19.02.08, 13:20
... Alejandro Castro Ruz.

Choć właściwie wystarczy powiedzieć po prostu Fidel.

Jeden z niewielu mieszkańców naszej planety, który rozpoznawany jest po
wypowiedzeniu samego imienia.

Zrezygnował dziś oficjalnie z przewodzenia Kubie, zadowalając się miejscem w
parlamencie.

To tyle jeśli o suche fakty chodzi. Pomóżcie mi proszę posortować o nim myśli,
bo nie umiem się zdecydować co do oceny dzieła jego życia.

Jedno powiedzieć chyba można od razu: politykiem był mocno nietuzinkowym i
nieszablonowym.

--
Wrocław bez cenzury
Obserwuj wątek
    • sztuk6mistrz Re: Fidel 19.02.08, 13:40
      map4 napisał:



      > Jedno powiedzieć chyba można od razu: politykiem był mocno nietuzinkowym i
      > nieszablonowym.

      Wyobrażam sobie taki komentarz gdzieś wyrażony przez jakiegoś lewaka na
      zachodzie w dniu odwołania towarzysza Chruszczowa ze stanowiska I sekretarza
      KPZR. Mapie Castro jest bandytą, mordercą, tyranem swojego narodu. Gdy
      Jaruzelski może sobie gadać, że innej drogi nie miał, ten bufoniasty satrapa
      robił to tylko dla władzy. O jakiej ty polityce mówisz? Despota nie uprawia
      polityki, uprawia tortury, a ty ulegasz jakiemuś echu syndromu sztokholmskiego -
      w tym wypadku jesteś ofiarą własnej naiwności. faktem jest jednak to, że Che był
      jeszcze gorszy.
      >


      --
      Tribicon
      • kolejar Re: Fidel 19.02.08, 13:50
        Fidel to ojciec sowietyzmu latynoskiego. Dziś ma wiernych naśladowców - to Hugo
        Chavez i Evo Morales. Może lepiej o nich podyskutować? Albo o przyszłości Kuby,
        Wenezueli i Boliwii, bo o Fidelu chyba nie warto - złom, a do tego zupełnie nie
        piękny (politycznie).
      • map4 Re: Fidel 19.02.08, 15:18
        sztuk6mistrz napisał:

        > Mapie Castro jest bandytą, mordercą, tyranem swojego narodu.

        Zgadzam się. Jednocześnie dodając, że dzięki rewolucji na Kubie zniknął głód
        rozumiany jako śmierć głodowa, analfabetyzm i korupcja, a okupant obcy został
        zastąpiony okupantem swoim.

        > Gdy
        > Jaruzelski może sobie gadać, że innej drogi nie miał, ten bufoniasty satrapa
        > robił to tylko dla władzy. O jakiej ty polityce mówisz? Despota nie uprawia
        > polityki, uprawia tortury, a ty ulegasz jakiemuś echu syndromu sztokholmskiego
        > -
        > w tym wypadku jesteś ofiarą własnej naiwności.

        Tutaj proponuję zdjęcie okularów własnych uprzedzeń.

        Dostrzegam dobre strony komunizmu Fidela, podobnie jak ośmielam się dostrzegać
        dobre strony hitleryzmu. Po prostu żadne prawo nie może nakazać mi wyłączenia
        własnego rozsądku i własnego osądu żadnego z systemów politycznych.

        Każda inna prawnym nakazem wymuszona ocena jest oceną fałszywą. Bo Słowacki do
        jasnej cholery wcale nie takim dobrym poetą był. Bo każdy ma prawo być w poprzek.

        Jednocześnie bardzo daleki jestem od wychwalania komunizmu, faszyzmu, hitleryzmu
        i wszystkich tych innych -izmów.

        > faktem jest jednak to, że Che by
        > ł
        > jeszcze gorszy.

        Dlatego chciałbym Was prosić o pomoc w rzetelnej ocenie kończącej się powoli
        epoki na Kubie.

        Czy Fidel wymordował więcej ludzi niż Batista ? Ośmielam się wątpić. Oczywiście
        Fidel nie spełnia żadnych kryteriów stawianych przez demokrację - ale w
        porównaniu do Batisty nie wygląda wcale tak źle. Ja się zaledwie pytam, czy w 50
        lat po rewolucji jest kubańczykom lepiej, niż byłoby bez niej ?
        Jak wyglądało by dzisiaj Miami, gdyby nie było zasiedlone uciekinierami z Kuby ?

        Jak wyglądałyby Stany Zjednoczone dzisiaj, gdyby w 1959 roku nie urwało się
        amerykańskiej mafii Eldorado i bezpieczne schronienie przed FBI w Hawanie ?

        Jak wyglądała by dziś Kuba, bez czterdziestoletniej blokady gospodarczej ?

        Jak wyglądałaby Ameryka Południowa z jej dzisiejszym socjalizmem XXI wieku, z
        Lulą i Chavezem, gdyby nie było ich duchowego ojca - Fidela ?

        Jak wyglądałby dziś nasz świat, gdyby nie było kubańskiej inwazji Angoli czy też
        ruchu państw niezaangażowanych ?

        Sztuk6Mistrzu szanowny: powiedzieć "to morderca jest i basta" jest niegodnym
        prezentowanego przez Ciebie poziomu moralnego i intelektualnego. Mówiąc wprost:
        przestań się waść intelektualnie opierdalać i zagoń kiepełe do roboty.

        Wymachując transparentami na podobieństwo Kamińskiego z jego nieodwzajemnioną
        miłością do Pinocheta sprawiasz, że normalna dyskusja staje się podobnie jak i w
        jego przypadku niemożliwa. Nie ustawiaj nas proszę okrzykami do narożnika. Tego
        oczekiwać należałoby raczej po koledze Ryko.

        Pomożecie, towarzyszu ?

        --
        Wrocław bez cenzury
        • kolejar Re: Fidel 19.02.08, 16:21
          map4 pyta:
          1. > Czy Fidel wymordował więcej ludzi niż Batista?

          Trudno rzetelnie odpowiedzieć, bo brak jest wiarygodnych danych o liczbie ofiar
          Fidela, a i Batisty również.

          2. Ja się zaledwie pytam, czy w 50 lat po rewolucji jest kubańczykom lepiej, niż
          byłoby bez niej ?

          Twierdzę, że jest gorzej, wręcz fatalnie. Dzięki rządom Fidela Kuba jest
          niewyobrażalną ruiną gospodarczą, zaściankiem świata z jakiejś zaprzeszłej
          epoki. Wystarczy porównać Kubę z sąsiednimi "rajami karaibskimi".

          3. > Jak wyglądało by dzisiaj Miami, gdyby nie było zasiedlone uciekinierami z Kuby?

          Pewnie byłoby zasiedlone innymi uciekinierami. Może kultura byłaby trochę inna,
          a może nawet nie bardzo.

          4. > Jak wyglądałyby Stany Zjednoczone dzisiaj, gdyby w 1959 roku nie urwało się
          amerykańskiej mafii Eldorado i bezpieczne schronienie przed FBI w Hawanie ?

          Tak samo, jak wyglądają. Eldorado mafii i tak by się urwało - reżym szkodliwy
          dla USA (wspierający mafię) zostałby wymieniony na lojalnie współpracujący z
          FBI, jak to bywa w innych krajach latynoskich.

          5. > Jak wyglądała by dziś Kuba, bez czterdziestoletniej blokady gospodarczej ?

          Tu sobie sam odpowiedziałeś na pytanie 2. Bez Fidela nie byłoby blokady.

          6. > Jak wyglądałaby Ameryka Południowa z jej dzisiejszym socjalizmem XXI wieku,
          z Lulą i Chavezem, gdyby nie było ich duchowego ojca - Fidela ?

          A gdzie ty w Ameryce Płd. zauważasz "socjalizm XXI wieku"? Ja tam widzę co
          najwyżej anty-demokratyczne i anty-wolnościowe reżymy socjal-etatystyczne.
          Myślę, że bez Fidela goście, o których piszesz, po prostu by nie zaistnieli.
          Przetrwałby za to może Salvadore Allende i nie byłoby Pinocheta?

          7. > Jak wyglądałby dziś nasz świat, gdyby nie było kubańskiej inwazji Angoli
          czy też ruchu państw niezaangażowanych ?

          Bez kubańskiej inwazji w Angoli świat wyglądałby bardzo podobnie. Podejrzewam za
          to, że o wiele lepiej wyglądałaby nieszczęsna Angola. Byłoby tam mniej broni,
          mniej ludzi by zginęło, wymarło, byłaby mniejsza nędza. A Portugalczycy i tak
          przecież by sobie poszli, ale właśnie mniej krwawo. Zapytam może przewrotnie:
          jak dzisiaj wyglądałoby Zimbabwe, gdyby Fidel uderzył na Rodesię zamiast na Angolę?
          A sugestia, że bez Fidela nie byłoby ruchu państw niezaangażowanych jest
          niedorzeczna. To nie Fidel stworzył ten ruch, nie on był jego przywódcą,
          absolutnie nie był też "niezaangażowany" - wręcz przeciwnie - był bardzo
          zaangażowanym sługą Kremla. Ruchem "niezaangażowanym" chcesz nazywać najazd na
          Angolę??? Chłopie, opamiętaj się i przypomnij sobie kogoś, o kim, widzę, że
          zupełnie zapomniałeś. Czy Ty w ogóle wiesz, kto to był Josip Broz TITO??? Jak
          się dowiesz (albo sobie przypomnisz), to będzie możliwa dyskusja o ruchu państw
          niezaangażowanych.
          • map4 Re: Fidel 19.02.08, 16:33
            kolejar napisał:

            > Wystarczy porównać Kubę z sąsiednimi "rajami karaibskimi".

            Porównałem, chociażby do Haiti. Albo do sprzedanej turystom Republiki
            Dominikany. Bieda, głód, narkotyki, masowe bezrobocie, prostytucja, korupcja,
            przestępczość zorganizowana i niedająca się od niej odróżnić władza
            przyobleczona w mundury.

            > Czy Ty w ogóle wiesz, kto to był Josip Broz TITO??? Jak
            > się dowiesz (albo sobie przypomnisz), to będzie możliwa dyskusja o ruchu państw
            > niezaangażowanych.

            Twierdzę jedynie, że bez Fidela Ruch Państw Niezaangażowanych umarłby wraz z Titą.

            --
            Wrocław bez cenzury
            • kolejar Re: Fidel 20.02.08, 02:39
              map4 napisał:
              Porównałem, chociażby do Haiti. Albo do sprzedanej turystom Republiki
              > Dominikany...

              O Haiti miałem wspomnieć w poprzednim poście, że oczywiście nie zaliczam do
              "rajów" tej wyspy i jej podobnych. Nie, nie porównuj stronniczo do najmax
              patologii z drugiej strony. Kuba mogła być taką, owszem, bo była, ale nie
              znaczy, że bez Fidela byłaby dalej - to zbyt duża wysepka na taki zaścianek
              satrapii, jaki był za Batisty i jest dalej - tylko kolor się zmienił.

              map4 napisał:
              > Twierdzę jedynie, że bez Fidela Ruch Państw Niezaangażowanych umarłby wraz z Titą.

              Tito to był Gość! On postawił się jeszcze Soso Dżugaszwiliemu i stąd to
              "niezaangażowanie" się na świecie wzięło. Poza tym, oczywiście zbrodniarz
              komunistyczny... jak Fidel. A Fidel podobno ok. 100 tys. ludzi wykończył - wg
              niepewnych danych z dzisiaj. A Ruch Państw Niezaangażowanych umarł wraz z Titą!
              I to jest FAKT! Tymczasem o Fidelu i Ticie można opowiedzieć stary kawał o
              gównie i okręcie. Znasz? W razie co, cytuję:
              Przyczepiło się gówno (Fidel) okrętu (Tito) i mówi - PŁYNIEMY!
              No i Fidel usiłował dalej płynąć, chociaż okręt już dawno na dnie spoczął...
              Dokąd dopłynął bez okrętu???
        • sztuk6mistrz Re: Fidel 21.02.08, 12:49
          > Zgadzam się. Jednocześnie dodając, że dzięki rewolucji na Kubie zniknął głód
          > rozumiany jako śmierć głodowa, analfabetyzm i korupcja, a okupant obcy został
          > zastąpiony okupantem swoim.

          Głód znikną??? Został zastąpiony dystrybucją gówna.
          Analfabetyzm??? Żeby być propagandowo bardziej uświadomionym.
          Korupcja??? Zastąpiona sobiepaństwem aparatu nacisku.
          Okupant??? Postkolonializm, państwowości nie było.

          > Dostrzegam dobre strony komunizmu Fidela, podobnie jak ośmielam się dostrzegać
          > dobre strony hitleryzmu. Po prostu żadne prawo nie może nakazać mi wyłączenia
          > własnego rozsądku i własnego osądu żadnego z systemów politycznych.

          W przypadku oceny morderców i totalitaryzmów jestem przyznaje doktrynerski, a
          relatywizm w ocenie ich mnie wkurza bo niczemu nie służy, to rozmowa
          pięknoduchów o łajnie w bezpiecznej odległości, z dezodorantem pod nosem. A
          Słowacki nie ma nic do tego bo dyktatorem nie był, a w poprzek to się torów...
          --
          Metalurwia
          • sztuk6mistrz i jeszcze jedno 21.02.08, 13:15
            > W przypadku oceny morderców i totalitaryzmów jestem przyznaje doktrynerski, a
            > relatywizm w ocenie ich mnie wkurza bo niczemu nie służy, to rozmowa
            > pięknoduchów o łajnie w bezpiecznej odległości, z dezodorantem pod nosem. A
            > Słowacki nie ma nic do tego bo dyktatorem nie był, a w poprzek to się torów...

            Przekonało mnie o tym kilkadziesiąt milionów ofiar, a Ciebie co przekonało by
            szukać dobrych stron u Fidela, Hitlera itp?

            --
            Tribicon
          • map4 Re: Fidel 21.02.08, 16:01
            sztuk6mistrz napisał:

            > Głód znikną??? Został zastąpiony dystrybucją gówna.

            Zdefiniuj gówno. Dla mnie gównem jest na przykład kukurydza czy soja
            zmodyfikowana genetycznie, opatentowanie świni przez firmę Monsanto czy też to
            coś, co sprzedawane jest w McShitach, BurdelKingach i innych KFC. Zważ bowiem na
            to, że już niedługo normalne jedzenie zostanie zastąpione tańszym od niego
            gównem jedzeniopodobnym, analogicznie do ekonomicznej zasady mówiącej, że waluta
            gorsza wypiera z obiegu walutę lepszą. W tej sytuacji zazdroszczę kubańczykom
            zdrowego pokarmu.

            > Analfabetyzm??? Żeby być propagandowo bardziej uświadomionym.

            Jak każda umiejętność - tak również i umiejętność czytania i pisania może być
            używana zarówno przez reżim do propagandy, jak i przez dysydentów do reżimu tego
            zwalczania.

            > Korupcja??? Zastąpiona sobiepaństwem aparatu nacisku.

            Kiedyś wystarczyło argumentami przekonać partyjnego sekretarza - dziś trzeba
            najpierw zorganizować szmal, żeby przekupić odpowiedniego urzędnika. Wniosek:
            przeciwstawiać się durnocie państwa za komuny było łatwiej. Ludziom myślącym
            oczywiście.

            > Okupant??? Postkolonializm, państwowości nie było.

            Chodzi mi o warstwę społeczną żyjącą z wyzysku reszty obywateli. Najpierw była
            to junta Batisty a potem partia Fidela. Czyli jeden i ten sam syf.

            > W przypadku oceny morderców i totalitaryzmów jestem przyznaje doktrynerski, a
            > relatywizm w ocenie ich mnie wkurza bo niczemu nie służy, to rozmowa
            > pięknoduchów o łajnie w bezpiecznej odległości, z dezodorantem pod nosem.

            Tu mnie zagiąłeś. Niestety, świat nie jest czarno-biały. Jeżeli masz jakieś
            argumenty na poparcie własnego doktrynerstwa, to nazwę Cię konserwatystą, w
            najlepszym brytyjsko parlamentarnym znaczeniu tego słowa. Jeśli argumentów Ci
            brak, to -wybacz- pozostaje li tylko doktryna.
            Owo "bo Słowacki wielkim poetą był", właśnie.

            > A
            > Słowacki nie ma nic do tego bo dyktatorem nie był, a w poprzek to się torów...

            "Słowacki wielkim poetą był" jest koronnym argumentem przy każdej dyskusji o
            sposobie nauczania. Chodzi mi tu o własnym lenistwem spowodowane wymaganie
            pamięciowego wyuczenia partii przedmiotu i wymuszanie na podległych sobie
            uczniach potulnego i bezrefleksyjnego przyjmowania obowiązujących aktualnie
            dogmatów za własne. Tylko, że nie jest to wtedy nauka, a propaganda.

            Przepraszam, że użyłem niezrozumiałego dla Ciebie odniesienia.

            --
            Wrocław bez cenzury
            • sztuk6mistrz Re: Fidel 21.02.08, 18:40
              > Zdefiniuj gówno.

              to

              W tej sytuacji zazdroszczę kubańczykom
              > zdrowego pokarmu.

              W Korei Północnej jeszcze zdrowiej się odżywiają - ceres i korzonki.
              Biedaku, jeśli nie masz gdzie jeść jak tylko w McShitach, BurdelKingach i
              innych KFC, to wpadnij do mnie do pracowni na kaszankę.

              > Kiedyś wystarczyło argumentami przekonać partyjnego sekretarza - dziś trzeba
              > najpierw zorganizować szmal, żeby przekupić odpowiedniego urzędnika. Wniosek:
              > przeciwstawiać się durnocie państwa za komuny było łatwiej. Ludziom myślącym
              > oczywiście.

              Nie należeliśmy do tych samych grup myślących, ja nie chodziłem na skargi do KW.
              Mapie piprzysz bez sensu, wysil się trochę.

              > "Słowacki wielkim poetą był" jest koronnym argumentem przy każdej dyskusji o
              > sposobie nauczania. Chodzi mi tu o własnym lenistwem spowodowane wymaganie
              > pamięciowego wyuczenia partii przedmiotu i wymuszanie na podległych sobie
              > uczniach potulnego i bezrefleksyjnego przyjmowania obowiązujących aktualnie
              > dogmatów za własne. Tylko, że nie jest to wtedy nauka, a propaganda.
              >
              > Przepraszam, że użyłem niezrozumiałego dla Ciebie odniesienia.

              Kto nie rozumie historii jest skazany na jej powtórkę, chcesz(?) - jeszcze jest
              parę krajów gdzie możesz to odczuć na własnej skórze.
              To co mówisz nie dowodzi dociekliwości tylko nieuctwa, można rozmawiać gdybyś
              obiektywizował swoje myśli i nie używał języka propagandysty Urbana. Wybacz
              nauczyciel ze mnie fatalny - nie mam cierpliwości. Jak chcesz to sobie podważaj
              wiedzę na temat totalitaryzmów.
              --
              Tribicon
              • map4 Re: Fidel 21.02.08, 19:09
                sztuk6mistrz napisał:

                > Biedaku, jeśli nie masz gdzie jeść jak tylko w McShitach, BurdelKingach i
                > innych KFC, to wpadnij do mnie do pracowni na kaszankę.

                Niemcy jako naród dwa razy oglądający każdego centa przed jego wydaniem kierują
                się podczas zakupów żywności głównie jej ceną. Powoduje to stopniowe zanikanie
                sklepów z dobrą, droższą żywnością. Dodatkowo umiera sztuka gotowania w domu, na
                korzyść knajp, stołówek i niestety fast-foodu, co dodatkowo ogranicza jakość
                dostępnych w sklepach artykułów żywnościowych. Tak jest już dziś w Niemczech,
                tak za kilka lat będzie w Polsce. I obym się mylił.

                > Nie należeliśmy do tych samych grup myślących, ja nie chodziłem na skargi do KW.

                Ja też nie, za mały byłem. Po prostu wiem, jak się wtedy załatwiało interesy.
                Dziś załatwia się je tak samo, tylko że sekretarza zastąpił biskup a argumenty o
                chwale socjalistycznej ojczyzny wymienione zostały na ofiarę "co łaska". W tym
                sensie komuniści byli bardziej ideowi od księży.

                > Mapie piprzysz bez sensu, wysil się trochę.

                To nie jest argument, to jest ocena. Wysil się trochę.

                > Kto nie rozumie historii jest skazany na jej powtórkę, chcesz(?) - jeszcze jest
                > parę krajów gdzie możesz to odczuć na własnej skórze.

                Raz jeszcze: daleki jestem od chwalenia Fidela. Widzę jednak, że jego wersja
                komunizmu przyniosła Kubie zarówno dobre jak i złe strony. I argumenty te chcę
                jakoś wyważyć.

                Na marginesie wspomnę, że komunizm na Kubie został wymuszony przez ... USA. Otóż
                początkowo Rewolucja była rewolucją nacjonalistyczną, z typowymi dla każdej
                rewolucji hasłami: prawo, sprawiedliwość, praca, edukacja, powszechny dostęp do
                opieki medycznej dla wszystkich i przede wszystkim samostanowienie:
                uniezależnienie się od kolonialnego suwerena.

                Dopiero potem, kiedy Fidel zabrał się za nacjonalizację przemysłu i zarekwirował
                latyfundia farmerów USA postanowiły bronić swoich interesów. Zarówno zbrojnie
                jak i ekonomicznie.
                A w świecie dwubiegunowym z monokulturą gospodarki Fidel do kogoś podpiąć się
                musiał. Padło więc na ruskich.

                > Jak chcesz to sobie podważaj
                > wiedzę na temat totalitaryzmów.

                Czekam na Twoje argumenty, swoje przedstawiłem.

                --
                Wrocław bez cenzury
                • sztuk6mistrz Re: Fidel 21.02.08, 19:27
                  I ty to nazywasz argumentami? Źli Amerykanie dobremu Fidelowi nie pozwolili
                  Kubańczykom zrobić dobrze! Ja mówię o głodzie - ty, że się zdrowo odżywiają - to
                  cynizm? Ja mówię terrorze - ty mi wyciągasz zabójstwo Olafa Palmego - to
                  demagogia? Ja mówię o sobiepaństwie - ty o przekonywaniu do swoich racji I
                  sekretarza - to naiwność?
                  Faktycznie potrzebna Ci dobra literatura do przeczytania.
                  --
                  Tribicon
                  • map4 Re: Fidel 21.02.08, 19:42
                    sztuk6mistrz napisał:

                    > I ty to nazywasz argumentami? Źli Amerykanie dobremu Fidelowi nie pozwolili
                    > Kubańczykom zrobić dobrze!

                    Nigdzie nie stwierdziłem, że Fidel był dobry. To jest nadużycie z Twojej strony.

                    > Ja mówię o głodzie - ty, że się zdrowo odżywiają - to
                    > cynizm?

                    Ależ oczywiście, że głód istnieje. Podobnie, jak istniał za Batisty.

                    > Ja mówię terrorze - ty mi wyciągasz zabójstwo Olafa Palmego - to
                    > demagogia?

                    Terror istniał przed rewolucją, terror istnieje do dzisiaj. Terror zabarwiony
                    politycznie nie jest wadą modelu kubańskiego, on występuje wszędzie.

                    > Ja mówię o sobiepaństwie - ty o przekonywaniu do swoich racji I
                    > sekretarza - to naiwność?

                    Mówimy jednym językiem o trudach życia w takim a nie innym systemie. Za Batisty
                    podobnie jak i teraz w III RP sprawy załatwiało się łapówkami. Teraz na Kubie
                    łapownictwo dzięki dewizom turystów zaczyna się również ładnie rozwijać.
                    Wychodzi więc tak jakby na to, że w łapownictwie rewolucja niewiele zmieniła.
                    Dlaczego tak więc na Fidela psioczysz ?

                    > Faktycznie potrzebna Ci dobra literatura do przeczytania.

                    Po prostu wiem, że nic nie wiem. Poprosiłem Cię, żebyś wziął mnie za rączkę i
                    poprowadził w stronę prawdy. A Ty z oburzeniem na śmiącego wątpić w prawdy
                    oczywiste bo objawione pogoniłeś mnie bykowcem. Dzięki, niech będzie to dla mnie
                    nauczką.

                    --
                    Wrocław bez cenzury
            • sztuk6mistrz Dobrodziejstwa wg Mapa 21.02.08, 18:53
              Poza statystyką pewne jest, że przeciętny Kubańczyk zarabia od 8 – 12 USD
              miesięcznie, żywi się w ‘szarej strefie’, kupuje za pozyskiwane na ‘czarno’ peso
              convertible (rodzaj bonu dolarowego) Nie ma prawa wstępu do większości hoteli, w
              obszary turystyczne, w tym na plaże. W rolnictwie – nie ma prawa spożywania
              przymusowo kontygentowanego mleka, ani uboju zwierząt rzeźnych. Za ich utratę
              idzie do więzienia. Państwo stosuje również przemyślny system okradania poprzez
              przymusowe kredyty; pomiędzy mieszkańcami wsi rozwozi się tanie (awaryjne)
              chińskie lodówki i szybko-wary, w zamian potrącając im z pensji raty kredytów.
              Opłaty te sięgają aż 60% (sic!) i tak ubożuchnej pensji.Kubańczycy opowiadają o
              kompletnym załamaniu etyki pracy. Bezrobocie jest olbrzymie, choć oczywiście nie
              odnotowywane. Praca się po prostu nie opłaca, więc rzesze ludzi fikcyjnie
              szukają pracy, żyjąc jednocześnie z ‘szarej strefy’." (Bogusław Chrabota)
              --
              Tribicon
              • map4 Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 21.02.08, 19:20
                To są świetne argumenty przeciwko Fidelowi. Szkoda jedynie, że nie pochodzą od
                Ciebie, a z przedruku.

                Co do Twojego oburzenia faktem, że Kubańczycy dostają 5% własnej wypłaty, bo
                resztę zabiera im państwo ... rozumiem je. Masz rację, to jest niewolnictwo.

                Jak nazwiesz pewien kraj w środkowej Europie, podobno wolny i demokratyczny, w
                którym obciążenia fiskalne pensji sięgają średnio 80% ? Czy to nie jest
                niewolnictwo ?

                Jeśli nie: zdefiniuj granicę pomiędzy 80 a 95% po przekroczeniu której rzekoma
                wolność obywateli III RP zamienia się w niewolnictwo obywateli Kuby.

                --
                Wrocław bez cenzury
                      • map4 Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 22.02.08, 07:52
                        Pracodawca opłaca połowę składki rentowej i emerytalnej, opłaca ubezpieczenie od
                        wypadku i składkę na gwarantowany fundusz świdczeń pracowniczych.

                        Jeśli pracownik otrzymuje do ręki 1000 złotych miesięcznie, to
                        w rzeczywistości jego pracodawca wykłada miesięcznie 1823 złote.

                        Najmocniej przepraszam, rzeczywiście z matematyką u mnie nie ten tego. W tym
                        przypadku rąbnąłem się o 3%. W rzeczywistości polskie narzuty fiskalne na płacę
                        dla 1000 złotych netto wynoszą 83%

                        Sznurek:
                        www.inwestycje.pl/biznes/siedem_sposobow_na_koszty_pracy;3351;0.html
                        Uprzejmie i ponownie proszę Cię o zdefiniowanie punktu pomiędzy 83% a 95% w
                        którym z wolność obywateli RP zmienia się w niewolę obywateli Kuby.

                        --
                        Wrocław bez cenzury
                        • sztuk6mistrz Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 22.02.08, 20:28
                          Mapie albo jesteś aż tak inteligentny prowadząc tą rozmowę, że blefujesz i
                          udajesz idiotę, albo po prostu nie rozumiesz. Bo Kubańczyk dostaje 5% z
                          przyznanej mu pensji. Polak dostaje 1000 z przyznanych mu 2823 zł jak twierdzisz
                          a to znaczy, że otrzymuje na rękę 35,4% czyli jak łatwo ustalić państwo pobiera
                          od pensji 64,6%. Pytanie może dotyczyć, które państwo wywiązuje się lepiej z
                          obowiązków wobec obywatela za które pobiera pieniądze właśnie w takiej stawce -
                          w Polsce 64,6%, na Kubie 95%? Dotarło?

                          --
                          Metalurwia
                          • kolejar Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 23.02.08, 04:17
                            Ja mam już DOŚĆ tej dyskusji, bo sprawa jawi się jako jasna. Jeśli Mapa
                            przekonamy (a pewnie dawno jest przekonany) do naszych racji, to on pracę
                            straci, a on wewnętrznie jest przekonany, że przynajmniej wolność straci
                            (polezie siedzieć do pierdla w RF Niemiec przez oskarżenie Urzędu Ochrony
                            Konstytucji) i co gorsze, wyobraża sobie utratę życia gdzieś na swojej
                            monachijskiej klatce schodowej - jak Stepan Bandera.
                            Otóż Map jest zainstalowany w München, BRD przez KGB, a wykonawczo przez
                            PRL-owską SB. Teraz chłopina desperacko usiłuje się wywiązać wobec swoich
                            zobowiązań wobec Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji. Jak coś będzie źle, to
                            go odwalą? To widać w desperacko-naiwnej retoryce wypowiedzi (piszę to jako
                            określony wink oficer w końcu). Robi to jednak tak gówniarsko-głupio, że wdał się
                            w kretyńską polemikę z "naszym" teraz agentem na tym forum. Ale heca!!!
                            Mapie! Ujawnij się! Zaprawdę, powiadam Ci, tylko w ten sposób życie uratujesz -
                            jeśli nie doczesne, to przynajmniej wieczne.
                            Niech żyje Rzplita!!!
                            • map4 Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 23.02.08, 16:19
                              kolejar napisał:

                              > Otóż Map jest zainstalowany w München, BRD przez KGB, a wykonawczo przez
                              > PRL-owską SB.

                              Ufff. Dobrze że siedzę, bo padłbym z wrażenia i jeszcze bym sobie coś uszkodził.

                              > Mapie! Ujawnij się! Zaprawdę, powiadam Ci, tylko w ten sposób życie uratujesz -
                              > jeśli nie doczesne, to przynajmniej wieczne.
                              > Niech żyje Rzplita!!!

                              Zasłaniając się domniemaniem niewinności poczekam na dowody winy. Bo w to, że
                              jako człowiek honoru, Kolejarzu, rzucając takim oskarżeniem niewąskie dowody na
                              moją agenturalność mieć musisz nie śmiem wątpić.

                              Przypominam, że Stalin już umarł, a wraz z nim obowiązek publicznego składania
                              samokrytyki. Zdaję sobie sprawę, że jego dzieci, czyli Kaczyńscy próbowali
                              zatruć rodakom umysły reanimując te metody, ale Kaczyńscy już są historią (a i
                              mam nadzieję, że historią pozostaną).

                              Kolejarzu: prawem oskarżonego jest najpierw wysłuchać zarówno oskarżenia (co już
                              się odbyło) jak i przewodu dowodowego, zanim przeprowadzony zostanie przewód obrony.

                              Usuwam się w cień, siadam wygodnie w fotelu, siorbiąc herbatę i niecierpliwie
                              oczekuję ujawnienia moich rzekomych dowodów zdrady.

                              Jedno jeszcze: zdefiniuj czyny karalne, o jakie mnie oskarżasz, zdefiniuj kodeks
                              karny, który je opisuje (RP ? BRD ?), ustalmy sędziego, który będzie rozstrzygał
                              spory podczas trwania procesu i jedziemy z koksem.

                              --
                              Wrocław bez cenzury
                              • najglupszy-nick Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 23.02.08, 16:54
                                Mapie. Oskarżenie Kolejarza zdradza jego tożsamość, jest on agentem Kaczyńskich
                                po jedynastodniowym przeszkoleniu u Macierewicza. Nie oczekuj w związku z tym
                                praworządnego rozpatrzenia zarzutów, oczekuj INSYNUACJI i POMÓWIEŃ.
                                • map4 Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 23.02.08, 18:14
                                  najglupszy-nick napisał:

                                  > Mapie. Oskarżenie Kolejarza zdradza jego tożsamość, jest on agentem Kaczyńskich
                                  > po jedynastodniowym przeszkoleniu u Macierewicza.

                                  smile

                                  U Macierewicza było tych dni siedemnaście. To w BORze były jedenastodniowe kursy
                                  na podporucznika.

                                  > Nie oczekuj w związku z tym
                                  > praworządnego rozpatrzenia zarzutów, oczekuj INSYNUACJI i POMÓWIEŃ.

                                  Problem z insynuacjami i pomówieniami polega na tym, że one muszą być spójne i
                                  prawdopodobne. Muszą się na czymś opierać. Ponieważ zdążyłem wyzwać Kolejarza na
                                  udeptaną ziemię zanim zdążył mnie zdyskredytować blado to jego oskarżenie widzę.
                                  Ale pozwólmy się zaskoczyć.

                                  --
                                  Wrocław bez cenzury
                              • kolejar Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 24.02.08, 02:56
                                map4 napisał:
                                > Zasłaniając się domniemaniem niewinności poczekam na dowody winy. Bo w to, że
                                jako człowiek honoru, Kolejarzu, rzucając takim oskarżeniem niewąskie dowody na
                                moją agenturalność mieć musisz nie śmiem wątpić.

                                Nie posiadam żadnych materiałów procesowych - tylko operacyjne. Ujawnienie tego
                                faktu ma również oczywiście charakter tzw. gry operacyjnej. Ja jestem tylko
                                baaardzo skromnym oficerzyną śledczym - o winie Sąd sądzi.

                                map4 napisał:
                                > Przypominam, że Stalin już umarł, a wraz z nim obowiązek publicznego składania
                                samokrytyki. Zdaję sobie sprawę, że jego dzieci, czyli Kaczyńscy próbowali
                                zatruć rodakom umysły reanimując te metody, ale Kaczyńscy już są historią (a i
                                mam nadzieję, że historią pozostaną).

                                Zacznę od końca. Również mam nadzieję, że Kaczyńscy przejdą do historii (wraz z
                                niedorosłym prok. Ziobrą na czele).
                                Nie wzywam Cię do składania samokrytyki. Niemniej jednak zauważam, że, jeśli
                                jesteś agentem służb byłego Związku Sowieckiego, a obecnie czynnym lub uśpionym
                                agentem służb Federacji Rosyjskiej, to lepiej dla Twojego zdrowia i życia
                                byłoby, żebyś samokrytykę złożył. NIE TU - na tym lewackim, czy innym tam forum,
                                ale po prostu zwyczajnie - w Urzędzie Ochrony Konstytucji RF Niemiec. To w
                                sytuacji agenturalnej może Ci uratować życie!!! Fakt, że może, a nie musi... Bo
                                Łubianka potrafi dopaść, a już... nie chcę nawet wspominać o GRU. A na czym Ci
                                zależy? Współpracując z "właściwą" stroną masz przynajmniej szanse... Nie wierz
                                NIGDY Sowietom!!!

                                map4 napisał:
                                > Jedno jeszcze: zdefiniuj czyny karalne, o jakie mnie oskarżasz, zdefiniuj
                                kodeks karny, który je opisuje (RP ? BRD ?), ustalmy sędziego, który będzie
                                rozstrzygał spory podczas trwania procesu i jedziemy z koksem.

                                Kodeksy karne obu państw nas interesujących mówią o działaniu na szkodę
                                Republiki Federalnej, bądź Rzplitej. Chodzi o tzw. zbrodnię stanu. Na dziś
                                sędziego nikt nie ustali - uważam, że nie ma odpowiednich materiałów procesowych
                                (proces czysto poszlakowy byłby bezsensowny). Są tylko operacyjne. Twoje konto
                                mailowe mimo, że nie Google, czy innej Gazecie, nawet w Szwajcarii może być
                                monitorowane.
                                A może po prostu... a zrób sobie pocztę na *@rambler.ru - wtedy raczej już nikt
                                o nic nie będzie Cię podejrzewał.
                                • kolejar Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 24.02.08, 03:02
                                  To co? Pisać do Ciebie: map4@rambler.ru - jak do moich przyjaciółek operacyjnych
                                  z wiadomego miejsca? Ostrzegam z góry, że nie wszystkie maile dochodzą! Wtedy
                                  trzeba pisać na Tlen - one to też mają dla nas...
                                  • kolejar Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 24.02.08, 03:10
                                    Aha, jeszcze jedno. Wyjaśniam, że Stepan Bandera (szef Organizacji Ukraińskich
                                    Nacjonalistów) zmarł na zawał serca na swojej klatce schodowej w München. Nigdy
                                    nie dowiedzielibyśmy się prawdy, gdyby nie gość, który po iluś latach przyznał
                                    się w Urzędzie Ochrony Konstytucji do strzału z fuzji na HCN. A przyznał się,
                                    jak go do Moskwy nagle odwołali... Nie jedź tam NIGDY.
                                • map4 Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 24.02.08, 10:32
                                  kolejar napisał:

                                  > Nie posiadam żadnych materiałów procesowych - tylko operacyjne. Ujawnienie tego
                                  > faktu ma również oczywiście charakter tzw. gry operacyjnej. Ja jestem tylko
                                  > baaardzo skromnym oficerzyną śledczym - o winie Sąd sądzi.

                                  To wszystko ?

                                  Zawiodłem się. Twoje oskarżenia są nawet poniżej poziomu oskarżeń rzucanych
                                  przez Antka Policmajstra, choć wydawało mi się, że bardziej bezsensownych
                                  pierdół wymyślić się już nie da. W tej sytuacji, wobec absolutnie zerowej
                                  wartości procesowej uważam temat za zamknięty a kolejara od dziś za całkowicie
                                  niewiarygodnego.

                                  --
                                  Wrocław bez cenzury
                                  • najglupszy-nick Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 24.02.08, 15:46
                                    map4 napisał:

                                    > W tej sytuacji, wobec absolutnie zerowej
                                    > wartości procesowej uważam temat za zamknięty a kolejara od dziś za całkowicie
                                    > niewiarygodnego.
                                    >

                                    Nie dość, że niewiarygodny to jeszcze prowokator - pchnął wątek na boczny tor i
                                    o Fidelu ucichło.
                                    • poloeschatolo Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 24.02.08, 17:43
                                      najglupszy-nick napisał:

                                      > map4 napisał:
                                      >
                                      > > W tej sytuacji, wobec absolutnie zerowej wartości procesowej
                                      > > uważam temat za zamknięty a kolejara od dziś za całkowicie
                                      > > niewiarygodnego.
                                      > >
                                      >
                                      > Nie dość, że niewiarygodny to jeszcze prowokator - pchnął wątek na
                                      > boczny tor

                                      jak to bywa z bahnszucami

                                      > i o Fidelu ucichło.

                                      głaski ego są przecież najważniejsze!
                                  • kolejar Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 25.02.08, 03:45
                                    map4 napisał:
                                    ...wobec absolutnie zerowej wartości procesowej uważam temat za zamknięty a
                                    kolejara od dziś za całkowicie niewiarygodnego.

                                    1. Dotychczasowa wartość procesowa nie jest "absolutnie zerowa" (tego nie
                                    twierdziłem), a nadająca się jedynie na proces poszlakowy, który trwałby pewnie
                                    wiele lat. To byłoby bezsensu. Tymczasem dzięki materiałom nieprocesowym
                                    (operacyjnym) agent Map4 jest już praktycznie unieszkodliwiony. Może jedynie
                                    oczekiwać odwołania do Moskwy na "konsultacje". A stamtąd po odwołaniu i
                                    konsultacjach raczej się nie wraca...
                                    2. Co do wiarygodności, to jest ona o Niebo większa od Antosia M., a taka po
                                    prostu, jaką jest wiarygodność różnych agencji tego typu... Jasne, że wokół
                                    bzdur wszystko się kręci, ale gdzieś tam tli się Prawda! Albo w ogóle nigdzie
                                    jej nie ma poza IHVH?
                                      • napoj.chmielowy Re: Dobrodziejstwa wg Mapa - wyjaśnij 25.02.08, 06:26
                                        kolejar napisał:

                                        > ...co to jest wg Ciebie "socjalizm XXI wieku"? Hugo Chavez i Evo Morales wink))?
                                        > Jeśli tak, to, wybacz, dziękuję, jako socjalisty od 4 pokoleń mnie to nie
                                        > interesuje... Zaprawdę, Tony Blair już jawi się jako bliższy temu określeniu.

                                        Cóż Ci się nie podoba w petro socjaliźmie Chaveza i kokainowym socjaliźmie
                                        Moralesa?
                          • map4 Re: Dobrodziejstwa wg Mapa 23.02.08, 16:06
                            sztuk6mistrz napisał:

                            > Pytanie może dotyczyć, które państwo wywiązuje się lepiej z
                            > obowiązków wobec obywatela za które pobiera pieniądze właśnie w takiej stawce -
                            > w Polsce 64,6%, na Kubie 95%?

                            Nie jestem w stanie na tak postawione pytanie odpowiedzieć. Oba państwa nie
                            funkcjonują. Zdecydowanie na plus państwa Lechitów zapisać należy, że nie
                            zatrzymuje obywateli, którym się w raju pomiędzy Bugiem i Odrą przestało podobać
                            na siłę. Ale nawet Fidel od czasu do czasu otwiera granice, w celu zbicia gorączki.

                            Co do liczb zaś: można je liczyć w jedną i w drugą stronę. Oczywiście rację
                            masz, opiewając dobroć i litość Rzeczypospolitej, która z łaski pańskiej
                            zostawia obywatelom aż niepojętą jedną trzecią ich zarobków.

                            I jest to zdecydowanie więcej, niż pięć procent Kubańczyków. Niestety, w
                            zarzuconyum przez Ciebie sznurku nie podano, jak te 95% zostało policzone: na
                            Twój, czy na mój sposób.

                            Wracając zaś do tematu: jaki jest bilans Rewolucji ? Ciągle czekam na odpowiedź
                            albo przynajmniej na wskazówki.

                            --
                            Wrocław bez cenzury
              • kolejar Re: Dobrodziejstwa wg Mapa - on g... wie! 22.02.08, 00:38
                Czytam te Wasze wywody i jestem wstrząśnięty niektórymi wypowiedziami Mapa. To
                totalne bzdury! - prawdopodobnie z niewiedzy, braku pojęcia...
                Otóż Mapie TO NIE TAK BYŁO!!! Gówno Ty wiesz - już mam pewność!
                Otóż NIGDY nie było tak, że poszedł ktoś do I sekretarza jakiegoś Kumitytu PZPR
                i ten wysłuchał, ideologicznie zrozumiał i pomógł w czymś. Pierdolisz Waść
                bzdury zasłyszane od komuchów!
                1. Nie można w ogóle było się dostać do żadnego sekretarza - teraz możesz dostać
                się do każdego decydenta w Twojej sprawie.
                2. Jak miałeś "układy" i się dostałeś, to decydowała jakość tych układów + KASA!!!
                3. Dzisiaj korupcja jest ok. 100x mniejsza, ziż za komuny - PRL. Dotyczy spraw
                na poważnych, a na owe czasy śmiertelnie poważnych. Czy Ty sobie wyobrażasz
                kupno pralki "Polar" bez korupcji lub nepotyzmu??? Co Ty Facet tu pier... -
                zamknij się z tymi post-komuszymi rojeniami z bajek! Korupcja wciąż jest, ale
                dotyczy troszkę większych od pralki interesów. I wcale nie trzeba z tym chodzić
                do księdza Arcbpa Metropolity. Trzeba tylko dobrze ustawić przetarg. Za komuny w
                ogóle nie było żadnych przetargów. Miałeś jakieś szanse, jak byłeś
                funkcjonariuszem - i to niepewne. Koterie, układy, kasa, interesy ciemne -
                SB/MO, PZPR, Administracja, Sąd był na sznurku tamtych 150x bardziej niż teraz.
                Mapie! Proszę Cię bardzo - przestań się kompromitować pieprzeniem tak głupich
                kawałków. Miej litość nad sobą...
                Aha, lepiej jednak dostawać 20% należnej wypłaty niż 1%...
                • kolejar Re: Dobrodziejstwa wg Mapa - on g... wie! 22.02.08, 00:56
                  Jeszcze raz podkreślam, że cała obecna upadłość RP ma charakter czysto
                  post-komunistyczny - z Jarkiem Kaczorkiem i Zbyniem Ziobrą na czele - qu..., od
                  kogo oni się nauczyli tych podsłuchów, zagłuszania??? Dlaczego czołowe postacie
                  ich reżymu* to ex-funkcjonariusze (np. Wasserman), ex-atywiści (np. Karski)
                  anciene regime'u*?
                  Poza tym jest oczywiście naturalna upadłość ogólnoludzka. Ale zwróć uwagę na
                  różnice! Zabójstwa w RP i w "cywilizowanej" Europie są przestępstwami. Na Kubie
                  i w PRL to nie były przestępstwa - w ogóle nie było zabójstw: Staszek Pyjas
                  uchlał się, spadł ze schodów i się zabił, ks. Niedzielak miał niesprawny
                  termowentylator "Farel" i się spalił, ks. Zych zapił się na śmierć gdzieś na
                  ławce, z ks. Popiełuszką coś poszło nie tak... Wymieniłem tak dla przykładu. Nie
                  porównuj tego z zabójstwem Olofa Palme, bo obrażasz Królestwo Szwedzkie. Nie
                  porównuj tego z Ceaucescu, bo nie rozumiesz historii...
                  • kolejar Re: Dobrodziejstwa wg Mapa - on g... wie! 22.02.08, 01:00
                    Errata
                    Zapomniałem przypisu do poprzedniego.
                    *) - "regime" - z polska "reżym" oznacza "porządek". To nie jest określenie
                    pejoratywne, ani odwrotnie - to proste stwierdzenie faktu - KAŻDĄ władzę zwykło
                    się określać jako regime - reżym. To język dyplomacji - nie anarchizmu.
                  • poloeschatolo Re: Dobrodziejstwa wg Mapa - on g... wie! 22.02.08, 01:04
                    kolejar napisał:

                    > Jeszcze raz podkreślam, że cała obecna upadłość RP ma charakter
                    > czysto post-komunistyczny - z Jarkiem Kaczorkiem i Zbyniem Ziobrą
                    > na czele - qu..., od kogo oni się nauczyli tych podsłuchów,
                    > zagłuszania??? Dlaczego czołowe postacie ich reżymu* to
                    > ex-funkcjonariusze (np. Wasserman), ex-atywiści (np. Karski)
                    > anciene regime'u*?
                    > Poza tym jest oczywiście naturalna upadłość ogólnoludzka. Ale zwróć
                    > uwagę na różnice! Zabójstwa w RP i w "cywilizowanej" Europie są
                    > przestępstwami. Na Kubie i w PRL to nie były przestępstwa - w ogóle
                    > nie było zabójstw: Staszek Pyjas uchlał się, spadł ze schodów i się
                    > zabił, ks. Niedzielak miał niesprawny termowentylator "Farel" i się
                    > spalił, ks. Zych zapił się na śmierć gdzieś na ławce,
                    > z ks. Popiełuszką coś poszło nie tak... Wymieniłem tak dla
                    > przykładu. Nie porównuj tego z zabójstwem Olofa Palme, bo obrażasz
                    > Królestwo Szwedzkie. Nie porównuj tego z Ceaucescu, bo nie
                    > rozumiesz historii...

                    czytając to mam ochotę wywlec Cię do pralni, zakneblować, związać drutem i tak
                    zostawić na dni 40 byś co nieco pomedytował nad swoim współczującym
                    miłosierdziem (może być też Pańskim).

                    jako świadek oskarżenia wymiksowałeś się z procesu przeciwko generałowi armii
                    Wojciechowi J. (nomen omen twojemu imiennikowi) więc nie chrzań takich dyrdymał.
                    zajmij się lepiej seksem. to na pewno poprawi twoje samopoczucie i ogląd świata
                    • kolejar Re: Dobrodziejstwa wg Mapa - on g... wie! 24.02.08, 03:20
                      poloeschatolo napisała:
                      > jako świadek oskarżenia wymiksowałeś się z procesu przeciwko generałowi armii
                      Wojciechowi J. (nomen omen twojemu imiennikowi) więc nie chrzań takich dyrdymał.
                      zajmij się lepiej seksem. to na pewno poprawi twoje samopoczucie i ogląd świata

                      1. Proces był fikcyjny - nie raczył się ujawnić skład Trybunału (poza
                      Przewodniczącą Censorship), nie pojawił się Oskarżyciel... Był tylko obrońca - z
                      urzędu???
                      2. Jakie znaczenie ma imię? Wspomnę przy tym, że mam jeszcze inne - i to tzw.
                      pierwsze, po drugim mnie nazywają. Pierwsze zaś może być z numerkiem - chyba
                      wypadałoby... XVII - nomen omen, ale to nie Benedykt i nie Watykan, a pewne
                      księstewko wink.
                      3. Jak ktoś chrzani dyrdymały, to najczęściej dlatego, że za dużo zajmuje się
                      seksem. Wtedy wszystko we łbie się pieprzy...
      • napoj.chmielowy Re: Fidel 19.02.08, 16:20
        Masz rację i jej nie masz Sztuk6mistrzu. Fidel nie jest jednoznaczny
        (jednoznaczny był Batista, ale kto pamięta o przyczynach rewolty Fidela). Znam
        Kubańczyków nienawidzących go z całą mocą karaibskiej emocjonalności i
        Kubańczyków z taką samą mocą go uwielbiających. Nie można do tej postaci
        przykładać naszych miarek, a niestety Sztuk6mistrzu to robisz.
        • map4 Re: Fidel 20.02.08, 15:15
          napoj.chmielowy napisał:

          > Nie można do tej postaci
          > przykładać naszych miarek, a niestety Sztuk6mistrzu to robisz.

          O, właśnie. Tam rządzą inne obyczaje i inne prawa.

          Co do morderstw przeciwników politycznych uważam również, że my, czyli tak
          chętnie uważająca się za przodującą w świecie kultura euroatlantycka niezbyt
          mamy się czym pochwalić:
          John F. Kennedy, Olaf Palme, Icchak Rabin, Nicolae Ceausescu czy też politycy
          mniejszego kalibru jak Walerian Pańko, Ireneusz Sekuła i Marek Papała - wszyscy
          ci zostali zamordowani z powodów politycznych.

          Dlatego przestań proszę uważać satrapów z Karaibów za zwierzęta, bo od naszych
          własnych satrapów - zaprawdę powiadam Ci - tyrani Ameryki Środkowej i
          południowej niewiele się różnią.

          --
          Wrocław bez cenzury
          • sztuk6mistrz Re: Fidel 21.02.08, 13:11
            Powinienem ten post zignorować, bo on dowodzi kompletnemu rozmiękczeniu
            umysłowemu Mapie. Ale postaram się cierpliwie uprzytomnić Tobie to pomieszanie z
            poplątaniem (bo co ma rozstrzelanie Ceausescu do mafijnych porachunków i czego
            to dowodzi?). Kultura euroatlantycka nie stworzyła człowieka idealnego - stąd
            wszelakiego rodzaju męty, zabójstwa polityczne, czy zapędy do zamordyzmu.
            Takiego człowieka chciał stworzyć komunizm i jego męty - stosując na masową
            skale zabójstwa polityczne i zamordyzm. I to jest różnica, jeśli nie rozumiesz i
            chcesz mi dowieść, że nasi "satrapowie" są identyczni w działaniu i skutkach to
            powinienem Cię zdzielić pałką, pozbawić wolności, godności i pracy, nie mówiąc o
            bardziej wyrafinowanych metodach, żebyś doświadczył tej trzeciej drogi,
            odmiennej kulturowo, która nie potrzebuje zachodnich standardów i Chińczycy są z
            tego zadowoleni.
            --
            Tribicon
              • map4 Re: Pytanie. 21.02.08, 17:33
                najglupszy-nick napisał:

                > Jestem historycznie niedokształcony. Jakie zbrodnie popełnił Fidel? Czytam, że
                > zbrodniarz, ale konkretów nie znajduję.

                Zawłaszczył nienależące do niego mienie w wielkim stylu. Chodzi tu o wielkie
                plantacje białych ludzi oraz o cały przemysł, a konkretnie o przemysł
                petrochemiczny, który przed rewolucją należał do firm z USA. Jakkolwiek
                oficjalnie ludzie na ulicach rozstrzeliwani już nie są (jak było to za Batisty),
                to jednak mimo wszystko od czasu do czasu po prostu znikają. Do tego dochodzą
                tortury i więzienia dla opozycjonistów połączone z przymusową banicją dla co
                poniektórych z nich.

                Moim prywatnym zdaniem co do swojej kondycji i statusu obecny reżim na Kubie
                bardzo przypomina mi końcówkę polskiego stanu wojennego: gruzowisko społeczne,
                katastrofa gospodarcza i absolutny brak wizji politycznej.

                Co do zbrodni zaś: reżim nauczył się mordować w rękawiczkach - czytałem gdzieś,
                że jednego z dysydentów przejechała wojskowa ciężarówka, której kierowca
                oficjalnie był pijany.

                Po prostu, wypadek.

                --
                Wrocław bez cenzury
    • bonczek_hydroforgroup feeldel 21.02.08, 17:40
      Ocena jest dwustopniowa choć prosta.
      Ci, którzy pamietają Batiste i koszmar Kuby lat 50 tych /a są na wymarciu/ widzą,i do śmierci widziec będą w Fidelu Ojca Narodu.
      Młodzi mający jakie, takie pojęcie o sytuacji po za wyspą z pewnością w duchu wielką miłością go nie darzą.
      Z biedy i burdelowego państwa zrobił porządek. Władze sprawował na tyle i w takim stopniu w jakim warunki zewnętrze mu pozwalałya szczególnie blokada z 1963 r.
      To tyle...nic nie może wiecznie trwać jak śpiewała ś.p Ania Jantar.
      Pozdrawiam i dzięki map za spotkanie w Monachium
      --
      bonczek/hydroforgroup/
      "mam swoje zdanie z którym się nie zgadzam"
      • map4 Re: feeldel 21.02.08, 19:23
        bonczek_hydroforgroup napisał:

        > Pozdrawiam i dzięki map za spotkanie w Monachium

        ależ to ja dziękuję ! Aby częściej, aby dłużej. No i z pogodą totalnie nie
        trafiliśmy. Dzisiaj w południe było 12 stopni do przodu, nawet teraz jest ich
        jeszcze 9 na plusie ...

        Grunt, że wiosna idzie.

        --
        Wrocław bez cenzury
    • chlorofil1 Fidel jest wielki! 24.02.08, 21:34
      Jego wielkość to wielkość drzazgi w dupie Imperium. Kuba tkwi tam i ropieje na
      Południową Amerykę. Choroba odporna na antybiotyki, owocowała takimi wykwitami
      jak Tupa Maros i Teologia Wyzwolenia, wysypką Prezydenta Aliende i biegunką
      wicekomendanta Marcosa, Drzazga otorbiła się przez lata - całkiem możliwe, że
      jest to nowotwór.
      • kolejar Re: Fidel jest wielki! 25.02.08, 03:52
        chlorofil1 napisał:
        ...całkiem możliwe, że jest to nowotwór.

        To nawet pewne - są przerzuty. Kwestią otwartą pozostaje jedynie stopień
        złośliwości i odporności na terapię. Wiadomo tyle, że czysta chirurgia zawodzi,
        chemoterapia wątpliwa, może więc metody niekonwencjonalne? Bo inaczej będzie
        zgon... Cywilizacji???
        P.S.: A co to "socjalizm XXI wieku"? - ha, ha...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka