Dodaj do ulubionych

kolejny oparzony herbatą - 23.IX.2006

05.09.06, 13:11
Z prawdziwą przyjemnością odnalazłam miejsce, gdzie mogę się dowiedzieć wielu
rzeczy, o tym jak leczyć... Niestety już nie zapobiegać oparzeniom.
Mój 14 miesięczy synek 23 września ściągnął przy mnie kubek już nie gorącej (a
jednak) herbaty. Po pierwszej pomocy udzielonej w moim szpitalu trafiliśmy
karetką do szpitala na Niekłańską. Przyjęła nas pani dr J. Jutkiewicz która na
dzień dobry wystraszyła mnie, że oni teraz walczą o jego życie. Teraz
rozumiem, że jego stan Faktycznie tego wymagał. Po 5 dniach, dr Piątek
przeprowadziła zabieg polegający na przeszczepie naskórka, który się przyjął,
po kolejnych 5 dniach wyszliśmy do domu. teraz czekam aż się wszystko zagoi i
wio do Łodzi po ubranko. Jak widzę, to jedyną trafną metodą leczenia blizn
jest ich wczesne leczenie.
Będę teraz na bierząco śledzić forum. I w razie potrzeby pomagać innym, tak
jak i mnie to forum niesamowicie pomaga.
jak będę miała zdjęcia to postaram sie je umieścić ku przestrodze i mam
nadzieję że i dla pocieszenia w dalszym etepie leczenia
Pozdrowienia. Emilia i Michałek
gg.6315078, e-mail emiliape@wp.pl
Edytor zaawansowany
  • iziak80 05.09.06, 14:07
    hej przykro mi, że do nas dołączacie. Bo mimo wsparcia i pomocy, wolałabym, aby
    to forum nigdy nie powstało, żeby żadne dziecko nie było poarzone sad(
    Bartek poparzył sie kawą, też nie była gorąca, jednak uniknęliśmy przeszczepu.
    Dużo cierpliwości Ci życzę i oby ranki szybko się goiły
  • makoba 06.09.06, 01:10
    Emilko, my tez chodzimy do Jutkiewicz i mos synek tez Michalek....
    Moze mialabys ochote na spotkanie: 501 562 859
    Zapraszam, mieszkam na grochowie.
    Marta
    --
    Zobaczcie moje Skarby
    FORUM"OPARZONE DZIECI"
  • emilape 06.09.06, 09:59
    Dziękuję za zaproszenie, napewno skorzystam i niedługo zadzwonię.
    Chcę dodać, że udało mi się umówić na wizytę w łódzi na 12 września.
    Tak się zastanawiam, czy istnieje możliwość, aby ewentualnie od kogoś odkupic
    takie ubranko uciskowe. Wiele dzieci jest oparzonych w podobny sposób i może
    udałoby się ograniczyć koszta leczenia, które nie są małe, (koszt takigo ubranka
    wynosi ok 280 zł). Może ktoś odpowiedzieć na takie pytanie???
  • ewaradosz 06.09.06, 11:07
    Witam Twój synek oparzył się 23 września czy 23 sierpnia???? Jeśli chodzi o
    ubranko używane to jakbys chciała to mogę ci dać po moim synku z tym że
    obcięłam rękawek, ale raczej jak jest dokładnie wymierzone i dokładnie przylega
    to na pewno skuteczniej działa. Każde dziecko jest inne i dlatego osobiście
    biorą miarę. Pozdrawiam Ewa
  • tess74 06.09.06, 12:52
    wiele razy juz tu o tym pisano, ale pozwole sobie jescze raz powiedziec ze
    ubranko z lodzi jest nietrwale i bardzo szybko trzeba je wymieniac na nowe- mam
    porownanie z warszawskim, bo mam oba- jestem przekonana ze warto zaplacic
    wiecej za ubranko z warszawy bo w efekcie to sie bardziej oplaci- jedynym
    powodem jego wymiany moze byc wyrosniecie dziecka z niego... pozdrawiam i zycze
    powodzenia
  • www.agata 06.09.06, 22:23
    Tess, a wiesz, że mama bliźniaków dwa razy reklamowała w wawie ubranko dla
    swojego synka? Zdecydowała się wreszcie ponownie uszyć w Łodzi. Te jest
    jakościowo gorsze, rozciaga się, ale szyjąi przymierzaja na miejscu.

    Ja nogawkę Maćka zwęziłam sama, gdy się trochę rozciagnęła. Jakos tam sobie radzimy.

    --
    Pozdrawiam, Agata i www.maciek.synek.pl
  • mamablizniakow 07.09.06, 10:19
    Tak jak pisze Agata, u mnie zamawianie ubranka w W-wie się nie sprawdziło i
    dlatego w poniedziałek jadę do Łodzi, bo mam już dosyć czekania.
    Wadą "warszawskiego" ubranka jest wg mnie to, że robią je tak daleko i nie ma
    możliwości szybkich poprawek. Jak przysłali mi ubranko (po miesiącu od zdjęcia
    miary) to wyglądało to tak jakby szyte było dla innego dziecka, bo po prostu
    wisiało na małym. musiałam znowu ciągnąć małego do W-wy i odesłano ubranie do
    poprawy (kolejne dwa tygodnie czekania), po której znowu było złe - uciskało
    brzuch (a to akurat najmniej mnie interesowało, bo miało uciskać klatkę
    piersiową, ramie itp.). Stwierdziłam, że mam dość i oddali mi pieniążki, bo nie
    miałam już siły dalej walczyć i czekać. Ale powiem tylko tyle - być może po
    prostu miałam pecha, może innym się to nie przytrafiło, może wszystko było OK.
    Tego wszystkim życzę. Ja w każdym razie straciłam prawie dwa miesiące - zamiast
    głupia jechać od razu do Łodzi, bo przecież blizny nie czekają...
  • tess74 11.09.06, 16:41
    z klatka piersiowa zwlaszcza w okolicy obojczykow jest taki problem ze ani
    lodzkie ani warszawskie ubranko dobrze w tym miejscu nie uciska bo dziecko sie
    porusza... ja juz przestalam sie tym martwic bo i tak nie wierze w ucisk- mysle
    ze te ubranka sprawdzaja sie bardziej jako przytrzymywacz plastrow silikonowych
    , moje dziecko ma pieknie uciskane ramie przez caly czas i blizna w tym miejscu
    wyglada o wiele gorzej niz slabo a w zasadzie w ogole nie uciskana klatka
    piersiowa choc oba miejsca byly tak samo mocno oparzone i pokryte przeszczepem,
    takie sa moje spostrzerzenia lecz wiem doskonale ze kazdy z nas ma swoje wlasne
    i czesto niepokrywajace sie z innymi...
  • emilape 06.09.06, 13:31
    Oczywiście oparzył sie w sierpniu, teraz mamy wrzesień... wybaczcie, STRES.
    Jeśli możesz odstąpić ubranko to bardzo sie cieszę, podaj na gg. kontakt do
    siebie lub maila.
    Trwałość i tak zapewne na niewiele sie zda, bo dziecka w tym wieku strasznie
    szybko rośnie...
  • ewaradosz 06.09.06, 15:39
    witam mój nr gg 7583405, e mail ewaradosz7@wp.pl pozdrawiam ewa
  • www.agata 06.09.06, 22:20
    Cholender, dziewczyny, nie róbcie tego.
    Po to się jeździ do Łodzi, czy Warszawy, by zmierzyć dokładnie dziecko... by
    ubranko było dokładnie dopasowane. Takie odsprzedawanie wg mnie nie jest
    najlepszym pomysłem. Wybaczcie.

    --
    Pozdrawiam, Agata i www.maciek.synek.pl
  • emilape 07.09.06, 10:04
    Po ubranko do Łodzi i tak jadę, ale słysząc opinie jakości (trwałości) ubranek
    nie zaszkodzi spróbować.
  • ewaradosz 07.09.06, 14:57
    Przepraszam bardzo ale ja nie mam najmniejszego zamiaru odsprzedawać tego
    ubranka chcę je po prostu oddać bo miałam trzy i te ostatnie nie jest tak
    bardzo zniszczone...a moze się komuś przyda.. pozdrawiam ewa
  • dwyrzyk 07.09.06, 17:48
    Miłe Panie! Odsprzedawanie, oddawanie ubranka jednego dziecka drugiemu
    kompletnie zaprzecza zasadzie INDYWIDUALNEGO DOPASOWANIA UBRANKA DO WYMIARÓW
    PACJENTA! Wymiary pobiera człowiek, ale ubranko dalej szyje maszyna sterowana
    komputerowo, bo tak wielka precyzja jest tu potrzebna. Ubranko za luźne o 2-3
    mm jest do niczego i wtedy marnujemy CZAS, a czas w leczeniu oparzeń i blizn to
    jeden z najważniejszych czynników. Dlatego Łódź, Warszawa (tu niewątpliwie
    większa trwałość i lepszy materiał, ale i wyższa cena) ale osobiście z
    dzieckiem i to jak najszybciej. Dlatego może tak wygodne i uniwersalne jest
    leczenie kontaktowe - pasuje do pacjenta od razu i można je rozpocząć
    bezpośrednio po wygojeniu, a nawet jeszcze przed całkowitym wygojeniem...
    Pozdrawiam Dariusz Wyrzykowski
  • emilape 08.09.06, 14:26
    Bardzo dziękuję za opinię...
    Chciałam przy okazji zapytać pana doktora po czym poznać , że się rana po
    przeszczepie zagoiła. Do lekarza dostałam skierowanie za tydzień a wcześniej
    jadę do łodzi po ubranko. A tam oczekują, że rana będzie zagojona...
  • dwyrzyk 08.09.06, 16:43
    Szanowna Pani; Wygojona rana nie sączy, nie boli, ma na sobie naskórek.
    Pozdrawiam Dariusz Wyrzykowski
  • emilape 09.09.06, 09:11
    Dziękuję. Wydaje się, że tak jest, chociaż do wtorku dla bezpieczeństwa będziemy
    się zawijać z linomagiem. Są miejsca, których nie jestem pewna. Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka