Dodaj do ulubionych

Parkowanie

24.08.04, 08:45
robi sie to juz nudne ale przypominam o zakazie parkowania "pod plotem" przed
klatkami! do tego sluza miejsca parkingowe i garaze lub podjazdy do nich!
jesli ktos nie posiada ani miejsca ani garazu NIE PARKUJE na terenie
osiedla!!!! dotyczy to takze "obcokrajowcow" - znaki drogowe sa
miedzynarodowe i znacza to samo w kazdym kraju! a znak zakazu postoju i
parkowania stoi na poczatku osiedla! nie mam nic przeciwko czasowemu
parkowaniu - ktos ma gosci, czy musi cos wypakowac lub wpakowac, itd. ale
stale parkowanie w miejscu innym niz do tego przeznaczone, zastawianie
wjazdow do garazy jest NIEDOZWOLONE! i zacznijmy w koncu tego przstrzegac -
to glownie prosba do "nowych" mieszkancow, ze "starymi" omawialismy juz ten
problem wielokrotnie i skutecznie - za co dziekuje! :o)
Licze na zrozumienie i dobre checi, pozdrawiam serdecznie a
wszystkich "nowych" witam na Odkrytej! :o) G.
Obserwuj wątek
    • martin55 Re: Parkowanie 24.08.04, 11:18
      Cześć,
      Przyjdzie kiedyś taki dzień, że odporni na zakaz parkowania przy płocie zapłacą
      mandat i wtedy się nauczą. Niestety jest tak, że niektórych ludzi jak "zaboli"
      w portfelu to zaczynają normalnie funkcjonować ...
      Pozdrawiam
    • kga1978 Re: Parkowanie 30.08.04, 17:29
      Cześć!
      Osobiście jestem jak najbardziej za przestrzeganiem WSZELKICH znaków drogowych
      (sam nie posiadam samochodu póki co, a posiadam garaż na Naszym osiedlu) i
      zgadzam się z Tobą w zasadniczej kwestii przestrzegania znaku zakazu
      ustanowionego przy płocie. Zgadzam się również z tym, że nie należy być tak
      bezwzględnym w stosunku do sytuacji, gdy chcemy coś wypakować (chociaż miałem z
      tym już niemiłe przejścia, gdy chciałem wypakować CIĘŻKIE rzeczy i stanąłem
      samochodem Ojca pod klatką - miał o to do mnie pretensje zarówno sąsiad z
      klatki jak i inny "miły" mieszkaniec Naszego osiedla). Jednakże ciekawi mnie co
      oznacza według Ciebie - pobyt gości i czasowe parkowanie? Jedni mają gości
      przez kilka godzin inni przez kilka dni - według prawa przy płocie na dojeździe
      przed mieszkaniami NIKT nie może się zatrzymywać - pytanie tylko czy o To nam
      chodzi. Z kolei jeżeli dopuszczamy, że ktoś sobie może tam stawać - to znaczy
      że postawiony znak jest bez sensu. Do mnie przykładowo zdarza się, że
      przyjeżdża rodzina na weekend - co w takim wypadku - ja bym wolał żeby mimo
      wszystko staneli wewnątrz ogrodzenia - z drugiej strony nie chciałbym żeby
      przed moim garażem - jakiś mieszkaniec osiedla zrobił sobie stałe miejsce
      parkowania. W związku z tym pytanie - czy kupując mieszkanie - ogrodzone, nie
      mogę pozwolić sobie na to żeby moi goście "czuli" się bezpiecznie przyjeżdżając
      do Mnie? Czy nie przewidziano takich sytuacji? Jeżeli jest inne wyjście z tej
      sytuacji to jakie? Pozdrawiam Karol bud. C m. 21
      • mokd Re: Parkowanie 31.08.04, 07:20
        czesc! dzieki za list. w odpowiedzi na Twoje pytanie moge napisac tylko jedno -
        skoro masz garaz, ktory stoi pusty to niech tam parkuje samochod Twoich gosci!
        ewentualnie na podjezdzie do niego - i problem "z glowy". a jesli chodzi
        o "czasowe" parkowanie - to kilka godzin postoju w miejscu, w ktorym nie
        przeszkadza sie innym jest chyba dopuszczalne? ten znak zostal umieszczony po
        to, by uniknac sytuacji robienia sobie z osiedla darmowego parkingu przez tych,
        ktorzy nie maja stalych miejsc. jednak jak widac nawet ci, ktorzy takie miejsca
        posiadaja parkuja sobie pod klatkami - z czystego lenistwa! to jakas masakra! a
        zeby bylo smieszniej pewna pani, ktora jezdzi laguna combi i ktora notorycznie
        zapomina o parkingu, zawraca wlasnie na nim!!!! czyli i tak do niego dojezdza i
        tak - widac nie lubi chodzic, nawet kilkadziesiat metrow.....
        pozdrawiam, G.
        • cotton44 Re: Parkowanie 31.08.04, 08:35
          Witam,

          Ta kobietka od Laguny mieszka w pierwszej klatce w bloku C, znam ją z widzenia
          i wiem dlaczego nie parkuje na parkingu :), jest szczęśliwą posiadaczką dwóch
          samochodów i tylko jednego miejsca parkingowego!!! I to jest denerwujące,
          zdarza się że stoją obydwa jednocześnie, fabia bordowa i granatowa Laguna. Nie
          mam nic przeciwko stawianiu samochodu na chwilę ale jak widzę gdy ktoś
          codziennie staje przed blokiem czasem na chodniku lub pod płotem to mam ochotę
          spuścić mu powietrze z kół. Kurcze w końcu Ci którzy wykupili sobie miejsca na
          osiedlu słono za nie zapłacili i na pewno wielu złości fakt darmowego
          parkowania pod płotem lub też na miejscach dla inwalidów. Wydaje mi się że nie
          wszystkie miejsca parkingowe są sprzedane więc niech Ci którzy ich nie mają po
          prostu je wykupią!!!

          Marcin
          • mokd Re: Parkowanie 31.08.04, 09:08
            Witam! Ciesze sie, ze coraz wiecej osob zwraca uwage na sprawy osiedla, czyli
            dotyczace nas wszystkich! Nie wiedzialam, ze ta osoba ma dwa samochody, zreszta
            ja sama takze mam dwa, choc najczesciej jezdzimy jednym, drugi stoi na platnym
            parkingu, a jesli sa dwa to jeden jest w garazu a drugi na podjezdzie do niego -
            nikomu nie przeszkadza, moze troche pieszym ale niestety laguna nie miesci sie
            do garazu! Mam nadzieje, ze o tym i innych problemach porozmawiamy na zebraniu,
            ktore Terenix ma zwolac w tym miesiacu. Licze takze, ze nie tylko ja bede na
            nim zabierac glos, ze ktos mnie wesprze. Tymczasem mozna tylko zwrocic tej
            kobiecie uwage - choc ja juz raz to zrobilam, skutek widac.... Chyba trzeba
            bedzie niestety odholowac jakis "nieposluszny" pojazd (zgodnie ze znakiem) dla
            przykladu - jestem przeciwna takim praktykom ale jak widac wszystko inne
            zawodzi! Natomiast co do wolnych miejsc - to nie jestem pewna czy faktycznie
            takie sa, jesli tak, to jak najbardziej powinni sie nimi zainteresowac ci,
            ktorzy chca parkowac (i parkuja) mimo, ze nie moga. Jesli nie, to przed wjazdem
            na osiedle, po przeciwnej stronie ulicy jest duzo miejsc parkingowych. Np. moi
            goscie zostawiaja tam samochody i nic zlego sie nie dzieje. Polecam!
            Pozdrawiam, G.
            • martin55 Re: Parkowanie 31.08.04, 15:09
              Witam,
              Muszę Cię zmartwić. Zadałem sobie trud i zadzwoniłem do Straży Miejskiej w
              sprawie samochodów stojących przy płocie. W świetle obowiązujących przepisów
              nasi nieuczciwi sąsiedzi są całkowicie bezkarni. Straż Miejska nie może wlepić
              im mandatu a o odholowaniu delikwenta nie ma nawet co marzyć. Okazuje się, że
              na osiedlu zamkniętym obowiązują zupełnie inne przepisy. Ale na szczęście można
              coś z tym zrobić. Pierwsze rozwiązanie to zwrócenie uwagi np. w formie pisemnej
              przez administratora naszego osiedla kierowcą nie przestrzegającym ustawionego
              znaku zakazu - ale to jak widzimy chyba nam nic nie da. Drugie rozwiązanie to
              ustawienie nowego znaku - strefa zamieszkania (taki duży niebieski) z wyraźną
              informacją, że parkowanie poza miejscami wyznaczonymi jest zabronione. Dopiero
              wtedy Straż Miejska może zacząć działać i to skutecznie ... Administrator
              został o tym poinformowany. Co z tym zrobi zobaczymy.
              Pozdrawiam
              • mokd Re: Parkowanie 31.08.04, 15:38
                czesc! ja natomiast rozmawialam z administratorem. otoz jak na kazdyn osiedlu
                tak i u nas obowiazuja wewnetrzne przepisy, ktore on ustanawia i wsrod ktorych
                znajduje sie zakaz parkowania w miejscach innych niz do tego przeznaczone i w
                ich swietle administrator moze odholowac samochod - wczoraj rozmiawialam z
                Panem Labusiem. kartke z taka uwaga i podpisem administratora dostal juz
                wlasciciel samochodu na numerach celnych, ktory od tygodni bezprawnie stoi na
                osiedlu. po mojej kartce przestawil go na miejsce dla inwalidow.... no facet ma
                tupet! w dodatku z powodu niewaznych tablic ten samochod nie ma zadnego
                ubezpieczenia - rozumiem, ze z tego powodu wlasciciel boi sie parkowac gdzie
                indziej, zapomina tylko o tym, ze brak ubezpieczenia moze go drogo kosztowac
                takze na parkingu! G.
                • martin55 Re: Parkowanie 31.08.04, 18:03
                  W takim bądź razie należy poprosić Pana Łabusia o podjęcie zdecydowanych kroków
                  przeciwko cwaniackiemu postępowaniu części zmotoryzowanych sąsiadów. Niestety
                  ten kierowca, który notorycznie zastawiał Twój garaż ma już swoich naśladowców
                  na pozostałych miejscach dla inwalidów - seicento, skoda i
                  dostawczy "szmelcwagen". Mam nadzieję, że na zebraniu o którym pisałaś ten
                  problem zostanie wreszcie rozwiązany. Jeśli ja mogę zostawiać drugi samochód na
                  zewnątrz osiedla to i Ci cwani sąsiedzi również będą musieli się tego nauczyć.
                  Jeśli nie, no cóż, dostaną kartę stałego klienta od firmy odholowującej ich
                  pojazdy.
                  Pozdrawiam
                  • mokd Re: Parkowanie 01.09.04, 08:01
                    czesc! bardzo licze na wsparcie Twoje i innych (ktorym problemy parkowania nie
                    sa obce), na tym zebraniu! a pan Łabuś obiecal pomoc - to juz cos! :o)
                    pozdrawiam i zycze milego dnia, G.
          • admka Re: Parkowanie 02.09.04, 11:23
            Właścicielka Laguny jest cwana. Jako, że zwolniło się miejsce po kontenerze na
            śmieci ( obok Trafo )więc świetnie będzie tam pasować wspomniana Laguna. Aj,
            jak fajnie. Nic z tego! Jeśli dzisiaj będę pierwszy to ja sobie tam postawię
            samochód i na[pewno też będzie nieźle pasować. A gdzie wtedy podzieje się bedna
            Laguna? Za płotem? Boże uchowaj!!! W takim razie pod płotem ale już za bramą.
            Aj, jak dobrze!!! A, że innym to przeszkadza, no to co.
            • mokd Re: Parkowanie 02.09.04, 11:41
              czesc Adasiu! no wlasnie widzialm to wczoraj - szczyt bezczelnosci! a przy
              okazji to gdzie sie podzial smietnik? mysle, ze twoj plan jest doskonaly -
              zobaczymy co zrobi! choc ona sie pewnie specjalnie tym nie przejmie, to
              wyjatkowo oporna osoba... zauwaz, ze w swym sprycie parkuje przed znakiem!
              niestety nadal stoi ten "celny" samochod, mimo braku kartki - czyli zapoznal
              sie z trescia. przy okazji nie jest to jedyny pojazd zajmujacy miejsce dla
              inwalidow! rozdawanie pilotow do bramy pozostawia niestety wiele do
              zyczenia.... nalezalo to dokladnie ewidencjowac, teraz nie byloby problemu z
              np. wylaczeniem pilotow osobom, ktore ich miec nie powinny! zaraz dzwonie do
              Terenixu z ta informacja - niech zaczna w koncu cos robic z tymi samochodami!!!
              ustawienie znaku, bez prob egzekwowania konsekwencji jego nieprzestrzegania
              jest bezsensem!
              pozdrawiam, G.
              • martin55 Re: Parkowanie 03.09.04, 08:13
                Cześć,
                Jestem jak najbardziej za. Cwaniactwo i bezczelność tej części naszych
                zmotoryzowanych sąsiadów powinna zostać wreszcie ukarana. Dla mnie winę za to
                co dzieje się teraz na osiedlu po części ponosi nasza "Administracja". Nie są
                konsekwentni i my będziemy się teraz przez to męczyć i denerwować. Mam
                nadzieję, że Pan Łabuś zrobi wreszcie z tym porządek.
                Pozdrawiam
                • mokd Re: Parkowanie 06.09.04, 08:50
                  czesc! ja takze mam nadzieje na pomoc ze strony Terenixu, bo sami niestety nie
                  dajemy, jak widac, rady..... bardzo czekam na to pierwsze, oficjalne zebranie
                  wspolnoty!!! poki co nic sie nie zmienilo, mimo mojego telefonu do nich w
                  czwartek - samochod "celny" jak stal na miejscu dla inwalidow tak stoi i ma sie
                  swietnie, laguna znalazla sobie takze wygodne lokum na miejscu dawnego
                  kontenera na smieci..... mam nadzieje, ze jednak ktos sie tym zainteresuje, bo
                  np. przebijania opon wolalabym uniknac.... choc byc moze bedzie to jedyny
                  sposob na walke z bezczelnoscia niektorych sasiadow...
                  pozdrawiam, G.
                  • maga2 Re: Parkowanie 07.09.04, 17:15
                    Po twoich textach, żałuję, że nie mam samochodu tylko z jednego powodu - mimo
                    posiadania miejsca parkingowego stawiałbym go przed twoją klatką i czekałbym aż
                    przyjdziesz przebić opony...
                    Dawno już nie narzekaliście na parkowanie - do roboty!
                    • admka Re: Parkowanie 07.09.04, 18:19
                      No i jak ma byc pokój na świecie jak sami jesteśmy dla siebie wrogami. Nie
                      należy wszystkiego rozumieć dosłownie. I takie dogadywanie nie ma sensu.
                      Problem jest i zwyczajnie nerwy puszczają a nie byłoby gdybyśmy mieli na
                      względzie innych. Jak masz miejsce parkingowe to zaproponuj właścicielowi
                      Laguny aby sobie tam stawiał i po sprawie. Albo ja chętnie tam postawię swój
                      drugi samochód bo na razie stawiam za płotem a nie jak sprytny właściciel
                      laguny.
                    • doozers Re: Parkowanie 08.09.04, 08:58
                      Szkoda, że nie masz samochodu i nie musisz wjeżdzać do garażu
                      przed którym stoi codziennie rzeczona Laguna.
                      Wtedy byś zrozumiała jakie to irytujące, kiedy musisz kombinować przed własnym
                      garażem, bo ktoś uważa że jest cwany i będzie robił to co mu się podoba
                      nie ważne czy to przeszkadza innym czy nie,
                      ważne żeby jemu był wygodnie i blisko do drzwi
                      (szkoda że takie wąskie, bo by sobie na klatce zaparkowała
                      zawsze to 2m bliżej :-/)
                      • maga2 Re: Parkowanie 08.09.04, 10:14
                        Nie chodzi mi o sam fakt parkowania. Raczej o bardzo niskiego lotu groźby
                        osoby, która w jednym z ostatnich postów mnie żałowała, dlaczego...? Poor
                        people.
                        • mokd Re: Parkowanie 08.09.04, 10:27
                          kochana nie oceniaj innych wzgledem siebie - proponuje raz jeszcze przeczytac
                          moj post, na temat ktorego sie wypowiadasz, tym razem ze zrozumieniem :o)
                          jesli moja wypowiedz jest "niskich lotow" to jak ocenisz swoja? pozdrawiam, G.
                          • maga2 Re: Parkowanie 08.09.04, 11:58
                            Cytuję:..... mam nadzieje, ze jednak ktos sie tym zainteresuje, bo
                            np. przebijania opon wolalabym uniknac.... choc byc moze bedzie to jedyny
                            sposob na walke z bezczelnoscia niektorych sasiadow..." - masz problemy ze
                            zrozumieniem co piszesz?
                            • mokd Re: Parkowanie 08.09.04, 12:32
                              ja nie, ty jednak z cala pewnoscia! gdzie jest napisane, ze to ja mam zamiar
                              przebijac komus opony?! nie nawoluje do tego i nie namawiam, tylko raczej
                              ostrzegam przed mozliwymi rozwiazaniami, ktore byc moze odnioslyby oczekiwany
                              skutek, jednak wolalabym do takiej sytuacji nie dopuscic - to jest wlasciwe
                              zrozumienie moich slow. raz jeszcze prosze - nie oceniaj innych wzgledem
                              siebie! zloscia i nienawiscia zion gdzie indziej. mimo wszystko zycze samych
                              dobrych rzeczy i milego dnia, G.
                              • admka Re: Parkowanie 08.09.04, 13:13
                                Pamiętam kiedyś jak moja pracownica była w ciąży i skarżyła się na jakieś jak
                                mi się wydawało wyimaginowane uciążliwości, nie byłem tego w stanie zrozumieć
                                do momentu aż moją żona była w takiej samej sytuacji. Teraz już wiem. I myślę ,
                                że podobnie jest w przypadku osoby, która nie ma samochodu i nie musi się
                                przeciskać uważając by swojego i laguny nie uszkodzić. Każdy ma prawo głosu
                                lecz nie każdy powinien go zabierać tak jak ja nie powinienem był kiedyś
                                krytykować kobiet w ciąży.
                                To na tyle.
    • mokd Re: Parkowanie 10.09.04, 15:06
      mam wielka prosbe - czy ktos z was wie moze cos wiecej o wlascicielce slynnej
      Laguny i wlascicielu samochodu na numerach celnych? chodzi mi o adres lub
      nazwisko - mam obietnice Terenixu, ze jak tylko sie dowiedza z kim maja do
      czynienia zajma sie nimi! wiem, ze ta od laguny mieszka w bloku C chyba w
      pierwszej klatce a facet od zalegajacego na miejscu dla inwalidow "celniaka"
      mieszka raczej w D ale nic wiecej nie wiem...
      dzieki, G.
    • mokd Re: Parkowanie 15.09.04, 07:40
      nie wiem komu - ale dziekuje za pomoc w wyegzekwowaniu od wlascicielki Laguny -
      zakazu parkowania! czy mozna prosic o wiecej?! na miejscu dla inwalidow (na
      parkingu) wciaz zalega Lumina na niewaznych numerach celnych!!!! to kwalifikuje
      sie nawet do kilku mandatow! :o) pozdrawiam, G.
    • mokd Re: Parkowanie 20.09.04, 07:58
      witam! no coz Adasiu "sukces" okazal sie krotkotrwaly... Pani Laguna
      jest "wyjatkowa"....
      milego dnia i tygodnia, pozdrawiam, G.
        • mokd Re: Parkowanie 20.09.04, 08:44
          juz o tym myslalam! podobnie jak tej Luminie czy jak to sie nazywa - nie wiem
          tylko jak to zrobic?! jesli chodzi o lagune to mozna by bylo wrocic z
          kontenerem na smieci na dawne miejsce, oczywiscie wtedy, gdy ona tam bedzie
          stala :o)
          • zbigi_d Re: Parkowanie 20.09.04, 16:48
            Witam,
            Obawiam sie ze duze kontenery na smieci juz nie wroca -> w ich miejsce pojawily
            sie zwykle polemniki na kolkach - i tak juz zostanie.
            Mysle ze nalepszym rozwiazaniem bedzie po prostu konfrontacja przy najblizszej
            okazji (chodzily sluchy o zwolaniu przez Terenix spotkania mieszkancow - ale nie
            wiem czy to prawda czy plotka) i wyjasnienie kwestii parkowania raz na zawsze -
            > jak widac w tym przypadku nie pomagaja slowa pisane na forum ani jakies
            anonimy umieszczone na plocie na wysokosci I klatki bloku "C"...
            pozdr
            Zbigi
            • mokd Re: Parkowanie 21.09.04, 07:22
              czesc! masz racje, zebranie bedzie wkrotce - to obietnica pana Łabusia. do tego
              czasu wystarczylby adres tej pani i pana od "celniaka" i pan Łabuś osobiscie
              sie do nich pofatyguje :o) tylko, ze ja tych adresow nie znam....
              zrodzil sie juz nawet pewien pomysl, ktory rozwiazalby problem - mianowicie
              platne parkowanie. moim zdaniem idea jest swietna tylko trudna do
              wyegzekwowania w przypadku braku ochrony.... kto mialby pobierac te oplaty i
              pilnowac ich uiszczania? moze Wam cos przyjdzie do glowy? pozdrawiam, G.
              • zbigi_d Re: Parkowanie 21.09.04, 09:28
                czesc,
                Jak dla mnie rozwiazaniem moglobybyc udostpenienie (odplatne) do parkowania tych
                miejsc postojowych ktore nie sa wykupione -> moze nie ma ich duzo ale kilka
                napewno by sie znalazlo(chyba ze sa to miejsca lokatorow nie posiadajacych poki
                co samochodow) - takie pieniazki(pobierane np. w formie miesiecznego abonamentu
                - wliczanego w czynsz) moglyby zasilac fundusz remontowy - tylko tu musialby sie
                zaangazowac Terenix i np. sporzadzic jakas umowe na wynajem/dzierazwe takiego
                miejsca postojowego do czasu az np. znajdzie sie na nie nabywca.
                pozdr
                Zbigi
                • mokd Re: Parkowanie 21.09.04, 09:39
                  pomysl super tylko, ze wolnych miejsc parkingowych jest az chyba 2 i jeden
                  garaz.... rozmawialm juz o tym z p. Łabusiem. natomiast w dalszej czesci twoj
                  pomysl jest identyczny z naszym - my tez sadzimy, ze pieniadze z oplat za
                  parkowanie "pod plotem" - tylko czasowe oczywiscie, np. przez godzine i pod
                  warunkiem nie zastawiania nikogo (zreszta sadze, ze w momencie pojawienia sie
                  oplat liczba chetnych do parkowania zmaleje)- powinny zasilac nasz wspolny
                  fundusz remontowy czy jakis inny. sama idea jest sluszna i dobra, tylko ta
                  egzekucja jest problemowa...
                  • marta_ef Re: Parkowanie 22.09.04, 12:26
                    Proponuje zainstalowac parkomaty "pod plotem" :)

                    Chcialam poinformowac wszystkich zainteresowanych, ze pobieranie oplat za
                    parkowanie "pod plotem" to bzdura. Ja przynajmniej nie zamierzam placic.
                    Za kazdym razem gdy wracam z zakupow parkuje i bede parkowac przed klatka w
                    celu rozpakowania sie. I nawet jezeli stoje tam godzine nie powinno to nikomu
                    przeszkadzac! Popieram pobieranie oplat za wolne m-sca parkingowe (o ile takie
                    sa) od osob, ktore nie maja ani garazu ani m-sca parkingowego, ale jezeli ktos
                    posiada to ma rowniez prawo do czasowego parkowania "pod plotem".

                    Pozdrawiam,
                    Marta
                    • maga2 Re: Parkowanie 22.09.04, 12:43
                      Jak dobrze usłyszeć głos rozsądku wśród "wspaniałych" pomysłów na forum. Może
                      po prostu brakuje im mundurów do przebierania się. Ale uważaj, pod płotem
                      przecinają opony :-).Cytuję: "...mam nadzieje, ze jednak ktoś się tym
                      zainteresuje, bo np. przebijania opon wołałabym uniknąć.... " z jednego z
                      postów.
                    • mokd Re: Parkowanie 22.09.04, 14:32
                      obawiam sie, ze nie zrozumialas sensu naszych propozycji - nie chodzi nam o
                      platnosci pobierane od tych, ktorzy na chwile podjechali pod swoja klatke zeby
                      np. wypakowac zakupy ale o tych, ktorzy traktuja te miejsca jako darmowy
                      parking, bo np. maja dwa samochody ale wykupili jedno miejsce parkingowe.
                      jednak twoja postawa jest niepokojaca o tyle, ze zapominasz, iz nie jestes sama
                      i zastawienie komus wjazdu do garazu moze byc utrudnieniem nawet jesli
                      trwa "tylko" godzine. ponadto takie poczynania beda znakomita wymowka dla tych,
                      w ktorych nasza propozycja ma "uderzyc" - "dlaczego ja skoro inni tez tak
                      robia"? zacznijmy traktowac sie powaznie, chodzi o nasze wspolne dobro,
                      bezpieczenstwo i wygode. pozdrawiam, G.
                      • x-ceed Re: Parkowanie 22.09.04, 15:39
                        Platne parkowanie na osiedlu??? no nie... to juz chyba lekka przesada.
                        Osobiscie zgadzam sie ze przypadek laguny i tego vana to rzeczywiscie
                        przegiecie, ale nie sadzilem ze z powodu dwoch lokatorów mozna dojsc do tak
                        absurdalnych pomyslow. Mam nadzieje ze kolejnym pomyslem nie beda wybory do
                        osiedlowej straży miejskiej...

                        Jednoczesnie chcialby zapytac, po co te znaki zakazu zatrzymywania pojazdów
                        przy ogrodzeniu skoro nie można ich egzekwować?

                        pzdr
                        wp
                        • mokd Re: Parkowanie 22.09.04, 15:51
                          pytanie jest wyjatkowo trafne - odpowiedz powinna zostac udzielona przez osobe,
                          ktora wymusila ustawienie ich. jest policjantka.
                          natomiast co do odplatnego parkowania to nie jest to nowy pomysl - takie
                          systemy funkcjonuja na wielu osiedlach, dla przykladu polecam wycieczke np. na
                          ul. Ksiazkowa - tam nikt poza lokatorami z wykupionymi miejscami nie wjedzie,
                          chyba ze odplatnie. i rozwiazanie to mimo, iz kontrowersyjne zalatwilo sprawe
                          tloku na osiedlu, zastawiania miejsc czy ich zajmowania przez osoby
                          nieupowaznione raz na zawsze! niestety ale w skrajnych przypadkach niezbedne sa
                          skrajne rozwiazania. jesli macie inny pomysl to o nim napiszcie!!! wzywalismy
                          do tego wielokrotnie! najlatwiej jest krytykowac... wczesniej nawet nie
                          wykazaliscie zainteresownia problemami osiedla, albo sie nie ujawnialiscie.
                          pozdrawiam, G.
                      • mms38 Re: Parkowanie 22.09.04, 15:48
                        kochani sąsiedzi!
                        miejsce dla inwalidów - ok, nie powinno być zastawiane, podobnie rzecz się ma,
                        gdy chodzi o wjazd do garażu, ale przecież, gdy ktoś stanie pod płotem
                        (zakładając, że się doń "przytuli") w żaden sposób nie utrudnia tam wjazdu!!
                        w jakim celu te wszystkie animozje?? czy tylko dlatego, że ci, którzy zapłacili
                        dodatkowo za garaż lub miejsce postojowe czuliby się oszukani, gdy inni
                        parkowaliby na terenie osiedla bez żadnych dodatkowych kosztów? przecież to
                        absurd. jestem za tym, by był to darmowy parking - i tak nie wszyscy zdołają
                        tam zaparkować, bo płot ma przecież określoną długość! ;)
                        to prawda, że jest to nasza wspólna własność, ale ani ona, ani nasze
                        bezpieczeństwo czy też wygoda nie ucierpi, jeśli będzie można parkować pod
                        płotem!
                        zaznaczam, że ja też mam garaż, więc ewentualne "uderzenie" mnie by nie
                        dosięgło.
                        a tak na marginesie: byłam ostatnio u znajomych w Bydgoszczy - ogrodzone nowe
                        osiedle, garaże, kilka miejsc parkingowych i wiele samochodów zaparkowanych na
                        drogach wewnętrznych w miejscach nie wyznaczonych wprawdzie, ale też nikomu nie
                        przeszkadzających, wśród nich mój - dzięki możliwości wjazdu na teren osiedla
                        mogłam spać spokojnie, wszak samochód na warszawskich numerach nie wszędzie
                        spotyka się z pozytywnymi emocjami...;)
                        kończąc mój przydługi wywód, pozdrawiam wszystkich:)
                        marta
                        • mokd Re: Parkowanie 22.09.04, 16:00
                          czesc! Marto tak sie sklada, ze miejsc, ktore nie utrudnialyby wjazdu lub
                          wyjazdu z/do garazu jest moze kilka - te "na wysokosci" klatek - jak zaczniesz
                          mieszkac (no wlasnie kiedy to bedzie?! czekamy na ciebie!) zobaczysz, ze malo
                          kto zdaje sobie z tego sprawe - oby nie ale pewnie bedziesz miala okazje sie o
                          tym przekonac... ponadto nasze osiedle do wielkich sie nie zalicza i robi sie
                          dosc ciasno kiedy samochody stoja wzdluz ogrodzenia, jesli ty chcesz przejechac
                          i idzie takze matka z dzieckiem w wozku, ktory nie w kazdym miejscu miesci sie
                          na chodniku ciasnota jest wyjatkowo odczuwalna.
                          poza tym ja mam jak najbardziej cos przeciw temu, ze ja zaplacilam za mozliwosc
                          wjazdu i to nie malo a inni nie i mimo wszystko wjezdzaja - podziwiam twoja
                          wspanialomyslnosc, jednak jej nie podzielam.
                          pozdrawiam, G.
                          • mms38 Re: Parkowanie 22.09.04, 16:23
                            Gosiu, wspaniałomyślność moja wiąże się z wysokim prawdopodobieństwem odwiedzin
                            większej niż 1 liczby samochodów - wolałabym, żeby moi znajomi mogli nie
                            obawiać się o swoje samochody. jeśli nawet parkowanie wzdłuż ogrodzenia
                            utrudnia, to przecież nie uniemożliwia wjazdu - trzeba może trochę
                            pomanewrować:) nie przeczę, że jest ciasno, ale skoro przez tyle miesięcy
                            udawało nam się wjeżdżać do garażu przy zastawionym płocie, to i teraz możemy
                            to robić.
                            co do przeprowadzki: niestety, jeszcze to chwilę potrwa, głównie w związku z
                            tym, że Michał musiał wyjechać z Polski na kilka miesięcy, a ja samotnie
                            mieszkać nie mam ochoty...
                            rozumiem, że spotkamy się przy okazji zebrania - kiedy się ono odbędzie?
                            buziak,
                            m
                            • mokd Re: Parkowanie 22.09.04, 17:09
                              zebranie ma byc wkrotce - mysle, ze najpozniej powinno odbyc sie na poczatku
                              przyszlego miesiaca. przykro mi z powodu Michala, choc wiem bardzo dobrze jak
                              to jest z tymi wyjazdami - u nas to ja wyjezdzam :o) Oby wrocil jak najszybciej!
                              a wracajac do tematu parkowania - to moi znajomi zostawiaja samochody przed
                              osiedlem - jest tam sporo miejsca i nic zlego jeszcze sie im nie stalo. jesli
                              natomiast mieliby wjezdzac na teren z obawy przed np. wybiciem szyby to
                              wyegzekwowalabym od nich oplate i postawila ich samochod przed swoim garazem!
                              ale to bylaby ostatecznosc - generalnie jestem zdania, ze niestety nie ma u nas
                              miejsca na takie parkowanie. w koncu zaplacilismy za to by miec SWOBODNY wjazd
                              i wyjazd z garazu. buziaki, G.
                        • marta_ef Re: Parkowanie 22.09.04, 16:03
                          Sasiedzi!

                          Spory na temat parkowania "pod plotem" zrobily sie conajmniej nudne!

                          Zastanowmy sie wszyscy co to bedzie gdy zalozymy wspolnote i postanowimy podjac
                          jakas wazna decyzje- zycze powodzenia:) Jezeli wszystkie tematy beda przez nas
                          rozwiazywane w ten sposob to do nieczego nie dojdziemy!

                          Wracajac mimo wszystko do tematu parkowania mam jeszcze jedno pytanie: Jezeli
                          do kogos z nas przyjada goscie, gdzie maja zaparkowac? Mam to szczescie ze znam
                          trzech wlascicieli garazy kolo mojej klatki- sa moimi dobrymi sasiadami-
                          pozdrawiam:)- i w razie co moge spokojnie "zastawic" im wjazd do garazu!

                          Serdecznie pozdrawiam,

                          Marta:)
                          • admka Re: Parkowanie 22.09.04, 16:18
                            A ja mam pytanie do wszystkich zwolenników parkowania pod płotem. Co będzie
                            jeśli ktoś jadąc zachaczy o przytulony do płotu samochód? Czyja będzie wina?
                            Czy wtedy ochoczo powie właściciel takiego samochodu "ok, moja wina?" Też mam
                            dwa samochody i nie widzę żadnego kłopotu z parkowaniem poza osiedlem zwłaszcza
                            że jest wydzielony pas na chodniku. Podzielam pogląd o wypakowaniu zakupów ale
                            nic więcej. Każde inne argumentowanie jest naciąganiem. A liczenie na spotkanie
                            wspólnoty jest nierozsądne. Bo co wtedy jak coś ustalimy to będziemy
                            przestrzegać? To dlaczego teraz tego nie zrobić?
                            To jest mój ostatni udział w tym wątku bo ręce opadają.
                            Nara
                            • mms38 Re: Parkowanie 22.09.04, 16:29
                              Adaś! z tym rysowaniem zaparkowanych aut trochę przesadziłeś! w końcu nikt z
                              nas nie jest posiadaczem ciężarówki ani kombajnu! ;) nikomu się to nie zdarzyło
                              wcześniej, dlaczego więc teraz miałoby sie zdarzyć? a wina będzie oczywiście po
                              stronie kierowcy samochodu w ruchu - jeśli chcielibyśmy obarczyć nią
                              właścicieli tych zaparkowanych, to na jakiej podstawie? równie dobrze
                              odpowiedzialne za wypadki mogłuby być drzewa i słupy... ;)
                              pozdrawiam,
                              m
                            • mokd Re: Parkowanie 22.09.04, 18:14
                              Adasiu jest jednak cos pozytywnego w tym wszystkim - zwroc uwage na ilosc
                              wpisow i zupelnie nowe nicki! okazuje sie, ze to forum odwiedza nieco wiecej
                              osob niz "stali bywalcy"! szkoda tylko, ze w innych sprawach jakos sie nie
                              udzielaja... :o(
                              i masz racje - to jest juz BARDZO nudne ale mimo to nikt sobie z tego nic nie
                              robi i parkuje tak jak chce...
                              pozdrawiam, G.
                          • x-ceed Re: Parkowanie 22.09.04, 16:28
                            Przejrzalem jeszcze raz wpisy i ktos napisał że znaku nie można egzekwować bo
                            brakuje jakiegoś dodatkowego znaku:

                            martin55 napisał:
                            (...)
                            > Drugie rozwiązanie to
                            > ustawienie nowego znaku - strefa zamieszkania (taki duży niebieski) z wyraźną
                            > informacją, że parkowanie poza miejscami wyznaczonymi jest zabronione.
                            Dopiero
                            > wtedy Straż Miejska może zacząć działać i to skutecznie ... Administrator
                            > został o tym poinformowany. Co z tym zrobi zobaczymy.

                            Więc może po prostu zorganizować jakoś ten znak i postępować zgodnie z
                            rozsądkiem, tzn. jeśli ktoś parkuje tylko przez jakiś czas (bo potrzebuje z
                            jakiegos powodu mieć samochod pod klatką) to ok... no ale jak ktoś staje na
                            miejscu dla inwalidów lub trzyma samochod notorycznie pod płotem to wystarczy
                            jeden telefon na nr straży miejskiej co powinno okazać się skuteczne. Gorzej
                            jak znajdzie się ktoś "nadgorliwy" i będzie dzwonił przy najmniejszej okazji,
                            no ale to trudno przewidziec.

                            pozdrawiam równie serdecznie,
                            wp
                            • mms38 Re: Parkowanie 22.09.04, 16:38
                              nadgorliwym można byłoby ograniczyć pole manewru przykręcając kolejną tabliczkę
                              z napisem, że zabroniony jest postój powyżej np. 30 minut. musieliby stać wtedy
                              w oknie przez pół godziny obserwując dany samochód... a jeśli ruszyłby się on o
                              2 metry - liczyć czas postoju od początku... to beznadziejne.
                              • zbigi_d Re: Parkowanie 23.09.04, 09:46
                                Witam,
                                ja jestem jak najbardziej za opcja "parakowanie ZABRONIONE powyzej np. 30 minut
                                " - wystarczy w zupelnosci na "rozpakowanie" bagazu.. a fakt ptrzestawienia
                                samochodu o 2 metry dalej nic tu nie zmienia - jest to naruszenie zakazu
                                parkowania i koniec. (jesli ktos nie wierzy niech sprobuje stanac na takim
                                "zakazie" gdzies w miescie i co wyznaczony czas przestawiac samochod 2 - metry
                                dalej - zycze powodzenia w dyskusjach gdy przyjedzie straz miejska/policja
                                wlepiac mandat.. ;-)

                                a wbrew pojawiajacym sie tu opiniom jest duzo osiedli na ktorych mieszkancy
                                wprowadzili bezwzgledny zakaz parkowania poza miejscami wyznaczonymi i jest on
                                przestrzegany.. zreszta rzad samochodow pod plotem nie utrudni moze za bardzo
                                przejazdu innym samochodom osobowym -> ale "smieciarce",ktora wiezdza na teren
                                osiedla i owszem o czym niejednokrotnie mowil pan sprzatajacy osiedle -> a w
                                takim przypadku o przypadkowe zawadzenie samochodu naprawde nie jest trudno..

                                Ale mysle ze ostatecznymi decyzjami wsztrzymajmy sie do wspomnianego zebrania
                                mieszkancow - bo przytaczanie wciaz tych samych argumentow przez obie ostrony
                                raczej nic nie wnosi do dyskusji..
                                pozdrawiam
                                Zbigi

                                PS.W tej chwili na forum wypowiada sie pewnie ok 15-20% mieszkancow, az strach
                                pomyslec jak zbierze sie chocby 80%... ;-)


                                > nadgorliwym można byłoby ograniczyć pole manewru przykręcając kolejną tabliczkę
                                >
                                > z napisem, że zabroniony jest postój powyżej np. 30 minut. musieliby stać wtedy
                                >
                                > w oknie przez pół godziny obserwując dany samochód... a jeśli ruszyłby się on o
                                >
                                > 2 metry - liczyć czas postoju od początku... to beznadziejne.
                              • mms38 Re: Parkowanie 23.09.04, 11:17
                                A wyobrazmy sobie hipotetyczna sytuacje: Do przynajmniej dwoch mieszkan w
                                bloku "C" przyjezdzaja znajomi, zastawiaja garaz, garaz "dobrych sasiadow" i
                                plot- wszak imprezy maja byc pokaznych rozmiarow. Fakt- nikt z nas nie ma
                                kombajnu ani ciezarowki. A gdyby tak, czysto hipotetyczny pozar wybuchl w nocy
                                w skrajnym pionie bloku "D" (np. naszym)? Woz strazy pozarnej wielkosci
                                ciezarowki bez mozliwosci dojazdu pod okna jest chyba wystarczajaca duzym
                                argumentem..?
                                p.s. jesli ktos zauwazyl sprzecznosc z poprzednimi wypowiedziami mms38- dla
                                wyjasnienia: jestem tym drugim "m". Polemike dokonczymy w domu, kochanie! ;)
                          • skrzat23 Re: Parkowanie 27.09.04, 10:11
                            Czesc Marto, witam wszystkich uzytkownikow forum :)
                            przyznaje, ze niektore pomysly sa smieszne, moze nieco absurdalne. To prawda.
                            Ale wez pod uwage ludzi ktorzy maja garaz w bloku C i musza sie troche wysilic
                            aby do niego wjechac. A przeciez nie po to plasilismy tyle pieniazkow, aby miec
                            klopoty z parkowaniem. Przy wjezdzie trzeba sie "skladac" na dwa, trzy razy,
                            uwazac zeby nie wjechac na samochod sasiada i nie poobijac go.
                            Ja nie jestem za agresywnym rozwiazywaniem sprawy. Fakt laguna i fabia dzialaja
                            mi i mojemu mezowi na nerwy, ale ja chetnie porozmawialabym i grzecznie
                            poprosila o nie zastawianie nam wjazdu. Problem w tym, ze sie nie znamy choc
                            mieszkamy na jednej klatce. A dodatkowy stres pod wlasnym garazem to nic
                            fajnego :((.

                            Klotnie, ktore sa na tym forum smiesza mnie troche. Chyba nie chodzi o to, aby
                            się z innych nasmiewac. Chyba nie o to chodzilo Adamowi, kiedy to forum
                            zakladal i Gosi, która się stara, aby dobrze nam się zylo na tym naszym malym
                            osiedlu. Nie pochwalam niektórych pomyslow (proszę się na mnie nie zlosic i nie
                            obrazac :)) i widze, ze czasami zwraca się uwage na kontekst, a nie na calosc
                            wypowiedzi (o to tez się proszę nie zlosic :)). :)

                            Wracajac do klopotow z parkowaniem to mam wrazenie, ze ludzie z zasady mysla o
                            sobie i nie zastanawiaja sie, ze moze ich samochod utrudnia innym zycie. Np.
                            omawiana laguna stala tuz przy wejsciu do klatki na chodniku, wystarczyla
                            krotka informacja, ze tak byc nie powinno i juz tam nie stoi.
                            Ja mysle, ze najlepszym rozwiazaniem jest grzeczne poproszenie posiadaczy
                            laguny i fabii o nie stawianie samochodow na wjezdzie do garazy. Z
                            uzasadnieniem dlaczego to utrudnia zycie. Moze podziala, co szkodzi sprobowac.
                            Tylko, zeby ta osoba ujawnila sie. W koncu wjazd ma sluzyc wszystkim a nie
                            dwom, trzem mieszkancom.

                            A do wszystkich, ktorzy tu pisza i czytaja, nie kloccie sie, nie
                            przedrzezniajcie. Przyciez zaczynamy jakis okres zycia na tym osiedlu i poco
                            komu takie niesnaski. To smieszne i zarazem przykre, ze zamiast sobie pomagac
                            podkladamy sobie nogi. I to dorosli ludzie. Efekt tego bedzie taki, ze braknie
                            checi do wspolpracy i wszyscy beda sie na siebie boczyc. Pytanie tylko po co??

                            Pozdrawiam i mam nadzieje, ze uda nam sie nasze "klopociki" rozwiazac pokojowo
                            i sympatycznie.

                            Olcia Skrzat :))
                            PS. Jeśli nikt nie zrozumial o co mi chodzi, to przepraszam, za nielogiczne
                            przekazywanie moich mysli :)
                            • mokd Re: Parkowanie 27.09.04, 12:14
                              Olu BARDZO Ci dziekuje za ten wpis! Pozdrawiam serdecznie i zycze milego dnia,
                              Gosia.
                              P.S. A tak na marginesie to ja probowalam rozmawiac z wlascicielka laguny juz
                              kilka miesiecy temu - wsciekla sie na mnie a efekt rozmowy byl widoczny..., bo
                              teraz laguna stoi na parkingu! I jeszcze jedno - o ile sie nie myle to laguna i
                              fabia to jedna rodzina (fabia jezdzi jej maz) :o)
                            • mms38 Re: Parkowanie 28.09.04, 12:55
                              witajcie:)

                              Skrzacie sympatyczny, nikt się na Ciebie nie będzie złościł ani obrażał, bo
                              napisałas samą prawdę i tylko prawdę i podzieliłaś się z nami kilkoma
                              drogocennymi uwagami-propozycjami.

                              ja niestety nie mam tyle cierpliwości i wiary w ludzi - już mnie męczy ten
                              temat mimo, że jeszcze z Wami nie mieszkam - i niestety nie widzę perspektyw na
                              pokojowe rozwiązanie problemu. a wystarczyłaby dobra wola.

                              przyznam się, że początkowo sądziłam nawet, że przejaskrawiacie sytuację, ale
                              zważywszy na ilość i ton wpisów, wygląda na to, że sytuacja jest poważna. i oby
                              udało nam się znależć sensowne rozwiązanie, które nas zjednoczy, a nie
                              podzieli:)

                              pozdrawiam,
                              marta
    • agaw007 Re: Parkowanie 03.10.04, 23:15
      Witam!
      Zapomnieliscie już o parkowaniu "przy płocie". Ten "serial" zaczynał być
      ciekawy, ale od kilku dni brak mi nowych odcinków (wpisów). Do
      roboty "parkingowi mieszkańcy". Może jeszcze jakieś ciekawe pomysły macie? :-)))

      PS
      Pozdrawiam!!!!!!!
      Chyba nie macie co w pracy robić tylko takimi rzeczami się zajmować!!!!!!!
      • admka Re: Parkowanie 04.10.04, 09:43
        Lepiej będzie jak darujeszsobie takie wątpliwej jakości wpisy a zaproponujesz
        coś od siebie. Jak nie chcesz się włączać w życie wspólnoty to naprawdę nie ma
        obowiązku. A szyderstwa zachowaj dla siebie.
        Bez pozdrowień
        • agaw007 Re: Parkowanie 04.10.04, 17:46
          Witam!
          No no "ostre" słóweczka. No może ty mi cos zaproponujesz. Mieszkańcem nie
          jestem, ale bliska rodziną lokatorów, którzy mieszkają od samego początku.
          Zachodzi taka sytuacja, że muszę u nich być nawet kilka razy w tygodniu. Na
          odkrytej nie zamierzam stawiać samochodu /choć jest wiele miejsc wolnych/, gdyż
          nie zamierzam ponownie kupować wkładki do lusterka. A jeżeli braciak ma
          wykupiony garaż to czemu niby nie mogę przed nim stanąć jak on jest w
          pracy /gdyż tyczy się to godzin dziennych/. Aha i jeszcze jedno. Nasuwa się
          pytanie czemu nie wstawie samochodu do garażu? Owszem trafne byłoby pytanko z
          Twojej strony, lecz jak sam wiesz podjazdy do garaży są pod kątem /w niektórych
          przypadkach nawet dość sporym/. I mam nadzieję, że też wiesz, że różne
          samochody różne kąty natarcia i prześwity. Musicie wziąć i takie przypadki pod
          uwagę. Ja mam nadzieje, że nie przeszkadzam "sasiadom tzw. garażowym" brata, bo
          jeśli tak by bylo to chyba by się poskarżyli. Mam taką nadzieje. Jednoczesnie
          nie powinno to też razić mieszkańców z klatek obok bądź bloku, bo im przed
          garażem nie stane.
          "Płatne parkowanie" jest dla mnie absurdem i uderzy nie tylko w te osoby
          omawiane wcześniej, ale we wszystkich. Jedyne z czym się mogę zgodzić to z tym,
          iż nie należy sobie robić całodobowego parkingu "przy płocie".

          Mam nadzieje, że w swioch rozważaniach i takie przypadki weźmiesz pod uwage.

          Pozdro.

          ag
          • mokd Re: Parkowanie 05.10.04, 07:34
            jesli nie jestes mieszkancem to nie masz prawa glosu - nawet jako brat
            lokatora! nie obchodza mnie twoje poglady - zostaw je dla swojego osiedla.
            jesli brat ma garaz to parkuj na podjezdzie do niego - to nic trudnego i spadek
            w tym nie przeszkadza. a jesli nawet to od tego jest Terenix zeby mu to
            zglosic - nie ty tylko twoj brat - przyjda, poprawia. moj brat parkuje poza
            osiedlem, mimo, ze ja tez mam garaz. twoje - zamiary lub ich brak sa TWOIM
            problemem - my nie mamy zamiaru tolerowac twojego obrazania nas!
            • agaw007 Re: Parkowanie 05.10.04, 15:54
              Moja Droga jednak masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, nie chodzi mi o
              cały tekst, lecz o jego fragmenty. Widać, że masz bardzo duże klapki na oczach
              i podążasz utarta drogą niezważając na innych. Mieszkańcem racja nie jestem
              teraz, ale... /sądze, że jesteś rozsądną osobą i mniej więcej domyślisz sie o
              co mi chodziło/ :-)))

              ag
              • mokd Re: Parkowanie 05.10.04, 16:05
                przede wszystkim nie jestem twoja "droga", ponadto mimo tych klapek na oczach
                udalo mi sie (z trudem ale jednak, mimo ze jestem blondynka) zrozumiec tyle, ze
                nie jestes mieszkancem - tak wiec nie wypowiadaj sie na tym forum, bo ono nie
                jest przeznaczone dla ciebie. mysle, ze twoj brat nie potrzebuje adwokata,
                ktorym ty zreszta z pewnoscia nie jestes. a ze slowami radze sie liczyc. G.
          • doozers Re: Parkowanie 06.10.04, 09:17
            Właściwie nie warto Ci odpisywać,
            bo gdybyś Ty też umiała czytać i myśleć, to byś zrozumiała z tego serialu,
            że nie chodzi o parkowanie pod płotem na chwilę,
            żeby wypakować zakupy czy meble.
            Wtedy każdy niech sobie podjedzie i pod same drzwi i to jest zrozumiałe.
            Chodzi właśnie o robienie sobie parkingu z drogi dojazdowej.

            > I mam nadzieję, że też wiesz, że różne
            > samochody różne kąty natarcia i prześwity.

            Zaciekawił mnie jednak ten fragment. Człowiek uczy się przez całe życie.
            O prześwicie w samochodzie słyszałem, ale co to jest ten kąt natarcia
            to bym się chętnie dowiedział.

            > Musicie wziąć i takie przypadki pod
            > uwagę. Ja mam nadzieje, że nie przeszkadzam "sasiadom tzw. garażowym" brata,
            > bo jeśli tak by bylo to chyba by się poskarżyli.

            To i tak jest z Tobą całkiem nieźle, bo słynna pani od Laguny
            nie była taka uprzejma nie zastawiać mi wjazdu do garażu.

            A jako osoba światła wiesz pewnie co to promień skrętu, i potrafisz sobie
            wyobrazić wjeżdżanie do garażu zaraz za klatką,
            przed którą stoi rzeczona Laguna.


            > "Płatne parkowanie" jest dla mnie absurdem i uderzy nie tylko w te osoby
            > omawiane wcześniej, ale we wszystkich.

            Ustawianie zakazu parkowania też mi się początkowo wydawało absurdem,
            ale na niektórych widać tylko takie metody skutkują.

            Płatne parkowanie dla mnie też jest rozwiązaniem surrealistycznym i nie do
            wykonania,
            ale w tym kraju już mnie chyba nic nie zdziwi.
            A jeśli by zadziałało na panią Lagunę, to jestem za,
            chociaż to absurdalne żebym musiał płacić w parkometrze 50 gr za wypakowanie
            zakupów pod własną klatką schodową :))

            > Jedyne z czym się mogę zgodzić to z tym,
            > iż nie należy sobie robić całodobowego parkingu "przy płocie".

            Jedyne mądre zdanie jakie powiedziałaś w tej dyskusji, ale o tym już było wyżej.

            Jacek

            PS. I po co ja to napisałem, acha bo się o tym kącie natarcia w samochodzie
            chciałem dowiedzieć i co on ma wspólnego z parkowaniem.
            Wiem że ma go skrzydło w samolocie, ale samochód?
            Bardzo jestem ciekaw odpowiedzi.
            • mokd Re: Parkowanie 06.10.04, 12:29
              Jacku - piekne! :o) Pozdrawiam Cie serdecznie, G.
              P.S. to chyba faktycznie kobieta, ja poczatkowo wzielam ta osobe za faceta. :o)
              • marlena_g Re: Parkowanie 06.10.04, 14:34
                Ludzie, wyluzujcie...
                Zrobiliscie z glupiego parkowania III wojne swiatowa. Warto? ja mysle, ze nie.
                Bo nikogo nie powinno obchodzic, co kto robi ze swoim garazem, czy wjazdem do
                niego. Tym bardziej, nie powinno to stanowic przeslanki do obrazania nikogo.

                Pozdrawiam (naiwnie wierzac, ze nie pojawi sie za chwile jakis bezsensowny
                komentarz dotyczacy mojej osoby).

                Marlena

                PS. Sadze, ze pisanie o potencjalnym uczestniku Forum w trzeciej osobie,
                np. "wlascicelka laguny' lub - gorzej "wzielam ta osobe za faceta" jest - co
                najmniej - nie na miejscu...
                • mokd Re: Parkowanie 06.10.04, 15:04
                  czesc! a jak wg. ciebie mamy opisywac tych ludzi? znasz ich personalia? bo my
                  nie, mimo, iz nasze byly wielokrotnie podawane do wiadomosci - z imienia,
                  nazwiska, adresu i telefonu. wiesz, po kilku miesiacach walki - bo to juz jest
                  walka z ta pania, ona robi wszystkim na zlosc (doskonale wie, jak bardzo jej
                  samochod przeszkadza innym) trudno o niej pisac "szanowna wlascicielka laguny".
                  podobnie jak o osobie, ktora nieuprawniona (nie jest mieszkancem naszego
                  osiedla a to jest PRYWATNE forum osiedlowe) nas obraza i sobie z nas kpi -
                  szkoda, ze tego nie bylas laskawa zauwazyc. to nie jest "bezsensowny"
                  komentarz, mam nadzieje, pozdrawiam, G. :o)
                  P.S. a moze zwyczajnie nie czytaj tego co wg. ciebie dotyczy tematyki
                  bezsensownej?
    • sylwia_pawel.szewczyk Re: Parkowanie 17.10.04, 16:20
      Cześć!
      NIESTETY NIE CZYTAŁEM WSZYSTKICH ODPOWIEDZI DO TEMATU I BYĆ MOŻE BYŁO TO JUŻ
      PORUSZANE NA ALE TRZEBA BY ZWRÓCIĆ UWAGĘ NA TO ŻE TEN ZNAK ZAKAZU POWINIEN
      CHYBA BYĆ UMIESZCZONY NA DACHU TEGO BUDYNECZKU ("ELEKTROWNI:)" PONIEWAŻ
      ZNAJDUJĄ SIĘ TACY CO WCISKAJĄ SWOJE SAMOCHODY W TĄ WNĘKĘ PRZED ZNAKIEM I MIĘDZY
      BYDYNKIEM W SZCZEGÓLNOŚCI PEWNA SKODA FABIA I LAGUNA KOMBI CZĘSTO TAM PRZESTAJE
      BO KOMUŚ Z PIERWSZEJ KLATKI PEWNIE NIE CHCE SIE CHODZIĆ RANO DO PARKINGU .
      lUDZIE PRZECIEŻ TEN ZNAK USTWIONO NIE PO TO ŻEBY W CISKAĆ SIĘ PRZED NIEGO TYLKO
      ŻEBY NIE PARKOWAĆ PRZY OGRODZENIU NIE UTRUDNIAĆ WYJAZDU Z GARAŻU I NIE ROBIĆ
      JEDNEGO PASA RUCHU TAM GDZIE NORMALNIE MIJAJĄ SIĘ DWA SAMOCHODY. POZDRAWIAM
      • marlena_g Re: Parkowanie 22.10.04, 20:39
        Hmmm... Chyba do konca sobie nawet sprawy nie zdajecie, ze wasz problem jest
        naprawde banalny.
        Moim zdaniem, samochod zaparkowany pod 'elektrownia' (ktora jest smietnikiem)
        nikomu nie przeszkadza. Natomiast samochody zaparkowane pod plotem
        przeszkadzaja tylko 'niedzielnym kierowcom', ktorzy nie zdolali opanowac sztuki
        prowadzenia samochodu w stopniu zadowalajacym (a ktorych najwyraznej wsrod nas
        nie brakuje).
        Oczywiscie - szczerze watpie w pozytywny rezultat mojego apelu. Coz, pogodzilam
        sie juz z tym, ze przed polskim spoleczenstwem jeszcze wiele lat nauki...

        Marlena

        PS. Jak moglabym nie czytac komentarzy, a nastepnie wypowiadac sie na ich
        temat?
        PS2. I zeby nie bylo: ja parkuje moj samochod na moim miejscu parkingowym, ale
        jak nie mam ochoty nosic zakupow z parkingu - zostawiam go pod blokiem. A
        jezeli przyjezdzaja do mnie goscie - zawsze parkuja pod plotem. I nie zamierzam
        im tego zabraniac, bez wzgledu na to, co o tym myslicie.
        • sylwia_pawel Re: Parkowanie 23.10.04, 09:08
          marlena_g napisała:

          > Hmmm... Chyba do konca sobie nawet sprawy nie zdajecie, ze wasz problem jest
          > naprawde banalny.
          > Moim zdaniem, samochod zaparkowany pod 'elektrownia' (ktora jest smietnikiem)
          > nikomu nie przeszkadza. Natomiast samochody zaparkowane pod plotem
          > przeszkadzaja tylko 'niedzielnym kierowcom', ktorzy nie zdolali opanowac
          sztuki
          >
          > prowadzenia samochodu w stopniu zadowalajacym (a ktorych najwyraznej wsrod
          nas
          > nie brakuje).
          > Oczywiscie - szczerze watpie w pozytywny rezultat mojego apelu. Coz,
          pogodzilam
          >
          > sie juz z tym, ze przed polskim spoleczenstwem jeszcze wiele lat nauki...
          >
          > Marlena
          >
          > PS. Jak moglabym nie czytac komentarzy, a nastepnie wypowiadac sie na ich
          > temat?
          > PS2. I zeby nie bylo: ja parkuje moj samochod na moim miejscu parkingowym,
          ale
          > jak nie mam ochoty nosic zakupow z parkingu - zostawiam go pod blokiem. A
          > jezeli przyjezdzaja do mnie goscie - zawsze parkuja pod plotem. I nie
          zamierzam
          >
          > im tego zabraniac, bez wzgledu na to, co o tym myslicie.

          Wiesz co bo wkurza mnie to że ktoś kto ma miejsce parkingowe, dla swojej wygody
          parkuje pod twoim zdaniem śmietnikiem (lecz jest to akurat nie tylko
          śmietnik :) przyjrzyj się dokładniej:)) A jak potrzebujesz zabrać z samochodu
          zakupy to je zabierz i odstaw samochód na swoje miejsce tak robi każdy normalny
          człowiek na tym osiedlu. A co do znajomych to nikt nie ma pretensji że dzień
          czasu czy przez noc ktoś przystanie pod płotem (zreszta to już było mówione i
          powtarzasz się)i nie ma to nic wspólnego z umiejątnością jazdy samochodem.
          Chyba brakiem umiejętności wykazuje się ten kto co dzień nie potrafi zaparkować
          na miejscu parkingowym i parkuje pod płotem i mało tego żeby wyjechać z osiedla
          i tak przejeżdża przez parking bo ma kłopoty z zawracaniem na trzy. A tak
          wogóle to wypowiadałem się na temat głwnego wątku i guzik mnie obchodziłó co
          byłó dalej. Minęło ponad 2 miesiace odkąd wypłynął problem i nic się nie
          zmieniło i o tym własinie chciałem napisać.
          P.S. Więc droga moja pogódź się z tym że temat się nie skończy bo z hamstwem
          będziemy walczyć i będziemy to robić czy tego chcesz czy nie.
          P.S2. A może to twoja Skoda Fabia????
          Żartowałem, pewnie nie :))))))))
          Bez urazy pozdrawiam gorąco.
          P.
          • marlena_g Re: Parkowanie 24.10.04, 13:31
            Niestety - fabia nie jest moja :)
            I nie czuje sie bynajniej urazona.

            Pozdrawiam,

            M.

            PS. Ja godze sie z tym, ze temat sie szybko nie skonczy. I szczerze mowiac,
            dopoki nie godzi to bezposrednio we mnie, to mnie to rowniez guzik obchodzi.
            Jezeli uwazacie parkowanie samochodu pod 'elektrownio-smietnikiem' za chamstwo
            i nie brakuje wam sil i srodkow, zeby z nim walczyc - a przede wszystkim -
            jezeli widziecie w tym sens, to zycze powodzenia. Naprawde.
            • qy5 Re: Parkowanie 25.10.04, 10:13
              1. Sąsiedzi, sprawa jest bardzo prosta tylko czesc mieszkanców
              egosistycznie i dla własnej tylo wygody nie zwarzając na innych
              wspolmieszkanców stwarza problemy z prakowaniem wzdłóż ogrodzenia.
              Spawa wyglada tak, na teren osiedla moga wjezdzać tylko samochody
              tych lokatorów którzy wykupili miejsce postojowe lub garaż. Jesli
              ktoś wykupł jedno miejsce to wyjeżdza tylko jednym samochodem, a
              nie dwoma. To chyba jest uczciwe.
              2. Sprawa znajomych którzy przyjedzaja do nas, jest parkin wzdłóz
              Odkrytej po drugiej stronie naszego osiedla i moga tam prakowac.
              Dlatego ze sa tylo znajomymi jednego z lokatorów wszyscy pozostali
              mysza sie godzic zeby oni wjeżdzali na teren osiedla??? To chyba
              przesada. Poza tym nie wykupili zadnego miejsca postojowego. (Za
              które my zapłacilismy my i co miesiac płacimy w czynszu 10 PLN).
              3. Prakowanie w zdłuz ogrodzenia tych lokoatorów którzy maja
              miejsce czy garaz lecz z czystego lenistwa nie chce im sie podjechac
              na parkin to sprawa naprawde żenujaca. Swiadczy tylko o wychowaniu,
              kulturze, braku zasad wspózycia na osiedlu i daleko posunietym
              egoizmie. Czy jestesmy tak zchorowani ze nie damy rady dojsc z
              prakingu do swojego mieszkania, mam szczególnie na mysli czesc
              lokatrów z bud. C. I konklidujac wszyscy mówimy ze jest tak
              nieuczciwie wokoło, krytykujemy polityków, władze a sami tak
              postwpujemy. Moze pora zaczac zmieniac sie samemu, a nie myslec
              ze jest sie bardziej cwanym od innych bo ja stane samochodem i kto
              co mi moze zrobic, wjada znajomi bo ja tu mieszkami i im wolno, a
              inni ktorzy tak nie robia i przestrzagaja zasad ucziwosci to
              naiwniacy i "łosie". Sory ale "Ci ludzie" wiecej widza i roumieja
              niz sie wydaje tej czesci mieskanców którzy łamia te zasady. Maja
              jednak tyle klutury i taktu zeby nie postepowac ucziwie.
                • qy5 Re: Parkowanie 25.10.04, 11:31
                  Staram sie po prostu byc uczciwy i ciesze sie ze jest ktos komu te "zasady" nie
                  są obce. Uważam ze do tej czesci "gruboskórnej" mieszkanców to chyba trudno
                  zeby cos dotarło, chyba ze sami na własnej skórze doswiadczą klopotów to moze
                  zrozumieją. Ale nie znczy, że pozostała czesc lokotorów bedzie tolerowała ich
                  egoistyczne zachowanie.
                  Pozdrawiam Sesrdecznie G.
                  • jacek.o Re: Parkowanie 04.11.04, 09:00
                    Witam,
                    przyznam, że z braku czasu nie zaglądałem już od bardzo dawna na forum. Dopiero
                    po wczorajszym zebraniu postanowiłem przeczytać to co jest tu napisane... i się
                    przeraziłem... przyznaję, że podczas spotkania było mi bardzo wstyd... ponieważ
                    to ja stawiam skodę przed znakiem, a moja żona stawiała lagunę przy płocie...
                    nie wiedziałem, że dla Was jest to tak ważna sprawa do czasu jak zobaczyłem, że
                    na forum poświęcacie temu tyle czasu. Jak wiecie laguna staje za płotem, a ja
                    od czasu do czasu stawiam auto przed znakiem.
                    Chciałbym parę spraw wyjaśnić :
                    1. Tak, jesteśmy małżeństwem i mieszkamy w pierwszej klatce bloku C
                    2. Mamy nie jedno miejsce parkingowe tylko dwa.
                    3. Nikt z nami nie rozmawiał ( a ponoć takich rozmów miało być kilka - zgodnie
                    z tym co usłyszałem na zebraniu ), że mu tak bardzo oba samochody
                    przeszkadzają, za wyjątkiem jednorazowego włożenia kartki za wycieraczkę, co -
                    przyznam - odebraliśmy za złośliwość. Jeszcze raz powtórzę, że nikt z nami
                    normalnie o tym nie pogadał ( raz ktoś zdawkowo zapytał mnie o miejsce
                    parkingowe, nie podając nawet powodu dlaczego o to pyta; raz mojej żonie
                    zdażyła się przykra sytuacja przy wyjeżdżaniu lub wjeżdżaniu na osiedla -
                    niestety nie pamiętam dokładnie - kiedy padło pytanie czy tu mieszka, ale to
                    chyba nie ma nic wspólnego z parkowaniem ? ); kartka podziałała i laguna stoi
                    na zewnątrz ( a normalna sąsiedzka rozmowa też by podziałała ); poza tym jeżeli
                    ktokolwiek by z nami porozmawiał to nie musielibyście domyślać się kim
                    jesteśmy, gdzie mieszkamy i dlaczego tak robimy.
                    4. Jak pewnie zauważyliście skoda też już najczęściej ląduje na parkingu, choć
                    czasami zdaża mi się postawić auto przed znakiem ( najczęściej jak wracam do
                    domu po 4-5 dniach pracy w terenie ). Nie jest to złośliwość z mojej strony
                    lecz częściowo niewiedza, że tak bardzo to przeszkadza oraz chęć nie
                    zastawiania właśnie przejazdu wzdłuż płotu. Przyznaję, że czasami może mi się
                    to jeszcze zdażyć, ale postaram się tego unikać.
                    5. Być może kogoś strasznie interesuje dlaczego mając miejsce parkingowe laguna
                    stoi na zewnątrz osiedla - akurat jest to bardzo prywantna sprawa i nie ujawnię
                    odpowiedzi - na pewno nie z lenistwa...
                    Moi drodzy, zachęcam do tego, żeby rozmawiać z ludźmi życzliwie o problemach, a
                    Wy sami zdecydujecie, czy się to opłaca. Ja mam kaca moralnego po tym co
                    usłyszałem wczoraj i zobaczyłem dzisiaj na forum... w szczególności, że nie
                    zależy mi na tym, aby być postrzeganym jak V kolumna.
                    Pamiętajcie, że nie wszyscy sąsiedzi zaglądają na forum...
                    I to tyle z tej drugiej strony.
                    Pozdrawiam Was
                    • mokd Re: Parkowanie 04.11.04, 11:28
                      BARDZO Ci dziekuje za ten list! zmieniam calkowicie zdanie na Wasz temat -
                      przepraszam ale faktycznie nie bylo ono najlepsze.... Jednak upieram sie przy
                      tym, ze rozmowa sie odbyla - to ja rozmawialam z Twoja zona, kilka miesiecy
                      temu! Obrazila sie na mnie... Zwrocilam jej wtedy uwage na parkowanie a odbylo
                      sie to przy okazji wyjezdzania za mna z osiedla - nie znalismy sie jeszcze zbyt
                      dobrze, przynajmniej ja nie znalam Was i chcialam wiedziec dlaczego ktos mnie
                      przepuszcza zebym otworzyla brame - wzbudzilo to moje obawy i zapytalam gdzie
                      jest jej pilot. zdenerwowala sie na mnie bardzo i po chwili mi go pokazala.
                      wtedy tez wspomnialam jej o parkowaniu na SWOIM miejscu. byc moze odebrala to
                      jako zlosliwosc, a z mojej strony byla to tylko troska o wspolne dobro. mam
                      nadzieje, ze teraz to rozumiecie :o)
                      a te slynne kartki byly jedyna metoda zwrocenia Waszej uwagi na problem, w
                      sytuacji, gdy nie wiedzielismy gdzie mieszkacie :o)
                      natomiast informacji o naszym forum bylo kilka i to od samego poczatku jego
                      istnienia - warto czasem spojrzec na tablice ogloszen na klatce :o)
                      pozdrawiam serdecznie, G.
                      • jacek.o Re: Parkowanie 04.11.04, 13:30
                        Dzięki za odpowiedź...
                        Co do Twojej rozmowy z moją żoną, to trudno mi się wypowiadać, ponieważ nie
                        byłem przy tym. Dotąd znałem tylko jedną wersję... poza tym emocje powodują, że
                        często źle interpretujemy swoje zachowania ( przynajmniej tak mi się wydaje ).
                        Jeśli chodzi o forum - o jego istnieniu wiem. Kiedyś czytałem i pisałem (
                        wcześniejsze formu przed przeprowadzką ), ale w związku z natłokiem nowych
                        obowiązków firmowych moje korzystanie z internetu spadło do poziomu odbioru
                        poczty ... postaram się znaleźć trochę czasu, żeby odwiedzać nasze forum.
                        Pozdrawiam
                    • sylwia_pawel Re: Parkowanie 04.11.04, 19:30
                      jacek.o napisał:

                      > Witam,
                      > przyznam, że z braku czasu nie zaglądałem już od bardzo dawna na forum.
                      Dopiero
                      >
                      > po wczorajszym zebraniu postanowiłem przeczytać to co jest tu napisane... i
                      się
                      >
                      > przeraziłem... przyznaję, że podczas spotkania było mi bardzo wstyd...
                      ponieważ
                      >
                      > to ja stawiam skodę przed znakiem, a moja żona stawiała lagunę przy płocie...
                      > nie wiedziałem, że dla Was jest to tak ważna sprawa do czasu jak zobaczyłem,
                      że
                      >
                      > na forum poświęcacie temu tyle czasu. Jak wiecie laguna staje za płotem, a ja
                      > od czasu do czasu stawiam auto przed znakiem.
                      > Chciałbym parę spraw wyjaśnić :
                      > 1. Tak, jesteśmy małżeństwem i mieszkamy w pierwszej klatce bloku C
                      > 2. Mamy nie jedno miejsce parkingowe tylko dwa.
                      > 3. Nikt z nami nie rozmawiał ( a ponoć takich rozmów miało być kilka -
                      zgodnie
                      > z tym co usłyszałem na zebraniu ), że mu tak bardzo oba samochody
                      > przeszkadzają, za wyjątkiem jednorazowego włożenia kartki za wycieraczkę, co -

                      > przyznam - odebraliśmy za złośliwość. Jeszcze raz powtórzę, że nikt z nami
                      > normalnie o tym nie pogadał ( raz ktoś zdawkowo zapytał mnie o miejsce
                      > parkingowe, nie podając nawet powodu dlaczego o to pyta; raz mojej żonie
                      > zdażyła się przykra sytuacja przy wyjeżdżaniu lub wjeżdżaniu na osiedla -
                      > niestety nie pamiętam dokładnie - kiedy padło pytanie czy tu mieszka, ale to
                      > chyba nie ma nic wspólnego z parkowaniem ? ); kartka podziałała i laguna stoi
                      > na zewnątrz ( a normalna sąsiedzka rozmowa też by podziałała ); poza tym
                      jeżeli
                      >
                      > ktokolwiek by z nami porozmawiał to nie musielibyście domyślać się kim
                      > jesteśmy, gdzie mieszkamy i dlaczego tak robimy.
                      > 4. Jak pewnie zauważyliście skoda też już najczęściej ląduje na parkingu,
                      choć
                      > czasami zdaża mi się postawić auto przed znakiem ( najczęściej jak wracam do
                      > domu po 4-5 dniach pracy w terenie ). Nie jest to złośliwość z mojej strony
                      > lecz częściowo niewiedza, że tak bardzo to przeszkadza oraz chęć nie
                      > zastawiania właśnie przejazdu wzdłuż płotu. Przyznaję, że czasami może mi się
                      > to jeszcze zdażyć, ale postaram się tego unikać.
                      > 5. Być może kogoś strasznie interesuje dlaczego mając miejsce parkingowe
                      laguna
                      >
                      > stoi na zewnątrz osiedla - akurat jest to bardzo prywantna sprawa i nie
                      ujawnię
                      >
                      > odpowiedzi - na pewno nie z lenistwa...
                      > Moi drodzy, zachęcam do tego, żeby rozmawiać z ludźmi życzliwie o problemach,
                      a
                      >
                      > Wy sami zdecydujecie, czy się to opłaca. Ja mam kaca moralnego po tym co
                      > usłyszałem wczoraj i zobaczyłem dzisiaj na forum... w szczególności, że nie
                      > zależy mi na tym, aby być postrzeganym jak V kolumna.
                      > Pamiętajcie, że nie wszyscy sąsiedzi zaglądają na forum...
                      > I to tyle z tej drugiej strony.
                      > Pozdrawiam Was

                      Cześć
                      Mimo wszystko jakoś nie chce mi się w to wszystko wierzyć, ale to juz moja
                      sprawa. Tak się składa że ja tez ciężko w terenie pracuje (lecz nie mogę
                      zdradzić co to jest za praca :)))) i może też bym stawiał samochód przed
                      znakiem? bo po co zanim? W tym przypadku nie ma różnicy wiesz. Mówiąc że
                      najczęściej skoda ląduje na parkingu to po prostu śmieszne. Ja jakoś nie mam z
                      tym problemu i mój samochód !!!zawsze!!! ląduje na parkingu choć nie jest
                      samolotem:) Był nawet niedawno czas że miałem 2 samochody i napewno nie można
                      mi tego zarzucić że stałem pod płotem choć pół dnia, bo wiesz co poszedłem do
                      sąsiada i wynająłem od niego miejsce parkingowe (płacąc oczywiście za
                      wynajem)!!! A z drugiej strony twierdzenie że zaglądasz rzadko na forum i nie
                      wiedziałeś jaki to wielki problem i dowiedzałeś się dopiero na zebraniu? Ten
                      temat wisi od pół roku chyba i każdy na tym osiedlu juz o tym mówił!!!

                      Bez urazy sąsiedzie, bardzo bym chciał w twoją opowieść uwierzyć lecz jakos nie
                      mogę. Czas pokaże.Mam nadzieję że coś się zmieni w tej sprawie i skoda zawsze
                      bedzie "lądować" na miejscu parkingowym.
                      Pozdrawiam


                      • jacek.o Re: Parkowanie 04.11.04, 19:55
                        Cześć,
                        nie mam zamiaru nikogo przekonywać do tego co napisałem... nie mam też zamiaru
                        się tłumaczyć... przedstawiłem tylko swoją wersję. Czy wierzysz czy nie to
                        twoja sprawa. Przyznam, że zazdroszczę Ci konsekwencji w stawianiu auta na
                        parkingu... ja będę musiał się tego nauczyć...
                        Pozdrawiam
                        • sylwia_pawel Re: Parkowanie 05.11.04, 08:13
                          Cześć
                          Ja wcale nie chce być przekonywany przez Ciebie i faktycznie jest to moja
                          sprawa czy ufam temu czy nie, chciałem tylko wyrazić swoją opinie na ten temat
                          bo po to jest to forum, mając jednocześnie nadzieję że to się faktycznie zmieni.
                          Myślę że powinno się już zakończyć ten temat i dać temu spokój bo będziemy się
                          wiecznie przepychać a przeciez nie o to chodzi.
                          Tak więc Tobie życzę konsekwencji a sobie i innym cierpliwości:o)
                          POZDRAWIAM

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka