Dodaj do ulubionych

Grecja, Euro i EBC

29.01.15, 09:49
Dług publiczny Grecji w 2008 roku wynosił 263 mld euro.
Po dwóch rundach oddłużających i wpompowaniu w Grecję 240 mld euro pomocy międzynarodowej jej zadłużenie wynosi obecnie 318 mld euro.
Tegoroczny budżet Grecji to 2% nadwyżka budżetowa, jeśli tylko pominiemy koszty obsługi zadłużenia (czyli lichwę, czyli procenty wypłacane kredytodawcom)

Na chłopski rozum licząc powinno to wyglądać tak:
263 mld euro - 240 mld euro = 23 mld euro
Grecji powinno po oddłużeniu pozostać 23 mld euro zadłużenia a nie 318.

318 mld zadłużenia obecnego minus pozostałe do spłaty 23 miliardy daje 295 miliardów euro, które ... no właśnie.

Rozeszły się po kościach ?
Zostały skradzione ?
Zostały legalnie wytransferowane ?

Kto je przytulił ?

--
Wrocław bez cenzury
Edytor zaawansowany
  • najglupszy-nick 29.01.15, 12:23
    map4 napisał:

    > Na chłopski rozum licząc powinno to wyglądać tak:
    > 263 mld euro - 240 mld euro = 23 mld euro
    > Grecji powinno po oddłużeniu pozostać 23 mld euro zadłużenia a nie 318.
    >
    > 318 mld zadłużenia obecnego minus pozostałe do spłaty 23 miliardy daje 295 mili
    > ardów euro, które ... no właśnie.
    >
    > Rozeszły się po kościach ?
    > Zostały skradzione ?
    > Zostały legalnie wytransferowane ?
    >
    > Kto je przytulił ?
    >

    Panowie J. Spread, M. Libor, W. S. Hypertrading i pani G. Financial-Lever to osoby zamieszane w ten arytmetyczny cud.
  • map4 29.01.15, 16:38
    najglupszy-nick napisał:

    > Panowie J. Spread, M. Libor, W. S. Hypertrading i pani G. Financial-Lever to os
    > oby zamieszane w ten arytmetyczny cud.

    ale ja pytałem na poażnie. Jakiś czas temu napój chmielowy próbował przytulić się do 1.6 biliona dolarów, które USA wydały na wojnę z terroryzmem.

    USA to taki kraj po drugiej stronie oceanu, czyli daleko. A u nas, w tej naszej nieszczęsnej wspólnej europie ktoś przytulił prawie 300 miliardów euro pod szyldem walki z zadłużeniem.

    I to były bardzo konkretne osoby oraz bardzo konkretne firmy. Dlaczego nie mamy prawa dowiedzieć się, kto te pieniądze zaiwanił ? W końcu to były nasze pieniądze, podatników. Wydrukowane przez Europejski Bank Centralny, który należy do banków centralnych Europy, które z kolei są własnością państw Unii Europejskiej.

    Jak znam chmielowego, to wolałby się przytulić do euro niż do dolara. Poza tym do Grecji jest bliżej a i ludzie tam są weselsi niż za oceanem. Że o kuchni, winie, kobietach i śpiewie nie wspomnę ...

    --
    Wrocław bez cenzury
  • najglupszy-nick 31.01.15, 17:09
    1% najbogatszych "przytulił" już ponad połowę bogactwa na Ziemi. Zadłużanie jest mechanizmem "przytulania". W Grecji (podobnie jak w innych miejscach) chodziło i chodzi o przejęcie bardziej trwałego majątku - fabryki, porty, wyspy, zabytki... Doktryna szoku.
  • napoj.chmielowy 31.01.15, 21:44
    Cytat z ministra (obecnego) finansów Grecji:
    Cytat
    Yanis Varoufakis: W skrócie: każdy jest czyimś dłużnikiem i nikt nie może zapłacić. Banki bankrutują, zalegają państwu, sobie nawzajem i bankom zagranicznym. Obywatele są zadłużeni w bankach i u państwa. Państwo wisi pieniądze wszystkim. Mamy do czynienia z potrójną niewypłacalnością: zrujnowanymi bankami, zrujnowanym państem i zrujnowanym sektorem prywatnym. Istnieją oczywiście, jak wszędzie indziej, tak zwane „kieszenie bogactwa”, gdzie wszystkim wiedzie się dobrze. Ci mają pieniądze w Szwajcarii, w londyńskim City, na Wall Street i we Frankfurcie, a nawet trochę pieniędzy w greckich bankach. Ogólnie sytuacja jest taka, że – mimo pewnego odbicia w zeszłym roku, które jednak nie przedkłada się na zarobki – gospodarka jest na równi pochyłej. To musi napawać wszystkich obawami.


    Cały wywiad: www.krytykapolityczna.pl/20150128/nowy-minister-finansow-grecji-tutaj-kazdy-jest-dluznikiem-chcemy-zmienic
  • map4 02.02.15, 17:42
    napoj.chmielowy napisał, cytując Varoufakisa:

    > Mamy do czynienia z potrójną niewypłacalnością: zrujnowanymi bankami, zrujnowa
    > nym państem i zrujnowanym sektorem prywatnym.

    Mądrze gość prawi. Niestety nie zdradził w tym wywiadzie jak zamierza ten problem rozwiązać.
    Ponieważ to człowiek lewicy z krwi i kości jest to raczej nie zrównoważy budżetu obcinając wydatki. Poprzedni rząd tak robił i dlatego został zwolniony.

    Może spróbować zwiększyć dochody ale obawiam się, że mu się to nie uda. Grecy w kiwaniu fiskusa są równie dobrzy jak polacy.

    Pozostaje dodruk pieniądza. Tu zaś problemem jest, że grecki bank centralny jest spółką akcyjną kontrolowaną przez prywatny kapitał. Najpierw więc trzeba będzie znacjonalizować Bank Of Greece, żeby móc zacząć drukować na polecenie Syrizy.

    Oj, będzie się działo.

    --
    Wrocław bez cenzury

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka