Dodaj do ulubionych

globalne ocieplenie, subiektywnie

01.12.09, 13:39
Odpuścmy na chwilę przerzucanie się kolejnymi linkami do coraz bardziej
wyuzdanych teorii na temat globalnego ocieplenia i zacznijmy dyskutować na
podstawie własnych doświadczeń.

Otóż niepokoi mnie, że w ostatni weekend (rzecz miała miejsce w niedzielę, 29
listopada) w Monachium było 17 stopni. Plus. Trawa rośnie i zieleni się w
najlepsze, a w końcu mamy grudzień. Liście na niektórych drzewach zaczynają
dopiero żółknąć. Na razie pogoda odpowiada mniej więcej połowie września. Lato
tego roku było do kitu - było zimno i mokro. W Alpach śniegu ciągle brakuje, a
jazda na nartach możliwa jest w zasadzie tylko na lodowcach.

Pogoda się zmienia, twierdzę ja.

--
Wrocław bez cenzury
Edytor zaawansowany
  • napoj.chmielowy 01.12.09, 13:57
    Takich ciepłych grudni w moim życiu było z 20%, a może i więcej.
  • map4 01.12.09, 19:52
    napoj.chmielowy napisał:

    > Takich ciepłych grudni w moim życiu było z 20%, a może i więcej.

    No i fajnie. Tyle, że zaledwie dwa pokolenia wcześniej standardem w Monachium
    (pytałem miejscowych) był śnieg leżący od października do marca. Ba, do dziś
    zachowały się na przedgórzu alpejskim słupki drogowe, które wyposażone są w
    nasadzane patyki, zapewniające pługom orientację i wskazujące krawędzie ubitej
    nawierzchni. Te patyki przedłużają słupki z pół metra do dwóch i pół metra długości.

    Poza tym są jeszcze historyczne przekazy o karczmach, które stawiane były na
    lodzie, w połowie drogi pomiędzy Rzeczpospolitą i Szwecją oraz o Grenlandii,
    czyli dosłownie zielonym lądzie, nazwanym tak przez wikingów z powodu swojego
    wyglądu.

    Kartagina zbudowała swą potęgę na bezkresnych polach uprawnych i zbożu. Do dziś
    zachowały się ruiny kartagińskich spichrzów stojące pośrodku sahary ...

    Coś się zdecydowanie w pogodzie zmienia.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • napoj.chmielowy 01.12.09, 23:25
    map4 napisał:

    > Coś się zdecydowanie w pogodzie zmienia.
    >

    Być może się zmienia, być może nie zmienia...
    Miało być subiektywnie, a sięgnąłeś do historii. Ja nazywam się "nie wiem" (choć
    zwiększam ilość gazów cieplarnianych paląc papierosy i puszczając bąki), ale
    kibicuję ociepleńcom w Kopenhadze - ekologia jest o wiele ponętniejszą ideą, niż
    neokonserwatyzm. Nie chodzi mi o ekologię zmaterializowaną przy pomocy zielonych
    partii, ale ekologię jako świadomość interakcji wszystkiego ze wszystkim. Jako
    świadomość procesu jakim jest życie. Być moze Kopenhaga będzie początkiem końca
    tego najohydniejszego biblijnego przykazania "Czyńcie sobie Ziemię
    poddaną"
    - prawzoru poddaństwa i zbytecznych hierarchii. Równie waznym, a
    może nawet ważniejszym czynnikiem ewolucji jak walka o byt jest symbioza -
    organizm dwukomórkowy nie mógł powstać z jednokomórkowych poprzez walkę i
    konkurencję, mógł powstać jedynie poprzez współpracę i symbiozę.

    TEZA, ANTYTEZA, SYMBIOZA, SYNTEZA.
  • map4 02.12.09, 10:43
    napoj.chmielowy napisał:

    > Być może się zmienia, być może nie zmienia...
    > Miało być subiektywnie, a sięgnąłeś do historii.

    Właśnie. Też się na tym złapałem. Ok. Nowy argument:

    Lodowiec Aletsch w szwajcarskich Alpach stracił na grubości miejscami dobrze
    ponad 100 metrów od roku 1870, czyli od początku regularnych pomiarów. Byłem,
    widziałem. Miejscowi przewodnicy pokazują również stare, sepiowe fotografie, na
    których lodowiec sięga zdecydowanie dalej niż dziś. Różnice widać gołym okiem.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • poloeschatolo 02.12.09, 10:51
    wesprę cię mapie.
    w 1999 podobne rzeczy obserwowałem na rhonegletscher poniżej furkapass w
    szwajcarii. mam nawet zdjęcie...

    widać, że lodowiec się cofa a jego miąższość spadła o kilkadziesiąt metrów.
    choć z drugiej strony na świecie są takie miejsca (nieliczne) w których lodowce
    "tyją" (norwegia, patagonia)
  • zbyleon 02.12.09, 13:01
    Nie śmieszą was takie 100letnie obserwacje?
    W IXtym wieku w Szwajcarskich alpach nie było lodowców!
    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • najglupszy-nick 02.12.09, 14:16
    zbyleon napisał:

    > Nie śmieszą was takie 100letnie obserwacje?
    > W IXtym wieku w Szwajcarskich alpach nie było lodowców!

    A skąd Ty to wiesz? Źródła, dowody, poszlaki!
  • zbyleon 02.12.09, 15:08
    najglupszy-nick napisał:



    > A skąd Ty to wiesz? Źródła, dowody, poszlaki!
    Patrz kroniki klasztoru w Altdorf(VII-IX wiek).


    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • chlorofil1 02.12.09, 16:03
    zbyleon napisał:

    > Patrz kroniki klasztoru w Altdorf(VII-IX wiek).

    Przeczytaj to

    Przyjrzyj się temu

    i temu
  • zbyleon 02.12.09, 17:18
    Te wysepki onegdaj wynurzyły się z oceanu , teraz nadszedł czas
    zanurzania.
    To niewiele ma wspólnego ze zmianami klimatycznymi.
    ZIEMIA żyje , patrz jak powolutku powstaje morze oddzielające
    Abisynię od Erytrei.
    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • poloeschatolo 02.12.09, 20:04
    zbyleon napisał:

    > Te wysepki onegdaj wynurzyły się z oceanu , teraz nadszedł czas
    > zanurzania.

    tak jak z prochu powstales i w proch sie obrocisz.
    nic dwa razy sie nie zdarza...
    amen zbyleonie
  • map4 02.12.09, 16:12
    zbyleon napisał:

    > Nie śmieszą was takie 100letnie obserwacje?
    > W IXtym wieku w Szwajcarskich alpach nie było lodowców!

    w IX wieku nie było Szwajcarii ... Szwajcaria powstała dopiero w roku eee ...
    1291 ? Jakoś tak, chyba.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • zbyleon 02.12.09, 17:14
    Ale Alpy o ile wiem były i trochę ludzi tam mieszkało.
    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • zbyleon 02.12.09, 17:20
    Alpy były zamieszałe dużo wcześniej.
    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • hurysa1 02.12.09, 21:31
    Panie Zbyleonie.
    Czy przychodzi Panu czasami do głowy taka myśl, że nie ma Pan racji? Czy też
    uważa Pan swoje poglądy za jedynie prawdziwe? Potrafi Pan pomyśleć o
    konsekwencjach tego, że w sprawie klimatu Pan się myli? Śledząc tę dyskusję
    podejrzewam, że nie chodzi Panu ani o klimat ani o ziemię ani o ludzkie istoty,
    które z powodu podnoszącego się poziomu morza musiały opuścić swoje domy. Chodzi
    Panu tylko o to by być od innych mądrzejszym. Jest to stan umysłu pyszałkowatego
    głupka (zakompleksionego przy tym). Jeżeli Pana obraziłam było to celowe. Nie
    znoszę tego typu osobowości, takie typy chcą być o oczko wyżej w stadzie za
    wszelką cenę.

    Z bardzo chłodnym pozdrowieniem
    Hurysa
    --
    Salonik
  • zbyleon 03.12.09, 03:07
    hurysa1 napisała:

    > Panie Zbyleonie.
    > Czy przychodzi Panu czasami do głowy taka myśl, że nie ma Pan racji? Czy też
    > uważa Pan swoje poglądy za jedynie prawdziwe?
    Jeszcze jedno dziecko wbite w brzuch.
    To ja domagam się od cieplaków poszanowania cudzych poglądów.
    A mój pogląd jest prosty KLIMAT ZMIENIA SIĘ NIEUSTANNIE - NASZ WPŁYW NA ZMIANY KLIMATU JEST ZNIKOMY.

    > Potrafi Pan pomyśleć o
    > konsekwencjach tego, że w sprawie klimatu Pan się myli? Śledząc tę dyskusję
    > podejrzewam, że nie chodzi Panu ani o klimat ani o ziemię ani o ludzkie istoty,
    > które z powodu podnoszącego się poziomu morza musiały opuścić swoje domy. Chodz
    > i
    > Panu tylko o to by być od innych mądrzejszym. Jest to stan umysłu pyszałkowateg
    > o
    > głupka (zakompleksionego przy tym). Jeżeli Pana obraziłam było to celowe. Nie
    > znoszę tego typu osobowości, takie typy chcą być o oczko wyżej w stadzie za
    > wszelką cenę.
    >
    > Z bardzo chłodnym pozdrowieniem
    > Hurysa

    Powyższe argumenty AD PERSONAM zostawię bez komentarza.


    Z socjalistycznym pozdrowieniem.


    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku."
  • map4 03.12.09, 10:01
    zbyleon napisał:

    > A mój pogląd jest prosty KLIMAT ZMIENIA SIĘ NIEUSTANNIE - NASZ
    > WPŁYW NA ZMIANY
    > KLIMATU JEST ZNIKOMY.

    Przychylam się do opinii, że klimat jest zmienny. Do tej pory jednak jego zmiany
    były wynikiem kolizji z meteorytami bądź też dużych erupcji wulkanicznych.
    Każdorazowo po takim wydarzeniu wymierało wszystko, co się ruszało i było
    większe od bakterii.

    Ilość uwolnionego do atmosfery w ostatnich stu pięćdziesięciu latach przez
    cywilizację białego człowieka dwutlenku węgla spowodowała wzrost średniej
    temperatury na ziemi, bo ani mount St. Helen ani wybuch w Tunkguskiej, ani
    płonące szyby naftowe w Kuwejcie w 1991 roku nie były wystarczająco potężne,
    żeby wpłynąć na klimat całej planety.

    Człowiek swoją działalnością uruchomił na ziemi mechanizm zarezerwowany do tej
    pory dla kosmicznych zderzeń i erupcji wulkanicznych. Do tej pory każdorazowe
    uruchomienie mechanizmu kończyło się zagładą 99% procent życia na ziemi.

    Na jakiej podstawie uważasz, że tym razem my (czyli zwierzęta żyjące na planecie
    ziemia) wykręcimy się sianem ?

    --
    Wrocław bez cenzury
  • madeingermany 03.12.09, 11:35
    Przeczytałem wszystko coście tutaj napisali i jak Tewie Mleczarz zgadzam się.
    Tak zgadzam się z Napojem, że ekologia to nauka zależności, zgadzam się z Mapem,
    że klimat się zmienia - ogólnie zdaje się ocieplać, zgadzam się z Hurysą, że
    ludziom niektórym nie robi to dobrze, Zbyleon też ma rację, że klimat zmiennym
    jest i już. Bo wszystko u nas jest w ciągłym cyklu - aktywność słońca, odległość
    księżyca, przypływy i odpływy, okres u kobiet, stąd klimat też jest w cyklu, raz
    epoka lodowcowa raz Sahara i stepy po Alpy.
    A teraz subiektywnie, otóż subiektywnie mam to gdzieś, że klimat się ociepla.
    Nawet lepiej bo nie będę musiał się potykać o tych kretyńskich narciarzy w
    błazeńskich strojach, drących ryja na stokach niczym banda gimanazjalistów po
    pierwszej ejakulacji.
  • map4 03.12.09, 12:33
    madeingermany napisał:

    > A teraz subiektywnie, otóż subiektywnie mam to gdzieś, że klimat się ociepla.
    > Nawet lepiej bo nie będę musiał się potykać o tych kretyńskich narciarzy w
    > błazeńskich strojach, drących ryja na stokach niczym banda gimanazjalistów po
    > pierwszej ejakulacji.

    Przy tym tempie ocieplania się klimatu za dwadzieścia lat całkowicie znikną
    lodowce z "trzeciego bieguna ziemi", czyli z gór Himalajami zwanych. Siedem z
    dziesięciu największych rzek naszej planety ma swoje źródła w Himalajach. Od
    zaopatrzenia w wodę samego tylko Gangesu uzależniona jest skromna liczba
    pięciuset milionów obywateli Indii. Dodam tylko, że tegoroczne monsuny w Indiach
    były tak słabe, że nie odtworzyły rezerw wody. Indie zaczęły już wysychać.

    Ogólnie problem ujmując od rezerwuaru słodkiej wody w Himalajach zależy
    egzystencja 2,5 miliarda ludzi, czyli jakichś 40% mieszkańców naszej planety.

    Gdyby tylko chodziło o narciarzy, to rzeczywiście nie byłoby o co się martwić.
    Po przekształceniu się Azji w pustynię i rozszerzeniu Sahary na trzy czwarte
    powierzchni Afryki ludzkości ubędzie jakieś (skromnie licząc) 60% pól uprawnych.

    Powiedz mi zatem, w jaki sposób miliard europejczyków i amerykanów (z obu
    ameryk) wykarmi trzy miliardy głodujących azjatów i afrykanów ?

    Narciarze to naprawdę żaden problem. Ale wyjaśnij mi, jak chcesz powstrzymać
    miliard chińczyków, którzy w poszukiwaniu pożywienia i uciekając przed pustynią
    nagle postanowią przenieść się na Syberię ?

    Jak zechcesz powstrzymać pół miliarda mieszkańców Afryki, którzy zostaną
    zepchnięci do morza śródziemnego i dalej na północ po zamianie afrykańskich
    sawann na pustynię ? Co stanie się z ameryką południową, kiedy postanowią się
    tam przenieść mieszkańcy Indii ?

    I nie wyjeżdżaj tu z narciarzami więcej proszę. Tu chodzi o przyszłość całego
    gatunku homo sapiens. Zresztą, czy naprawdę sapiens - to śmiem wątpić.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • madeingermany 05.12.09, 12:05
    map4 napisał:


    > Przy tym tempie ocieplania się klimatu za dwadzieścia lat całkowicie znikną
    > lodowce z "trzeciego bieguna ziemi", czyli z gór Himalajami zwanych. Siedem z
    > dziesięciu największych rzek naszej planety ma swoje źródła w Himalajach. Od
    > zaopatrzenia w wodę samego tylko Gangesu uzależniona jest skromna liczba
    > pięciuset milionów obywateli Indii.
    Przy tym tempie demagogii bedziemy zaraz rozmawiać o czarnych dziurach i
    nieuchronności wpadniecie w nie. Mapie skąd wiesz, ze "to" tempo będzie stałe?
  • map4 06.12.09, 19:44
    madeingermany napisał:

    > Przy tym tempie demagogii bedziemy zaraz rozmawiać o czarnych dziurach i
    > nieuchronności wpadniecie w nie. Mapie skąd wiesz, ze "to" tempo będzie stałe?

    Tego nie wie nikt. Ale powiedz mi, dlaczego to tempo miałoby się zmienić ? Ropy
    wystarczy jeszcze na kilkadziesiąt lat, a Azja dopiero odkrywa uroki mobilności.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • zbyleon 07.12.09, 10:13
    Moim zdaniem obecnie równie dobrze jak globalne ocieplenie jest prawdopodobne globalne oziębienie.
    Katastrofa wywołana globalnym oziębieniem będzie znacznie groźniejsza dla cywilizacji.
    Wyobraźcie sobie lądolód opierający się o nasze wybrzeże bałtyckie.
    Na chwilę pozwólcie swojej wyobraźni pójść tą ścieżką i być może zobaczycie,że globalne ocieplenie to mały pikuś.
    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku."
  • napoj.chmielowy 07.12.09, 11:53
    zbyleon napisał:

    > Wyobraźcie sobie lądolód opierający się o nasze wybrzeże bałtyckie.
    >

    Chciałeś napisać lądolód opierający się o nasze góry?


    Pewnej niedzieli
    śmierć nas rozdzieli
    przyjdzie lodowiec
    i to będzie
    nasz pokrowiec.

  • poloeschatolo 07.12.09, 13:37
    komu???
  • kolejar 08.12.09, 03:43
    Zbyleon ma rację w tym, co pisze. Dowody, że emisja CO2 i CH4 (o CH4 wszyscy
    zapominają, a to gorsze, a łatwiejsze do utylizacji na CO2+H2O) jest
    winna globalnemu ociepleniu, są więcej niż wątłe. Globalne ocieplenie sobie
    jest, jak bywało i tyle. We wczesnym średniowieczu w Anglii i Polszcze wino się
    pijało, a nie piwo. Nasz Śląsk słodkimi winnicami słynął. Wtedy też rozwijała
    się skokowo Europa północna. Teraz to wraca cyklicznie. Jak ktoś już musi
    histeryzować, to proponuję Nibiru 2012. A jeśli coś lub ktoś jest winny
    ociepleniu, to ja i niejaki tu Chmielowy - obaj za mrozów -30 w sercu junty
    jaruzelskiej zaklinaliśmy globalne ocieplenie - to był wtedy rok 1987-88. I nam
    wyszło!
  • poloeschatolo 08.12.09, 09:26
    kolejar napisał:

    > Zbyleon ma rację w tym, co pisze. Dowody, że emisja CO2 i CH4
    > (o CH4 wszyscy zapominają, a to gorsze, a łatwiejsze do
    > utylizacji na CO2+H2O) jest winna globalnemu ociepleniu, są więcej
    > niż wątłe. [...]

    tobie nie wierzę gdyż byłaby to metawiara
  • zbyleon 08.12.09, 15:56
    Pdosłuchajcie dzisiaj w TOK FM
    www.tok.fm/TOKFM/0,88848.html

    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • chlorofil1 03.12.09, 16:14
    zbyleon napisał:

    > [color=blue]Jeszcze jedno dziecko wbite w brzuch.
    > To ja domagam się od cieplaków poszanowania cudzych poglądów.
    > A mój pogląd jest prosty KLIMAT ZMIENIA SIĘ NIEUSTANNIE - NASZ WPŁYW NA ZMIANY
    > KLIMATU JEST ZNIKOMY.
    >

    Dane, do których linki opublikowałem na WBC świadczą o tym, że grubo się mylisz.
    Masz może dostęp do innych danych, o których nic nie wiem? Na czym opierasz
    swoją pewność?
  • zbyleon 04.12.09, 12:57
    chlorofil1 napisał:

    >
    > Dane, do których linki opublikowałem na WBC świadczą o tym, że
    grubo się mylisz
    > .
    > Masz może dostęp do innych danych, o których nic nie wiem? Na czym
    opierasz
    > swoją pewność?

    Jakie dane? To są interpretacje danych!
    Nigdy nie spotkałeś się z podrasowywaniem danych pod już gotową tezę?
    Kolejny raz powołam się na zdrowy rozsądek.
    Jeżeli klimatolodzy doskonale zdają sobie sprawę z tego,że najlepsze
    programy nie są w stanie stworzyć prognozy pogody na okres dłuższy
    niż tydzień, to po jaką cholerę biorą się za prognozowanie
    globalnego ocieplenia
    .
    Moim zdaniem są w stanie prognozować to ,że klimat będzie się
    zmieniał
    .
    Taki laik w tej materii jak ja,też jest wstanie przewidywać zmiany
    klimatu.
    Różnica jest taka,że ja nie wykorzystuję w swej prognozie
    nadprodukcji CO2.



    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • tsy 04.12.09, 13:24
    Filozofowie zdrowy rozsądek nazywają naiwnym realizmem. W matematyce jest bardzo dużo funkcji, które lokalnie zachowują się bardzo chaotycznie (zmiany pogody), ale mają wyraźną asymptotyczną tendencję (zmiany klimatu)


    Tu można poczytać prywatną korespondencję angielskich klimatologów.
  • madeingermany 05.12.09, 12:19
    tsy napisał:

    > Filozofowie zdrowy rozsądek nazywają naiwnym realizmem. W matemat
    > yce jest bardzo dużo funkcji, które lokalnie zachowują się bardzo chaotycznie (
    > zmiany pogody), ale mają wyraźną asymptotyczną tendencję (zmiany klimatu)
    Właśnie problem z ta asymptotą, do jakiej kurvus ona zmierza. I czy to asymptota
    obustronna gdzie jedna granica może być równa
    +http://upload.wikimedia.org/math/d/2/4/d245777abca64ece2d5d7ca0d19fddb6.png
    a druga
    -http://upload.wikimedia.org/math/d/2/4/d245777abca64ece2d5d7ca0d19fddb6.png
  • tsy 05.12.09, 16:04
    madeingermany napisał:


    > Właśnie problem z ta asymptotą, do jakiej kurvus ona zmierza. I czy to asymptot
    > a
    > obustronna gdzie jedna granica może być równa
    > +http://upload.wikimedia.org/math/d/2/4/d245777abca64ece2d5d7ca0d19fddb6.p
> ng
    > a druga
    > -http://upload.wikimedia.org/math/d/2/4/d245777abca64ece2d5d7ca0d19fddb6.p
> ng

    Nie ma żadnego problemu gdy zdanie jest tak sformułowane jak w moim poprzednim
    poscie. Nie wypowiadałem się na temat jakiejś konkretnej funkcji tylko
    zdrowego rozsądku.
  • hurysa1 04.12.09, 14:34
    zbyleon napisał:

    >
    > Jakie dane? To są interpretacje danych!
    > Nigdy nie spotkałeś się z podrasowywaniem danych pod już gotową tezę?
    >
    >

    Dostarczył Pan, Panie Zbyleonie następnych danych potwierdzających moją tezę
    dotyczącą pańskiej osobowości. Ludzie tego pokroju bardzo lubią oskarżać innych
    o oszustwo nie mając dowodów.

    --
    Salonik
  • hurysa1 04.12.09, 14:39
    Rzepa zawiera również takie teksty, Panie Zbyleonie.
    --
    Salonik
  • hurysa1 06.12.09, 17:51
    Cytat
    W przededniu kopenhaskiego szczytu nie można dopuścić do tego, by klimatyczni sceptycy kwestionujący naukowe ustalenia i swą postawą nasuwający skojarzenia z tymi, którzy wierzyli, że Ziemia jest płaska, odwracali naszą uwagę od tego, co musi zostać zrobione - powiedział Brown internetowemu wydaniu "Guardiana".

    - Znamy naukowe fakty, wiemy, co trzeba zrobić. Musimy obecnie dążyć do tego, aby do atmosfery nie trafiło dodatkowych 5 mld ton zanieczyszczeń i musimy przypieczętować to porozumieniem - dodał premier.

    --
    Salonik
  • chlorofil1 15.12.09, 10:53
    Bicie
    piany oceanicznej.
  • zbyleon 18.12.09, 07:38
    Zamiast na walkę z CO2 .
    Na początek polecam wulkan Mayon.
    patrz: www.rp.pl/artykul/325670,407303.html

    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku."
  • poloeschatolo 18.12.09, 10:39
    zbyleon napisał:

    > Zamiast na walkę z CO2 .
    > Na początek polecam wulkan Mayon.
    > patrz: www.rp.pl/artykul/325670,407303.html

    zamierzasz to zrobić swoimi pośladkami?
  • hurysa1 18.12.09, 17:40
    Panie Zbyleonie, nie musi Pan ironizować, bezmyślność (podobna do pańskiej) i tak jest ostatecznym zwycięzcą. Wygrał Pan. Stanęło na Pana. Jest Pan o oczko wyżej w stadnej hierarchii.


    Cytat
    W tej sytuacji stać mnie wyłącznie na ironię. W Kopenhadze wszyscy wypiją szampana, światowi liderzy rozpłyną się ze szczęścia i będą pakować walizki w poczuciu świetnie spełnionego obowiązku. Następnie spisane protokoły, w których nie będzie absolutnie żadnej innowacji, zostaną poddane żmudnej procedurze ratyfikacji w kolejnych państwach, a w trakcie tego procesu się okaże, że nie wszystkim odpowiadają i tak umowa z duńskiej stolicy stanie się fikcją. Dopiero po kilku miesiącach pojawią się pytania typu „dlaczego znowu nam nie wyszło”, „czemu po raz kolejny jesteśmy w punkcie wyjścia”?


    --
    Salonik
  • zbyleon 21.12.09, 04:51
    www.rp.pl/galeria/9158,409004.html

    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku."
  • hurysa1 21.12.09, 14:34
    zbyleon napisał:

    > www.rp.pl/galeria/9158,409004.html
    >

    Autor tego dowcipu jest czlowiekiem o szalenczej wyobrazni i nieslychanie
    orginalnych skojarzeniasch
    --
    Salonik
  • map4 21.12.09, 14:39
    Czopek w jednym miejscu spowoduje jedynie, że wulkan wybuchnie w innym,
    prawdopodobnie z o wiele większą siłą. Całkiem możliwe jest, że lawa wystrzeli
    prosto z ziemi, w miejscu, w którym nikt się jej nie spodziewa. Dlatego
    istniejące wulkany są pożyteczne - one działają jak wentyle bezpieczeństwa a ich
    zatykanie byłoby bardzo krótkowzroczne.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • kolejar 21.12.09, 17:31
    map4 napisał:

    > Czopek [...] spowoduje jedynie [...], że wulkan wybuchnie [...]
    > prawdopodobnie z o wiele większą siłą.

    Ta poprawiona wersja wypowiedzi Mapa jest prawdziwa. Na dziś super groźnie
    zaczopowany jest (samoistnie) Vesuvio. Jak on lada moment pier... Neapol skończy
    gorzej niż Pompeje. Zaczopowana jest też (szczęśliwie od niedawna) St. Helen i
    jej czas znów kiedyś nadejdzie. Teraz znów wzbiera Krakatoe...
  • zbyleon 30.12.09, 16:19
    Powolutku i w Waszej Ukochanej GW dopuszcza się takie głosy:
    Cytat
    Naukowcy są czasem jak sfora psów, które rzucają się na swą ofiarę i
    biegną w tym samym kierunku co reszta stada!!!!!

    Całość zapewne jest Wam już znana,
    gwoli przypomnienia:
    wyborcza.pl/1,75476,7407958,Czy_nauka_moze_klamac.html
    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • hurysa1 30.12.09, 20:54
    Panie Zbyleonie.
    Jąka się Pan, utkwił Pan w swojej tezie niezauważając, że w całym problemie globalnego ocieplenia chodzi o coś więcej. Ani Pan ani ja nie jesteśmy klimatologami. Nauka bardzo często się myli i równie często ma rację. Zarówno pomyłki nauki jak i jej prawdziwe odkrycia wpływają na politykę. I o politykę tu chodzi:


    Cytat
    Jak twierdzi Stilwell, Europa w pełni rozumie, jak wielkie pieniądze będą pochodziły z handlu limitami emisji dwutlenku węgla, ponieważ wykorzystuje ten mechanizm od wielu lat. Tymczasem kraje rozwijające się nigdy jeszcze nie spotkały się z ograniczeniami związanymi z emisją dwutlenku węgla, więc wiele rządów nie jest w stanie pojąć, co traci. Porównując wartość rynku dwutlenku węgla – 1,2 biliona dolarów rocznie według czołowego brytyjskiego ekonomisty Nicholasa Sterna – z marnymi 10 miliardami dolarów rocznie dla rozwijających się krajów przez najbliższe trzy lata, Stilwell uważa, że bogate państwa usiłują "wymienić koce i koraliki na Manhattan". Dodaje on: "To kolonialne posunięcie. Dlatego poruszono niebo i ziemię, aby doprowadzić do podpisania tego porozumienia przez głowy państw. Teraz nie ma już powrotu. Zagarnięto ostatni niezawłaszczony zasób i kontrolę nad nim przyznano bogatym".


    --
    Salonik
  • tw.ubek 31.12.09, 02:58
    w ciągu godziny jeden samochód zamienia w spaliny tyle tlenu, ile zużywa do
    oddychania w tym samym czasie 800 osób. Huj z co2.
  • zbyleon 31.12.09, 14:02
    hurysa1 napisała:

    > Panie Zbyleonie.
    > Jąka się Pan, utkwił Pan w swojej tezie niezauważając, że w całym
    problemie glo
    > balnego ocieplenia chodzi o coś więcej. Ani Pan ani ja nie
    jesteśmy klimatologa
    > mi. Nauka bardzo często się myli i równie często ma rację. Zarówno
    pomyłki nauk
    > i jak i jej prawdziwe odkrycia wpływają na politykę. I o politykę
    tu chodzi:
    >
    Co nie jest trudne do zauważenia nawet przez jąkającego się
    staruszka.
    Błąd !!!
    Odkrycia naukowe nie mają żadnego wpływu na politykę dopóty dopóki
    polityka nie uzna za stosowne wykorzystać ich do swoich celów.
    A to cholerna różnica.


    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • poloeschatolo 31.12.09, 15:03
    zbyleon napisał:

    > hurysa1 napisała:
    >
    > > Panie Zbyleonie.
    > > Jąka się Pan, utkwił Pan w swojej tezie niezauważając, że w całym
    > > problemie globalnego ocieplenia chodzi o coś więcej. Ani Pan ani
    > > ja nie jesteśmy klimatologami. Nauka bardzo często się myli i
    > > równie często ma rację. Zarówno pomyłki nauk
    > > i jak i jej prawdziwe odkrycia wpływają na politykę. I o politykę
    > > tu chodzi:
    > >
    > Co nie jest trudne do zauważenia nawet przez jąkającego się
    > staruszka.
    > Błąd !!!
    > Odkrycia naukowe nie mają żadnego wpływu na politykę dopóty dopóki
    > polityka nie uzna za stosowne wykorzystać ich do swoich celów.
    > A to cholerna różnica.

    mylisz się kolego. widzisz świat zbyt prosto (by nie powiedzieć prostacko) lecz mam niestety wrażenie, że wiele twoich poglądów ma charakter swoistego wyznania wiary, co niestety stoi w sprzeczności ze światopoglądem naukowym.

    zapominasz też, że tzw. nauka i podmioty ludzkie ją generujące pozostają w ścisłym związku - badacze zawsze odciskają swoje piętno na badaniach (czasem też i wynikach), próbując jednak związek obserwatora z obserwablem wyabstrahować od ułudy zmysłów (służy temu rozwinięty aparat metodologiczny, zwłaszcza statystyczny). tak restrykcyjne podejście króluje w naukach ścisłych i przyrodniczych, nie pozwalając jednak uśpić naszej czujności.

    nauka tworzona jest przez ludzi, stąd też przypisywanie jej charakteru prawd absolutnych jest ryzykowne. zresztą zerknij np. TU lub TAM. może ci to nieco pomoże w samorozwoju...
  • zbyleon 01.01.10, 00:56
    poloeschatolo napisała:


    >
    > nauka tworzona jest przez ludzi, stąd też przypisywanie jej charakteru prawd ab
    > solutnych jest ryzykowne. zresztą zerknij np. TU lub TAM. może ci to nieco pomoże w samorozwoju.
    > ..
    Pociągnę konsekwentnie i prostacko ,
    w podanych TU i TAM wstydliwie pominięto :
    czy i jak to się sprzeda?

    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku."
  • zbyleon 01.01.10, 22:50
    Cytat
    Za dwa lata na Wyspach Brytyjskich powinna zacząć działać pierwsza w Europie bezobsługowa minielektrownia atomowa nowej generacji. Mając rozmiary łazienkowej wanny, będzie zasilać w prąd aż 20 tysięcy domostw.

    wyborcza.pl/1,75248,7269715.html

    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku."
  • tw.ubek 02.01.10, 13:08
    zbyleon napisał:

    > Za dwa lata na Wyspach Brytyjskich powinna zacząć działać pierwsza w Europie be
    > zobsługowa minielektrownia atomowa nowej generacji. Mając rozmiary łazienkowej
    > wanny, będzie zasilać w prąd aż 20 tysięcy domostw.

    ALBO TO
    Ponad tysiąc elektrowni słonecznych rozmieszczonych od Maroka po Arabię
    Saudyjską będzie za parę dekad produkować prąd dla Europy, Afryki Północnej i
    Bliskiego Wschodu
    wyborcza.pl/1,75476,4816381,.html
    https://bi.im-g.pl/im/6/4816/z4816276X.jpg


  • tsy 03.01.10, 13:38
    zbyleon napisał:

    > Cytat
    > Za dwa lata na Wyspach Brytyjskich powinna zacząć działać pierwsza w Europie be
    > zobsługowa minielektrownia atomowa nowej generacji. Mając rozmiary łazienkowej
    > wanny, będzie zasilać w prąd aż 20 tysięcy domostw.
    >

    >

    Jeśli jeszcze zwrócić uwagę na to odkrycie...
  • kolejar 06.01.10, 02:36
    Popieram wymienione powyżej "dobre rozwiązania". Tylko trakcja "E"!
    Map się zaraz wtrąci o emisjach E-trakcji kolejowej - Elektrownia Bełchatów itp.
    Ale we Francji jest inaczej (80% jądrowo), a w Schweizu to już w ogóle - 100%
    energii trakcyjnej jest z "białego węgla", czyli energetyki wodnej, ale to Alpy...
  • kolejar 06.01.10, 02:41
    Chyba najpopularniejsza dziś w Europie lokomotywa TRAXX Bombardiera (EU43
    PKP-Cargo i PR) jest wg mnie ohydna, bez wdzięku. "Sybille" (BB30000 SNCF)
    Alstoma trochę tylko ładniejsza. Ale już "Taurus" Siemensa (EU44 PKP-IC
    "Husarz") całkiem, całkiem...
  • zbyleon 09.01.10, 10:55

    Ideolodzy i politycy, którzy dla udowodnienia swoich racji sprytnie manipulują faktami naukowymi, nie stają się przez to bardziej wiarygodni.
    Za to psują dobre imię nauki.

    www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/0/nauka-zmanipulowana,51109,1
    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku."
  • chlorofil1 12.02.10, 10:32
    zbyleon napisał:

    > +++
    >

    Ile Ci płacą truciciele środowiska byś propagował ich stanowiska? Robisz to za
    darmo? Pożyteczny idiota.
  • zbyleon 13.02.10, 06:06
    chlorofil1 napisał:

    > zbyleon napisał:
    >
    > > +++
    > >
    > Ile Ci płacą truciciele środowiska byś propagował ich stanowiska?
    Robisz to za
    > darmo? Pożyteczny idiota.

    Walka klasowa zaostrza się?


    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • chlorofil1 14.02.10, 21:11
    zbyleon napisał:

    >
    > Walka klasowa zaostrza się?
    >
    >
    kasowa
  • censorship 15.02.10, 12:52
    Pomogę Ci Zielony. Proponuję żeby Człek tak wolny jak Zbyleon
    przeczytał sobie
    To to
  • chlorofil1 15.02.10, 13:49
    A ja
    znlazłem coś takiego...
    Może to przekona Zbyleona?
  • zbyleon 15.12.10, 14:39
    chlorofil1 napisał:

    > A ja
    > znlazłem coś takiego...
    Może to przekona Zbyleona?
    A to czyż nie smakowite?
    Cytat
    Produkcja energii elektrycznej ze spalania biomasy (zielona energia) jest 2,5 krotnie droższa od energii produkowanej z węgla. Przy spalaniu biomasy mamy do czynienia z emisją CO2 większą niż przy spalaniu węgla. Z niewiadomych przyczyn CO2 emitowany podczas spalania biomasy nie jest wliczany do bilansu emisji CO2 objętej opłatami za emisję. Wygląda na to, że według urzędników unijnych CO2 emitowany przy spalaniu słomy czy drewna w odróżnieniu od emitowanego przy spalaniu węgla, nie wpływa na ocieplenie klimatu. Argumenty podawane przez zwolenników OZE (odnawialne źródła energii) są następujące: Twierdzi się, że wyemitowany CO2 przy spalaniu biomasy jest absorbowany przez rośliny, które jak urosną, są spalane. Wyemitowane CO2 podczas spalania jest powtórnie absorbowane przez rośliny które są znowu spalane. Tak więc cykl jest zamknięty. Z punktu widzenia cyklu cyrkulacji CO2, jest wszystko jedno, czy spalimy rośliny a węgiel zostanie w ziemi, czy spalimy węgiel a rośliny pójdą na kompost. Bilans CO2 jest podobny a nawet korzystniejszy dla węgla

    patrz:
    blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=878


    --
    Cytat"Even Communist are free to smoke."
  • kolejar 15.12.10, 20:39
    Jeśli chodzi o paliwa roślinne, to sprawa jest jeszcze bardziej wątpliwa. Problem w tym, że uprawy energetyczne pochłaniają ogromny areał. Np. uprawa surowców do produkcji metanolu dla aut oraz roslin oleistych (modyfikowana soja) w zastraszającym tempie pożera dżunglę amazońską. Zapotrzebowanie zakładów energetycznych na wierzbę skandynawską też jest ogromne i wymaga przeznaczenia olbrzymich obszarów pod tą uprawę. Pomijając wycinkę lasów, widome jet, do czego prowadzą monokultury.
  • hurysa1 31.12.09, 20:36
    zbyleon napisał:

    > >
    > Co nie jest trudne do zauważenia nawet przez jąkającego się
    > staruszka.
    > Błąd !!!
    >

    Czyli możemy poważnie podyskutować o globalnym ociepleniu? Trochę mi się wirzyć
    nie chce...
    --
    Salonik
  • madeingermany 12.01.10, 08:14
    map4 napisał:

    > Odpuścmy na chwilę przerzucanie się kolejnymi linkami do coraz bardziej
    > wyuzdanych teorii na temat globalnego ocieplenia i zacznijmy dyskutować na
    > podstawie własnych doświadczeń.
    >
    > Otóż niepokoi mnie, że w ostatni weekend (rzecz miała miejsce w niedzielę, 29
    > listopada) w Monachium było 17 stopni. Plus. Trawa rośnie i zieleni się w
    > najlepsze, a w końcu mamy grudzień. Liście na niektórych drzewach zaczynają
    > dopiero żółknąć. Na razie pogoda odpowiada mniej więcej połowie września. Lato
    > tego roku było do kitu - było zimno i mokro. W Alpach śniegu ciągle brakuje, a
    > jazda na nartach możliwa jest w zasadzie tylko na lodowcach.
    >
    > Pogoda się zmienia, twierdzę ja.
    >
    Jak tam uprawa trawy?
    Parametry
    termodynamiczne atmosfery ziemskiej zależą przede wszystkim od Słońca, które
    jest praktycznie jedynym dostarczycielem energii do układu – rysunek 1. Gdyby
    nie atmosfera, temperatura na Ziemi wynosiłaby jedynie średnio -18°C, zamiast
    obecnych 14°C, uniemożliwiając zaistnienie życia. To dzięki efektowi
    cieplarnianemu część ciepła wypromieniowywanego przez Ziemię jest zatrzymywana
    przez atmosferę, podobnie jak to ma miejsce w szklarni. Dzieje się to za sprawą
    gazów cieplarnianych.
  • zbyleon 16.02.10, 16:04
    madeingermany napisał:


    > Jak tam uprawa trawy?

    Duże DZIĘKI za ten link:
    kodczasu.ronus.pl/forum/viewtopic.php?p=30749
    Dziwi mnie dlaczego nie raczyłeś podać adresu źródła wyraźnie
    podanego na końcu.

    fronda.pl/news/czytaj/niewiadomski_tak_naprawde_nie_wiemy_skad
    _biora_sie_zmiany_klimat

    Czy odwoływanie się do FRONDY jest źle widziane na tym
    forum?
    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • najglupszy-nick 16.02.10, 16:23
    zbyleon napisał:

    >
    > Czy odwoływanie się do FRONDY jest źle widziane na tym
    > forum?

    Mi tam wisi do czego się odwołujesz bylby nie było tam bredni. Więcej, mogą być
    brednie byle nie totalne.
  • zbyleon 23.02.10, 07:24
    W brutalnym świecie waszyngtońskiej polityki lobbyści powtarzają,
    że jeżeli nie zaproszono cię do stołu, to pewnie jesteś już w karcie
    dań.

    Tę zasadę można jednak odwrócić: strach jest zostać przy stole, od
    którego w popłochu odchodzą inni. Nic dziwnego, że wielkie firmy
    jedna za drugą wycofują swoje poparcie dla programu walki z
    ociepleniem.

    Nikt nie chce, aby jego logo było obok ośmieszanych organizacji
    ekologicznych. Gorzej, że razem z finansowaniem nierzetelnych badań,
    przepadają pieniądze na uczciwie prowadzone programy ochrony
    środowiska.
    Całość :
    www.rp.pl/artykul/9133,438109_Wroblewski__Koniec_ocieplenia__.html

    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • skoonk 23.02.10, 11:10
    zbyleon napisał:
    razem z finansowaniem nierzetelnych badań,
    > przepadają pieniądze na uczciwie prowadzone programy ochrony
    > środowiska.

    Do roku 2030 rachunek za energię się podwoi.
    Popyt na energię będzie wzrastać o 1,5 % rocznie.
    Popyt na ropę do 105 mln baryłek dziennie.
    Popyt na gaz do 4,3 bln m3.
    Popyt na węgiel do 8 mld t.
    Emisja CO2 wzrośnie do 40,2 mld t.
    Jedno drzewo pochłania śr. 5kg CO2 rocznie.
  • skoonk 24.02.10, 18:31
    skoonk napisała:

    > Popyt na ropę do 105 mln baryłek dziennie.
    > Popyt na gaz do 4,3 bln m3.
    > Popyt na węgiel do 8 mld t.

    paliwa te pokryłyby 10% lądów jedno metrową warstwą.

    > Emisja CO2 wzrośnie do 40,2 mld t.

    CO2 pokryłoby 50% lądów jedno metrową warstwą.


  • poloeschatolo 23.02.10, 11:14
    mi to wisi, czy zajadać będziesz się kaszanką na mojej krwi czy też moimi
    cynaderkami...

    lecz na poważnie porzuć w końcu zbyleonie indukowane medialnie czarnowidztwo.
    wyluzuj się i sięgnij do własnych doświadczeń z przeszłości, np.
    w takim stylu (tu masz linka do
    wiki
    ).

    gdybyś był zainteresowany, dysponuję filmem "The Yes Men Fix The World" z
    polskim dubbingiem - może jego percepcja uchyli szczelinę poznania między twymi
    półkulami...
  • zbyleon 23.02.10, 12:05
    poloeschatolo napisała:

    > mi to wisi, czy zajadać będziesz się kaszanką na mojej krwi czy
    też moimi
    > cynaderkami...
    W którymś z krajów dalekiego wschodu jedną z droższych
    potraw jest móżdżek wyjadany bezpośrednio ze świeżo przyciętej
    czaszki jeszcze żywej małpki.

    >
    > lecz na poważnie porzuć w końcu zbyleonie indukowane medialnie
    czarnowidztwo.
    > wyluzuj się i sięgnij do własnych doświadczeń z przeszłości, np.
    > w takim stylu (tu
    masz linka do
    > wiki
    ).
    >
    > gdybyś był zainteresowany, dysponuję filmem "The Yes Men Fix The
    World" z
    > polskim dubbingiem - może jego percepcja uchyli szczelinę poznania
    między twymi
    > półkulami...
    Spóźniłeś się ten filmik propaguję wśród znajomych od miesięcy
    , ale jeśli podtrzymujesz propozycję uchylania szczeliny
    mojego poznania
    , to prosiłbym o materiały na temat przejścia od
    materii nieożywionej do świata RNA.
    Z góry dziękuję!



    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • tomek854 02.03.10, 18:24
    ...tymczasem w Glasgow zima 50-lecia, dziś wreszcie słońce ale wciąż mróz,
    jeszcze w zeszłym tygodniu driftowałem sobie po śniegu...

    Mieszkam w Szkocji parę lat, Szkoci sami też potwierdzają - w latach 90 było
    paskudne ocieplenie, ale od 2000 z roku na rok więcej śniegu - w tym roku w
    samym glasgow leżał w sumie przez ładnych parę tygodni.

    Pogoda się zmienia, ale nie globalnie ociepla, tylko się strefy klimatyczne
    przesuwają - twierdzę ja.
    --
    Nie jestem ginekologiem, ale mogę zajrzeć...
  • chlorofil1 03.03.10, 13:45
    Jak myślisz, jaka część Strathclyde moż podobnie jak wyspa Wright znaleźć pod wodą?
  • tomek854 04.03.10, 02:07
    Myślę, że dużo mniejszą niż straszą. Jak czytałem kiedyś w Stornoway Gazette
    według prognoz z początku lat dziewięćdziesiątych znaczna część South Uistu
    miała zniknąć do roku 2005. Kiedy byłem tam ostatnio latem 2007 było tam całkiem
    sucho...
    --
    Nie jestem kompletnym idiotą! Brakuje mi piątej klepki...
  • map4 04.03.10, 09:58
    Po ponownym przeczytaniu całego wątku doszedłem do wniosku, że pogoda zmienia
    się, lecz nie wiadomo, czy to człowiek jest za tą zmianę pogody odpowiedzialny.
    Czyli przed rozpoczęciem wątku wiedziałem mniej więcej tyle samo, co po jego
    zakończeniu.

    Czy oznacza to, że nie mając twardych dowodów nadal możemy beztrosko zatruwać
    planetę ? Po nakarmieniu na kolację plutonu głodnych żołnierzy grochówką trzeba
    zostawić na noc uchylone okna. Jako cywilizacja nieźle smrodzimy, a nasza
    planeta okien nie posiada.
    Co dalej ?

    --
    Wrocław bez cenzury
  • skoonk 04.03.10, 15:50
    Na podstawie własnych doświadczeń też tak sobie podumuję, że pomimo sporej
    inercji materii może czasem powstać przesilenie, bądź to bąk, bądź gleba.
    Napisane jest tak:
    ...otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki
    figowe i zrobili sobie przepaski. Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki
    Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru,
    skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i
    zapytał go: «Gdzie jesteś?» On odpowiedział: «Usłyszałem Twój głos w ogrodzie,
    przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się». Rzekł Bóg: «Któż ci
    powiedział, że jesteś nagi?

    Przyczyna zaśmiecania Ziemi jest przyczyną wszystkich innych patologii, leży w
    człowieku i tam należy z nią walczyć.

    "Największymi plagami, które szerzą się na Ziemi, są ignorancja i ucisk,
    nie zaś nauka, technologia i przemysł, których narzędzia, jeśli prawidłowo
    zastosowane, stanowią niezbędne instrumenty przyszłości ukształtowane przez
    ludzkość i dla ludzkości w celu przezwyciężenia poważnych problemów takich jak
    przeludnienie, głód czy epidemie"(fragm. The Heidelberg Appeal).
  • zbyleon 16.04.10, 07:08
    Przyroda daje na sygnał odłużcie na bok ludzką pychę, to ja zrobię
    wam GLOBCIO aż miło.
    --
    Cytat"Even Communist are free to smoke."
  • poloeschatolo 16.04.10, 12:06
    zbyleon napisał:

    > Przyroda daje na sygnał odłużcie na bok ludzką pychę, to ja zrobię
    > wam GLOBCIO aż miło.

    czy chodziło ci o poniżej opisany efekt?

    Cytat
    SO2 effects Earth's surface temperature Global cooling and ozone depletion

    Measurements from recent eruptions such as Mount St. Helens, Washington (1980), El Chichon, Mexico (1982), and Mount Pinatubo, Philippines (1991), clearly show the importance of sulfur aerosols in modifying climate, warming the stratosphere, and cooling the troposphere. Research has also shown that the liquid drops of sulfuric acid promote the destruction of the Earths ozone layer.



    jeśli nie, masz tu poglądowy wykres

    http://www.frankodwyer.com/blog/imgs/volcanoes_century_co2.jpg
  • poloeschatolo 18.04.10, 21:29
    może wybuch wulkanu trochę pomoże
  • zbyleon 02.05.10, 09:18
    poloeschatolo napisała:

    >
    może wybuch wulkanu trochę pomoże


    To oczywiste , zadufanie naszej cywilizacji dostało po nosie.
    patrz:
    www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/nauka/wulkaniczny-koniec-
    swiata,57545,1

    --
    Cytat"Even Communist are free to smoke."
  • zbyleon 08.05.10, 21:10
    poloeschatolo napisała:

    >
    może wybu
    > ch wulkanu trochę pomoże

    Już parę raz wulkany pomogły:
    Cytat
    Wielkie wymieranie na Ziemi spowodowały wulkany, które przez miliony lat
    wyrzucały olbrzymie ilości dwutlenku węgla do atmosfery - przekonują
    geolodzy z Uniwersytetu Stanfordzkiego.

    patrz:

    www.rp.pl/artykul/325670,468764_Wielkie_wymieranie_to_wina_wulkanow.html


    --
    Cytat"Even Communist are free to smoke."
  • poloeschatolo 09.05.10, 10:02
    zbyleon napisał:

    > poloeschatolo napisała:
    >
    > >
    > > może wybuch wulkanu trochę pomoże


    > Już parę raz wulkany pomogły:
    > Cytat
    > Wielkie wymieranie na Ziemi spowodowały wulkany, które przez miliony
    > lat wyrzucały olbrzymie ilości dwutlenku węgla do atmosfery -
    > przekonują geolodzy z Uniwersytetu Stanfordzkiego.

    > patrz:
    >
    > www.rp.pl/artykul/325670,468764_Wielkie_wymieranie_to_wina_wulkanow.html
    >

    czy w związku z tym odczuwasz zbyleonie bojaźn?
    czy mimowolnie nie przypomniałeś sobie o jedynym pewniku jak pozostał każdemu z nas, zgrabnie ujętym w słowa memento mori?


    p.s.

    skąd u ciebie takie zatroskanie? przecież zbyleonie za 2 lata koniec świata, trzeba przygotować się na sąd ostateczny...
  • zbyleon 09.05.10, 20:10
    poloeschatolo napisała:

    > czy w związku z tym odczuwasz zbyleonie bojaźn?
    > czy mimowolnie nie przypomniałeś sobie o jedynym pewniku jak pozostał
    każdemu z
    > nas, zgrabnie ujętym w słowa memento mori?

    >
    > p.s.
    >
    > skąd u ciebie takie zatroskanie? przecież zbyleonie za 2 lata koniec
    świata, tr
    > zeba przygotować się na sąd ostateczny...
    Na moim miejscu też odczuwałbyś strach.
    Pomyśl, za parę miesięcy idę na emeryturę i chciałbym odbierać ją przez
    jakiś w miarę długi czas.
    Polecieć to tu to tam a takie głupie wulkany mogą mi to uniemożliwić.
    Tobie pewno wszystko jedno bo prawo do emerytury dostaniesz w
    wieku 70 lat lub nawet 75
    .
    A to będzie grubo po 2012 roku.

    --
    Cytat"Even Communist are free to smoke."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka