Dodaj do ulubionych

Kubalski nie powinien dłużej być wójtem.

28.08.06, 12:30
witam,

Tak właśnie pracuje obecny, mam nadzieję że tymczasowy, wójt (poniżej). Więc
jak pójdziecie do wyborów, dobrze się zastanówcie, bo gdy będzie takiej
sytuacji, jak my w Chotomowie, to tak możecie zostać potraktowani. Arogancja
"władzy" w Jabłonnie jest większa, niż w Warszawie smile

pozdrawiam,

Marcin
--

Pytanie: (kategoria: Inne)
najpier cytat z tymczasowego wójta:
„Jak już wielokrotnie na tym forum wskazywałem, istnieje duża różnica między
obietnicami, jakie złożyłem i które zostały dotrzymane, a Pana wyobrażeniami i
wnioskami co do owych obietnic.
Grzegorz Kubalski, Wójt Gminy Jabłonna”
--
Panie Grzegorzu,
Jak potwierdzą Panu mieszkańcy Chotomowa, zobowiązwał się Pan postawić
latarnie na nagmiennie kradanej ulicy już 30 czerwca 2005 roku. Takie
oswiadczenie dał pan przy ponad 50 świadkach i Policjantach z Jabłonny. Dziś
po raz kolejny odrwaca pan kota ogonem smile
Może zamiast zwyczajnie klamać, weźmie się Pan po prostu do pracy? Te
pozstające panu 2 miesiąc moze pan poswiecic nam, mieszkańcom gminy.
I teraz pytanie: Czy nie bedzie pan odczuwał zażeniowania, startując w
nadchodzących wyborach?


Odpowiedź:
Nie będę.

Grzegorz Kubalski, Wójt Gminy Jabłonna
Edytor zaawansowany
  • joanna-z-buw 29.08.06, 13:41
    Panie Wójcie,

    Nie mieszkam w Chotomowie, ale znam Chotomów i interesowałam się Pana kadencją,
    więc pozwolę sobie na pewną uwagę.
    Jeśli Pan to czyta to z całym szacunkiem, ale jeśli ktoś obiecuje, że postawi
    latarnie to chyba nie na miejscu jest pisanie, że Pan Marcin ma zbyt wybujałe
    wyobrażenia co do Pana obietnic. Po deklaracji, że oświetli Pan ulicę nikt nie
    oczekuje, że zrobi Pan coś innego niż... oświetli ulicę. Zresztą jedną z
    najczęściej okradanych ulic w Chotomowie. Dwa miesiące to dużo i dużo da się
    jeszcze przez ten czas zrobić. Jeśli nie potrafił / nie chciał Pan wywiązać się
    ze swoich obowiązków przez rok to niech Pan zachowa twarz i zrobi to chociaż
    teraz. Trochę się Pan zrehabilituje za swoją kadencję.
    Jeśli ma Pan jakieś konkretne problemy z wywiązaniem się z tych latarń na
    Kisielewskiego to niech Pan na Boga powie w czym ma Pan problem, a nie pisze,
    że nie postawi, bo NIE. W Chotomowie jest dużo zaradnych ludzi, pomogą.
    Pozdrawiam.
    J.
  • chotomow72 31.08.06, 13:42
    witam,

    no, trudno to ująć lepiej.

    pozdrawiam,

    Marcin
  • lejla44 05.09.06, 21:15
    Nie wystarczy postawić latarni na jednej ulicy by być dobrym Wójtem. Zapewne
    wystarczy aby zadowolić niektórych prywatny interes.
  • czasowstrzymywacz 06.09.06, 08:35
    Masz racje nie wystarczy.
    Ba nie wystarczy nawet postawic latarnie w calej gminie, powiecie czy
    województwie.
    bycie Wójtem to coś więcej niż tylko stawianie latarnii i utwardzanie dróg.
    Czy tymi samymi kryteriami mierzycie osiągnięcia rządu RP??? jeśli tak to od
    parunastu lat wyniki sa marne!
  • joanna-z-buw 06.09.06, 14:43
    Proponuję w ten sam sposób poużalac się nad każdym kto wykonuje jakąś pracę.
    Ciekawa jestem, jak długo potrzymanoby w firmie kogoś kto nie wywiązuje sie ze
    swoich dead-linów, zobowiązań, wydaje firmowe pieniądze na nie te rzeczy, na
    które powinien i jeszcze jest przekonany, ze nikt go nie rozumie. A on przecież
    stara sie jak może. OK, ale na to stanowisko te umijętności, które pan Kubalski
    posiada to według części mieszkańców - za mało. I tak, w ten sam sposób
    powinniśmy podchodzić do naszego rządu. A na stanowisku zostanie tylko ten kto
    ma układy i poparcie, ale faktyczne a nie tylko "zorganizowane".
    Nigdy nnic się w tym kraju nie zmieni, jesli każdy będzie się bał zmian (już
    lepszy ten wójt, niż następny, bo przecież nie wiadomo jaki będzie - takie
    posty tez już były, poszukajcie sobie) i jeśli na wszystko będzie społeczne
    przyzwolenie.
  • joanna-z-buw 06.09.06, 14:54
    Na stanowisku zostanie tylko ten kto ma układy i poparcie, ale "zorganizowane"
    a nie faktyczne. Tak powinno brzmieć to zdanie. W wolnym tłumaczeniu wygra ten
    na kogo ludzie będą przyjeżdżać autokarami, żeby zagłosować.
  • lejla44 06.09.06, 22:05
    Jakieś fantastyczne autokary przyjadą chyba z samej stolicy aby wybrać nam
    Wójta. To jakieś nieporozumienie - spiskowa teoria dziejów. Nigdy nie
    twierdzono na tym forum, że lepszy stary Wójt niż nieznany. Ja po prostu
    popieram działania obecnego Wójta i wbrew opiniom innych osób zauważam postęp w
    Jabłonnie. Zaległości z ostanich kilkudziesięciu lat nie znikną w ciągu 4-
    letniej kadencji.
  • joanna-z-buw 07.09.06, 01:48
    Bardzo się cieszę, że stylistyka się poprawiła - lepiej się teraz Ciebie czyta,
    Małgosiu.
    Nie napisałam, że przyjadą autokarami ludzie wybrać wójta Kubalskiego. Nikt nie
    uprawia również spiskowej teorii dziejów - skąd takie wnioski ? Napewno nie z
    obserwacji sytuacji w naszym kraju, bo z tą troszkę na bakier prawda ? Powtórzę
    więc: nie zawsze wygrywa ten kogo faktycznie ludzie chcieliby wybrać, tylko ten
    którego wyborcy są bardziej zdyscyplinowani i głosują, choć czasem nie mają
    większego pojęcia dlaczego. Albo głosuje się na to nazwisko, które jest znane.
    Głosy w rodzaju "lepsze znane zło, niż nieznane" nie tylko były, ale
    żeczywiscie nie tu, tylko na forum Legionowa (zachęcałam do lektury). Jak
    znajdę chwilę czasu to Ci znajdę i zacytuję.
    Nikt Ci nie odmawia prawa do lubienia wójta i głosowania na niego. Nikomu nikt
    tego nie odmawia. Nikt nie mówi też, że Jablonna się nie rozwija. Tylko sa
    osoby, które patrzą nie na ogólne wrażenie, tylko na sposób załatwiania
    konkretnych spraw. Jasne, możemy przyklaskiwać wójtowi jak dziecku, które raz
    na dziesięć spacerów się nie przewróciło, ale tak to będziemy naprawiać tą
    naszą rzeczywistość przez kolejne kilkadziesiąt lat.

    J.
  • joanna-z-buw 07.09.06, 01:50
    Przepraszam, wstęp do kogo innego, a treść postu do kogo innego. Chyba
    żeczywiście nie ma sensu, a przynajmniej już nie o tej porze.
  • ygloo 07.09.06, 07:58
    Ja tylko w kwestii formalnej Joanno.
    Stawiasz zarzuty Małgosi o stylistykę, ale sama ortografii nie przestrzegasz -
    można by rzec: "przyganiał kocioł garnkowi" big_grin

    Pozdrawiam,
    Rafał
    --
    RaV & Math - tata Anielki i Misi
    <*>
    Warszawy rozmowy szeptane: uslyszane.blox.pl/html
  • chotomow72 07.09.06, 14:45
    Rafale,

    Aż boje się cokolwiek napisać, bo mi się dostanie za moje literówki smile

    Marcin

    PS. Sprawdziłem dwa razy przed kliknięciem "wyślij" smile
  • ygloo 07.09.06, 16:40
    o nie, to pomówienia wink
    Ja tylko zwróciłem uwagę Joannie, że poucza Małgosię (ciężko czytelne posty z
    uwagi na stylistykę wypowiedzi) a sama popełnie błedy, które równie ciężko
    wpływają na ich lekturę!

    Rafał
    --
    RaV & Math - tata Anielki i Misi
    <*>
    Warszawy rozmowy szeptane: uslyszane.blox.pl/html
  • joanna-z-buw 07.09.06, 16:53
    To idźmy za ciosem:

    zdanie "o nie, to pomówienia !" powinieneś zacząć z wielkiej litery. Brak tej
    wielkiej litery spowodował, że nie zrozumiałam zdania. Bawimy się dalej ?

    Nie pouczam Małgosi, poprosiłam ją, żeby rozdzielała zdania. Nic wyszukanego.
    tylko rozdzielanie zdań. I potem podziekowałam jej po jej super reakcji.

    J.
  • ygloo 07.09.06, 16:58
    Faktycznie, powinienem napisać z dużej litery, dziękuję za zwrócenie uwagi.
    Aczkolwiek w mojej ocenie nie zmieniło to ani formy wypowiedzi ani kontekstu
    zdania.
    --
    RaV & Math - tata Anielki i Misi
    <*>
    Warszawy rozmowy szeptane: uslyszane.blox.pl/html
  • joanna-z-buw 07.09.06, 20:50
    Bo nie zmieniło i nie tylko w Twojej ocenie. Zwróciłam Ci uwagę nie na male "o"
    tylko na niezasadność twierdzenia, że błąd ortograficzny zmienia sens zdania
    lub wyrazu. Może zmienić ale wtedy, gdy jest to homofon (morze, może) albo jak
    ktoś napisze "Spotkamy się z wójtem w sondzie" zamiast "sądzie". Jak ktoś
    będzie mocno zmęczony i napisze "wujt" to Cię to może tylko zdegustować, ale
    nie spowoduje, ze nie zrozumiesz postu.
    To na co ja zwracam uwagę to pisanie postów w ten sposób:

    "faktycznie powinienem napisac z duzej litery dziekuje za zwrocenie uwagi
    aczkolwiek w mojej ocenie nie zmienilo to formy wypowiedzi i kontekstu zdania
    pozdrawiam rafal".

    Pozdrawiam,

    J.
  • margit.b 07.09.06, 21:06
    muszę sie wtrącić, faktycznie sposób pisania mojego był nieczytelny, jednak
    nikt nie bierze pod uwage, że aktualnie jestem na 5 dniu kursu komputerowego i
    się dopiero uczę- to po pierwsze, po drugie dochodzi fakt, że chce napisać
    szybko i stad błę-dziękuję zatem za wyjątkowe zrozumienie.
  • joanna-z-buw 07.09.06, 21:32
    Małgosiu,

    Nie mówimy tylko o Tobie. Tego rodzaju posty są nagminne w internecie i czesto
    wynikają z niedbalstwa. Mnie się bardzo podobało Twoje podejście, bo nie
    obraziłaś się tylko powiedziałaś, że będziesz pisała czytelniej. I to jest
    fajne.
    Poza tym nikt nie wie, że jesteś na 5 dniu kursu komputerowego więc jak możemy
    to brać pod uwagę ? Dopiero teraz nam to mówisz.

    Pozdrawiam,

    J.
  • margit.b 07.09.06, 21:59
    ale własnie o tym pisałam w dyskusji o wójcie ,ja nie wydaje wyroków,ani
    opinii, bo na polityce się nie znam - wiem jedno ,by ocenić drugiego człowieka
    trzeba znać rownież jego zdanie-ja staram sie tylko zrozumieć druga osobę ,tak
    samo z ta pisownią nikt nie połaszczył się, by pomyśleć ,że dziewczyna sie
    dopiero uczy-nie jest miłe tak sie za kazdym razem uzewnetrzniać i w pojedynkę
    bronić swoich racji
  • joanna-z-buw 07.09.06, 23:02
    Margit, czy pisać uczymy się dopiero jak kupimy sobie komputer z klawiaturą,
    czy w szkole ? Tam tez uczą o kropkach i przecinkach. Nie jestem złośliwa, ale
    nie rozumiem, jaka jest różnica między stawianiem kropki za pomoca pióra a
    kliknięciem palcem w kropkę na klawiaturze?
    Nikt nie prosi Cię, żebyś się uzewnętrzniała. Ja Cię poprosiłam o trochę
    czytelniejsze pisanie i to wszystko, Ty sie zgodziłaś, problemu nie było, Rafał
    to nie wiadomo po co roztrząsnął a Ty idąc na fali postów Rafała zaczęłaś mieć
    żal, że ani ja ani nikt nie wie, że Ty się dopiero uczysz, joanna-z-buw znowu
    mi skrzydła podcina, nikt mnie nie rozumie i nie docenia.

    Nie będę juz się "mądrzyła" - proszę pisz jak zechcesz i powodzenia na kursie.

    Pozdrawiam,

    J.
  • margit.b 08.09.06, 08:54
    tak ,ale zeby zrobić przerwe miedzy wyrazami trzeba nacisnąć spacja, a tego to
    dopiero sie nauczyłam-niestety w szkole informatyki nie było.Mam żal nie akurat
    do tej uwagi ,gdyż miała Pani Joanna racje - mam żal do siebie ,ze w zbyt mało
    czytelny sposób nie potrafie przekazać tego co uważam i z tego powodu wychodzą
    nieporozumienia- ostatnio dość czesto mi sie to zdarza no i sie wkurzam tylko.
  • joanna-z-buw 08.09.06, 10:16
    Małgosiu,

    Nie przejmuj się. Ważne jest to, że sie uczysz i starasz. A my, jak już o tym
    teraz wiemy, to poradzimy sobie smile
    Będziesz niedługo smigać po klawiaturze bez patrzenia, nawet na kropki wink

    Pozdrawiam ciepło,

    J.
  • margit.b 08.09.06, 10:27
    myslę , ze to jest zły dla mnie moment ,gdyż poprostu mi nie idzie na kursie i
    drobne uwagi odbieram zbyt emocjonalnie
  • ygloo 07.09.06, 21:53
    Joanno,

    masz zupelna rację i chylę czola Twoim arumentom (przepraszam za brak
    litery "Ł", ale w moim domowym sprzęcie dziala tylko duże "Ł" - co widać).

    MaŁgosiu,

    potraktuj uwagi Joaany jako dodatkowe, darmowe lekcje kursów smile

    MiŁego wieczoru

    RafaŁ
    PS. co lepsiejsze, duże "Ł" czy "el"?
    --
    RaV & Math - tata Anielki i Misi
    <*>
    Warszawy rozmowy szeptane: uslyszane.blox.pl/html
  • margit.b 07.09.06, 22:01
    Rafale bardzo Ci dziękuję mimo, że troche w swoim życiu przeżyłam cały czas sie
    ucze-a za życzliwe rady dziękuje -myślę, że ważna jest atmosfera
    dyskusji,przekonywanie do innych argumentowa nie dołowanie.
  • joanna-z-buw 07.09.06, 23:19
    Rafale,

    Nie musisz mnie przepraszać za każdą jedną źle postawioną literę. Wpadłam na
    forum podyskutowć w sprawie wójta, nie literówek, poprosiłam kogos o
    czytelniejsze posty, ktoś inny się w to niepotrzebnie wtrącił i zrobil ze mnie
    osobe, która poucza innych jak mają pisać.
    Nie ma takiej potrzeby, niech każdy pisze jak chce. Wszyscy mogą "odetchnąć".

    J.
  • joanna-z-buw 07.09.06, 16:44
    Ja tylko tak w kwestii formalnej Rafale:

    Stylistyka to nie to samo co ortografia i tego rozróżnienia uczymy się w
    podstawówce.
    Błędy ortograficzne mogą się zdarzyć kazdemu. Źle sformuowane zdanie też. Jakiś
    połamaniec też. A ja mówię o pisaniu ciurkiem wszystkich zdań, bez znaków
    interpukcyjnych, małymi literami tak, że w konsekwencji post czyta się bardzo
    źle i trzeba przeczytać go kilka razy, żeby dobrze zrozumieć. Błęd
    ortograficzne, które zrobiłam (za co przepraszam, rzecz jasna) nie spowodowały,
    że miałes problem ze zrozumieniem postu, prawda ? Piszemy do ludzi, a nie dla
    siebie. Mówię oczywiście o postach margit.b, nie lejli. To była pomyłka z mojej
    strony. Zresztą margit.b powiedziała, że poprawi posty i brawo dla niej za to.

    Pozdrawiam,

    J.
  • ygloo 07.09.06, 17:01
    Joanno,

    zapewniam Cię, iż czytanie postów złych stylistycznie (np. bez znaków
    interpunkcyjnych) jak i z błędami ortograficznymi jest takie same!
    Tym bardziej że bład powieliłaś w dwóch postach - to już nie przypadek, tego mi
    nie wmówisz wink
    Ale fakt, celowo się tego czepnąłem, tak, dla wywołania dyskusji i miałem cichą
    nadzieję, że ją podejmiesz. Muszę stwierdzić z cała stanowczością że się nie
    zawiodłem smile
    --
    RaV & Math - tata Anielki i Misi
    <*>
    Warszawy rozmowy szeptane: uslyszane.blox.pl/html
  • ygloo 08.09.06, 09:15
    obrażam się i zabieram swoje zabawki, ehhhhhh...
    Sorki, zaczyna to być jak dla mnie za bardzo emocjonalne.
    Zatem żegnam Was moje miŁe Panie i mili Panowie.
    Powrócę, jak emocje opadną!

    PS. moim obowiązkiem byŁo się wtrącić, bo zarówno w szkole uczą i stylistyki
    jak i ORTOGRAFII droga Joanno (sic!)

    R
    --
    RaV & Math - tata Anielki i Misi
    <*>
    Warszawy rozmowy szeptane: uslyszane.blox.pl/html
  • joanna-z-buw 08.09.06, 10:08

    Rafale,

    Ja się nie obrażam, czemu ? A jeśli Ty tak to ok, idź. Zabawki możesz nam
    zostawić.
    Twoim obowiązkiem nie było sie wtrącić. Twoim obowiązkiem było dobrze zrozumieć
    dialog między Małgosią i mna, a dopiero potem się wtrącić. Napisałeś przecież
    do Chotomow72, że pouczam Małgosię, a sama robie błędy. Tylko, że ja Małgosi
    nie pouczałam, ja ja o coś POPROSIŁAM. To jest zasadnicza różnica, prawda ?
    Tak, ortografii też ucza w podstawówce. No, to prawda. I co z tego ? Czy to
    znaczy, że nie moge poprosić Małgosi o czytelniejsze pisanie postów, bo
    chciałabym mieć pewność, że dobrze zrozumiałam sens jej wypowiedzi ?
    Rozpocząłeś coś to konsekwentnie to dokończ, albo nie zaczynaj wogóle jeśli nie
    jesteś w stanie unieść tych jak Ty to nazwałeś "emocji".

    J.
  • ygloo 08.09.06, 10:26
    Pozwolisz jedynie, że to, co jest moim obowiązkiem a co nie, pozostawię sobie!
    Dziwne, że jedynie Ty sama uznaŁaś swoje wypowiedzi jako prośbę i zwrócenie
    uwagi MaŁgorzacie! Jakoś zarówno ani ona ani ja Twoich postów w ten sposób nie
    zrozumielismy. Ale przepraszam, przecież naszym a w zasadzie moim (bo w swoim
    imieniu tylko mogę się wypowiadać) byŁ obowiązek zrozumieć twoje sugestie.
    Daj spokój Joanno i zakończmy temat!
    Moim zamiarem także byŁa próba zwrócenia Ci uwagi na pisownię, jaka obowiązuje
    w języku polskim i Twoim "obowiązkiem" byŁo to zrozumieć.

    To byŁo moje ostatnie zdanie na ten temat.
    --
    RaV & Math - tata Anielki i Misi
    <*>
    Warszawy rozmowy szeptane: uslyszane.blox.pl/html
  • joanna-z-buw 08.09.06, 10:44
    Rafale,

    Ale i Małgosia i ja mamy troche inne zdanie na ten temat...
    Więc może rzeczywiście zakończmy już.

    J.
  • chotomow72 07.09.06, 14:41
    witam,

    Na tym forum, na Forum Jabłonny, Chotomowa i na stronie Urzędu Gminy wszyscy
    chcemy tylko jednego - innej osoby na stanowisku Wójta.

    Skoro wszędzie widzisz ukryte motywy działania innych (vide poprzedni Twój
    post), może się odsłonisz i zamiast anonimowego "widzę potęp w Jabłonnie" ,
    pokażasz co rzezywiscie zrobiłaś dla Gminy?

    W historii tej grupy, takie bezpostaciowe efemerydy jak Ty, pojawiają się nagle,
    zaśmiecają grupę awnturami i znikają, dobrze że szybko. Więc jak z Twoją odwagą
    cywilną? Skoro jesteś zadowolona - przedstawisz się i powiesz z czego?

    Marcin
  • chotomow72 07.09.06, 14:31
    smile

    Nie wystarczy wszystkich mierzyć własną, jakże małą, miarką. Zapewne wystarczy,
    aby zadowolić własne, prywatne samopoczucie.

    Marcin
  • chotomow72 13.09.06, 17:52
    witam,

    no tak wygląda ta troske tego w... wójta: kto chce, niech zmierzy długość
    rannego korka od Noego Dworu, po genialnie pomalownej drodze wraz z zamontowaną
    (!) wysepką w środku smile

    Dla tych, co myślą, że tak powinno być - podobnie wydawało sie wójtowi w
    Ożarowie i też powolił na zrobienie takich wygibasów w drodze przez Ożarów. Po
    serii wypadków śmiertelnych i korków gigantów, dziś droga jest poprowadzona bez
    tak fantazyjnego układu a włodarz poszedł precz.

    Czy z tym czekamy na pierwszą śmierć, tak jak na Chotomowskiej? I czy wójt oby
    zarabia tyle, by do końca życia płacić rentę ofiarze wypadku i jej rodzinie? Bo
    psay wciąć, od roku, nie zostały namalowane.

    pozdrawiam,

    Marcin
  • czasowstrzymywacz 14.09.06, 13:36
    No i sprawa sie rypła, bo to nie wójt jest zarządcą tej drogi.
    Nie atakuje nikogo (chotomów to nie do ciebie "ad persona") ale chyba zarzuty
    trzeba stawiac winowajcom a gloszącym nowiny. Karając, obrazając czy winiac
    wójta za pasy na Modlińskiej to tak jak byś winił kelnera ze stek jest
    wysmażony a miał być krwisty, albo kasjera w hipermarkecie ze towaru nie ma na
    półkach.
  • chotomow72 15.09.06, 18:14
    witam,

    sprawa się rypła podwójnie, bo:

    a) Korki na tej ulicy zaczynają sie o 6.30, ostatnio sprawdziem na własnej
    skórze, stojąc i myśląc o pociagu, na jaki się spóźniłem.

    b) malowanie pasów odbyło się po sugestiach, jakie zarządca drogi (MZD)
    otrzymało od wójta Gminy Jabłonna, Grzegorza Kubalskiego. Jak dla mnie, taki
    przebieg spraw, jasno wskazuje odpowiedzialnego. Na stronie Gminy Pani Joanna
    (pojawiająca sę pod pseudonimem na tymże forum) próbuje oczywiście przekonać
    nas, że sugestie były inne i że to Zarządca jest zły. OK, ja mam uprzedzenia do
    Pana Kubslakiego, ale wyobraźmy sobie tylko prostą deczyję administracyjną: czy
    zarządca drogi namalowałby pasy i postawił oznakownie (koszty!) wbrew sugestion
    Gminy, do której zwracał się z pytaniem, jak ma to zrobić?

    c) nie chce mi się już strzelać w obecnego wójta, to ja kopanie leżącego. Ja
    tylko pokazuję, jakie są prawdziwe efekty jego zaniechań. I uświadamam Wam, że
    to my płacimy za jego pracę i to my płacimy za skutki, jakie niosą jego decyzje.

    pozdrawiam smile

    Marcin

    PS. a co do kelnera, to przykład nie jest trafiony tongue_out
  • chotomow72 22.09.06, 23:07
    hłe, hłe,

    Kubalski, przestraszony konswkewencji cywilno-prawnych za niewymalowannie linii
    rozgraniczających pasy ruchu na ul. Chotomowskiej, wymógł wreszcie pomalowanie
    drogi. Ale jak zwykle, zrobione to zostało w stylu tego... wójta smile

    Zapraszam chętnych do przejechania się i ogłaszam konurs na najbardziej
    absurdalne wytłumaczenie takiego a nie inngeo pomalowania ul. Chotomowskiej
    (czyli tylko do połowy).

    Moja wersja: Kubalski nie do końca wie, gdzie jest Chotomów smile

    wink pozdrawiam,

    Marcin
  • chotomow72 26.09.06, 14:05
    ha!

    moi sąsiedzi mają lepszą teorię: Kubalskiemy pasy nie są porzebne, więc
    namalował je tylko dla tych nielubianych mieszkańców Chotomowa. I, jak twierdzi
    sąsiad, pewnie dlatego pożaował pieniiędzy na porządne oznakowanie granicy jezdni.

    pozdrawiam,

    smile Marcin
  • chotomow72 03.11.06, 12:43
    he,

    wybory chyba ida, bo prace ruszyly. Co prawda prawda kazdy, kto budowal dom,
    wie, ze prace budowalane robione w listopadzie z mroem w nocy sa bez sensu i
    trzeba je bedzie szybko naprawiac ale ruszyly z kopyta ze az strach. Ja sie
    pytam - a gdzie byl wtedy te firmy, jak byl sierpien?

    smile Marcin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.