Dodaj do ulubionych

Torbiel oponowo nadtwardówkowa

24.05.17, 16:38
Mam 24 lata i rok temu w maju zdiagnozowano u mnie w torbiel. W opisie rezonansu widnieje wpis: " w odcinku s1 s2 po stronie lewej w kanale kregowym widoczna torbiel oponowo nadtwardówkowa o wymiarach 1,5x1,2.

Urodziłam dziecko w 2014 roku w lutym siłami natury i wtedy to wszystko sie zaczęło, wtedy zaczęłam cierpieć. Po porodzie byłam pewna, że kregosłup boli z przemęczenia wiadomo sam poród to wysiłek a co dopiero zajmowanie sie małym dzieckiem noszenie wanienki w woda czy bujanie na rękach. Wmawiałam sobie ze bole sa spowodowane nie wyspaniem sie, spaniem w złej pozycji. Po połowie roku zoriętowałam sie ze cos chyba jest nie tak, nie mogłam sie wyprostować z pozycji schylonej. Po przebywaniu w takiej pozycji ból był nasilony. Ale funkcjonowałam bez lekow, odpoczywałam i mijało. Kiedy w 2015 roku ból się nasilił już nie dawałam sobie nim rady, brałam leki przeciwbólowe np cos na bazie ibuprofenu i to pomagało. Ale pojawiły sie też inne objawy: ból kręgosłupa podczas stania, chodzenia, lezenia czy chodzenia. Budziłam sie rano bardziej obolała niz sie kładłam. Pomyślałam ze powiem rodzinnemu moze cos zaradzi. Często bywałam u lekarza rodzinnego ze względu na anemię po ciązy której nie moge sie za bardzo do dnia dzisiejszego pozbyć, do tego walczyłam z przewlekłym bólem jelit juz kilka lat. Lekarz skierował mnie do ortopedy. Ortopeda nie był obojętny i nawet zaskoczył mnie ze dał mi skier na rezonans na pierwszej wizycie, skierował rowniez do neurologa, u którego nie usłyszałam dobrego słowa, wyśmiała mnie ze pewnie sie migam i wyolbrzymiam problemy. Zniechęciłam sie do lekarzy po tym wszystkim. I czekałam sobie spokojnie w kolejce na badanie mr. W koncu w 10 maja odbyło sie badanie a wraz z nim wyżej wymieniony winik. Pozniej była prywatna konsultacja z neurochirurgiem, która nie wzniosła nic do mojego stanu zdrowia, olał mnie nie uwierzył w moje dolegliwości i wysłał do domu. I ja też olałam lekarzy wolałam cierpieć łykać garściami naproxen ( jedyny który choc troche niweluje ból) niz chodzic i słuchać takich tekstów. Dostałam skierowanie od rodzinnego do neurochirurga na nfz pomyslałam i tak kolejka długa wiec sie zapisze nic nie strace najwyzej nie pojdę. Fakt zapisałam sie do neuro do Lublina i wizyta przypadła mi na marzec 2017. Aktualnie jestem po tej wizycie, przed którą miałam chwile zawachania i chciałam sie wycofać. Ale rodzinna mnie prosiła i pojechałam i na cale szczęscie. Lekarz którego spotkałam propopnował mi operację, z której na chwile obecną zrezygnowałam ze względu na obawy przed komplikacjami. I dostałam też skierowanie znowu na MR żeby sprawdzić czy nastepuje progresja. Badanie mam na 6.11.2017 roku i kolejną wizyte u neurochirurga na 13,11. Wtedy wszystko sie okaże co bedzie.

Na dzień dzisiejszy nie jest ze mną dobrze, są takie dni mozna powiedziec ze codziennie musze łykać masę tyabletek naproxen i ketonal. Ketonal nie za bardzo mi pomaga, naproxen daje rade ale ostatnio jakby za słabo działa.
Moje objawy aktualnie:

- bóle jelit
- mrówki/drętwienie lewej nogi
-czasami ciągnięcie lewej nogi za soba
- nie ustoje za długo na nogach (osłabienie nóg)
- wstaje w gorszym stanie niz sie kłade
-kłopoty ze snem
- ostanio paracie na mocz( zapalenie pecherza??????) którego nie moge wyleczyc, czy moze ucisk torbieli na pęcherz????
- ból podczas przebywania w jednej pozycji np lezenie, siedzenie, stojenie
- kiedy zbyt długo stoje słabo mi
- nie moge sie wyprostować z pozycji schylonej.

Czy ktoś z was moi drodzy ma podobne objwy, czy ktos z was był operowany? Jakie leki bierzecie by uśmierzyć ból? Moze rehabilitacja? Chce sie jakos ratowac przed tym bolem. Prosze was o pomoc.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.