Dodaj do ulubionych

Jak długo ten Smolensk

17.01.11, 02:41
będzie odwracał uwagę od spraw o wiele istotnieszych. Zginęli, nie ma ich. Nie były to osoby specjalnie wybitne. Żadne Koperniki, Skłodowskie, Chopiny. Przeciętni ludzie, którzy zginęli najprawdopodbniej z powodu bałaganu panującego i w Polsce i w Rosji. Jeżeli jakiś człowiek łudzi się, że ta katastrofa zostanie wyjaśniona to jest skończonym palantem. Nic nie będzie wyjaśnione, bo nie może być. Zagadka życia i śmierci nie ma rozwiązania. Balon, który nadmuchano z okazji śmierci tych przeciętniaków niedługo jebnie i to dopiero będzie katastrofa. Największym życiowym dziełem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest sarkofag na Wawelu. Nie przypominam sobie nic innego co by on zrobił, a zasługiwało na pamięć. Reszta denatów, zgodnie z podrzędnością i mniejszą wagą swoich stanowisk zrobiła w życiu jeszcze mniej. Wyjątkiem jest Suwnicowa. To był naprawdę wielki Człowiek, nie koniecznie promieniująca Mądrością, ale Dobrocią tak. Ktoś może powiedzieć coś dobrego, o którymś z pozostałych denatów? Ja sobie niczego przpomnieć nie mogę...
Obserwuj wątek
    • kolejar Re: Jak długo ten Smolensk 17.01.11, 05:30
      Suwnicowa to chora psychicznie jak Alexander Ż., aczkolwiek w swojej psychozie w 1980 zaprawdę rzeczy WIELKICH dokonała - potem bredzenia. A WIELCY?
      Najwięksi to Arek Protasiuk z załogą - nie żartuję. Czy mam uzasadniać???
      Poza tym Aram Rybicki, Maciej Płażyński... na pewno jeszcze ktoś... na pewno nie ludzie w rodzaju śp Pana Przemka Gosiewskiego, Prokuratora (wieszał na Montelupich? bo oskarżał w Radomiu 76 na pewno!) Waßermana...
        • kolejar Re: Jak długo ten Smolensk 19.01.11, 04:32
          napoj.chmielowy napisał:

          > Czego wielkiego dokonali Aram Rybicki i Maciej Płażyński? Bo zupełnie umknęło mojej uwadze.

          Czegoś podobnego do Ciebie, tego samego co Suwnicowa, ale oni wtedy byli bardziej z tyłu, a pracowali rzetelnie. Noże najbardziej sławny był Aram, ale Maciej też coś tam, z żyjących wielki wtedy był Olek Hall, a Donek Tusk jako gówniarz-gnida pętał się im pod nogami - jako ja wtedy, ale nie byłem gnidą, więc nie jestem tera prime-minister - nawet od kolei. Chociaż dziś nasz Władek F. do znajomości naszej z wtedy się przyznaje big_grin - to jest jajo - jednak fajny Gość!
          A ja dalej swoje znów - NAJ jest oczywiście Kapitan Arek Protasiuk z Załogą! Bo Załoga zawsze winna, a podlega największemu stresowi ze wszystkich tych podróżnych, dupków różnych, co śpią i czytają durne gazety w czasie podróży, nic nie kumają, potem są niewinnymi ofiarami... A Majstry - ludzie akcji - winni wszystkiemu sad
          • napoj.chmielowy Re: Jak długo ten Smolensk 19.01.11, 07:51
            kolejar napisał:

            > Czegoś podobnego do Ciebie, tego samego co Suwnicowa, ale oni wtedy byli bardzi
            > ej z tyłu, a pracowali rzetelnie.

            Suwnicowa była jedyna w swoim rodzaju. Ci dwaj Panowie byli przeciętni. Wielu takich było, wielu źle skończyło.

            > A ja dalej swoje znów - NAJ jest oczywiście Kapitan Arek Protasiuk z Zał
            > ogą!

            Gdyby byli wielcy nie byłoby katastrofy. Wielki to jest ten koleś, który wylądował na rzece w Nowym Yorku. Przeciętni piloci o przeciętnych umiejętnościach jebneli w glebę.
            • kolejar Re: Jak długo ten Smolensk 26.01.11, 03:58
              napoj.chmielowy napisał:
              > kolejar napisał:
              > > A ja dalej swoje znów - NAJ jest oczywiście Kapitan Arek Protasiuk
              > z Załogą!

              napoj.chmielowy napisał:
              > Gdyby byli wielcy nie byłoby katastrofy. Wielki to jest ten koleś, który wylądował na rzece w Nowym Yorku. Przeciętni piloci o przeciętnych umiejętnościach jebneli w glebę.

              Tak, tak... zawsze tylko majster winny???
              Chłopaki się starały, jak umiały. A tu:
              - Ląduj dziadu!!!
              Szkolenie to chuj. Rozkazy chuj. Generał w kabinie chuj... Dziękuję!!! Odwal się od majstrów, lmaniaków latania, robili, jak potrafili w sytuacji... A że przerosło? Cóż... Teraz tylko oni winni?
              • napoj.chmielowy Re: Jak długo ten Smolensk 31.01.11, 05:30
                kolejar napisał:

                > Tak, tak... zawsze tylko majster winny???
                > Chłopaki się starały, jak umiały. A tu:
                > - Ląduj dziadu!!!
                > Szkolenie to chuj. Rozkazy chuj. Generał w kabinie chuj... Dziękuję!!! O
                > dwal się od majstrów, lmaniaków latania, robili, jak potrafili w sytuacji... A
                > że przerosło? Cóż... Teraz tylko oni winni?

                Przecież nie napisałem, że są winni. Napisałem, że nie byli wielcy.
    • wubecja sprawy istotniejsze 17.01.11, 10:40
      napoj.chmielowy napisał:

      > Jak długo ten Smoleńsk będzie odwracał uwagę od spraw o wiele istotnieszych.

      14 stycznia rozpoczęła się kompania wyborcza.
      W związku z tym przypominam:
      1. wykonywać bez wahania polecenia ministra sprawa zagranicznych Rosji
      2. sprywatyzować wszystkie gałęzie przemysłu pzostające jeszcze w rękach państwa, starając się uzyskać minimalne kwoty wpływów, w razie braku chętnych doprowadzić do likwidacji
      3. marnotrawić wsparcie unijne w celu zwiększania deficytu
      4. w sposób specjalny doprowadzać do opóźnień w tworzeniu infrastruktury a w razie jej powstania wprowadzac ceny zaporowe na ich obsługę
      5. podnosić podatki pod hasłem ich obniżania
      6. ośmieszać opozycję a w razie jakichkolwiek problemów wdrożyć bardziej zdecydowanie śrdoki z likwidacją włącznie
      7. ukierunkowywać media na tematy zastępcze i ośmieszanie partii opozycyjnych
      8. Zadłużać kraj na poziomie co najmniej dwóch "gierków" starając się doprowadzić do upadlości, winę za krach finansów zrzucić na opozycję
      9. straszyć codziennie Pawlaka niskimi wynikami w tzw. sondażach
      tajne specjalnego znaczenia
      nr akt 43/II/B/2007
      Dalsze instrukcje śledzić tu:
      www.rkw.3w.pl/
      http://www.rkw.3w.pl/images/logo_big_ru.png
    • wubecja Re: Jak długo ten Smolensk 18.01.11, 09:45
      napoj.chmielowy napisał:
      >Nic nie będzie wyjaśnione, bo nie może być. Zagadka życia i śmierci nie ma rozwiązania.

      jak nie?! Nie słuchali tow.Anodiny?! Tam wszystko wyjasnione. Poczytajcie.

      >Największym życiowym dziełem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest sarkofag na Wawel
      > u. Nie przypominam sobie nic innego co by on zrobił, a zasługiwało na pamięć.

      W porównaniu z powyższym jest taki ponadstandardowy postęp, że ho ho !!!
      Opublikowane w 2010 roku Dzienniki Ustaw zawierają 18 tys. stron aktów prawnych: ustaw, rozporządzeń, umów międzynarodowych. Były zaledwie o 100 stron cieńsze niż w 2009 roku. To już drugi z rzędu rok podwyższonej aktywności legislacyjnej.
      http://www.rkw.3w.pl/images/logo_big_ru.png
      • napoj.chmielowy Re: Jak długo ten Smolensk 19.01.11, 07:55
        wubecja napisała:

        >
        > W porównaniu z powyższym jest taki ponadstandardowy postęp, że ho ho !!!
        > Opublikowane w 2010 roku Dzienniki Ustaw zawierają 18 tys. stron aktów prawnych
        > : ustaw, rozporządzeń, umów międzynarodowych. Były zaledwie o 100 stron cieńsze
        > niż w 2009 roku. To już drugi z rzędu rok podwyższonej aktywności legislacyjne

        Papier jest bardzo cierpliwy, a twrde dyski z jakimś powodzeniem go naśladują.
    • map4 Re: Jak długo ten Smolensk 18.01.11, 10:25
      napoj.chmielowy napisał:

      > będzie odwracał uwagę od spraw o wiele istotnieszych. Zginęli, nie ma ich. Nie
      > były to osoby specjalnie wybitne. Żadne Koperniki, Skłodowskie, Chopiny. Przeci
      > ętni ludzie, którzy zginęli najprawdopodbniej z powodu bałaganu panującego i w
      > Polsce i w Rosji. Jeżeli jakiś człowiek łudzi się, że ta katastrofa zostanie wy
      > jaśniona to jest skończonym palantem. Nic nie będzie wyjaśnione, bo nie może by
      > ć.

      Po raz kolejny z rzędu empirycznie udowodniono, że aby doszło do katastrofy potrzeba wielu małych błędów, które dopiero po zsumowaniu stają się groźne.

      Oczywiście tłuszczy to nie wystarcza. Bo ktoś przecież musi za tym wszystkim stać. Podpowiadam: winny katastrofy jest niejaki Kaczyński, Lech. On to w pogoni za drugą kadencją zapakował samolot przydupasami i poleciał na cmentarz, aby na ich tle robić sobie ujęcia do jesiennej kampanii prezydenckiej. A trzy dni wcześniej przecież premierzy RP i Rosji dokładnie w tym samym miejscu oddali w imieniu swoich krajów hołd pomordowanym.

      Szukacie winnego - proszę bardzo, oto on. To Lech Kaczyński spóźnił się na lotnisko w Warszawie. Nikt nie pyta dlaczego. Kiedy zwykły pracownik spóźnia się do pracy, to szef oczekuje wyjaśnień. W przypadku Kaczyńskiego, Lecha takich pytań nie zadawano. JAK zdołał jeszcze wylądować. Spóźniony TU już nie.

      Co do meritum sprawy: umiejętność zawładnięcia kampanią wyborczą jest potrzebna, aby wygrać wybory. Mimo różowych zaklęć ministra finansów Polska znajduje się na skraju przepaści. Oczywiście nie jest to wygodny dla władzy temat, dlatego też próbuje ona skierować oczy gawiedzi na inne wydarzenia i odciągnąć jej uwagę od stanu finansów państwa.

      Smoleńsk będzie żył do najbliższych wyborów. Potem Smoleńsk będzie wracał, w tempie kalendarza wyborczego. To nie jest wina polityków, to wyborcy regularnie pozwalają sobie mydlić oczy. Katastrofa lotnicza w Smoleńsku stała się narzędziem polityki, a dopuścili do tego wyborcy.

      --
      Wrocław bez cenzury
      • wubecja Re: Jak długo ten Smolensk 18.01.11, 11:42
        map4 napisał:
        >Katastrofa lotnicza w Smoleńsku stała się narzędziem polityki, a dopuścili do tego wyborcy.

        Zostawmy polityków w spokoju. Polityki teraz nie mają tutaj nic do powiedzenia. Mamy awarie samochodowe, katastrofy lotnicze, jakie polityke? Przecież wszystko jest wyjaśniane. Sekunda po sekundzie dlaczego doszło do tej tragedii. A my teraz będziemy mówić o historycznych uprzedzeniach, że Moskwa cały czas jest skazana na to żeby bronićsie przed oskarżeniami Warszawy itd i baćsie tego i w ogóle robić wszystko, żeby tylko nikt nie powiedział jej żadnego oskarżenia...Przecież to zupełnie na głowie stawimy tą całą sprawe.

        Mak zrobił wszystko, nawet dałączył w całości te uwagi polskiej strony do swojego dokumentu, wydrukował jego, upawszechnil w internecie, wszędzie, każdy człowiek może przeczytać wszystkie uwagi polskiej strony, wszystkie uwagi, które strona rosyjska uwzglęniła. Tak, że o jakim niedosycie jeszcze wogle mowa. Trzeba pójść na lancz i nie bedzie niedosytu.

        Vladimir Kiryanov
        bi.gazeta.pl/im/9/8942/m8942409.mp3
      • poloeschatolo Re: Jak długo ten Smolensk 18.01.11, 12:07
        nie zgodzę się z twoją diagnozą.

        parafrazując wielką orkiestrę świątecznej promocji - smoleńsk do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej.
        czyżbyś zapomniał o powtarzanym od blisko dwóch stuleci: "polska chrystusem narodów"
        • zbyleon Czym dla MAK jest Smoleńsk? 18.01.11, 13:42
          Cytat
          Do kolejnych kontrowersji doszło w 2006 roku, po zakończeniu badania przez MAK przyczyn katastrofy Airbusa A-320 armeńskich linii lotniczych Armavia; armeński przewoźnik nie zgodził się wówczas z wnioskami komitetu[8], a MAK oskarżano o zatajenie dowodów dotyczących błędów obsługi lotniska i fatalnego stanu technicznego portu lotniczego.

          patrz:
          pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzypa%C5%84stwowy_Komitet_Lotniczy
          --
          Cytat"Even Communist are free to smoke."
          • kolejar Re: Czym dla MAK jest Smoleńsk? 19.01.11, 04:41
            zbyleon napisał:
            [...]

            Tym, co Zbyleon napisał. To jedna z mnoga katastrof lotniczych w Sojuzie a przyległościach i tyle. Stan tzw. wież (w tym przypadku bud) kontrolnych gorszy od nastawni w najgorszych czasach PKP i najgorszych zadupiach PKP-PLK SA.
      • kolejar Się okazauje 19.01.11, 04:51
        Na przekór tu rojeniom politycznym Mapa i innych okazuje się, iż stan tzw. wież (raczej nastawni dysponujących) w Sowietach jest gorszy niż w najgorszym czasie PKP i oczywiście gorszy niż na najgorszych zadupiach PKP-PLK SA - chociaż i tam w ub. roku zdarzyło się czołowe zderzenie dwóch pociągów spółki PR na zadupiu (tylko te dwa w ogóle tam jeździły i teraz już nic jeździ, bo się rozbiły... sad ). Jazda "na gębę", dyżurni się kłócą, często pijani... W kabinie maszyny też bywa różnie...
        • map4 Re: Jak długo ten Smolensk 19.01.11, 12:39
          napoj.chmielowy napisał:

          > Masz Mapie rację, ale jakbyś miał restaurację to wszystkim by się poprawiło, a
          > ja chętnie popracowałbym w tej restauracji za barem.

          Po pierwsze taka restauracja bardzo szybko zbankrutowałaby. Z Tobą za barem smile
          Po drugie - restauracja nie mieści mi się w obszarze zainteresowań.

          --
          Wrocław bez cenzury
        • kolejar Re: Jak długo ten Smolensk 26.01.11, 04:02
          napoj.chmielowy napisał:
          a ja chętnie popracowałbym w tej restauracji za barem.

          Musiałbyś przestać chlać na umór i urojonego Parkinsona (pojebało Cię z chlania - każdy wie i widzi), bo takiego ścierwa pijackiego nikt za bar nie wpuści!!!
      • skoonk Re: uwolnić Barabasza! 19.01.11, 14:20
        map4 napisał:
        > To nie jest wina polityków, to wyborcy regularnie p
        > ozwalają sobie mydlić oczy. Katastrofa lotnicza w Smoleńsku stała się narzędzie
        > m polityki, a dopuścili do tego wyborcy.

        Presja wyborców wywołała katastrofalne wakaty wyborcze i inne jatki, które teraz nastąpią ku uciesze żądnego krwi motłochu. Wyleci Klich i Anodina ze świtą, może zniknie MAK, może Putin, może Tusk i Komorowski. Jest poważna szansa na igrzyska euro 2011. Ale kto ich zastąpi? I kim?
        Piloci nie mieli szans. Mieli podejść na minimalną i przygotować się do odejścia na krąg. Dlaczego błędnie ich naprowadzano? Czy rzeczywiście po to, aby odwieść od lądowania?
        Zapewne ku uciesze wyborców. A to ci demokracja z twarzą mapa.
        • wubecja Re: uwolnić Barabasza! 19.01.11, 15:43
          skoonk napisała:

          > map4 napisał:
          > > To nie jest wina polityków, to wyborcy regularnie p
          > > ozwalają sobie mydlić oczy. Katastrofa lotnicza w Smoleńsku stała się nar
          > zędzie
          > > m polityki, a dopuścili do tego wyborcy.
          >
          > Presja wyborców wywołała katastrofalne wakaty wyborcze i inne jatki,

          Znaczy, demokracja polska siema dobrze.
          Nie ma lepszej. Ale są jeszcze wrogi, które twierdzą że naprowadzanie doprowadziło do błędów pilota. Taka demokracja jest nie do przyjęcia. Prawda będzie taka, jaką my udokumentujemy. Były fałszywe demokracje, zepsute przez wyborców. Teraz czas je zamienić na mocniejszą. Mamy władzę i informatykę i informację. Racja stanu w naszych rękach. Do tego potrzebne dobre relacje z sąsiadami. Dlatego nie narazimy polskiej pozycji miedzynarodowej. Nie. Nie będzie pretekstów i awantur. Zadaniem polskiego rządu jest wyprowadzić z rozdroża. Zadanie karkołomne, w dużej mierze wykonane.
          http://www.rkw.3w.pl/images/logo_big_ru.png

          • map4 Re: uwolnić Barabasza! 19.01.11, 17:02
            wubecja napisała:

            > Znaczy, demokracja polska siema dobrze.
            > Nie ma lepszej.

            Jest. Szwajcarska Demokracja Bezpośrednia.
            Wystarczy zebrać trochę podpisów, aby w referendum uwalić (albo i zatwierdzić) każdą decyzję władzy wykonawczej.
            Ba, po zebraniu odpowiedniej ilości podpisów można w referendum uchwalić ustawę, zmienić lub uchylić ustawę, zmienić konstytucję i tak dalej.

            Ostatnio na przykład szwajcarzy zdecydowali, że obcokrajowcy, którzy popełnią przestępstwa umyślne będą po odsiedzeniu wyroku automatycznie deportowani ze Szwajcarii. Oto idealny przykład polityki integracyjnej: integruj się, przestrzegaj prawa albo wracaj skąd przybyłeś.

            Będąc ostatnio w Szwajcarii widziałem plakaty prawicy, która jak wściekła broni prawa i obowiązku obywateli do trzymania i czyszczenia w domu własnego karabinu maszynowego.
            Prawica uważa, że własna, osobista broń w domu to część definicji obywatela Szwajcarii.

            W tym przykładzie wcale nie chodzi mi akurat o karabin w domu, a raczej o uświadomienie, że na partyjniactwo i głupie przepisy uchwalane przez polityków jest tylko jeden skuteczny bat: wola wyborców i ich prawo do korygowania decyzji polityków.
            Jeśli naród zadecyduje, to nadal będzie trzymał po domach broń maszynową. I politykom nic do tego.

            --
            Wrocław bez cenzury
            • wubecja Re: nie mieszać 23.01.11, 13:27
              map4 napisał:
              > W tym przykładzie wcale nie chodzi mi akurat o karabin w domu, a raczej o uświa
              > domienie, że na partyjniactwo i głupie przepisy uchwalane przez polityków jest
              > tylko jeden skuteczny bat: wola wyborców i ich prawo do korygowania decyzji pol
              > ityków.
              > Jeśli naród zadecyduje, to nadal będzie trzymał po domach broń maszynową. I pol
              > itykom nic do tego.
              >

              Tam prosto anarchia - wszystkie politykują pod bronią. Władza nieusuwalna, niepodzielna, nieodpowiedzialna przed trybunałem, kobiety mają prawa od 1971, a demokracja taka jak neutralność - pozorna. Jakby jakiś kanton głosował inaczej, to go zaszantażują. Wzbogacili się na wojnach i masonach. Ale chiński system lepszy razem z koreańskim, bo wykorzystuje wszystkie zalety demokracji, a żadnych wad. Po prostu wyższa kultura.
              A u nas bałagan, manipulacje, walka o stołki, bezrobocie, inflacja, kłótnie. Jaka to demokracja? Degeneracja. Porywają się na Moskwu, za chinskie pożyczki!
              Tu potrzebny Piłsudski, albo Jaruzelski, kto posprząta, pozamiata.
    • truten.zenobi tak długo jak politycy nie znajdą sobie kolejnego 23.01.11, 21:09
      tak długo jak politycy nie znajdą sobie kolejnego tematu zastępczego.

      obawiam się że PO zapąłci słono za tą zabawę. co prawda usłużni dziennikarze twierdzą że spadki notwań towina nagonki pis / uległości wobec rośji (wersja zalezna od opcji politycznej) ale moim zdaniem to wynik coraz większego burdeu w gospodarce, słuzbie zdrowia, "wymiarze sprawiedliwości" inwestycjach....
      --
      Imagine there's no countries
      It isn't hard to do
      Nothing to kill or die for
      And no religion too
        • truten.zenobi Re: tak długo jak politycy nie znajdą ... 24.01.11, 09:48
          > > tak długo jak politycy nie znajdą sobie kolejnego tematu zastępczego.
          >
          > masz na myśli kolejnego zamachu?
          w zasadzie nie... ale jak sie dobrze zastanowić to takie zwykłe tematy typu aborcja, eutanazja, lustracja, itp sa już mocno wyświechane a tu potrzeba eskalacji bo ludzie coraz bardziej się udodporniają...


          --
          Imagine there's no heaven
          It's easy if you try
        • skoonk Re: akcja łańcuchowa 24.01.11, 12:53
          najglupszy-nick napisał:
          >
          > To jeszcze długo
          >


          http://www.rp.pl/artykul/598887_Krasnodebski--Dystrybucja--winy.html]a nawet dłużej

          "do tej pory nie zdarzyło się nic, co mogłoby zakwestionować dobrą wolę i gotowość do pełnej współpracy ze strony rosyjskiej. Nie zrzuca to z nas obowiązku też takiej ciągłej koncentracji i egzekwowania uprawnień strony polskiej, wynikających z przepisów i zasad, jakie ze stroną rosyjską ustaliliśmy”.
          I tak przy aprobacie obu stron 15 stycznia wygasła polsko-rosyjska umowa tranzytowa, a Moskwa i Warszawa nie podpisały nowej. Rozmowy polsko-rosyjskie w sprawie przewozów tranzytowych mają zostać wznowione 31 stycznia... w Paryżu.




    • kolejar Koniec dyskusji 26.01.11, 04:12
      Chyba dla wszystkich jest oczywiste, że PiS to partia ludzi chorych psychicznie + karierowiczów a lizusów Pana Prezesa?
      Proponuję zakończyć dyskusję o niczym. Znajdźcie sobię imprezę na fejsbuku: "Dzień Bez Smoleńska" - to 3 lutego. Ja biorę udział. Rzygać się chce od tych pisowskich bredni...
      • poloeschatolo konieczna terapia ofiar syndromu smoleńskiego 26.01.11, 09:19
        kolejar napisał:

        > Chyba dla wszystkich jest oczywiste, że PiS to partia ludzi chorych
        > psychicznie + karierowiczów a lizusów Pana Prezesa?
        > Proponuję zakończyć dyskusję o niczym. Znajdźcie sobię imprezę na fejsbuku:
        > "Dzień Bez Smoleńska" - to 3 lutego. Ja biorę udział. Rzygać się chce od tych
        > pisowskich bredni...

        ofiaro smoleńska, przed 3 lutego pewnie będziesz się dalej wkręcał w jazdę (lot) na maksa. jak zwykle we mgle...

        twoje wypowiedzi sugerują symptomy jakiejś poważniejszej przypadłości z kręgu uzależnień, od których chce się uciec, odciąć. doświadczenie podpowiada, że w twoim przypadku jak zwykle. bezskutecznie.
        może jakaś anty-anty-(paranojo)-pisowska wszywka, co by cię do stanu bliższego zrównoważeniu doprowadzić?
        zna ktoś takie metody?

        kolejar!
        pull up! terrain ahead!

        • kolejar Re: konieczna terapia ofiar syndromu smoleńskiego 31.01.11, 00:23
          poloeschatolo napisała:
          przed 3 lutego pewnie będziesz się dalej wkręcał w jazdę (lot) na maksa. jak zwykle we mgle...

          Się nie wkręcam. Mam inne problemy - źle diagnozujesz. A lot we mgle? Na kolejach "rozwiniętych" jeździ się we mgle bez żadnych problemów - oczywiście przy zastosowaniu pewnych systemów (sygnalizacja kabinowa itd.). A latanie we mgle też możliwe - posadzenie "Night Falcona" - F-16D w Smoleńsku nie byłoby żadnym problemem! W takich warunkach wykonuje się zadania bojowe, a nie tylko banalnie ląduje!
          Dziwi mnie, dlaczego flota VIP nie ma systemów oczywistych dla Skrzydeł Myśliwców Taktycznych w F-16 i MiG-29 - np. FLIR. USAF No 1 co ma???
          • map4 Re: konieczna terapia ofiar syndromu smoleńskiego 31.01.11, 11:38
            kolejar napisał:

            > Na koleja
            > ch "rozwiniętych" jeździ się we mgle bez żadnych problemów - oczywiście przy za
            > stosowaniu pewnych systemów (sygnalizacja kabinowa itd.).

            Ale to chyba nie w DeDeeRowie chyba. 10 zabitych po czołowym zderzeniu lokalnego pociągu wiozącego dzieciaki na dyskotekę z pociągiem towarowym. Szlak był jednotorowy, była mgła i noc, obydwa składy właściwie nie hamowały.

            Klasyczny błąd. Czyj ?

            --
            Wrocław bez cenzury
      • map4 Re: Koniec dyskusji 26.01.11, 13:57
        kolejar napisał:

        > Proponuję zakończyć dyskusję o niczym.

        Masturbacja Smoleńskiem to jest wewnętrzny problem części polaków. Temat ten nie istnieje poza granicami najjasniejszej pomrocznej już gdzieś tak od połowy kwietnia ubiegłego roku.

        Chcę przez to powiedzieć, że po Smoleńsku świat kręci się dalej ze starą prędkością, jak nie szybciej. Ciekawe, że wspomniana przez Poloeschatolo grupa fejsbukowa zjarzyła to o wiele szybciej, niż polscy politycy. Może oddać władzę nad Rzplitą organizatorowi "dnia bez smoleńska" ?
        Ten gość wydaje się o wiele mocniej stąpać po ziemi niż kasta zawodowych polityków.

        Popieram kolejara. Ile można przeżuwać i rozstrząsać ?

        --
        Wrocław bez cenzury
        • poloeschatolo Re: Koniec dyskusji 26.01.11, 15:33
          map4 napisał:

          > Popieram kolejara. Ile można przeżuwać i rozstrząsać ?

          mapie czy nie dostrzegasz paradoksu fejsbukowego pull up smolensk i kłębiącej się mgły świadomości?

          smolensk mi koło chuja lata, podobnie jak wiele innych miejsc tragicznych skutków chaosu deterministycznego (czy ktoś rozsądny wsiada do urządzenia cięższego od powietrza, myśląc że przemieści się nim do konkretnego miejsca z prawdopodobieństwem 1,0?)

          masa razy przyspieszenie równa się energia.
          - pasażerów dotyczy zasada zachowania pędu
          masa jest duża prędkość jest duża to o czym dyskutować?
          o losie? dupie wypiętej przez pana boga? kolejnej wiremii mesjanizmu?

          ruszają mnie doły z wapnem. studnie pełne krwi. taśma produkcyjna z cyklonem b. to są zjawiska podobne, a jednak inne. w swej masowości indywidualne.
          pytanie - co ma do tego smolensk? tyle co przeładowany trupami wrak busa pod nowym miastem nad pilicą, z jednym małym wyjątkiem. znikomej medialności ofiar, o których kulawy pies pamięta...

          mediom przydałby się wreszcie taki strzał.
          raz a dobrze.
          wszystkie michniki, ziemkiewicze, schymale, gugały, olejniki, olewniki i inne wildsteiny (razem z jasiem kapelą lub innym przedstawicielem załogi politkrytyki).
          może by to pomogło, bo smolensk łeb mi rozjebał do imentu. mnie i miliono bidednych polaków co muszą żyć w tym mentalnym gettcie
          • map4 Re: Koniec dyskusji 26.01.11, 18:41
            poloeschatolo napisała:

            > (czy ktoś rozsądny wsiada do urządzenia cięższego
            > od powietrza, myśląc że przemieści się nim do konkretnego miejsca z prawdopodob
            > ieństwem 1,0?)

            Masa ludzików od tysiącleci wsiada na konia. Może i nie jest to urządzenie, ale jest na pewno cięższe od powietrza. No i prawdopodobieństwo dotarcia do celu też jest mniejsze niż 1.0
            Jeśli o urządzenia chodzi to karoca też jest dość starym wynalazkiem. Albo taka lektyka ...

            > może by to pomogło, bo smolensk łeb mi rozjebał do imentu. mnie i miliono bided
            > nych polaków co muszą żyć w tym mentalnym gettcie

            Czekaj, czekaj. Istnieje przecież telewizja satelitarna, radio internetowe no i sam internet jeszcze. Wcale nie jesteś zatem skazany na zaaprobowane przez KRRiTV i zgodne z wartościami chrześcijańskimi idiototwórcze programy made in poland.

            Poza Solorzem, Walterem i TV Kruchta istnieje całkiem spory wybór niezależnych mediów.

            --
            Wrocław bez cenzury
            • poloeschatolo Re: Koniec dyskusji 26.01.11, 19:44
              map4 napisał:


              > Poza Solorzem, Walterem i TV Kruchta istnieje całkiem spory wybór niezależnych
              > mediów.

              i dzięki temu jeszcze jakoś zachowuję chwiejną równowagę.
              telewizji nie mam. radia nie słucham. zostaje sieć.

        • kolejar Re: Koniec dyskusji 31.01.11, 00:28
          map4 napisał:
          Może oddać władzę nad Rzplitą organizatorowi "dnia bez smoleńska" ?
          > Ten gość wydaje się o wiele mocniej stąpać po ziemi niż kasta zawodowych polityków.

          NIE! Bo nie chodzi o "mocne stąpanie po ziemi", ale właśnie o mistykę. Naprawdę! Dzisiaj tą mistyką jest Kair. Chodzi o zrozumienie znaków czasu na czasu. Tym znakiem nie jest PiS z Antosiem Macierewiczem. Mosad zaleca mi wstrzemięźliwość w dalszych wypowiedziach...
          • wubecja Re: Koniec dyskusji 31.01.11, 08:23
            kolejar napisał:

            > NIE! Bo nie chodzi o "mocne stąpanie po ziemi", ale właśnie o mistykę. [
            > b]Naprawdę![/b] Dzisiaj tą mistyką jest Kair. Chodzi o zrozumienie znakó
            > w czasu na czasu.

            Co komu do jemu, a jemu do komu?
            Patruszew weźmie udział w poniedziałkowej konferencji z okazji 20-lecia Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Rosyjskie wizyty na tak wysokim szczeblu to dla polskich dyplomatów znak, że mimo sporów o katastrofę w Smoleńsku Moskwa wciąż chce utrzymywać dobre stosunki z Warszawą.
            Wot to znaki czasu na czasu !
            Ale fsb prikazuje milcz...
          • skoonk Re: Koniec dyskusji 31.01.11, 10:29
            kolejar napisał:

            > NIE! Bo nie chodzi o "mocne stąpanie po ziemi", ale właśnie o mistykę. [
            > b]Naprawdę![/b] Dzisiaj tą mistyką jest Kair. Chodzi o zrozumienie znakó
            > w czasu na czasu. Tym znakiem nie jest PiS z Antosiem Macierewiczem. Mosad zale
            > ca mi wstrzemięźliwość w dalszych wypowiedziach...

            Mendinat zalecił ci wstrzemięźliwość, bo po pijaku bredzisz.
            Przemyśl to na trzeźwo.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka