jest że .. podobno...
  • misiu-1 09.03.06, 22:08
    B***baczku, twoje wysiłki udowadniania, że czarne jest białe są śmiechu warte.
    Jeżeli to, że nie został spalony na stosie, jest twoim najlepszym dowodem, to
    nie masz żadnych dowodów.
    Strona, którą w swojej ignorancji uważasz za badziewną, jest zrobiona z
    widoczną znajomością tematu i poparta bibliografią. Podważanie jej informacji
    tylko dlatego, żeś sobie wyimaginował, jakoby wegetarianin z samej definicji
    musiał być człowiekiem doskonałym, to kolejny przykład twojego myślenia
    życzeniowego.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • misiu-1 10.03.06, 00:22
    Dalsze wzmianki o wegetarianizmie Torquemady:

    "Tomas de Torquemada was born in 1420. He was son to Pedro Fernanda[...] Just
    to show how devoted he was, he sent his sister away to a convent, gave all his
    family fortune away and in acts of self denial WOULD NOT EAT MEAT and always
    wore a sackcloth vest next to his skin."
    www.bbc.co.uk/dna/h2g2/A620083
    "It is said that Torquemada wore a hair-shirt, REFUSED TO EAT MEAT, wear linen
    garments or sleep between linen sheets or allow his sister to choose marriage
    over the nunnery."
    www.ku.edu/carrie/texts/carrie_books/longhurst2/07.html
    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • brumbak 10.03.06, 10:12

    misiu-1 napisał:

    > Dalsze wzmianki o wegetarianizmie Torquemady:
    >
    > "Tomas de Torquemada > in acts of self denial WOULD NOT EAT MEAT and always
    > wore a sackcloth vest next to his skin."
    > www.bbc.co.uk/dna/h2g2/A620083
    > "It is said that Torquemada wore a hair-shirt, REFUSED TO EAT MEAT,

    ......
    badziewne plotki, kóre parę osob powtarza
    nie ma -żadnych źódel hitorycznych, relacji - nie ma na ten temat informacji w
    necie oprócz paru plotek albo opiwadan beletrystycznych
    nie ma i nie może byc wiarygodnego doniesienia na te temat bo
    - Torquemada jadał mieso co najmniej 3 razy w tygodniu- jak kazdy przyklady
    dominikanin

    wyobraźcie sobie scene gdy papiez zaprasza go na obiad podaje pieczyste- a
    Torquemada odmawia

    w tamtych czasch bylaby to ciężka zniewaga Kosciola
    - jedzenie miesa wbylo wyroznikiem który zaświadczal o przynależności do
    spleczności katolików

    w czsie rzexi katarów , gdy poszukiano innwierców - pytano czy jada mieso -
    jeżeli ktos poiwedzia ,że ni - był od razu podejrzany i brany na spytki
  • misiu-1 10.03.06, 11:39
    brumbak napisał:

    > badziewne plotki, kóre parę osob powtarza
    > nie ma -żadnych źódel hitorycznych, relacji - nie ma na ten temat informacji
    > w necie oprócz paru plotek albo opiwadan beletrystycznych

    Bo ty, b***bak, dajesz na to swoje uroczyste słowo honoru i stawiasz na to całą
    swoją wiarygodność? ROTFL!!!!! Mane-tekel-fares, b***baczku.
    Niestety, nie podeprzesz się nawet opinią Centralnego Komitetu Historyków
    Odpowiedzialnego Dziejopisarstwa, bo takowy jeszcze nie powstał. :-))))))

    > nie ma i nie może byc wiarygodnego doniesienia na te temat

    Bo ty lepiej wiesz, kto ma prawo być wegetarianinem? Był już taki jeden, który
    powiedział coś w podobnym stylu - "O tym, kto jest Żydem, decyduję ja".
    Doniesienia, które zacytowałem, bez wątpienia istnieją i są nieskończenie
    bardziej wiarygodne od twojego słowa honoru. Nieskończenie, bo dzielenie przez
    zero daje taki właśnie rezultat.

    > wyobraźcie sobie scene gdy papiez zaprasza go na obiad podaje pieczyste- a
    > Torquemada odmawia

    A ty wiesz na pewno, że Torquemada był zapraszany do papieża na obiad?
    Według twojej teorii także Leonardo da Vinci nie mógłby być wegetarianinem. Żył
    w tych samych czasach, tuż pod nosem papieża i bywał nawet na jego dworze.
    Dlaczego jego nie spalono na stosie? Przestań się ośmieszać, b***bak.

    > jedzenie miesa wbylo wyroznikiem który zaświadczal o przynależności do
    > spleczności katolików

    Brednia. Niejedzenie pewnych rodzajów mięsa (np. wieprzowiny) potwierdzało
    najwyżej podejrzenia o wyznawanie wiary mojżeszowej lub islamu. Torquemada był
    poza takimi podejrzeniami.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • cyberski 07.03.06, 16:24
    Mahatma Gandhi?
    Jego opór wobec podziału Indii doprowadził do wieloletniego konfliktu Pakistańsko-indyjskiego

    --
    Raz: dla forsy... Dwa: dla zabawy... trzy... bo trzy jest przed cztery...
  • misiu-1 07.03.06, 16:54
    Kolejny sławny wegetarianin, tym razem z czasów bardziej wspólczesnych -
    Wiaczesław Mołotow (właść. Wiaczesław Michajłowicz Skriabin). Sowiecki minister
    spraw zagranicznych w czasach stalinowskich. Podpisał pakt o nieagresji z III
    Rzeszą, zwany Układem Ribbentrop-Mołotow. Podobnie jak pewien obecny tu
    forumowicz, żywił wręcz niespotykany szacunek dla narodu i państwa polskiego,
    co wyrażało się w pieszczotliwym nazywaniu naszego kraju "pokracznym bękartem
    Traktatu Wersalskiego". ;-)

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • cyberski 07.03.06, 16:55
    jednak trochę tych sławnych było...

    --
    Raz: dla forsy... Dwa: dla zabawy... trzy... bo trzy jest przed cztery...
  • emka_waw 07.03.06, 16:58
    Uwaga, bo zaraz ktoś gotów nam palnąć gadkę na temat słownikowego znaczenia
    słów "sławny" i "niesławny" ;)))
  • cyberski 07.03.06, 17:01
    a niech "se palnuje" :)))
    "Czasami człowiek musi, inaczej się udusi" :)))
    Dla mnie "sławny" to inaczej ktoś "znany" (niekoniecznie z dobrej strony), ale może kiedyś było też inne znaczenie tego słowa...

    --
    Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdają się mieć wpływ na wszystko, co owe szczęście daje.
  • misiu-1 07.03.06, 17:12
    cyberski napisał:

    > jednak trochę tych sławnych było...

    Jak dobrze poszukać, to znajdą się i następni. :-)

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 09.03.06, 15:42
    ludzi je mieso - jest o wiele wiecej zbrodnarzy, idiotow i tyranow miesnych. czy
    myslisz misiu o zmianie diety?

    I co do Hitlera - to jakas plotka. Ostatnia sekretarka H. o tmy nic nie
    wspominala, a powinna wiedziec, ze Adi jadal tylko roslinki.
    moze to plotka miesnych?
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 09.03.06, 17:10
    ggigus napisała:

    > ludzi je mieso - jest o wiele wiecej zbrodnarzy, idiotow i tyranow miesnych.
    > czy myslisz misiu o zmianie diety?

    Statystycznie rzecz biorąc, wśród mięsożerców jest też wielokrotnie więcej
    geniuszy, wynalazców, wybitnych naukowców, artystów, pisarzy etc. Nikt z
    normalnie jedzących nie robi z tego powodu żadnej sprawy, bo jest to rzeczą
    zwyczajną. To wegusie szczycą się (jakby to była ich zasługa), że wśród
    wielkich ludzi zdarzają się wegetarianie i używają tego argumentu w celu
    manipulacji, jednocześnie histerycznie podważając wszelkie informacje o
    wegetarianach-zbrodniarzach.

    > I co do Hitlera - to jakas plotka.

    Tak chcieliby wegetarianie, którym wegetarianizm Adolfa bardzo przeszkadza w
    manipulowaniu "listami wielkich wegetarian". Tak się jednak składa, że za
    wegetarianizmem Hitlera opowiada się wielu historyków i mają na to mocne
    argumenty.
    en.wikipedia.org/wiki/Adolf_Hitler%27s_vegetarianism
    > Ostatnia sekretarka H. o tmy nic nie wspominala, a powinna wiedziec, ze Adi
    > jadal tylko roslinki.

    A właśnie ostatnia sekretarka Hitlera wspomina o jego wegetarianizmie:
    news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/1800287.stm
    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 09.03.06, 17:42

    -- o weget. Adolfa?
    czytalam, ale nic takiego nie zauwazylam
    moge prosic o szczegoly??


    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 09.03.06, 18:08
    Cytuję:
    "Such things included his modest appetite, and the way he ate only side dishes -
    always avoiding meat."

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 09.03.06, 18:26
    cudzyslowia, wiec byla sekretarka tego nie mowi. to komentarz??? BBC?? autora
    tekstu, nie mam pojecia, ten film o sekretarce lcial tez po polsku, moze
    ogladalesß bo art. opiera sie na filmie, a ja film ogladalam
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 09.03.06, 18:35
    Brak cudzysłowu sugeruje Ci, że zostało to wymyślone przez angielskiego
    dziennikarza? Nie żartuj, Ggigus. Jeżeli nie chcesz w to wierzyć, nie wierz.
    Wolność wiary mamy zapisaną w konstytucji. :-)

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 09.03.06, 18:36
    ja ten film, widzialam, misiu, i to po niem. i uwazalam caly czas, bo chcialam
    sie dowiedziec
    nie masz cytatu z tej pani, masz cytat ze strony
    widziales ten film?
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 09.03.06, 18:58
    Jaki znowu film widziałaś? Czy BBC pisze o filmie, czy o książce?

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 09.03.06, 19:02
    sekretarka H.

    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 09.03.06, 21:02
    "- Janek, wiesz jak było! Była wojna! Pięć lat wojny, pięć lat okupacji, wiesz..
    - Dwadzieścia osiem filmów o tym zrobiłem, robię dwudziesty dziewiąty.
    - No, to już z samych filmów wiesz jak było."

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • misiu-1 09.03.06, 22:11
    Tak myślałem, że nie zrozumiesz. Nie szkodzi. Inni pojmą. Może ktoś Ci nawet
    wytłumaczy.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • misiu-1 10.03.06, 14:26
    Argumenty są na stronach, które podlinkowałem. Ty przeciwstawiasz im tylko
    swoją niewiarę. Niewiara nie jest żadnym argumentem, więc i kontrargumentów na
    nią nie będzie. W analogiczny sposób mogłabyś upierać się przy tym, że Ziemia
    jest płaska, deklarując brak wiary w fotografie satelitarne, relacje
    podróżników, naukowców etc., a na końcu pytając, tak jak teraz, o "jakieś
    argumenty".

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 10.03.06, 14:29
    nie masz cytatow z Traudle, prawda? masz tylko zdanie dziennikarza BBC o Hitlerze.
    Ja mowie, ze ten fil widzialam po niem. i o tym - niejedzeniu miesa - nie bylo
    mowy.
    aha i w innym miejscu piszsz o tym, ze agn. filmy zajmowaly sie wazniejszymi
    rzeczami niz dieta Adolfa.
    A tym wlasnie sie BBC zajmuje, niczym wiecej.
    czekam na cytaty sekretarki hitlera, nie cytaty o niej, bo to roznica.

    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 10.03.06, 14:43
    Ggigus, nie interesują mnie argumenty typu "nie był wegetarianinem, bo nie było
    o tym mowy". Ja oglądałem parę filmów o Leonardo da Vinci. Nie było w nich ani
    słowa o tym, jakoby był wegetarianinem. To co, wykreślamy go z wszystkich "list
    sławnych wegetarian"?
    Powtarzam - istnieje zasadnicza różnica logiczna między zdaniem "nie było mowy,
    że był" a "była mowa, że nie był". Jeśli o czymś nie ma mowy, to oznacza to
    tylko i wyłącznie BRAK informacji a nie informację negatywną. O ile pamiętam,
    nie wspominałaś nigdy o tym, że robisz siusiu czy kupkę. Gdybym rozumował tak,
    jak Ty rozumujesz, pewnie bym się kategorycznie upierał przy tym, że nie
    wykonujesz tych czynności.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 10.03.06, 15:01
    ale ty piszesz, ze masz cytaty i masz cytaty, ale dzienikarza, a nie sekretarki
    i jak chce dyskutowac, piszesz mi kiepskie dowcipy
    opierasz swoja wiedze o wypowiedz dziennikarza BBC, a ja pisze o filmie z
    ostatnia sekretarka H.
    widzisz roznice w wadze argumentow?
    ten film lecial tez po polsku
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 10.03.06, 15:11
    ggigus napisała:

    > ale ty piszesz, ze masz cytaty i masz cytaty, ale dzienikarza, a nie
    > sekretarki

    A dziennikarz sobie je zmyślił? Zmyślone są też argumenty przedstawione w
    Wikipedii, bo po angielsku, tak?

    > i jak chce dyskutowac, piszesz mi kiepskie dowcipy

    Dowcipny cytat należy akurat do klasyki dobrego dowcipu. I pochodzi z filmu, a
    to powinien być dla Ciebie argument nie do odparcia. Film nosi tytuł "Miś".

    > opierasz swoja wiedze o wypowiedz dziennikarza BBC, a ja pisze o filmie z
    > ostatnia sekretarka H.

    Piszesz o filmie, w którym nie było ponoć mowy o diecie Hitlera. Skoro nie było
    mowy ani w jedną stronę, ani w drugą, to zapomnij o nim w tym kontekście.

    > widzisz roznice w wadze argumentow? Ten film lecial tez po polsku

    Widzę różnicę w wadze argumentów. Waga filmu jest zerowa.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 10.03.06, 15:29
    zerowa waga argumentow? aha, a twoje sa misiowolepsze? soek, misiu, ja
    argumentuje, a nie pisze - twoje arg,. sa zerowe - tak do niczego nie dojdziemy
    a dlaczego dziennikarz BBC ma wiedziec lepiei
    j, co jadl H. niz jego sekretarka?
    skoro w filmie nie bylo mowy o diecie H. moze ta dietanie odbiegala od
    przecietnej? na ten pomysl nie wpadles?
    aha, dowcip z Misia, no coz, moze na filmie wypada leipej



    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 10.03.06, 16:50
    ggigus napisała:

    > zerowa waga argumentow?

    Oczywiście. Brak informacji o dyskutowanej kwestii jest argumentem o zerowej
    wadze.

    > aha, a twoje sa misiowolepsze?

    Co to znaczy "misiowolepsze", ggigus? Znajdę ten wyraz w jakimś słowniku? A
    może to kolejny przykład Twojego słowotwórstwa, po "misiu małorozumkowym" itp?

    > misiu, ja argumentuje, a nie pisze - twoje arg,. sa zerowe - tak do niczego
    > nie dojdziemy

    Ty argumentujesz, a ja dokonuję oceny Twoich argumentów.

    > a dlaczego dziennikarz BBC ma wiedziec lepiei
    > j, co jadl H. niz jego sekretarka?

    Co to znaczy lepiej? Czy sekretarka twierdzi coś przeciwnego niż dziennikarz, a
    on wie lepiej? On dowiedział się tego od niej. A może wiesz coś o tym, czy
    gdzieś prostowała informacje podawane przez dziennikarza?

    > skoro w filmie nie bylo mowy o diecie H. moze ta dietanie odbiegala od
    > przecietnej? na ten pomysl nie wpadles?

    Skoro w filmie nie było mowy o diecie, to nic w tym kierunku z tego faktu nie
    wynika. Napisałem Ci wcześniej - w filmach o Leonardo też nic nie było o jego
    diecie. Czy to oznacza, że nie odbiegała ona od przeciętnej? Wyciaganie przez
    Ciebie wniosków z tego, co nie zostało powiedziane, jako żywo przypomina mi
    następujący dowcip:

    "Jaś i Małgosia bawią się w dom. Jaś próbuje "obiadu" i mówi: - Wiesz co,
    kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone... Małgosia: - Niedosolone?
    Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam! Może uważasz, że za mało i ja
    nie mam racji? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posole odpowiednio
    obiad? Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i klamię!? Ja klamię?? Moze ja
    tylko kłamię?? Może w ogóle uważasz że jak kłamie to nawet nie jestem
    człowiekiem żeby się pomylić?? A może uwazasz, że ja juz nie jestem
    czlowiekiem?? A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam????
    Mamoooo!!!! A Jasiu powiedział do mnie: "TY SUKO"!!!!!"

    > aha, dowcip z Misia, no coz, moze na filmie wypada leipej

    Każdy dowcip wypada lepiej, kiedy się go zrozumie, ggigus.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • pliszkanse 08.03.06, 12:35
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • beatrix01 08.03.06, 16:01
    ha ha ha to wlosko brzmaiace ladnie wyglada...;)zreszta to wyraz obcy wiec moga
    byc problemy i spory
  • beatrix01 08.03.06, 16:02
    a podobno Lew Tolstoj tez nie jadal miesa....
  • brumbak 08.03.06, 19:39
    eniusz; Gregory Robert Smith. W wieku 3 miesiecy zaczal mowic,
    w wieku 2
    latek przekonal swoich rodzicoe do wegetarianizmu sam tez nim zostajac
    ( dobry przyklad dla innych dzieciaków i Rodziców:)))
    w
    wieku 9 lat zrobil mature, teraz ma 13 lat i zdaje egzaminy z matematyki na
    uniwersytecie. Juz w przedszkolu wyjasnial innym dzieciom tajniki
    fotosyntezy Obecnie aktywnie dziala na rzecz dzieci, byl dwukrotnie
    nominowany do pokojowej nagrody Nobla. Interesuje sie matematyka, biomedycyna
    i technika lotow powietrznych, wegetarianizm jest zas dla niego swiadectwem
    wewnetrznego rozwoju i najhumanitarniejszym rozwiazaniem dla ludzi, zwierzat
    i planety. Marzy aby w przyszlosci zostac prezydentem USA.
    Milo, kiedy kolejny geniusz zalicza sie do coraz liczniejszej rodziny
    wegetarian :-)))
    www.starwheels.com/starwheels/content/view/80/
  • fumsia 08.03.06, 20:37
    Podobno Bob Geldof jest wegetarianinem od 5 roku życia. Natalie Portman. Może
    jeszcze ktoś mi przyjdzie do głowy.
  • mwookash 09.03.06, 00:07

    --
    Perolmy sę sibretkowie tą gąsą
  • misiu-1 09.03.06, 13:50
    Wynika z tego, że od czasu do czasu spożywającym mięso rodzicom urodzi się
    błyskotliwe dziecko. :-)

    Dawno temu, do kardynała Armanda Duplesis de Richelieu przyprowadzono takie
    właśnie, ponadprzeciętnie inteligentne dziecko. Po zademonstrowaniu
    umiejętności młodego człowieka, kardynał uśmiechnął się i zażartował:
    - Z wielu cudownych dzieci, po latach, wyrastają durnowaci sklerotycy.
    - Przykład Waszej Eminencji jest tego najlepszym dowodem - odparował bez chwili
    namysłu dzieciak. :-)

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • misiu-1 08.03.06, 21:09
    Dla lubiących zagadki - ciekawy cytat innej powszechnie znanej osoby. Wręcz
    łudząco podobny do twierdzenia jednego z uczestników tego forum:

    "Kiedy dasz dziecku do wyboru kawałek mięsa, jabłko lub ciastko, nigdy mięso
    nie będzie jego wyborem. To jest instynkt przodków."

    Kto to napisał?


    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • misiu-1 09.03.06, 10:19
    Nikt nie odgadł? Oto rozwiązanie: autorem zacytowanej wypowiedzi był nie kto
    inny, tylko kanclerz i fuehrer III Rzeszy - Adolf Hitler:

    "When you offer a child the choice of a piece of meat, an apple, or a cake,
    it's never the meat that he chooses. There's an ancestral instinct there."
    (Adolf Hitler. 22 Sty 1942. Section 117, "HITLER'S TABLE TALK")

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • suszone.winogrono 09.03.06, 13:41
    No nieźle :) nie przypuszczałem że brumcio cytuje Adolfa.

    --
    “You make a mistake Brother, if you call Friday the day the Holy Child was born.
    On a day like this I want everybody to eat meat."

    St. Francis of Assisi (1182-1226)
  • anda8 09.03.06, 10:04
    zaczynasz od Platona a niewiele wiesz o ortografii
  • beatrix01 09.03.06, 17:06
    ok to teraz moze ktos ze slawnych Uma Thruman,Gwyneth Palrow i jej maz,
    wokalista Coldplay,nie pamietam jak sie nazywal potam jeszcze mi sie ktos
    przypomni ;)
    --
    Imagine all the people living life in peace
  • ggigus 09.03.06, 17:14
    w oczach sekretarki.
    Wg mnie sa malo wiarygodne ang. zrodla o A.H., bo Anglicy maja dziwaczny
    stosuunek do nazizmu - mieszanka obrzydzenia i fascynacji.
    A ja widzialam film dok. o tej sekretarce i nic o wege nie bylo.
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 09.03.06, 17:29
    ggigus napisała:

    > Wg mnie sa malo wiarygodne ang. zrodla o A.H., bo Anglicy maja dziwaczny
    > stosuunek do nazizmu - mieszanka obrzydzenia i fascynacji.

    A mnie się widzi, że uznajesz te źródła za mało wiarygodne, ponieważ
    chciałabyś, żeby takie były. :-)

    > A ja widzialam film dok. o tej sekretarce i nic o wege nie bylo.

    I to ma być argument? Istnieje zasadnicza logiczna różnica między
    stwierdzeniem: "nie mówił, że był", a "mówił, że nie był".

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 09.03.06, 17:37
    tak, wg mnie ang. zrodla co do nazizmu sa malo wiargydne. dlaczego niem.
    wikipedia milczy?? spisek niem. wege?
    i na serio - obejrzyj pare agn. filmow o Hitlerze, Anglicy nakrecili tego
    sporo, to zozumiesz moj sceptycyzm
    w tym slawnym filmie sekretarka mowila gl. o Hitlerze i dlaczego mialaby tego
    nie wspomniec? przed smiercia ja o Adofla czesto pytano i nic
    zreszta tylko w ang. i polskich zrodlach spotkalam sie z ta inf. o Adolfie wege
    i dlatego watpie

    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 09.03.06, 17:56
    Może to wynikać z niemieckiego kompleksu na punkcie Hitlera i oporów przed
    napisaniem o nim czegokolwiek, co mogłoby być potraktowane jako próba
    wybielania jego pamięci. Dlatego źródła angielskie wydają się bardziej
    wiarygodne niż niemieckie.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 09.03.06, 18:22
    jest bledem, jakims polskim bo ja wiem kompleksem w stos. do niemcow???

    to chamske co piszesz o wybielaniu Adolfa prze niemcow. chamskie i niesprawiedliwe
    w ostatnim czaie bylo duzo mowy o Adolfie i na pewno slyszales o filmie niem.
    nie pamietam polskiego tytulu
    dla mnie zrodla ang. sa wyjatkowo malo wiarygodne - powtarzam, obejrzyj
    jakikowliek!!! film o hitlerze, kostiumowy
    i przebranie sie skadinad symp. ksiecia Harreego w kostium ze swtastyka tez
    swiadczy o tej mieszance fascynacji i obrzydzenia, co wplywa na to, jak sie po
    agn. o Hitlerze pisze
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • beatrix01 09.03.06, 18:27
    ok zostawmy Hitlera w spokoju, moze jakies "przyjemniejsze "postacie sie
    znajda ??
    --
    Imagine all the people living life in peace
  • misiu-1 09.03.06, 18:30
    ggigus napisała:

    > jest bledem, jakims polskim bo ja wiem kompleksem w stos. do niemcow???
    > to chamske co piszesz o wybielaniu Adolfa prze niemcow. chamskie i
    > niesprawiedliwe

    Króweczko, czy przez pobyt w Niemczech nie zapomniałaś trochę ojczystego
    języka? W którym miejscu napisałem, że Niemcy wybielają Adolfa?

    > w ostatnim czaie bylo duzo mowy o Adolfie i na pewno slyszales o filmie niem.
    > nie pamietam polskiego tytulu
    > dla mnie zrodla ang. sa wyjatkowo malo wiarygodne - powtarzam, obejrzyj
    > jakikowliek!!! film o hitlerze, kostiumowy
    > i przebranie sie skadinad symp. ksiecia Harreego w kostium ze swtastyka tez
    > swiadczy o tej mieszance fascynacji i obrzydzenia, co wplywa na to, jak sie po
    > agn. o Hitlerze pisze

    Źródła, które świadczą o wegetarianizmie Adolfa też sfabrykował książę Harry?

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • beatrix01 09.03.06, 18:33
    boze,nie mowcie mi ze Hitler byl wegetarianinem bo i tak w to nie uwierze ;)
    --
    Imagine all the people living life in peace
  • ggigus 09.03.06, 18:37
    ze byl. niektorzy polacy, ilu anglikow - nie wiem
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • ggigus 09.03.06, 18:35

    >
    > Króweczko, czy przez pobyt w Niemczech nie zapomniałaś trochę ojczystego
    > języka? W którym miejscu napisałem, że Niemcy wybielają Adolfa?


    w tym miejscu:
    Może to wynikać z niemieckiego kompleksu na punkcie Hitlera i oporów przed
    napisaniem o nim czegokolwiek, co mogłoby być potraktowane jako próba
    wybielania jego pamięci.


    Źródła, które świadczą o wegetarianizmie Adolfa też sfabrykował książę Harry?


    nie o tym pisalam.

    Sam fakt, ze sie kiaze Harry w kostium ze swastyka przebral, o czys swiadczy,
    prawda?
    i albo bedziesz dyskutowal rzeczowo i bedziesz unikac arg. ad personam, albo
    zakoncze te dyskusje
    Wybor nalezy do ciebie

    PS: ogladales jakikolwiek ang. film o Hilterze???


    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 09.03.06, 18:51
    ggigus napisała:

    > > Króweczko, czy przez pobyt w Niemczech nie zapomniałaś trochę ojczystego
    > > języka? W którym miejscu napisałem, że Niemcy wybielają Adolfa?
    >
    > w tym miejscu:
    > Może to wynikać z niemieckiego kompleksu na punkcie Hitlera i oporów przed
    > napisaniem o nim czegokolwiek, co mogłoby być potraktowane jako próba
    > wybielania jego pamięci.

    Widzę, że rozumiesz moją wypowiedź dokładnie na opak. Czy ktoś jeszcze
    zrozumiał to tak, jak Ggigus, że w powyższym zdaniu mowa jest o wybielaniu
    Hitlera przez Niemców? Czy może raczej o niechęci Niemców do wybielania byłego
    fuehrera?

    > Sam fakt, ze sie kiaze Harry w kostium ze swastyka przebral, o czys swiadczy,
    > prawda?

    Nie. To o niczym nie świadczy. A już na pewno w odniesieniu do niemieckich
    dokumentów i relacji niemieckich sekretarek.

    > i albo bedziesz dyskutowal rzeczowo i bedziesz unikac arg. ad personam, albo
    > zakoncze te dyskusje
    > Wybor nalezy do ciebie

    Dyskutuję rzeczowo.

    > PS: ogladales jakikolwiek ang. film o Hilterze???

    Nawet niejeden. Szkoda tylko, że filmowcy, nie wiedzieć czemu, w ogóle nie
    zajmowali się tą najdonioślejszą kwestią jego biografii, jaką była dieta, a
    skupiali się na sprawach mniejszej wagi, jak np. zbrojna napaść na sąsiadów,
    zbrodnie wojenne, obozy koncentracyjne, etc.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • ggigus 09.03.06, 19:08
    dziwne, zamiast pisac o innych, wazniejszych rzeczach
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
  • misiu-1 10.03.06, 12:11
    Hitler był wegetarianinem. Świadczy o tym wiele przekazów, relacje osób mu
    bliskich i dokumenty historyczne. Linki były podawane wyżej:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=38015615&a=38197532
    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • brumbak 10.03.06, 17:46
    misiu-1 napisał:

    > Hitler był wegetarianinem. Świadczy o tym wiele przekazów, relacje osób mu
    > bliskich i dokumenty historyczne. Linki były podawane wyżej:
    --.....
    kłamstwo i bzdura

    m*isiu publikuje to tutaj tylko by obrażac

    Hitler oczywisćie nie był vege
    to bzdura powielana przez takich fanayków jak vege
    było na forum jakie miesko Hitlre lubil i jakie jadał
    była realacja jego kucharza

    takie sa dalekosieżne skutki goeebbelsowskiej propagandy
  • brumbak 10.03.06, 18:05

    bardzo lubil pieczone gołebie
  • bonobo44 17.03.06, 11:33
    rzecz ciekawa, że w całym polskim internecie jedynym "dowodem" na to jest
    powtarzana w kółko dykteryjka o 3 facetach, z których C to
    "całe życie wierny jednej kobiecie, abstynent, do tego wegetarianin, miłośnik
    muzyki operowej"
    katalog.bizz.pl/index.php?engine=tekst&nid=5705&cid=62
    tymczasem pierwszy z brzegu odnośnik światowy mówi, co następuje:

    "Dr Richard H Schwartz, author of Judaism
    and Vegetarianism, pointed out that Hitler would go on the occasional
    vegetarian binge with the aim of counteracting sweatiness and flatulence"
    tafkac.org/celebrities/hitler_vegetarian.html
    wyraźnie mowa tu o okazjonalnym przejśiu na dietę bezmięsną ze względów
    zdrowotnych /a więc co najwyżej - wymuszony post/

    "WEGETARIANIZM, odżywianie się głównie lub wyłącznie produktami roślinnymi,
    surowymi lub gotowanymi. Rozróżnia się w. nabialowo-jarski oraz w. czysto
    jarski" [Mala enc.medycyny]

    "Hitler zatem nie był wegetarianinem, ale jaroszem. Różnica jest taka, że
    wegetarianin nie spożywa mięsa przede wszystkim ze względów etycznych"
    tygodnikforum.onet.pl/1,11,8,4779680,14635870,898671,0,forum.html
    nie sądzę, żeby to ostatnie mogło mieć akurat dla Hitlera jakiekolwiek
    znaczenie...
    musiał, jak wielu zadeklarowanych mięsożerców przed nim i po nim nie bez
    wściekłości zrezygnować z mięsa, bo inaczej zwijał się z bólu po każym kęsie i
    to wszystko...

    --
    "Często się mówi, że ludzie zawsze zjadali zwierzęta (...) Zgodnie z tą logiką,
    nie powinniśmy powstrzymywać ludzi przed mordowaniem innych istot ludzkich,
    ponieważ także i to robią od najdawniejszych czasów." - I.B.Singer (1904-1991)

    Więcej w wątku pokrewnym:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=22817507&a=22834896
  • misiu-1 10.03.06, 19:04
    brumbak napisał:

    > kłamstwo i bzdura

    Mylisz się, b**bciu. Poważne świadectwa ludzi bliskich Hitlerowi świadczą o
    jego wegetarianizmie. Przeciwko są naciągane jak fortepianowa struna opinie
    wegusiów, którym ten fakt przeszkadza w uprawianiu pro-wegetariańskiej
    manipulacji listami "sławnych wegetarian".

    > m*isiu publikuje to tutaj tylko by obrażac

    Kogo obrażać, b***bciu? Czujesz się obrażony faktem niejedzenia mięsa przez
    Adolfa? Dlaczego? Ja jakoś nie czuję się obrażony jedzeniem mięsa przez Stalina.
    Może ty jakiś przewrażliwiony jesteś?

    > Hitler oczywisćie nie był vege

    Jesteś w błędzie, b***bciu. Hitler, według bardzo przekonujących świadectw, był
    wegetarianinem.

    > to bzdura powielana przez takich fanayków jak vege
    > było na forum jakie miesko Hitlre lubil i jakie jadał
    > była realacja jego kucharza

    A jakie ty mięsko lubiłeś, zanim zostałeś wegetarianinem, b***bciu? Nie
    pieczone gołąbki czasem?

    > takie sa dalekosieżne skutki goeebbelsowskiej propagandy

    Propaganda J.Goebbelsa była przeznaczona na użytek niemieckich mas, a nie
    hitlerowskich dygnitarzy i osób najbliższych Hitlerowi, którzy mieli informacje
    z pierwszej ręki.
    Poniższy link wyjaśnia parę podobnych spraw:
    www.geocities.com/hitlerwasavegetarian/
    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • krystynaopty1 29.03.06, 15:11
    brumbak napisał:
    - Hitler oczywiscie nie był vege

    Oczywiście kłamco, że Hitler BYŁ WEGETARIANINEM:
    wiadomosci.onet.pl/1322245,1292,kioskart.html
    Krystyna
  • misiu-1 10.03.06, 11:44
    Następny sławny wegetarianin - Volkert van der Graaf. Początkowo mało znany
    aktywista pro-zwierzęcy. Sławę zyskał, kiedy zamordował holenderskiego
    polityka, Pima Fortuyna. Fortuyn zapowiadał bowiem, po wygranych wyborach,
    zniesienie zakazu hodowli zwierząt na futra.

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • gienkaglog 10.03.06, 14:56
    Albert Einstein w ostatnim roku zycia przeszedł na wegetarianizm.
  • slawekopty 10.03.06, 18:21
    gienkaglog napisała:

    > Albert Einstein w ostatnim roku zycia przeszedł na wegetarianizm.


    No to akurat nic dobrego mu nie przyniósł wegetarianizm ;( bo tylko rok
    pociągnął ;)

    --
    "Otoz za sprawa diety wegetarianskiej (bo czegoz by innego?) pozbylem sie
    lupiezu, wyleczylem jaskre, nerwice serca oraz wrastajace paznokcie."
    Marcin 'Cooler' Kuliński
  • beatrix01 13.03.06, 18:53
    wlasnie tak gdzies przeczytalam ze byl wegetarianinem
    --
    Imagine all the people living life in peace
  • krystynaopty1 29.03.06, 15:24
    beatrix01 napisała:

    > wlasnie tak gdzies przeczytalam ze byl wegetarianinem

    I też źle skończył. Żył 67 lat, a pod koniec życia doznał paraliżu prawej
    strony ciała, z czego by wynikało, że miał wylew krwi do mózgu.

    Krystyna
  • ilekobietamalat 16.03.06, 23:47
    czy ktos mi moze wytlumaczyc to szalenstwo?
    na jakie forum wege nie wejde, za kazdym razem znajduje podobny post..
    i co, lepiej wam jak sobie przeczytacie ze ktostam jest wege? no nie pojmuje

    ps. drogi autorze,proponuje popracowac nad podstawowymi zasadami pisowni..
  • cyberski 17.03.06, 09:02
    Wiesz...
    To taka potrzeba "grzania się w blasku czyjejś sławy"... :)))
    Niektórym sie wydaje, że wystarczy powoływać się na mądrzejszych by samemu być mądrzejszym... :))

    --
    Raz: dla forsy... Dwa: dla zabawy... trzy... bo trzy jest przed cztery...
  • sumire 22.03.06, 12:11
    Coś w tym jest :) a ja swoją drogą nie rozumiem, dlaczego wspominany wyżej
    obywatel A.H. nie pasuje na jarosza? Czyżby ktoś zakładał, że wszyscy
    wegetarianie są szlachetni i promieniują ogólną miłością dla świata?
    Z drugiej strony - to może być argument 'pro' dla wielu osób. Jeśli ktoś sławny
    to robi, to ja też mogę. Jeśli ktoś sławny to robi, to znaczy, że to jest fajne.
    Kwestię wegetarianinów pominę milczeniem. Słowo jest już tak w polszczyźnie
    zakorzenione (jak arianie), że z odmianą problemów być nie powinno.
  • brumbak 22.03.06, 19:37
    sumire napisała:

    > Coś w tym jest :) a ja swoją drogą nie rozumiem, dlaczego wspominany wyżej
    > obywatel A.H. nie pasuje na jarosza?
    - ni o to chodzi
    chodzi oto ze zbrodniarz wojenny A.H
    nie miał nic wspólnego z wegetarianizmem:
    - jadał mieso
    - jego poglądy nie maja nic wspolnego z szeroko pojetym wegetarianizmem
    - można go okreslic na pewno jako straszliwego wroga wegetarianizmu: m.inn
    zakazał działalnosci organizacji wegetarianskich
    -
    > Z drugiej strony - to może być argument 'pro' dla wielu osób. Jeśli ktoś
    sławny to robi, to ja też mogę. Jeśli ktoś sławny to robi, to znaczy, że to jest
    fajne.
    ...............
    przypinanie A.H. do jakiejś grupy ludzi o poglądach i obyczjąch zupełnie
    przeciwnych ma na celu wylacznie obrazanie
    - wyobraźmy sobie że na forum "przedszkolanki" wypełniana jest lista Wielkch
    Postaci które zrobily cos szczególnie dobrego dla dzieci
    ktos podaje: Adolf.H
    ?
    przecież sa zdjęcia relacjeze kochał dzieci, głaskał po twarzy, uśmiechał się do
    nich, poswięcał czas,,,to fajne że ktos znany tak postepował....
    etc

    ale wiadomo,że takie dopisywanie A.H. do listy osób kochającyh dzieci byłoby
    szyderstwem

    dla jednych taka wartość jak "prawda" ma znaczenie
    wielu osobom jest niestety wszystko jedno

  • sumire 22.03.06, 22:40
    :) no cóż. na szczęście jeśli ktoś potrzebuje prowegetariańskiego argumentu w postaci paru nazwisk, znajdzie w sieci dłuuugie listy - na HappyCow i w innych miejscach.
    co do wspomnianego natomiast - wiesz, niekoniecznie przypisywałabym ludziom, którzy wymieniają owego jako zagorzałego miłośnika roślinek chęć obrażenia wegetarian. to dość popularna opinia. ilu ludzi, tyle wersji.
  • brumbak 19.09.06, 22:13
    piekna i wraqzliwa
    zjadanie miesa porzuciła po 11 września, zniszczeniu Twin Towers w Nowym Jorku
    jej znajomuy , ktory po tych straszliwych wydarzeniach wrócił z Nowego Jorku
    opowiedział jej , że nie mógł zniesć swądu spalonych ciał;
    W tym momencie Alysssa skojarzyła ten odór z barbecue - od tej pory nie jada
    juz mięsa.

    jak podało Animal Times , Autumn 2006
    --
    "
  • krystynaopty1 29.03.06, 15:36
    Brigitte Bardot:

    wiadomosci.onet.pl/4547,8,0,pokaz.html
    Tak wygląda 72-letnia wegetarianka. Chodzi też o kulach.
    No i co, brumbak! Nadal będziesz wciskał wszystkim że dieta wege jest zdrowa?

    Już o wiele lepiej wyglądała 20 lat starsza niewegetarianka, nasza wspaniała
    śp. aktorka Hanka Bielicka, chociaż miała 91 lat.

    Krystyna
  • brumbak 29.03.06, 16:50
    krystynaopty1 napisała:

    > Brigitte Bardot:
    >
    > wiadomosci.onet.pl/4547,8,0,pokaz.html
    > Tak wygląda 72-letnia wegetarianka. Chodzi też o kulach.
    > No i co, brumbak! Nadal będziesz wciskał wszystkim że dieta wege jest zdrowa?
    >
    > Już o wiele lepiej wyglądała 20 lat starsza niewegetarianka, nasza wspaniała
    > śp. aktorka Hanka Bielicka, chociaż miała 91 lat.
    ----------------
    głupota tej wypowiedzi jest porażajaca
    przypomina sie anegdota Tuwima:
    " Było 2 braci blixniaków
    jeden pił.palił, uzywal zycia i umarł jak miał 80lat
    drugi nie pił, nie palił , nie latał za kobitami
    i umarł jak miał..
    .. 2 lata."

    takie glupkowate próby przysrywania wegetarianom moga byc tylko autorstwa kogoś
    kto kieruje sie uprzedzeniami/niewiedzą/nienawiscia a nie rozumem
  • beatrix01 31.03.06, 15:43
    powiedzial kiedys slynne zdanie : gdyby rzeznie byly przeszklone, nikt nie
    jadalby miesa !!!!
    --
    Imagine all the people living life in peace
  • misiu-1 31.03.06, 17:50
    beatrix01 napisała:

    > powiedzial kiedys slynne zdanie : gdyby rzeznie byly przeszklone, nikt nie
    > jadalby miesa !!!!

    Tak podobno powiedział, ale nie ma się czym przejmować. Ludzie mówią, bywa,
    jeszcze większe głupstwa. :-)

    --
    "Byłabym uszczęśliwiona zabiciem pierwszego naukowca przez aktywistę
    wyzwolenia."
    (Vivien Smith, rzecznik ALF)
  • are.1 31.03.06, 18:01
    > głupota tej wypowiedzi jest porażajaca
    > przypomina sie anegdota Tuwima:
    > " Było 2 braci blixniaków
    > jeden pił.palił, uzywal zycia i umarł jak miał 80lat
    > drugi nie pił, nie palił , nie latał za kobitami
    > i umarł jak miał..
    > .. 2 lata."

    Nic dodac nic ujac. Szkoda ze wszystkie jej wypowiedzi sa na takim poziomie.


    --
    Tu jeździ Are
  • are.1 31.03.06, 18:00
    Poziom, Krysiu, poziom...

    Nawet Miisu przyznaje ze wegetarianie sa zrowsi niz inni, chociaz nie wiaze
    tego z dieta. Natomiast taka Krysia daje link do artykulu o BB i mysli, ze to
    czegokolwiek dowodzi.

    Prosze, kontrprzyklad: en.wikipedia.org/wiki/Paul_Bragg

    I co Krysia? Udowodnilem naukowo ze DO jest oszustwem, nie?





    --
    Tu jeździ Are
  • brumbak 29.03.06, 16:55
    Donald Watson, założyciel Vegan Society

    Ponad 60 lat temu Donald Watson, wegetarianin od 1927 roku,
    weganin od ponad 60 lat, :))))

    wraz z grupą innych wegetarian dał początek nowej
    filozofii i nowemu stylowi życia, który na zawsze zmienił oblicze ruchu
    obrony praw zwierząt. W wydanym przez siebie w 1944 roku piśmie "Vegan
    News" po raz pierwszy użył terminu "weganizm", który miał odróżniać
    osoby jedzące nabiał i jajka od 'czystych' wegetarian. W tym samym roku
    z jego inicjatywy narodziło się Towarzystwo Wegańskie (Vegan Society). 1
    listopada, w rocznicę powstania Vegan Society, obchodzimy Światowy Dzień
    Wegan (World Vegan Day).

    Donald Watson, założyciel Vegan Society, zmarł 16 listopada 2005 r. Miał
    95 lat.
    [i]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka