Dodaj do ulubionych

którą szkołę podstawową wybrać?

17.12.11, 12:33
1.Pomóżcie wybrać szkołę podstawową na Białołęce. robiłam wstepne rozeznanie i naprawde ciezko sie zdecydowac nie wiedząc nic, co sie dzieje w danej placówce. Rozwazalam szkołę publiczną na ul. Podróżniczej, Leszczynowej a z prywatnych Na Dziatwy lub Mentis na Kobiałce.

2.Jesli macie doswiadczenia to lepiej wybrac zerówkę w szkole czy w pozostac w niej w przedszkolu.
Edytor zaawansowany
  • magdad5 09.01.12, 17:29
    Witam

    Mam doswiadczenia z STO na Torunskiej i z Mentisem (tam przenioslam syna). Jestem bardzo zadowolna ale to zawsze kwestia osobistych preferencji - mamy ogromne szczescie do Pan a to glowny czynnik sukcesu. No i trzeba pamietac, ze jest tam naprawde duzo angielskiego a przez to wiecej nauki niz w innych szkolach. Na Dziatwy bylismy kilka dni ale ostatecznie wybralismy Mentis i nie zalujemy (ale znam osoby bardzo zadowolone z Dziatwy).
    Co do zerowki - moim zdaniem zdecydowanie przedszkole ale wszystko zalezy od tego co ono oferuje,
  • dorek3 10.01.12, 10:36
    Możesz napisać dlaczego zabrałaś syna z Toruńskiej? Może być na priva jeśli wolisz.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • magdad5 10.01.12, 18:50
    Witaj,

    Napisalam juz kilka slow na ten temat w watku dot. szkoly na Leśnej Polanki bo po jednym z postow poczulam sie troche wywolana do odpowiedzi. Moj syn chodzil do naprawde dobrego przedszkola z bogatym programem i rewelacyjna Pania od zerowki. Poszedl do szkoly jako siedmiolatek (byl to pierwszy rok nowej podstawy) razem z kilkorgiem innych dzieci ze swojej grupy przedszkolnej. Na poczatku bylo dobrze, dzieci sie swietnie zaaklimatyzowaly i ...jak dla mnie to koniec. Atmosfera w szkole swietna, slowa zlego nie powiem na dyrekcje czy nauczycieli - po prostu zaczelo mnie denerwowac to, ze syn wracal ze szkoly (nie jest genialnym dzieckiem tylko normalnym chlopcem) z komentarzem "banał", ze nie pisali dyktand (bo nie wolno dzieci stresowac), ze generalnie nie pisali (bo trzeba od nowa robic to samo co robili w zerowce), ze liczyli do 20-tu i generalnie wymagan nie bylo. Nie zrozum mnie zle, nie chcialam, zeby szkola byla wyscigiem szczurow i calkowaniem w pierwszej klasie ale cofanie sie naprawde mnie denerwowalo. Do tego dochodzil to, ze moj syn nie majac zadnych wyzwan w szkole (bo wszystko bylo latwe) zaczal sie poddawac przy najmniejszych trudnosciach bo na codzien nie byl przyzwyczajony, ze cos moze byc trudne i trzeba sie postarac. Porownywalam to co oni robili z dziecmi znajomych (z roznych szkol, takze panstwowych) i roznica byla kolosalna. Do tego doszly PSP i telefony komorkowe, ktore dzieci nosily do szkoly i bawily sie na przerwie. Wyglad szkoly tez odstraszal (ale to byl tylko gwozdz do trumny). Probowalismy (bo nie bylam jedyna) rozmawiac z wychowaca ale on mial inne wartosci (nie mam mu tego za zle, po prostu zalezalo nam na czyms innym). W efekcie z klasy odeszlo po pierwszej klasie chyba piecioro czy szescioro dzieci - kilka do Mentisa, jedno na Dziatwy, jedno na Bemowo, ktos wyjechal... . Z naszego przedszkola zostala tam jedna osoba. Wiem, ze podobny exodus spotkal zerowke, pare osob odeszlo tez z klasy drugiej. I chyba wszyscy sa teraz zadowoleni. Kazdy jest tam gdzie mu najlepiej. Tak wiec mi sie Torunska nie podobala i ciezko jest mi do niej namawiac ale rozumiem dlaczego sa osoby zadowolone z tej szkoly. I tyle. pozdrawiam.
  • dorek3 10.01.12, 21:00
    Pytam bo moi synowie są obecnie w drugiej klasie na Toruńskiej i naprawdę do wszystkiego mogłabym się przyczepić ale nie do poziomu. Nie ma też PSP, telefonów, gadżeciarstwa. Domyślam się jednak kto był wychowawca Twojego syna. Myślę, że to złoty człowiek tylko chyba nie do nauczania początkowego. Budynek odstrasza dalej.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • magdad5 10.01.12, 21:57
    Faktycznie nasz wychowawca (mowie o nim z duzym szacunkiem) byl moim zdaniem bardziej nauczycielem akademickim niz nauczania poczatkowego. Po prostu my mielismy troche inne oczekiwania i tyle. Co do budynku - jest straszny, nie da sie ukryc. Nie ukrywam, ze codzienne parkowanie i dojazd tam tez nie byly bez znaczenia - teraz syn idzie rano 300-400 m na Piwoniowa, stamtad zabiera go busik szkolny na Słodka, a potem tak samo wraca. Bardzo nam ulzylo logistycznie... No i Mentis jest rozwojowy, obydwie placowki sie rozbudowuja (plany na stronie), obie zyskaja duze sale gimnastyczne (te obecne sa dosc male), a od 2013 na Piwoniowej rusza gimnazjum wiec patrze na to dosc optymistycznie. A co do Torunskiej - mam znajomych, ktorych dzieci skonczyly te szkole, teraz maja tam kolejne dziecko - wszystkie sa superreklama tej placowki (pod ich wplywem ja wybralismy) wiec miejmy nadzieje, ze nasz przypadek byl wypadkiem przy pracy, takim wyjatkiem potwierdzajacym regule. Pozdrawiam serdecznie. A na koniec zyczmy sobie zeby nasze dzieci uczyly sie tam gdzie im i nam sie podoba :-)
  • aga9872 20.07.12, 08:52
    Mentis to fajny pomysł na szkołę, niestety szkoła tego pomysłu nie potrafi realizowac. Jak się trafi na fajną wychowawczynię to jest raczej OK, ale przy obecnej polityce zatrudniania dobra wychowawczyni jest mało możliwa. Szkoła w mojej ocenie jest kiepsko zarządzana, nie dba o jakośc/poziom edukacji ani o swój wizerunek ponieważ są chętni na tą szkołę ze względu na brak alternatywy w okolicy. To jest bardzo krótkowzroczna polityka. Właściciele zupełnie nie interesują się tym dlaczego rodzice zabierają dzieci ze szkoły, a wystarczyłoby zadzwonic do rodzica i porozmawiac by miec informację o problemach. Obecny sposób zarządzania nie gwarantuje szkole dobrej opinii i rozwoju a rodzice zachęceni hasłami ze strony internetowej będą tam zapisywac dzieci po to by po kilku miesiącach nauki je stamtąd przenosic do innej szkoły. My niestety zabraliśmy stamtąd nasze dziecko ze względu na problemy jakie się pojawiły w szkole. Nie będę się rozwodzic nad tymi problemami tutaj ale jeśli ktoś chciałby bliższych informacji to chętnie się podzielę przez telefon lub nawet się spotkam bo wiem jak ważne jest by trafic na właściwą szkołę.
  • Gość: Ggg IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.07.12, 14:21
    Poprosze pilnie... refju@o2.pl
  • kanna 21.07.12, 16:49
    ze nie pisali dyktand (bo nie wolno dzieci stresowac), ze generalnie nie pisali (bo trzeba od nowa robic to samo co robili w zerowce), ze liczyli do 20-tu i generalnie wymagan nie bylo.

    Szkoła realizowała program I klasy, zgodny z podstawa programową.
    Niestety, zerówki nie trzymają podstawy i "przerabiają" program klasy I, potem są problemy w szkole:/


    --
    Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
  • Gość: SToruniak IP: *.centertel.pl 16.09.12, 00:23
    Cholerny wyścig szczurów... Od samego dzieciństwa wymagacie od własnych dzieci zapieprzania przed siebie. Bez opamiętania i refleksji, z "korpoklonem" jako szczytem ambicji. Przeambitne kujoństwo, łokciami walczące o przeżycie w Warszawie, przerzuca swoje własne kompleksy i wsiowe niedowartościowania na własne dzieci... I wymaga dyktand, klasówek itp.

    STO Toruńska ma właściwą równowagę pomiędzy nauką a wymaganiami. A mamuśki, które twierdzą, że za mało dyktand jest - niech sobie idą gdzie indziej.

    Jedyne, co można szkole zarzucić - to wygląd elewacji.
  • Gość: kazio deyna IP: 212.160.172.* 23.08.12, 13:00
    zajrzalem na strone mentisa
    i przecieram oczy
    czy ja dobrze widze ze czesne za rok szkolny to 14500 zł??
  • Gość: xyz IP: 145.248.195.* 24.08.12, 11:53
    14.500 za rok daje 1.200 miesięcznie; tyle kosztują niektóre przedszkola prywatne. Nie jest to mało, ale nie jest to też jakis kosmos - w szkołach prywatnych (nie społecznych) na Białołęce czesne wynosi ok. 1000 zł, czyli raptem 200 zł mniej.
  • bbkk 24.08.12, 13:15
    w wakacje też chodziłeś do szkoły? ja nie
    czyli 1000zł do 1450zł - a to jest prawie o połowę drożej
    --
    'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
  • Gość: xyz IP: 145.248.195.* 27.08.12, 11:56
    A Twoi nauczyciele otrzymywali pensję w wakcje czy nie ?

    Szkoły różnie kalkulują czesne - w jednych jest wyższe przez 10 mcy i niższe (albo brak) w wakcaje, w innnych jezt rozłozone w równej wysokości (ale wtedy z reguły nizszej w 1. przypadku) na wszystkie 12 mcy.
  • bbkk 27.08.12, 12:29
    pracując w szkole prywatnej pensji w wakacje niedostawałam
    --
    'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
  • bbkk 27.08.12, 12:30
    nie dostawałam oczywiście
    --
    'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
  • bbkk 27.08.12, 12:34
    popatrzyłam na czesne w innych białołęckich szkołach
    i jestem w szoku
    --
    'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
  • Gość: kazio deyna IP: 212.160.172.* 27.08.12, 13:12
    masakra ;)
    podyplomowe na SGHu sa o polwe tansze
  • aga9872 02.09.12, 22:32
    Czesne w roku 2011/2012 było 1450 zł. miesięcznie płatne przez 10 miesięcy roku. Wg mnie to dużo w porównaniu z tym co szkoła oferuje - nie tym co obiecuje bo to marketing tylko tym co faktycznie dziecko otrzymuje. Świetny angielski i nic więcej w mojej ocenie, szkoła nastawiona bardzo na robienie biznesu. Co do sukcesów uczniów to dobre wyniki dziecka w konkursach ogólnopolskich w klasie pierwszej bynajmniej nie świadczą o wysokim poziomie szkoły lecz o zdolnym dziecku, to śmieszne przypisywac szkole zasługi dziecka które jest w tej szkole zaledwie kilka miesięcy. W zeszłym roku klasę pierwszą na Słodkiej rozpoczęło 17 uczniów, w klasie drugiej z tej 17-stki zostało 11 uczniów, ja nie znam innej szkoły z tak dużą rotacją, to chyba o czymś świadczy.
  • Gość: Mirek IP: *.centertel.pl 09.09.12, 21:08
    Mam pytanie do wszystkich, którzy mogą coś powiedzieć o szkole mentis? Chciałam tam zapisać dziecko ale przeglądając rożne fora i czytając dość dużo negatywnych opini zaczynam sie wahać i bardzo proszę o rady. Conjestnpowodem takiej rotacji w klasach? Jak jest tam z poziomem edukacji i atmosfera? Jak dzieciaki radzą sobie z tak duża ilością ang? Jak to jest z ta relana cena za szkole? Będę wdzięczna za wszystkie wpisy. Z góry dziękuje.
  • aga9872 09.09.12, 22:25
    Witam, powody rotacji są różne, głównie niezadowolenie ze szkoły, obietnice wg rodziców nie mają pokrycia w rzeczywistości co widac w negatywnych postach na temat tej szkoły. Co do rotacji w zeszłym roku szkolnym to chyba największa była w klasie pierwszej - były problemy z wychowawcą (teraz jest już trzeci) i z poziomem opieki. Dosyc spora rotacja była także w zerówce, także głównie dlatego że rodzice nie byli zadowoleni. W klasie drugiej i trzeciej było mało uczniów - tam rotacja dokonała się w poprzednich "latach szkolnych". W klasie drugiej była zmiana wychowawcy, zmienili się też inni nauczyciele, także na świetlicy. Najbardziej zadowoleni są chyba rodzice zeszłorocznych trzecioklasistów. Co do poziomu nauczania - bardzo dużo zależy od możliwości dzieci w klasie i od tego czy klasa będzie miec szczęście by trafic na wychowawcę który te możliwości będzie potrafił wykorzystac - tak jest nie tylko w Mentisie ale we wszystkich szkołach. Bez wątpienia w Mentisie jest fajnie prowadzony angielski, co do poziomu edukacji wczesnoszkolnej ja osobiście miałam duże zastrzeżenia w drugim semestrze nauki mojego dziecka. Co do pytań o atmosferę: to wg mnie kwestia indywidualna, dla jednych jest fajna a dla innych nie, trzeba pamiętac że w tej szkole nie ma biednych dzieci i to widac. Koszty to czesne, obiady, koszulki ok. 45 zł. z sztukę (takie mundurki)- rodzice kupują zwykle pięc sztuk i wystarcza na cały rok szkolny, podręczniki, składka na świetlicę ok. 50 zł./semestr, składka na przybory plastyczne ok. 50 zł./rok, wycieczki do kina, teatru itp. - co najmniej 1 w miesiącu, zielona szkoła wiosną - w zeszłym roku ponad 700 zł. Ja tej szkoły nie polecę po tym "cyrku" jaki tam widziałam ale wiem że są tacy dla których szkoła jest OK. Pozdrawiam.
  • dorek3 10.09.12, 08:56
    Może jestem nie obiektywna, ale dokładanie opłat z tytułu korzystania ze świetlicy i na materiały plastyczne w szkole prywatnej i przy takim czasnym to jakaś kpina w biały dzień. Sama mam dzieci w szkole społecznej i takie wydatki ponoszę, ale to zupełnie typ placówki.Zielona szkoła za 700 zł, jak rodzice akceptują to widocznie moja ochote wywalić taka kasę.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • aga9872 10.09.12, 13:10
    To jest opłata za materiały używane na świetlicy. Co do zielonej szkoły to kosztowała 740 lub 760 zł. - nie pamiętam dokładnie, standard ośrodka na zielonej szkole, zrealizowany program a przede wszystkim poziom opieki w mojej ocenie zupełnie nieakceptowalny i gdybym wiedziała jak na tej zielonej szkole będzie to moje dziecko (i nie tylko moje) by nie pojechało. Ale z informacji jakie otrzymaliśmy od Mentisu przed zieloną szkołą wynikało że płacimy więcej niż w innych szkołach bo jakośc zielonej szkoły będzie lepsza. Nie była, była gorsza.
    Rodzice mają różne oczekiwania i różne wymagania, jednym taka szkoła z takim poziomem, atmosferą i kosztami odpowiada, a innym nie i zabierają stamtąd dzieci. Pozdrawiam.
  • Gość: Mirek IP: *.centertel.pl 10.09.12, 21:28
    Bardzo dziękuje za odp.AGa, mam pyt gdzie przenioslas swoje dziecko? Jestes zadowolona z nowej szkoly?
  • Gość: kazio deyna IP: 212.160.172.* 12.09.12, 09:36
    jak szkola ktora bierze za dziecko tyle kasy i rzada dodatkowych oplat za pierdoly typu swietlica i materialy plastyczne to nie swiadczy najlepiej o tej szkole. to zwykle gó...zjadztwo
  • Gość: Mirek IP: *.centertel.pl 10.09.12, 21:34
    Bardzo dziękuje za inf. Mam jeszcze pyt. O angielski. Czy Twoje dziecko znali ang przed pójściem do szkoly, czy dzieciaki nadążają z nauka ang w takim tempie? Mam wielkie obawy przed poslaniem dziecka do tej szkoly ale rzeczywistość jest taka, ze w okolicy nie ma naprawdę wyboru oprócz sto na dziatwy ale tam podobno bardzo trudno jest sie dostać ze względu na duże zainteresowanie,...niestety
  • aga9872 10.09.12, 22:21
    Angielski w Mentisie - 10 godzin tygodniowo, z czego jedna z tzw. native speaker. Moje dziecko bardzo dużo się nauczyło, angielski jest fajnie prowadzony, ale w domu też trzeba przysiąśc i się pouczyc. My mieliśmy spory kontakt z angielskim w przedszkolu więc mojemu dziecku było trochę łatwiej. Pierwsza klasa w połowie składała się z dzieci które chodziły do Mentisa do zerówki a druga połowa to dzieci które zaczęły edukację w Mentisie od klasy pierwszej, i te dzieci które doszły w pierwszej klasie miały dodatkowo dwie godziny tygodniowo zajęc wyrównawczych z angielskiego by dobic poziomem do dzieci które tam były w zerówce. W pierwszej klasie dzieci zaczynają pisac i czytac po angielsku, mają zadawane do domu teksty których muszą się nauczyc czytac a na sprawdzianach muszą umiec pisac wyrazy, także te niefonetyczne typu kitchen, giraffe. Moja dziecko dawało radę, ale tak naprawdę to czy dziecko sobie poradzi, czy nadąży to kwestia indywidualna. Ja nie wiem czego oczekujesz po szkole, jakie masz priorytety, czy zależy Ci na angielskim, dobrym poziomie edukacji wczesnoszkolnej, dobrym rozwoju społecznym, zajęciach dodatkowych które zapełnią dziecku czas bo długo pracujesz, małej klasie czy inne. Nie wiem co dla Ciebie znaczy dobra szkoła, wiem natomiast że dzieci w szkole na Dziatwy bardzo dużo muszą się uczyc w domu no i przy zapisie jest selekcja, więc tak naprawdę nie wiadomo na ile dobre wyniki tej szkoły są skutkiem tego że szkoła dobrze uczy, a na ile wynikiem tego że ma zdolne dzieci i że te dzieci dużo uczą się w domu. Mała szkoła z małymi klasami to taka enklawa oderwana trochę od rzeczywistości, dzieci nie mają gdzie pobiegac, poszalec, na przerwach nie wychodzą z sali bo po pierwsze nie ma dokąd a po drugie przerwa trwa tylko 5 minut. Kiepsko z rozwojem społecznym jeśli w klasie jest 10 uczniów, kiepsko z "nauką życia", umiejętnością radzenia sobie w grupie. Dziecko jest zamknięte w "lekcjach". A gdzie zabawa, nawiązywanie relacji. Dobry poziom edukacji natomiast to wypadkowa zdolnej klasy i dobrego nauczyciela, a to już czysta loteria. Dla mnie najważniejsze jest by dziecko miało ochotę do nauki, a będzie miało jak będzie szczęśliwe w szkole, ponieważ jest zdolne to w każdej szkole sobie poradzi, ale nie w każdej będzie szczęśliwe. Ja kiedyś myślałam że najważniejsze to żeby zapewnic dziecku wysoki poziom edukacji żeby wykorzystac jego potencjał a teraz wiem że najważniejsze to stworzyc warunki do wszechstronnego rozwoju a edukacja szkolna to jest tylko jeden z tych warunków.
  • tridlle 11.09.12, 07:40
    Pięknie napisane.
  • Gość: Mirek IP: *.centertel.pl 11.09.12, 22:16
    Aga, bardzo dziękuje za odp. Powiesz jeszcze gdzie przenioslas dziecko? Czy znacie jakieś opińie o szkolepodstwaowej państwowej na ul. Podrozniczej?
  • aga9872 12.09.12, 00:40
    Nic nie wiem o szkole na Podróżniczej. Ja przeniosłam do szkoły państwowej nr 231 na Juranda ze Spychowa, w tym roku miała najlepsze wyniki na Białołęce. Jak na razie nie mam powodów by narzekac, dziecko zadowolone. Pozdrawiam.
  • Gość: kazio deyna IP: 212.160.172.* 12.09.12, 09:38
    Aga
    a mozesz w skrocie napisac jak poznac "dobra edukacje"?
    sprawdzasz jaki jest program? na co zwracasz uwage?
    to ciekawe co piszesz a ja sie na tym nie znam. raczej sprawdzalbym czy umie tabliczke mnozenia, czytac plynnie na okreslonym etapie
  • Gość: xyz IP: 145.248.195.* 11.09.12, 15:27
    Moje dziecko chodzi do "Naszej Szkoły", prywatnej; jeśli chodzi o poziom nauczania to uważam, że jest ok, nawet uważam, że mogliby troszkę spasować. W tym roku chyba otworzyła się jeszcze Inspiracja na Mehoffera; w internecie wygląda ładnie, ale jak jest to pewnie jeszcze trudno powiedzieć.
  • Gość: Ccc IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.12, 04:31
    A czy ktos moze cos powiedziec o Inspiracji na Mehoffera? Nowa szkola ale moze ktos cos slyszal? Wiem, ze zaczeli w tym roku i maja kameralne grupy na poczatek ale nic wiecej... Pomozcie prosze....
  • Gość: tridlle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.12, 09:46
    Na chwilę obecną to chyba nikt nie będzie w stanie napisać o nich coś, bo dopiero zaczęli działalność.
    Wiem jedynie tyle, że nie mają na razie zbyt wielu chętnych, ale to pierwszy rok działalności, więc to normalne. Nauczyciele nowi, więc muszą się dotrzeć. Widziałem na ich stronie, że teraz czesne 390zł, więc może warto.
  • Gość: Juratka IP: *.180.69.207.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.09.12, 10:48
    a jaka szkola jest wedlug was lepsza - prywatna czy panstwowa? czy to czysta loteria?
  • dorek3 12.09.12, 10:53
    Takie kryterium jest totalnie bez sensu bo forma własności niczego nie gwarantuje.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • Gość: Ccc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.09.12, 11:15
    To tanie to czesne w tej inspiracji... Jak na prywatna to az za tanie... Polanka wkurza mnie zmianami. A bedzie chyba jeszcze gorzej... Jak bedzie ciemno to jakos nie wyobrazam sobie odbierania dziecka wieczorem i sadzania go do lekcji... Mysle, ze do konca wrzesnia mamy czas na przenosiny... Bez straty dla dziecka... Dzwonilam do Inspiracji i tam w I klasie jest 5 osob... Dosc kameralnie... 2 dziewczynki i 3 chlopakow... Jakby moja corka doszla to by sie wyrownalo... Zobaczymy na ile mi sil starczy...
    Zreszta zaczne nowy watek... Moze ktos cos pomoze...
  • dorek3 12.09.12, 11:29
    Mam dzieci w społecznej na Trouńskiej. Jesteśmy zadowoleni. Listy są pewnie pełne choć nie wiem na który rok szkolny się szykujesz, ale w X będą przetasowania bo wtedy wszyscy musza podjąć ostateczne decyzje.

    Te 390 w Inspiracji to chyba na okoliczność dofinansowania z EU, regularne czesne jest normalne - 990 zł. Wydaje mie się, że klasa z 5-6 uczniami to porażka.
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • aga9872 12.09.12, 12:51
    Jak szkoła ma dobre wyniki po szóstej klasie to poziom edukacji raczej jest porządny, jeśli dodatkowo z opinii rodziców wynika że szkoła dobrze uczy no to mam podstawy żeby uważac że w tej szkole edukacja jest na dobrym poziomie.
    Co do pytania jaka szkoła jest lepsza - państwowa czy prywatna, uważam że na tak postawione pytanie nie ma odpowiedzi, dobra szkoła to taka która spełnia Twoje oczekiwania, forma własności nie ma znaczenia. Moje dziecko przez rok chodziło do szkoły prywatnej, teraz chodzi do szkoły państwowej i zarówno mi jak i dziecku szkoła państwowa bardziej odpowiada. Jedyny mankament naszej szkoły państwowej jaki w tej chwili widzę to to że dziecko chodzi na zmiany - 2 razy w tygodniu kończy o 15:20, 2 razy o 11:30 a raz o 16:15.
    Jeśli chodzi o poziom edukacji to zarówno w szkole państwowej jak i prywatnej może byc na przyzwoitym poziomie. Wg mnie zalety szkoły państwowej to więcej dzieci w klasie / szkole co sprzyja rozwojowi społecznemu dziecka, stałe zasady niezależne od widzimisie rodziców, dziecko dorasta w normalnych warunkach a nie pod kloszem, dziecko uczy się życia i samodzielności, jest gdzie pobiegac, poszalec, szkoła zaszczepia w dziecku patriotyzm - jest sztandar szkoły, hymn, podniosła atmosfera podczas uroczystości. Jedyną wg mnie generalną zaletą szkoły prywatnej jest brak pracy na zmiany. Musisz określic jakie masz oczekiwania co do szkoły a potem szukac takiej która te oczekiwania w największym stopniu spełnia. Pozdrawiam.
  • Gość: Juratka IP: *.180.255.113.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.09.12, 21:41
    rzeczywiscie w szkole panstwowej duzy plus to spore klasy, wiec taki spoleczny rozwoj dziecka jest na pewno na plus. Ja takze dzwonilam do szkoly Inspiracja ale nie biore jej pod uwage wlasnie ze wzgledu na taka mala liczbe dzieci w klasie. Byc moze sa rodzice, ktorym to nie przeszkadza ale moim zdaniem klasa powinna liczyc minimum 12 -14 dzieci bo jak jest mniej to moim zdaniem jakos tak troche dziwnie:-) Biore wciaz pod uwage mentis i oczywiscie sto na dziatwy ale obawiam sie, ze z dostaniem sie tam moze byc duzy problem. Co do Mentisa to z kolei boje sie tego odchodzenia dzieci do innych szkol. Nie chcialabym, ze dziecko zaczynalo nauke w 16 lub 18 osobowej klasie a po roku mialo w klasie 11 osob. No ale to sa rzeczy, na ktore nie do konca ma sie wplyw. Mentis slynie z dobrego angielskiego i do wydaje mi sie bardzo wazne, ale zastanawiam sie bo jednak nie funkcjonuja oni poki co w zadnych rankingach i chcialabym miec pewnosc, ze edukacja w innych aspekatach jest przynajmniej tak dobra, na takim samym lub lepszym poziomie niz w szkolach panstowocyh. Ale kusi mnie, kusi...:-)
  • Gość: Mamusia IP: *.centertel.pl 13.09.12, 06:11
    W Inspiracji w I klasie doszla kolejna osoba - info z 12.09.2012...
  • Gość: mama IP: 145.248.195.* 13.09.12, 09:46
    "ale zastanawiam sie bo jednak nie funkcjonuja oni poki co w zadnych rankingach i chcialabym miec pewnosc, ze edukacja w innych aspekatach jest przynajmniej tak dobra, na takim samym lub lepszym poziomie niz w szkolach panstowocyh."
    Pierwszy ranking pewnie powstanie za 4-5 lat, jak pierwsi szóstoklasiści opuszczą szkołę, tylko moim zdanie przez co najmniej kilka pierwszych lat taki ranking jest nie miarodajny, bo i) z reguły te pierwsze klasy absolwentów to garstka dzieci, ii) raczej zawsze szkoła prywatna będzie miała lepsze wyniki niz państwowa, bo mimo wszystko w tej pierwszej dzieci są "wybrane" i mają większe możliwości ogólnego rozowju i wsparcia ze strony rodziców, a i praca z klasą 15 osobową daje większe pole do popisu dla nauczycieli. Co najwyżej można próbować wyniki testu szóstoklasistów między szkołami prywatnymi/społecznymi.
  • Gość: Juratka IP: *.centertel.pl 13.09.12, 19:48
    Aga, mam pyt. Ile bylo chlopcow a ile dziewczynek w klasie u TWojego dziecka kiedy chodzilo do mentisu? Moze tez inni rodzice wypowiedza sie w tym temacie? Chcialbym uniknac syt. Jaka mial moj znajomy. JEgo syn byl w klasie z 5 dziewczynkami, zero chlopcow :-) troche slabo:-)
  • kasialip5 14.09.12, 10:32
    Moje dziecko też chodziło do Mentisa i po roku go zabrałam. Nie dość, że płaciliśmy czesne to co chwilę szkoła chciała jakieś pieniądze (a to świetlica, a to wycieczka, a to zabawki do zerówki). Do tego nie zgodzę się, że poziom angielskiego jest w szkole wysoki- moje dziecko po roku cofnęło się ze swoim angielskim. Dyrektorka gdy zapisywałam dziecko obiecywała mi indywidualny tok nauczania angielskiego dla mojego dziecka, a przez rok nie zrobiono nic. Pani dyrektor mówi rodzicom to co chcą usłyszeć, jednak z obietnic nikt się nie wywiązuje. Ja Mentis nie polecam, ale wiem, że nie ma dużego wyboru szkól na Białołęce i dlatego wielu rodziców zostawia swoje dzieci w tej szkole.
  • Gość: Juratka IP: *.180.239.129.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.09.12, 11:07
    Kasiu, napisz prosze kiedy tj. w ktorym roku szkolym Twoje dziecko chodziło do Mentisu? Czy byla tam juz nowa Pani Dyrektor? Mozesz mi cos wiecej napisac o poziomie nauki, nie tylko o ang? Mam do Ciebie tez wielka prosbe, zeby mi napisala co to znaczy, ze ten ang wcale nie jest na wysokim poziomie? czy Twoje dzieco wczesniej znalo ang? Na jakim poziomie? Ja, tak jak pisalam wczesniej,myle o Mentisie wlasnie ze wzgledu na brak innych, sensownych rozwiazac lokalnie. Mysle tez o STO na Dziatwy ale nie wiem czy sie dostaniemy i chce "zabezpieczyc tyly";-) Kasiu, jesli mozesz, napisz prosze ile bylo dzieci w klasie, ile chlopcow, ile dziewczynek. To dla mnie wazne zeby klasa nie byla tylko "dziewczynska". Ile osob zabralo dzieci ze szkoly w klasie Twojego dziecka. A Ty finalnie gdzie przenioslas dziecko? To co piszesz o ang szczegolnie mnie zainteresowalo bo jednak oni sa, przynajmniej z nazwy, szkola pol-ang wiec wypadaloby zeby poziom nauki ang byl przyzwoity. Bede zobowiazana za opinie Towje i innych rodzicow dzieci ze szkoly Mentis.
  • Gość: mama xyz IP: *.jjs.pl 14.09.12, 11:49
    Myślę, że Pani Kasia mówiąc o języku angielskim miała na myśli to, że wcześniej jej dziecko chodziło do szkoły za granicą i stąd dla takiego dziecka ten poziom angielskiego może być za niski. Dla takich dzieci z reguły poziom angielskiego w polskich szkołach będzie za niski. Myślę, że czasami warto napisać o takich "szczegółach".
  • Gość: Juratka IP: *.180.239.129.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.09.12, 12:03
    Mamo xyz, wnioskuje z Towjej poprzedniej wypowiedzi, ze moze tez masz dziecko w Mentisie. Mozesz mi cos wiecej powiedziec o tej szkole, jestes zadowolona i czy Towje dziecko jest zadowolone? ile tam jest realnie dzieci w klasie? Czy rzeczywiscie sporo rodzicow decyduje sie po roku nauki przeniesc dziecko do innych szkol? Co z tymi oplatami dodatkowymi? Rezcywiscie sa takie wysokie i szkola ciagne od rodzicow bez umiaru?:-)
  • Gość: mama xyz IP: *.jjs.pl 14.09.12, 17:31
    tak mam dziecko w tej szkole i generalnie jestem zadowolona, moje dziecko również. Co do kosztów - nie czuję jakoś szczególnie, że szkoła ze mnie ciągnie, te dodatkowe pieniądze są na szkolne wycieczki do kina, teatru, czy lekcje muzealne jak również na autokar, bo nie wszędzie można sprawnie dojechać komunikacją miejską. W szkole generalnie dużo się dzieje, więc i rodzice czasami mają więcej pracy lub siłą rzeczy wydają więcej pieniędzy np. w szkole obchodzone jest Święto Dziękczynienia, część rodziców albo samodzielnie gotuje czy piecze, albo idzie do sklepu i kupuje. Przed Bożym Narodzeniem prowadzona jest akcja Mentisowe Serce na rzecz podopiecznych Domu Dziecka - ale czy to jest ciągnięcie - mam wątpliwości. Jak ktoś nie chce brać udziału w akcji to nie bierze i już. Następna akcja to Kiermasz świąteczny, zazwyczaj dzieci na wspomnianej wcześniej świetlicy przygotowują różnorakie ozdoby do sprzedaży i za te pieniądze kupowane są rzeczy do szkoły. Szkoła jest nowa to jest jej dopiero 4 rok funkcjonowania, więc i potrzeby są niestety wielkie. Co do poziomu nauczania - trudno na razie stwierdzić, bo najstarszą klasą jest klasa czwarta, więc jeszcze 3 lata do pierwszego testu szóstoklasisty. Testy wałbrzyskie wypadają nieźle, dzici z powodzeniem zdają certyfikaty YLE z angielskiego (część jest już po starters i movers), biorą udział w konkursach ogólnokrajowych i osiągają wyniki. Owszem nie wszystkie,ale też nie ma w szkole rozmów kwalifikacyjnych a co za tym idzie dzieci są na różnym poziomie. Co do rotacji owszem są jak w każdej szkole, bo i wymagania rodziców są różne. Czwarta klasa nie zmienia się, trzecia również stabilna. W drugiej nastąpiły zmiany po pierwszej klasie, ale większość z tych dzieci chodziła tam również do zerówki. Zmieniła się tam wychowawczyni, zaszła w ciążę, niestety następczyni nie potrafiła godnie jej zastąpić. Obecnie jest nowa. Z zerówki odeszła chyba trójka dzieci w tym dziecko Pani Kasi. Największym problemem jak dotąd była rotacja nauczycieli, nie wszyscy dali radę współpracować z wymagającą Panią Dyrektor. Na temat Pani Dyr. wypowiadać się nie będę, budzi skrajne emocje, moje akurat nie są najgorsze:) ze wszystkimi trzeba po prostu umieć rozmawiać i nie przyjmować pozycji płacę i wymagam, bo to akurat do niczego dobrego nie prowadzi. Dla mnie najważniejsze - moje dziecko lubi chodzić do szkoły i osiąga swoje małe sukcesy:) Życzę dobrych wyborów, bo znalezienie dziecku szkoły idealnej dla wszystkich graniczy z cudem a we wszystkim należy zachować umiar i zdrowy rozsądek.
  • Gość: Juratka IP: *.centertel.pl 14.09.12, 20:31
    Mamo xyz, bardzo dziekuje za inf i uprzejmie prosze o inf. Ile jest chlopcow a ile dziewczynek w klasie?
  • Gość: mama xyz IP: *.jjs.pl 14.09.12, 21:12
    u nas akurat 8 dziewczynek i 2 chłopców. W każdej klasie jest inaczej:)
  • Gość: Juratka IP: *.centertel.pl 14.09.12, 21:34
    To dobrze, ze 2 rodzynkow a nie jeden:-) choc im chlopcy starsi tm bardziej beda doceniac piekna plec:-)
  • Gość: Juratka IP: *.centertel.pl 14.09.12, 21:39
    Mamo xyz, mam jeszcze pyt., przepraszam ze tak Cie zameczam, o catering. Czy wykupujesz obiady dziecku i jak je oceniasz? Dziecku smakuja? Jaki jest koszt?
  • Gość: mama xyz IP: *.jjs.pl 15.09.12, 09:10
    wykupiłam, nie wiem jak smakowo, bo moje dziecko jest niejadkiem, w domu muszę gotować to co wiem, że zje. Nie je w ogóle warzyw i owoców a w szkolnym cateringu jest ich bardzo dużo, więc siłą rzeczy marnie jej idzie. Catering od tego roku jest nowy firmy Smart Kids.
  • dorek3 15.09.12, 13:52
    Jak smart kids to powinniście być zadowoleni. ( jedyna z 4 u nas w szkole ) firma cateringowa która smakuje moim dzieciakom. Dla mnie wada jest tylko cena. Możesz napisać ile płacisz za obiad?
    --
    pozdrawiam
    Dorota i Kuba&Bartek
  • Gość: mama xyz IP: *.jjs.pl 15.09.12, 22:59
    10,50 za drugie danie z kompotem, zupa 2,5 zł, podwieczorek 3 zł.
  • Gość: Juratka IP: *.centertel.pl 16.09.12, 18:06
    Mam pytanie czy ktos wie cos wiecejo szkole STO na ul. Dziatwy i o panstwoej szkole podstawowej na ul. Podrozniczej?
  • aga9872 16.09.12, 23:15
    Na początku pierwszej klasy było 4 chłopców i 13 dziewczynek, klasę drugą rozpoczął jeden chłopiec i 10 dziewczynek.
  • Gość: Juratka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 14:00
    szczerze mowiac, jak dla mnie mamy chlopca, to by byla jednak porazka. Nie wyobrazam sobie, ze moj synek uczylby sie w klasie z samymi dziewczynkami. Mysle, ze dla prawidlowego rozwoju emocjonalnego, szczegolnie w tak wczesnym okresie, niezwykle wazne jest zeby w klasie byli zarowno chlopcy jak i dziewczynki...Porazka.
  • Gość: Mamdylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.13, 22:47
    Witam, prosze o opinie nt. Szkoly podstawoej na ul. Podrozniczej oraz na ul. Bohaterow. Czy sa rodzice dzie i, ktore uczeszczaja do tych placowek.?
  • Gość: Mamdylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.13, 22:48
    Intersuje mnie takze sto na ul. Dziatwy? Podzielisie ktos opińiMi?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka