25.05.10, 11:42
1. Czym klęska żywiołowa różni się od stanu klęski żywiołowej?
2. Dlaczego najbogatsi Polacy (Kulczyk, Krauze, Czarnecki i inni) są tak mało
wspólczujący i nie deklarują najmniejszej pomocy rodakom w potrzebie?
--
Salonik
Obserwuj wątek
    • censorship Re: Pytania 25.05.10, 15:14
      hurysa1 napisała:

      > 1. Czym klęska żywiołowa różni się od stanu klęski żywiołowej?

      Klęska żywiołowa jest zjawiskiem przyrodniczym, a stan klęski żywiołowej stanem
      prawnym.

      > 2. Dlaczego najbogatsi Polacy (Kulczyk, Krauze, Czarnecki i inni) są tak mało
      > wspólczujący i nie deklarują najmniejszej pomocy rodakom w potrzebie?

      Po co? Przecież i tak zarobią na zleceniach popowodziowych. Zapominasz Huryso o
      starej prawdzie - bogaci ludzie są skąpi.
      • map4 Re: Pytania 25.05.10, 15:52
        censorship napisała:

        > Po co? Przecież i tak zarobią na zleceniach popowodziowych. Zapominasz Huryso o
        > starej prawdzie - bogaci ludzie są skąpi.

        a jak inaczej mieli się stać bogaci ?

        Kiedyś mnie jeszcze dziwiło, a w międzyczasie przestało: na weekend pod Lidlem,
        Aldim i całą resztą tego towarzystwa sprzedającego artykuły żywnościopodobne
        bardzo często widuję samochody takie, że oko bieleje. Dla przeciwieństwa - kilka
        razy już w Tengelmannie (sieć handlowa, zupełne przeciwieństwo dyskontów)
        widziałem ludzi kilkukrotnie biorących i odkładających znowu na półkę kostkę
        świeżego, drogiego, lokalnego masła.

        --
        Wrocław bez cenzury
        • kolejar Re: Pytania 26.05.10, 03:22
          map4 napisał:
          > Kiedyś mnie jeszcze dziwiło, a w międzyczasie przestało: na weekend pod
          Lidlem, Aldim i całą resztą tego towarzystwa sprzedającego artykuły
          żywnościopodobne bardzo często widuję samochody takie, że oko bieleje. Dla
          przeciwieństwa - kilka razy już w Tengelmannie (sieć handlowa, zupełne
          przeciwieństwo dyskontów)

          To mnie widziałeś!!! Nie tego z autami super, ale w tym drugim sklepie -
          jak przewracam serki (bo uwielbiam, a w Aldim i Penny-Markt nie ma wszystkich
          moich ulubionych, a piw też ulubionych nie ma).
          To teraz mam taką sytuację życiową, iż grozi mi potwornie spotkanie z Tobą znów
          w Aldiku w... HH - jak zawsze...
    • chlorofil1 Re: Pytania 25.05.10, 16:21
      hurysa1 napisała:

      >
      > 2. Dlaczego najbogatsi Polacy (Kulczyk, Krauze, Czarnecki i inni) są tak mało
      > wspólczujący i nie deklarują najmniejszej pomocy rodakom w potrzebie?

      Cytat

      Dodatkowe wydatki z budżetu nie powinny być finansowane pogłębianiem skali deficytu, czyli powiększaniem coraz szybciej i tak nadmiernie już rosnącego długu publicznego, ale dodatkowymi, nadzwyczajnymi przychodami. Rząd powinien sięgnąć po specjalne jednorazowe instrumenty fiskalne w postaci swoistego podatku solidarnościowego nałożonego na lepiej uposażone warstwy społeczeństwa, a co najmniej uciec się do akcyzy i przejściowo zwiększyć ją, aby w ten sposób pozyskać około miliarda złotych na doraźne (pomoc dla poszkodowanych) wydatki.


    • skoonk Re: Pytania 25.05.10, 19:01
      hurysa1 napisała:

      > 1. Czym klęska żywiołowa różni się od stanu klęski żywiołowej?
      > 2. Dlaczego najbogatsi Polacy (Kulczyk, Krauze, Czarnecki i inni) są tak mało
      > wspólczujący i nie deklarują najmniejszej pomocy rodakom w potrzebie?

      Niestety, w tej sferze, na zorientowany w naturalny sposób na maksymalizację
      zysku sektor prywatny w ogóle nie ma co liczyć.

      Może choć to w końcu pojmą nadwiślańscy neoliberałowie? Może dotrze do nich
      szybciej niż fala powodziowa, że są obszary – również, choć nie tylko, na styku
      człowieka i gospodarki z przyrodą i naturą – w których aktywność gospodarcza
      państwa jest niezbędna, gdzie interwencjonizm rządowy powinien być czymś
      oczywistym, gdzie wpierw „małe państwo i niskie wydatki” oznacza później
      mniejszy dochód i duże straty?

      Przecież ta powódź raz jeszcze pokazuje, do czego prowadzi neoliberalna polityka
      „taniego państwa”, „małych podatków/małych wydatków”, pozostawiania spraw
      „niewidzialnej ręce rynku”, nieinterwencji w rynkowy żywioł, czekania za
      samoistne rozwiązanie problemów w istocie swej nierozwiązywalnych bez
      strategicznych działań państwa.
      www.rp.pl/artykul/9157,484605_Kolodko__Spotkanie_natury_z_polityka.html
      Dlatego też potrzebny nam kreatywny prezydent.
    • poloeschatolo Re: Pytania - kariero huskowskiego 26.05.10, 08:48
      Jego nowa willa, której budowa zaczęła się w 2005 r., stoi w strefie ochrony wałów. Zgodnie z przepisami na tym terenie nie wolno sadzić drzew, kopać studni, sadzawek, wbijać pali czy nawet jeździć konno. Nie wolno robić niczego, co mogłoby osłabić wał lub grunt obok niego.

      Te zastrzeżenia nie dotyczą jednak domu byłego prezydenta Wrocławia. To prawda, że mój dom stoi w strefie ochrony wałów, ale eksperci dokonywali odwiertów na mojej działce i sprawdzali, czy budowa nie naruszy gruntu. Ich badania wykazały, że jest wręcz odwrotnie. Budowa wzmacnia stabilność tego terenu - przekonuje Stanisław Huskowski...

      ...Prawda jest taka, że przepisy są nieścisłe. W okolicach wałów jedni dostają pozwolenia na budowę, a inni nie. Maluczcy zwykle nie dostają - mówi wprost Ryszard Majewicz, były dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka