Dodaj do ulubionych

OPŁATY ZA PSY!!!!! 100 zł miesięcznie

06.03.10, 14:59
Proponuje wprowadzić opłaty za posiadanie psa. Pieniądze te były by
przekazywane ekipie sprzątającej nasze osiedle! Jakie inne propozycje Państwo
maja -zapraszam do dyskusji. Opłata 100 zł od psa miesięcznie!!!!!
Edytor zaawansowany
  • piran1 06.03.10, 15:14
    Osobiście wychodzę z psem po za osiedle, ale chętnie zapłacę 100 czy
    tam ile i niech pies wali po chodnikach, co mam po błocie chodzić, a
    psam mam dużego.
  • monrak 06.03.10, 17:12
    Jeszcze w zeszłym roku widziałam sąsiadów chodzących z psami po osiedlu z
    rękawiczką i sprzątających brudy po swoich czworonogach, tymczasem wraz z zimą i
    zwałami śniegu zauważyłam, że sąsiedzi ci olali całkowicie potrzebę utrzymania
    czystości na naszym WSPÓLNYM osiedlu. To nie są moje chodniki i trawniki tylko
    NASZE WSPÓLNE. Drodzy posiadacze psów - jeśli nie będziecie sprzątać kup to sami
    będziecie w nie włazić, oblepiać smrodem własne buty i Wasze dzieci będą się
    przewracać na śliskich minach na chodniku! Czy naprawdę korona Wam z głowy
    spadnie jeśli posprzątacie po psie?!?
    Zostawiam do przemyślenia.
  • maksik-80 07.03.10, 23:27
    Sama mam DUŻEGO psa, który potrafi 2-3 razy załatwić się na każdym spacerze i wszystko po nim sprzątam, ale niestety teraz zimą w tych zaspach nie zawsze byłam wstanie dotrzeć do tego co pan piesek zostawił. Tyle tylko że po roztopach zostało to na trawniku, więc proponuje szczególną uwagę zwrócić właścicielom np York-ów którzy w znacznej części wychodzą z założenia że to takie malutkie więc nie przeszkadza a i pieskowi po zaspach ciężko chodzić więc może sprawę załatwić na chodniku.
    Jeśli chodzi o kwotę 100 PLN to przy ilości psów z naszego osiedla to chyba ciut za dużo, a i "sprzątacze" nie będą stali przy każdym trawniku żeby od razu sprzątać więc taka opłata chyba mija się z celem.
    Raczej proponowałabym kary umowne za niesprzątanie po swoim psie i te mogą być wysokie.
  • rajski-gracz 02.04.10, 22:56
    A moze pare zdjec wstawic tych co nie sprzataja
  • druid.rajska 08.03.10, 10:45
    Osobiście uważam ten pomysł za zły i niesparwiedliwy.
    Dlaczego mieszkaniec osiedla i zarazem właściciel czworonoga
    sprzątający za każdym razem po swoim psie ma ponosić
    odpowiedzialność za tych "jaśniepaństwa" co nie mogą się schylić po
    gówno.
    Niezależnie od tego czy pies jest mały czy duży po psie należy
    sprzątać i tylko głośne piętnowanie pozostawiania psich odchodów a
    nie głupie opłaty przynoszą skutek.
  • lidia001 09.03.10, 19:36
    popieram.
    każdy właściciel psa powinien płacić 100zł do budżetu wspólnoty na sprzątanie
    (to nie tylko odchody, ale sierść i brud na klatkach, szczególnie teraz przy
    roztopach), a dodatkowo kara za niesprzątanie psich odchodów !!!
  • big_potejtos 11.03.10, 09:08
    żeby nałozyć opłatę we wspomnianej wysokości potrzebna będzie
    uchwała - ale czy taka uchwała by się utrzymała? Czy byłaby zgodna z
    prawem, dobrymi obyczajami etc. Pole do dyskusji. Jesli jednak
    chodzi o nałożenie jej jako kary na każdego właściciela czworonoga
    to wchodzimy w kompetencje ustawodawcy. Zgoda, szlachcic na
    zagrodzie równy wojewodzie - ale w takim wypadku pomysł obciązenia
    właścicieli kowtą 100 złotych tytułem swojego rodzaju mandatu
    karnego, grzywny godzi w ideę sprawiedliwości "oddać każdemu to co
    według słuszności mu się należy".
    No ale vox populi - vox Dei smile
  • babkajaga 11.03.10, 11:37
    jeśli już obciążać właścicieli psów kosztami to tylko tych, którzy nie sprzątają
    po swoich pupilach (ciężko będzie ich zidentyfikować). Nie ma powodu, żeby
    właściciel, który sprząta płacił dodatkowo firmie sprzątającej, czyli
    sponsorował tego co lubi żyć w zasranym otoczeniu. Poza tym jak autor/ka tej
    dyskusji zamierza wyszukać wszystkie osoby posiadające psy (i udowodnić że dany
    zwierzak należy do danej osoby), ewentualnie namierzyć osoby które nie sprzątają
    oraz skąd taka suma? Pozdrawiam
  • kaszmir121 11.03.10, 11:42
    To fakt że po roztopach wyłania się przykry widok psich odchodów.
    Jeszcze gorszy fakt że włściciele psów mają gdzieś obowiązek
    posprzątania po czworonogu który się załatwi gdzie popadnie.Więc i
    ja jestem za wprowadzeniem opłat za posiadanie psa i kary za nie
    sprzątanie po psie .OK jestem ZA na 1000%.
    Zastanawia mnie jednak jakie kary wprowadzić dla rodziców którzy w
    okresie letnim wysadzają swoje pociechy w krzaki i nie sprzataja po
    swoich dzieciach . W ferworze zabawy dziecko woła mama sisiu mama
    kupe i co mama robi a wysadza swoje dziecko na trawnik lub pod
    krzaczek .I to z zasady nikogo nie bulwersuje bo to tylko dziecko.
    Wiec za psa opłata miesięczna 100Zł ok a jaka za bezmyślność
    rodziców.
  • water_bong 11.03.10, 11:51
    trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/3292000,35612,7627657.html?back=/trojmiasto/1,35612,7628151,kampania_z_dzieckiem_umorusanym_psia_kupa.html


    --
    www.rajskajablon.net
  • kaszmir121 11.03.10, 12:14
    Smacznego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • babkajaga 11.03.10, 12:32
    kaszmir121 napisał:

    > To fakt że po roztopach wyłania się przykry widok psich odchodów.
    > Jeszcze gorszy fakt że włściciele psów mają gdzieś obowiązek
    > posprzątania po czworonogu który się załatwi gdzie popadnie.Więc i
    > ja jestem za wprowadzeniem opłat za posiadanie psa i kary za nie
    > sprzątanie po psie .OK jestem ZA na 1000%.

    Opłaty za posiadanie psa pobiera gmina w formie podatku. Na jakiej podstawie
    właściciel psa, który po nim sprząta miałby płacić dodatkowo poza podatkiem?
  • 17aga 11.03.10, 13:22
    Ludzie, nie popadajcie w paranoję...
    Idąc tym tokiem myślenia możemy na każdego nałożyć dodatkową opłatę, związaną z
    tym, że niektórzy zostawiają przed altanami worki ze śmieciami. Nikt nie będzie
    płacił za zachowanie innych.
    A propos, jestem ciekawa jak wygląda umowa z firmą sprzątającą osiedle w tym
    zakresie.
  • lidia001 12.03.10, 16:49
    Na podstawie ustawy wspólnot, która powinna być wprowadzona.
    Dość płacenia wszystkich za to, że ktoś ma 'luksus', czyli psa.

    Kto ma niech płaci.
    Zarządy wspólnot powinny raz na zawsze zrobić coś z tym problemem.
    Pytacie czemu ktoś kto sprząta ma płacić za kogoś kto nie sprząta, a ja pytam,
    czemu ktoś kto nie ma psa, ma płacić za kogoś kto go ma!!!

  • babkajaga 12.03.10, 20:21
    Z Pani wypowiedzi wynika, że samo posiadanie psa jest powodem do płacenia
    pieniędzy. Większej głupoty nie słyszałam. Proponuje ustalić kto ma chomika,
    rybki, kota, królika i inne zwierzaki. Zbierze się niezła sumka. Skoro sprzątam
    po psie, to za co Pani w moim przypadku płaci? Może ja o czymś nie wiem? Gdzie
    te pieniądze?


  • zoot 12.03.10, 20:24
    ciekawe kto będzie płacił za szkody wyrządzone przez dzieci (m.in.
    mazanie po ścianac na klatkach itp.)? rodzice czy wszyscy mieszkańcy?
  • robb80 13.03.10, 13:11
    za szkody wyrządzone przez dzieci odpowiadają rodzice, za szkody wyrządzone
    przez psa (np.w postaci klopsa) odpowiada właściciel. To chyba proste.nie wiem
    jakie są podatki za posiadanie psa,ale pewne jest jedno,to że właściciel psa
    powinien ponieść karę jeżeli po nim nie sprzątnie.
  • lazior25 13.03.10, 19:31
    Ale wy wszyscy biadolicie zamiast się cieszyć z pierwszych oznaków wiosny.
    Przebiśniegów brązowych (psich kupek) smile
  • zoot 13.03.10, 19:57
    tak właściciel powinien sprzątać, ale opłata dla wszystkich jest
    chyba żartem, bo jeżeli ktoś tak myśli jak zalożyciel wątku to może
    od razu zróbmy opłaty za dzieci, za to, że kogoś odwiedza więcej
    ludzi niż innych (bo np. światło częściej się świeci na klatce,
    itp...)
    Kary tak, ale opłata dla wszystkich za kilku brudasów nie.
  • wrednyfrankie 02.04.10, 12:22
    A ja proponuję wprowadzenie dodatkowej opłaty za posiadanie dzieci. Nie mam psa,
    ale po trawnikach nie łażę więc mi ich odchody nie przeszkadzają. Lepiej trawa
    będzie rosła. Dzieci natomiast niszczą klatki schodowe, bazgrają szpetnie
    chodniki i śmiecą wszędzie. Generują też ponadnormatywny hałas i niszczą
    trawniki łażąc po nich w te i z powrotem. Osobiście widziałem jak jakiś dzieciak
    pozostawiony przez rodziców samopas wyciągał mozolnie słupek z czyjegoś miejsca
    parkingowego. Naprawianie szkód po dzieciach kosztuje mieszkańców osiedla
    znacznie więcej niż sprzątanie po psach. Proponuję więc opłatę w wysokości
    400zł/mieś. od każdego dziecka.
  • agnieszkaksew 02.04.10, 13:57
    Popieram Pana. Kilka tygodni temu grupa chłopców w wieku od 10-14
    lat grała w piłkę przy ul.Jonatan przed godziną 20-stą obijając
    garaże i ściny. Chciałabym zapytać co robili wtedy rodzice tych
    dzieciaków? A może to Ci sami, którzy w tym samym czasie siedzą
    przed komputerem i rzucają głupie tematy na forum a ich dzieci
    chodzą samopas po osiedlu i robią szkody.
  • rajski_ogrodnik 02.04.10, 14:31
    Chciałbym byście Wy, ludzie bez dzieci i zwierząt, sfrustrowani życiem, wzieli
    troche na wstrzymanie. Przestańcie pieprzyć głupoty....
    Bo nikt Wam, jako samotnym i bezdzietnym, a co gorsze sfrustrowanych swoim
    stanem, nie kazał kupować mieszkania na osiedlu gdzie dzieci było, jest i będzie
    pełno wszędzie.
    Przecież nikt nie ukrywał dzieci na czas Waszych wizyt, kiedy się
    przekonaliście, że to właśnie tu zamieszkacie, a po podpisaniu umów nagle
    wszystkie dzieci zostały wypuszczone na place zabaw...
  • kociabanda 02.04.10, 15:31
    WrednyFrankie masz całkowitą rację! Skoro mówimy o podatku od psów pomówmy o
    podatku od dzieci. Te dopiero generują wspólne koszty!
    Psa niestety nie mam, bo mam dorosłe koty, które raczej z psem by się nie
    polubiły, ale nie wiedzę powodu, dla którego właściciele psów mieli by sprzątać
    po nich. Ja chodzę po chodnikach i jeszcze w psie nieczystości nie wlazłam.
    Wlazłam za to już dwa razy w ciągu miesiąca w gumę do żucia wyplutą na chodniku
    – zapewne przez jakieś dziecko.
    Wracając dziś z pracy natomiast byłam świadkiem jak na jednym z osiedlowych
    podwórek dzieci bawiły się w walenie piłką w ścianę budynku. Zapewne wkrótce
    trzeba będzie tę ścianę wyremontować, bo w końcu odpadnie z niej tynk, szkoda,
    że tych kosztów Państwo nie dostrzegacie.

    Dzieci na naszym osiedlu śmiecą, niszczą tynki i klatki schodowe, rozrzucają po
    chodnikach kamienie i gumy do żucia, kopiąc piłkę niszczą nasze samochody,
    depczą trawę, oraz podobnie jak pieski załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne
    pod krzaczkami.
    Jeśli więc chcemy dodatkowo opodatkować właścicieli psów to poproszę o
    opodatkowanie także rodziców dzieci, przy czym podatek od dzieci powinien być,
    co najmniej czterokrotnie wyższy.

    Ja uważam tak: Dzieci są dziećmi, więc muszą się bawić, a bawiąc się niszczą
    wiele rzeczy, za których remonty wszyscy później płacimy. Psy natomiast podobnie
    jak dzieci potrzebują ruchu na świeżym powietrzu i podobnie jak wiele dzieci
    załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne pod krzaczkami. Ani krzaczkom ani trawie
    to nie szkodzi. Wręcz przeciwnie te psie i dziecięce kupy, o które się tak
    awanturujecie stanowią dla roślin naturalny nawóz i chwała za nie psom i
    dzieciom, bo póki srają na trawniki nie ma potrzeby płacenia za dowożenie
    nawozów do trawy (notabene też wytwarzanych z gówna). Ponad 2000 lat nikt z tym
    nie miał problemu. Trawie szkodzi natomiast jak dzieci ją depczą. Jak ja byłam
    mała uczono mnie, że zieleń należy szanować, a więc także nie chodzić po trawie,
    bo deptanie jej szkodzi. Jeśli piesek lub dziecko nabrudzi na chodniku – tak! –
    należy po nim sprzątnąć. Nie widzę natomiast zasadności sprzątania odchodów z
    trawnika. Proponowałabym jednak, by rodzice sprzątali z tego trawnika śmiecie,
    jakie dzieci czasem na nim zostawiają.

    Moim zdaniem problem nie leży w psach ani dzieciach. Problemem jesteście Wy
    drogie mamy, bo jestem przekonana, że wszystkie te bzdurne tematy i sztuczne
    problemy na forum osiedla Wy właśnie wymyślacie. Siedzicie godzinami ze swoimi
    pociechami na podwórkach nudząc się i patrząc, co kto robi lub czego nie robi.
    Mam 26 lat i zapewne niedługo także zdecyduję się na dziecko. Wiem że czas,
    kiedy człowiek siedzi całymi dniami odcięty od świata i ludzi ze swoim
    dzieckiem, dla wielu jest czasem trudnym. Izolacja, ciągłe sprzątanie i opieka
    nad maluchem. Rozmowy w kółko tylko na jeden temat – dzieci. Widuję Was drogie
    mamy codziennie na podwórkach i widzę kobiety styrane, znudzone, zaniedbane i
    zgorzkniałe. Nie rozumiem tylko, czemu wyładowujecie się wymyślając sztuczne
    problemy i czepiając się wszystkich o wszystko.
    Mam nadzieję, że jeśli kiedyś zdecyduję się na urodzenie dziecka to nie stanę
    się taka jak Wy, bo to żenujące i żałosne.
    Pozdrawiam
  • rajski_ogrodnik 02.04.10, 18:38
    Trzeba było się nie sprowadzać na osiedle młodych rodzin z dziećmi i kupić sobie
    domek w ciemnym lesie, albo pałac z wielkim podwórkiem i obwarowaniami. A
    wszystko byłoby tylko Twoje i Twoich kotów.

    A skoro o kotach mowa... Mnie krew zalewa jak wychodzi sobie panienka z kotami
    na podwórko i koty załatwiają swoje potrzeby, rozsiewając swoją toksoplazmozę w
    piaskownicy, w której mimo wszystko bawią się małe dzieci, które wbrew pozorom
    nie demolują budynków, nie biegają ze sprejami i nie niszczą Twojej własności i
    nie są notowane na policji.

    Osobiście nie jestem nudzącą się matką, siedzącą na ławeczce, patrzącą co
    dziecko robi, albo czego nie robi... I skoro piszesz, że być może sama się na to
    zdecydujesz, to życzę Ci, żebyś mogła zostać szczęśliwą matką i spojrzeć wtedy
    na świat nie patrząc przez pryzmat swoich frustracji.
  • rajski_ogrodnik 02.04.10, 19:28
    Jeszcze droga Pani apropos ostatniego akapitu.

    "Izolacja, ciągłe sprzątanie i opieka nad maluchem. Rozmowy w kółko tylko na
    jeden temat – dzieci. Widuję Was drogie mamy codziennie na podwórkach i widzę
    kobiety styrane, znudzone, zaniedbane i zgorzkniałe."

    Jeśli w ten sposób widzisz macierzyństwo, to naprawdę mam zajebistą życiową
    radę... dla dobra swojego nieplanowanego jeszcze dziecka, nie decyduj się jednak
    na nie, naprawdę. Dla dobra swojego, swojego dziecka, swojego mężczyzny, zajmij
    się swoimi kotami...
    Skoro widujesz te zgorzkniałe i zaniedbane Matki Polki codziennie, to co robisz
    przez cały ten czas w domu? Nudzisz się i gapisz bezcelowo w okno, wyszukując
    wzrokiem kilkuletnich bandytów demolujących trawnik, budynki, rzucających
    kamieniami i butelkami z benzyną!? ....oddychających Twoim powietrzem... sama
    jesteś żałosna i zgorzkniała...

    "Nie rozumiem tylko, czemu wyładowujecie się wymyślając sztuczne problemy i
    czepiając się wszystkich o wszystko."
    Przeczytałaś najpierw swoje wypociny zanim tak podsumowałaś mamy osiedlowe?

    Nie decyduj się na macierzyństwo.
  • iwus-1982 02.04.10, 22:51
    Kobieto, skoro masz takie podejscie to naprawde nawet nie mysl o
    powiekszeniu swojej rodziny.
    BO po porodzie jest jeszcze ciezej niz nam sie wydaje.

    I widzisz ja jestem taka matka (choc wg mnie nie koniecznie nie
    zadbana), co wiecej uwazam ze mamy na naszym osiedlu sa naprawde
    zadbane.
    Nie jestesmy tez znudzone, bo na placu zabaw jest zazwyczaj wesoło.
    Plotkujemy, m.in o forum - napewno poruszymy m.in. Twoj wpis i
    bedziemy miec polewke na jakis czas(...)
    I co dziwne!!! dla wielu, my naprawde sie zajmujemy naszymi dziecmi.
    Gotowanie, sprzatnie itd. no widzisz mi to akurat sprawia
    przyjemnosc, choc utarte jest ze robi sie tylko i wyłacznie to i
    jest to utrapieniem kobiet.
    A widzisz, ja jestem wdzieczna mojemu mezowi ze moge byc z moim
    dzieckiem do 3 r.z. a nie siedziec w pracy i tesknic za moim
    szkrabem.
    Kazdy ma swoje priorytety, a naszym jest nasze dziecko.
    Nie jestem tez sfrustrowana, gdy maz wraca z pracy, ogólnie jestem
    pozytywnie nastawiona do zycia ... taka radosc daje mi własnie MOJE
    DZIECKO.
    Nadal bedzie sobie dreptało po trawce, szczerze głosno sie smiało,
    rzucało kamykami w samochody parkujace przed garazami, a jak
    dorosnie bedzie kopalo piłka o sciane wink

    Pozdrawiam, Iw
  • kociabanda 02.04.10, 23:08
    No i sami widzicie. Mamy oto potwierdzenie wszystkiego co napisałam smile Mamusia
    sama przyznaje, że panie siedząc całe dnie na ławkach godzinami plotkują o tym
    co inni robią bądź nie (mniemam że z nudów i frustracji, bo własnego życia chyba
    nie mają) i co napisali na forum big_grin , a dzieci z cichym przyzwoleniem swoich mam
    żucają kamieniami w cudze samochody (to tłumaczy czemu ciągle porozwalane są
    wszędzie kamienie)i walą piłkami w ściany. Kto więc generuje większe koszty
    utrzymania naszego osiedla? Psy czy dzieci? Proponowane już przez kogoś 400zł
    podatku od dziecka znajduje coraz więcej uzasadnień big_grin
    Tak jak pisałam drogie sfrustrowane i znudzone mamy: zajmijcie się własnym
    życiem i własnymi sprawami zamiast stwarzać sztuczne problemy. Żyjcie sobie i
    dajcie żyć innym.

    A tak na marginesie: Tak. Zgadza się. Siedzenie całymi dniami z dzieckiem w domu
    lub na ławce pod domem i obrabianie wszystkim wokół dupy uważam za mało
    interesujące smile i obiektywnie to musi być mało interesujące skoro z takim
    zapałem zajmujecie się psimi kupami big_grin
  • a_i_m.p 03.04.10, 00:02
    I kto tu jest sfrustrowany? I kto nie ma własnego życia, że cudzymi dziećmi się
    zajmuje? Bo na pewno nie my - Mamy z piaskownicy, nasze życie jest pełne,
    również dzięki temu że możemy ze sobą pogadać i nie tylko o dzieciach, ale
    również o tym jakich to mamy niektórych sąsiadów sfrustrowanych co dzielą życie
    z kotem i poza nim świata nie widzą. Mam nadzieję, że jeśli już nie daj Boże
    dziecko pojawi się w twoim świecie to nie dołączysz do nas by siać ferment
    również "na żywo" tylko zamkniesz się ze swoim szkrabem w swoich bezpiecznych 4
    ścianach i będziesz trwać w "izolacji" skoro tak pojmujesz macierzyństwo. No i
    oczywiście twoje dziecko będzie chodziło na sznurku pod linijkę, nigdy nie
    nadepnie na trawę, nie podniesie i nie daj Boże nie przeniesie kamyka w inne
    miejsce no i nigdy nie zazna radości z grania w piłkę bo o narysowaniu kredą
    domku na chodniku to już nie wspomnę.
    Normalnie ręce opadają jak się ciebie czyta....
    żenada...
    A jeśli podatek za dziecko to i za kota tez proponuję - bardzo alergizujące
    zwierzątko a sierść pyli wink

    A wracając do meritum, po psach należny sprzątać i tego post dotyczył.
  • iwus-1982 03.04.10, 20:55
    "a dzieci z cichym przyzwoleniem swoich mam
    żucają kamieniami w cudze samochody"
    - Jakie ciche przyzwolenie?
    Ja sie wcale nie odwracam i nie udaję ze nie widzę.

    A poza tym! jeszcze sie to nie zdarzyło, napisałam ze moze sie
    zdarzyć, tak? Umiemy czytac ze zrozumieniem tekstu?
  • iwus-1982 02.04.10, 23:01
    "Wiem że czas,
    kiedy człowiek siedzi całymi dniami odcięty od świata i ludzi ze
    swoim
    dzieckiem, dla wielu jest czasem trudnym. Izolacja, ciągłe
    sprzątanie i opieka
    nad maluchem. Rozmowy w kółko tylko na jeden temat – dzieci. Widuję
    Was drogie
    mamy codziennie na podwórkach i widzę kobiety styrane, znudzone,
    zaniedbane i
    zgorzkniałe."

    Hahaha - no nie moge smilesmilesmilesmile
    Dziewczyno, skad Ci sie to wszystko wzięło?
    Piszesz o jakiejs abstrakcji.
    Wymysliłas sobie i jeszcze w to wierzysz???

    Twoje słowa, ze siedzi człowiek odciety od swiata ze swoim
    dzieckiem ... no własnie to JEST MOJE DZIECKO, a nie jakies tam
    dziecko. I chyba nigdy nie zrozumiesz jesli takiego nie bedziesz
    miała. Ale szczerze, naprawde konieczna zmiana myslenia. Bo potem
    odwrotu juz nie ma, a decyzja powazna.
    Rozmowy na jeden temat wink
    1. Lubie na ten temat rozmawiac
    2. Mamy duzo czasu i starcza go tez na inne tematy - wbrew pozorom
    az tak ograniczone nie jestesmy wink

    Pozdrawiam mamy "z piaskownicy"
    Dobrze, ze jest tu Was tak duzo.
    A po zimie brzuszków przybyło wink, mnie to cieszy.
    Lubie mamy z brzuszkami wink
  • iwus-1982 03.04.10, 19:02
    Kociababo.
    Twoj kolejny post mnie ponownie załamał.
    Tłumacz sobie jak chcesz, jakie my jestesmy ...

    W kazdym razie, moje dziecko jest pełnoprawnym obywatelem Polski
    (czyli jest zgłoszone w USC), i wszystkie opłaty jakie sie wiąża z
    moim dzieckiem jakiej by nie były wysokosci sa przez nas uiszczane.
    Ty masz kota - to akurat nie jestem zorietowana w temacie, ale jesli
    chodzi o pieski - to tazke kazdy uczciwy powinien podatek płacic.
    Czy robi to kazdy?

    Hahhahahah smile a i m p, Twoj wpis odnosnie dziecka na sznurku mnie
    powalił smilesmile
    Chociaz pomysl, nam sfrustrowanym pewnie by sie szkoda dziecka
    zrobiło ... sad
    To ze mam dziwna mama nie zyczmy Mu takiego dziecinstwa.
    Ale niestety takie są ... wrrrrr.
  • a_i_m.p 03.04.10, 19:27
    smile
    pewnie, że by nam - Matkom sfrustrowanym i zgorzkniałym winkbyło szkoda dziecka
    kiedy nasze by się bawiły a tamto w izolacji wink może z balkonu mogłoby popatrzeć
    jak mój Bąbel i Twoja mała wrzucają kamyczki do wiaderka, a że nie każdym trafią wink

    Wesołych Świąt smile

  • iwus-1982 03.04.10, 20:50
    .. z balkonu mogło popatrzec ... smilesmilesmile
    Biedne dziecko smile

    W kazdym razie nast razem na spacer biorę linijkę, położe obok
    piaskownicy moze znajdzie sie jakaś chętna wink

    Tylko tak: my tu chichy chachy a tacy ludzie naprawdę istnieją!!! sad


    Także życzę Wesołych Świąt wink
  • zgnila_jablon 02.04.10, 20:51
    Opłata od posta. Oczywiście płacę jako pierwszy.
  • sidlar 02.04.10, 22:03
    Miłych ,ciepłych i spokojnych Świąt
  • robb80 03.04.10, 00:37
    a ja proponuję opłatę w wysokości 1000 złotych dla sąsiadów którzy nie mają
    dzieci. oczywiście pod warunkiem że są upierdliwi wink
  • iwus-1982 03.04.10, 19:05
    heh smile
    Byłoby na ewentulane uszkodzenia i moze bysmy kogos wynajeli do
    zbierania kamyków z chodników wink
    To mnie najbardziej rozwala smilesmilesmile
    Jak moze cos takiego przeszkadzac???
  • trefl72 06.04.10, 17:31
    nie jest to sprawiedliwe, zwłaszcza dla właścicieli, którzy sprzątają
    po swoich czworonogachsmile bo rozumiem, że jak będzie opłata legalnie
    pieski będą załatwiać swoje potrzeby gdzie popadanie? A co z kotkami,
    które wałęsają się po osiedlu? a co z dziećmi, których leniwe matki
    wysadzają na swoje potrzeby pod balkonami innych przy placach zabaw?
  • rajski_ogrodnik 07.04.10, 08:40
    Też uważam, że taka opłata przyzwoliła by oficjalnie na niesprzątanie po
    pupilach tym którzy w tej chwili po nich sprzątają, a nie odwrotnie...

    A co lepsze, sprzątają ludzie po małych zwierzątkach, jak wyjdzie kobieta z
    wilczurem, czy facet z labradorem, to w życiu nie sprzątnie...

    Przypomina mi się scena z "Dzień świra"...
  • iwus-1982 07.04.10, 13:15
    No ale Drodzy Panstwo.
    Przeciez nikt nie wprowadzi tej opłaty... poprostu załozycielowi
    watku chodziło raczej o to, aby w jakis sposób uzmysłowic sprzatanie
    tych gówienek.

    A drugorzedna sprawa jest wysadzanie dzieci pod balkonami.
    Potrafie zrozumiec, ze rzeczywiscie przy tej ilosci dzieci moze to
    zacząć smierdziec.
    Jednak matki tez staraja sie isc z dzieckiem gdzies z boku bloku,
    czy pod smietnik, czy na kamyki zeby deszcz wymył ...
    Niestety jest taki okres kiedy dziecko zaczyna kontrolowac swe
    potrzeby i mówi o tym w ostatniej chwili i nie ma czasu juz na
    dojscie do domu LUB mama ma dwojke dzieci i nie moze zostawic tego
    drugiego samego.
    Prosze, zrozumcie to.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka