Dodaj do ulubionych

Zalety zdrowotne soi

25.02.09, 18:06
produkty sojowe
smaczne i zdrowe
tofu -do sałatek i na ciepło do obiadu
mleko sojowe - na sniadanie
mleko sojowe dla niemowląt- najlepsze gdy matka nie ma pokarmu( dostepne w
aptekach) itd

wegetarianie zuzywają nie wiećej niz pare procent światowej produkcji soi
85% jest zuzywana na karmę dla zwerząt hodowanych na mieso

wybor olejów na rynku jest tak wielki: kukurydziany, z pestek winogron, z
pestek dyni, rzepakowy - a także oliwa : z oliwek
że nie ma potrzeby wytwarzania oleju z soi

ale produkcja mięsa napędza produkcje soi i rożnych produktów z niej
napędza tez niszczenie lasów w Ameryce Poludniowej

--
„ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
(o.perry )
Edytor zaawansowany
  • misiu-1 25.02.09, 19:41
    brumbak111 napisał:

    > wegetarianie zuzywają nie wiećej niz pare procent światowej produkcji soi
    > 85% jest zuzywana na karmę dla zwerząt hodowanych na mieso

    Nieprawda, kłamiesz i to kłamstwo było tu już nieraz prostowane. Ponad 90%
    światowej produkcji soi jest przeznaczane do spożycia przez ludzi. Głównie w
    postaci oleju. Zwierzęta zjadają zaledwie 4% ziarna sojowego. Zjadają za to
    prawie w całości ODPADY sojowe po produkcji oleju dla ludzi. Tak samo, jak
    zjadają niejadalne dla człowieka odpady z wszelkich roślin uprawnych. Co
    jednakowoż nie upoważnia do twierdzeń, że większość produkcji roślinnej jest
    zjadana przez zwierzęta.

    > wybor olejów na rynku jest tak wielki: kukurydziany, z pestek
    > winogron, z
    > pestek dyni, rzepakowy - a także oliwa : z oliwek
    > że nie ma potrzeby wytwarzania oleju z soi

    Olej sojowy stanowi 30% całej światowej produkcji oleju. Rzepakowy tylko 10%,
    oliwa z oliwek 3,5%, kukurydziany 2%, z pestek dyni czy winogron - poniżej 1%.
    Wychodzi więc na to, że jest wyraźna potrzeba wytwarzania oleju z soi. Gdyby
    zrezygnować z uprawy soi na olej, trzeba byłoby zwiększyć np. 4-krotnie
    produkcję rzepaku, co oznaczałoby konieczność znacznego zwiększenia sumarycznej
    powierzchni upraw, bo plony rzepaku są o 1/3 mniejsze niż plony soi.

    > ale produkcja mięsa napędza produkcje soi i rożnych produktów z
    > niej napędza tez niszczenie lasów w Ameryce Poludniowej

    Nieprawda. Produkcja mięsa odbywa się niejako przy okazji produkcji roślin dla
    ludzi, a głównym motorem wyrębu lasów w Ameryce Południowej jest produkcja tzw.
    "biopaliw", lansowanych przez idiotów walczących z "globalnym ociepleniem".

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 27.02.09, 13:51
    > głównym motorem wyrębu lasów w Ameryce Południowej jest produkcja
    tzw.
    > "biopaliw",


    nie prawda.lasy w Ameryce południowej wyrębują głównie hodowcy bydła
    (by hodować bydło),dopiero po nich te tereny przejmują rolnicy i
    zaczynają uprawę roślin na biopaliwo...i jeśli dalej będzie to
    opłacalne dla rolników i jeśli jeszcze wielu zwietrzy w tym niezły
    interes,to niestety moze się to stac następnym motorem wyrębu lasów.
    wiec misiu nie próbuj się oszukiwać,bo jak na razie głównym motorem
    wyrębu lasów tropikalnych jest produkcja mięsa.




    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • marouder.eu 27.02.09, 14:26
    Czy moze nieslusznie i zdradziecko jestescie za spalaniem kopalin i
    elektrowniamy jadrowymy?
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: urlcut.com/11
  • misiu-1 27.02.09, 15:13
    > bo jak na razie głównym motorem
    > wyrębu lasów tropikalnych jest produkcja mięsa.

    I wyczytałeś to w "Wegetariańskim Świecie", u Grodeckiej, w agitkach PETA, czy WWF?

  • 108108atma 27.02.09, 15:34
    > I wyczytałeś to w "Wegetariańskim Świecie", u Grodeckiej, w
    agitkach PETA, czy
    > WWF?


    nie,nie czytam tych gazet,ale jeśli w nich można znaleźć takie
    treści,to dobrze,bo to jest prawda.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 27.02.09, 17:21
    108108atma napisał:

    > nie,nie czytam tych gazet,ale jeśli w nich można znaleźć takie
    > treści,to dobrze,bo to jest prawda.

    www.wysokieobroty.pl/auto/1,48316,4030688.html
    "Zieloni", niestety, nie zajmują się prawdą, tylko propagandą. Jak już nieraz
    pisałem, rzeczywistą przyczyną wycinania lasów w Ameryce Południowej jest słabe
    uprzemysłowienie, niska kultura rolna i utrzymywanie się dużej liczby ludzi z
    rolnictwa, a nie demonizowana z przyczyn ideologicznych "produkcja mięsa"
    (znamienne, że o produkcji mleka, znacznie ściślej związanej z pastwiskami,
    nawet się nie zająknąłeś - mleczko ci smakuje?). Rolnik z przymusu (bo nie
    znajdzie innego źródła dochodu) będzie uprawiał cokolwiek, co mu przyniesie
    dochód. Jak nie bydło na pastwisku, to soję. Jak nie soję, to trzcinę cukrową
    czy cokolwiek innego, co się da sprzedać.
    Jedyną skuteczną drogą do powstrzymania wycinki jest po pierwsze - wzrost
    uprzemysłowienia, który zmniejszy liczbę rolników, a po drugie - poprawa kultury
    rolnej. Nie ma to nic wspólnego z lansowanym przez naiwnych idealistów,
    bałamutnym hasełkiem: "bądź wegetarianinem - uratujesz lasy". Nie uratujesz.
  • 108108atma 28.02.09, 09:11
    marny kombinatorze...dokładniej czytaj artykuły prasowe które
    wklejasz.w artykule który wkleiłeś masz jasno napisane że:

    "Biopaliwa szybko stają się jedną z głównych przyczyn spadku
    powierzchni lasów w takich krajach jak Indonezja, Malezja, czy
    Brazylia."

    to że biopaliwa szybko się stają JEDNA Z GŁÓWNYCH PRZYCZYN spadku
    powierzchni lasów,nie oznacza że są i przedewszystkim były główna
    przyczyna.dzieje sie dokładnie to co opisałem wcześniej..wielu
    rolników zwietrzyło dobry interes na "biopaliwach" i dlatego staje
    sie
    to jednym z głównych motorów wycinania lasów tropikalnych.nie ma
    wątpliwości że wcześniej głównym motorem wycinania,była hodowla
    bydła,mozna jedynie dyskutować która z przyczyn w chwili obecnej
    bardziej przyczynia się do wycinania lasów.po prostu teraz mamy
    dwie a
    nie jedną ,przyczyny wycinania lasów tropikalnych


    > (znamienne, że o produkcji mleka, znacznie ściślej związanej z
    pastwiskami,
    > nawet się nie zająknąłeś

    jakiego mleka ty manipulancie...w brazylii hoduje się głównie bydło
    rasy mięsnej.Brazylia jest jednym z największych dostawców wołowiny
    na
    świecie.


    "Warto dodać, że importowana do UE (15) wołowina pochodziła głównie
    z
    Brazylii (55%) i Argentyny (18%). Import z Polski wynosił ok. 8%
    całego"

    żródło:link:www.bydlo.net.pl/index.php?&opcja=286

    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 28.02.09, 12:05
    108108atma napisał:

    > marny kombinatorze

    Żenujący poziom polemiki.

    > nie ma wątpliwości że wcześniej głównym motorem wycinania,była
    > hodowla bydła

    Aha, wcześniej_była.

    > mozna jedynie dyskutować która z przyczyn w chwili
    > obecnej bardziej przyczynia się do wycinania lasów.

    Nieprawdopodobne. Można dyskutować? To dobrze, że można.

    > po prostu teraz mamy dwie a nie jedną ,przyczyny wycinania lasów
    > tropikalnych

    Napisałem - rzeczywista przyczyna jest jedna. Brak innej możliwości zarobkowania
    dużej grupy ludności. Co sprawia, że sugestia, jakoby akurat jedząc mięso
    przyczyniało się do wycinki lasów, jest dętą bzdurą.

    > jakiego mleka ty manipulancie...w brazylii hoduje się głównie bydło
    > rasy mięsnej.Brazylia jest jednym z największych dostawców wołowiny
    > na świecie.

    Jakiego mleka? Brazylia jest szóstym na świecie producentem mleka. Wiesz teraz,
    jakiego mleka? I kto tu jest manipulantem (i hipokrytą przy okazji)? Czy nie
    ten, kto grzmi na wycinkę lasów pod produkcję mięsa (bo go nie jada), ale nie
    zająknie się przy tym o mleku (bo lubi)?

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 02.03.09, 09:15
    > Aha, wcześniej_była.


    była i jest.
    uprawa roślin pod kątem produkcji biopaliw to
    stosunkowo "świeża"problematyka...pojawiła się na przestrzeni
    ostatnich lat.na początku rolnicy uprawiali rośliny na biopaliwa na
    pastwiskach pozostałych po wypasie bydła.gdy coraz większa ilość
    rolników zwęszyło interes,zaczęto również wycinać na ten cel
    las.dyskusyjne pozostaje czy skala wycinki pod produkcje biopaliw,
    na tą chwilę osiagneła podobny poziom do skali wycinania lasów
    tropikalnych pod wypas bydła.teraz dwa "nowotwory"niszczą las
    tropikalny.


    > Jakiego mleka? Brazylia jest szóstym na świecie producentem
    mleka. Wiesz teraz,
    > jakiego mleka? I kto tu jest manipulantem (i hipokrytą przy
    okazji)? Czy nie
    > ten, kto grzmi na wycinkę lasów pod produkcję mięsa (bo go nie
    jada), ale nie
    > zająknie się przy tym o mleku (bo lubi)?

    i gdzie to mleko z Brazylii mozna kupić w polskich sklepach?.u nas
    w kraju ze sprzedażą mleka maja problemy nasi rodzimi rolnicy
    ("nadwyżki"),niema nawet mowy o sprowadzaniu go z Brazylii




    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • 108108atma 02.03.09, 10:41
    lasów tropikalnych,zrezygnować z zakupu wołowiny,bo juz wkrótce
    nasz rynek zostanie zalany wołowiną z Brazylii.Z miesiąca na
    miesiąc napływa jej bowiem do Unii coraz więcej. W tym roku będzie
    to ponad 500 tys. ton, a w 2013 r. według przewidywań Brukseli
    import przekroczy 750 tys. ton.i mało prawdopodobne że polski rynek
    oprze się tej "nawałnicy"
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • 108108atma 02.03.09, 11:08
    link:www.youtube.com/watch?v=-4LadG06bjc

    w wielu tematach które porusza w swoich tekstach ta kapela nie
    zgadzam sie z nimi,ale ten kawałek ,mysle ze będzie na miejscu
    odnośnie naszej dyskusji.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • 108108atma 02.03.09, 11:24
    małe sprostowanie:

    w moim tekście zostało napisane
    > W tym roku będzie
    > to ponad 500 tys. ton
    dotyczy to roku 2007
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 02.03.09, 13:22
    Nie zrezygnuję z zakupu wołowiny, bo nie ma takiej potrzeby. Dopóki Polacy
    produkują więcej wołowiny, niż zjadają, problem lasów tropikalnych, w części
    związanej z pastwiskami dla bydła, w ogóle ich nie dotyczy. Prędzej już w części
    związanej z produkcją soi, bo aż połowę zużywanych w Polsce olejów roślinnych
    importujemy, a trzecią część importu stanowi właśnie olej sojowy.
    Zatem, jeśli leży ci na sercu los lasów tropikalnych, jedz spokojnie wołowinę,
    ale za to chlebka nie smaruj margaryną, tylko masłem.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 02.03.09, 13:55
    Dopóki Polacy
    > produkują więcej wołowiny, niż zjadają, problem lasów
    tropikalnych, w części
    > związanej z pastwiskami dla bydła, w ogóle ich nie dotyczy.


    jeszcze raz ci przypominam...wołowina z Brazylii jest o wiele
    tańsza,tym samym jest bardzo prawdopodobne że rynek w Polsce
    zostanie nia zalany,takie sa realia(o ile ktos tego nie zablokuje).
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 02.03.09, 15:06
    108108atma napisał:

    > jeszcze raz ci przypominam...wołowina z Brazylii jest o wiele
    > tańsza,tym samym jest bardzo prawdopodobne że rynek w Polsce
    > zostanie nia zalany,takie sa realia(o ile ktos tego nie zablokuje).

    Realia są takie, jak napisałem - Polska jest tradycyjnie już eksporterem, a nie
    importerem wołowiny. Koniec, kropka.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 02.03.09, 15:20
    > Polska jest tradycyjnie już eksporterem, a nie
    > importerem wołowiny.

    zgadza sie

    >Koniec, kropka.

    czy "koniec,kropka"to ja akurat nie przesądzam(mam poważne
    wątpliwości)ale pozyjemy ,zobaczymy.
    --


    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 02.03.09, 13:03
    108108atma napisał:

    > i gdzie to mleko z Brazylii mozna kupić w polskich sklepach?

    A gdzie to mięso z Brazylii można kupić w polskich sklepach?

    > u nas w kraju ze sprzedażą mleka maja problemy nasi rodzimi rolnicy
    > ("nadwyżki"),niema nawet mowy o sprowadzaniu go z Brazylii

    Tak ci się wydaje? No to dowiedz się, że mleka Polska produkuje o 18% więcej niż potrzebuje, a wołowiny aż o 40% więcej. Zatem znacznie większe problemy mają polscy rolnicy w sprzedaży na rynku krajowym wyprodukowanej przez siebie wołowiny, niż mleka.
    Cały twój wywód jest podszyty fałszem i obłudą. Usilnie starasz się podtrzymać tezę, jakoby produkcja mięsa była powodem wycinania południowoamerykańskich lasów. Uważasz to jednak za argument na rzecz wegetarianizmu, a nie na rzecz niejedzenia mięsa pochodzącego z Ameryki Południowej. Skoro tak, to musisz konsekwentnie uznać to samo za argument przeciwko spożywaniu mleka i to każdego mleka, a nie tylko brazylijskiego.
    Ogarniasz?

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 02.03.09, 13:43
    > A gdzie to mięso z Brazylii można kupić w polskich sklepach?

    a kto powiedział że można.jasno wcześniej napisałem że
    prawdopodobnie już wkrótce będzie tego mięsa na naszym rynku pełno.


    > Tak ci się wydaje? No to dowiedz się, że mleka Polska produkuje o
    18% więcej ni
    > ż potrzebuje, a wołowiny aż o 40% więcej. Zatem znacznie większe
    problemy mają
    > polscy rolnicy w sprzedaży na rynku krajowym wyprodukowanej przez
    siebie wołowi
    > ny, niż mleka.


    tylko że nie wziąłeś pod uwagę faktu że wołowina z Brazylii jest o
    wiele tańsza i zaraz znajdą sie cwaniaki którzy zwęszą interes i
    zaleją rynek w Polsce tym mięsem..o ile ktos im w tym nie
    przeszkodzi.

    > ów. Uważasz to jednak za argument na rzecz wegetarianizmu, a nie
    na rzecz nieje
    > dzenia mięsa pochodzącego z Ameryki Południowej.

    jak na razie to nie mówię co jest argumentem na co,tylko co jest
    głównym motorem wycinania lasów tropikalnych.a to o czym mówię, na
    pewno jest argumentem by nie jeść mięsa pochodzącego z Ameryki
    Południowej.
    ogarniasz?



    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • marouder.eu 02.03.09, 14:26
    ..zapewne smaczne miesko z Brazylii?
    Niech glupi opisze skad powzial przekonanie o wysokim prawdopodobienstwie
    zalania polskiego rynku miesem z Brazylii?
    I niech glupi nie klamie, ze tu czegus kiedykolwiek staral sie dowiesc, w tym, ze
    autentycznie i zgodnie z regulami dowodzil korelacji duzego poglowia zwierzat
    rzeznych z wycinaniem lasow w Amazonii..

    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: urlcut.com/11
  • misiu-1 02.03.09, 15:20
    108108atma napisał:

    > a kto powiedział że można.jasno wcześniej napisałem że
    > prawdopodobnie już wkrótce będzie tego mięsa na naszym rynku pełno.

    Nie będzie pełno, bo mamy dosyć własnego.

    > tylko że nie wziąłeś pod uwagę faktu że wołowina z Brazylii jest o
    > wiele tańsza i zaraz znajdą sie cwaniaki którzy zwęszą interes i
    > zaleją rynek w Polsce tym mięsem..o ile ktos im w tym nie
    > przeszkodzi.

    Do tej pory jakoś się nie znaleźli, więc albo nie jest o wiele tańsza, albo ma
    inne cechy, z powodu których taki import jest mało opłacalny. W dodatku można
    się spodziewać, że jej cena będzie raczej rosła, niż malała.

    > jak na razie to nie mówię co jest argumentem na co,tylko co jest
    > głównym motorem wycinania lasów tropikalnych.

    Nie co jest, tylko co tobie się wydaje.

    > a to o czym mówię, na pewno jest argumentem by nie jeść mięsa pochodzącego
    > z Ameryki Południowej.
    > ogarniasz?

    A to, o czym ja piszę, to to, że wyciągasz argumenty tylko przeciwko jedzeniu
    mięsa z Ameryki Południowej, a picie mleka z Ameryki Południowej ci już nie
    przeszkadza. Niezależnie od tego, czy jest tanie i czy polski rynek będzie nim
    zalany.
    A my tymczasem tak samo nie jemy brazylijskiego mięsa, jak nie pijemy
    brazylijskiego mleka.
    Ogarniasz?

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 02.03.09, 15:41
    >picie mleka z Ameryki Południowej ci już nie
    > przeszkadza.

    mylisz sie,uważam ze kupując mleko dla którego produkcji specjalnie
    wycina sie las tropikalny,przyczyniamy się do tego wycinania.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • marouder.eu 02.03.09, 15:53
    Zostaje ci polska nac, zboze wraz z bulwami i ze straczkowymi, czego ci zreszta
    jak najaprzewrotniej zycze:)
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: urlcut.com/11
  • brumbak111 26.02.09, 18:49
    kolejne badania potweirdzją zalety zdrowotne soi
    South Dacota University:
    There is evidence from various epidemiological and clinical studies that
    indicate different components of soy can have beneficial health effects such as
    maintaining or losing weight, reducing the amount of fat deposited in the body,
    improving blood lipids, reducing inflammation, and improving skeletal and
    cardiovascular health.

    "Right now the evidence that soy and its bioactive components will prevent or
    reduce inflammation and the complications associated with it is equivocal,"
    Droke said.

    www.monsanto.co.uk/news/ukshowlib.phtml?uid=11800

    85% światowych zasobów soi zużywana jest na karme dla zwierząt hodowanych na
    mieso
    assets.panda.org/downloads/factsheet_soy_eng.pdf
    --
    „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
    (o.perry )
  • marouder.eu 26.02.09, 19:02
    A co na ten temat publikuje Uniwersytet im. Kim Ir Sena w Phenianie?
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: urlcut.com/11
  • misiu-1 26.02.09, 21:22
    brumbak111 napisał:

    > 85% światowych zasobów soi zużywana jest na karme dla zwierząt
    > hodowanych na mieso
    > assets.panda.org/downloads/factsheet_soy_eng.pdf

    To typowe dla lewackich, "zielonych" organizacji, goebbelsowskie kłamstwo. Każdy
    może to bez trudu sprawdzić. Światowa produkcja soi (dane FAO z 2003r.) to 190
    mln ton. Z tego na pasze dla zwierząt przeznacza się zaledwie 8 mln ton. Do
    bezpośredniego spożycia przez ludzi trafia 11 mln ton, a największa część, bo
    162,5 mln ton przeznaczona jest do przetwórstwa spożywczego, czyli na olej
    jadalny dla ludzi. To są twarde fakty, których goebbelsowska propaganda nie
    zdoła zakrzyczeć.
    faostat.fao.org/site/368/DesktopDefault.aspx?PageID=368
    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • marouder.eu 27.02.09, 10:56
    ..jakis inny weganek zastosowal zalety marchewki:

    [img]http://blackbanana.eu/galerie/v/veggie-fun_21.jpg[/img]
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: urlcut.com/11
  • brumbak111 27.02.09, 19:04
    marouder.eu napisał:

    > ..jakis inny weganek zastosowal zalety marchewki:
    >
    > [img]http://blackbanana.eu/galerie/v/veggie-fun_21.jpg[/img]

    .............
    po pierwsze nie przekręcaj mojego nicku
    zwracalem ci uwage parokrotnie

    to swiadczy o twojej kulturze
    ale - źle

    --
    „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
    (o.perry )
  • marouder.eu 02.03.09, 10:10

    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: urlcut.com/11
  • kasia_bzdeta_wons 05.03.09, 17:33
    ja bardzo przepraszam, ale jeśli ktos podpiera się o stronę monsanto wymieniając "dobre" własciwosci soi, jest conajmniej niepowazny, by nie nazwac tego powazniej. niedługo zmodyfikują soję tak że bedzie kwiczała jak świnia, a zamiast przerabiać ją na "mleko" będzie mozna ja normalnie doić. jesli myslimy o przeciwieństwie bioróznorodności to tym słowem własnie jest monsanto.
    pozdrawiam
    trujcie się dalej
    ja zjem tatara
    --
    ¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸,ø¤º°`
    º¤ø,¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸,ø¤º°`º5
    ¤ø,¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸,ø¤º°`ºø¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸
    ¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸,ø¤º°`
  • 108108atma 05.03.09, 18:05
    niedługo zmodyfikują soję tak że bedzie kwiczała jak świnia, a
    zamiast pr
    > zerabiać ją na "mleko" będzie mozna ja normalnie doić.

    spokojnie...większość soi na naszym rynku nie pochodzi z upraw
    modyfikowanych genetycznie(producenci zazwyczaj umieszczają na ten
    temat informację na produktach),ja bym ci proponował lepiej sprawdzić
    zawartość hormonów i antybiotyków w tym twoim tatarze,wtedy pogadamy
    kto i czym sie truje.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • kasia_bzdeta_wons 05.03.09, 18:43
    niestety, cos takiego jak niemodyfikowana soja juz praktycznie nie istnieje :)
    z antybiotykami się zgodzę, z hormonami nie, przypominam że mówimy o wołowinie a nie drobiu :)))
    --
    εïз
    `` εïз
    ¸¸,ø¤º°`°º¤ø,¸¸,ø¤º°`
  • 108108atma 06.03.09, 08:56
    > niestety, cos takiego jak niemodyfikowana soja juz praktycznie nie
    istnieje

    bzdura.

    > z antybiotykami się zgodzę, z hormonami nie, przypominam że mówimy o
    wołowinie
    > a nie drobiu :)))

    jak byś wiedziała że jednego z najmocniejszych steroidów na świecie
    stosuje sie do hodowli bydła "mięsnego"to i z obecnoscia hormonów byś
    sie zgodziła.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 06.03.09, 13:52
    Kasia spokojnie może jeść swojego tatara i nie przejmować się hormonami,
    sterydami i antybiotykami w mięsie, bo ich tam nie ma. Już od dawna stosowane
    tych środków jest w całej Europie zabronione, jak też zabronione jest
    sprowadzanie mięsa ze zwierząt hodowanych z użyciem w/w środków.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 06.03.09, 15:05
    Już od dawna stosowane
    > tych środków jest w całej Europie zabronione, jak też zabronione jest
    > sprowadzanie mięsa ze zwierząt hodowanych z użyciem w/w środków.

    to ze pojawiły sie takie przepisy(o ile rzeczywiście się pojawiły)nie
    oznacza że proceder nie jest kontynuowany.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • 108108atma 06.03.09, 15:10
    a tak przy okazji.
    link:polskalokalna.pl/news/ile-miesa-w-miesie,1065520



    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • gonzo44 06.03.09, 16:29
    108108atma napisał:
    > a tak przy okazji.
    > link:polskalokalna.pl/news/ile-miesa-w-miesie,1065520

    no więc przy okazji - po kiego grzyba ten link przytaczasz??? nie ma
    tam niczego nt. dodawania do mięsa hormonów, sterydów i
    antybiotyków - czyli nie na temat spamujesz...

    jest tam natomiast wzmianka o dodawaniu białka sojowego - czyżbyś
    chciał pokazać że zmniejszanie zawartości mięsa w mięsie
    (fałszerstwo) przez dodawanie białka sojowego jest dopuszczalne
    (pewnie nawet chwalebne hehehe)- w odróżnieniu od dodawania np.
    solanki ?
    jak fałszować białkiem sojowym to dobrze a jak solanką to już nie ???

    ja tam jak widzę w składzie konserwy lub wędliny białko sojowe to
    nie kupuję - to białko to straszne świństwo i fatalnie wpływa na
    smak wyrobu.
  • 108108atma 06.03.09, 16:46
    > no więc przy okazji - po kiego grzyba ten link przytaczasz

    tak jak napisałem "przy okazji"pokazuje co w mięsie jeszcze można
    znaleźć.

    dla mnie białko sojowe jest super.tylko ty jedzac je w mięsie
    kompletnie nie wiesz czy pochodzi z upraw genetycznie modyfikowanych
    czy nie.więc jak sie okazuje, to ludzie jedzący mięso są narażeni na
    spożywanie soji modyfikowanej genetycznie,bo jest nie znanego
    pochodzenia.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • gonzo44 06.03.09, 18:42
    108108atma napisał:

    > więc jak sie okazuje, to ludzie jedzący mięso są narażeni na
    > spożywanie soji modyfikowanej genetycznie,bo jest nie znanego
    > pochodzenia.

    gdzie się "okazuje" ??? bo ty tak powiedziałeś ??? buhahaha

    przed chwilą zarzekałeś się że większość soi na rynku nie jest
    modyfikowana genetycznie. teraz myślisz że producenci wędlin
    dziubdziają specjalnie i wyszukują skrupulatnie modyfikowaną
    mniejszość (wg. ciebie rzecz jasna)??? a dlaczego mieliby to
    robić ??? pewnie to jacyś ideolo (wegatarianie ukryci - chcą
    mięsożercom zaszkodzić co?), bo na mój zdrowy rozum powinni raczej
    wybierać tańszy produkt - popularnieszy, stanowiący "większość"
    (takie są zawsze tańsze nieprawdaż ? - myślisz że specjalnie
    wybierają jak Kopciuszek z garnuszka droższą "mniejszość" po to aby
    przebrzydłym mięsożercom dopiec???

    jak dla mnie przekraczasz granice braku logiki i śmieszności...
  • 108108atma 07.03.09, 08:25
    >
    > przed chwilą zarzekałeś się że większość soi na rynku nie jest
    > modyfikowana genetycznie. teraz myślisz że producenci wędlin
    > dziubdziają specjalnie i wyszukują skrupulatnie modyfikowaną
    > mniejszość (wg. ciebie rzecz jasna)??? a dlaczego mieliby to
    > robić ???

    po pierwsze,ja nie powiedziałem że na pewno soja którą dodają
    producenci do wędlin jest modyfikowana genetycznie.tylko ze jest takie
    prawdopodobieństwo.

    > a dlaczego mieliby to
    > robić ???

    bo soja modyfikowana jest tańsza

    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • gonzo44 07.03.09, 09:38
    108108atma napisał:

    > po pierwsze,ja nie powiedziałem że na pewno soja którą dodają
    > producenci do wędlin jest modyfikowana genetycznie.tylko ze jest
    >takie prawdopodobieństwo.

    nie zauważyłem słowa "prawdopodobieństwo" w twoich wywodach.
    zauważyłem że twierdziłeś iż "większość soi na naszym rynku nie
    pochodzi z upraw modyfikowanych genetycznie" - co wskazywałoby
    raczej na coś preciwnego.
  • 108108atma 07.03.09, 10:47
    > nie zauważyłem słowa "prawdopodobieństwo" w twoich wywodach.
    > zauważyłem że twierdziłeś iż "większość soi na naszym rynku nie
    > pochodzi z upraw modyfikowanych genetycznie" - co wskazywałoby
    > raczej na coś preciwnego.

    spokojnie...moja wypowiedź tyczyła się soji używanej w produktach
    które najczęściej spożywają wegetarianie...to była moja odpowieć na
    sugestię która padła wcześniej że jemy soję modyfikowana
    genetycznie...i dotyczyło to tej części rynku ,zajmującej sie
    produkcją tego typu produktami.
    (na tego typu produktach jest wyraźnie zaznaczone że produkt jest
    wolny od gmo)
    nie miało to oznaczać że w Polsce ogólnie stosuje sie tylko soję nie
    modyfikowana genetycznie...w to szczerze wątpię
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • gonzo44 08.03.09, 16:31
    108108atma napisał:

    >to była moja odpowieć na sugestię która padła wcześniej że jemy
    >soję modyfikowana genetycznie...i dotyczyło to tej części
    >rynku ,zajmującej sie produkcją tego typu produktami.
    >(na tego typu produktach jest wyraźnie zaznaczone że produkt jest
    > wolny od gmo)

    pomyliłeś pojęcia - jest prawny obowiązek wyraźnego informowania,
    jeżeli produkt zawiera GMO. nie ma natomiast takiego wymogu jeżeli
    produkt GMO NIE zawiera (no i słusznie - czym niby się tu
    chwalić :). innymi słowy jeżeli nie widać w składzie wyrobu że
    zawiera on GMO - to GMO w nim nie ma! - koniec, kropka.

    deklaracji o zawartości GMO nie widziałem na ŻADNYM z wyrobów
    tzw. "zdrowej" (czyt. głównie sojowej "żywności", cudzysłowy
    nieprzypadkowo), nie widziałem takiej deklaracji TAKŻE na wędlinach
    toruńska, zwyczajna itp., z zawartością (niestety) białka sojowego).

    sprawdzone dziś w supermarkecie z działem "tzw." "zdrowej żywności"
    (cudzysłowy nieprzypadkowo).
  • 108108atma 10.03.09, 15:12

    > > Jeśli użycie takiej soi będzie bardziej
    > > opłacalne dla producenta wędlin, to tak samo dla producenta
    > kotletów sojowych



    > oczywiście że tak...z tym że tacy producenci jasno deklarują że
    ich
    > produkt jest wolny od gmo a producenci wędlin w ogóle nawet nie
    > deklarują ze w składzie ich produktu jest soja.ale oczywiście i w
    > tym pierwszym przypadku jesli chodzi o mnie,to głowy bym sobie
    > uciąć nie dał ,że wszystko jest w porządku.ale bardziej wierze
    tym
    > co jasno deklarują że używają soi wolnej od gmo,niz tym którzy
    > nawet nie deklarują że jej wogole używają.


    to tak dla klarowności bo chłopcy próbują zamącić temat z całych
    śił swoich.więc jak widać(patrz.linki które wkleiłem)producenci
    tego typu bardzo dobitnie i jasno deklarują że nie stosują soi gmo.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • 108108atma 10.03.09, 14:07
    > pomyliłeś pojęcia

    nic nie pomyliłem,ty po prostu nie ogarniasz.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 06.03.09, 17:00
    Zabawne. Wydaje ci się, że pokazując dodawanie roślinnego g**na do przetworów
    mięsnych, spowodujesz, że ktoś odstawi mięso i zacznie jeść samo g**no? Obawiam
    się, że się zawiedziesz.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 06.03.09, 17:33
    czytaj misiu ze zrozumieniem...jak na razie ,to pokazałem kto jest
    bardziej zagrożone spożywaniem soji modyfikowanej genetycznie.
    ogarniasz?
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 06.03.09, 18:44
    108108atma napisał:

    > czytaj misiu ze zrozumieniem...jak na razie ,to pokazałem kto jest
    > bardziej zagrożone spożywaniem soji modyfikowanej genetycznie.
    > ogarniasz?

    Jak na razie, pokazałeś tylko charakterystyczne dla wegusiów myślenie
    życzeniowe. Dałeś link do artykułu, w którym nie ma ani słowa o genetycznie
    modyfikowanej soi. Uważasz, że do przetworów mięsnych dodaje się inną soję niż
    do przetworów bezmięsnych, ale poza własnym chciejstwem nie przedstawiłeś na to
    żadnego uzasadnienia. Jest to zresztą logiczny absurd. Wymień mi choć jeden
    powód, dla którego kotlety sojowe miałyby zawierać inną soję, niż takie same
    kotlety z dodatkiem mięsa.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 07.03.09, 08:36
    Uważasz, że do przetworów mięsnych dodaje się inną soję niż
    > do przetworów bezmięsnych,

    nic nie uważam...jasno napisałem że jest to tylko bardziej
    prawdopodobne.


    >Wymień mi choć jeden
    > powód, dla którego kotlety sojowe miałyby zawierać inną soję, niż
    takie same

    1.na wędlinach nie ma opisu czy to soja modyfikowana czy nie(w
    przeciwieństwie do produktów sojowych)producent nic nie deklaruje...ma
    większe pole do nadużyć.

    2.soja modyfikowana jest tańsza.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • gonzo44 07.03.09, 09:59
    108108atma napisał:

    > nic nie uważam...jasno napisałem że jest to tylko bardziej
    > prawdopodobne.
    jasno to by było gdyby można było zobaczyć w twoich dotychczasowych
    wywodach słowa "bardziej prawdopodobne". póki co jasno widać twoje
    chciejstwo.

    > 1.na wędlinach nie ma opisu czy to soja modyfikowana czy nie(w
    > przeciwieństwie do produktów sojowych)
    ja też nie widziałem na wędlinach opisu - może dlatego że ciężko
    drukować na wędlinie? na opakowaniach (wędlin również) za to opisy
    jak najbardziej są.

    >producent nic nie deklaruje...ma większe pole do nadużyć.
    producent deklaruje (tzn. chwali się wg. ciebie - jak by to był
    powód do chwalenia) użycie soi niemodyfikowanej genetycznie w
    produktach wystawianych w sklepach i stoiskach dla eko-oszołomów
    ("zdrowa żywność", "ekologiczne", "eko-farmy" itd. itp.). tyle że w
    sklepach takich jest nie tylko soja (to nie są sklepy dla wegusiów
    tylko dla eko-oszołomów) ale "ekologiczne" ("farmowe", "od kury co
    biega", "od chłopa", "naturalnego chowu" itp. tanie chwyty) produkty
    mięsne również. to nic że "kurka co biega" biega kole ruchliwej
    drogi (całe szczęście chociaż że benzyny już ołowiem nie chrzczą...)
  • 108108atma 07.03.09, 10:52
    > jasno to by było gdyby można było zobaczyć w twoich dotychczasowych
    > wywodach słowa "bardziej prawdopodobne". póki co jasno widać twoje
    > chciejstwo.

    pokarz cwaniaku gdzie mozna zobaczyć moje "chciejstwo"


    na resztę twojego majaczenia,szkoda czasu.


    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • marouder.eu 07.03.09, 12:50
    Obserwuje u Atmy typowe objawy braku odpowiedniej ilosci kwasow omega3 w organizmie.
    Atma sie napije tranu!
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: urlcut.com/11
  • gonzo44 07.03.09, 17:40
    108108atma napisał:
    > pokarz cwaniaku gdzie mozna zobaczyć moje "chciejstwo"

    a np. w zwrotach typu "jak na razie to pokazałem" - podczas gdy
    niczego się nie wykazało...

    albo "jasno napisałem że jest to tylko bardziej prawdopodobne" -
    podczas gdy słów "prawdopodobne" itp. nie widać...

    > na resztę twojego majaczenia,szkoda czasu.
    nie ma sprawy - możesz teraz nie odpowiadać - nie zostaniesz
    pokarany :)

  • misiu-1 07.03.09, 11:59
    108108atma napisał:

    > nic nie uważam...jasno napisałem że jest to tylko bardziej
    > prawdopodobne.

    Ale nie jest.

    > 1.na wędlinach nie ma opisu czy to soja modyfikowana czy nie(w
    > przeciwieństwie do produktów sojowych)producent nic nie
    > deklaruje...ma większe pole do nadużyć.

    Nie ma większego pola, ponieważ istnieje prawny obowiązek oznaczania żywności
    GMO. Taki sam w przypadku produktów roślinnych, jak i zwierzęcych.

    > 2.soja modyfikowana jest tańsza.

    Być może, co z tego? Czy jest tańsza tylko dla producentów wędlin?

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 07.03.09, 12:14
    > Nie ma większego pola, ponieważ istnieje prawny obowiązek oznaczania
    żywności
    > GMO. Taki sam w przypadku produktów roślinnych, jak i zwierzęcych.


    o ile producent wogule deklaruje że taki dodatek jest dodany...bo
    często wogule(jeśli chodzi o wędliny) o tym nie wspomina.wiec jest
    większe "pole".
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 07.03.09, 12:31
    108108atma napisał:

    > o ile producent wogule deklaruje że taki dodatek jest dodany...bo
    > często wogule(jeśli chodzi o wędliny) o tym nie wspomina.wiec jest
    > większe "pole".

    Czy ty nie umiesz czytać, czy jesteś pod wpływem środków odurzających? Jeśli
    dodaje, to ma PRAWNY OBOWIĄZEK o tym poinformować. I nie "jeśli chodzi o
    wędliny", tylko w każdym przypadku. I tak, jak na wędlinach nie ma wzmianek o
    GMO, tak i na produktach roślinnych, też nie ma, a produktów roślinnych
    potencjalnie mogących zawierać GMO jest wielokrotnie więcej. Na przykład
    wszystkie produkty zawierające olej sojowy czy rzepakowy.
    Dlatego twoje twierdzenia są w 100% wytworem twojego chciejstwa.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 07.03.09, 13:06
    > Czy ty nie umiesz czytać, czy jesteś pod wpływem środków
    odurzających? Jeśli
    > dodaje, to ma PRAWNY OBOWIĄZEK o tym poinformować.


    ja czytać umiem,ale ty myśleć nie umiesz...
    to że ma prawny obowiązek to nie znaczy ze informuje że wogóle
    dodaje soję ,a co tu mówić o informowaniu czy jest ona genetycznie
    modyfikowana czy nie.kontrola sanepidu wykazała jasno że "Jako
    spoiwa dodaje się m.in. białka sojowego." a producent wogóle na
    swoim produkcie o tym nie wspomina.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 07.03.09, 13:38
    108108atma napisał:

    > ja czytać umiem,ale ty myśleć nie umiesz...

    Od ciebie na pewno umiem lepiej.

    > to że ma prawny obowiązek to nie znaczy ze informuje że wogóle
    > dodaje soję ,a co tu mówić o informowaniu czy jest ona genetycznie
    > modyfikowana czy nie.

    Owszem, to właśnie znaczy. Jeśli nie informuje, to naraża się na
    odpowiedzialność karną. Tak samo, gdy nie informuje o zawartości wędliny
    mięsnej, jak i "wędliny" sojowej. Przypadki naruszeń prawa mogą się zdarzać, ale
    nie jest to podstawą do uznania, że są powszechną normą. Morderstwa też się
    zdarzają, a jakoś żyjemy. Choć ty pewnie byłbyś skłonny marzyć, że wegetarianie
    są mniej narażeni.

    > kontrola sanepidu wykazała jasno że "Jako spoiwa dodaje się m.in.
    > białka sojowego." a producent wogóle na swoim produkcie o tym nie
    > wspomina.

    Od tego właśnie są kontrole, żeby takie przypadki wyłapywać. I jak widać,
    wyłapują. Pozostaje pytanie - które produkty są kontrolowane częściej i uważniej
    (a więc którzy producenci mają większą motywację do przestrzegania prawa) mięsne
    czy roślinne.
    A tak w ogóle, to zwroty "nie ma" i "w ogóle" piszemy osobno.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 07.03.09, 13:46
    > > to że ma prawny obowiązek to nie znaczy ze informuje że wogóle
    > > dodaje soję ,a co tu mówić o informowaniu czy jest ona genetycznie
    > > modyfikowana czy nie.
    >
    > Owszem, to właśnie znaczy. Jeśli nie informuje, to naraża się na
    > odpowiedzialność karną. Tak samo, gdy nie informuje o zawartości
    wędliny
    > mięsnej, jak i "wędliny" sojowej. Przypadki naruszeń prawa mogą się
    zdarzać, al
    > e
    > nie jest to podstawą do uznania, że są powszechną normą. Morderstwa
    też się
    > zdarzają, a jakoś żyjemy. Choć ty pewnie byłbyś skłonny marzyć, że
    wegetarianie
    > są mniej narażeni.
    >
    > > kontrola sanepidu wykazała jasno że "Jako spoiwa dodaje się m.in.
    > > białka sojowego." a producent wogóle na swoim produkcie o tym nie
    > > wspomina.
    >
    > Od tego właśnie są kontrole, żeby takie przypadki wyłapywać. I jak
    widać,
    > wyłapują. Pozostaje pytanie - które produkty są kontrolowane
    częściej i uważnie
    > j
    > (a więc którzy producenci mają większą motywację do przestrzegania
    prawa) mięsn
    > e
    > czy roślinne.

    widzę że jesteś nie poprawnym optymista...tylko czy ty zdajesz sobie
    sprawę że to jest tylko wierzchołek góry lodowej..
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 07.03.09, 14:03
    Ja jestem optymistą? Ty jesteś, bo ci się wydaje, że "twoja chata z kraja".
    Właśnie przejrzałem wszystkie produkty roślinne, jakie miałem w domu, mogące
    potencjalnie zawierać GMO - majonez, płatki kukurydziane, olej sojowy, sosy (w
    tym sos sojowy), krem czekoladowy, przyprawy do zup na bazie hydrolizatu
    sojowego - NIGDZIE nie ma ani słowa o tym, że są wolne od GMO.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • gonzo44 08.03.09, 15:02
    108108atma napisał:

    >widzę że jesteś nie poprawnym optymista...

    otóż wróciłem właśnie z marketu, w którym sprawdziłem skład kilku
    produktów z działu tzw. "zdrowej" żywności (cydzysłowy
    nieprzypadkowo). generalnie "zdrowa" żywność (cudzysłowy
    nieprzypadkowo) to albo soja albo tzw. "chów naturalny, inaczej
    ekologiczny". było to kilka białych proszków w słoikach (białko
    sojowe, lecytyna sojowa), deserki sojowe, mleko sojowe, jakieś
    wafelki. na ŻADNYM nie było deklaracji że są wolne od GMO. podobnie
    na żadnym opakowaniu zwyczajnej, toruńskiej (to już inyy -
    "niezdrowy" dział) takiej deklaracji również nie było. wobec tego
    wg. logiki atmy "zachodzi prawdopodobieństwo" że do toruńskiej
    dodają soję GMO (to pewnie "niezdrowa żywność" - cudzysłowy
    oczywioście nieprzypadkjowo...). jeżeli chodzi o deserki sojowe
    takiego niebezpieczeństrawa nie ma. ot logika atmy.

    >tylko czy ty zdajesz sobie sprawę że to jest tylko wierzchołek góry
    >lodowej..
    mówisz o górze twojego nawiedzonego chciejstwa ?
  • 108108atma 07.03.09, 12:23
    > > 2.soja modyfikowana jest tańsza.
    >
    > Być może, co z tego?

    nie udawaj idioty...to z tego ,że uzycie takiej soji bedzie dla nich
    bardziej opłacalne.a znając z różnych afer ich sposoby na unikanie
    strat,to bardzo prawdopodobne że właśnie takiej soji uzywaja.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 07.03.09, 12:35
    108108atma napisał:

    > nie udawaj idioty...to z tego ,że uzycie takiej soji bedzie dla
    > nich bardziej opłacalne.a znając z różnych afer ich sposoby na
    > unikanie strat,to bardzo prawdopodobne że właśnie takiej soji
    > uzywaja.

    Widzę, że ty nawet nie musisz udawać. Jeśli użycie takiej soi będzie bardziej
    opłacalne dla producenta wędlin, to tak samo dla producenta kotletów sojowych
    czy innego sojowego paskudztwa. I w dalszym ciągu twoje bredzenie jest w 100%
    wytworem twojego chciejstwa. "Rodzajem fantazji masturbacyjnej, dla której świat
    faktów nie ma żadnego znaczenia" (G.Orwell)

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 07.03.09, 13:32
    > Jeśli użycie takiej soi będzie bardziej
    > opłacalne dla producenta wędlin, to tak samo dla producenta
    kotletów sojowych

    oczywiście że tak...z tym że tacy producenci jasno deklarują że ich
    produkt jest wolny od gmo a producenci wędlin w ogóle nawet nie
    deklarują ze w składzie ich produktu jest soja.ale oczywiście i w
    tym pierwszym przypadku jesli chodzi o mnie,to głowy bym sobie
    uciąć nie dał ,że wszystko jest w porządku.ale bardziej wierze tym
    co jasno deklarują że używają soi wolnej od gmo,niz tym którzy
    nawet nie deklarują że jej wogole używają.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 07.03.09, 13:43
    108108atma napisał:

    > oczywiście że tak...z tym że tacy producenci jasno deklarują że ich
    > produkt jest wolny od gmo

    Nieprawda. Tylko nieliczni producenci tym się chwalą.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 07.03.09, 13:53
    > Nieprawda. Tylko nieliczni producenci tym się chwalą.

    tu juz zabawnie sie zrobiło...a czy ty zdajesz sobie sprawę że
    takich producentów w Polsce na palcach u rak można policzyć.
    i pokaż mi który producent zajmujący sie produkcją produktów
    sojowych w naszym kraju,nie deklaruje że soja której używa jest
    wolna od gmo.ja oczywiście nie twierdzę że takiego nie ma,ale jeśli
    nawet jest ,to naprawdę zadkośc.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • misiu-1 07.03.09, 14:06
    Owszem, zrobiło się zabawnie, jak zawsze, kiedy znajdzie się osoba tak oderwana
    od rzeczywistości, jak ty. Zakończ ten swój wege-onanizm i zejdź na ziemię.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • gonzo44 07.03.09, 17:44
    108108atma napisał:

    >nie twierdzę że takiego nie ma,ale jeśli nawet jest ,to naprawdę
    >zadkośc.

    czy nie chodziło ci o żałość ?
  • misiu-1 06.03.09, 16:54
    108108atma napisał:

    > to ze pojawiły sie takie przepisy(o ile rzeczywiście się
    > pojawiły)

    Była już o tym mowa wiele razy:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=7739114&a=30126895
    > nie oznacza że proceder nie jest kontynuowany.

    Owszem, oznacza. Jeśli masz konkretne informacje, że jest inaczej - podaj je.
    Prokuratura z pewnością się tym zainteresuje.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • mateuszwierzbicki 06.03.09, 21:31
    karmione sterydami z soi. Żre ukradkiem, jak nikt nie widzi, mięso, a na forum
    udaje wegetarianina!
    --
    allons enfants de la LISTA
    le jour de gloire est arrivé!!!
  • marouder.eu 06.03.09, 21:40
    Udajac ekowegetarianina-alterglobaliste czyha na biedne, odmineralizowane,
    czesto cierpiace na awitaminoze ale jednak sympatyczne dziewczeta wegetarianskie!
    Pajak jeden!

    mateuszwierzbicki napisał:

    > karmione sterydami z soi. Żre ukradkiem, jak nikt nie widzi, mięso, a na forum
    > udaje wegetarianina!
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: urlcut.com/11
  • are.1 10.03.09, 17:23
    > produkty sojowe
    > smaczne i zdrowe

    Bez samku i o kontrowersyjnej "zdrowotnosci"

    > tofu -do sałatek i na ciepło do obiadu

    Pewnie, samego jesc sie nie da
    > mleko sojowe - na sniadanie

    Impoortowane przez pol swiata i zaknserwowane, robione w tragicznych
    warunkach itd.

    > mleko sojowe dla niemowląt- najlepsze gdy matka nie ma pokarmu

    Przeciez to jest mleko tylko z nazwy.



    --
    Tu jeździ Are
  • brumbak111 14.03.09, 07:34
    are.1 napisał:

    > > produkty sojowe

    > Bez samku i o kontrowersyjnej "zdrowotnosci"
    ..........
    są smaczne
    - ale na pewno zdarzja się osoby ktorym nie smakuja

    mleko (krowie)i produkty z niego ma zdecydowanie bardziej "kontrowersyją
    zdrowotnośc" ale ma lepsze publicity
    >
    > > tofu -do sałatek i na ciepło do obiadu
    >
    > Pewnie, samego jesc sie nie da
    ........
    wpadłes tu powybrzydzać ? wyjasniam: - jedzenie tofu nie jest obowiązkowe
    > > mleko sojowe - na sniadanie
    >
    > Impoortowane przez pol swiata i zaknserwowane, robione w tragicznych
    > warunkach itd.
    .............
    ?
    niby dlaczego ? masz wybór
    sa juz domowe "roboty" do przyrządzania mleka sojowego i tofu
    - zajrzyj do netu

    szybko rozwija się produkcja lokalna - nie ma potrzeby sciągać mleka przez
    "pół swiata"

    >
    > > mleko sojowe dla niemowląt- najlepsze gdy matka nie ma pokarmu
    >
    > Przeciez to jest mleko tylko z nazwy.
    > ..
    aha - czyli chodzi ci o nazwę
    czy "napój sojowy by;by" lepszy ?

    a używa sie nazwy "mleko" m.inn dlatego że mapoj s soi z odpowiednimi
    dodatkami zastępuję nawet mleko matki w karmieniu niemowląt


    --
    „ Generalnie walczę po stronie piękna i dobra - na miarę swoich możliwości. „
    (o.perry )
  • 108108atma 14.03.09, 13:44
    > mleko (krowie)i produkty z niego ma zdecydowanie
    bardziej "kontrowersyją
    > zdrowotnośc" ale ma lepsze publicity

    nie prawda.choć bardzo cenię soję i mleko z niej,to nie ma wątpliwości
    że mleko krowie jest o wiele bardziej wartościowe.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • alles_betrug 14.03.09, 15:33
    zwlaszcza prosto od krowy, choc nie od cielnej bo ta siara to pomylka.
  • snajper55 14.03.09, 20:54
    brumbak111 napisał:

    > a używa sie nazwy "mleko" m.inn dlatego że mapoj s soi z odpowiednimi
    > dodatkami zastępuję nawet mleko matki w karmieniu niemowląt

    To te dodatki zastępują mleko. Płyn sojowy można zastąpić wodą. Co wyjdzie
    jedynie konsumentom na zdrowie.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • humbak1 15.03.09, 19:51
    snajper55 napisał:


    > To te dodatki zastępują mleko. Płyn sojowy można zastąpić wodą. Co wyjdzie
    jedynie konsumentom na zdrowie.
    > ..
    jak nie wiesz jak jest to nie pisz bzdur

    polecam na początek np. wikipedia
    \
    tu znajdziesz dane jak wartości żywieniowe ma soja
    oraz uznana przez specjalistow zalety zdrowotne

    en.wikipedia.org/wiki/Soy_milk
  • alles_betrug 14.03.09, 15:31
    nie wiedziales o tym brumbak? Nie mowiac o tym ze z czystoscia to roznie bywa,
    czyli zle. Po trzecie, jak hindusi maja tak fajnie to dlaczego drepcza w miejscu
    i nawet wyprodukowali zuli nie powim jakich, co jumaja wszystko co widza.
  • snajper55 14.03.09, 20:55
    alles_betrug napisał:

    > nie wiedziales o tym brumbak? Nie mowiac o tym ze z czystoscia to roznie bywa,
    > czyli zle.

    Niektórym jest to obojętne. Jeśli z soją, czy bez soi i tak nie stoi.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 108108atma 16.03.09, 09:58
    mi stoi ,asz czasem lekko boli :-)..a od soi nie stronię.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • marouder.eu 16.03.09, 10:20
    Zapodawaj dowod, ze ci stoi po soi, no!

    108108atma napisał:

    > mi stoi ,asz czasem lekko boli :-)..a od soi nie stronię.

    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu
    gazeta.pl: urlcut.com/11
  • misiu-1 16.03.09, 10:40
    108108atma napisał:

    > mi stoi ,asz czasem lekko boli

    To pewnie migrena. Poradź się Goździkowej.

    --
    "I am no admirer of the poacher, particularly as I am a vegetarian."
    (Adolf Hitler)
  • 108108atma 16.03.09, 12:36
    widzę chłopcy ,że irytuje was ten fakt i chyba wiem
    dlaczego...współczuje.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • marouder.eu 16.03.09, 13:07
    ..zrodla wiem, ze nawet noga nie stoi ci po soi!
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu
    gazeta.pl: urlcut.com/11
  • 108108atma 16.03.09, 17:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • marouder.eu 16.03.09, 17:53
    ...ze soja nie posiada tytulowych wlasciwosci. No, skus sie Atma i
    raz prawde powiedz:)
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu
    gazeta.pl: urlcut.com/11
  • 108108atma 19.03.09, 08:56
    soja jest jak najbardziej zdrowa,jeśli ktoś nie jest uczulony
    (podobnie jak na mleko).a to że jednemu bardzo smakuje a drugiemu
    nie,to juz całkiem inna kwestia,nad która nie widzę potrzeby
    dyskusji.
    --
    "Tylko głupiec "wie, do czego zmierza autor pytania". "
    (misiu-1,wybitny pseudointelektualista)
  • jadwiga356 25.05.09, 15:39
    ja uwielbiam chleb sojowy, ostrowia:) i to najczesciej jest na moim sniadaniowym
    talerzu.. no moze na przemian z granolą sante:)
  • marouder.eu 15.03.09, 20:49
    ..zalety zdrowotne soi:) Po prostu.
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: urlcut.com/11
  • karrantum 24.03.09, 23:54
    a kotlety sojowe są pycha, ale pewnie przetworzone i dlatego niektórzy będą
    krzyczeć, że ble...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka