Dodaj do ulubionych

Pachnie kielbaska

24.12.06, 02:09
Naprawde nie pachnie Wam kielbaska? 9 lat bylam wege , a potem zaczelo mi
miecho pachniec, wczesniej wydawalo mi sie ze smierdzi. Zupelnie jakby nagle
moj organizm wolala: Krwi daj mi krwi :) Wam sie to nie zdarza?
--
marzenkowonyc.blox.pl/html
Edytor zaawansowany
  • zamyslona4 24.12.06, 12:21
    evita_duarte napisała:

    > Naprawde nie pachnie Wam kielbaska? 9 lat bylam wege , a potem zaczelo mi
    > miecho pachniec, wczesniej wydawalo mi sie ze smierdzi. Zupelnie jakby nagle
    > moj organizm wolala: Krwi daj mi krwi :) Wam sie to nie zdarza?

    zdarza- ale jak na swieta jestem w domu rodzinnym. alw to wynika bardziej z
    faktui, iz jest to ciag milych skojarzen- wspolne robienie posilkow z mama :) bo
    poza swietami to mi smierdzi , hi hi


    --
    Ludzie pełni kompleksów sa najbardziej nietolerancyjni...
  • cyberski 27.12.06, 11:00
    Zgadzam się z Tobą...
    Skojarzenia...
    Mi zawsze pięknie pachniały zrazy robione przez matkę i tylko zrazy i tyko jak ona żyła :))))

    --
    Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdają się mieć wpływ na wszystko, co owe szczęście daje.
  • yuka66 27.12.06, 11:11
    Kaczka pieczona smierdzi niesamowicie - doswiadczenia z ostatnich swiat u
    rodziny
  • wikul 04.01.07, 22:10
    yuka66 napisała:

    > Kaczka pieczona smierdzi niesamowicie - doswiadczenia z ostatnich swiat u
    > rodziny


    Jakieś uprzedzenia polityczne ?
  • rd1993 28.12.06, 00:18
    pachnie pachnie
    ale świadomość że to JEDNAK padlina odbiera na nią apetyt
  • ollaboga77 28.12.06, 01:02
    dla mnie też mięso śmierdzi ... ja już nawet nie mogę patrzeć na ugotowane
    czasem w domu przez moja mam golonke czy kurczaka. NIgdy nie rouzmiałam czemu
    ona się tak ogranicza w kuchni. Zawsze co week kurczak obowiązkowo a w ciagu
    tygodnia też jakies schabowe były- no tak tradycyjnie, że aż przykro.

    Ale jak zaczęłam sobie wymyslac po swojemu oczywiscie kuchnia vege to odrazu
    się zrobiło różnorodnie i bogato - szczególnie smak.

    NO i nie bez naczenia jest zapach własnego ciała... w mysli twierdzenia,
    że "stajesz się tym co jesz".

    Teraz moja skóra sama pachnie koktailowo (spożywam koktaile tzw. diety
    strukturalnej).

    Powąchajcie jakiegoś zagorzałego mięsożerce:((( żadne dezodoranty i perfumy nie
    pomoga ...
  • misiu-1 28.12.06, 01:11
    Jak byś się nie próbowała utwierdzać w wierze, to jednak Ty się ograniczasz w
    wyborze potraw, a teorie o zapachu wegetarian i mięsożerców można zweryfikowac
    w każdej oborze. Tam same wegetariany. :-)

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 28.12.06, 14:48
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ollaboga77 29.12.06, 00:15
    Wiesz misiu nie kumam co chcesz przze ten text mi powiedzieć...

    bynajmniej się nie ograniczamw wyborze potraw!! to raz
    a dwa vegetariany nie mieszkają w oborach... ale może TY masz wybujałą
    wyobraxnię i widzisz nas jak spimy na sianku opatuleni owieczkami ze wszystkich
    stron;)
  • misiu-1 29.12.06, 16:47
    ollaboga77 napisała:

    > Wiesz misiu nie kumam co chcesz przze ten text mi powiedzieć...

    Mówi się - trudno.

    > bynajmniej się nie ograniczamw wyborze potraw!! to raz

    Owszem, ograniczasz się do potraw roślinnych.

    > a dwa vegetariany nie mieszkają w oborach...

    Ależ tak. Mieszkają tam same wegetariany. Żadnego nie karmi się mięsem, tylko
    sianem, kukurydzą, koniczyną, zbożem, kartoflami etc.

    > ale może TY masz wybujałą wyobraxnię i widzisz nas jak spimy na sianku
    > opatuleni owieczkami ze wszystkich stron;)

    :-S

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • evita_duarte 06.01.07, 15:50
    ollaboga77 napisała:

    > Wiesz misiu nie kumam co chcesz przze ten text mi powiedzieć...
    >
    > bynajmniej się nie ograniczamw wyborze potraw!! to raz
    > a dwa vegetariany nie mieszkają w oborach... ale może TY masz wybujałą
    > wyobraxnię i widzisz nas jak spimy na sianku opatuleni owieczkami ze
    wszystkich
    >
    > stron;)

    A to nie byloby nawet takie zle. Szkoda tylko ze zima niemozliwe ;)

    --
    marzenkowonyc.blox.pl/html
  • evita_duarte 28.12.06, 03:02
    Teraz moja skóra sama pachnie koktailowo (spożywam koktaile tzw. diety
    > strukturalnej).
    > rowsze koktajle akurat najladniej nie pachna.

    Te najzdrowsze koktajle akurat najladniej nie pachna.
    --
    marzenkowonyc.blox.pl/html
  • ollaboga77 29.12.06, 00:17
    widać nigdy żadnego nie zrobiłas, wiec po co się wypowiadasz?
  • evita_duarte 05.01.07, 18:50
    ollaboga77 napisała:

    > widać nigdy żadnego nie zrobiłas, wiec po co się wypowiadasz?


    Prosze prosze jaka agresja. Godna morderczego miesozercy a nie pokojowej
    vegetarianki. Nie musze robic koktajlu zeby znac jego zapach, wystac=rczy ze
    zrobi go ktos inny. A ty nie podchodz do siebie tak powaznie. SDaj sobie
    dystans.
    Zauwazylam, ze na tym forum to czesta cecha. Byle co zamiania sie zaraz w
    pyskowke. Warto?
    --
    marzenkowonyc.blox.pl/html
  • ollaboga77 05.01.07, 19:24
    nie prosze prosze Pani jaka agresja... tylko ja zadziorna nie byłam... zwykle
    jestem pokojowa nawet bardzo !!
    --
    --------------------------------------
    Wegetarianie.pl
  • rd1993 05.01.07, 22:50
    > Zauwazylam, ze na tym forum to czesta cecha. Byle co zamiania sie zaraz w
    > pyskowke. Warto?

    NIE warto - więc ich nie wszczynaj evitko ;)
  • misiu-1 28.12.06, 01:08
    rd1993 napisała:

    > pachnie pachnie
    > ale świadomość że to JEDNAK padlina odbiera na nią apetyt

    Chyba Ci się coś pomyliło. Z padliny nie robi się kiełbas. Z padliny co
    najwyżej robi się nawóz pod Twoje pomidorki albo papryczkę.

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • ggigus 28.12.06, 01:20
    byles w swym misiowym geniuszu tworca idei, ze drzewa podlewa sie krwia
    zarzynanych kurczat?
    ee nie, moze emka-waw
    --
    www.prince-online.com/
    www.gipsyradio.com/
  • misiu-1 28.12.06, 01:40
    Ggigus, google twoim przyjacielem. Zanim kolejny raz rozśmieszysz czytelników
    ignorancją, przejrzyj kilka stron, zbierz trochę informacji. Zapoznaj się na
    przykład z załącznikiem nr II do Rozporządzenia Rady NR 2092/91/EWG z dnia 24
    czerwca 1991 roku w sprawie produkcji ekologicznej produktów rolnych oraz
    znakowania produktów rolnych i środków spożywczych:
    www.minrol.gov.pl/FileRepozytory/FileRepozytoryShowImage.aspx?item_id=6542


    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • misiu-1 28.12.06, 02:23
    Nie potrafisz się powstrzymać od swoich żałosnych komentarzy? Żenada, ggigus.
    Żenada.

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 28.12.06, 15:04
    misiek a tak poważnie ..
    teorie o nawozach z mięsa nie są żenujące ?
  • misiu-1 28.12.06, 15:09
    rd1993 napisała:

    > misiek a tak poważnie ..
    > teorie o nawozach z mięsa nie są żenujące ?

    Kolejny przypadek. To chyba jakaś epidemia. Czy ty potrafisz czytać? A znaleźć
    stronę, do której masz link? A może nie wiesz co to jest link albo co to jest
    strona?
    Żenujący jest przede wszystkim twój post. Żenujący, bo bezmyślny.

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 28.12.06, 15:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • rd1993 28.12.06, 17:07
    ale sie dowartościowałeś no nieee ?

    bo i czytać umiesz i myśleć i w internecie sErfować
    mmm misiek jesteś wielki mich!
  • ggigus 29.12.06, 16:25
    widac tobie wolno je pisac, a mi nie?
    ciekawe

    a dokument ma 99 stron, wiec przeczytaj sam i podaj interesujace strony
    al tyle czasu dla ciebie nie mam



    --
    www.prince-online.com/
    www.gipsyradio.com/
  • misiu-1 29.12.06, 16:42
    Znowu czytasz po łebkach, ggigus. Napisalem wyraźnie - załącznik nr II. Czy
    zawsze trzeba Cię prowadzić za rączkę i paluszkiem pokazywać?

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • ggigus 29.12.06, 17:28
    zalacznik nr 2, a najlepiej interesujace paragrafy, kotku, pardon, misiu
    --
    www.prince-online.com/
    www.gipsyradio.com/
  • misiu-1 29.12.06, 18:05
    Proszę bardzo:

    "Rozporządzenie Rady nr 2092/91/EWG z dnia 24 czerwca 1991 roku w sprawie
    produkcji ekologicznej produktów rolnych oraz znakowania produktów rolnych i
    środków spożywczych (Dz.U.L198,22.7.1991,s.1)
    Załącznik II
    Nawozy i środki poprawiające właściwości gleby
    [...]
    M7 - Produkty lub produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego jak poniżej:
    - mączka z krwi
    - mączka z kopyt
    - mączka z rogów
    - mączka kostna lub odżelatynizowana mączka kostna
    - mączka rybna
    - mączka mięsna
    - mączka z piór, włosów i skóry
    - wełna
    - sierść
    - włosie
    - produkty mleczarskie
    [...]"

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • ggigus 29.12.06, 23:30
    maja ostrzejsze kryteria np. marchewka bio nie moze byc nawozona kostka maczna
    ani czyms podobnym
    --
    www.prince-online.com/
    www.gipsyradio.com/
  • misiu-1 30.12.06, 00:51
    Rozporządzenie jest cały czas aktualne, a dotyczy właśnie żywności
    ekologicznej. Piszesz o jakichś "ostrzejszych kryteriach", a właśnie przed
    chwilą wykazałaś się niezdolnością do zapoznania się z aktem prawnym, który
    podano Ci na talerzu. Mając powyższe przesłanki można robić zakłady o to, że
    nie masz pojęcia, o czym piszesz, "ostrzejsze kryteria" wymyśliłaś sobie od hoc
    na potrzeby tej dyskusji i nie jesteś w stanie wskazać żadnej ustawy czy
    rozporządzenia, które by o nich stanowiło. Mam rację?
    Jeśli się mylę, podaj link do rzeczonego aktu.

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 30.12.06, 02:13

    ustawa USTAWA ustawa...................paragraf...........bla bla bla
    słuchaj no michu - specyfika języka prawniczego jest taka że NIE JEST UJMĄ jej
    nie rozumieć
    od tego mamy zawody które prawo tłumaczą i interpretują
    każdy ma w życiu swoją działke
    i role do spełnienia
    ja np. jestem artystą
    i przyznam że język paragrafów jest dla mnie abstrakcyjny
    jak coś potrzebuję - ide do fachowca
    nie szydze z ludzi że nie maja biegłości w plastyce tak jak ja
    za to Ty czynisz to przy każdej niemal okazji
    wymagasz od rozmówcy żeby był prawnikiem-lekarzem i cholera wie co jeszcze
    co to wogóle jest???
    wsadz sobie w pupe swoje wymagania
    a zacznij wymagać od siebie - i na tym poprzestań
    czy musisz tak żałośnie podkreslać swoje niedowartościowanie
    słychać widać i czuć że jesteś samotny i brakuje Ci uwagi KOGOŚ
    dlatego uciekasz sie do tak niskiej formy kontaktu
    nie tędy droga
    takie moralizowanie na każdym kroku Ciebie samego podkańcza
    jak pasjonuje Cie prawo i inne specyficzne dziedziny - super fajnie
    ale zachowaj te pasje dla siebie
    naprawde nie każdy kto ich nie podziela - jest nieinteligentny....
  • misiu-1 30.12.06, 09:14
    A mówiłem, że z twojej strony można się spodziewać tylko bełkotliwych, pustych
    zarzutów? Dziękuję serdecznie za dostarczenie mi kolejnego dowodu,
    potwierdzającego moją tezę.

    rd1993 napisała:
    > słuchaj no michu - specyfika języka prawniczego jest taka że NIE JEST UJMĄ jej
    > nie rozumieć

    Nie jest ujmą nie rozumieć języka ustaw i rozporządzeń. Ujmą jest za to, że
    zacytuję twoje własne słowa, "bezczelne wypowiadanie sie na tematy o
    których się nie ma pojęcia". Parę postów wcześniej napisałem, że padlinę
    wykorzystuje się do nawożenia gleby. Odpowiedzią ze strony trzech osób, do
    których też się zaliczasz, były kpiny. Kiedy w sposób nie budzący wątpliwości
    udowodniłem, że wiem, o czym piszę, natomiast Wy nie macie o tym pojęcia,
    evita_duarte nic nie odpowiedziała, ty popełniłaś wodolejstwo, na które właśnie
    odpowiadam, a ggigus wysunęła zarzut, że zarządzenie jest stare i teraz
    panują "ostrzejsze kryteria". (Tu drobna poprawka - ty ze swoją kpiną, na
    temat "żenujących teorii o nawozach z mięsa" wyskoczyłaś już nawet PO
    przedstawieniu dowodu na prawdziwość tej "teorii".)
    Ggigus otóż, tak jak i pozostałe dwie panie, ma prawo nie rozumieć
    rozporządzeń. W szczególności rozporządzeń o nawożeniu gleby. Jednakowoż
    powinna iść za tym większa powściągliwość w formułowaniu zarzutów. Ogarniasz?

    > nie szydze z ludzi że nie maja biegłości w plastyce tak jak ja

    O tym cały czas mowa - nie mając elementarnej znajomości tematu, szydzisz
    z "żenujacych teorii o nawozach z mięsa".

    > wymagasz od rozmówcy żeby był prawnikiem-lekarzem i cholera wie co jeszcze
    > co to wogóle jest???

    Wymagam od ludzi odpowiedzialności za słowa. Ich własne słowa. Ty tą
    odpowiedzialnością zupełnie się nie wykazujesz na przykład. Przyjęłaś taktykę:
    zarzut-ucieczka.

    > wsadz sobie w pupe swoje wymagania
    > a zacznij wymagać od siebie - i na tym poprzestań

    A ja właśnie nie wsadzę sobie w pupę, tylko konsekwentnie będę żądał
    uzasadniania zarzutów i odpowiednio komentował Wasze próby ucieczki od tematu.
    Ponieważ ja od siebie wymagam i nie wyskakuję z zarzutami bez pokrycia.

    > czy musisz tak żałośnie podkreslać swoje niedowartościowanie
    > słychać widać i czuć że jesteś samotny i brakuje Ci uwagi KOGOŚ
    > dlatego uciekasz sie do tak niskiej formy kontaktu

    Mnie się za to wydaje, że samotnością i niedowartościowaniem popisują się ci,
    którzy przychodzą na forum dyskusyjne w poszukiwaniu łatwego celu do
    ośmieszenia, a kiedy okazuje się, że dziwnym zrządzeniem losu znaleźli go w
    sobie, zaczynają się lamentacje. Do siebie samych miejcie pretensje. Nie do
    mnie. Nie trzeba się było sadzić na kpiny.

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 30.12.06, 14:19
    jeśli już musimy wałkować temat mięsnych nawozów
    błagam Cie o jedno: nie google tylko idz do rolnika i zapytaj o takie cuś...

    połowa mojej rodziny zamuje sie rolnictwem z dziada pradziada
    i temat mięso jako nawóz ich.... troszku zdziwił...
    bo WYJĄTKOWO BEZ SENSU
    a to mięsożercy więc dość biegli w temacie!

    dlaczego pod Piłą ekolodzy i zwykli mieszkańcy walczą z panem Stokłosą?
    zastanów sie ...
    skoro tak świetny "nawóz" im funduje...


    POPISY, KPINY i SZYDERSTWA to Michu Twoja działka na tym forum....
    uciekasz sie do tego ilekroć trafiasz na zbyt silny argument

    jeszcze jedno
    WYMAGAĆ możesz tylko i wyłącznie od siebie
    Twoje wymogi nie są dla nikogo interesujące


  • misiu-1 30.12.06, 15:45
    rd1993 napisała:

    > jeśli już musimy wałkować temat mięsnych nawozów
    > błagam Cie o jedno: nie google tylko idz do rolnika i zapytaj o takie cuś...

    Powiedzmy, że poszedłem do rolnika, rolnik potwierdził, że takie nawozy
    stosuje. I co teraz? Jeśli napiszę na forum następujące zdanie: "widziałem
    rolnika, który stosuje mączkę mięsną do nawożenia gleby", będzie to miało
    większą wartość dowodową niż czarno na białym napisane rozporządzenie
    regulujące taką praktykę? Wydaje Ci się, że takie rozporządzenia powstają w
    próżni, bez związku z rzeczywistością?

    > połowa mojej rodziny zamuje sie rolnictwem z dziada pradziada

    I daruj, co powiem, ale Ty także powinnaś raczej tym się zajmować, niż pisaniną
    na forum.

    > i temat mięso jako nawóz ich.... troszku zdziwił...
    > bo WYJĄTKOWO BEZ SENSU
    > a to mięsożercy więc dość biegli w temacie!

    Skoro ich zdziwił, to mogę tylko poradzić zaznajomienie się z różnymi
    współczesnymi metodami prowadzenia gospodartwa rolnego.

    > dlaczego pod Piłą ekolodzy i zwykli mieszkańcy walczą z panem Stokłosą?
    > zastanów sie ...
    > skoro tak świetny "nawóz" im funduje...

    Po części dlatego, że ekolodzy protestuja przeciwko wszystkiemu, co tylko się
    nawinie, po części dlatego, że mieszkańcy są przez nich podburzani i straszeni,
    po części dlatego, że ten nawóz nie jest w odpowiedni sposób przygotowany (tzn.
    nieprzerobiony na mączkę przez zakłady utylizacyjne, a po części dlatego, że
    jest tego zbyt dużo na małej powierzchni. Chyba nie masz wątpliwości, że
    saletra amonowa jest powszechnie stosowanym nawozem, prawda? Czy jednak jakiś
    rolnik byłby zadowolony, gdyby fabryka wysypała na każdy hektar jego pola kilka
    ton tego nawozu?

    > POPISY, KPINY i SZYDERSTWA to Michu Twoja działka na tym forum....
    > uciekasz sie do tego ilekroć trafiasz na zbyt silny argument

    ROTFL
    Pokaż, który to był ten "zbyt silny argument", co to na niego odpowiedziałem
    kpiną i szyderstwem?

    > jeszcze jedno
    > WYMAGAĆ możesz tylko i wyłącznie od siebie
    > Twoje wymogi nie są dla nikogo interesujące

    Odpowiedzialności za słowo, jeśli to słowo jest zarzutem w moim kierunku, mam
    prawo wymagać od wszystkich. Jeżeli wydaje ci się, że możesz bez konsekwencji
    wypisywać na każdego, co ci tylko do głowy wpadnie, nie mając żadnego pokrycia
    w materiale dowodowym, to jesteś w wielkim błędzie. Im prędzej to zrozumiesz,
    tym lepiej dla Ciebie.

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 30.12.06, 15:58
    > > połowa mojej rodziny zamuje sie rolnictwem z dziada pradziada
    >
    > I daruj, co powiem, ale Ty także powinnaś raczej tym się zajmować, niż
    > pisaniną

    tylko TAK potrafisz ?
    w wypowiedziach tego typu ujawniasz swą ograniczoną nature
    która daje sobie samemu prawo do wartościowania
    inteligentny - mądry
    rolnik - głupi

    Twoja mania niższości przechodzi wszelkie granice
    żal mi Cie michu bo wcześniej czy później pogardliwa energia którą wysyłasz -
    wróci do Ciebie...
  • misiu-1 30.12.06, 16:49
    Znowu bełkot zamiast odpowiedzi. Pożałowania godna niezdolność do rzeczowej
    dyskusji, w tym przyznania się do niewiedzy w kwestii wykorzystania padliny do
    nawożenia gleby.
    Masz jeszcze jakieś merytoryczne uwagi do dyskutowanej kwestii?

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • ggigus 31.12.06, 13:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ggigus 02.01.07, 13:37
    rolnikach niemieckich i produkcji roslinnej, ktora podlega scislej kontroli,
    jest specj. biostempel, ktory mozna odebrac itepe

    nie wykazalam sie tym, o czym chetnie piszesz, misiu, ty nie wykazales sie
    technika cytatu, za to wykazales sie technika niepotrzebnej pyskowki
    ale kazdy robi, to co umie najlepiej
    --
    www.prince-online.com/
    www.gipsyradio.com/
  • ggigus 29.12.06, 18:02
    a nast razem najlepiej cos skopiowac i podac link jako zrodlo
    czekam, misiu, czekam jak kania dzdzu
    --
    www.prince-online.com/
    www.gipsyradio.com/
  • evita_duarte 28.12.06, 03:04
    misiu-1 napisał:

    >
    > Chyba Ci się coś pomyliło. Z padliny nie robi się kiełbas. Z padliny co
    > najwyżej robi się nawóz pod Twoje pomidorki albo papryczkę.
    >

    LOL nawoz z padliny... skad sie tacy madrale biora

    --
    marzenkowonyc.blox.pl/html
  • misiu-1 28.12.06, 08:50
    evita_duarte napisała:

    > LOL nawoz z padliny... skad sie tacy madrale biora

    Następna inteligentna jak ggigus. Owszem, tak. Ja nie mam w zwyczaju zmyślać.
    Produkty utylizacji resztek zwierzęcych wykorzystuje się jako nawóz i to nawet
    w tzw. "rolnictwie ekologicznym". Przeczytaj dwa posty wyżej - podałem akt
    prawny UE, który to reguluje.

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • cyberski 28.12.06, 09:44
    Od wieków to stosowano...
    PRzy korzeniach drzew owocowych zakopywano zabite kury (kurczaki) lub poćwiartowane owce (często w tym celu właśnie zabijane)...
    Wspomina o tym Owidiusz, Thoreau, Skórzewski i parę innych osób.
    W sumie nic w tym dziwnego...
    Zwykły nawóz organiczny z odpadków


    --
    Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdają się mieć wpływ na wszystko, co owe szczęście daje.
  • rd1993 28.12.06, 15:19
    a to ciekawe
    w takim razie cmentarze są potwornym marnotrawstwem
  • cyberski 29.12.06, 09:40
    Z ekonomicznego punktu widzenia - jak najbardziej
    --
    Mądry Polityk w przeciwieństwie do Białego Kruka, nigdy w Polsce się nie pojawił.
  • zamyslona4 02.01.07, 11:22
    orzychy sadzono na trupach zwierzat i rosly wtedy najbardziej dorodne.
    ale - to sprawdze- jak to mozliwe ze obowiazuja nas przepisy EWG z 91 roku, czy
    ustawodawstwo UE - zwlaszcza po aferze z maka kostka- nie zmienilo sie? a
    przeciez ono u nas obowiazuje...

    --
    Ludzie pełni kompleksów sa najbardziej nietolerancyjni...
  • misiu-1 02.01.07, 12:16
    zamyslona4 napisała:

    > ale - to sprawdze- jak to mozliwe ze obowiazuja nas przepisy EWG z 91 roku

    Wspominałem już o tym, ale powtórzę - rozporządzenie było wielokrotnie
    nowelizowane i przedstawia stan prawny na 18.grudnia 2006r, zatem jest jak
    najbardziej aktualne. Jako ciekawostkę wspomnę tylko, że w naszym
    ustawodawstwie obowiązuja dziś akty prawne znacznie starsze niż z 1991r. i nie
    jest to niczym dziwnym. Nie mam czasu szukać jakiejś ustawy bardziej związanej
    z tematem, więc podam przykład pierwszy z brzegu - cała seria ustaw z 1923r.
    ratyfikujących różne konwencje międzynarodowe, opublikowana w Dzienniku Ustaw
    1924 nr 7, poz.50-62. Można to sobie sprawdzić w sejmowej bazie aktów prawnych:
    isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html
    > czy ustawodawstwo UE - zwlaszcza po aferze z maka kostka- nie zmienilo sie? a
    > przeciez ono u nas obowiazuje...

    Nie było powodu. Rośliny przecież nie przyswajają kompletnych białek, tylko
    azot, fosfor, potas, dwutlenek węgla itd. :-)

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • cyberski 02.01.07, 13:07
    misiu-1 napisał:

    [...]
    > Jako ciekawostkę wspomnę tylko, że w naszym
    > ustawodawstwie obowiązuja dziś akty prawne znacznie starsze niż z 1991r. i nie jest to niczym dziwnym.

    Potwierdzam...
    Choćby prawo wekslowe jest na chwilę obecną w dużej mierze przedwojenne. (i bardzo dobrze)..
    Kodeks Administracyjny...
    Ale są i "fajniejsze rzeczy" (np. nadal obowiązujący nakaz ustawiania... spluwaczek w urzędach, i zakładach usługowych" :) )
    Zmiana prawa na "nowe" wcale nie musi oznaczć zmiany na "lepsze"

    --
    Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdają się mieć wpływ na wszystko, co owe szczęście daje.
  • b.pascal 02.01.07, 14:06
    cyberski napisał:

    > Potwierdzam...
    > Choćby prawo wekslowe jest na chwilę obecną w dużej mierze przedwojenne. (i
    > bardzo dobrze)..
    > Kodeks Administracyjny...

    Wydawało mi się, że KPA jest już chyba powojenny. Co prawda z głębokiego PRL-u,
    ale jednak powojenny. Sprawdziłem w Internecie i wychodzi na to, że z 1960 r. :)
    Ale za to jeszcze kilka lat temu mieliśmy przedwojenny Kodeks Handlowy.

    > Ale są i "fajniejsze rzeczy" (np. nadal obowiązujący nakaz ustawiania...
    > spluwaczek w urzędach, i zakładach usługowych" :) )

    Z jakiego aktu prawnego ten nakaz wynika? Pytam, bo przyszedł mi do głowy pewien
    szatański pomysł... ;)

    --
    Najstraszniejsze są grzechy,
    z których nie ma uciechy.
  • cyberski 02.01.07, 14:43
    KPA jest powojenny - podałem tu jako przykłąd "wiekowego prawa"...
    "Szatański pomysł" realizowaliśmy ze skutkiem na studiach :)
    Nie pamiętam dokładnie nr ustawy... rok 1935 z pewnością...
    Z tym, ze proponuję ew. dalszą wymianę informacji prznieść na priv...

    --
    Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdają się mieć wpływ na wszystko, co owe szczęście daje.
  • b.pascal 02.01.07, 15:13
    cyberski napisał:

    > Z tym, ze proponuję ew. dalszą wymianę informacji prznieść na priv...

    Słusznie. Odezwę się w wolnej chwili. :)

    --
    Najstraszniejsze są grzechy,
    z których nie ma uciechy.
  • rd1993 28.12.06, 14:58
    oj misiek misiek - masz wielką wiare w ludzi pracujących nad Twoją kiełbaską :-)

    wyjdz czasem do ludzi i pogadaj z tymi co tam pracują - niech opowiedzą jakie
    mają sposoby na ratowanie psującego sie mięska

    zresztą czy Ci sie to podoba czy nie, świezy czy nieżwieży w Twojej kiełbasce
    jest TRUP :-)
  • m.rycho 28.12.06, 15:23
    rd1993 napisała:
    >świezy czy nieżwieży w Twojej kiełbasce
    > jest TRUP :-)<
    Ha,ha, to jest przeważnie ostateczny argument wegusiów.
    A jak ktoś lubi trupy to co Ty na to?

    --
    "Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
    dostrzegać go w sobie samych."
    Javier Cercas
  • rd1993 28.12.06, 17:10
    a co niewygodny argument ?
    nie ma jak podważyć no nie ?

    jak ktoś lubi trupy - no wiesz... sam sobie odpowiedz...
  • cyberski 29.12.06, 09:43
    Nie tyle niewygodny co zwyczajnie głupi argument...
    Wychodzi na to, że wegetaianie kochają zwierzta ale tylko żywe...
    Martwymi pogardzają :)

    Heh...
    Czasami cieszę się, że pomimo diety nie mam wegetariańskiego światopoglądu :)

    --
    Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdają się mieć wpływ na wszystko, co owe szczęście daje.
  • rd1993 29.12.06, 13:24
    > Nie tyle niewygodny co zwyczajnie głupi argument...
    > Wychodzi na to, że wegetaianie kochają zwierzta ale tylko żywe...
    > Martwymi pogardzają :)


    czyli że ludzki trup to trup
    a zwięrzęcy trup to nie trup tylko... kotlet ?

    a gdzie to napisałam że pogardzają trupem zwierzęcym?
    fakt że nie chcą go zjeść jest jednoznaczny z pogardą?

    w takim razie dlaczego pogardzasz szczątkami ludzkich zmarłych ?
    oczywiście zakładając że ich nie jesz ;)


    >




    > Heh...
    > Czasami cieszę się, że pomimo diety nie mam wegetariańskiego światopoglądu :)
    >

  • cyberski 29.12.06, 14:22
    W supozycji :)
    --
    Mądry Polityk w przeciwieństwie do Białego Kruka, nigdy w Polsce się nie pojawił.
  • misiu-1 29.12.06, 10:14
    rd1993 napisała:

    > a co niewygodny argument ?
    > nie ma jak podważyć no nie ?

    Wiesz, kiedy trup może być argumentem? Kiedy jest to trup polityka
    zastrzelonego przez pro-zwierzęcego ekstremistę. Ważki, choć dość prymitywny
    argument - dodajmy. I podważyć go wtedy naprawdę nie ma jak.
    Twojego "trupa" nie ma po co podważać, bo to nie żaden argument, a przeciwnie -
    dowód bezsilności i braku argumentów.

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 29.12.06, 13:29
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • misiu-1 29.12.06, 18:11
    Widocznie Twoja definicja chamstwa różni się od moderatorskiej. Podejrzewam
    nawet, że różni się znacznie od powszechnie przyjętej.

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 30.12.06, 02:20
    no właśnie - a ciekawe dlaczego - nie napisałam tam NIC chamskiego
    ale jak widać dla mięsnych słowo TRUP jest chamskie i kole w oczy
    oj kole - zwłaszcza gdy użyte w kontekście ich jedzenia ;-)

    ale to niedobrze że nasz moderator taki anty-wege - wyraziście
    czuje sie tu jak w forumowym PRLu
  • misiu-1 30.12.06, 09:21
    Gdyby chodziło o słowo "TRUP", usunięty zostałby już twój wcześniejszy post, w
    którym go użyłaś. Widać teraz chodziło o coś innego. Prawdopodobnie, tak jak
    ggigus, nie potrafisz dostrzec własnego chamstwa, cudze za to widząc nawet tam,
    gdzie go nie ma.
    Przy okazji przypominam, że nie odpowiedziałaś na pytanie o cel użycia tego
    słowa. Potrafisz odpowiedzieć?

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 30.12.06, 14:25
    pytasz o cel użycia słowa TRUP ?

    w kontekście "pachnącej kiełbaski"

    już wcześniej wyjaśniałam ale michu jak zwykle odrzuca niewygodną argumentacje

    PACHNĄCA KIEŁBASKA składa sie z TRUPA !!!

    jesteś w stanie to podważyć ???


    *tylko nie wymieniaj prosze pozostałych składników jak czosnek i inne ROŚLINNE
    (których tak nie znosisz) przyprawy
    nie mówimy tez o kiełbasce sojowej ...
  • misiu-1 30.12.06, 15:03
    rd1993 napisała:

    > pytasz o cel użycia słowa TRUP ?
    > w kontekście "pachnącej kiełbaski"
    > już wcześniej wyjaśniałam ale michu jak zwykle odrzuca niewygodną argumentacje
    > PACHNĄCA KIEŁBASKA składa sie z TRUPA !!!
    > jesteś w stanie to podważyć ???

    Nie będę się spierał na temat Twojej pokręconej terminologii. Przyjmijmy
    roboczo, że jest w porządku. Pytanie jest inne: CO Z TEGO, że jest z trupa?
    Myślisz, że jest przez to mniej pachnąca, albo mniej wartościowa pod względem
    odżywczym? Podobnie - jakie znaczenie ma dla soczku pochodzenie z TRUPA
    marchewki?
    Powtarzam: CO Z TEGO, ŻE Z TRUPA? Rozumiesz pytanie?

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 30.12.06, 16:03
    i tak nie zrozumiesz ;)
    z dziecinnymi argumentami o trupach marchewek nie dyskutuje

    bardzo NIBY zwracasz uwage na ścisłe trzymanie sie tematu
    po co więc przy okazji pachnienia kiełbaski zaczynasz o wartościach odżyczych TRUPA?
  • misiu-1 30.12.06, 16:44
    rd1993 napisała:

    > i tak nie zrozumiesz ;)

    To ma być ten Twój argument? Słabiutki.

    > z dziecinnymi argumentami o trupach marchewek nie dyskutuje

    To jest taki sam argument jak ten, że "kiełbasa jest z trupa".

    > bardzo NIBY zwracasz uwage na ścisłe trzymanie sie tematu
    > po co więc przy okazji pachnienia kiełbaski zaczynasz o wartościach odżyczych
    > TRUPA?

    Przeszkadza Ci to? No to zostawmy wartości odżywcze. Odpowiedz wreszcie na
    pytanie, od którego tchórzliwe uciekasz: CO Z TEGO, ŻE Z TRUPA? Czy przez to,
    że kiełbasa jest z trupa, jest mniej pachnąca?

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 30.12.06, 20:02
    dobre - michu dobre!
    ten i kilka wcześniejszych Twoich podczepionych do mnie postów
    będzie naprawde inspirujące dla kabaretów

    z przyjemnością poobserwuje Twoje kolejne wyczyny na forum ;-)
    (gdzieś Ty sie szkolił - w szkole im. Absurdu ?)

  • misiu-1 30.12.06, 20:42
    Pośmiej się, powydziwiaj trochę - tyle twojego, zabawna figurko. I rzuć jeszcze
    czasem trupem, nawet, jeśli sama nie wiesz, po co właściwie to robisz.
    Mamy coraz ciekawszą reprezentację wegetarian na tym forum - brumbak, ggigus, a
    teraz nowe odkrycie - rd1993. Na pewno wielu czytelników zechce naśladować
    waszą dietę widząc, jak interesujące rezultaty przynosi. :-))))

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 30.12.06, 20:55
    >>Na pewno wielu czytelników zechce naśladować
    >>waszą dietę ...

    niestety nigdy nie pojmiesz że WEGETARIANIZM to nie tylko dieta
    i musi trafić bardziej do serca niż rozumu
    dlatego też ciągle nie pojmujesz znaczenia TRUP w kontekście pachnącej kiełbaski
    idea Wege musi wypływać z potrzeby serca a nie z chęci naśladowania kogokolwiek

    Twój cynizm, zarozumialstwo, zawziętość i fanatyzm na szczęście jest groźny
    tylko dla Ciebie
  • misiu-1 30.12.06, 21:27
    rd1993 napisała:

    > niestety nigdy nie pojmiesz że WEGETARIANIZM to nie tylko dieta
    > i musi trafić bardziej do serca niż rozumu

    Widać po waszych postach, gdzie trafia i co robi, jak już trafi. :-)

    > dlatego też ciągle nie pojmujesz znaczenia TRUP w kontekście pachnącej
    > kiełbaski

    Nawet nie podjęłaś odrobiny wysiłku, żeby wyjaśnić, jakie to ma znaczenie dla
    ciebie. Wiesz dlaczego? Bo to ma być z twojej strony tylko kolejna żałosna
    manipulacyjka słowami, w nadziei na wzbudzenie w czytelniku odrazy przez
    odpowiednie skojarzenia. Jałowe wysiłki. Znajdź sobie lepsze argumenta.

    > idea Wege musi wypływać z potrzeby serca a nie z chęci naśladowania
    > kogokolwiek

    Być może. Ale mnie tu nie chodzi o to, że ktoś miałby chcieć was naśladować,
    tylko właśnie odwrotnie - wasz przykład będzie dla wielu odstraszający. Piszesz
    o sercu, a powinnaś raczej o wątrobie, bo z twoich postów żółć aż tryska.

    > Twój cynizm, zarozumialstwo, zawziętość i fanatyzm na szczęście jest groźny
    > tylko dla Ciebie

    Serdecznie dziękuję i proszę o jeszcze. Buziaczki zasyłam. :-***

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 31.12.06, 15:41
    masz racje ggigus ;-)
    swoją drogą ciekawe jak z tym JEGO sercem od strony wartości odżywczych ...
  • misiu-1 28.12.06, 15:33
    rd1993 napisała:

    > oj misiek misiek - masz wielką wiare w ludzi pracujących nad Twoją
    > kiełbaską :-

    A ty jaką masz wiarę, że w twoim chlebie nie ma zmielonego szczura, albo że
    zboże nie było zanieczyszczone zaprawą chwastobójczą? Wydaje ci się, że jedząc
    rośliny jesteś bardziej bezpieczna przed nielegalnymi praktykami? Naiwna.

    > wyjdz czasem do ludzi i pogadaj z tymi co tam pracują - niech opowiedzą jakie
    > mają sposoby na ratowanie psującego sie mięska

    Albo na ratowanie gnijącej mąki. Słyszałaś kiedyś bajeczkę: "choć buraczek był
    spleśniały, barszczyk będzie doskonały"?

    > zresztą czy Ci sie to podoba czy nie, świezy czy nieżwieży w Twojej kiełbasce
    > jest TRUP :-)

    Podnieca cię pisanie takich słów? Nie krępuj się. Mogę ci podrzucić jeszcze
    kilka: trup, scierwo, padlina, trupojady, ścierwojady, padlinojady, świniojady
    (i to samo z przyrostkiem -żercy). Uzupełnij, jeśli coś pominąłem.


    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 28.12.06, 17:14
    > Podnieca cię pisanie takich słów? Nie krępuj się. Mogę ci podrzucić jeszcze
    > kilka: trup, scierwo, padlina, trupojady, ścierwojady, padlinojady, świniojady
    > (i to samo z przyrostkiem -żercy). Uzupełnij, jeśli coś pominąłem.

    dzięki że mnie wyręczyłeś w kwestii nazewnictwa - faktycznie przyda sie :-)
    doceniam samokrytyke

    wbrew Twojemu specyficznemu rozumowaniu................
    nie jest to kwestia podniecania sie
    choć jeśli takimi kategoriami postrzegasz - poznawszy już Twą osobe rozumiem.... ;->
  • misiu-1 28.12.06, 17:20
    rd1993 napisała:

    > dzięki że mnie wyręczyłeś w kwestii nazewnictwa - faktycznie przyda sie :-)

    Nie wątpię. Zawszeć to kilka argumentów więcej, a na bezrybiu i rak ryba. :-)

    > wbrew Twojemu specyficznemu rozumowaniu................
    > nie jest to kwestia podniecania sie

    Tylko czego? Możesz wyjaśnić, dlaczego używasz takich określeń? To taki Twój
    wyraz kurtuazji?

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 28.12.06, 17:36
    > > wbrew Twojemu specyficznemu rozumowaniu................
    > > nie jest to kwestia podniecania sie
    >
    > Tylko czego? Możesz wyjaśnić, dlaczego używasz takich określeń? To taki Twój
    > wyraz kurtuazji?


    nie chce Cie wyręczać panie ROZUM...
    usiądz spokojnie na pupie,weź głęboki oddech, wyluzuj może pomedytuj
    spójrz w oczy zwierzęciu przeznaczonemu na rzeź i uczciwie sam sobie odpowiedz
    czy Ci którzy nie jedzą mięsa rzeczywiście PODNIECAJĄ sie nazywaniem martwego
    zwierza TRUPEM

    czy naprawde TYLKO O TO może im chodzić - o podniecenie ???


  • misiu-1 28.12.06, 17:50
    rd1993 napisała:

    > usiądz spokojnie na pupie,weź głęboki oddech, wyluzuj może pomedytuj

    Kiedy się śmieję, widząc Twoje wysiłki w kierunku wbicia mi szpileczki, wtedy
    trudno o głęboki oddech. :-)

    > spójrz w oczy zwierzęciu przeznaczonemu na rzeź i uczciwie sam sobie odpowiedz
    > czy Ci którzy nie jedzą mięsa rzeczywiście PODNIECAJĄ sie nazywaniem martwego
    > zwierza TRUPEM
    > czy naprawde TYLKO O TO może im chodzić - o podniecenie ???

    To odpowiedz na moje pytanie - o co Ci w tym chodzi? Lepiej chyba, żebym
    komentował Twoje rzeczywiste pobudki niż swoje własne domysły w tym względzie?

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • misiu-1 28.12.06, 18:51

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 28.12.06, 18:55
    już Ci tłumaczyłam dlaczego nie warto z Tobą rozmawiać................
  • misiu-1 28.12.06, 19:00
    rd1993 napisała:

    > już Ci tłumaczyłam dlaczego nie warto z Tobą rozmawiać................

    Dopóki kontynuowałaś pyskówki - było warto. Dopiero kiedy zacząłem się domagać
    konkretnej odpowiedzi na konkretne pytanie, wtedy raptem przestało być?

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • rd1993 28.12.06, 19:10
    koleś daj juz spokój
    rzecz w tym że Ty nie słuchasz tego co sie do Ciebie mówi!!!

  • misiu-1 28.12.06, 20:59
    rd1993 napisała:

    > koleś daj juz spokój
    > rzecz w tym że Ty nie słuchasz tego co sie do Ciebie mówi!!!

    Ale za to czytam dokładnie wszystko, co się do mnie pisze. :-)
    Trzeba było od razu napisać, że nie potrafisz odpowiedzieć. To żaden wstyd. W
    odróżnieniu od śmiesznych wykrętów.

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
  • leigh7 30.12.06, 20:57
    Drogi misiu-1,
    tak sobie czytam z zainteresowaniem wszystkie Twoje posty, i nie mogę wyjść ze
    zdumienia, że chce Ci się wdawać we wszystkie prowegetariańskie dyskusje,
    wnosząc swoje antywegetariańskie 3 grosze. Czasem nie 3, a 300. Wyglądasz na
    inteligentnego człowieka, nie szkoda Ci czasu na sensowniejsze zajęcia? ;) Nie
    sądzę żebyś kogokolwiek tu przekonał, tu zaglądają forumowicze z opcji przeciwnej.
    Do głowy by mi nie przyszło przesiadywać na forach typu: "Lubię golonkę" czy
    "Pasztet z królika króluje", i przekonywać wszystkich tam, że jednak zupa
    cebulowa, jest nie dość że zdrowsza, to smaczniejsza.
    Live and let live? :)
    Pozdrawiam.
  • rd1993 30.12.06, 21:05
    .
  • misiu-1 30.12.06, 22:14
    leigh7 napisała:

    > Drogi misiu-1,
    > tak sobie czytam z zainteresowaniem wszystkie Twoje posty, i nie mogę wyjść ze
    > zdumienia, że chce Ci się wdawać we wszystkie prowegetariańskie dyskusje,
    > wnosząc swoje antywegetariańskie 3 grosze. Czasem nie 3, a 300. Wyglądasz na
    > inteligentnego człowieka, nie szkoda Ci czasu na sensowniejsze zajęcia?

    Całe życie mam wypełnione sensowniejszymi zajęciami, a przecież musi się też
    znaleźć trochę czasu na rozrywkę. No, wiesz - nie przepadam za durnymi
    serialami w TV, nie piję piwa, gierki komputerowe przestały mnie bawić,
    zmywarka odwala za mnie obowiązki domowe, swoje pasje realizuję w pracy, to
    chyba mogę jeszcze trochę pogadać na forum? Nie sądzisz, że to lepsze niż
    klejenie domków z zapałek albo zbieranie kapsli? :-)

    > Nie sądzę żebyś kogokolwiek tu przekonał, tu zaglądają forumowicze z opcji
    > przeciwnej.

    Myślę, że zaglądają tu także, przynajmniej od czasu do czasu, osoby
    zainteresowane wegetarianizmem. W takim razie pożyteczną dla nich informacją
    będzie to, w jakim stopniu interesujące ich idee bronią się w otwartej
    dyskusji. Nie sądzisz?

    > Do głowy by mi nie przyszło przesiadywać na forach typu: "Lubię golonkę" czy
    > "Pasztet z królika króluje", i przekonywać wszystkich tam, że jednak zupa
    > cebulowa, jest nie dość że zdrowsza, to smaczniejsza.

    Naprawdę? No to wyobraź sobie, że bardzo lubisz tę zupę, a na forum "lubię
    golonkę" nie poprzestają na sławieniu golonki, tylko większą część czasu
    poświęcają na propagowaniu poglądu, że zupa cebulowa jest niezdrowa,
    niesmaczna, nieetyczna i że właściwie należałoby jej zabronić. Dodaj do tego
    jeszcze, że tę anty-zupo-cebulową propagandę wspieraliby wyssanymi z
    palca "informacjami", że jedzenie rzeczonej zupy powoduje głód na świecie,
    zanieczyszczenie środowiska, efekt cieplarniany, degenerację moralną ludzkości
    i parę innych przykrych rzeczy. Ciekawe, czy rzeczywiście machnęłabyć na to
    ręką?

    > Live and let live? :)

    Jestem jak najbardziej za.

    > Pozdrawiam.

    Wzajemnie. :-)

    --
    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.