torbiele okołokorzeniowe Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam 34 lata. Choruję od dwóch lat i miałam 2 konsultacje u prof. Harata, oraz
    w STOCERZE - Konstancin Jeziorna. W obu miejscach usłyszałam tą samą
    diagnozę - 2-3 lata chodzenia o własnych siłach, a po operacji od razu
    skazują mnie na wózek. Narazie jestem na lekach przeciwbólowych, witaminy B12
    oraz FIBS. Proszę o kontakt
    • Moniko, napisz więcej o swoich torbielach - gdzie są zlokalizowane, jakiej
      wielkości i czy uciskają na korzenie nerwowe, czyli jaki opis MRI.
      Czy preparat borowinowy Fiłatowa bierzesz domięśniowo? Nie bardzo rozumiem jak
      miałby ci pomóc...
      I skąd się wzięły te 2 - 3 lata, czy prof.Harat tak ci powiedział?
      Pozdrawiam serdecznie, Marekk
      • MR KRĘGOSŁUPA LĘDŹWIOWO-KRZYŻOWEGO
        Badanie MR, sekwencja FSE, obrazy T1 i T2 zależne, wykonane w płaszczyźnie
        strzałkowej i osiowej uwidoczniło:
        torbiel okołokorzeniowa na poziomie S2 z poszerzeniem kanału kręgowego i
        uciskiem na prawy korzeń nerwowy na tym poziomie. Po zabiegu laserowym odjęło
        lewą nagę. Preparat, który biorę to FIBS - wyciągi z koralowca.
        Po lewej stronie odrętwienia dochodzą do żeber.
        • w opisie MRI nie jest podana wielkość tej torbieli, choć często to nie ma
          znaczenia, bo czasem małe torbiele dają większe dolegliwości niz te duże (ja
          sam mam kilka torbieli, obustronnie przylegające do korzeni).
          Torbiele nie powstają z dnia na dzień, mnie neurochirurg w Krakowie powiedział
          że mam je kilkanaście lat, a niektórzy od urodzenia.
          Odrętwienia do żeber to raczej nie od torbieli, bo na poziomie S2 nie ma
          połączenia nerwowego z tym poziomem, może istnieć inna przyczyna na poziomach
          kręgosłupa piersiowego. Nie wiem o jakim zabiegu laserowym piszesz, pierwsze
          słyszę o stosowaniu do leczenia torbieli. Nie jestem lekarzem, ale sporo
          czytałem i zastosowania lasera przy torbielach nie spotkałem. Czy to ma związek
          z prof. Haratem?
      • Witam Wszystkich.Problemy z nietrzymaniem moczu mam już od 5 lat.
        Zdecydowałem sie na wizyte u urologa przeprowadził wywiad, badanie
        USG robił dwa razy i niby nic nie znalazł.Nie ma zalegania moczu po
        jego oddaniu. To może być od kręgosłupa konsultacja - neurologiczna.
        Neurolog po wywiadzie slownym-skierowanie na MR odcinka L/S.Badanie
        MR robiłem w Szczecinie Arkońska 4. Wynik:Badanie MR odcinka L/S
        kręgosłupa z opcja Mielo-MR nie wykazuje uchwytnych zmian w kanale
        kręgowym.Wymiary strzałkowe kanału kręgowego w normie.Sygnały
        krążków międzykręgowych prawidłowe.Małe guzki Schmorla w płytkach
        granicznych trzonów kręgowych w odcinkach Th-L. Torbiel
        okołokorzeniowa na poziomie S2-S3 o wymiarach 16,5 x 7,7 mm.Nie wiem
        co o tym myśleć? Mam tylko lekkie bóle kręgosłupa,nie stosuje nawet
        leków przeciwbólowych.Wizyte u neurologa mam za tydzień. Proszę o
        rade co dalej robić?!
        • Witam; problemy z moczem najprawdopodobniej wynikają z ucisku na
          nerwy zwieraczy.Dolne odcinki mają tam swoje nerwy,u mnie jest
          podobnie L3 oraz L5/S1 przepuklina i torbiel.Sytuacja jest taka że
          raz jest nietrzymanie a innym razem blokada i to jest gorsze, bywa
          też tak że jest normalnie ale bardzo rzadko.Pęcherz oczywiscie
          popada w różne stany zapalne i dodatkowy kłopot,moją radą jest
          akupunktura u dobrego fachowca,można nieomal wyjść na prostą sam to
          odczuwam,w żadnym wypadku nie brać poważnie mozliwości
          operacji,pozdrawiam!
          • Dzięki za szybką odpowiedź. Za tydzień mam wizytę u neurologa to
            zobaczę jaka będzie diagnoza. Narazie to jest tylko opis a co dalej
            to się okaże dopiero. Pozdrawiam również.
          • Witam ponownie.Jestem po wizycie u neurologa bardzo przyjemna pani
            przeczytała mój opis MRI powiedziała że mamy tu chorobe a moje
            dolegliwości z nietrzymaniem moczu to właśnie jej objaw. Skierowanie
            do poradni neurochirurgicznej w Szczecinie oraz numery telefonów mam
            do wyboru trzy szpitale Unia lubelska,Arkońska oraz P.Skargi.Podobno
            długo sie czeka.Postaram sie dostać do dr. Sagana na Unię lubelską
            to świetny neurochirurg.Czas pokaże co dalej napewno podziele sie
            diagnozą z Wami na forum.A jeszcze jedno ,jako cel porady mam
            wpisane : kwalifikacja do zabiegu operacyjnego. Narazie to
            wykluczam. Pozdrawiam serdecznie. Bartek.
            • Hallo Bartek!
              Mam na imię Małgorzata. Mam torbiele Tarlova, które prawdopodobnie są
              odpowiedzialne za przewlekłe bóle i co najgorsze - dolegliwości moczowe, tzn.
              bardzo częstą konieczność udania się do toalety, również w nocy, co jest bardo
              wyczerpujące. Chętnie dowiedziałabym się więcej na temat Twoich dolegliwości,
              wyników rezonansu i efektów rozmów z lekarzami (czy dostałeś się już do dr
              Sagana). Najchętniej bym do Ciebie zadzwoniła, bo to szybciej. Rozumiem, że
              możesz mieć opory, ale bardzo proszę. Jestem już bardzo zdesperowana. Mogę dość
              tanio dzwonić na stacjonarny w kraju. Jestem z Krakowa.
              Pozdrawiam Cię serdecznie
              Małgorzata
              • Witam Małgosiu.Nie ma sprawy może kontakt przez Skypa, nie trzeba
                płacić po co sobie koszty dodatkowe robić.Mam tylko komórkę w
                plusie. Mamy bardzo podobne dolegliwości-u mnie też problemy z
                moczem. We wtorek jadę do Szczecina do prof. Kojdera prywatnie na
                wizyte bo dr. Sagan do końca roku ma już full ludzi i nie dało
                rady.Skype- barti7816, gg-3181962 Pozdrawiam serdecznie. Bartek.
        • Witam wszystkich. Pomocy czytam tu to wszystko i jestem w szoku!!Mam cechy
          dehydratacji krążków w odcinku L4-S1 z obecnoscią odcinkowych uszkodzeń
          pierscieni włóknistych.
          W kanale kręgowym na poziomie S2-S3 torbiel 29mm-18mm- to wykazał rezonans. Pół
          roku wcześniej w tomografii nie było torbieli tylko dyskopatia i kręgozmyk. Co
          robić ??operacja????
          • Witam Cię elka3052.No tak tu wszyscy borykamy się z tym samym
            problemem.Odnośnie torbieli to mało kto w Polsce podejmie się takiej
            operacji.Mówie oczywiście o lekarzach.Twoja torbiel jest duża,nie
            sądze by urosła w pół roku.Może tomograf jej nie uchwycił,albo
            badanie ktoś zrobił niedokładnie.Najlepiej to przedstawia MR,jest o
            wiele dokładniejszy niż CT.Ja polecam Szczecin co do konsultacji w
            sprawie torbieli ,mają tam wybitnych neurochirurgów.Ale operacja
            chyba raczej nie.Pozdrawiam serdecznie.Bartek.
    • Cześć.poddałem sie operacji....tak operacji.Mam torbiel,i wstawiono mi zastawkę
      lędźwiowo-otrzewnową(spuszcza płyn i jest mniejszy nacisk na nerwy,i nie
      boli.więcej napiszę później. pozdrawiam
      • Jacku, witaj, i napisz koniecznie więcej o sobie, co, gdzie i jak,
        najlepiej w oddzielnym nowym wątku.
        Tymczasem trzymaj sie, pozdrawiam, Marekk
        • A więc co....o sobie,mam 41 lat,i byłem maszynistą(teraz jestem na rencie)
          jestem szczęśliwym posiadaczem torbiel pajęczynówki w odcinku L5-S2
          kręgosłupa.dyskopatia L4/L5.stan po przebytym złamaniu L5.NIC DODAC NIC UJĄĆ
          mam wstawioną zastawkę lędźwiowo-otrzewnową i to jest jedyne lekarstwo na ból
          Przez zastawke schodzi płyn mozgowo rdzeniowy i przez obniżenie ciśnienia jest
          mniejszy nacisk na nerwy(chociaż uszy mam zatkane i często boli mnie głowa to i
          tak jestem szczęśliwy że nie muszę łykac przekletego ketonalu)a ile ja go w
          życiu zjadłem nikt niepoliczy.Zastawke mam założoną z inicjatywy profesora
          Kojdera ze szczecina
          pozdrawiam wszystkich Jacekk
          • jackku, przyznam sie że nigdzie się spotkałem z taką zastawką.
            Czy mógłbyś podać więcej informacji?
            - kto cię operował i w którym szpitalu
            - jak działa ta zastawka, co to jest i gdzie założona
            - czy twoja torbiel powstała w wyniku urazu?
            - dalej masz tę torbiel po operacji?

            Ważne że ci pomogło w cierpieniu, koniecznie napisz więcej.
            Pozdrowienia, Marekk
          • Cześć Jacku, jestem Monika i mam 34 lata. Jestem Właścicielką torbiela
            okołokorzeniowego, który zrobił sobie przestrzeń kosztem układu kostnego w
            kręgosłupie S2-L5. Na dzień dzisiejszy płyny rdzeniowe pszesączają się przez
            układ kostny tego odcinka, czego powodem jest stan nieoperacyjny. Obecnie
            jestem na FIBSie i witaminie B12. Dokumentację moją oglądali lekarze w Paryżu -
            diagnoza jest taka sama: nie wolno operować.
            • Jak pisałem jestem posiadaczem torbiel pajęczynówki w odcinku L5-S2(to tak jak
              u (fajnamonika1)).Jest to torbiel olbrzymia-tak określił profesor.I dlatego mam
              założoną zastawkę lędźwiowo-otrzewnową poprzez nią płyn mózgowo-rdzeniowy
              uchodzi i jest mniejszy napór na nerwy,a wiadomo że to to boli.teraz śpie
              spokojnie ,a nie jak wcześniej jęczałem przez sen.zastawę założył mi doktor
              Sagan ale z inicjatywy profesora Kojdera ze szpitala na uni lubelskiej w
              szczecininie.była to chyba pierwsza taka operacja bo żadna z pielęgniarek o
              takiej nie słyszała a pracują tam dosyć dłogo
              pozdrawiam jacekk
            • PS. no dobrze...ale skąd sie taka torbiel wzieła w człowieku...czy to choroba
              wrodzona
              • jacku, tak, jedna z teorii mówi że może być wrodzona, inna - że mogła powstać
                lub uaktywnić się w wyniku urazu. Tak przynajmniej piszą w publikacjach.
                Co to znaczy olbrzymia? ile ma cm (to powinno być opisane przez radiologa)
                A ta zastawka to jest coś mechanicznego?
                wysłałem ci maila, pozdrawiam
                • Jestem z Krakowa i na imię mi Danuta. Mam 47lat. Nigdy nie byłam dobra w żadnym
                  sporcie (np. nigdy nie nauczyłam się jeździć na rowerze i koniu). Często miałam
                  operowane torbiele w wielu miejscach ciała. W latach 90-tych mimo bólu krzyża,
                  niemożliwości biegania i siedzenia dłużej niż ½ h, po zrobieniu RTG kierowano
                  mnie do psychologa, a potem dawano zdolność do pracy. W 2000 sama zrobiłam MR,
                  bo miałam dodatkowo problemy z wydalaniem moczu. Wynik MRI: TC w S2 3,3cm prawa
                  strona i 1,3 cm po lewo. Konsultowałam mój przypadek z onkologami, neurologami,
                  neurochirurgami itp. Operowano mnie w Krakowie u Rydygiera pod koniec 2000r ze
                  wskazań: ograniczenie wydalania moczu, zatrucia. Po operacji było zatrzymanie
                  moczu, kału, parastezje pośladków, krocza i lewej nogi, brak równowagi, słabość
                  nóg, zawroty głowy itp. Po nowym MR – ogromne zbliznowacenia pooperacyjne
                  ok.20cm -5cm w głąb krzyża; nowe TC po lewej, brak możliwości rehabilitacji.
                  Następna operacja styczeń 2001 celem: uwolnienia korzeni, przywrócenia mikcji i
                  defekacji, uszczelnienia Bioplastem cyst. Po operacji pozostaje w szpitalu ok.
                  miesiąca leżąc plackiem (miałam jeszcze chorobowe), bez zmian. Po 2 latach
                  procesu w sądzie przyznano mi wreszcie rentę I grupy w 2003 (a w 2000 bez
                  operacji żadnej renty nie dawali !). Teraz: całkowita dysfunkcja wypielacza
                  pęcherza. Samocewnikowanie Folejem i Nelatonem. Nowe TC, nowa wielka blizna +
                  to samo co wcześniej. Konsultacje w Konstancinie, Łodzi, Radomiu - nie
                  operować. Przynależę aktywnie do Tarlovcyst i TarlovEurope przez cały czas
                  choroby. Piszę tu bo Marek mnie zachęcił. pozdrawiam
                • czesc..... a że olbrzymia,tak w opisie jest nawet o tym nie pamiętałem....ma
                  wymiary 82/46mm.właśnie dzisiaj dowiedziałem sie ze moja choroba nie będzie
                  uznana za chorobę zawodową,a wszystko wskazywało na to że może byc uznana,bo
                  nigdy nie miałem zadnego urazu a jednak kręg mi gruchnoł.a w opisach mam że po
                  przebytym złamaniu,ale to co przecież moge chodzić
                  • Faktycznie, torbiel ogromna, choć czytałem że ktoś w Stanach operował torbiel o
                    podobnej wielkości, też ponad 8 cm - rzadko sie zdarza tak duża.
                    Ponieważ nigdy wcześniej nie słyszałem o "zastawce" jak ją nazywasz, trudno
                    jest zrozumieć jak można upuszczać nadmiar płynu mózgowo-rdzeniowego bez
                    klinicznych konsekwencji dla pacjenta...
                    Pozdrawiam, dobrze że cię nie boli
                    • jeśli byś mógł mi powiedzieć gdzie czytałeś na te tematy.nigdzie nie widziałem
                      publikacji na mój temat,a chętnie bym sie z nimi zapoznał....bo niewiem co mnie
                      czeka ...przy ciąglym ubytku płynu co maże sie dziać i czy to jest niebezpieczne
                      pozdrawiJacek
                      > Ponieważ nigdy wcześniej nie słyszałem o "zastawce" jak ją nazywaszam ---no i
                      mogłeś nie słyszeć podejrzewam że nikt niemiał założonej ,a jeśli miał to może
                      sie odezwie
                      • Witam Was wszystkich. Cieszę się,że trafiłam do Was z podobnym problemem. Mam
                        stwierdzoną torbiel Tarlova. Neurochirurg powiedział mi, że jest
                        nieoperacyjna.Bóle czasami są nie do zniesienia. Czy biorę leki p/bólowe, czy
                        nie jest tak samo.Raz gorzej, raz lżej.Czasami uspakajam się ziołowymi
                        preparatami no itrochę mniej boli/chyba to sugestia/ Ciekawy jest opis Jacka,
                        że zrobili mu operację wstawiając jakąś zastawkę.Pierwszy raz się z tym
                        spotkałam jak to możliwe? Wydaje mi się, gdyby można było, to nie tylko w
                        śzczecinie ale i w innych miastach takie operacje były by wykonywane, zważywszy
                        że coraz więcej ludzi przy pomocy MRI mają wykrywane torbiele.Co Wy sądzicie o
                        tym? Pozdrawiam.
                        • 4168e - witaj na forum.
                          Jeżeli możesz, to napisz więcej o swoim przypadku, gdzie się konsultowałaś i co
                          zażywasz - najlepiej opisz w osobnym wątku...
                          Pozdrawiam, Marekk
                          • Wszystkiego najlepszego w 2006r.Nie wiem dlaczego zamilkliście Torbielowcy?
                            Przepraszam, że Was tak nazywam, ale i ja się zaliczam do Was.Mam pytanie -
                            dziś byłam u dr. rechabilitacji zaleciła mi na odc. lędżwiowy - krioterapię,
                            prądy TENS i cwiczenia w odciążeniu.Ponieważ doszły bóle kostki/chyba nie
                            skręciłam/zaleciła na kostkę laser i też krio. Napiszcie proszę, czy już ktoś z
                            Was był leczony tym sposobem i czy pomogło? Ostatnio przy takich zmianach
                            ciśnienia atm. odczuwam okropne bóle, najgorsze w pozycji leżącej.Proszę o
                            odpowiedż Marka czy bóle i obrzęki kostki mogą być powodowane torbielą? Będę
                            bardzo wdzięczna jeżeli poświęcicie trochę czasu na odpowiedż. Pozdrawiam. E.
                            • Witam
                              Mnie okropnie bolą kostki z zewnątrz. Są opuchniete zwłaszcza, po tym jak każą
                              mi ćwiczyć. W sanatorium miałam akupresurę stóp (na zmnijszenie obrzeków) -
                              okropnie bolało. Nic na kostki nie pomaga! To nasza dolegliwość.
                              Ja osobiście nie polecam NIC oprócz umiarkowanego spaceru i TENS-ów.
                              Ewentualnie może być Magnetronic (pole magnetyczne).
                              Polecam umiarkowane relaksacyjne ćwiczenia (a raczej przebywanie) w basenie
                              solankowym.
                              Nie polecam silnych kąpieli bąbelkowych (dżakuzi), masażu podwodnego ani masaży
                              na okolice krzyża ! Można długo nie wyjść z łóżka.
                              Nie polecam krioterapii, chociaż dobrze się czuję na spacerze, gdy jest ok
                              minus 5 na zewnątrz. Krioterapia na kostki nie pomaga, bedzie wiecej bolało.
                              Cwiczenia w pozycji leżącej z podwieszanymi obydwoma nogami u mnie prowadzą do
                              zaburzenia błędnika - tak to określam i okropnych "nerwów" i drżenia.
                              Jazda na rowerze w pozycji półleżącej to pomyłka ! Zmuszano mnie, a ja głupia
                              beczałam i robiłam.
                              Jeśli ktoś może to niech robi cwiczenia siedząc na dużej piłce rehab. przy
                              barierkach. Ja dałam radę pare minut choć miałam kłucia, dretwienia przy ogonie
                              (nazywam to jeżem).
                              Powyżej jest moja opinia o leczeniach rehabilitacyjnych.
                              Unikam sanatoriów jak ognia. Trzeba mieć siłę na te wszystkie zabiegi i wystać
                              te kolejki, bo nikt chodzącego nie wpuści (a lekarze rzadko maja do czynienia z
                              takimi jak ja co stoją a nie siedzą!). Po sanatorium źle się czuję ok miesiąca
                              i potem dochodzę powoli do tego co bylo przed sanatorium.
                              Mój stan uwazam za OK, gdy dam radę wolno spaerować 45min lub siedzieć na
                              miękkim półleżąco przez 10-15min. Po sanatorium tyle nie chodze i nie siedzę.
                              Każdy indywidualnie niech to sprawdzi ile może max chodzić lub siedzieć.
                              Ile trzeba znieść upokorzeń w szpitalach lub sanatoriach. Wiele razy po
                              badaniach wpisywano mi "bóle pochodzenia nerwicowego"(czyt. psychicznego). Przy
                              naszych dolegliwościach nerwicy szybko sie mozna nabawić.
                              Inne info o mnie w innych mailach do tego forum.
                              • Bardzo dziękuję za informacje, pomogą mi one selekcjonować zalecenia
                                lekarzy/którzy jak widać niewiele mają wiedzy nt. Torbieli. Ja też w r 2004
                                byłam w sanatorium i też miałam jazdę na rowerze/po której czułam się
                                okropnie,nawet kuzynka dała mi w prezencie rower i na balkonie miałam
                                ćwiczyć.Do tej pory stoi bezużyteczny bo ja nie jestem w stanie. Mnie swego
                                czasu przy dolegliwościach /jeża/kazali rozgrzewać tę okolicę woreczkiem
                                napełnionym gorącą solą.Bolało siarczyście.Leczono mnie też początkowo na
                                nerwicę i zauważyłam, że po benzodiazepinach czułam się lepiej/mniej
                                bolało/byłam bardziej rozlużniona.Ale ile można się ogłupiać? Lekarz, który
                                robił mi akupunktórę powiedział,że trzeba kontrolować tę torbiel, czy nie
                                rośnie.Bardzo Cię proszę skoro masz tak dużo wiedzy na ten temat-napisz czy to
                                możliwe, żeby ta torbiel rosła, chociaż u mnie jest ponoć i tak duża. Radiolog
                                nie określił w mm. Nie wiem co dalej ze mną będzie? Co mnie jeszcze czeka?
                                Konsultowałam się u znanego prof.w Wa-wie, ale on orzekł,że tego się nie
                                operuje. Słyszałam, że jest b.dobra klinika neurochirurgiczna w Białymstoku,
                                zatrudnia b.zdolnych lekarzy. Nie wiem, czy spróbować tam? A co Ty o tym
                                sądzisz? Pozdrawiam serdecznie.E.
                                • To może jest dziwne ale na mnie nie działają żadne leki p/bólowe i zdaje się,
                                  że na innych ludzi z TC też nie! I zdecydowanie lepiej jest wziąć na
                                  uspokojenie niż p/bólowo np. przed podróżą, wizytą u lekarza itp.
                                  Jeżeli masz jedną torbiel to jesteś w dobrej sytuacji, bo można ją usunąć
                                  lub "scewnikować" jak u Jacekk-a, gdy jest duża. Źle jest jak torbieli jest
                                  więcej i na różnych poziomach jak u mnie. Jak TC nie daje objawów to się ją
                                  zostawia w spokoju nawet gdy jest duża. Operuje się zwykle ze wskazania: brak
                                  funkcji wydalniczych (sikania i kopkania), a nie z powodu bólu, czy
                                  niemożliwości siedzenia. I to Ty o tym decydujesz, nie lekarz.
                                  Wielkość TC zmienia się pod wpływem układu ciała. Każdy MRI (rezonans)moze dać
                                  inny rozmiar torbieli więc tylko piszą, że jest mała lub duża (w MRI do
                                  operacji mierzą TC w mm i to potem się i tak nie zgadza z stanem faktycznym).
                                  W moim przypadku może te 3 operacje przyniosłyby jakiś skutek gdyby nie wada
                                  układu tkanki łącznej = wytwarzanie zbliznowaceń w polu operacyjnym ! To
                                  zbliznowacenie po operacjach zrobiło u mnie więcej szkody niż samo TC. Nikt nie
                                  jest winien, że jestem inwalidą. Przemyśl to przed ewentualnym zabiegiem.
                                  Ja mam organizm masowo tworzący torbiele: szczęki, trzonu macicy, piersi,
                                  krzyża, na kości ogonowej itp zawsze operowane. Gdybym wiedziała, że moje rany
                                  strasznie bliznowacieją to nie poszłabym na operację neurologiczną krzyża.
                                  Czy masz problemy z oddawaniem moczu i kału? Ja przed operacją miałam
                                  niewielkie problemy a teraz duże.
                                  O matko! bałabym się robić akupunkturę krzyża przy TC.
                                  I nie przykładam sobie ani zimnego ani gorącego na krzyż!
      • Witam mam pytanie gdzie miał Pan robioną operacje,i czy mógłbyś podać namiary na tą placówkę co taki zabieg robiła. Jak zdrowie ogólnie po tym zabiegu?? Pozdrawiam i życzę zdrowia
        • Witam geciu5110 !Niestety zabiegu mi nie zrobiono zalecono
          obserwację torbielka(a miał być zabieg z igłą)Pytałem dr.Sagana ze
          szpitala na Uni Lubelskiej tj. Klinika Neurochirurgii czy
          przeprowadzają takie zabiegi przy użyciu igieł ? odp. że tak ale za
          pomocą jednej igły. Nie wiem jaka jest kwalifikacja do takiego
          zabiegu (czy chodzenie w pampersie,może na kolanach z bólu) bo mi
          nie zrobiono tego tylko (obserwować dalej) Pozdrawiam !
    • Witam milutko Wszystkich Forumowiczow.

      Z wielka uwaga i zaciekawieniem czytam to co piszecie na temat i mnie
      interesujacy.

      I ja zaliczam sie do tych *szczesliwcow* z powodu Torbieli jakie mi towarzysza.
      2 lata temu po uwidocznieniu sie torbieli w odcinku piersiowych mialam
      propozycje ingerencji z uzyciem skalpelka. Nie zgodzilam sie. Obecnie tych
      *przyjaciol* mam w sobie znacznie wiecej a i dolegliwosci sie zmienaja na te
      niestety bardziej dokuczliwe. Jutro jade na kolejna wizyte do neurochirurga
      poniewaz oprocz torbieli mam prawostronna skolioze odcinka piersiowego z
      wypchnieciem lopatki jak rowniz zmiany w odcinku szyjnym. Ponizej wkleje
      skrocone opisy Rezonansow jakie w ostatnim czasie mnie nie ominely. Opisy
      dotycza tylko Torbielkow.

      Pozdrawiam cieplutko zycza mimo wszystko Pogody Ducha, usmiechu i radosci....:-
      ) jestem z Wami calym sercem.

      P.S. Nadmienie, ze po 10 latach przebywania na rencie zabrano mi ja, uznajac za
      zdrowa i zdolna do pracy sad
      ----------------

      23.03.2004

      Obustronne torbieli przykorzeniowe na poziomie Th7-Th8 o wielkości nie
      przekraczającej 9 mm. Drobne torbieli (do 5 mm) w kanalach korzeniowych Th6-Th7
      i Th2-Th3 po prawej.


      06.12.2004

      Widoczne poszerzenie pochewek korzeni rdzeniowych na wysokościach od Th2 do
      Th8. Od czasu poprzedniego badania w marcu 2004 srednica nie zmienila się.



      05.06.2006

      Tak jak w badaniu poprzednim widoczne sa torbiele okolokorzeniowe i nieco
      zwiekszona kifoza piersiowa
      Na poziomie typowym S2 widoczna torbiel okolokorzeniowa o średnicy 12 mm po
      stronie prawej, a mniejsza o średnicy 8 mm po stronie lewej

      • Witam milutko i cieplutko smile

        Dzis mialam wizyte u Neurochirurga..

        Zalecenia.....za pol roku kolejny kontrolny Rezonans, nadal leczenie
        zachowawcze /leki przeciwbolowe i leki pomagajace zasnac/.

        Zakaz prac obciazajacych odcinek ledzwiowy kregoslupa i prac w przodopochyleniu.

        Pozdrawiam cieplutko zyczac Pogody Ducha, jak najmniej bolu, Optymizmu, ze nie
        jest az tak zle i Wiary, ze gorzej nie bedzie smile
        • Po 10 latach pobierania renty z ZUS i mnie uzdrowiono na papierze.Obecnie
          czekam na badanie u lekarzy bieglych sadowych. Mam schorzenia kregoslupa miedzy
          innymi objaw Baastrupa,skolioza odcinka piersiowego, dyskopatia, lacznie z
          Torbielami Tarlova w odcinku piersiowym i ledzwiowym. Kazdy ruch /torbiel robi
          sie jak balon i uciska/ przyplacam bolem, dretwienie konczyn i slabosc ich to
          juz norma, sa i inne objawy. Operacja niestety nie wchodzi w gre, neurochirudzy
          mowia, ze po operacji bedzie jeszcze gorzej. Jak zyc. Lekarzu pomoz.....sad

          Mam prosbe.... czy ktos z Was Kochani Torbielowcy mial podobna sprawe i jak ona
          sie zakonczyla?

          Pozdrawiam cieplutko zyczac Pogody Ducha smile
    • Witajcie,

      Mam 45 lat, należę do grona osób obdarowanych torbielami oponowymi śródkanałowo
      na pograniczu S2-S3, z których największa ma rozmiary 23x15 mm. Lekarz neurolog-
      przyjaciel wyjaśnił mi, że jedynie pokochanie bólów towarzyszących pomoże mi
      wytrzymać to wszystko. Znam swój organizm i wiem, że: nie mogę zmarznąć, często
      zmieniam pozycję ciała (co 15-30 min), śpię na wygodnym materacu (gąbkowy na
      twardym podłożu z warstwą kokosa)oraz na podgrzewanym prześcieradle, wykonuję
      ćwiczenia fizyczne zlecone przez fizykoterapeutę, w razie zwiastunów bólowych
      łykam 2 tabl. Relifeksu. Lubię tańczyć, pływać, jeżdzić na łyżwach, nartach (w
      rozsądny sposób). To wszystko pomaga żyć i cieszyć sie każdym dniem.
      Wszystkim cierpiącym życzę pogody ducha i wiele radości z każdego dnia.
      Ostatnio miałam robiony rezonans magnetyczny z którego wynika, że w ciągu roku
      wielkość torbieli nie zmieniła się i bardzo mnie to cieszy.

      Pozdrawiam serdecznie
      Helen
      • pozdrawiam Wszystkich.Chciałabym bardzo dołączyć do dyskucji. Trzy dni temu
        dowiedziałam się że mam torbiel okołokorzeniową. Odbierając wynik MRI ucieszyłam
        się że nie mam przepuklin kręgosłupa tylko torbiel. Muszę wyjaśnić skąd była ta
        radość.Otóż jestem po wypadku samochodowym ( krwiak - trepanacja czaszki ), uraz
        kręgosłupa szyjnego -wielopoziomowe przepukliny.Nie będę opisywać innych
        dolegliwości jakie pociągnął za sobą stres- jak chociażby utratę miesiączki, a w
        związku z tym zmiany w piersiach (torbiele drobne i niegrożny
        guzek),przekwitanie ze wszystkimi objawami, wariacja tarczycy -wysyła
        przeciwciała do horoby Haschimoto, że nie wspomnę o bolach głowy pourazowych i
        bólach szyi i rąk w związku z przepuklinami.To tak z grubsza po wypadku.Od
        dłuższego czasu bolało mnie biodro i zewnętrzna część nogi aż do palców
        stopy.Doktor pirwszego kontaktu twierdziła ze to rwa kulszowa i tak mnie
        leczyla, ele bez efektu. W końcu neurolog zlecila MRI żeby zobaczyć o co chodzi.
        Jak przeczytałam że to torbiel okołokorzeniowa 12 mm, to się ucieszyłam bo bałam
        się przepuklin bo wiem co to znaczy. Nie wiedziałam że jestem w takim błędzie.
        Dopiero jak weszłam na forum zorientowałam się z czym mam do
        czynienia.Dolegliwości ktore są opisane w postach pokrywają się z moimi.Jestem
        przerażona ,ze dochodzi mi jeszcze jedno cierpienie z którym nic nie da się
        zrobić.Nigdy nawet w najgorszych momentach po wypadku nie miałam takich
        przegranych myśli. Proszę może ktoś wie, taka torbiel jest wypełniona płynem
        ,mazią czy jest to coś stałego? Dużo czytałam , ale nigdzie nie było napisane.
        Czy to generalnie rośnie,co robić opadam z sił i bardzo się boję.
        • Zosiu, spokojnie - od tego akurat nie umrzesz (tak szybko.... wink.
          Miałaś wypadek urazy głównie głowy (z opisu) a ta torbiel musi być w
          okolicy "sacrum", czyli krzyża. Nie piszesz które S czy L (kręgi).
          Z tym już się nic nie robi. Z tym trzeba żyć. Od Ciebie zależy jakie życie to
          będzie. Nie szalej pomiędzy lekarzami. Wytestuj środek przeciwbólowy, najlepiej
          aby był przeciwzapalny jednocześnie.
          Torbiel Twoja może być wynikiem urazu, ale skłonny jestem sądzić że mniejszą
          może miałaś od urodzenia, uraz powypadkowy spowodował minimalne dyslokacje
          kręgów i zaczęło uciskać na torbiel? Czy przed wypadkiem nie miałaś czegoś w
          stylu "cierpnięcia", nietolerancji kręgosłupa przy schylaniu? Wiele lat z tym
          się żyjre. raz na rok (wzgl. 0.5 troku) kontrolny MRI i.....? nic! Nawet jak
          steierdzą że rośnie (a masz średni rozmiar) to i tak nikt na pewniaka Ci nie
          pomoże. Poczytaj poniższe posty to się dowiesz że należy zaakceptować chorobę
          (?) i jak najwygodniej z nią żyć.
          Co do środków przeciw-bólowych to próbowałem:
          Ketanal, Tramal, Voltaren i inne postacie diklofenaku. Najlepsze rezultaty daje
          w moim(!) przypadku 75mg kapsułka w kapsule dającą przedłużone wydzielanie
          przez 24 godziny. Znaleźć trzeba metodą prób najniższą dawkę przy której
          następuje ulga.
          Do taliego testowania leków wystarczy lekarz domowy, który po kolei będzie
          przepisywał co trzeba. Waże jest aby środek miał działanie też przeciwzapalne a
          nie tylko anty-bólowe.
          PSYCHIKA!!!!!! Panika zwielokrotnia ból, obsesja na tle swojej choroby rodzi
          też bólre urojone, czyli fantomowe. Zyje z diagnozą 0d 8 miesięcy i
          jest.....lepiej!!! Oczywiście należy robić przerwy w stosowaniu leku, organizm
          się uspokoi i to absolutnie mozna robić. Mądrze obserwowaĆ JAKIE FORMY
          AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ SPRZYJAJĄ "ULDZE" W BÓLACH i je kultywować (np. spacery).
          Spanie....na czym??? czy ortopedycznie zalecane, siadanie i spanie z wałkiem
          pod lędźwiami,..np.!
          Tyle rzeczy do robienia, a na to jesteś skazana.
          Spkój,ciesz się że nie przepuklina, że nie rok pourazowy.... Z torbielą niezbyt
          fajnie nieraz ale da się żyć.
          Poczytaj posty na spokojnie i zawiaduj swoją chorobą Nie dopuść żeby ona
          Tobą "szargała", bo to psychicznie (głównie) Cie zniszczy.
          Jak trzeba, polecam stilnox (na noc), świetny, nowej generacji, nie otępiający
          środek. Nie zawsze, ale świadomość że możesz zdrowo się wyspać to daje sił do
          życia wspólnego z ....Panem Tarlovem1
          Przeanalizuj wszystko, ustaw siebie i zawsze możesz liczyć na nasze rady
          Pozdr. yahu
          • Zosiu, wyslalem Ci maila.

            Pzdr. Marek
            • Witam wszystkich. Ja też jestem właścicielką dwóch torbieli, ulokowanych na
              wysokości S2-S3. Jedna z nich ma 9x5 mm, a druga jest mniejsza. Obie leżą po
              bokach - stąd mniemam, że każda uciska inne korzenie. POza tym mam jeszcze
              kręgozmyk 1 stopnia L4-L5 i dyskopatię L3-L4. Efekt jasny: bóle i prawej i lewej
              nogi. Prawa noga już ma swoją historię choroby - bo wszystko zaczęło sie od
              niej, od pięty. A teraz boli prawe biodro. Tak w 50% nocy wybudza mnie jego ból.
              Natomiast doszedł codzienny ból lewej pięty i jeśli sie nasila obejmuje
              zewnętrzną część kostki. Czasami jest tak, że boli wszystko naraz i ... Na
              szczęście mam dość silną psychikę i umiem taki ból odespać, koniecznie w pozycji
              odciążającej kręgosłup, z nogami do góry, na krzesełku. Zwykłe przeciwbólowe nie
              pomagają. Tramalu sie boję - bo jak dziś sie uzależnię - to czym mnie będą
              leczyć za 30 lat? Pomaga terapia PNF. Polecam wszystkim. Ale to droga kuracja.
              Póki co radzę sobie jak umiem, zdając sobie sprawę z przeogromnej mocy naszej
              własnej psychiki. Ale gdy mocno boli, chętnie bym z kimś pogadała. Mam pytanie
              czy nękający mnie od miesiąca pisk w głowie też może być spowodowany złym stanem
              kręgosłupa? Czy ktoś wie coś na ten temat? I czy mój ortopeda, który uważa, że
              te torbiele, to nie jest nic, o czym należy mówić, pisać ma rację? On się skupia
              tylko na kręgozmyku...Nie śpieszy mi sie na operację, ale DLACZEGO tego się nie
              operuje??? Proszę odpowiedzcie. Pozdrawiam
              • Spróbuję króciutko Ci odpowiedzieć:
                1. Nie słyszałem o związku pisku w głowie z torbielami.
                Piski, dzwoneczki w głowie mogą mieć źródło w strukturach
                mózku, diagnozuje neurolog i tomografia komputerowa głowy
                2. Ortopeda ma rację - trzeba leczyć najperw kregozmyk,
                dyskopatię, a potem mysleć o torbielach.
                3. Nie operuje się, bo operacje torbieli są bardzo trudne
                i rzadko przynoszą poprawę. Nowe techniki laparoskopowe
                stosowane przez prof.Maitrot w Strasburgu dają pewna nadzieję.

                Pzdr. Marek
                • Po dwóch latach zrobiłam kolejne badanie MRI. Dodam, że sprowokowane przez
                  samopoczucie dużo gorsze niż wtedy, ale nie mogę wyjść ze zdziwienia: aktualny
                  opis nie ma się nijak do poprzedniego. Zacytuję oba, bo chciałabym by ktoś mi
                  pomógł zrozumieć o co chodzi.
                  1. "Na poziomie L3/L4 nieznaczne uwypuklenie krążka międzykręgowego modelujące
                  przednią powierzchnię worka oponowego. Niewielki kręgozmyk przedni trzonu L4.
                  Zaostrzenie krawędzi trzonów L4, L5. W kanale kości krzyżowej na poziomie S2/S3
                  torbiele oponowe wielkości ok 9x5mm i 5 mm. (reszta w normie, bez stenozy)
                  2. "Na poziomie L4-5 kręgozmyk przedni na ok 4-5mm, krążek m-kręgowy odwodniony,
                  w stawach m-kręgowych zmiany zwyrodnieniowe. Na poziomie L3-4 odwodnienie krążka
                  m-kręgowego. Na poziomie S2 torbiele oponowe kanału kręgowego. (reszta w normie,
                  bez stenozy)
                  Czy to znaczy, że przepuklina L3-4 się cofnęła??? Już jej nie ma, a torbiele
                  przemieściły się i są już na tej samej wysokości? Czy opis jest niedokładny,
                  albo niezbyt rzetelny?
                  Ze mną jest tak, że po półgodzinnym spacerze zaczynam mocno kuleć. Na wycieczce,
                  gdzie albo się siedziało, albo chodziło doszło do jakiegoś przesunięcia w
                  krzyżu i sama o własnych siłach już nie mogłam iść. To nawet nie bolało, tylko
                  nie mogłam przestawiać lewej nogi. To był taki wysiłek, że po dojściu do
                  samochodu zapadłam w godzinny sen. Piszę to, bo widzę, że moje dolegliwości są
                  niespecyficzne - inni skarżą się na stały ból. Marku, bardzo liczę na twój
                  komentarz.
        • Witam smile
          W styczniu rozpoznano u mnie kręgozmyk 2 stopnia i torbiel
          okołokorzeniową na poziomie S2. Po konsultacji neurochirurgiczniej
          mam zgłosić się do szpitala na oddział neurochirurgiczny celem
          usunięcia tej torbieli ma ona 1 cm. Chchialabym dowiedzieć się czy
          spotkało to kogoś z was i jak sobie z tym poradzić. Rady mile
          widziane. Podejrzewam, że bóle które mam na odbyt i kość ogonową
          pogorszyła mi rehabilitacja i ćwiczenia. Ulge przyniosly mi leki na
          obniżenie płynu mózgowo-rdzeniowego Diuramid, ale wszystko znowu
          wróciło. Nie moge siedzieć, leżeć na wznak, pozycja na prawym boku z
          podciągniętymi nogami jest najdogodniejsza. Wszytskie leki
          przeciwbólowe w moim wypadku zawodzą.
          Czekam na odpowiedź.

          Ela
    • spłycenie fizjologicznej lordozy ledzwiowej kregoslupa L/S z esowatą
      skoliozą kregosłupa TH/L. Obniżenie wysokści tarczy m-kręgowej na
      poziomie ruchowym L5/S1 kręgosłupa na tle dehydratacji.
      Tylno - centralna wypuklina tarczy m- kręgowej na poziomie ruchowym
      L4/L5 powodująca redukcję rezerwy płynowej i nieznaczny ucisk worka
      oponowego.
      Tylno lewoboczna wypuklina tarczy m-kręgowej na poziomie ruchowym
      L5/S1 . Wypuklina ta powoduje redukcję rezerrwy płynowej i ucisk
      worka oponowego. Drobna torbiel okołokorzeniowa na pozimie S2.
      • Ja również mam pośbę o interpretację wyniku!!!
        " zmiany zwyrodnieniowe w postaci drobnych zaostrzeń na przednich
        krawędziach tronów kręgów L4 i L5. Cechy początkowych zmian
        dehydratacyjnych tarczy międzykręgowej L5-S1. Poza tym intensywność
        sygnałów z uwidocznionych trzonów kręgów i z tarcz międzykręgowych
        prawidłowa. Kanał kręgowy w lędzwiowym odcinku kręgosłupa
        prawidłowej szerokości w wymiarze strzałkowym. Intensywnośc sygnałów
        z uwidocznionego w badaniu końcowego odcinka rdzenia kręgowego
        prawidłowa. Stożek końcowy widoczny na wysokości L1/L2. Na poziomie
        L5-S1 widoczne jest tylno-pośrodkowe uwypuklenie tarczy
        międzykręgowej na ok 4 mm w głąb kanału kręgowego z modelowaniem
        worka oponowego. Nerwy rdzeniowe wolne. Na poziomie S1 powyżej i w
        obrębie prawego otworu międzykręgowego widoczna jest pojedyncza
        torbiel okołokorzeniowa Tarlova o średnicy 6 mmmodelująca prawy nerw
        rdzeniowy na poziomie otworu międzykręgowego. Wnioski: Torbiel
        okołokorzeniowa Tarlova modelująca prawy nerw rdzeniowy na poziomie
        otworu międzykręgowego. Dyskopatia na poziomie L5-S1.
        oto moj email: xitek@interia.pl
        jesli ktoś by znalazł chwile i pomógł mi zinterpretować ten wynik z
        góry dziękuje
    • U mnie torbiele Tarlova wykryto 8 lat temu i chodzę - więc Fajnamoniko nie
      wsłuchuj się w słowa niedouczonych doktorów, choćby mieli nie wiem ile tytułów.
      Przeszłam już wózek inwalidzki, a fakt, że chodzę i w chwili obecnej nawet
      cieszę się pracą zawdzięczam swojej sile woli i Bogu. Ważne byśmy się nie
      poddawali pomimo trudności, bo z tym schorzeniem (tak jak z każdym innym) trzeba
      nauczyć się żyć, poznać swoje ograniczenia i nie poddawać się pomimo trudnych
      dni. Pozdrawiam.
      • prosze o kontakt gosia2512@tlen.pl
      • Ewatan1 proszę o kontakt na adres gosia2512@tlen.pl
      • Hallo Ewatan!
        Mam na imię Małgorzata. Mam torbiele Tarlova, które prawdopodobnie są
        odpowiedzialne za przewlekłe bóle i co najgorsze - dolegliwości moczowe, tzn.
        bardzo częstą konieczność udania się do toalety, również w nocy, co jest bardo
        wyczerpujące. Chętnie dowiedziałabym się więcej na temat Twoich (byłych)
        dolegliwości, procesu leczenia Najchętniej bym do Ciebie zadzwoniła, bo to
        szybciej. Rozumiem, że możesz mieć opory, ale bardzo proszę. Jestem już bardzo
        zdesperowana i u kresu sił. Mogę dość tanio dzwonić na stacjonarny w kraju.
        Jestem z Krakowa.
        Pozdrawiam Cię serdecznie
        Małgorzata
        • Witam
          Mam Na imię Arek mam 25 lat.
          Od od 2 lat mam problemy z plecami.
          Zaczęło się od strzyknięcia, później wzmożone napięcie mięsniowe a po wyleczeniu
          go ból nogi
          lewej na zgięciu w stawie kolanowym i czasami prawej w tym samym miejscu.
          Chodziłem z tym do lekarzy
          którzy bagatelizowali sprawę i odsyłali mnie jeden do drugiego mówiąc ze oni tu
          nic nie widzą.
          Byłem u rehabilitanta, ortopedy, neurologa. Do moich objawów dołączyło
          drętwienie dużego palca stopy
          Prawej, wkurzyłem się i na własną rękę zrobiłem badanie MR.
          Mr kręgosłupa lędźwiowego - krzyżowego bez kontrastu
          Badanie Mr kręgosłupa lędźwiowego wykonano w sekwencjach TSE/T1, TSE/T2, STIR w
          płaszczyznach strzałkowych,
          TSe/T2 w płaszczyznach poprzecznych.Niewielkie uwypuklenie całego krążka
          międzykręgowego na poziomie L5-S1
          (2mm) z cechami jego dehydratacji. Kanał kręgowy nie zwężony, na poziomie L5-S1
          - 15mm (AP).
          Wzdłóż blaszek granicznych trzonów kręgów L5-S1 obszary podwyższonego sygnału w
          T1 i T2 - zmiany
          Zwyrodnieniowe.
          Modic II
          Torbiel około korzeniowa po stronie prawej Na poziomie S1 śr 8mm i na poziomie
          S2 śr 7 mm.
          Stożek rdzeniowy, nic końcowa bez zmian. Otwory międzykręgowe, zachyłki boczne
          bez cech zwężenia.

          Jestem na etapie szukania dobrego specjalisty do konsultacji wyniku badania (bo
          nie mam siły ochoty i
          szkoda mi pieniędzy żeby szukać metodą prób i błędów jak dotychczas) Może to
          trochę potrwać więc
          Miałbym kilka pytań:

          -Czy te bóle to przyczyna tych Torbieli?
          - Czy istnieje jakaś metoda leczenia Torbieli poza operacją i FGI?
          -Uprawiam czynnie sporty takie jak: Snowboard, boks, Judo, Wspinaczkę, Siłownia
          czy aktywność fizyczna
          w tych dyscyplinach może powodować pogłębienie się choroby i objawów?
          Czy konieczne jest zaprzestanie treningów


          Z góry dziękuje za odpowiedzi.
          Pozdrawiam Arek
          • Tak twoje dolegliwości mogą wynikac z dyskopatii lędzwiowej L5/S1 jak i z powodu
            torbieli. Nie wiem gdzie mieszkasz? Jest w poprzednich postach kilka namiarów na
            lekarzy zarówno w Warszawie, Poznaniu, Szczecinie jak i w innych miastach. Chyba
            najgorzej teraz pod tym względem wygląda Gdańsk tam zupełna pustynia. Napisz
            proszę postaram się pomóc.
            Pozdrawiam serdecznie
            • Ja jestem z Kielc

              A czy mógłby ktoś odpowiedzieć jeszcze na moje pytania:

              - Czy istnieje jakaś metoda leczenia Torbieli poza operacją i FGI?
              -Uprawiam czynnie sporty takie jak: Snowboard, boks, Judo, Wspinaczkę, Siłownia
              czy aktywność fizyczna
              w tych dyscyplinach może powodować pogłębienie się choroby i objawów?
              Czy konieczne jest zaprzestanie treningów??


              Chciałbym się tego dowiedzieć ponieważ do specjalisty bo do specjalisty będę
              się mógł udać dopiero za jakieś 6 miesięcy w niedziele wyjeżdżam do Anglii.
              Odpowiedzi trochę by mnie uspokoiły rozjaśniły sytuację .


              • Dobrze to po kolei:
                Przede wszystkim musisz się dogadac z tym co masz w srodku.
                Zrób kilka cwiczeń które pozwola Ci ustalic czy i kiedy ból się pojawia.
                Nie gwałtownie powoli:
                - pochylaj się do przodu, na boki, do tyłu
                - w leżeniu na plecach podnoś wyprostowaną nogę najpierw jedną potem drugą
                -spróbuj skrętów w bok itd
                Jeśli już poznasz ruchy wywołujące ból spróbuj przez jakis czas ich unikac i zobacz czy poprawi się komfort życia.

                Ze snowbordem i judo problem polega na tym, że narażają na padanie na siedzenie. Uderzanie od spodu w kośc krzyżową jej nie służy; gdzieniegdzie spotkałam stwierdzenie, że takie urazy mogą byc przyczyną powstawania torbieli.

                Na pewno najgorszą pozycją dla osób z Torbielą jest siedząca choc i stanie nie należy do pierwszych przyjemności.
                Najlepiej jest ciągle zmieniac pozycję ciała.

                Morał: Sam się przebadaj. Postaraj unikac tego co potęguje dolegliwości. Do czasu wizyty u specjalisty unikaj dzwigania dużych ciężarów - duże ciśnienie w worku oponowym powoduje wzrost cisnienia w torbieli i jej powiekszanie.

                Jesteś bardzo młody. Nie ma powodu do zakładania bamboszy i zasiadaniu w fotelu. Pamiętaj jednak, że czasem warto się trochę samoograniczyc, żeby w przyszłości życ długo i szczęsliwie.

                Pozdrawiam serdecznie.

                Gdybyś potrzebował jakiegoś wsparcia podaj mail a przekażę Ci mój na który łatwiej będzie pisac.





                • Witajcie. Weszłam tu żeby sprawdzić co to są torbieliki Tarlowa,
                  zaczęłam czytać i ścierpła mi skóra. Mam 52 lata i bóle kręgosłupa.
                  Badanie MR w sekwencji SE, FSE uwidoczniło: poziom L5-S1
                  szerokopodstawną wypuklinę krążka - tylną centralną i boczną lewostronną
                  zwężającą lewy otwór międzykręgowy; poziom L4-L5 szerokopodstawną
                  wypuklinę krążka - zwężającą oba otwory międzykregowe; zwyrodnienie
                  krążków od L2 do S1; guzki Szmorla trzonów Th11-L3; okołokorzeniowe
                  torbieliki Tarlowa na poziomie S2-S3.
                  To badanie miałam zrobione w 2008 roku. Na poczatku 2009 miałam wypadek
                  samochodowy, dość poważny chociaż bez złamań kości ale pęknięty mięsień
                  złamania awulsyjne i rozbita torebka stawowa lewego kolana, stłuczenie
                  kręgosłupa. Przez cały rok byłam na środkach przeciwbólowych i
                  przeciwzapalnych. Chodzę trochę nierówno bo lewe kolano szwankuje i od
                  momentu gdy zaczęłam ograniczać leki zaczął boleć mnie kregosłup.
                  Myślałam, że to od dyskopatii ale teraz, po przeczytaniu wypowiedzi na
                  forum widzę, że może to ból od tych torbieli. Niestety nie mam napisane
                  jakiej są wielkości. Obecnie chodzę na masaż odcinka lędźwiowego ale nie
                  widzę znacznej poprawy.
                  Do tej pory leczyłam się u ortopedy w szpitalu w Otwocku. Doradźcie mi
                  proszę, czy trzeba konsultacji u neurochirurga, czy to on skieruje mnie
                  na dokładniejsze badanie z określeniem wielkości torbieli.
                  Jestem trochę przerażona perspektywą stałego bólu a to nie jedyne moje
                  schorzenie. Napiszcie co byscie zrobili na moim miejscu. I jeżeli znacie
                  dobrego lekarza na terenie Warszawy lub Otwocka to proszę o namiary.
                  Pozdrawia Wszystkich.
                  • witam was wszystkich.
                    Czytając to wszystko nie mogę w to uwierzyć.Mam 10 letnia córeczkę u której stwierdzono zaburzenia mikcji(problemy z pęcherzem) robiąc badanie (rezonans) wykryto u niej torbiel oponowa kanału kręgowego odcinka S2-S5.Oprócz tego córeczka choruje na tiki i ma epilepsje.torbiel ma wymiary 24,2mmx11,5mmx55,4mm. powodując niewielkie poszerzenie kanału krzyżowego do 12 mm na tej wysokości z niewielkim żłobieniem przedniej części otworu krzyżowego po stronie lewej na poziomie S4 .jestem zdruzgotana.Olsztyńscy lekażę boja się i skierowali nas do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie Ci jednak odpisali ze przez rok chcą po obserwować ta torbiel chyba ze zacznie się coś dziać złego.córka traci wzrok.proszę pomóżcie mi.
    • Oprócz torbieli okołokorzeniowych,są tutaj jeszcze inne
      wątki,poczytaj.Kliknij na Torbiele Tarlova i zobaczysz. Pa.


    • > cześć widzę że jestem w nieszczęśliwym gronie posiadaczy torbieli
      od dłuższego czasu miewałem ostre bóle kręgosłupa w części lędzwiowo-krzyżowej myślałem że to z powodu ciężkiej fizycznej pracy ( budowa ) ale ostatnio miałem wypadek samochodowy więdz lekarze mnie trochę przebadali i tak od specjalisty do specjalisty aż trafiłem na rezonans po badaniu lekarz powiedział że to torbiel i że nie jest ciekawie że prawdopodobnie będą kroić żona jeszcze nic niewie bo niechcę jej straszyć czy taki zabieg jest grożny?????????????
    • Bardzo mi przykro. Nie wiem jaką operację zproponowano ci STOCERze. Jak duża jest ta twoja torbiel i gdzie umiejscowiona. Może dobrze by było skonsultować się gdzieś jeszcze. Wiem z doświadaczenia, że warto zapytać nawet jeśli potwierdzi to poprzednią diagnozę na pewno nic nie stracisz a może ktoś inny cos wymyśli. Pozdrawiam serdecznie.
      • Witam.
        Jestem mamą chłopca 8lat który jest posiadaczem torbiela tarlova,nie wiem co o tym myśleć, w środę jedziemy do Instytutu Matki Polki w Łodzi bo tam nas skierowano do neurochirurga na konsultację.W badaniu MR stwierdza się w świetle kanału kości krzyżowej na poziomie S2-3 po stronie lewej torbiel tarlova o wymiarach 15x10x10mm bez cech wzmocnienia kostnego wariant anatomiczny.Proszę napiszcie do mnie boję się o zdrowie mojego syna,pozdrawiam
    • witam jaka wielkość torbieli?

      • badanie MRwykonane w sekwencji SE i FSE ( obrazy T1,T2 i T2-zależne z saturacją tłuszczu ), w płaszczyznach strzałkowych, wieńcowych i poprzecznych (...)niewielkie osteofity dokanałowe trzonów. Powodują one ucisk worka oponowego. Widoczne są też pojedyńcze guzki Schmorla i nierówność zarysów blaszek granicznych. Dodatkowo widoczne są torbiele okołokorzeniowe, najpewniej typu I - po stronie lewej na poziomie Th7 / Th8 średnicy do 1,5 cm, po prawej na poziomie Th8/Th9 - do 1,0 cm.... Co mam o tym myśleć ??? czy to poważna sprawa ????????????
    • Witajcie. Dziś się dowiedziałam, że mam torbiel Tarlova na korzeniach nerwów, 10 mm na S2. Reszta ok, poza zmniejszoną lordozą. Jestem w szoku, badanie rezonansem zrobiłam prywatnie, bo miałam już serdecznie dość tych spojrzeń lekarzy, sugerujących nerwicę lub histerię. Na początku owszem, troskliwie się mną zajmowali, masa badań (na mój koszt), jak nic nie wychodziło, to w końcu zmiana frontu i w rezultacie sugestie choroby psychosomatycznej, nerwica, histeria. Przebadałam się na wiele rzeczy z własnych pieniędzy, bo inaczej to bym to odkryła może za jakieś 3 lata?
      Badania w kierunku reumatyzmu, toczenia i innych tego typu chorób (dość specjalistyczne, stąd za własne pieniądze), badania w kierunku osteoporozy, kwas moczowy, proteinogram itd.

      Może opowiem swoją historię od początku. Mam 25 lat. Bóle kręgosłupa w okolicy lędźwi zaczęły się u mnie ponad 3 lata temu, gdy poślizgnęłam się na mokrej podłodze dokładnie w Wigilię i upadłam do tyłu trochę się tłukąc. Nie pamiętam bym upadła na pupę, raczej nie, jakoś tak "uciekłam bokiem", stłukłam kolano, wygięłam paznokieć na kciuku, ogólnie czułam się kiepsko. 3 dni później potworny ból w lędźwiach, poczucie że mi napiera coś na pęcherz i popuszczę, rozpierający promieniujący ból, rodzina przekonana że napad kolki nerkowej albo coś w tym stylu. Szybko termofor, leki rozkurczowe i przeciwbólowe. Pomogło. Za kolejne 3 dni to samo, potem już co 2 dni,aż w końcu codziennie, ale mniejsze nasilenie. Z czasem ból promieniujący do lewej nogi, 10 miesięcy bólu plus proszki na to. W końcu RTG th i l-s, diagnoza "dyskopatia L5-S1, zwyrodnienia w postaci skoliozy, rotacja kręgów"-tak w skrócie. Rehabilitacja, czasem dość mocna,ale skuteczna-metoda Mc-Kenzie,Cyriax, PNF. W międzyczasie rehab w odciążeniu na nogi, sollux, prądy DD-ulga na tydzień, ale pierwsze dni były straszne, ból czasem nie do zniesienia. Po 3 latach bólu lędźwi dochodzą bóle szyi i rąk, trudne do zniesienia. Podobna procedura, RTG-dyskopatia, zwężone 3 krążki, kifoza w szyi.
      W końcu drętwienia rąk, nóg, lewego policzka, silne zawroty głowy. Kolejni lekarze, w końcu szpital reumatologiczny w zamyśle lekarza, w praktyce lądowanie na izbie z zawrotami i drętwieniami. Kroplówka, ketonal i prośba o skierowanie do szpitala od neurol. Dostałam i trafiłam na neurologię. To był dramat! nie opisze nawet traktowania mnie przez ordynatorkę i podległy personel. Zlecona rehab szpitalna i rezonans szyi i głowy z kontrastem. Nie ma zmian, wypis. Moja błagalna prośba o diagnozę L-S olana w sposób chamski (a ledwo chodziłam), zlecona lekarzowi prowadzącemu mnie. Owy lekarz też olał. Ogólnie każdy uznał mnie za histeryczkę z nerwicą. Dalej dużo się działo, ale załatwione skier. na MRI odc L-S. I diagnoza jak dziś.

      Bóle? Promieniujące na lewą nogę, od 3 miesięcy również na prawą. Atakujące pęcherz, jelita, żołądek, przeponę, idące w kier. kości ogonowej (odczucie wbijania długiej igły). Bóle stóp, kolan. Drętwienia, mam znacznie słabsze czucie w lewej połowie ciała, zwłaszcza dolnej i stóp. Zmniejszone odruchy w badaniu po lewej str. Kręcenie w głowie, drętwienia i bóle rąk (trudno pracować). Leki powoli przestają działać, zresztą biorę tylko gdy naprawdę boli. Nie chce rozwalić żołądka i wątroby. Dostaję mocne, na receptę. Brałam Milgammę, ale czułam się strasznie po niej, jak pobita kijem bejsbolowym, dałam spokój po 2 tyg.

      Pozdrawiam wszytskich Tarloviczów..
      • dodam że boreliozę również wykluczono.
        • Bardzo typowe zachowanie lekarzy. Mnie kierowali do psychiatry. Między pierwszą i drugą operacją pani doktór, która poprzednio uważała mnie za za wariatkę, podczas wizyty domowej patrząc na mnie ze łzami w oczach wyznała " Bo wie pani jest mało osób, które mają tak poważne, nie wymyślone dolegliwości" . Cóż więcej można dodac. Nie można dac się zbywac. Lekarzom radzę zanosic wydruki z Neurosurgery.org albo ze stron Tarlovcyst.org. Na ich usprawiedliwienie mogę dodac, że nawet w nowych podręcznikach do neurologii znajdują powielane metodą kopiuj wklej stwierdzenia, że torbiele nie dają objawów. Pozostaje nam misja edukowania służby zdrowia. Pozdrawiam serdecznie.
          • annabadalamenti, masz 100% rację. Z tym, że wielu "mądrych" nie jest łatwo przekonać, w końcu "oni wiedza lepiej", uważają, że jajko nie będzie mądrzejsze od kury...

            A ja byłam u neurologa...Nie uwierzycie, co mi powiedział, gdy spytałam go o torbiel. Cytuję rozmowę: "Panie doktorze, powie mi Pan coś o tych torbielach?," reakcja lekarza: "W internecie można poczytać, jest tego trochę". Jak bym w twarz dostała! To po to poszłam do prywatnego lekarza specjalisty, żeby mnie odsyłał do wujka Google?? To żenujące i niepoważne traktowanie pacjenta! jeśli nie wie o czym rozmawiamy, to mógłby to przyznać wprost. Poza tym uznał, że to nie moja przyczyna objawów, bo powinnam mieć m.in nietrzymanie moczu, a nie mam..O reszcie objawów nie wspomniał, może to i lepiej..Generalnie zarzucił mi ciężką nerwicę i stwierdził, ze neurologia tego nie leczy, tylko inny specjalista.Ani trochę nie poczułam się lepiej..
            Strasznie mi źle z tym wszystkim, staram się być twarda, ale czasem mnie tak łamie, ze nie daję sobie rady sama ze sobą. Tak bardzo boję się przyszłości..Jak na ironię, ludzie tak bardzo chcą znać swoją przyszłość, ja ją poznałam i jakoś wcale mi nie jest z tym lepiej, wolałabym dalej żyć w nieświadomości...a najlepiej w zdrowiu, ale to niewykonalne.
            Czuję się bardzo osamotniona w tym wszystkim, mam bliskich którzy mnie wspierają, ale oni też się boją, poza tym nikt z nich tak naprawdę mnie nie rozumie (na szczęście dla nich). Realnie to każdy z nas jest w tym samotny, oni idą do domu, do swoich zajęć, a ja zostaję z moim "obcym". Czasami nachodzą mnie złe myśli, ale jakoś próbuję dać radę...Nie bardzo mam inne wyjście..
            • witam, mam 16toletina corke u ktorej stwierdzono dwa rownolegle polozone torbiele pajeczynowki jeden 10x8,6x7,2 i drogi troszke mniejszy umiejscowione u podstawy polkul mozdzku, corka widzi podwojnie caly czas a gdy skupia wzrok na czyms konkretnym po jakichs 20 minutach ma silne bole glowy. Jest bardzo nerwowa i wyczulona na rozne odglosy. Co robic? Znacie jakiegos dobrego specjaliste? Ktos wie cos na ten temat? Z gory dziekuje za pomocwink
              • Witam..Mam 32 lata od 10 lat cierpie na bole kregoslupa(odcinel ledzwiowy)i rwe kulszowa(prawa strona).Lekarze do ,ktorych sie zglaszalam niezmiennie twierdzili,ze to problem wynikajacy z niepoprawnego ksztaltu panewki stawu biodrowego etc.W styczniu tego roku cos ''strzelilo'' mi w odcinku ledzwiowym,przez 4 miesiace bylam na zwolnieniu z podejzeniem wypadniecia dysku.W kwietniu mialam rezonans magnetyczny,ktory wykazal brak zmian w obrebie dyskow za to cyste Tarlova odcinek S1,S2.Cierpie bardzo na bole w dolnej czesci plecow i prawej nodze(przez posladek do stopy).Lekarz stwierdzil,ze cysty nie powoduja takich objawow i praktycznie dal mi do zrozumienia,ze uwaza iz wymyslam wszystkie objawy.Jestem zalamana.Musze uwazac jak sie ruszam,o siedzeniu nie ma mowy...Dodam,ze na stale mieszkam za granica.Nie wiem co robic ani jak zyc w takim stanie.Czy ktos wie jak sobie pomoc i ulzyc w bolu?Nie chce ciagle brac srodkow przeciwbolowych czy rozluzniajacych.Prosze pomozcie.
                • tu jest lista specjalistow w innych krajach - aby miec dostep trzeba się zarejestrowac

                  health.groups.yahoo.com/group/Tarlov-aracEuropeInformation/files/doctors%20and%20specialists/


                  • witam serdecznie! chciałam sie zapytać czy cos wiecie na temat leczenia torbieli, czy ktos juz to przeszedł i moze coś doradzić. Ja już mam dosc bólu, jeszcze troche a popadne w depresje.
                    Jak żyć z tym dziadostwem. Nie chce mi sie sluchac tego, ze mam sie przyzwyczaić do bóllu. Nie mam 80 lat, a 33 i przeraza mnie fakt, że nie ma w Polsce dobrych sposobow na ulzenie ludziom w cierpieniu. Piszcie kochani co i jak, chetnie poslucham Waszych rad. Moze ktoś poleci dobrego neurochirurga, bo w moich okilicach nikt sie tym nie zajmuje, a mieszkam na poludniu Polski. Dziekuje z gory!
                    • Witam, oto mój wynik rezonansu kręgosłupa:
                      - zaostrzenia na krawędziach trzonów i w stawach m-kręgowych
                      - krążki m-k odcinka L/S o dyskretnie obniżonym sygnale
                      -tylne uwypuklenie krążka m-k L3/4 z dyskretną modelacją worka oponowego
                      -niewielka centralno-lewoboczna wypuklina krążka m-k L4/5 z modelacją worka oponowego i przewężeniem lewego otworu m-k
                      -poziome ustawienie kości krzyżowej
                      -w łuku kręgu L2 ognisko o podwyższonym sygnale w obrT1 i T2 zal mogące odpowiadać naczyniakowi lub ognisku zwyrodnienia tłuszczowego , poza tym kręgi L/S o nieco niejednorodnym sygnale
                      -w kanale kręgowym na poziomie S2 widoczne ognisko torbielowate , wielk. ok. 14x24mm odpowiadające najprawdopodobniej torbieli Tarlova
                      -torbiel okołokorzeniowa w otworze m-k L5/S1 po stronie lewej
                      -stożek końcowy rdzenia kręgowego zachowany prawidłowo
                      Dodam że mam problem z nietrzymaniem moczu .
                      Czytając wypowiedzi na tym forum rozumiem że powinnam się zgłosić do specjalisty a nie do Poradni Leczenia Bólu.
                      Jak myślicie?
                      • Tak zdecydowanie taki wynik jest wskazaniem do wizyty u lekarza.
                        Torbiel Tarlova umiejscowiona w S2 może dawać objawy nietrzymania moczu tak mi powiedzieli neurochirurdzy.

                        Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia.
                        • Dziękuję za odpowiedź, tylko słyszałam ze Torbieli Tarlova się nie operuje, więc nie wiem co mi lekarze poradzą, wizytę mam po Nowym Roku , zobaczymy ....
                          • Są metody neurochirurgiczne leczenia torbieli. Nie łatwo znaleźc w Polsce lekarza, który się podejmie zabiegu. Szanse na poprawę są ale powodzenie terapii zależy od wielu czynników między innymi umiejscowienia i wielkości torbieli a operacja wiąże się zawsze z ryzykiem powikłań. Dlatego wszystkie decyzje należy podejmowac bardzo spokojnie po rozważeniu wszystkich za i przeciw.

                            życzę powodzenia
                            • Hej Wszystkim,

                              Moja diagnoza po RM to: W segmencie S2-3 występuje centralna torbiel pajęczynówki poszerzająca kanał kości krzyżowej. Napiszcie proszę czy ta moja torbiel zalicza się również do torbieli tarlova, okołokorzeniowych,oponowych... itd. czy to jeszcze inne dziwadło?
                              Fajnie, że jesteście. W moim otoczeniu nikt nic nie wie o tej chorobie.

                              Pozdrawiam Ania
                              • Witam,
                                Jestem po wizycie u neurochirurga i słuchajcie -- kręgosłup mam zdrowy , normalnie cud , na torbiele Tarlova nie zwracają uwagi .
                                Podsumowując : zdrowa jak ryba tylko ból wielki.

                                Pozdrawiam wszystkich
                                • Witam wszystkich
                                  Fajnie że jesteście i można się podzielić i wymienić doświadczeniami tu
                                  Borykam się z bólem kręgosłupa już od dawna ale jak to lekarz powiedział to tylko rwa kulszowa i przejdzie.
                                  Dwa lata temu w końcu dostałam skierowanie na TK no i co okazało się że są trzy przepukliny ,brałam leki przeciw bólowe,zastrzyki i jakoś funkcjonowałam i pracowałam ale do czasu.
                                  Od września 2012r zaczął się ból nie do zniesienia ,drętwienie nogi,ból w pachwinach ,nie trzymanie moczu ,od połowy listopada do stycznia wzięłam 60 zastrzyków co i tak nie pomagało za bardzo a i nadal pracowałam(w sklepie)w końcu lekarz dał mi L4 do czasu aż nie będzie wyników z RM .
                                  czekałam na RM miesiąc na zwolnieniu .
                                  Znaczne zmiany zwyrodnieniowo wytwórcze pod postacią osteofitozy brzeżnej.
                                  Zmiany zwyrodnienowe trzonów kręgowych typ I wg Modica.Dehydratacja k/m w segm.L4-L5
                                  Na wysokości S2 widoczna jest torbiel Tarlova o średnicy 14mm.
                                  Stożek rdzenia kręgowego bez zmian ogniskowych o charakterze patologicznym.
                                  W projekcji poprzecznej:
                                  Segm.L3-L4-zmiany typu buling disc ze śladowym modelowaniem worka opony twardej od przodu.
                                  Segm.L4-L5-uogólniona oraz tylna,szerokopodstawna przepuklina k/m z jego wpukleniem się do kanału kręgowego na około 5mm z uciskiem na worek opony twardej od przodu i dwuboczną stenozą otworów międzykręgowych.
                                  Segm.L5-S1-tylno pośrodkowa przepuklina k/m z jego wpukleniem się do kanału kręgowego na około 4mm z uciskiem na worek opony od przodu.
                                  Zmiany zwyrodnieniowe w stawach międzykręgowych.

                                  Może ktoś z Was zna się na tych wynikach i doradzi
                                  Pozdrawiam ciepło
                                  • Nikt przez internet ci nic nie pomoże ani nie doradzi. Z takimi zmianami musisz szybko skonsultować się z neurologiem albo z neurochirurgiem. W przypadku przepuklin i spraw zwyrodnieniowych, ucisków im szybciej się za ciebie zabiorą i odbarczą uciskane nerwy tym lepiej. Więc nie zwlekaj. Życzę powodzenia.
                                    • Witam,
                                      Miło że się odezwałaś smile Byłam u neurochirurga i wielka porażka wyszło na to że zdrowa jestem a torbiel to taka anomalia a a wizyta wyglądała tak jak by mnie pierwszy raz widział choć wcześniej dał mi skierowanie do szpitala i jak to stwierdził cyt."tylko operacja pani pomoże nie ma co zwlekać ,proszę pojawić się zaraz z wynikami MR i działamy" chyba zapomniał dodać plus koperta bo jak można zinterpretować kolejną wizytę tak traktując pacjenta.
                                      Mam zamiar odwiedzić innego neurochirurga i liczę że ktoś potraktuje mnie normalnie.
                                      Pozdrawiam Kasia
                                • Normalka. Ciekawa jestem co za geniusz cię konsultował. Pewno biedaczyna korzysta wyłacznie ze starych podręczników, w których zacni profesorowie metoda kopiuj wklej ze starych podreczników powielają nieuaktualnione informacje. Ręce opadają.
                                  Jest już trochę lekarzy w Polsce, którzy stale się dokształcają i wiedzą, że większość Torbieli Tarlova daje bóle.Rozwój zaawansowanych technik obrazowych i postępy neurochirurgii pozwoliły na potwierdzenie tego. Według badań opublikowanych na Neurosurgerytoday.org w 2006 zaledwie ok. 3% pacjentów ze stwierdzoną w badaniach MR obecnością torbieli nie odczuwa żadnych dolegliwości, 4,2% określa ból jako bardzo słaby, 7,6% słaby, 31,5% umiarkowany, 38,6% jako silny, 15,1% bardzo silny. Radzę ci udać się do innego lekarza.
                                  • Witam!
                                    Torbiele mam już od 8 lat. W odcinku L5- S1, kilka...największa 2,2 cm.
                                    Kłopoty z nogami, słabsze, ograniczone chodzenie, bóle.
                                    Tak było przed 8 laty. Jakoś z tym żyłam.
                                    W 2013 roku, bóle nóg nasiliły się, lewa sztywnieje, na przemian z prawą. W lewej ból biodra, kolana, wskakuje przykurcz. Drętwienie całych stóp. Bolesne skurcze palców stóp i podudzi..
                                    Chodzenie znacznie ograniczone.
                                    Zrobiłam prywatnie rezonans...torbiele tej samej wielkości, a objawy się nasiliły.
                                    Mam inne zmiany, ale one nie są przyczyną powyższych dolegliwości...tak stwierdził neurochrirurg w Poznaniu, prof. Jankowski.
                                    Torbieli w ogóle nie bierze pod uwagę.
                                    Z jego zaleceń...zbadałam staw biodrowy...bez zmian.
                                    Przewodnictwo nerwowe...w normie.
                                    Jestem zrozpaczona, bo mam ogromny kłopot z chodzeniem i bóle.
                                    Chodziłam na basen...aerobik wodny dla seniorów /mam 56 lat/. Dla wzmocnienia mięśni kręgosłupa. Ćwiczenia na sucho, powodują bóle. Wybrałam wodę...może zaszkodziła?
                                    Profesor twierdzi, że te objawy nie są spowodowane zmianami w kręgosłupie.
                                    Wiem, że myli się. Jest jednak wszystko-wiedzący. Nie słucha pacjenta, a szkoda.
                                    Mam zamiar skonsultować się z innym lekarzem, ale widzę, że od lat nic nie zmienia się w temacie Torbieli Tarlova.
                                    Jestem załamana, podobnie, jak wielu z Was.
                                    --
                                    "Szczęśliwym nie jest ten, kto wydaje się takim innym,
                                    lecz ten, kto sam się za takiego uważa"
                                    Seneka
                                    http://wstaw.org/m/2012/01/07/wiewiorka.gif
                                    • Droga Iwet170, ja do wiedziałam całkiem niedawno że mam torbiel i jestem zaskoczona tym że lekarze nie traktują tego poważnie i zbywają nas.Odwiedziłam już kilku lekarzy w Poznaniu i każdy nie chce o tym rozmawiać tak jak by się bali tego tematu lub twierdzą że to nic takiego i to nie ma znaczenia i nie boli.Chciałam odwiedzić też prof.Jankowskiego ale jak widać nie warto.Jeśli chciałabyś porozmawiać to podaj jakieś namiary do siebie.
                                      Pozdrawiam i życzę powodzenia
                                      • Kasiu, jeśli chcesz porozmawiać, bo chyba jesteśmy z tego samego miasta, musisz aktywować swój profil. Pozdrawiam smile
                                        --
                                        http://wstaw.org/m/2012/01/07/wiewiorka.gif
                                        • Witam
                                          Chętnie porozmawiam bo tak naprawdę nie mam z kim o tym rozmawiać a jak zauważyłam tu raczej nikt nie pisze od dłuższego czasu więc chyba pozostałyśmy tylko my dwie sad(
                                          • Witaj Kasiu!
                                            Dopiero dzisiaj trafiłam na Twój opis badania TK.
                                            Moim zdaniem masz przepukliny, które można usunąć i być może to one powodują objawy.
                                            Zabrałabym się w pierwszej kolejności za to, co da się operować .
                                            Wybierz się do prof. Jankowskiego, ma dobre opinie, jako neurochirurg. Lekceważy tylko torbiele. Do Twoich zmian, na pewno podejdzie poważnie, bo są operacyjne.
                                            Jest małomówny, trzeba wyciągać z niego każde słówko, ale tym się nie zrażaj.
                                            Wizyta kosztuje 200 zł, terminy krótkie.
                                            Nie wiem, ile masz lat. Warto pójść z mężem lub z rodzicem. Wiem z doświadczenia, że wtedy lekarze w obecności rodziny, inaczej rozmawiają.
                                            Powodzenia smile
                                            Napisz koniecznie, jak poszło.
                                            To link, do opinii na temat powyższego lekarza...
                                            www.znanylekarz.pl/roman-jankowski2/neurochirurg/poznan
                                            --
                                            http://wstaw.org/m/2012/01/07/wiewiorka.gif
                                            • Witaj iwet
                                              Byłam już u dwóch neurochirurgów nie podam nazwisk twierdzą że nie są operacyjne choć jeden z nich stwierdził że choć by je zoperował to i tak będzie towarzyszył ból ale nie potrafił wytłumaczyć dlaczego. Też myślałam ze usuną przepukliny nawet jak są małe aby pacjent nie cierpiał i nie doprowadził się do gorszego stanu.
                                              Większość lekarzy lekceważy torbiele tylko nie wiem dlaczego jak usłyszałam że u mnie jest poprawa i nie trzeba operować to się ucieszyłam ale jak zapytałam to dlaczego nadal boli to nie odpowiedział nic tylko na koniec usłyszałam żeby się oszczędzać i o powrocie do pracy mogę na razie zapomnieć .
                                              Nie wiem co dalej robić jestem zmęczona tym jak lekarze traktują nas ,słyszałam o dr Koszewskim z Warszawy ale to daleko jak dla mnie samej na taką podróż
                                              www.neurochirurgia.info.pl/Pozdrawiam

                                              • Witaj Kasiu!
                                                Pustki na wątku, więc sobie piszemy smile
                                                Zainteresował mnie prof. Koszewski.
                                                Nie tylko dlatego, że ma dobre opinie, ale przede wszystkim z powodu jego zainteresowania torbielami.
                                                LECZY TORBIELE !!!
                                                Na pewno nie operacyjnie, ale być może objawowo. Trzeba spróbować, aby sobie pomóc.
                                                Może wie, jakie stosować leki, nie chodzi mi o p/zapalne, bo one nic nie dają.
                                                Jutro zadzwonię i popytam.
                                                Napiszę na wątku.
                                                Szkoda, że nikt się nie odzywa, bo może był u prof. Koszewskiego...
                                                Marku, gdzie jesteś???
                                                Już nie prowadzisz wątku, a szkoda. Byłeś nam potrzebny. Może jakoś sobie poradziłeś z torbielami ?
                                                Chciałam ostrzec torbielowców, przed wszelkimi masażami wodnymi, ciepłymi i zimnymi, oraz przed intensywną gimnastyką, nawet wodną.
                                                Myślałam, że takie zabiegi mi pomogą, a teraz nie wychodzę z domu, bo nie mogę chodzić.
                                                Może doszło do jakiś obrzęków, które znikną i wrócę do formy sprzed masaży.
                                                --
                                                http://wstaw.org/m/2012/01/07/wiewiorka.gif
                                                • Witam droga koleżanko smile
                                                  Mam nadzieje że jakoś sobie na wzajem pomożemy,a tu pustki straszne i nie wiadomo czy poradzili sobie z tym problemem czy nadal walczą z bólem.Jak tu trafiłam liczyłam że może jakaś wymiana doświadczeń u lekarzy ze w końcu gdzieś uda się mi trafić do specjalisty ale jak widać tu wszyscy zamilkli,tak jak by nie było problemu .
                                                  Przeglądałam na necie wielu lekarzy i tylko na dr Koszewskiego trafiłam który ma chyba jakąś wiedzę na temat torbieli ,chętnie bym się do nie go wybrałam ale taka podroż dla mnie jest ciężka nie ze względów finansowych lecz z faktu że jestem sama i nie wiem czy dała bym radę prowadzić auto sama .
                                                  A jeśli chodzi o zabiegi wodne czy rehabilitację to wiem coś na ten temat sad przerywałam bo ból nie pozwalał mi na to a miało niby pomagać a było coraz gorzej.
                                                  Iwet musimy się wspierać same bo tylko my tu jesteśmy
                                                  Pozdrawiam
                                                  • Witajcie,
                                                    nie wiem czy inni poradzili sobie z tym problemem, ja na pewno nie.
                                                    Moje doświadczenia z tą chorobą nie są optymistyczne. Od trzech lat jestem na rencie, a leczę się już tylko w Poradni Zwalczania Bólu Przewlekłego. Znakomita większość lekarzy z którymi się spotykałam (również prywatnie) totalnie olewa problem torbieli i nie ma zielonego pojęcia o nich. A najgorsze jest to że mam wrażenie iż nie chcą wiedzieć, ponieważ kiedyś nauczyli się że Torbiele Tarlova to nic takiego i "nie bolą". Ja natomiast mam dosyć tłumaczenia w jaki sposób odmieniło się moje życie - stałam się osobą niepełnosprawną potrzebującą pomocy w codziennych czynnościach życiowych takich jak zakupy, sprzątanie, pranie itd.
                                                    Każda wizyta u "nowego" lekarza kończy się dla mnie depresją a potem wściekłością z bezsilności. Pozdrawiam - Mirka
                                                    --
                                                    www.picasaweb.google.com/qropatfa50
                                                  • Witaj Mirka
                                                    Ja też odwiedzam lekarzy prywatnie i dziwie się ze tak to traktują
                                                    Kilka dni temu znajomy wypytywał się lekarza neurologa o torbiele o dziwo wiedział coś na ten temat ale jak sam stwierdził że lekarze dopiero uczą się jak sobie z tym radzić a i że zna dwa przypadki gdzie pacjenci podjeli się operacji niestety nie chodzą .
                                                    Obecnie nie pracuję jestem na L4 i oszczędzam się ale jak długo tak można mam dzieci i muszę się nimi zająć a nie one mną choć były już takie dni gdzie to one mną się zajmowały
                                                    Pozdrawiam Kasia
                                                  • Kasiu, ja już przestałam się dziwić jak lekarze nas traktują. Raczej jestem wściekła na ten cały system opieki zdrowotnej. Mam już dorosłe dzieci, ale z ich pomocy muszę korzystać, czy im się to podoba czy nie, tym bardziej że od wielu lat jestem wdową i zostały mi tylko dzieci.
                                                    Na Twoim miejscu starałabym się o sanatorium z ZUS-u. Kilka lat temu byłam w sanatorium Perła w Sopocie, miałam tam sporo zabiegów (oprócz ruchowych) i przez jakiś czas czułam się lepiej. Co prawda niektórzy narzekali tam na jedzenie, ale ja pojechałam się tam leczyć a nie nażreć. Są tam bardzo dobrzy rehabilitanci. Na sanatorium z Zus-u czekałam miesiąc a byłam wówczas na L-4. Masz małe dzieci to chwytaj się wszystkiego. Pozdrawiam cieplutko - Mirka
                                                    --
                                                    www.picasaweb.google.com/qropatfa50
                                                  • Mirko mam małe dzieci i jestem sama bo mąż znalazł sobie młodszą więc nie jest mi łatwo.Obecnie jestem na L4 i neurolog u którego bywam proponował mi już senatorium ale zastanawiam się a dzisiaj wspomniał czy nie szykować dokumentów na rente .Teraz czuję się coraz lepiej zaczęłam normalnie chodzić ale też nie dżwigam i nie przesadzam nawet z pracami domowymi .Chciała bym wrócić do pracy ale jak usłyszał to lekarz to powiedział ze chyba koniecznie chce iść pod nóż bo prócz torbiela mam przepukliny .
                                                    Skąd jesteś Mirko?
                                                    Miło ze prócz mnie i iwet jeszcze Ty się odezwałaś
                                                  • Kasiu,
                                                    radzę Ci skorzystać z tego sanatorium jak najprędzej. Na pewno masz w otoczeniu kogoś kto zaopiekuje się dziećmi, wiem że ta choroba powoduje depresję, ale musisz to zrobić dla siebie i dzieci. Sanatorium z ZUS jest darmowe, nawet zwracają za bilet na pociąg w obie strony. Zrób to zanim pójdziesz na rentę, bo potem ten system przestanie się Tobą zajmować. Słyszałam, że sanatorium w Busku Zdroju jest bardzo dobre. Ja miałam tam jechać ale było to dla mnie za daleko. Jestem z Torunia więc do Sopotu miałam bliżej. W czwartek idę do mojej pani neurolog i będę się starać o sanatorium wszystko jedno jakie. Pozdrawiam i życzę dobrej nocy. Mirka
                                                    --
                                                    www.picasaweb.google.com/qropatfa50
                                                  • Również spokojnej nocy i liczę ze do jutra.Kasia
                                                  • Kasiu, Twój neurolog, mówi o operacji. Może powinnaś właśnie zoperować przepukliny. Radzę Tobie, skonsultuj się jeszcze z prof. Jankowskim.
                                                    U mnie jest jasny obraz, bo ja mam oprócz dyskopatii i zwyrodnień, które nie uciskają nerwów...torbiele.
                                                    U Ciebie są przepukliny. Może trzeba je usunąć? I będzie dobrze.
                                                    Nie wiem, czy dostaniesz rentę? A jeśli nawet, to będzie niewysoka.
                                                    Ja przeszłam na rentę w wieku 30 lat. Z powodu zmian neurologicznych, nie dotyczących kręgosłupa. I obecnie jestem w połowie, na utrzymaniu męża, bo jest tak niska.
                                                    Zapisałam się dzisiaj do Jankowskiego, pomimo lekceważenia torbieli.
                                                    Teraz mam wyniki badań, na które mnie skierował...zobaczę co powie, bo one są prawidłowe. Mam wizytę 4 kwietnia...
                                                    Mirka, chyba jest z Torunia smile
                                                    Pięknie szydełkuje smile

                                                    --
                                                    http://wstaw.org/m/2012/01/07/wiewiorka.gif
                                                  • Nie mam zamiaru iść na rente bo nie dam rady finansowo wole pracować dopóki ból pozwoli i jakoś to będzie ,a masz zamiar kontaktować się z dr Koszewskim?
                                                    Znasz tu chyba większość osób ja tu trafiłam nie dawno.
                                                    Zostawiłam Ci numer tel odezwij się ,spokojnej nocy i mam nadzieje że do jutra
                                                  • Jako weteranka walki z torbielą potwierdzam lekko nie jest. Nie jest to tylko specyfika naszego systemu służby zdrowia. Na calym świecie ludzie musieli walczyc i walczą z pokutującymi jeszcze w literaturze madycznej przekonaniem, że torbiele nie dają objawów. Jeszcze w podręczniku z roku 2004 napisano, że są to asymptomatyczne !!! W Szwajcarii powstało stowarzyszenie tarlovdisease.populus.ch jest tam też odnośnik do polskiej strony torbieletarlova.populus.org/ poczytaj sobie i nie daj się zbywac. Na pewno przede wszystkim trzeba spróbowac może uda się coś zrobic z przepuklinami odcinka lędźwiowego. Poza tym trzeba się samemu nauczyc jakie pozycje ciała są najkorzystniejsze a jakie sprawiaja nasilenie bólu. Trzeba też lekarzom i rehabilitantom uświadomic, że Torbiel Tarlova jest jednostką chorobową. Że jest to coś zupełnie innego od zwyrodnień kręgosłupa i częśc cwiczeń i zabiegów, które pomagają przy dyskopatii szkodzą w przypadku torbieli.
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
przejdź do: 1-100 101-178
(101-178)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.