Witam, w Bydgoszczy ten sam chory poroniony problem. Te karty to jakaś parodia, kolejki że hoho. Dzień ze szkoły w tyłku. Ostatnio lekarz nie chciał podbić karty mojej córki bo EKG wskazało jakieś szumy, po czym przyszedł drugi z lekarzy i stwierdził ze do już 5 taki przypadek i maszyna sie psuje, po czym wbił że wszystko OK. Dziecko w szoku i zesrane że skończy z pływaniem, a ten tu takie jaja stweirdza. Do du...y z czymś takim.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.