Dodaj do ulubionych

Skondensowana odpowiedź

  • kolejar 28.03.07, 02:18
    I ja to właśnie odczuwam fizycznie w postaci bolących kości i zawiedzionej
    psyche. Ten zawód, zawód kochanka Panny "S" jest NAJBOLEŚNIEJSZY! Won mi stąd ty
    gnido PiSowska - Ryko! Ty gówniarzu pierdolony, ty szujo, prymitywna szmato, co
    szczujesz wszystkich przeciwko wszystkim, jak jeszcze raz tu zobaczę twoje
    następne plugastwa, to zeklnę raz kolejny, bo z kłamstwem, debilizmem,
    prymitywną demagogią się nie dyskutuje.
  • poloeschatolo 28.03.07, 09:19
    kolejar napisał:

    > I ja to właśnie odczuwam fizycznie w postaci bolących kości i zawiedzionej
    > psyche. Ten zawód, zawód kochanka Panny "S" jest NAJBOLEŚNIEJSZY!

    to nie pierwszy i nie ostatni twój zawód miłosny. zalecam jednak obdarzać tym
    uczuciem osoby fizyczne a nie idee gdyż zbyt często (rzekłbym regularnie) kończy
    się to przysypaniem na śmietniku historii przez ofiary rzeczonego kochanka...

    > Won mi stąd ty gnido PiSowska - Ryko! Ty gówniarzu pierdolony, ty szujo,
    > prymitywna szmato, co szczujesz wszystkich przeciwko wszystkim, jak jeszcze
    > raz tu zobaczę twoje następne plugastwa, to zeklnę raz kolejny, bo z
    > kłamstwem, debilizmem, prymitywną demagogią się nie dyskutuje.

    mam nadzieję, że to wszystko wywaliłeś w ramach pokrętnego rozumienia
    rzymskokatolicko-ortodoksyjnego miłosierdzia.

    kolejaru prosiłbym cię jednak o walczenie z rykiem bardziej natemperowaną bronią
    bez demonstrowanego ścieku inwektyw. albo też ignorancję ryka (co akurat mi
    bardziej odpowiada).

    jednak bez względu na opcje - żyj i daj żyć innym

  • dyrgosia 28.03.07, 10:50
    Ryko -jako symbol..., zdecydowanie tak, na co dzień mam do czynienia z
    Rykami...,moje poglądy na tolerancję uległy w ostatnim czasie znacznym zmianą...

    > jednak bez względu na opcje - żyj i daj żyć innym
    >

    owszem , o ile Oni ( ci Rykopodobni)przyjmą podobną zasadę, niestety tak nie
    jest, ich zasadą jest niszczyć wszystko i wszystkich, którzy przypadkiem staną
    na drodze, a nie mieszczą się w określeniu "swoi"...


    Osobiście do Ryko nic nie mam, wypowiadam sie tylko w kwestii zjawiska
    socjologicznego i psychospołecznego.


    --
    Zrozumienie jest jak zimna woda na pustyni, ratuje życie ale może zabić.
  • map4 28.03.07, 11:32
    dyrgosia napisała:

    > Ryko -jako symbol..., zdecydowanie tak, na co dzień mam do czynienia z
    > Rykami...,moje poglądy na tolerancję uległy w ostatnim czasie znacznym
    > zmianą..

    Czy demokrację można wprowadzać czołgami ?
    Czy prawa można bronić bezprawiem ?
    Czy tolerancję wreszcie można rozszerzać nietolerancją ?

    Guantanamo nie jest odpowiedzią. To odpowiedź słabych. Silny system potrafiłby
    poprowadzić śledztwo i proces według swoich zasad, przyznając oskarżonym pełnię
    praw.

    Zawężając naszą dyskusję do obrębu tego forum:
    Tak samo jest u nas z Rykiem. Jeśli jego postawa jest w stanie zachwiać Twoją
    wiarą w tolerancję, to nie tyle jest to sukces Ryka, ile Twoja porażka.
    Z legend wiem, że mniej więcej takie było przesłanie księdza Popiełuszki:
    odrzucenie przemocy, odrzucenie brudnych metod przeciwnika.

    Toleruj Ryko, nawet jeśli przychodzi Ci to z obrzydzeniem. Każda inna tolerancje
    typu "toleruję wyłącznie tych, którzy mnie tolerują" jest moralnie nie do obrony.

    Nie daj się wciągnąć w obrzucanie błotem. Rykowi wystarczy, że zniżysz się do
    jego poziomu, bo w ten sposób zaprzeczysz własnym ideałom. Do jego i im
    podobnych triumfu wystarczy, że zdołają Cię wciągnąć we własne bagno.

    Z zupełnie tego samego powodu każdy na jakimkolwiek stanowisku musi dziś
    wypełniać oświadczenie lustracyjne. To jest mechanizm zeszmacania ludzi,
    analogiczny do mechanizmów stosowanych swego czasu przez SB. Oni nie są w stanie
    nikogo skazać, bo dokumenty mają na to za słabe, oni jedynie są w stanie każdego
    opluć. Takie to bowiem jest ich rozumienie pojęcia "sprawiedliwość" i takie to
    bowiem jest ich rozumienie pojęcia "prawo".

    Na nic lepszego ich nie stać.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • dyrgosia 28.03.07, 12:13
    >
    > Nie daj się wciągnąć w obrzucanie błotem. Rykowi wystarczy, że zniżysz się do
    > jego poziomu, bo w ten sposób zaprzeczysz własnym ideałom. Do jego i im
    > podobnych triumfu wystarczy, że zdołają Cię wciągnąć we własne bagno.

    Ładnie to brzmi,ale ile można stać spokojnie , kiedy plują Ci w twarz, szargają
    niewinnych ,niszczą najbliższych i tłumaczyć sobie ,że to deszcz pada...
    Niestety , nie pragnę zostać świętą...


    --
    Zrozumienie jest jak zimna woda na pustyni, ratuje życie ale może zabić.
  • map4 28.03.07, 12:45
    dyrgosia napisała:

    > Ładnie to brzmi,ale ile można stać spokojnie , kiedy plują Ci w twarz,
    > szargają
    > niewinnych ,niszczą najbliższych i tłumaczyć sobie ,że to deszcz pada...

    Idź na następne wybory. Choć wstyd się przyznać - ja na ostatnich nie byłem i z
    tego powodu krzyż robi mi się z każdym dniem cięższy.

    > Niestety , nie pragnę zostać świętą...

    Wystarczy, że się nie dasz, wystarczy, że zostaniesz sobą - to będzie ich porażka.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • ryko 28.03.07, 12:30
    map4 napisał:
    > Zawężając naszą dyskusję do obrębu tego forum:
    > Tak samo jest u nas z Rykiem. Jeśli jego postawa jest w stanie zachwiać Twoją
    > wiarą w tolerancję, to nie tyle jest to sukces Ryka, ile Twoja porażka.
    > Z legend wiem, że mniej więcej takie było przesłanie księdza Popiełuszki:
    > odrzucenie przemocy, odrzucenie brudnych metod przeciwnika.
    >
    > Toleruj Ryko, nawet jeśli przychodzi Ci to z obrzydzeniem. Każda inna tolerancj
    > e
    > typu "toleruję wyłącznie tych, którzy mnie tolerują" jest moralnie nie do obron
    > y.
    >
    > Nie daj się wciągnąć w obrzucanie błotem. Rykowi wystarczy, że zniżysz się do
    > jego poziomu, bo w ten sposób zaprzeczysz własnym ideałom. Do jego i im
    > podobnych triumfu wystarczy, że zdołają Cię wciągnąć we własne bagno.
    >
    > Z zupełnie tego samego powodu każdy na jakimkolwiek stanowisku musi dziś
    > wypełniać oświadczenie lustracyjne. To jest mechanizm zeszmacania ludzi,
    > analogiczny do mechanizmów stosowanych swego czasu przez SB. Oni nie są w stani
    > e
    > nikogo skazać, bo dokumenty mają na to za słabe, oni jedynie są w stanie każdeg
    > o
    > opluć. Takie to bowiem jest ich rozumienie pojęcia "sprawiedliwość" i takie to
    > bowiem jest ich rozumienie pojęcia "prawo".
    >
    > Na nic lepszego ich nie stać.

    map4
    No proszę jaki pouczający maluczkich wykład. Dyrgosiu rób to, a tamtego nie rób
    bo jest beee, to jest tolerancja, a to obrzucanie błotem, to jest niski poziom
    ryko, a to nasz wysoki i lepiej nie zniżajmy się i nie dyskutujmy... hehehe

    Pięknie, pięknie.
    Gratuluję dobrego samopoczucia. Naprawdę big_grin

    Staram sie nikogo nie obrażać.
    Mam tylko inne poglądy... całkiem inne i w dodatku może bardziej wyraziste i
    jednoznaczne niż większość tu obecnych.
    Nie boję sie ich głosić ani bronić.
    TYLKO dyskusja nas wzbogaca i poszerza nasze horyzonty.

    map,
    Swoich poglądów nie próbuj nam wciskać jako obiektywnie udowodnionych i
    najświatlejszych.

    Co do lustracji to jeśli ktoś sie kiedyś SAM nie zeszmacił to teraz nie musi się
    niczego obawiać. STRACH to jest to co dotyka szerokie gremia naszych "elit".
    Teraz mamy demokrację, wolność słowa, nikt nikogo bez powodu nie zamyka, nie
    łamie kręgosłupów i morale.
    Teraz nie trzeba się szmacić za paszport, ani za cokolwiek - każdy ma wolny wybór.
    Wolne kraje stosują procedury lustracyjne na szereg stanowisk, nie wspominając
    już o przeprowadzonym wszędzie procesie denazyfikacji czy
    dekomunizacji/lustracji po komunistycznej.
    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • map4 28.03.07, 16:15
    ryko napisał:

    > Pięknie, pięknie.
    > Gratuluję dobrego samopoczucia. Naprawdę big_grin
    >
    > Staram sie nikogo nie obrażać.

    Słabo Ci to wychodzi.

    > TYLKO dyskusja nas wzbogaca i poszerza nasze horyzonty.

    Dyskusja na poziomie przez Ciebie prezentowanym dyskusją według mnie nie jest i
    nie zamierzam się do jej poziomu zniżać. Podobnie, jak nie zamierzam przebywać w
    jednym pomieszczeniu z którymkolwiek kaczorem, Dornem, Kurskim, Wassermannem,
    Edgarem, czy też z pisowymi koalicjantami. No chyba, że nas wsadzą kiedyś do
    wspólnej celi i nie będę miał innego wyjścia.

    Dla mnie jest to pseudointeligencka kloaka, w odróżnieniu od nich jednak nie
    każę im z kraju emigrować. Wolno im być i głosić swe chore poglądy. Ale ja nie
    muszę ich wysłuchiwać.

    > map,
    > Swoich poglądów nie próbuj nam wciskać jako obiektywnie udowodnionych i
    > najświatlejszych.

    Nawet nie próbuję. To są zaledwie poglądy jednego, omylnego człowieka.
    Różnica pomiędzy nami polega na tym, że ja swoją ułomność i omylność potrafię
    zaakceptować.

    > Co do lustracji to jeśli ktoś sie kiedyś SAM nie zeszmacił to teraz nie musi > się
    > niczego obawiać.

    Gdyby pisowa lustracja opierała się na schemacie akt oskarżenia - proces -
    przewód dowodowy oskarżenia - obrona - wyrok i gdyby archiwa SB pozostały do
    naszych czasów w nienaruszonym stanie to zgodziłbym się z Twoją tezą. Niestety,
    ani PiS nie potrafi zapewnić bezstronnego zgodnego z konstytucją przewodu
    sądowego, ani archiwa kompletne nie są. Dlaczego wierzyć Rydzykowi który "kiedyś
    coś tam podpisał" a nie wierzyć Wałęsie, który kiedyś "jakiś świstek" podpisywał.

    > Teraz mamy demokrację,

    ... w której rządzi rząd z mandatu 10% wyborców nie oglądając się na pozostałe 90%

    > wolność słowa,

    to nie jest wolność słowa, to jest wolność słowa sterowana.
    Przykład: Bender Urbana "Gebbelsem stanu wojennego" nazywać może,
    zaś Urban Wojtyły "Breżniewem Watykanu" już nie.

    > nikt nikogo bez powodu nie zamyka,

    nie chce mi się przytaczać statystyk rozpatrzonych pozytywnie zażaleń na
    zastosowanie kary pozbawienia wolności w śledztwie z roku 2006, bo i tak Cię nie
    przekonam.

    > nie
    > łamie kręgosłupów i morale.

    "Albo złóż samokrytykę, albo do piachu" mawiano w UB w latach 50 ubiegłego
    wieku. Dziś składa się oświadczenia lustracyjne. Oczywiście gotów jestem się
    założyć, że Ty widzisz bardzo duże w tym porównaniu różnice.

    > Teraz nie trzeba się szmacić za paszport, ani za cokolwiek - każdy ma wolny
    > wybór.

    Odnoszę wrażenie, że nie starałeś się jeszcze w Polsce o pracę.

    > Wolne kraje stosują procedury lustracyjne na szereg stanowisk, nie wspominając
    > już o przeprowadzonym wszędzie procesie denazyfikacji czy
    > dekomunizacji/lustracji po komunistycznej.

    Procedury lustracyjne zapewniające możliwość obrony i proces przed niezależnym
    sądem, zapomniałeś dodać. A nie przed kipiącym katolicką wersją miłości
    bliźniego pracownikiem IPN, mającym wolny wybór w wyborze dokumentów z teczki.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • ryko 28.03.07, 17:29
    map4 napisał:
    > ryko napisał:
    > > Pięknie, pięknie.
    > > Gratuluję dobrego samopoczucia. Naprawdę big_grin
    > >
    > > Staram sie nikogo nie obrażać.
    >
    > Słabo Ci to wychodzi.

    map,
    Naprawdę staram się nikogo nie obrażać.

    Czym innym jest jednak wkurwianie.
    Czasem, przyznaję, specjalnie pojadę po bandzie, aby rozmówca wyszedł z siebie i
    pokazał jaki jest naprawdę. W stanie wzburzenia słabiej sie kontrolujemy... hehehe

    Mam wrażenie, że już sama moja obecność pewne osoby wyprowadza z równowagi (i
    dobrego samopoczucia), co generuje stek wyzwisk i wymyślonych zarzutów... fajnie
    tak uciec z poczuciem wyższości... tylko czy aby zasłużonym ??

    Zastanów sie nad tym co sam piszesz np. to:
    > Dyskusja na poziomie przez Ciebie prezentowanym dyskusją według mnie nie jest i
    > nie zamierzam się do jej poziomu zniżać. Podobnie, jak nie zamierzam przebywać
    > w
    > jednym pomieszczeniu z którymkolwiek kaczorem, Dornem, Kurskim, Wassermannem,
    > Edgarem, czy też z pisowymi koalicjantami. No chyba, że nas wsadzą kiedyś do
    > wspólnej celi i nie będę miał innego wyjścia.
    Toż to jest poniżej wszelkiego poziomu.
    Bo to nie jest ani śmieszne ani nawet chwalebne - trochę mi to przypomina
    Wałęsowe podawanie nogi - map4 - to ten właśnie poziom.

    Odrazę można czuć do przestępcy, mordercy, zdrajcy, ich szefa, wspólnika i
    pomagiera, kogoś kto sam się stawia poza nawias społeczeństwa.
    Kogoś takiego jak Jaruzelski czy Kiszczak.

    To co piszesz tutaj:
    > Dla mnie jest to pseudointeligencka kloaka, w odróżnieniu od nich jednak nie
    > każę im z kraju emigrować. Wolno im być i głosić swe chore poglądy. Ale ja nie
    > muszę ich wysłuchiwać.
    to stek bzdur.
    Nie wiem czy sam nawet potrafisz zdefiniować na czym polega ta
    "pseudointeligencka kloaka".
    Kto komu każe gdzieś emigrować ??
    Które poglądy są chore ?? Czy dlatego są chore bo nie są Twoje ??

    To taka mała analiza Twojego pisarstwa i dyskusji na wysokim poziomie. Wysokim
    mapowym4 poziomie, którego szczytów swoim ograniczonym umysłem pewnie nie
    dostrzegam.
    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • map4 29.03.07, 08:41
    ryko napisał:

    > Czasem, przyznaję, specjalnie pojadę po bandzie, aby rozmówca wyszedł z siebie i
    > pokazał jaki jest naprawdę. W stanie wzburzenia słabiej sie kontrolujemy...
    > hehehe

    Czyli nasza obecność na forum ma dwie różne przyczyny:
    Ty pragniesz ludzi wkurzać, a ja pragnę się od nich uczyć.
    Wreszcie dochodzimy do konkretów.

    > Mam wrażenie, że już sama moja obecność pewne osoby wyprowadza z równowagi (i
    > dobrego samopoczucia), co generuje stek wyzwisk i wymyślonych zarzutów... fajni
    > e
    > tak uciec z poczuciem wyższości... tylko czy aby zasłużonym ??

    Czy ktokolwiek kiedykolwiek na tym forum obnosił się z poczuciem wobec Ciebie
    wyższości ? Jesteś inny, ale kim jestem ja, żeby oceniać, czy jesteś gorszy ?

    > Toż to jest poniżej wszelkiego poziomu.

    Spróbowałem nawiązać z Tobą dialog. Po raz czwarty. Po raz czwarty udowodniłeś
    mi właśnie, że to nie ma sensu.
    Napisałeś "to jest poniżej wszelkiego poziomu", co jest Twoją prywatną oceną.
    Nie poparłeś Twojej prywatnej oceny żadnymi argumentami, co również jest dla
    Ciebie typowe. Z jednej strony lecą argumenty a z drugiej zaledwie prywatne
    przekonania oparte na wierze. To nie jest dyskusja, dyskusja bowiem musi być
    merytoryczna. To nie jest dialog.

    > Odrazę można czuć do przestępcy, mordercy, zdrajcy, ich szefa, wspólnika i
    > pomagiera, kogoś kto sam się stawia poza nawias społeczeństwa.
    > Kogoś takiego jak Jaruzelski czy Kiszczak.

    Nie definiuj mi proszę, do kogo i jakie uczucia żywić muszę. Ostatnim, który
    tego próbował był ojciec narodów, do którego obrazów się w ateistyczny sposób
    modlono. Sądzę, że porównywanie dzisiejszych Twoich praktyk do czasów stalinizmu
    zbyt chlubne dla Ciebie nie jest.

    > to stek bzdur.

    Argumenty, argumenty, gdzie są Twoje argumenty ?

    > To taka mała analiza Twojego pisarstwa i dyskusji na wysokim poziomie. Wysokim
    > mapowym4 poziomie, którego szczytów swoim ograniczonym umysłem pewnie nie
    > dostrzegam.

    "... i złośliwie mu przypierdol z obcasa na drogę", z katolickim pozdrowieniem.

    Ryko, przyznam, że zacząłem żywić już nadzieję na nawiązanie z Tobą dialogu.
    O, jakżeż się myliłem ...

    --
    Wrocław bez cenzury
  • ryko 29.03.07, 09:57
    map4,

    Wiem, ze ciężko jest dostrzec belkę we własnym oku i nie dziwi mnie że SWOJEJ
    nie dostrzegasz...

    > Czy ktokolwiek kiedykolwiek na tym forum obnosił się z poczuciem wobec Ciebie
    > wyższości ? Jesteś inny, ale kim jestem ja, żeby oceniać, czy jesteś gorszy ?

    Czy Twój tekst o "zniżaniu się do mojego poziomu" nie jest Twoim wynoszeniem się
    i Twoim poczuciem wyższości ?? Pewnie jestem przeczulony i wszystko sobie
    wymyślam... hehehe

    To co piszesz to nie jest spójny logicznie przekaz - z jednej strony mamy
    "niechęć do zniżania sie do mojego poziomu", a z drugiej deklarację że niby
    nikogo nie oceniasz. Lepiej jeszcze raz uważnie przeczytaj SWOJE posty...

    Map,
    pewnie wszystko sobie sam wymyśliłem i moje przeczulenie źle odczytało twoje
    uczucia do kaczorów - jako odrazę - ale w takim razie powiedz co miało niby
    oznaczać, że "nie zamierzam przebywać w jednym pomieszczeniu z...".

    Map
    Tak masz rację
    > ... Sądzę, że porównywanie dzisiejszych Twoich praktyk do czasów stalinizmu
    > zbyt chlubne dla Ciebie nie jest.
    Tylko to Ty tak porównujesz i to dla CIEBIE nie jest chlubne... hehehe

    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • map4 29.03.07, 10:56
    ryko napisał:

    > Czy Twój tekst o "zniżaniu się do mojego poziomu" nie jest Twoim wynoszeniem się
    > i Twoim poczuciem wyższości ?? Pewnie jestem przeczulony i wszystko sobie
    > wymyślam... hehehe

    Nie oceniam Ciebie jako osoby, nie poniżam Ciebie jako człowieka, a jedynie
    otwarcie gardzę sposobem prowadzonej przez Ciebie dyskusji. Gardzę brakiem
    argumentów, przylepianiem łatek i obrażaniem bliźnich. Jednocześnie zrozumiem,
    jeśli nie będziesz w stanie zrozumieć tej różnicy.

    > Tylko to Ty tak porównujesz i to dla CIEBIE nie jest chlubne... hehehe

    Każdy sądzi według siebie. Sądziłem, że i tą zasadę rozumiesz, skoro nagminnie
    ją stosujesz ... ale widocznie po raz kolejny się myliłem.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • ryko 29.03.07, 11:33
    map4 napisał:
    > Nie oceniam Ciebie jako osoby, nie poniżam Ciebie jako człowieka, a jedynie
    > otwarcie gardzę sposobem prowadzonej przez Ciebie dyskusji. Gardzę brakiem
    > argumentów, przylepianiem łatek i obrażaniem bliźnich. Jednocześnie zrozumiem,
    > jeśli nie będziesz w stanie zrozumieć tej różnicy.

    map,
    Cały czas sam sobie przeczysz.
    Nie poniżam a gardzę. Nie obrażam, a nie będę się schylał.

    Gdzie jest jakaś Twoja merytoryczna dyskusja i argumenty ?? Proszę pokaż te
    swoje argumenty wykorzystane choćby w tej dyskusji !!
    Przylepiasz za to same łatki i cały czas obrażasz... chyba zaraz zaczniesz
    brzydzić sie sobą.

    Tak dla przypomniena - ten wątek chmielowego był o obecnej sytuacji
    społeczno-politycznej w Polsce "Trauma IV RP - Dlaczego w Polsce brakuje
    społecznego zaufania" i oto poniżej zamieszczam pierwszą w tym wątku wypowiedź
    map4 (do dyrgosi) - od siły argumetów aż przysiadłem z wrażenia:
    --------------------------
    Czy demokrację można wprowadzać czołgami ?
    Czy prawa można bronić bezprawiem ?
    Czy tolerancję wreszcie można rozszerzać nietolerancją ?

    Guantanamo nie jest odpowiedzią. To odpowiedź słabych. Silny system potrafiłby
    poprowadzić śledztwo i proces według swoich zasad, przyznając oskarżonym pełnię
    praw.

    Zawężając naszą dyskusję do obrębu tego forum:
    Tak samo jest u nas z Rykiem. Jeśli jego postawa jest w stanie zachwiać Twoją
    wiarą w tolerancję, to nie tyle jest to sukces Ryka, ile Twoja porażka.
    Z legend wiem, że mniej więcej takie było przesłanie księdza Popiełuszki:
    odrzucenie przemocy, odrzucenie brudnych metod przeciwnika.

    Toleruj Ryko, nawet jeśli przychodzi Ci to z obrzydzeniem. Każda inna tolerancje
    typu "toleruję wyłącznie tych, którzy mnie tolerują" jest moralnie nie do obrony.

    Nie daj się wciągnąć w obrzucanie błotem. Rykowi wystarczy, że zniżysz się do
    jego poziomu, bo w ten sposób zaprzeczysz własnym ideałom. Do jego i im
    podobnych triumfu wystarczy, że zdołają Cię wciągnąć we własne bagno.

    Z zupełnie tego samego powodu każdy na jakimkolwiek stanowisku musi dziś
    wypełniać oświadczenie lustracyjne. To jest mechanizm zeszmacania ludzi,
    analogiczny do mechanizmów stosowanych swego czasu przez SB. Oni nie są w stanie
    nikogo skazać, bo dokumenty mają na to za słabe, oni jedynie są w stanie każdego
    opluć. Takie to bowiem jest ich rozumienie pojęcia "sprawiedliwość" i takie to
    bowiem jest ich rozumienie pojęcia "prawo".

    Na nic lepszego ich nie stać."
    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • map4 29.03.07, 14:51
    ryko napisał:

    > map,
    > Cały czas sam sobie przeczysz.
    > Nie poniżam a gardzę. Nie obrażam, a nie będę się schylał.

    Odróżniam człowieka od prezentowanych przez niego poglądów. Szanuję Cię, ale nie
    zamierzam z Tobą na Twoim poziomie dyskutować.

    Rozumiem, że tego nie rozumiesz. Zdarza się. Nie przejmuj się.
    Uznaj mnie za świra, bo najwidoczniej bez tej łatki nie jesteś w stanie mnie
    zrozumieć. Ja z kolei doskonale rozumiem Twoje niezrozumienie.

    Dlatego jeśli uważam, że nie masz racji, to piszę, że nie masz racji a nie że
    jesteś według mnie idiotą. To byłoby już przypinanie łatek, a to nie mój poziom.
    Wiem, że zaraz oberwę za pieprzenie bez sensu. Bo Twoją miarą mnie mierząc
    rzeczywiście bez sensu pieprzę.
    Jak na wykształciucha zresztą przystało. I tak w kółko Macieju ...

    Co do zarzucanych mi braków w argumentacji i miłości do przypinania łatek to ...
    już kompletnie zgłupiałem.

    piszesz "Gdzie jest jakaś Twoja merytoryczna dyskusja i argumenty ??"
    a kilka linijek później dodajesz
    "map4 (do dyrgosi) - od siły argumetów aż przysiadłem z wrażenia:

    No to jak to w końcu jest ?
    Albo przysiadasz przed siłą argumentów z wrażenia, albo zarzucasz mi ich brak.
    Logicznie niewykonalnym zadaniem jest bowiem przysiadanie z wrażenia przed siłą
    argumentów, których nie ma.

    Ryko, tak na boku, między nami - naprawdę wierzysz, że jesteś w stanie mnie
    przegadać ? wink

    --
    Wrocław bez cenzury
  • hateandwar 29.03.07, 15:43
    Tak sobie czytam Twoje posty na forum, gdzies tak od sierpnia zeszlego roku.
    Nie chce mi sie grzebac w archwum, zeby Ci to udowodnic, ale wierz mi na slowo,
    Twoj dyskurs tutaj wyglada mniej wiecej tak:
    -wpada Ryko, rzuca temat
    -publicznosc pracowicie wklepuje swoje zdanie na zadany temat
    -Ryko obraza ludzi, nie podejmuje merytorycznej dyskusji i znika na jakis czas

    Nastepnie nasz protagonista pojawia sie znowu z nowym tematem i dyskutujac go,
    wmawia ludziom, ze przyklejaja latki i unikaja dyskusji na argumenty.
    Mechanizm jaki rzadzi Twoim dyskursem nazywa sie przeniesienie, projekcja lub
    po prostu odwracanie kota ogonem.

    Badz sobie Ryko narodowy, katolicki, konserwatywny i jeszcze jaki tam chcesz,
    ale nie przymulaj sie ideologia, bo latwo wtedy o smiesznosc. vide komunisci
  • ryko 30.03.07, 00:48
    hateandwar napisał:

    > Tak sobie czytam Twoje posty na forum, gdzies tak od sierpnia zeszlego roku.
    > Nie chce mi sie grzebac w archwum, zeby Ci to udowodnic, ale wierz mi na slowo,
    >
    > Twoj dyskurs tutaj wyglada mniej wiecej tak:
    > -wpada Ryko, rzuca temat
    > -publicznosc pracowicie wklepuje swoje zdanie na zadany temat
    > -Ryko obraza ludzi, nie podejmuje merytorycznej dyskusji i znika na jakis czas
    >
    > Nastepnie nasz protagonista pojawia sie znowu z nowym tematem i dyskutujac go,
    > wmawia ludziom, ze przyklejaja latki i unikaja dyskusji na argumenty.
    > Mechanizm jaki rzadzi Twoim dyskursem nazywa sie przeniesienie, projekcja lub
    > po prostu odwracanie kota ogonem.
    >
    > Badz sobie Ryko narodowy, katolicki, konserwatywny i jeszcze jaki tam chcesz,
    > ale nie przymulaj sie ideologia, bo latwo wtedy o smiesznosc. vide komunisci

    hate&war
    I owszem wpadam i porzucam.
    Życie jest (czasem) okrutne.

    Nikogo nie obrzucam obelgami, czasem pewne rzeczy nazwę wprost co powoduje
    reakcje obronne...
    Nikomu nie mówię, że jest pierdolonym, głupim hujem i ze nie będę się zniżał do
    jego poziomu, co tu jest nagminne.
    Jest wręcz paru specjalistów którzy w jednym zdaniu potrafią napisać że "nikogo
    nie obrażają, ale nie będą obrzucały się w błotem/zniżały" itp. i nie widzą w
    tym żadnej sprzeczności... hehehe
    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • poloeschatolo 30.03.07, 09:59
    ryko napisał:

    > Nikomu nie mówię, że jest pierdolonym, głupim hujem i ze nie będę się zniżał
    > do jego poziomu, co tu jest nagminne.

    CHUJEM, CHUJEM!!!

    hehehe
  • ryko 29.03.07, 10:17
    map4 napisał:
    > Nie daj się wciągnąć w obrzucanie błotem. Rykowi wystarczy, że zniżysz się do
    > jego poziomu, bo w ten sposób zaprzeczysz własnym ideałom. Do jego i im
    > podobnych triumfu wystarczy, że zdołają Cię wciągnąć we własne bagno.
    >
    > Z zupełnie tego samego powodu każdy na jakimkolwiek stanowisku musi dziś
    > wypełniać oświadczenie lustracyjne. To jest mechanizm zeszmacania ludzi,
    > analogiczny do mechanizmów stosowanych swego czasu przez SB. Oni nie są w stani
    > e
    > nikogo skazać, bo dokumenty mają na to za słabe, oni jedynie są w stanie każdeg
    > o
    > opluć. Takie to bowiem jest ich rozumienie pojęcia "sprawiedliwość" i takie to
    > bowiem jest ich rozumienie pojęcia "prawo".

    map4,
    Żałosne są te Twoje dywagacje, NIBY nie poniżające mojej osoby (dziękuje za
    poziom bagna) i o NIBY plugawej lustracji, która ma NIBY zeszmacić ludzi.

    Środowiska naukowe i akademickie również są podzielone w kwestii lustracji (to
    nie jest tylko postulat plugawych PiSowców w tym tu piszącego ryko) - wystarczy
    poczytać - nawet naszą lokalną antylustracyjną Gównianą Wyborczą czy Niezależne
    Forum Akademickie, gdzie znajdziesz taki głos:
    www.nfa.pl/news.php?id=5195
    "LIST OTWARTY
    DO WICEPREMIERA RP LUDWIKA DORNA W SPRAWIE LUSTRACJI NAUCZYCIELI AKADEMICKICH
    ORAZ REFORMY NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO

    Szanowny Panie Premierze,

    Niezależne Forum Akademickie od trzech lat prowadzi działalność mającą na celu
    gruntowną reformę nauki oraz edukacji w Polsce w kierunku standardów światowych.
    Wbrew zapewnieniom lobby rektorsko-profesorskiego sytuacja nauki w Polsce jest
    zła, poza nielicznymi chlubnymi wyjątkami. Polskie uczelnie znajdują się daleko
    w światowych rankingach pod względem dorobku naukowego, podczas gdy
    najwybitniejsi polscy uczeni czasowo, lub stale pracują za granicą. Dlatego z
    zainteresowaniem obserwujemy podjęte przez koalicję rządzącą wysiłki mające na
    celu reformę szkolnictwa wyższego i nauki w Polsce. Mamy nadzieję, że te
    działania spełnią przynajmniej część postulatów niejednokrotnie zgłaszanych
    przez NFA.
    Wielu naukowców z tytułami profesorskimi zaczynało swą karierę naukową w latach
    60-80-tych, kiedy konformizm polityczny był często warunkiem takiej kariery.
    Alternatywą był sprzeciw wobec systemu, który często oznaczał śmierć zawodową i
    koniec kariery naukowej.
    Komunizm upadł 17 lat temu, jednak w nauce oraz edukacji nadal działa
    post-PRLowski „układ”. W polskich uczelniach często na stanowiskach
    kierowniczych są ludzie, którzy w tamtych czasach aktywnie działali w PZPR,
    tłumili krytykę, a nawet pracowali dla SB. Wielu z nich ma mizerny dorobek
    naukowy, prowadzi złą dydaktykę i sprzeciwia się reformom nauki w Polsce. W
    wielu wypadkach działają oni nadal na szkodę innych, konkurencyjnych naukowców,
    którzy zmuszani są do szukania pracy poza granicami kraju. Z tego względu
    lustracja nauczycieli akademickich i naukowców jest uzasadniona. Przeciwstawiamy
    się stwierdzeniom, że lustracja „godzi w demokrację”, „przeszkadza w prowadzeniu
    badań”, „jest nieetyczna”, „narusza godność”, „łamie kręgosłupy” itp. Wręcz
    przeciwnie. To m.in. brak lustracji na początku lat 90-tych osłabił potencjał
    naukowy Polski i spowodował, że wielu aktywnych naukowców albo wyjechało za
    granicę, albo odeszło 'z nauki'. Pozostali natomiast beneficjenci systemu PRL-u
    tłumiący jakąkolwiek krytykę, także naukową, która u nas praktycznie nie
    istnieje. Obecny exodus młodych ludzi też po części jest spowodowany
    hermetycznością układów. Świetnie wykształceni młodzi ludzie mówią wprost – nie
    mamy szans na pracę na uniwersytecie - wezmą swoich. Sytuację w środowisku
    akademickim dobrze ilustruje także fakt, że wiele osób zgłaszających się do NFA
    prosi o utajnienie swoich danych. Trudno o dialog, skoro jest obawa mówienia
    swoim głosem.
    Ustawa lustracyjna, jak zresztą większość ustaw, ma swoje wady i trzeba je
    usunąć. Ale jest niezbędna, podobnie jak ustawa dekomunizacyjna. Współpracownicy
    SB i byli prominentni funkcjonariusze PZPR, nie powinni mieć wpływu na
    formowanie młodzieży akademickiej. Historia ostatnich 17 lat wykazała, że obecne
    środowisko akademickie nie jest zdolne do samooczyszczenia.
    Trzeba mu w tym pomóc..."
    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • ryko 28.03.07, 10:58
    To odpowiedź zakłamana (z gotową tezą do udowodnienia) i pełna niedomówień.

    Po pierwsze należy zgodzić się ze wskazaniem na powszechny brak zaufania i
    nieufność:
    "Najbardziej podstawową z tych więzi stanowi zaufanie, warunek sine qua non
    wszelkiej współpracy. Na wszystkich trzech poziomach z zaufaniem jest dzisiaj u
    nas fatalnie. Zaufanie wzajemne, tzw. uogólnione - do innych obywateli, do
    nieznajomych - jest na poziomie 14 proc. (badania OBOP ze stycznia 2007 roku),
    podczas gdy w krajach zachodnich sięga 80 proc. Zaufanie do elit politycznych i
    instytucji publicznych lokuje się poniżej 10 proc. (badania Eurobarometru z
    lutego 2007 roku), a w obrębie elit - np. między partiami politycznymi -
    najpewniej jest bliskie zeru
    ...
    Nieufność rodzi się w warunkach niepewności, nieciągłości, nieprzejrzystości i
    braku reguł obowiązujących w życiu społecznym."
    ============
    Tylko autor źle wskazuje tego przyczyny - pierwotne leżą w komuniźmie, a
    szczególnie wprowadzenia stanu wojennego (pewnie niektórzy pamiętają jeszcze tą
    niesamowitą i powszechną eksplozję zaufania, współpracy i chęci działań
    prospołecznych i propaństwowych jaka nastąpiła po sierpniu 1980) i późniejszy
    okres nasilonych działań SB - wzajemnego szczucia, nasilonej agentury i represji
    - które miały zabić i zabiły ten entuzjazm i zaufanie. Niektórzy właśnie w tym
    upatrują największy grzech stanu wojennego.

    Po 1989 roku nastąpiło częściowe odbudowanie nadziei i zaufania, ale znowu
    uległo ono całkowitemu upadkowi (co autor podaje).

    I tu kochany napoju.c zastanów się kiedy i na skutek czego to nastąpiło.

    Całkowicie nie zgadzam się z tezą - to właśnie ekipa PiS i Kaczyńscy znowu
    przywracają społeczeństwu wiarę w prawdziwość słów i obietnic polityków (co
    ciekawe dotrzymali już większość swoich obietnic wyborczych - przynajmniej w
    sferze polityczno-ustrojowej), to właśnie ekipa PiSu znowu jest tą ekipą która
    działa pro-państwowo, a nie tylko we własnym interesie.

    Przez autora przemawia gorycz i złość - i wcale mnie to nie dziwi. Bo
    wprowadzane obecnie zmiany NARUSZAJĄ interesy wielu dobrze ustawionych grup.
    Grup które czerpią korzyści w sposób całkowicie niezasłużony - czy to z powodu
    korporacyjności i braku prawdziwej konkurencji, czy to z powodu nieformalnych
    powiązań, znajomości, łamania prawa i bezkarności, czy to z powodu
    niegdysiejszych, całkowicie niezasłużonych awansów (polityczno-służalczych) i
    obecnie zajmowanego wysokiej pozycji/stanowiska.
    Osoby te w obronie swoich partykularnych interesów co jakiś czas próbują
    zmobilizować bardziej powszechny opór używając szczytnych argumentów i grania
    larum - ale póki co tylko środowiska bezkrytyczne tzw. wykształciuchów (łykające
    każdą papkę szmatławej gadzinówki GW czy też TVN24) dają sie na to nabrać.

    P.S.
    Kolejar, a Ty do jakiej grupy należysz/czego bronisz, czy może masz zlasowany
    mózg przez GóWnianą Wyborczą i jak Rejtan walczysz w imię krzywdzonych komuchów
    i Michniko-podobnych ??
    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • dyrgosia 28.03.07, 12:32
    to właśnie ekipa PiS i Kaczyńscy znowu
    > przywracają społeczeństwu wiarę w prawdziwość słów i obietnic polityków (co
    > ciekawe dotrzymali już większość swoich obietnic wyborczych - przynajmniej w
    > sferze polityczno-ustrojowej), to właśnie ekipa PiSu znowu jest tą ekipą która
    > działa pro-państwowo, a nie tylko we własnym interesie.


    Zawsze przeraża mnie fanatyzm...


    --
    Zrozumienie jest jak zimna woda na pustyni, ratuje życie ale może zabić.
  • ryko 28.03.07, 13:02
    dyrgosia napisała:
    >Ładnie to brzmi,ale ile można stać spokojnie , kiedy plują Ci w twarz, szargają
    >niewinnych ,niszczą najbliższych i tłumaczyć sobie ,że to deszcz pada...
    >Niestety , nie pragnę zostać świętą...

    > Zawsze przeraża mnie fanatyzm...

    Nie wiem kto, kiedy i jak pluje Ci w twarz ??
    A może masz taką wrażliwość, że już samo otwarcie ust z poglądami przeciwnymi
    odbierasz jako plucie ??

    Oznaką demokracji jest wielość postaw i poglądów i swoboda ich wyrażania i
    dyskusji - od lewactwa po skrajny nacjonalizm!!!
    To za komuny musiała być najświatlejsza jednomyślność - nie daj się zmylić
    pozorom - gorąca dyskusja i zażarta walka różnych sił to oznaka normalności i
    tego, że wszystko toczy się tak jak należy !!! Jedna z chorób Michnikowszczyzny
    było zamykanie ust przeciwnikom i zamilczanie niepoprawnych spraw.

    Co do bieżących spraw... Ty pewne rzeczy nazywasz fanatyzmem - ja dążeniem do
    sprawiedliwości.
    Bo chodzi o minimum ślepej sprawiedliwości - chodzi o prawdę - mam prawo wymagać
    aby zawody zaufania publicznego wykonywały osoby nieskazitelne i przynajmniej
    wiedzieć kto był kim w tych trudnych czasach.
    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • dyrgosia 28.03.07, 13:05
    Ryko, mam jedno pytanie i to bardzo poważne; już nas namierzasz jako "wrogów
    klasowych" , czy zrobią to Twoi koledzy ?, będę kontynuować swoje wypowiedzi po
    szczerej odpowiedzi...


    --
    Gdy twardo stąpasz po ziemi, pamiętaj aby nikogo nie potrącić, a tym bardziej
    nie rozdeptać
  • ryko 28.03.07, 13:24
    dyrgosia napisała:

    > Ryko, mam jedno pytanie i to bardzo poważne; już nas namierzasz jako "wrogów
    > klasowych" , czy zrobią to Twoi koledzy ?, będę kontynuować swoje wypowiedzi po
    > szczerej odpowiedzi...

    Dyrgosiu,
    Czy Ty cierpisz na manię prześladowczą ?? Czegoś sie obawiasz ?? Ktoś Cię
    nachodzi ?? Ktoś Cię nagrywa ?? Ktoś źle patrzy na ciebie po poście ryka na forum ??
    Dramat.

    Ktoś o poglądach przeciwnych to DLA MNIE nie jest żaden wróg !! O co Ci chodzi ??

    Czy Ty mówisz językiem marksistowsko-leninowskim, a może i tak myślisz ?? Jeśli
    tak to masz poważny problem...

    KAŻDY człowiek ma nieco INNE poglądy na świat. To rzecz całkiem naturalna i nie
    wymaga żadnego uzasadnienia.
    Wręcz uważam że nie ma dwóch ludzi o takich samych poglądach na wszystkie tematy
    !!! Nawet bliźniaki jednojajowe różnią się wink))

    Dramat.
    Jak zobaczysz gości w białych kitlach tylko nie myśl, że to moi koledzy... dramat
    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • dyrgosia 28.03.07, 14:11
    Miałam Ci odpowiedzieć, ale po tym co napisałeś uznaję,że to nie ma
    najmniejszego sensu...
    Czekam na panów w białych kitlach, a tak swoją drogą we wszystkich państwach
    reżimowych podejrzane politycznie jednostki umieszcza się w zakładach
    psychiatrycznych...


    --
    Gdy twardo stąpasz po ziemi, pamiętaj aby nikogo nie potrącić, a tym bardziej
    nie rozdeptać
  • ryko 28.03.07, 14:22
    Dyrgosiu,

    Na Twoja skandaliczną wypowiedź:
    >Ryko, mam jedno pytanie i to bardzo poważne; już nas namierzasz jako "wrogów
    >klasowych" , czy zrobią to Twoi koledzy ?, będę kontynuować swoje wypowiedzi po
    >szczerej odpowiedzi...

    Ja Ci jednak odpowiedziałem.
    Szczerze, aż do bólu... tak jak chciałaś.

    Historie najnowszą całkiem dobrze znam... szczególnie XX wiecznych totalitaryzmów...
    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • poloeschatolo 28.03.07, 15:28
    dyrgosia napisała:


    > Zawsze przeraża mnie fanatyzm...

    niektórzy (np. ryko) nazywają to żarliwą wiarą...
  • ryko 28.03.07, 15:42
    polo,

    TAK mam wiarę smile))

    I co ciekawe kolejne rzeczy utwierdzaja mnie w przekonaniu, że to nie tylko
    wiara ale i FAKTY.

    Po czynach ich poznacie - i dokonania pewne już są big_grinDD
    Jest dobrze, a będzie coraz lepiej... ostatnie bastiony zakłamania padają big_grinDD
    --
    Mówię co czuję i czynię co myślę
    Tylko prawda jest ciekawa
    R.
  • poloeschatolo 28.03.07, 18:41
    ryko napisał:

    > polo,
    >
    > TAK mam wiarę smile))
    >
    > I co ciekawe kolejne rzeczy utwierdzaja mnie w przekonaniu, że to nie tylko
    > wiara ale i FAKTY.

    I MITY
  • dyrgosia 28.03.07, 18:57
    Pamiętam dobry film :"Fakty i akty"...


    --
    Gdy twardo stąpasz po ziemi, pamiętaj aby nikogo nie potrącić, a tym bardziej
    nie rozdeptać
  • napoj.chmielowy 29.03.07, 10:03
    ryko napisał:

    >
    > I tu kochany napoju.c zastanów się kiedy i na skutek czego to nastąpiło.
    >

    Mój drogi ja wtedy żyłem i pamiętam

    > Całkowicie nie zgadzam się z tezą - to właśnie ekipa PiS i Kaczyńscy znowu
    > przywracają społeczeństwu wiarę w prawdziwość słów i obietnic polityków (co
    > ciekawe dotrzymali już większość swoich obietnic wyborczych - przynajmniej w
    > sferze polityczno-ustrojowej), to właśnie ekipa PiSu znowu jest tą ekipą która
    > działa pro-państwowo, a nie tylko we własnym interesie.
    >

    Jakich obietnic dotrzymali? Usiłują doprowadzić do sytuacji "tu my, a tu zomo".
    Ja nigdy nie popierałem postkomuchów ani okrągłostołowców i nigdy nie popierałem
    narodowców. Usiłują mnie zmusić do udziału w wojnie, którą prowadzą, zawężając
    przestrzeń mojej wolności. Działanie, które nazywasz propaństwowym najlepiej
    widać w pisowskim projekcie konstytucji - "jednostka zerem liczy się Naród".
    Pieprzę takie państwo. Tak jak nigdy w swoim życiu nie rozważałem emigracji
    teraz coraz częściej chodzi mi ona po głowie.

  • map4 29.03.07, 10:50
    napoj.chmielowy napisał:

    > Pieprzę takie państwo. Tak jak nigdy w swoim życiu nie rozważałem emigracji
    > teraz coraz częściej chodzi mi ona po głowie.

    O, w mordę ...
    A kto zgasi światło ?

    --
    Wrocław bez cenzury
  • dyrgosia 29.03.07, 11:01
    > O, w mordę ...
    > A kto zgasi światło ?
    >

    Ryko...



    --
    Gdy twardo stąpasz po ziemi, pamiętaj aby nikogo nie potrącić, a tym bardziej
    nie rozdeptać
  • sztuk6mistrz 29.03.07, 17:14
    dyrgosia napisała:

    > > O, w mordę ...
    > > A kto zgasi światło ?
    > >
    >
    > Ryko...
    >
    >
    >

    Tu już nie będzie prądu, samo zgaśnie. Po co światło dla takich jaskiniowców.
    --
    Künstler Maschinenschöpler

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka