Dodaj do ulubionych

a gdyby tak...

17.04.07, 20:30
z tego co widze z wielu z was wegetarian nie je miesa w obawie o cierpienie
zwierzat tylko ze tak naprawde nie rozwiazujecie tym problemu bo nie ma to
wplywu na likwidacje ubojni a gdyby tak zaopatrywac sie w mieso z malych
rolnuczych gospodarstw gdzie dba sie o ziwrzeta i zabija humanitarie ( nie
oszukujmy sie w naturze smierc dla zaspokojenia glodu to cos noramlnego )
to moze ilosc takich by sie zwiekszyla powstala by pewnego rodzaju 'moda'
ludzie woleli by kupowac wlasnie takie mieso co o tym myslicie ? byc moze to
glupie i irracjonalne ale myslenie ze nie jedzac miesa uwolni sie zwierzata
od cierpienia jest rownie glupie...
Edytor zaawansowany
  • brumbak111 17.04.07, 21:42
    z tego co widze wielu z was zaglądających tu zacieklych przeciwnikow vege
    szuka dziury w całym albo szuka problemu wszędzie tylko nie swoim wyborze
    a gdyby tak zwolennicy zjadania miesa zaopatrywali sie w mieso w małych
    lokalnych samoobsługowych ubojniach
    ilu z was zostałoby wegetarianami ?
    --
    „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
    (o.perry )
  • misiu-1 17.04.07, 22:06
    brumbak111 napisał:

    > a gdyby tak zwolennicy zjadania miesa zaopatrywali sie w mieso w małych
    > lokalnych samoobsługowych ubojniach

    Pierwsi "obrońcy zwierzątek" podnieśliby wrzask przeciwko takiej "samoobsłudze".

    > ilu z was zostałoby wegetarianami ?

    Najpewniej tylu, ilu zostało wegetarianami po samoobsługowym uboju świątecznego
    karpia.

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • gurecka 18.04.07, 11:35
    Kiedy przeczytałam porównanie puszki sardynek ze zbiorową mogiłą, na jakiś czas przestłam zaglądać do puszek.
    Myśle ze jesli ktoś brzydzi sie zjadania swoich braci mniejszych, z takiego czy innego powodu, to nikt nie powinien sie wtrącac i próbowac "ulepszyć" ich życie.
    Szanujmy wybory innych.
  • misiu-1 18.04.07, 12:13
    gurecka napisała:

    > Kiedy przeczytałam porównanie puszki sardynek ze zbiorową mogiłą, na jakiś
    > czas przestłam zaglądać do puszek.

    Staraj się na coś takiego uodporniać, bo kiedyś przeczytasz porównanie oprysków
    na kartoflisku z eksterminacją Kurdów irackich przy pomocy gazów bojowych i
    żegnajcie ziemniaczki. Na jakiś czas.

    > Myśle ze jesli ktoś brzydzi sie zjadania swoich braci mniejszych, z takiego
    > czy innego powodu, to nikt nie powinien sie wtrącac i próbowac "ulepszyć" ich
    > życie. Szanujmy wybory innych.

    Bo też nikt tu się nie wtrąca w czyjeś rodzinne sprawy. W końcu ja też mam
    mniejszego brata i myśl, żebym miał go zjeść, jest mi wstrętna. Wszelako
    szacunek powinien być obustronny i jeśli nie chcę, żeby ktoś wtrącał mi się do
    talerza, ja nie wtrącam się jemu. W szczególności nie usiłuję obrzydzać mu
    jedzenia celowo zmanipulowanym słownictwem (zwłoki, padlina, ścierwo etc.), nie
    wciskam dyrdymałów o szkodliwości jego posiłku dla niego i dla środowiska, nie
    ściemniam nic o głodującej Afryce itd.
    Chcesz jeść warzywa - jedz. Chcesz się podzielić świetnym przepisem na sałatkę
    z brokułów - dziel się. Chcesz się dowiedzieć, jak gotować brukselkę - pytaj.
    Natomiast ewangelizacja mięsożerców, zwłaszcza przy użyciu fałszu i
    manipulacji, z natury rzeczy będzie się spotykać z oporem. :-)))

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • gurecka 18.04.07, 12:27
    Nooo, znaczy mamy podobne zdania i nie ma ty nad czym dyskutować :D
    A co do uodpornienia to raz, jeden raz mnie sie takablokada zdarzyła, pewnie dla tego, że była to literatura piękna, która działa bardziej wymownie niż nagonki na forum :)
  • ggigus 20.04.07, 00:01
    poglady?
    Ty mozesz ciagle pisac o zaletach jedzenia miesa i wplywie produktow z soi na
    demencje starcza, opierajac sie o dane przeprowadzone w domu starcow?
    czyli TY mozesz prowadzic kampanie jedz mieso, a inni nie moga prowadzic
    kampanii - nie jes miesa, zmniejszysz cierpienie i poprawisz pare innych rzeczy?
    co cie do takiej roli sedziego upowaznia??

    pewnie ze mozeszprowadzi kampanie, w koncu jestes misiopascalocyberskim
    ale zeby tak jawnie narzucac innym swoje miesozerne zapedy?
    jestes dowodem na to, ze mieso czyni agresywnym
    --
    słowo honoru, to nie ja:
    www.tradertool.it/forum/pop_profile.asp?mode=display&id=862
  • breblebrox 20.04.07, 00:55
    ... jakbyś napisał na forum wielbicieli kotów, że nie życzysz sobie, aby były tam zamieszczane pozytywne opinie o kotach (może niepotrzebnie podałam Ci ten pomysł, bo czuję, że zaraz tam wpadniesz i rzucisz kilka postów o tym, jak to koty sa brudne, śmierdzą, szczają, głośno miauczą i zostawiają wszędzie pełno sierści)
    Na Boga, misiu-1:
    - nikt Cię nie zmusza do czytania tego forum,
    - nikt Cię nie zmusza do przechodzenia na wegetarianizm,
    - nikt nie zarzuca Cię wyzwiskami,
    - nikt nie zagląda do Twojego garnka - nie zaglądaj też do naszych. To nasza sprawa, co chcemy jeść. Nie dykryminuj naszych poglądów. Masz w tym jakąś misję? Czy robisz to dla jakiejś chorej satysfakcji?

    > Natomiast ewangelizacja mięsożerców, zwłaszcza przy użyciu fałszu i
    > manipulacji, z natury rzeczy będzie się spotykać z oporem. :-)))

    Prawda, szczera prawda - w drugą stronę to działa tak samo.
    To forum zostało stworzone DLA WEGETARIAN (jak sama nazwa wskazuje), czemu więc dziwi Cię, że bywają tu wegetarianie, że tutaj popiera się dietę wege?
    Ja natomiast podważam sens Twojego przebywania na tym forum, jeżeli tak czujesz jak napisałeś. Może powrócę do mojego porównania: nie licz na to, że Twoje "argumenty" spowodują, że kociarze wyrzucą swoich pupili i kupią sobie psy.

    --
    Mam SE W950i i nie zawaham się go użyć 8-D
  • m.rycho 20.04.07, 08:23
    breblebrox napisała:
    >To forum zostało stworzone DLA WEGETARIAN <
    To forum służy do wymiany poglądów na temat wegetarianizmu i nie jest
    zarezerwowane "TYLKO DLA WEGETARIAN".
    >czemu więc
    > dziwi Cię, że bywają tu wegetarianie, że tutaj popiera się dietę wege?<
    Jeżeli mówić o zdziwieniu to wdzę,że to właśnie Ciebie dziwi,że bywają tu
    jeszcze inni niż wegetarianie.
    >Ja natomiast podważam sens Twojego przebywania na tym forum,<
    Ja natomiast podważam sens takich stwierdzeń jak powyższe.

    --
    "Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
    dostrzegać go w sobie samych."
    Javier Cercas
  • b.pascal 20.04.07, 08:36
    breblebrox napisała:

    > To forum zostało stworzone DLA WEGETARIAN (jak sama nazwa wskazuje),

    Tu muszę się wtrącić. To forum zostało stworzone do dyskusji o wegetarianizmie,
    a nie "dla" jakiejś konkretnej grupy docelowej. :)

    --
    Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
    nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.
    Stanisław Lem
  • brumbak 20.04.07, 13:01
    b.pascal napisał:

    >
    > Tu muszę się wtrącić. To forum zostało stworzone do dyskusji o wegetarianizmie,
    > a nie "dla" jakiejś konkretnej grupy docelowej. :)
    >
    ,.........
    tu musze sie wtrącic

    wszystkie takie wstawki pascala sa nieszczere

    pogrywa nieuczciwie i manipuluje tym forum



    --
    "Nasze wartości i zasady:prawda,tolerancja,poszanowanie praw ,pomoc
    potrzebującym. Staramy się je czynnie wprowadzać życie..i w
    portalu.-pragniemy,uchronić czytelnika przed inwazją nienawiści,chcemy by
    Czytelnik mógł w znaleźć tu azyl (AGORA)
  • breblebrox 21.04.07, 02:31
    To w takim razie proszę o umieszczenie takiej informacji na stronie głównej tego forum, ponieważ jego nazwa jest myląca (jak napisałam poniżej: jeżeli istnieje forum o nazwie "Koty", to nikt nie spodziewa się tam raczej osób, które uważają koty za szkodniki).

    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • b.pascal 21.04.07, 06:48
    Myślę, że sam tytuł i rzut oka na zawartość forum wystarczy, żeby się
    zorientować w jego tematyce. A jeśli nie, to ja zawsze służę dodatkowymi
    wyjaśnieniami. :)

    --
    Gdy tysiąc ludzi mówi to samo,
    to jest to albo vox Dei,
    albo wielkie głupstwo.
  • ggigus 22.04.07, 16:54
    wege, drogi pascalu? pare szczerych slow od serca doskonalego moderatora?
    moze posluchaj twego przerosnietego gruczolu wladzy, on ci podszepnie pare
    celnych sformulowan
    np. oto forum wege, w ktorym najwiecej do powiedzenia maja osobby, tej diecie
    bedace przeciwne
    --
    słowo honoru, to nie ja:
    www.tradertool.it/forum/pop_profile.asp?mode=display&id=862
  • misiu-1 20.04.07, 10:14
    breblebrox napisała:

    > ... jakbyś napisał na forum wielbicieli kotów, że nie życzysz sobie, aby były
    > tam zamieszczane pozytywne opinie o kotach (może niepotrzebnie podałam Ci ten
    > pomysł, bo czuję, że zaraz tam wpadniesz i rzucisz kilka postów o tym, jak to
    > koty sa brudne, śmierdzą, szczają, głośno miauczą i zostawiają wszędzie pełno
    > sierści)

    Twoja diagnoza sytuacji jest nieadekwatna. Ja nie piszę, że nie życzę sobie
    pozytywnych opinii o o kotach. Piszę tylko, że nieprawdą jest, jakoby koty
    miały same zalety i jakoby były lepsze od psów. Pojmujesz różnicę? Czy Wy w
    ogóle potraficie rozmawiać o kotach nie pomstując na psy i nie nudząc, że ich
    posiadanie powoduje głód, choroby i zatrucie środowiska?

    > Na Boga, misiu-1:
    > - nikt Cię nie zmusza do czytania tego forum,

    Czy ja się skarżę, że ktoś mnie zmusza, albo że czytanie wiąże się dla mnie z
    jakimiś niedogodnościami?

    > - nikt Cię nie zmusza do przechodzenia na wegetarianizm,

    I chcę, żeby tak pozostało, a tym, którzy chcieliby mnie zmusić, będę się
    sprzeciwiał. Dla zasady.

    > - nikt nie zarzuca Cię wyzwiskami,

    Słabo znasz realia.

    > - nikt nie zagląda do Twojego garnka - nie zaglądaj też do naszych. To nasza
    > sprawa, co chcemy jeść. Nie dykryminuj naszych poglądów. Masz w tym jakąś
    > misję?

    Do Waszych garnków nie zaglądam. Wasza sprawa, co chcecie jeść. Nie czepiam się
    Waszego jedzenia (jak nietrudo zauważyć, nie przeszkadzam w wymianie przepisów
    i zachwalaniu walorów smakowych potraw wegetariańskich), tylko Waszej
    propagandy. Waszych poglądów nie dyskryminuję, tylko z nimi polemizuję.

    > Czy robisz to dla jakiejś chorej satysfakcji?

    Nie. Dla zdrowej satysfakcji.

    > Prawda, szczera prawda - w drugą stronę to działa tak samo.

    Nie działa, ponieważ nikt tu nie chce nawracać wegetarian i to jeszcze
    kłamstwem i manipulacją.

    > To forum zostało stworzone DLA WEGETARIAN (jak sama nazwa wskazuje), czemu
    > więc dziwi Cię, że bywają tu wegetarianie, że tutaj popiera się dietę wege?

    Jesteś kolejną osobą, która nie wie, po co i dla kogo zostało stworzone to
    forum. Nie DLA WEGETARIAN, tylko DLA DYSKUSJI. O wegetarianizmie. Mnie nie
    dziwi, że tutaj popiera się wegetarianizm, a Ciebie niech nie dziwi, że się też
    to popieranie krytykuje. Jedno i drugie mieści się w formule i przeznaczeniu
    forum.

    > Ja natomiast podważam sens Twojego przebywania na tym forum, jeżeli tak
    > czujesz jak napisałeś.

    Podważać możesz do woli co tam sobie chcesz.

    > Może powrócę do mojego porównania: nie licz na to, że Twoje "ar
    > gumenty" spowodują, że kociarze wyrzucą swoich pupili i kupią sobie psy.

    Znów nieadekwatna diagnoza. To nie ja chcę, żeby kociarze wyrzucili koty, tylko
    Wy chcecie, żeby psiarze porzucili psy. Ja odwodzę psiarzy od tego
    bezsensownego kroku i to właśnie Wam solą w oku.

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • brumbak 20.04.07, 12:52
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • brumbak111 20.04.07, 16:34
    misiu-1 napisał:

    > Wy chcecie, żeby psiarze porzucili psy. Ja odwodzę psiarzy od tego
    > bezsensownego kroku i to właśnie Wam solą w oku.
    >
    .......................................
    konfabulacje i insynuacje
    a może efekt jakiejś fobii ? :(((

    dla fanatyka anty-vege sam fakt ze ktos rozmawia o diecie vege jest już wg
    niego próbą odwodzenia zjadaczy mieśa od jego jedzenia

    to fanatycy anty- vege usiluja zagluszać rozmowy na temat vege i utrudniac
    komunikacje

    wiele osob zaglądajacych na to forum ucieka z niego bo nikt nie zyczy sobie być
    atakowanymn tylko za to ze ma się taki czy inny pogląd
    a ilośc spamu na tym forum utrudnia sensowne z nieog korzystanie

    --
    „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
    (o.perry )
  • misiu-1 20.04.07, 17:53
    brumbak111 napisał:

    > misiu-1 napisał:
    >
    > > Wy chcecie, żeby psiarze porzucili psy. Ja odwodzę psiarzy od tego
    > > bezsensownego kroku i to właśnie Wam solą w oku.

    > konfabulacje i insynuacje
    > a może efekt jakiejś fobii ? :(((
    > dla fanatyka anty-vege sam fakt ze ktos rozmawia o diecie vege jest już wg
    > niego próbą odwodzenia zjadaczy mieśa od jego jedzenia

    Oto twoje pochwały tyranii, dowodzące twoich intencji:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=13163713&a=13163713
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=10724054&a=10724054
    > to fanatycy anty- vege usiluja zagluszać rozmowy na temat vege i utrudniac
    > komunikacje

    Tu nie ma żadnych "fanatyków anty-wege". Są za to użytkownicy polemizujący z
    mitami wegetariańskiej propagandy. To może utrudniać tylko agitację, nie
    komunikację.

    > wiele osob zaglądajacych na to forum ucieka z niego bo nikt nie zyczy sobie by
    > ć atakowanymn tylko za to ze ma się taki czy inny pogląd
    > a ilośc spamu na tym forum utrudnia sensowne z nieog korzystanie

    W takim razie nie atakuj innych i nie spamuj - będzie sensowniej.

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • breblebrox 21.04.07, 02:24
    misiu-1 napisał:

    > Czy Wy w ogóle potraficie rozmawiać o kotach nie pomstując na psy i nie nudząc, że ich
    > posiadanie powoduje głód, choroby i zatrucie środowiska?

    Jeszcze raz powtórzę - jeżeli te prowegetariańskie wypowiedzi Ciebie nudzą, to droga wolna.

    > Czy Wy w ogóle potraficie rozmawiać o psach nie pomstując na kociarzy?
    Znajdź jedną moją wypowiedź, w której pomstowałam na jakąś osobę tylko dlatego że je mięso. Nie uogólniaj, proszę, bo to nie prowadzi do niczego.
    A w drugą stronę: czy Ty potrafisz rozmawiać o wegetarianiźmie nie pomstując na wegetarian?

    > Czy ja się skarżę, że ktoś mnie zmusza, albo że czytanie wiąże się dla mnie z
    > jakimiś niedogodnościami?
    Tak, twierdzisz że wypowiedzi prowegetariańskie Ciebie nudzą. Obużasz się, że propagują swój sposób odżywiania na forum o nazwie "Wegetarianizm" - a gdzie mają to robić?


    > I chcę, żeby tak pozostało, a tym, którzy chcieliby mnie zmusić, będę się
    > sprzeciwiał. Dla zasady.

    Sprzeciwiaj się do woli - ja też się sprzeciwiam, gdy ktoś chce mi coś narzucić - to akurat zdrowy objaw. Ale nikt tu Ciebie na wegetarianina przerobić nie chce.

    >
    > Słabo znasz realia.

    Ok, może całego forum nie przewertowałam - ale wiem, że Ty też czasami miły nie jesteś, więc niech Cię nie dziwi reakcja adekwatna do Twoich wypowiedzi.

    >
    > Do Waszych garnków nie zaglądam. Wasza sprawa, co chcecie jeść. Nie czepiam się
    >
    > Waszego jedzenia (jak nietrudo zauważyć, nie przeszkadzam w wymianie przepisów
    > i zachwalaniu walorów smakowych potraw wegetariańskich), tylko Waszej
    > propagandy. Waszych poglądów nie dyskryminuję, tylko z nimi polemizuję.
    Dyskryminujesz - używasz pejoratywych wypowiedzi dosyć często właśnie pod adresem wegetarian jako ogółu. Nie zauważyłam za to żadnej pozytywnej wypowiedzi, żadnej próby porozumienia, żadnego kompromisu. A umiejętność dyskusji polega rózwnież na tym, aby umieć czasami przyznać rację drugiej stronie, a nie głosić ślepo swoją propagandę (tak, tak).


    > Nie. Dla zdrowej satysfakcji.
    Dla mnie zapał z jakim wojujesz na tym forum i środki jakimi to robisz nie zawsze są zdrowe. Nie rozumiem osoby, która spędza tyle czasu po to, żeby udowodnić za wszelką cenę komuś innemu że się myli, skoro kwestia jej w ogóle nie dotyczy.
    Widać prowadzisz jakąś swoją "świętą wojnę".


    > Nie działa, ponieważ nikt tu nie chce nawracać wegetarian i to jeszcze
    > kłamstwem i manipulacją.
    Jasne że chce - nie jem mięsa od 14 lat, czyli ponad połowe mojego życia. Jakieś pół roku temu lekarz, który przeglądał wyniki badań mojej krwi powiedział że takich idealnych wyników nie widział już dawno - stwierdził że są wręcz książkowe. Dodam tylko, że mając 11 lat miałam takie same badania przeprowadzone w związku z moim nadciśnieniem (średnie ciśnienie krwi miałam 90 na 160, potrafiło nawet skoczyć do 100 na 180) - wtedy wyniki miałam zatrważające. Poprawiły się dopiero po roku po przejściu na wegetarianizm. Nie jadam niezwykłych potraw - po prostu nie jem mięsa ani żadnych jego pochodnych. Nie uprawiałam i nie uprawiam sportu.
    Nie próbuj więc mi wmówić, że brak mięsa w diecie jest zły, czy że nie jest zdrowy, bo to jest kłamstwo - żyję, cieszę się zdrowiem, nic mi nie dolega a nawet wręcz odwrotnie - wegetarianizm umożliwił mi pozbycie się niektórych dolegliwości.
    Nie ma lepszego argumentu niż własne doświadczenie - znasz lepszy argument?

    > Jesteś kolejną osobą, która nie wie, po co i dla kogo zostało stworzone to
    > forum. Nie DLA WEGETARIAN, tylko DLA DYSKUSJI. O wegetarianizmie. Mnie nie
    > dziwi, że tutaj popiera się wegetarianizm, a Ciebie niech nie dziwi, że się też
    >
    > to popieranie krytykuje. Jedno i drugie mieści się w formule i przeznaczeniu
    > forum.
    A skąd Ty wiesz dla kogo zostało to forum stworzone? Jeżeli wchodzisz na forum "Koty" to logiczne jest to, że nie spodziewasz się tam zastać ich przeciwników, tylko posiadaczy i wielbicieli (najczęściej jest to miejsce, gdzie można wymieniać się poradami, dzielić doświadczeniem, itd. itp.).
    Jeżeli jest inaczej, to forum powinno mieć zawartą taką informację na stronie głównej.


    > Znów nieadekwatna diagnoza. To nie ja chcę, żeby kociarze wyrzucili koty, tylko
    >
    > Wy chcecie, żeby psiarze porzucili psy. Ja odwodzę psiarzy od tego
    > bezsensownego kroku i to właśnie Wam solą w oku.
    >
    Jeszcze raz powtórzę - nie intersuje mnie (i podejrzewam że większość forumowiczów się ze mną zgodzi) co jesz - jedz sobie co chcesz. Nikt na to forum na siłę mięsożernych nie sprowadza i nie napych im głów propagandą. Nikt nie każe im czytać tego, co tu jest napisane.
    A Twoja święta wojna byłaby bardziej na miejscu na forum "Mięsożerni".

    --
    Mam SE W950i i nie zawaham się go użyć 8-D
  • ggigus 21.04.07, 03:12
    o przepisach, nie ukrywajmy o radosci i pozytkach z bycia wege, jest od razu
    forma obnoszenia sie, nawracania.
    na taka argumentacje ciezko cokolwiek odpowiedziec

    Ja tez mam swietne wyniki i kiedy podawalam to jako argument, ze wege zyja z
    lepszymi wynikami, wyczytalam jako argument, ze a)nie zrozumialam
    lekarza(miezskam za grancia i moj rozmowca o tym widzial) i b)cierpie na jakas
    straszliwa chorobe, o ktorej sie kiedys dowiem, ale bedzie za pozno
    i taka argumentacja tez oslupia i oslabia
    --
    słowo honoru, to nie ja:
    www.tradertool.it/forum/pop_profile.asp?mode=display&id=862
  • misiu-1 21.04.07, 09:26
    breblebrox napisała:

    > Jeszcze raz powtórzę - jeżeli te prowegetariańskie wypowiedzi Ciebie nudzą,
    > to droga wolna.

    Jeszcze raz powtórzę - to Ty masz problem. Nie ja.

    > > Czy Wy w ogóle potraficie rozmawiać o psach nie pomstując na kociarzy?
    > Znajdź jedną moją wypowiedź, w której pomstowałam na jakąś osobę tylko
    > dlatego że je mięso.

    Sposób przekręcenia mojej wypowiedzi dowodzi zupełnego niezrozumienia sprawy.
    Ja nie pisałem o pomstowaniu na psiarzy, tylko na psy. Znajdź jedną moją
    wypowiedź, w której pomstowałem na jakąś osobę tylko dlatego, że nie je mięsa.

    > Nie uogólniaj, proszę, bo to nie prowadzi do niczego.

    W którym miejscu uogólniam? Pisząc "Wy"? To chyba uzasadnione w stosunku do
    kogoś, kto pisze "nasza sprawa", "nasze garnki", "nasze poglądy". Nie uważasz?

    > A w drugą stronę: czy Ty potrafisz rozmawiać o wegetarianiźmie nie pomstując
    > na wegetarian?

    Jak już wcześniej napisałem - pokaż choć jeden taki przykład.

    > Tak, twierdzisz że wypowiedzi prowegetariańskie Ciebie nudzą.

    Nieprawda. Nudzą mnie wypowiedzi notorycznie głupie.

    > Obużasz się, że propagują swój sposób odżywiania na forum o
    > nazwie "Wegetarianizm" - a gdzie mają to robić?

    Przecież to nie ja tylko Ty się oburzasz. Moją obecnością i faktem, że śmiem
    coś pisać przeciwko wegetariańskim mitom.

    > Sprzeciwiaj się do woli - ja też się sprzeciwiam, gdy ktoś chce mi coś
    > narzucić - to akurat zdrowy objaw. Ale nikt tu Ciebie na wegetarianina
    > przerobić nie chce.

    Powtórzę - słabo znasz realia.

    > Ok, może całego forum nie przewertowałam - ale wiem, że Ty też czasami miły
    > nie jesteś, więc niech Cię nie dziwi reakcja adekwatna do Twoich wypowiedzi.

    Bywam niemiły dla osób, które nie są miłe dla mnie. Wyzwisk jednakowoż nie
    używam, choć jeszcze przed kilku laty, nie przeczę, zdarzało się, że dawałem
    się sprowokować. W każdym bądź razie niech Cię nie dziwi moja adekwatna reakcja.

    > Dyskryminujesz

    Sprawdź w słowniku, co to jest dyskryminacja i nie używaj tego słowa w miejscu,
    gdzie pasuje jak wół do karety.

    > używasz pejoratywych wypowiedzi dosyć często właśnie pod adresem wegetarian
    > jako ogółu.

    Podaj przykład.

    > Nie zauważyłam za to żadnej pozytywnej wypowiedzi, żadnej próby porozumienia,
    > żadnego kompromisu. A umiejętność dyskusji polega rózwnież na tym, aby umieć
    > czasami przyznać rację drugiej stronie, a nie głosić ślepo swoją propagandę
    > (tak, tak).

    Jeśli druga strona ma rację w jakiejś części - potrafię to przyznać i jeżeli
    niczego takiego nie spotkałaś, to prawdopodobnie dlatego, że przewertowałaś
    zbyt mało wypowiedzi. Nie ma to jednak nic wspólnego z kompromisem. O
    kompromisie możemy mówić wtedy, kiedy chodzi nie o dochodzenie do prawdy, tylko
    o wyważenie interesów. To pierwsze jest kwestią dyskusji, to drugie - kwestią
    władzy. Nie mieszaj tych dwóch rzeczy.

    > Dla mnie zapał z jakim wojujesz na tym forum i środki jakimi to robisz nie
    > zawsze są zdrowe.

    To z powodu Twojego jednostronnego spojrzenia na zagadnienie. Wojuję zasadniczo
    tylko wtedy, kiedy występują harcownicy, a środki, jakich używam, są adekwatne
    do sytuacji.

    > Nie rozumiem osoby, która spędza tyle czasu po to, żeby udowodnić
    > za wszelką cenę komuś innemu że się myli, skoro kwestia jej w ogóle nie dotycz
    > y. Widać prowadzisz jakąś swoją "świętą wojnę".

    Mylisz się w wielu kwestiach. Po pierwsze - nie spędzam tu zbyt wiele czasu, bo
    mnie na to nie stać. Po drugie - kwestia mnie jak najbardziej dotyczy, bo
    wegetarianom nie wystarcza, że sami są wegetarianami. Po trzecie - nie prowadzę
    żadnej "świętej wojny". Prowadzę dyskusje na forum dyskusyjnym. Ono do tego
    służy.

    > Jasne że chce - nie jem mięsa od 14 lat, czyli ponad połowe mojego życia.
    > Jakieś pół roku temu lekarz, który przeglądał wyniki badań mojej krwi
    > powiedział że takich idealnych wyników nie widział już dawno - stwierdził że
    > są wręcz książkowe. Dodam tylko, że mając 11 lat miałam takie same badania
    > przeprowadzone w związku z moim nadciśnieniem (średnie ciśnienie krwi miałam
    > 90 na 160, potrafiło nawet skoczyć do 100 na 180) - wtedy wyniki miałam
    > zatrważające. Poprawiły się dopiero po roku po przejściu na wegetarianizm.
    > Nie jadam niezwykłych potraw - po prostu nie jem mięsa ani żadnych jego
    > pochodnych. Nie uprawiałam i nie uprawiam sportu. Nie próbuj więc mi wmówić,
    > że brak mięsa w diecie jest zły, czy że nie jest zdrowy, bo to jest kłamstwo -
    > żyję, cieszę się zdrowiem, nic mi nie dolega a nawet wręcz odwrotnie -
    > wegetarianizm umożliwił mi pozbycie się niektórych dolegliwości.

    I w jaki sposób ten przydługi wywód ma dowodzić prawdziwości pierwszego zdania?
    Ja nie dowodzę, że brak mięsa w diecie musi być szkodliwy. To niektórzy
    wegetarianie usiłują dowodzić, że sama obecność mięsa w diecie jest szkodliwa,
    a przejście na wegetarianizm jest lekiem na całe zło.

    > A skąd Ty wiesz dla kogo zostało to forum stworzone? Jeżeli wchodzisz na
    > forum "Koty" to logiczne jest to, że nie spodziewasz się tam zastać ich
    > przeciwników, tylko posiadaczy i wielbicieli (najczęściej jest to miejsce,
    > gdzie można wymieniać się poradami, dzielić doświadczeniem, itd. itp.).
    > Jeżeli jest inaczej, to forum powinno mieć zawartą taką informację na stronie
    > głównej.

    Jeśli uważasz, że nie mam racji, wyślij pytanie do redakcji portalu. Nazwa
    forum jest odpowiednia i wystarczająca. Informuje, że tematyką forum jest
    wegetarianizm i nic więcej nie potrzeba. Uważasz, że na temat wegetarianizmu
    wolno pisać tylko "pozytywnie", a jeśli ktoś się nie zgadza z lansowanymi tu
    poglądami, powinien zamieszczać polemikę - no właśnie, gdzie? Na
    forum "psychologia", "uzależnienia", "moda"?

    > Jeszcze raz powtórzę - nie intersuje mnie (i podejrzewam że większość
    > forumowiczów się ze mną zgodzi) co jesz - jedz sobie co chcesz. Nikt na to
    > forum na siłę mięsożernych nie sprowadza i nie napych im głów propagandą.
    > Nikt nie każe im czytać tego, co tu jest napisane.

    Dla kłamstw w telewizji też uznajesz takie tłumaczenie za uzasadnione? Nikt na
    siłę nikogo nie sadza przed telewizorem, nie każe oglądać i nie napycha mu
    głowy propagandą?

    > A Twoja święta wojna byłaby bardziej na miejscu na forum "Mięsożerni".

    Bądź spokojna. Jestem we właściwym miejscu. :-)))

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • breblebrox 21.04.07, 17:45
    Moje ogólne spostrzeżenia:
    1). Wg. Ciebie wszyscy przekręcają Twoje wypowiedzi - może naucz się pisać zrozumiale, wtedy problem ustąpi.
    2). Raz piszesz że nie masz nic do wegetarian, za chwilę znowu że nie lubisz ich "propagandy". Raz piszesz, że jesteś tu bo to lubisz, za chwilę że Cię nudzą wypowiedzi. Zdecyduj się.
    3). To, że ktoś zniża się do jakiegoś poziomu w dyskusji z Tobą, nie jest żadnym argumentem tłumaczącym zniżanie się do poziomu tej osoby. To co piszesz świadczy tylko o Tobie.
    4). Tak - jeżeli podawana w telewizji papka mi się nie podoba, to jej po prostu nie oglądam. Z tego też powodu nie posiadam telewizora i nie mam zamiaru kupować. A jeżeli nawet gdzieś oglądam TV, to jak mi się nie podoba jakiś program, to przełączam na inny kanał - mam wolny wybór i staram się z niego korzystać. Rozumiem, że jak oglądam MTV to muzyki klasycznej tam nie znajdę. Rozumiem, że na Eurosporcie nie ma relacji z Festiwalu Czterech Kultur. Wiem też, że na TVP Kultura nie zaznam przyjemności oglądania Australian Open.
    I nie zalewam zarządu tych TV setkami listów z argumentami typu "to kłamliwa propaganda!" w celu zmiany tego.
    5). O tym, czy coś jest obraźliwe czy nie powinna decydować osoba do której dane określenie stosujesz - tak nakazywałaby kultura osobista. Jeżeli wegetarianie uważają za obraźliwe określenie typu "wegusie" to warto by to uszanować, jeżeli dyskusja ma być prowadzona na jakimś przyzwoitym poziomie.
    6). Jeżeli prowadzisz te dyskusje dlatego, że ktoś Ciebie próbował przekonać kiedyś do wegetarianizmu, to w czym Ty teraz jesteś lepszy od tej osoby? Vide punkt 3.
    7). Wg. mnie dyskryminujesz, uogólniasz i jesteś stronniczy. I znaczenie wszystkich tych słów znam. Takie jest moje zdanie i jak na razie nic nie świadczy przeciwko temu. Argumenty typu "sprawdź sobie w słowniku" nie przekonują mnie, potwierdzają tylko moje przekonanie. Jeżeli uważasz, że jest inaczej, to podaj przykład :-)
    8). Skoro to forum jest takie pełne wg. Ciebie wegetariańskiej propagandy, to swoją mięsożerną propagandę możesz umieszczać, tak jak już wspomniałam, na forum "Mięsożerców". Tym bardziej jeżeli tak irytuje Cię prowegetariański stosunek większości tutejszych forumowiczów. Bo chyba Ciebie to nie dziwi.

    A tak poważnie - z Twoim zapałem warto by było poświęcić się walce z jakimś innym "złem", bo tutaj do tego że wege jest "złe" mało kogo przekonasz. Właśnie dlatego, że ludzie tutaj mają na poparcie racji swojego wyboru własne doświadczenie - a takiego argumentu nie zbijesz swoją propagandą.

    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • misiu-1 21.04.07, 18:56
    breblebrox napisała:

    > Moje ogólne spostrzeżenia:
    > 1). Wg. Ciebie wszyscy przekręcają Twoje wypowiedzi - może naucz się pisać
    > zrozumiale, wtedy problem ustąpi.

    Nieprawda. Napisałem, że Ty przekręciłaś jedno zdanie. Konkretnie to:
    "Czy Wy w ogóle potraficie rozmawiać o kotach nie pomstując na psy[...]
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=60919805&a=61079100
    Ty to zacytowałaś tak:
    "Czy Wy w ogóle potraficie rozmawiać o psach nie pomstując na kociarzy?"
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=60919805&a=61135695
    Naucz się cytować bez przekręcania, wtedy problem ustąpi.

    > 2). Raz piszesz że nie masz nic do wegetarian, za chwilę znowu że nie lubisz
    > ich "propagandy". Raz piszesz, że jesteś tu bo to lubisz, za chwilę że Cię
    > nudzą wypowiedzi. Zdecyduj się.

    Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Mogę nie mieć nic przeciwko wegetarianom i
    jednocześnie komentować propagandę szerzoną przez niektórych z nich. Tak samo,
    jak mogę nie mieć nic przeciwko ludziom, a jednak potępiać nieetyczne czyny
    niektórych z nich. Mogę lubić uczestnictwo w forum, a jednocześnie mogą mnie
    nudzić niektóre wypowiedzi. Nie ma najmniejszej konieczności decydowania się na
    zasadzie albo-albo.

    > 3). To, że ktoś zniża się do jakiegoś poziomu w dyskusji z Tobą, nie jest
    > żadnym argumentem tłumaczącym zniżanie się do poziomu tej osoby. To co
    > piszesz świadczy tylko o Tobie.

    Dlatego staram się nie zniżać.

    > 4). Tak - jeżeli podawana w telewizji papka mi się nie podoba, to jej po
    > prostu nie oglądam. [...] I nie zalewam zarządu tych TV setkami listów z
    > argumentami typu "to kłamliwa propaganda!" w celu zmiany tego.

    To się nazywa znieczulica. Niech łżą, niech robią ludziom wodę z mózgu. Moja
    chata z kraja.
    Przy tym jedno jest istotne - ja wcale nie zalewam zarządu skargami, za to
    rozmawiam o tym ze znajomymi. Za tzw. komuny powszechne przekonanie o tym,
    że "telewizja kłamie" nie brało się bynajmniej z protestów wysyłanych na
    Woronicza. Forum dyskusyjne to jednak trochę inna forma przekazu i tu na
    bieżąco można skomentować czyjeś błędne, nieścisłe lub po prostu kłamliwe
    wypowiedzi. Dlaczego niby miałbym się przed tym powstrzymywać? Dla twojego
    dobrego samopoczucia?

    > 5). O tym, czy coś jest obraźliwe czy nie powinna decydować osoba do której
    > dane określenie stosujesz - tak nakazywałaby kultura osobista. Jeżeli
    > wegetarianie uważają za obraźliwe określenie typu "wegusie" to warto by to
    > uszanować, jeżeli dyskusja ma być prowadzona na jakimś przyzwoitym poziomie.

    Wcale niekoniecznie. Udowodnię Ci to w prosty sposób - na podanej przez Ciebie
    zasadzie ktoś decyduje, że masz do niego pisać: "Wasza Wysokość". Wszelkie inne
    formy, w szczególności "tykanie", będzie bowiem uznawał za obrazę. Czy uważasz,
    że masz obowiązek uszanować jego wolę? Ja tak nie uważam. Dla mnie decydujące
    jest to, co nazywa się "powszechnym uznaniem". Jeśli jakieś słowo uznaje się
    powszechnie za obraźliwe - wówczas i ja je za takie uznaję.

    > 6). Jeżeli prowadzisz te dyskusje dlatego, że ktoś Ciebie próbował przekonać
    > kiedyś do wegetarianizmu, to w czym Ty teraz jesteś lepszy od tej osoby?

    Napisałem już, dlaczego prowadzę dyskusje.

    > 7). Wg. mnie dyskryminujesz, uogólniasz i jesteś stronniczy. I znaczenie
    > wszystkich tych słów znam.

    Jeśli twierdzisz, że dyskryminuję czyjeś poglądy, to znaczy, że nie rozumiesz
    znaczenia tego słowa. "Dyskryminować" oznacza pozbawiać kogoś z jakiegoś tytułu
    jakichś praw. Dyskusja z czyimś punktem widzenia nie jest dyskryminacją, bo
    żadnych praw go nie pozbawia. Takie stawianie sprawy jest absurdem, bo wyklucza
    wszelki słowny spór na dowolny temat. Absurdem, bo jeśli ja dyskryminuję Twój
    pogląd, to także Ty dyskryminujesz mój.
    Jeśli zarzucasz mi, że gdzieś uogólniam - udowodnij to. Na razie Twój zarzut
    jest w ogóle oparty na przekręconym zdaniu. Za to zarzut stronniczości jest już
    czystą hipokryzją. Nie zarzucaj nikomu tego, od czego sama nie jesteś wolna.

    > Takie jest moje zdanie i jak na razie nic nie świadczy przeciwko temu.

    Owszem, wiele świadczy przeciwko niemu.

    > Argumenty typu "sprawdź sobie w słowniku" nie przekonują mnie, potwierdzają
    > tylko moje przekonanie. Jeżeli uważasz, że jest inaczej, to podaj przykład :-)

    I Wcale nie muszą Cię przekonać. Jeśli nie rozumiesz jakiegoś słowa i nie
    uznajesz za wskazane uzupełnić wiedzy, to Twój problem nie mój. Czytelnicy
    zrozumieją i o to chodzi.

    > 8). Skoro to forum jest takie pełne wg. Ciebie wegetariańskiej propagandy, to
    > swoją mięsożerną propagandę możesz umieszczać, tak jak już wspomniałam, na
    > forum "Mięsożerców". Tym bardziej jeżeli tak irytuje Cię prowegetariański
    > stosunek większości tutejszych forumowiczów. Bo chyba Ciebie to nie dziwi.

    Nie dziwi mnie. Tak samo, jak nie dziwi Twoja stronniczość, postrzeganie
    polemiki z czyjąś propagandą jako propagandę przeciwną, śmieszne i bezskuteczne
    próby dyktowania mi, gdzie powinienem pisać itd. Nie wychodzisz ponad standard.

    > A tak poważnie - z Twoim zapałem warto by było poświęcić się walce z jakimś
    > innym "złem", bo tutaj do tego że wege jest "złe" mało kogo przekonasz.

    Tak poważnie, to zajmij się łaskawie własnymi sprawami, a moje zostaw mnie. OK?

    > Właśnie dlatego, że ludzie tutaj mają na poparcie racji swojego wyboru własne
    > doświadczenie - a takiego argumentu nie zbijesz swoją propagandą.

    Masz jakieś listy uwierzytelniające od tych, w których imieniu się wypowiadasz,
    czy to tylko taki Twój obyczaj? I ilu właściwie jest tych ludzi? I czy sama
    wierzysz w to, co piszesz? Bo skoro nie zbiję ich doświadczenia swoimi
    argumentami, to czego się obawiasz i dlaczego usiłujesz mnie wyganiać?

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • breblebrox 22.04.07, 20:40
    misiu-1 napisał:


    > Nieprawda. Napisałem, że Ty przekręciłaś jedno zdanie. Konkretnie to:
    > "Czy Wy w ogóle potraficie rozmawiać o kotach nie pomstując na psy[...]
    > Ty to zacytowałaś tak:
    > "Czy Wy w ogóle potraficie rozmawiać o psach nie pomstując na kociarzy?"
    > Naucz się cytować bez przekręcania, wtedy problem ustąpi.

    Widzisz, tylko że ja nigdzie nie twierdzę, że ktos przekręca moje zdanie i mnie nie rozumie - to ty twierdzisz, że cały czas dochodzi tutaj do jakieś manipulacji.
    Poza tym, to nie był cytat - znaczek wkradł się do tej wypowiedzi, mój błąd.
    Była to parafraza Twojego pytania, które zresztą zacytowałeś powyżej, natomiast odpowiedzi na nie nadal nie znalazłam.


    > Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Mogę nie mieć nic przeciwko wegetarianom i
    > jednocześnie komentować propagandę szerzoną przez niektórych z nich. Tak samo,
    > jak mogę nie mieć nic przeciwko ludziom, a jednak potępiać nieetyczne czyny
    > niektórych z nich. Mogę lubić uczestnictwo w forum, a jednocześnie mogą mnie
    > nudzić niektóre wypowiedzi. Nie ma najmniejszej konieczności decydowania się na
    >
    > zasadzie albo-albo.
    No jak dla mnie nie są jasne Twoje powody przebywania na forum, które Ciebie nudzi.

    > Dlatego staram się nie zniżać.
    Dobrze wiedzieć, że chociaż się starasz.

    > To się nazywa znieczulica. Niech łżą, niech robią ludziom wodę z mózgu. Moja
    > chata z kraja.
    > Przy tym jedno jest istotne - ja wcale nie zalewam zarządu skargami, za to
    > rozmawiam o tym ze znajomymi. Za tzw. komuny powszechne przekonanie o tym,
    > że "telewizja kłamie" nie brało się bynajmniej z protestów wysyłanych na
    > Woronicza. Forum dyskusyjne to jednak trochę inna forma przekazu i tu na
    > bieżąco można skomentować czyjeś błędne, nieścisłe lub po prostu kłamliwe
    > wypowiedzi. Dlaczego niby miałbym się przed tym powstrzymywać? Dla twojego
    > dobrego samopoczucia?
    Jasne, że nie - tylko miejsce nie jest ku temu odpowiednie. Forum Gazety jest duże i jest dużo więcej miejsc ku temu odpowiedniejszych. Jeżeli odbiera się wegetarianom możliwość szerzenia ich sposobu myślenia na innych forach, to przynajmniej to jedno powinno pozostać stricte prowegetariańskie.

    > Wcale niekoniecznie. Udowodnię Ci to w prosty sposób - na podanej przez Ciebie
    > zasadzie ktoś decyduje, że masz do niego pisać: "Wasza Wysokość". Wszelkie inne
    >
    > formy, w szczególności "tykanie", będzie bowiem uznawał za obrazę. Czy uważasz,
    >
    > że masz obowiązek uszanować jego wolę? Ja tak nie uważam. Dla mnie decydujące
    > jest to, co nazywa się "powszechnym uznaniem". Jeśli jakieś słowo uznaje się
    > powszechnie za obraźliwe - wówczas i ja je za takie uznaję.
    Wyolbrzymiasz (nikt tu nie nakazuje Ci używania konkretnej formy, tylko prosi o nieużywanie innej) ale tak - jeżeli chcesz prowadzić z kimś kulturalną rozmowę, to powinieneś uznać taką formę, jaką życzy sobie rozmówca.
    Podam Ci bardziej życiowy przykład - jeżeli Twoja babcia nie życzy sobie używania w stosunku do niej określeń typu "foczka" lub "laska" to chyba też to uszanujesz?

    > Napisałem już, dlaczego prowadzę dyskusje.
    Napisałam już, dlaczego uważam, że to nieodpowiednie miejsce na antywegetariańską propagandę.

    > Jeśli twierdzisz, że dyskryminuję czyjeś poglądy, to znaczy, że nie rozumiesz
    > znaczenia tego słowa. "Dyskryminować" oznacza pozbawiać kogoś z jakiegoś tytułu
    >
    > jakichś praw. Dyskusja z czyimś punktem widzenia nie jest dyskryminacją, bo
    > żadnych praw go nie pozbawia. Takie stawianie sprawy jest absurdem, bo wyklucza
    >
    > wszelki słowny spór na dowolny temat. Absurdem, bo jeśli ja dyskryminuję Twój
    > pogląd, to także Ty dyskryminujesz mój.
    > Jeśli zarzucasz mi, że gdzieś uogólniam - udowodnij to. Na razie Twój zarzut
    > jest w ogóle oparty na przekręconym zdaniu. Za to zarzut stronniczości jest już
    >
    > czystą hipokryzją. Nie zarzucaj nikomu tego, od czego sama nie jesteś wolna.
    Pozbawiasz nas praw do posiadania swojego miejsca, gdzie możemy w spapokoju dzielić się własnym doświadczeniem. Dyskryminujesz w dyskusji wszelkie argumenty prowegetariańskie.
    Uogólnienie ("rozszerzyć na ogół lub na duży zakres zjawisk czy faktów twierdzenia, wnioski wyciągnięte z poszczególnych faktów, przesłanek") - mam Ci przypomnieć jak często używasz określenia typu "wy wegetarianie", "oni wegetarianie", na dodatek próbujesz jeszcze połączyć to wszystko pod wspólnym szyldem "zielonej propagandy".
    Nie dyskryminuję nikogo - chcę tylko, żeby każdy znalazł swoje miejsce.
    Mięsożercy na forum "Mięsożercy", wegetarianie na forum "Wegetarianizm".
    Jeżeli twierdzisz natomiast, że wolno Ci tutaj szerzyć swoją propagandę, to odpowiem Ci, że tak, owszem - tylko tak samo wolno szerzyć swoją "zieloną propagandę" innym na forach ogólnych - i nie powinno Ciebie to w takim razie w żaden sposób oburzać.

    > Owszem, wiele świadczy przeciwko niemu.
    Ależ nie, nie świadczy (Twoje argumenty w tej kwestii mnie prawie zabiły - długo się zastanawiałam nad tą odpowiedzią :-))

    > I Wcale nie muszą Cię przekonać. Jeśli nie rozumiesz jakiegoś słowa i nie
    > uznajesz za wskazane uzupełnić wiedzy, to Twój problem nie mój. Czytelnicy
    > zrozumieją i o to chodzi.
    Którzy czytelnicy? Wszystkie słowa napisane przeze mnie rozumiem, przez Ciebie też - tylko sens Twoich wypowiedzi jest ukryty głęboko - tego w żadnym słowniku się nie wyczyta. Dlatego pytam u źródła.

    >
    > Nie dziwi mnie. Tak samo, jak nie dziwi Twoja stronniczość, postrzeganie
    > polemiki z czyjąś propagandą jako propagandę przeciwną, śmieszne i bezskuteczne
    >
    > próby dyktowania mi, gdzie powinienem pisać itd. Nie wychodzisz ponad standard.
    >
    Ty za to znacząco "wychodzisz ponad standard" mięsożercy, skoro uznajesz w czymś wyższość swojej propagandy mięsa nad propagandą wegetarianizmu.
    Wytłumacz mi w takim razie, gdzie leży różnica?
    W formie? Nie, i tu i tu padają słowa "kłamstwo", "przekręt", "nadużycie", "manipulacja".
    Więc w czym jest Twoja propaganda lepsza? Bo jest Twoja, najtwojsza? Najprawdziwsza? Bo tylko Ty masz licencję na prawdę, tolerancję, itp. a wszyscy inni to manipulanci i kłamcy? Albo niedouki, których najlepiej odesłać do słownika, jak już brakuje argumentów?


    > Tak poważnie, to zajmij się łaskawie własnymi sprawami, a moje zostaw mnie. OK?
    Zajmuję się swoimi sprawami, OK?
    (kolejny argument nie do zbicia)

    >
    > Masz jakieś listy uwierzytelniające od tych, w których imieniu się wypowiadasz,
    >
    > czy to tylko taki Twój obyczaj? I ilu właściwie jest tych ludzi?

    Prowadzisz jakieś badania? No to chętnie pomogę, daj tylko namiary.
    Widzisz, sęk w tym, że my nie musimy Ci nieczego udowadniać, NICZEGO! Dlatego właśnie, że nie chcemy Ciebie do zmiany obyczajów żywieniowych namawiać (czego nie można powiedzieć w stosunku do Ciebie). Zrozumiałeś w końcu?

    > I czy sama
    > wierzysz w to, co piszesz? Bo skoro nie zbiję ich doświadczenia swoimi
    > argumentami, to czego się obawiasz i dlaczego usiłujesz mnie wyganiać?

    Powtórzę to jeszcze raz - ja nie muszę wierzyć.
    To tak jakbyś zapytał, czy wierzę w to że żyję.
    Usiłuję Ciebie namówić na otwarcie własnego forum, żebyć miał swoje miejsce na, hmmm..., polemikę.

    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • misiu-1 22.04.07, 22:38
    breblebrox napisała:

    > Widzisz, tylko że ja nigdzie nie twierdzę, że ktos przekręca moje zdanie i
    > mnie nie rozumie

    Zapewne dlatego, że nikt nie przekręca i wszyscy rozumieją.

    > to ty twierdzisz, że cały czas dochodzi tutaj do jakieś manipulacji.

    Nie twierdzę, że cały czas. Twierdzę, że dochodzi.

    > Poza tym, to nie był cytat - znaczek wkradł się do tej wypowiedzi, mój błąd.
    > Była to parafraza Twojego pytania, które zresztą zacytowałeś powyżej,
    > natomiast odpowiedzi na nie nadal nie znalazłam.

    Myślałem o tym, jednak wówczas pytanie traci sens. Jeśli przyjmiemy, że
    koty=wegetarianizm, kociarz=wegetarianin itd. otrzymujemy pytanie - "czy wy
    potraficie rozmawiać o niewegetarianizmie nie pomstując na wegetarian? A my
    przecież rozmawiamy tu o wegetarianizmie, a nie o niewegetarianizmie.

    > > Mogę lubić uczestnictwo w forum, a jednocześnie mogą mnie nudzić niektóre
    > > wypowiedzi.

    > No jak dla mnie nie są jasne Twoje powody przebywania na forum, które Ciebie
    > nudzi.

    Radzę czytać dokładniej. Czy ja pisałem, że forum mnie nudzi, czy niektóre
    wypowiedzi? Nie widzisz różnicy? To wytłumaczę na innym przykładzie - czy
    zauważasz różnicę między znudzeniem kinem a nudzeniem się na jakimś filmie? Czy
    jeśli obejrzę taki nudny film, powinienem od tej pory unikać kina w ogóle?

    > Jasne, że nie - tylko miejsce nie jest ku temu odpowiednie.
    > Forum Gazety jest duże i jest dużo więcej miejsc ku temu odpowiedniejszych.

    Nie ma bardziej odpowiedniego forum do rozmów o wegetarianizmie. Tym bardziej,
    że przeważnie komentuję posty, które właśnie tutaj się pojawiają.

    > Jeżeli odbiera się wegetarianom możliwość szerzenia ich sposobu myślenia na
    > innych forach, to przynajmniej to jedno powinno pozostać stricte
    > prowegetariańskie.

    Nie wiem, czy się odbiera i prawdę mówiąc, niewiele mnie to interesuje. Tak,
    jak i Twoje marzenia o odgórnym stłumieniu wszelkiej krytyki wegetarianizmu.
    Załóż sobie prywatne forum "tylko dla wegetarian" i tam realizuj swoje
    cenzorskie zapędy. Przynajmniej dwa tego typu wegetują na granicy śmierci
    klinicznej gdzieś na peryferiach.

    > Wyolbrzymiasz (nikt tu nie nakazuje Ci używania konkretnej formy, tylko prosi
    > o nieużywanie innej)

    Wszystko jedno. Chodzi o zasadę. Jeśli ustąpi się w jednym, niczym, poza czyimś
    widzimisię, nieuzasadnionym przypadku, nie będzie powodu, dla którego miałoby
    się nie ustąpić w stu innych. Jeśli uważasz, że używam obraźliwych określeń -
    poskarż się administracji, albo przestań czytać.

    > ale tak - jeżeli chcesz prowadzić z kimś kulturalną
    > rozmowę, to powinieneś uznać taką formę, jaką życzy sobie rozmówca.

    A jeśli nie uznam, to co mi zrobisz? Życzyć sobie możesz wszystkiego
    najlepszego. Swojego rozmówcę możesz co najwyżej ładnie i grzecznie poprosić.

    > Podam Ci bardziej życiowy przykład - jeżeli Twoja babcia nie życzy sobie
    > używania w stosunku do niej określeń typu "foczka" lub "laska" to chyba też
    > to uszanujesz?

    Ale Ty nie jesteś moją babcią, nie wspominając o tym, że w/w określenia byłyby
    zupełnie nieadekwatne.

    > Napisałam już, dlaczego uważam, że to nieodpowiednie miejsce na
    > antywegetariańską propagandę.

    Tu się nie prowadzi antywegetariańskiej propagandy. Tutaj się polemizuje z
    wegetariańską. A uważać sobie jak najbardziej możesz. Ustawa nie zabrania.

    > Pozbawiasz nas praw do posiadania swojego miejsca, gdzie możemy w spapokoju
    > dzielić się własnym doświadczeniem.

    Nieprawda. Nie macie żadnych praw do tego miejsca. To forum publiczne i (byle
    na temat) wolno tu pisać każdemu. To nie jest Wasze miejsce.

    > Dyskryminujesz w dyskusji wszelkie argumenty prowegetariańskie.

    Wyjaśniłem, dlaczego nie ma mowy o żadnej dyskryminacji. Dyskryminacyjne
    ciągoty to raczej Ty przejawiasz, bo chciałabyś mnie stąd wyrzucić. Ja Ciebie
    nie.

    > Uogólnienie ("rozszerzyć na ogół lub na duży zakres zjawisk czy faktów
    > twierdzenia, wnioski wyciągnięte z poszczególnych faktów, przesłanek") - mam
    > Ci przypomnieć jak często używasz określenia typu "wy wegetarianie", "oni
    > wegetarianie"

    Odpowiedziałem już wcześniej. Jeśli piszesz "my", w odpowiedzi
    otrzymujesz "wy". Proste?

    > na dodatek próbujesz jeszcze połączyć to wszystko pod wspólnym
    > szyldem "zielonej propagandy".

    To nie ja łączę. To już jest w wielu miejscach połączone niezależnie ode mnie.

    > Nie dyskryminuję nikogo - chcę tylko, żeby każdy znalazł swoje miejsce.

    Nie dyskryminujesz, bo nie masz takiej możliwości. Ty dopiero chciałabyś
    dyskryminować. Ograniczać dostęp do publicznego forum ze względu na
    światopogląd.

    > Mięsożercy na forum "Mięsożercy", wegetarianie na forum "Wegetarianizm".

    A syjoniści do Syjamu. Polska dla Polaków, Ziemia dla ziemniaków, Księżyc dla
    księży. Studenci do nauki, pasta do zębów.

    > Jeżeli twierdzisz natomiast, że wolno Ci tutaj szerzyć swoją propagandę, to
    > odpowiem Ci, że tak, owszem - tylko tak samo wolno szerzyć swoją "zieloną
    > propagandę" innym na forach ogólnych - i nie powinno Ciebie to w takim razie
    > w żaden sposób oburzać.

    Wolno mi tutaj podejmować dyskusję z wegetariańską propagandą i to właśnie
    czynię. A to, co mnie oburza, to nie głoszenie poglądów, które można streścić
    jako "uważam, że należy dbać o środowisko", albo "uważam, że nie powinino się
    jeść mięsa". Oburzają mnie kłamstwa w rodzaju "mięso zabija", "mięso powoduje
    głód na świecie" itp.

    > Ależ nie, nie świadczy (Twoje argumenty w tej kwestii mnie prawie zabiły -
    > długo się zastanawiałam nad tą odpowiedzią :-))

    Ależ tak, świadczy.

    > Którzy czytelnicy? Wszystkie słowa napisane przeze mnie rozumiem, przez
    > Ciebie też - tylko sens Twoich wypowiedzi jest ukryty głęboko - tego w żadnym
    > słowniku się nie wyczyta. Dlatego pytam u źródła.

    Czytelnicy to ci, którzy czytają forum, niekoniecznie biorąc udział w
    dyskusjach. W tym przypadku wyraziłem ufność, że rozumieją znaczenie
    słowa "dyskryminacja" i wiedzą, dlaczego użycie go przez Ciebie było
    nieuzasadnione.

    > Ty za to znacząco "wychodzisz ponad standard" mięsożercy, skoro uznajesz w
    > czymś wyższość swojej propagandy mięsa nad propagandą wegetarianizmu.
    > Wytłumacz mi w takim razie, gdzie leży różnica?
    > W formie? Nie, i tu i tu padają
    > słowa "kłamstwo", "przekręt", "nadużycie", "manipulacja".
    > Więc w czym jest Twoja propaganda lepsza? Bo jest Twoja, najtwojsza?

    Będę do znudzenia powtarzał - nie uprawiam tu żadnej "propagandy mięsa".
    Odpowiadam na propagandę wegetariańską. Dopóki taka się nie pojawia - milczę.
    Taka jest właśnie różnica.

    > Bo tylko Ty masz licencję na prawdę, tolerancję, itp. a wszyscy inni to m
    > anipulanci i kłamcy? Albo niedouki, których najlepiej odesłać do słownika,
    > jak już brakuje argumentów?

    Dopiero co zarzucałaś mi uogólnianie, a teraz sama to robisz, pisząc "wszyscy
    inni". Dyskusja nie polega na legitymowaniu się licencjami, tylko
    przedstawianiu argumentów. Jeśli uważam, że ktoś kłamie czy manipuluje - piszę
    o tym i wyjaśniam, dlaczego. Do słownika odsyłam wówczas, kiedy ktoś nie
    pojmuje znaczenia słów, jakich używa. Słownik to też argument, jeśli chodzi o
    znaczenie słów, zasadniczy, więc nie można twierdzić, że odesłanie wynika z ich
    braku.

    > Zajmuję się swoimi sprawami, OK?
    > (kolejny argument nie do zbicia)

    Nie. Zajmujesz się moimi sprawami, bo to, czy będę tu pisał, ile i kiedy, a
    jeśli nie tu, to gdzie, nie jest Twoją sprawą, tylko moją.

    > Prowadzisz jakieś badania? No to chętnie pomogę, daj tylko namiary.

    Jakie badania? Pytam tylko, czy ktoś Cię upoważnił do wypowiadania się w jego
    imieniu. Czy to takie trudne do zrozumienia?

    > Widzisz, sęk w tym, że my nie musimy Ci nieczego udowadniać, NIC
  • misiu-1 22.04.07, 22:58
    breblebrox napisała:

    > Widzisz, sęk w tym, że my nie musimy Ci nieczego udowadniać, NICZEGO! Dlatego
    > właśnie, że nie chcemy Ciebie do zmiany obyczajów żywieniowych namawiać
    > (czego nie można powiedzieć w stosunku do Ciebie). Zrozumiałeś w końcu?

    A to nie udowadniajcie. Wasza sprawa. Ja bedę starał się udowadniać swoje, a
    Wy - jak tam sobie chcecie.

    > Powtórzę to jeszcze raz - ja nie muszę wierzyć.
    > To tak jakbyś zapytał, czy wierzę w to że żyję.

    Ja się nie pytam, w co wierzysz. Pytam się, jak się mają deklaracje gorącej
    wiary do strachu przed jej podważaniem. Mój Bóg nie boi się wątpliwości. A Twój?

    > Usiłuję Ciebie namówić na otwarcie własnego forum, żebyć miał swoje miejsce
    > na, hmmm..., polemikę.

    To tracisz czas nadaremnie. Najlepsze miejsce na polemikę jest tam, gdzie
    pojawiła się wypowiedź polemiki wymagająca.

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • brumbak 21.04.07, 16:55
    misiu-1 napisał:

    > Waszych poglądów nie dyskryminuję, tylko z nimi polemizuję.
    ..............oczywista nieprawda i probamnipulacji zabawa w udawanie "niewiniatka:
    kłamiesz bredzisz vegusie etc to jest polemika ???????????????????? na pewno nie
    ją tu wegetarianie, że tutaj popiera się dietę weg

    .
    >
    > Znów nieadekwatna diagnoza. To nie ja chcę, żeby kociarze wyrzucili koty, tylko
    > Wy chcecie, żeby psiarze porzucili psy.
    .....................
    nieprawda
    mi*isiu wqalczy tu ze złem ktore w nim seidzi przypisując innym intencje
    których nie ma
    myli tez infarmację, mówienie o swoich wyborach , o tym co kto uważa za
    lepsze od rzekomego zamiaru zmuszania, kogoś, nawracania itd.

    to coi robi tu mi*isu to z niewiadomych powodów - proba przeszkadzania w
    rozmawianiu o vege


    a że jest fanatykiem świadczy o tym wiele wypoweidzi na tym forum
    pomine w tym poście niektóre "b.nieladne" metody dzialania

    oto wyp[owiedź typowa dla fanatyka który zwlacza i wegetarian i ekologów i
    obrońców zwierząt

    "misiu-1 napisał:

    " Ja za to mam nadzieję, że kiedyś ludzkość nauczy się skutecznie walczyć z
    > zielonym terroryzmem "
  • misiu-1 21.04.07, 17:49
    brumbak napisał:

    > misiu-1 napisał:
    >
    > > Waszych poglądów nie dyskryminuję, tylko z nimi polemizuję.

    > oczywista nieprawda i probamnipulacji zabawa w udawanie "niewinia
    > tka:

    Prawda, b***baczku. Prawda.

    > kłamiesz bredzisz vegusie etc to jest polemika???????????????????? na pewno
    > nie

    Jeśli kłamiesz lub bredzisz, zostanie ci to wytknięte. Zwłaszcza, jeśli czynisz
    to już po raz nie wiadomo który.

    > > To nie ja chcę, żeby kociarze wyrzucili koty, tylko Wy chcecie, żeby
    > > psiarze porzucili psy.

    > nieprawda
    > mi*isiu wqalczy tu ze złem ktore w nim seidzi przypisując innym intencje
    > których nie ma myli tez infarmację, mówienie o swoich wyborach , o tym co kto
    > uważa za lepsze od rzekomego zamiaru zmuszania, kogoś, nawracania itd.

    Prawda, b***bak. Przykra, ale prawda. Nikt inny, tylko ty sam chwaliłeś
    despotyzm japońskiego cesarza, zabraniającego poddanym jedzenia mięsa. To Tobie
    takich "mądrych cesarzy" dziś potrzeba. Zaprzeczysz? Służę też innymi
    przykładami postów, w których wegetarianie otwarcie ujawniali intencję
    zmuszenia niewegetarian do wegetariańskiej diety.

    > to coi robi tu mi*isu to z niewiadomych powodów - proba przeszkadzania w
    > rozmawianiu o vege

    Z wiadomego powodu - na forum pojawiają się dezinformacje wprowadzające w błąd
    nieświadomych tego czytelników. To powód wystarczający. "[Kłamstwu] w życiu
    należy sie przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom".
    W żadnej rozmowie ci nie przeszkadzam, bo ty nie rozmawiasz. Ty tylko objawiasz
    swoje "wege-prawdy" i wyzywasz tych, którzy nie padają przed nimi na twarz.

    > a że jest fanatykiem świadczy o tym wiele wypoweidzi na tym forum
    > pomine w tym poście niektóre "b.nieladne" metody dzialania

    Oczywiście. Wypowiedzi są wystarczającą przesłanką do oceny, czy i kto tutaj
    może być fanatykiem.

    > oto wyp[owiedź typowa dla fanatyka który zwlacza i wegetarian i ekologów i
    > obrońców zwierząt
    >
    > "misiu-1 napisał:
    >
    > > "Ja za to mam nadzieję, że kiedyś ludzkość nauczy się skutecznie walczyć z
    > > zielonym terroryzmem "

    To wypowiedź kogoś, komu przeszkadza pleniący się jak perz zielony terrorym.
    Innym też już zaczyna przeszkadzać, czego dowodem jest zainteresowanie FBI. A
    jeśli już FBI się tym interesuje, jeśli amerykański kongres obraduje nad Animal
    Enterprise Terrorism Act, to należy mieć nadzieję, że w końcu wymyślą jakiś
    sposób na skuteczną neutralizację zielonego terroryzmu.
    To pewnie też fanatycy?

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • brumbak 22.04.07, 09:30
    misiu-1 napisał:

    >
    > Jeśli kłamiesz lub bredzisz, zostanie ci to wytknięte. Zwłaszcza, jeśli czynisz
    > to już po raz nie wiadomo który.
    .........
    dlatego mi*siowi trzeba niestety wytukac że klamie i brzedzi, rzuca oszczerstwami


    > Prawda, b***bak. Przykra, ale prawda.
    ......

    oczywiste oszczerstwo
    na tym forum nie ma podzialu na vege i jadających mieso
    wystarczy przypomniec tak sympatyczne osoby jadajaće mieso jak slon bim-bom czy jeff
    nikt im nie zarzucal, nie narzucał

    takich osób jest na tym forum oczywiscie mniejszocgości (zjadaczy mieśa)
    dlatego ,poniewaz normalni zjadacze miesa rzadko tu zaglądają :((((
    Nikt inny, tylko ty sam chwaliłeś
    > despotyzm japońskiego cesarza, zabraniającego poddanym jedzenia mięsa. To Tobie
    > takich "mądrych cesarzy" dziś potrzeba. Zaprzeczysz? Służę też innymi
    > przykładami postów, w których wegetarianie otwarcie ujawniali intencję
    > zmuszenia niewegetarian do wegetariańskiej diety.
    ..........
    oto przyklad fobii mi*sia do kwadrat
    sam fakt ze ktos napisał że coś mu sie pdoobalo i to w historii odległej o setki lat
    w zupelnie odrebnej kulturze
    jest to fakt ktyorego nikt juz nie zmieni bo tak bylo
    co wiecej było to jakiś tam wybor ,dokonany zgodnie z zasadmiobowiazującymi
    wtedy: cesarz mila prawo do takiego wyboru
    czynienie [przez mi*sia z tego zarzutu to przyklad tylko i wylacznie jego fobii


    >
    >
    > Z wiadomego powodu - na forum pojawiają się dezinformacje wprowadzające w błąd
    > nieświadomych tego czytelników. To powód wystarczający. "[Kłamstwu] w życiu
    > należy sie przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom".
    > W żadnej rozmowie ci nie przeszkadzam, bo ty nie rozmawiasz. Ty tylko objawiasz
    >
    > swoje "wege-prawdy" i wyzywasz tych, którzy nie padają przed nimi na twarz.
    .......................
    oszczerstwo



    > To wypowiedź kogoś, komu przeszkadza pleniący się jak perz zielony terrorym.
    > Innym też już zaczyna przeszkadzać, czego dowodem jest zainteresowanie FBI. A
    > jeśli już FBI się tym interesuje, jeśli amerykański kongres obraduje nad Animal
    > Enterprise Terrorism Act, to należy mieć nadzieję, że w końcu wymyślą jakiś
    > sposób na skuteczną neutralizację zielonego terroryzmu.
    > To pewnie też fanatycy?
    ........
    fanatykiem jest ten kto z czyms takim wyskakuje na forum kuchnia wegetarianizm
    ale trzeba przyznacże amerykanie rzeczywiście czasami bezsensownie trwonia
    srodki porzeznanczone na bezpieczeństwo-p dlatego tak latwo uderzyl w Ameryke
    osama, niestety
    --
    "Nasze wartości i zasady:prawda,tolerancja,poszanowanie praw ,pomoc
    potrzebującym. Staramy się je czynnie wprowadzać życie..i w
    portalu.-pragniemy,uchronić czytelnika przed inwazją nienawiści,chcemy by
    Czytelnik mógł w znaleźć tu azyl (AGORA)
  • misiu-1 22.04.07, 12:31
    brumbak napisał:

    > dlatego mi*siowi trzeba niestety wytukac że klamie i brzedzi, rzuca
    > oszczerstwami

    Możesz sobie "wytukać" ile tylko chcesz.

    > oczywiste oszczerstwo
    > na tym forum nie ma podzialu na vege i jadających mieso

    Ja nie pisałem, że jest taki podział. Wręcz przeciwnie - napisałem, że jesteś
    agresywny w stosunku do każdego, kto nie pada na twarz przed twoimi
    objawieniami. Bez różnicy - wegetarianin, czy nie. Zainteresowani wiedzą, o
    czym piszę.

    > wystarczy przypomniec tak sympatyczne osoby jadajaće mieso jak slon bim-bom
    > czy jeff nikt im nie zarzucal, nie narzucał

    Sympatyczne, bo ci w niczym nie zaoponowali? Bo jeden z nich wyraził chęć
    przejścia na wegetarianizm i podobnie jak ty dziwił się udziałowi niewegetarian
    w dyskusjach? Bo drugi posmarował ci wazeliną? Bo ma z tobą wspólnego wroga -
    "optymalnych"?

    > takich osób jest na tym forum oczywiscie mniejszocgości (zjadaczy mieśa)
    > dlatego ,poniewaz normalni zjadacze miesa rzadko tu zaglądają :((((

    Wymienieni przez ciebie nie są normalnymi zjadaczami mięsa. Tak, jak ty nie
    jesteś normalnym wegetarianinem.

    > oto przyklad fobii mi*sia do kwadrat
    > sam fakt ze ktos napisał że coś mu sie pdoobalo i to w historii odległej o
    > setki lat w zupelnie odrebnej kulturze
    > jest to fakt ktyorego nikt juz nie zmieni bo tak bylo
    > co wiecej było to jakiś tam wybor ,dokonany zgodnie z zasadmiobowiazującymi
    > wtedy: cesarz mila prawo do takiego wyboru
    > czynienie [przez mi*sia z tego zarzutu to przyklad tylko i wylacznie jego
    > foobii

    I komu bezczelnie chcesz wciskać to kłamstwo, b****bak? Prypominam jeszcze raz
    twoje własne słowa:

    > może niedługo jakiś kraj rozpocznie kolejne 12 wieków bez mięsa?
    > Potrzeba takich rozsądnych i mądrych cesarzy jak Tenmu który w 676 roku
    > naszej ery po prostu zakazał jedzenia miesa. !
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=13163713&a=13163713
    Ty nie poprzestajesz na historii. Tobie się marzy taki zamordyzm w przyszłości.

    > oszczerstwo

    Prawda w oczki kole?

    > fanatykiem jest ten kto z czyms takim wyskakuje na forum kuchnia wegetarianizm

    Wspomniałem o tym tylko dlatego, żeby pokazać, po której stronie jest fanatyzm,
    a twoje histeryczne zarzuty postawić w odpowiednim świetle.

    > ale trzeba przyznacże amerykanie rzeczywiście czasami bezsensownie trwonia
    > srodki porzeznanczone na bezpieczeństwo-p dlatego tak latwo uderzyl w Ameryke
    > osama, niestety

    Środki wydane na postawienie tamy zielonemu, lewackiemu terroryzmowi to bardzo
    dobra inwestycja.

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • seth.destructor 20.04.07, 16:33
    Co kogo obchodzi, ze w czyjejs rodzinie sa sardynki?
    --
    Seth Destructor

    ---stay frosty---
  • brumbak111 20.04.07, 16:28
    misiu-1 napisał:

    >
    > > a gdyby tak zwolennicy zjadania miesa zaopatrywali sie w mieso w małych
    > > lokalnych samoobsługowych ubojniach
    >
    > Pierwsi "obrońcy zwierzątek" podnieśliby wrzask przeciwko takiej "samoobsłudze"
    .................
    nie "wrzask" bo wrzask to urządzają na forum vege fantycy anty-vege

    antomiast protesty obrońców zwierząt przciw samoobsludze i tak bylyby
    zignorowane tak jak teraz ignoruje sie protesty przeciw zabijaniu róznyc zwierząt

    natomiast wielu krzykaczy anty-vege narobiłoby w majtki przy próbie zabicia
    świni czy wołu
  • misiu-1 20.04.07, 18:02
    brumbak111 napisał:

    > nie "wrzask" bo wrzask to urządzają na forum vege fantycy anty-vege

    Nikt na oczy nie widział fanatyków anty-wege przed sklepami czy knajpami
    wegetariańskimi, natomiast niejeden spotykał pikiety fanatyków wege przed
    sklepami rybnymi, futrzarskimi, cyrkami etc. Niewegetarianie nie dokonują aktów
    terroru przeciw wegetarianom - zamachów bombowych, podpaleń, wandalizmu,
    zabójstw. To najlepiej świadczy o tym, po której stronie można spotkać fanatyzm.

    > antomiast protesty obrońców zwierząt przciw samoobsludze i tak bylyby
    > zignorowane tak jak teraz ignoruje sie protesty przeciw zabijaniu róznyc
    > zwierząt

    Zostałyby, czy nie, faktem jest, że twoje nawoływanie do samoobsługi śmierdzi
    hipokryzją na kilometr.

    > natomiast wielu krzykaczy anty-vege narobiłoby w majtki przy próbie zabicia
    > świni czy wołu

    Nie sądź innych na podstawie koloru własnych majtek.

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • brumbak 21.04.07, 16:46
    misiu-1 napisał:

    >
    > Nikt na oczy nie widział fanatyków anty-wege przed sklepami czy knajpami
    > wegetariańskimi, natomiast niejeden spotykał pikiety fanatyków wege przed
    > sklepami rybnymi, futrzarskimi, cyrkami etc.
    Niewegetarianie nie dokonują aktów
    > terroru przeciw wegetarianom - zamachów bombowych, podpaleń, wandalizmu,
    > zabójstw. (sic..-b.)

    To najlepiej świadczy o tym, po której stronie można spotkać fanatyzm
    --
    tu wlasnie mi*isiu potwierdza takim postem swój fanatyzm

    nba forum kuchnia vege gdzie zgladaj sympatyczni zwolennicy wege , którzy mają
    problemy :))) nie tyle dokonuja zamchów bombowych co bombowo się odżywiaja
    a tu jakis afanatyk anty-vege wyskakuje
    z zabójstwami podpaleniami etc

    żenujące



  • misiu-1 21.04.07, 17:17
    brumbak napisał:

    > tu wlasnie mi*isiu potwierdza takim postem swój fanatyzm

    Tak jak dziennikarz telewizyjny, odczytując informacje o kolejnym zamachu
    terrorystów z Hamasu, potwierdza tym swój anty-islamski fanatyzm.

    > nba forum kuchnia vege gdzie zgladaj sympatyczni zwolennicy wege, którzy mają
    > problemy :)))

    To ty jesteś niby ten sympatyczny, tylko masz problemy?

    > nie tyle dokonuja zamchów bombowych co bombowo się odżywiaja
    > a tu jakis afanatyk anty-vege wyskakuje z zabójstwami podpaleniami etc

    Tak, tak, b***baczku. Świat w ogóle składa się z niewielkiej grupy normalnych
    ludzi (Hamas, Hezbollah, ETA, PETA, ALF, ELF, EF itd.) i całej reszty fanatyków.

    > żenujące

    Jak wszystko, co piszesz.

    --
    "ZOO musi zabić misia. Sztuczne wychowywanie niedźwiedzia polarnego jest
    niestosowne i jest poważnym pogwałceniem praw zwierzęcia."
    (Frank Albrecht - niemiecki aktywista pro-zwierzęcy)
  • woda6 23.04.07, 14:08
    x.armide napisała:

    > byc moze to glupie i irracjonalne ale myslenie ze nie jedzac miesa uwolni sie
    > zwierzata od cierpienia jest rownie glupie...

    Fakt, ale przynajmniej mam czyste sumienie. Nie przykladam sie do smierci
    zwierzat, kupujac ich mieso, jesli moge im jakos pomoc- pomagam. Robie to, co
    jest w zasiegu moich mozliwosci.
    Ja nie mysle, ze nie jedzac miesa uwolnie od cierpien zwierzeta czekajace na
    rzeznie. Mysle, ze jesli nie musze (a nie musze), to nie bede partycypowac w
    procesie ich zabijania.
  • u.burtowska 23.04.07, 15:37
    kochanie,
    po Twojej wypowiedzi tak się wzruszyłam, że zapomniałam Ci powiedzieć, jak
    bardzo ostatnio spodobał mi sie Twój plecaczek skórzany od Gucciego, cudowny
    pasek ze skóry cielęcej Dolce & Gabbana a także obrazek pro-ekologiczny na
    ścianie Twojego przedpokoju z wystającymi elementami skóry renifera. To dopiero
    klasa i szyk!!!!
  • woda6 23.04.07, 15:55
    ??? Czy to bylo do mnie?
  • u.burtowska 23.04.07, 16:07
    Do Ciebie i do Twoich przyjaciół wegetarian.
  • woda6 23.04.07, 16:22
    Eee, juz mi sie odechciało Ci odpowiadac
  • zamyslona4 23.04.07, 19:15
    woda6 napisał:

    > Eee, juz mi sie odechciało Ci odpowiadac

    i to jest najwlasciwsze podejscie :)
    zreszta- jak nosisz skorzane rzeczy jestes hipokrytka - bo to zabija zwierzata-
    jak nie to TEZ - bo szkodzisz srodowisku, trafia do rzek i zabijasz ryby
    (autentyk stad :) )



    --
    Ludzie pełni kompleksów sa najbardziej nietolerancyjni...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka