Dodaj do ulubionych

Ten austryjacki zboczony staruszek

01.05.08, 16:05
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5172860.html
to jakiś medialny pic. Wiadomości na ten temat (i cała historia) są tak
nieprawdopodobne, że zaczęłam podejrzewać iż chodzi o odwrócenie uwagi od
czegoś co dzięki kazirodczemu tatuśkowi pojawia się na dalszych stonach gazet.
Edytor zaawansowany
  • map4 03.05.08, 10:41
    censorship napisała:

    > Wiadomości na ten temat (i cała historia) są tak
    > nieprawdopodobne, że zaczęłam podejrzewać iż chodzi o odwrócenie uwagi od
    > czegoś co dzięki kazirodczemu tatuśkowi pojawia się na dalszych stonach gazet.

    Historia rodziny obywatela Fritzla jest tak nieprawdopodobna, tak mroczna, tak
    ohydna, że nadaje się wyłącznie na pierwsze strony gazet. Gdyby jakiś pisarz
    spróbował tą historię wymyślić, to został by wyśmiany za kompletną historii tej
    nieprawdopodobność.

    Kanclerz Austrii wypowiedział się niedawno bardzo buńczucznym tonem, że Austria
    nie pozwoli na to, aby być widziana w świecie przez pryzmat obywatela Fritzla.
    Niestety, obawiam się, że Austria nie ma tu nic do powiedzenia.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • kolejar 05.05.08, 06:57
    map4 napisał:
    > Niestety, obawiam się, że Austria nie ma tu nic do powiedzenia.

    Niestety i może czasem "stety" Austria ma coś. Austria ma Kurta Waldheima i cały
    szereg jemu podobnych nazioli. Austria ma pionierskie afery seksualne w
    seminariach duchownych rom-kat. Austria ma też Najjaśniejszego Pana z
    konsekwencjami w postaci mojego dziadka, starego i wreszcie mnie. Austria ma też
    oczywiście parowozy c. i k. inż. Gölsdorfa. Austria ma też wielu wielkich Żydów
    - jak Siegmund Freud chociażby - chociaż dziś śmiesznie starodawny niczym
    Habsburgowie z Najjaśniejszym Panem na czele.
  • sztuk6mistrz 05.05.08, 12:34
    Austria oddała Hitlera ale on o niej nie zapomniał. Austria przywłaszczyła sobie
    Mozarta. Granica Austrii i Niemiec to miejsce skąd pochodzą biedacy, którzy
    stali się kolonistami pod Lwowem.
    A do Mapa - literatura, a szczególnie nordycka jest pełna tego typu historii
    począwszy od Frankensteina, poprzez niemiecki ekspresjonizm, zahaczając o
    Ibsena. Ohyda i wyrafinowanie idą w parze jako te dwie lesbijki, które nie mogą
    wytrzymać wzajemnie swojej ekstremalności.
    --
    Metalurwia
  • kolejar 08.05.08, 07:31
    sztuk6mistrz napisał:
    Granica Austrii i Niemiec to miejsce skąd pochodzą biedacy, którzy
    > stali się kolonistami pod Lwowem.

    Tak jakoś jest wink. Tak, tak... Z Tyrolu dużo biednych było we Lwowi, panie. O
    Babci jednej mojej myślę teraz np. Ale też byli zamożni, choć może w Widniu,
    panie, nie tak usytuowani, więc wysyłano ich gdzieś na prowincję galicyjską - do
    Lwowa, panie... A poza tym reszta i tak KOCHAŁA Najjaśniejszego Pana Franza
    Josefa I - Stary mi opowiadał... Za II RP klęli, że syf za ty Polski
    niepodległy, a za Franza Josefa to si, panie, ŻYŁO!!!
  • map4 05.05.08, 12:37
    kolejar napisał:

    > Niestety i może czasem "stety" Austria ma coś.

    Nie zrozumieliśmy się. Austria nie ma nic do gadania, jeśli o kształtowanie jej
    obrazu za granicą chodzi. W tym znaczeniu, że żaden austriacki polityk nie jest
    w stanie zabronić mi (nawet jeśli to głupie, płytkie i stereotypowe) myśleć, że
    może jednak coś jest z tymi austriakami nie w porządku, skoro dopuszczają do
    tego rodzaju zbrodni. Mnie zastanawia parę rzeczy: tydzień w tydzień, przez 24
    lata Herr Fritzl robił zakupy dla dziewięciu osób, choć oficjalnie w domu
    mieszkało ich pięcioro (podejrzany, jego żona plus troje dzieci-wnuków).
    Nikomu nie wydało się to podejrzane ? A śmieci ? W końcu ilości śmieci
    wytwarzanych przez 5 i 9 osobową rodzinę bardzo się od siebie różnią.

    A żona ? Przez 24 lata nie zainteresowało ją, co tak naprawdę znajduje się w jej
    własnym domu w pomieszczeniu za stalowymi drzwiami ? Dziwne.

    Jestem fundamentalistycznym przeciwnikiem kary śmierci, ponieważ uważam, że
    państwo jako twór wobec obywateli podrzędny nie ma prawa ich zabijać. To
    obywatele swoją wolą mają prawo powoływać i zabijać państwa.

    Niestety, takie przypadki sprawiają, że pojawiają się u mnie wątpliwości.
    Zastanawiam się, czy w obliczu takich przestępstw można w ogóle jeszcze nazwać
    ich sprawców jednostkami ludzkimi. Może należałoby zastanowić się nad
    wprowadzeniem kary wykluczenia z rodzaju ludzkiego i przymusowo usypiać ich jak
    wściekłe psy ?

    Wtedy nie było by to zabójstwem, a jedynie poprawianiem wad zaprogramowanych
    przez Najwyższego ...

    --
    Wrocław bez cenzury
  • skoonk 05.05.08, 20:17
    ...mógłby przeca funkcjonować pod dozorem z monitoringiem i pracować dla narodu.
  • map4 06.05.08, 07:58
    skoonk napisała:

    > ...mógłby przeca funkcjonować pod dozorem z monitoringiem i pracować dla narodu
    > .

    Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że ucieknie.

    Mam poważne wątpliwości co do przynależności tej jednostki do rodzaju ludzkiego.
    Fakt, że wygląda, porusza i nawet mówi jak człowiek, jednym z człowieczych
    języków to jednak trochę za mało.

    A propos: wczoraj wieczorem gdzieś w Niemczech odnaleziono w zamrażarce zwłoki
    trzech niemowlaków, jeden z nich owinięty był w gazety z 1988 roku. Nie były to
    trojaczki, nie wiadomo również jaka była przyczyna ich śmierci.

    Wzruszyć ramionami, pociągnąć herbaty, przerzucić dalej strony gazety, najlepiej
    na zawsze optymistyczne strony działu sportowego.
    W ten właśnie sposób urodził się Hitler, Stalin, Kaczyńscy ...

    --
    Wrocław bez cenzury
  • skoonk 06.05.08, 08:27
    map4 napisał:

    > Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że ucieknie.
    >Mam poważne wątpliwości co do przynależności tej jednostki do rodzaju ludzkiego
    > W ten właśnie sposób urodził się Hitler, Stalin, Kaczyńscy ...

    ...wzrusza mnie wrazliwość młodości, pasja dojrzewania, ziemia cuchnąca krwią,
    banalność zła, cynizm władzy, a szczególnie kłamstwo.
    Nigdy przedtem w dziejach nie było informatyki. To umozliwia niebywałą rewolucję
    moralną, skuteczniejszą niż spowiedź święta i kodeks karny. Można ocalić
    jednostkę wybaczając, dając szansę transgresji a zarazem pilnując nie tylko
    czynów ale i słów, i mentalu. Dzisiaj kłamstwo ma krótsze nóżki, jak u kaczuszki.
  • map4 06.05.08, 10:55
    skoonk napisała:

    > Nigdy przedtem w dziejach nie było informatyki. To
    > umozliwia niebywałą rewolucję
    > moralną, skuteczniejszą niż spowiedź święta i kodeks karny.

    W zalewie informacji takich jak pasja obywatela Fritza, trzy niemowlaki w
    zamrażarce przez 20 lat łatwo jest stępić ostrze. Trzeci news tego typu powitany
    zostanie jedynie wzruszeniem ramion. Wiek informacji znieczula.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • skoonk 07.05.08, 12:36
    map4 napisał:

    >Wiek informacji znieczula.

    Tak, samozadowolenie, tolerancja, liberalizm - sprzyjają znieczulicy. Atoli z
    drugiej strony rozwijają się systemy kontroli i symulacji - tzw. 4maps. Wkrótce
    zastąpią one tradycyjne normy i stereotypy, policja pojawi się u celu przed
    przestępcą, jak na filmie "raport mniejszości". Również medycyna, ekonomia,
    giełda i pieniądz staną się przewidywalne. Nastanie Epoka Spokoju i nowe zadania.
  • bonczek_hydroforgroup 09.05.08, 07:41
    Z piwnicami Mapie to różnie bywa - ja w swojej byłem ostatni raz w
    1983 roku /słowo honoru/ i jakoś do tej pory nikogo nie interesowało
    co w niej jest i czemu tak dawno nie otwierana. Mieszkam w bloku
    --
    bonczek/hydroforgroup/
    "mam swoje zdanie z którym się nie zgadzam"
  • kolejar 08.05.08, 07:44
    map4 napisał:
    Mnie zastanawia parę rzeczy: tydzień w tydzień, przez 24 lata Herr Fritzl robił
    zakupy dla dziewięciu osób, choć oficjalnie w domu mieszkało ich pięcioro...

    Ty myślisz, że każdy sklepikarz podlicza i ocenia, ile osób w domu klienta
    mieszka i ile kto żre??? Pokręciło Ci się coś ze Związkiem Sowieckim? Ty, facet,
    na realnym świecie żyjesz, czy wciąż w urojeniach sowieckich?

    map4 napisał:
    > Niestety, takie przypadki sprawiają, że pojawiają się u mnie wątpliwości.

    Wątpliwości autora wypowiedzi dotyczą kary głównej. Proponuję mu rozważenie
    sobie pracy kata. Szkoda polemiki - nie mam już siły do głupoty.
    Na wątpliwości odpowiadam wciąż jednym, a strasznym, najstraszniejszym:
    INTERNACJA PSYCHIATRYCZNA. Nie wiem, jak można mieć wątpliwości względem stanu
    zdrowia psychicznego wszelakich zbrodniarzy, bandytów, przestępców i innych
    popaprańców, których traktuje się psychuszkami w stylu sowieckim, miast
    normalnie - medycznie. Że skutecznych leków podobno nie ma, to należy ubolewać i
    cierpliwie czekać na następne, a znów wstrząsające odkrycia nauk medycznych w
    zakresie psychiatrii. Żeby tylko ludki chciały w miarę szybko rozumieć...
  • skoonk 08.05.08, 19:00
    kolejar napisał:

    Ty, facet
    > ,
    > na realnym świecie żyjesz, czy wciąż w urojeniach sowieckich?

    Obserwuję tu szerszy problem paradoksów demokracji - grę pozorów uprawianą przez
    więźniów świata, upadek etosu "heilige familie" w moralny stan wyjątkowy, moment
    gdy dyktator bierze dziecko na ręce, miłość, która zabija, a po wegetarianach
    nadchodzą kanibale, lub jak to ujmują "inni" - "konflikt dwóch przeciwstawnych
    poglądów – syjonistycznego i narodowo – socjalistycznego jest jedyną walką,
    która ma obecnie jakikolwiek sens. Po jednej stronie stoją syjoniści wraz ze
    swymi czynnymi i biernymi sojusznikami, korzystając z wszelkich dostępnych im
    środków, nie wyłączając terroru. Po przeciwnej stronie sposobią się do ataku
    Narodowi Socjaliści, jawni lub zakonspirowani, hołdujący wartościom prawdziwie
    cywilizowanym i szlachetnym. Pierwsi chcą wprowadzić w życie swe mesjanistyczne,
    barbarzyńskie wizje. Drudzy pragną postępować zgodnie z Przeznaczeniem
    cywilizacji, wspomagając boską Opatrzność."
    www.bhpoland.org/strona/pl_art_10.htm
  • map4 09.05.08, 15:04
    kolejar napisał:

    > map4 napisał:
    > Mnie zastanawia parę rzeczy: tydzień w tydzień, przez 24 lata Herr Fritzl robił
    > zakupy dla dziewięciu osób, choć oficjalnie w domu mieszkało ich pięcioro...
    >
    > Ty myślisz, że każdy sklepikarz podlicza i ocenia, ile osób w domu klienta
    > mieszka i ile kto żre??? Pokręciło Ci się coś ze Związkiem Sowieckim? Ty, facet
    > ,
    > na realnym świecie żyjesz, czy wciąż w urojeniach sowieckich?

    Mam szczęście mieszkać we wspaniałej okolicy, w której wszyscy wszystkich znają.
    Wzajemnie odbieramy sobie paczki, czyścimy skrzynki pocztowe podczas urlopów,
    podlewamy kwiatki, niektórzy nawet wspólnie grillują. Sprzedawczyni w piekarni
    na rogu jest ze swoimi klientami na "ty". Złodzieje nie mają u nas szans. Zważ
    również na różnice mentalnościowe. W Austrii i Niemczech współpraca z władzą
    jest oczekiwana a nawet dobrze widziana.

    Wychodząc z moich nabytych w Niemczech doświadczeń zdziwiłem się, że "mała
    ojczyzna" w przypadku obywatela Fritzla nie zadziałała. Obywatel Fritzl mieszkał
    na wsi, gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą. Bo muszą. Bo inaczej
    społeczność nie działa.

    Tylko tyle i aż tyle. Przyznam, że nie za bardzo widzę tu analogie ze związkiem
    na szczęście byłym radzieckim.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • kolejar 11.05.08, 04:26
    map4 napisał:
    > Mam szczęście mieszkać we wspaniałej okolicy, w której wszyscy wszystkich
    znają. Wzajemnie odbieramy sobie paczki, czyścimy skrzynki pocztowe podczas
    urlopów, podlewamy kwiatki, niektórzy nawet wspólnie grillują. Sprzedawczyni w
    piekarni na rogu jest ze swoimi klientami na "ty"...
    > Tylko tyle i aż tyle. Przyznam, że nie za bardzo widzę tu analogie ze
    związkiem na szczęście byłym radzieckim.

    Przepraszam Cię Mapie za moje oburzenie ("map bzdury pisze"), ale widocznie
    jestem aż tak zsowietyzowany, a raczej w tak zsowietyzownym kraju żyję. Tak, tu,
    u mnie jest tak samo jak piszesz - wszyscy się znają, podlewają sobie nawzajem
    ogródki, opróżniają skrzynki pocztowe, sklepikarze znają na "Ty" klientów i może
    oceniają się nawzajem także na podstawie tych "poufnych" danych. Potem to w
    każdej chwili mogą wykorzystać przeciwko sobie. Dam Ci głupi przykład:
    Czy Ty w swojej miejscowości możesz bezstresowo zakupić, powiedzmy, prezerwatywy
    w najbliższym od domu kiosku???
    Bo ja nie... Wiesz dlaczego? Przecież to "prościutkie jak drut". Grozi
    natychmiast spekulacjami sąsiedzkimi: "Na dziwki chodzi, albo ma hiv-a, albo
    hcv-a, albo jedno i drugie" - w dobie pigułek przecież i spiralek. Potem Pan od
    Bezpieczeństwa zagadnie na przesłuchaniu o to i owo... Dzięki. Tu przynajmniej
    wciąż jeszcze bardziej jest sowietyzacja niż społeczność lokalna. Doświadczyłem
    osobiście nawet niekiedy. Walczę - czasem perwersyjnie pokrętnie - tu, na tym
    forum dowody w postaci moich postów od dawna.
  • kolejar 11.05.08, 04:36
    Jeszcze dodam. Sklepikarz w tej dziurze powinien NATYCHMIAST donieść do
    miejscowego NKVD, że rodzina popieprzeńca Fritzla żre o 50% więcej niż
    powinna... Dziękuję... Coś tu nie tak. Co innego dzieci w szkole i nauczycielki,
    którzy przez lata powinni jednak zaniepokoić się, że coś jest może dziwnie nie
    tak. Ale tu jest właśnie pewna subtelna granica społeczności - gdzie jest podłe
    donosicielstwo, cynizm, sk-syństwo, a gdzie autentyczna troska o bezpieczeństwo
    współmieszkańca? Tego w społeczeństwie sowieckim brak. A takie jest wciąż to tu
    i u Was powoli się staje. Jak będziesz musli, to będą Cię podglądać!!! I donosić
    do Urzędu Ochrony Konstytucji na Ciebie! Że uprawiałeś seks przy użyciu
    prezerwatyw z Damą X lub Y. - wink ale też sad
  • poloeschatolo 11.05.08, 10:39
    kolejar napisał:

    > Jak będziesz musli, to będą Cię podglądać!!! I donosić do Urzędu
    > Ochrony Konstytucji na Ciebie! Że uprawiałeś seks przy użyciu
    > prezerwatyw z Damą X lub Y. - wink ale też sad

    masz poważną obsesję religijno-seksualną. kopuluj z kim chesz i jak chcesz - z
    panem A czy panem/panią B, obojętne czy mają lat 18 czy też 98, zabezpieczony
    chemiczno-mechanicznie czy też nie - nie obchodzi to mnie. nie!
  • skoonk 11.05.08, 13:01
    kolejar napisał:
    Ale tu jest właśnie pewna subtelna granica społeczności - gdzie jest podłe
    > donosicielstwo, cynizm, sk-syństwo, a gdzie autentyczna troska o bezpieczeństwo
    > współmieszkańca? Tego w społeczeństwie sowieckim brak. A takie jest wciąż to tu
    > i u Was powoli się staje

    I dobrze! Bo taka jest natura informacji i wolności - nic do ukrycia i kazdemu
    zbokowi chipa w dupe!
    Niebawem wszyscy będziecie obligo zalogowani w sieci GRID przez którą wesz się
    nie przeciśnie i jeszcze będziecie za to płacić. Wszystkie kable i fale radiowe
    będą zbierały i analizowały każdy krok i każde słowo. Nadchodzi epoka prawdy
    twardej jak żywy kamień. Chwała Panu.
  • kolejar 13.05.08, 02:05
    Ten zbok to naziol! Oświecio mnie, kiedy pomyślałem o sobie przypadkiem o
    Führerze - te perwesyjne podziemia, Eva Braun i... siostrzenica Gelsie!!! Tak,
    Fritzl 6twierdzi, że był miłosierny, bo mógł ich pozabijać... Jak Göbbels? To
    jasne. Fritzl dzieciństwo przeżył w III Rzeszy. Chodził do szkoły. To było
    inaczej niż w beyerlandzkim zaścianku rom-kat Ratzingerów, gdzie biskupstwo
    sprawował zatwardziały anty-nazista i anty-hitlerowiec. Psycholodzy sądowi winni
    zadać pytanie Fritzlowi: Jaki był stosunek twoich rodziców do nazizmu?
    Coraz więcej widzę - płodzenie dzieci z własną córką dal zachowania czystości
    krwi i rasy???
  • map4 13.05.08, 12:14
    kolejar napisał:

    > Ten zbok to naziol!

    w tym miejscu dyskusja została zamknięta.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • skoonk 13.05.08, 19:00
    kolejar napisał:
    Psycholodzy sądowi winn
    > i
    > zadać pytanie Fritzlowi: Jaki był stosunek twoich rodziców do nazizmu?

    Dyskusja sie dopiero zaczyna.
    Psycholodzy sądowi winni zadać pytanie Tuskowi: jaki był stosunek twoich
    rodziców do nazizmu? czy molestowali? czy pili alkohol?
    czy palili? czy wąchali (tabakę)? czy ojciec bijał matkę?
  • skoonk 14.05.08, 11:03
    kolejar napisał:
    > Coraz więcej widzę - płodzenie dzieci z własną córką dal zachowania czystości
    > krwi i rasy???

    Jest taki patriotyczny film - UPAŁY - austriackiego dokumentalisty Ulricha
    Seidla. Jeden dzień z życia kilku bohaterów. Mieszkają na przedmieściach
    południowego Wiednia - supermarkety, autostrady, standardowe domy,strzyżone
    trawniki i plastikowe dachówki. Chora umysłowo zadaje setki głupich pytań,
    agresywny, zazdrosny chłopak, rozwiedzione małżeństwo robi sobie złośliwości,
    wdowiec wykorzystuje swoją gosposię, nauczycielka bita przez kochanka i
    gwałcona przez pijanego kolegę, spocony sprzedawca. Ludzie odrażający,
    małostkowi, agresywni, brutalni, sfrustrowani. Film trudno obejrzeć do końca.
  • skoonk 15.05.08, 09:26
    kolejar napisał:

    > Ten zbok to naziol! Oświecio mnie, kiedy pomyślałem o sobie przypadkiem o
    > Führerze
    Gratuluję i podaję kolejny argument absolutyzmu oświecowego, z dynastii Rohmów SA:
    Po I wojnie światowej działacz komunistyczny i psychoanalityk Wilhelm Reich,
    który założył w Wiedniu Socjalistyczne Towarzystwo Konsultacji i Badań
    Seksuologicznych, a w Berlinie Niemieckie Towarzystwo Proletariackiej Polityki
    Seksualnej. Opracowany wówczas przez niego program proletariackiej edukacji
    seksualnej (tzw. PROL-SEX) zakładał zachęcanie młodzieży do masturbowania się
    czy tworzenie domów publicznych dla dorastających chłopców.
    W swojej pracy „Psychologia masowa faszyzmu” Reich pisał, że źródłem powstania
    faszyzmu jest tłumienie popędu seksualnego, za co odpowiedzialna jest represyjna
    kultura chrześcijańska ze swoją ideą monogamicznego małżeństwa. Po to więc, by
    nigdy więcej nie pojawił się faszyzm, należy zniszczyć tradycyjny model rodziny
    i zastąpić go „wolną miłością”. O to to to... oświecon?
  • kolejar 16.05.08, 00:17
    skoonk napisała:
    > Gratuluję i podaję kolejny argument absolutyzmu oświecowego, z dynastii Rohmów
    SA: [...]
    ...Po to więc, by nigdy więcej nie pojawił się faszyzm, należy zniszczyć
    tradycyjny model rodziny i zastąpić go „wolną miłością”. O to to to... oświecon?

    Powyższy argument jest kolejnym typowym przykładem wewnątrzlewackiej walki
    frakcyjnej. Bolszewik usiłował coś powypisywać pod adresem faszystów. W
    rozumowaniu lewackim rację oraz prawo do decydowania we wszystkim za obywatela
    ma tylko i wyłącznie wszechwiedząca władza. Szczegóły nie są istotne - czy to ma
    być "wolna miłość" pod wezwaniem Sekretariatu jedynie słusznej Partii, czy może
    ośrodki płodzenia czystych rasowo pokoleń przez strażników rewolucji w czarnych
    mundurach z trupimi główkami. Faszyści, naziści, bolszewicy itp. są różnymi
    patologicznymi odłamami skrajnego lewactwa. Niesposób dostrzec, by dzieliły ich
    istotne różnice ideologiczne. We wszystkich tych demagogiach centralne jest
    "dobro klasy robotniczy", które jest dobrem najwyższym! U nich wszystkich
    najważniejszym świętem jest 1 Maja! Stosunek do ras, narodów, religii też ich
    łączy - nie widać istotnej różnicy między Żydami, Cyganami, Polakami,
    Ukraińcami, Tatarami, Bośniakami, Chorwatami poza lokalną geopolityką. Każdy z
    nich "orze jak może", znaczy konkretniej, morduje tych "wrogów ludu", "wrogów
    Wiary i Narodu", "podludzi" itd., co akurat występują pod ręką, a właściwie pod
    lufą. I tyle. Nie ma ŻADNEJ istotnej różnicy między hitleryzmem a stalinizmem.
    Sędzia Freisler był najlepszym aplikantem prokuratora Wyszyńskiego - zupełnie
    dosłownie - w Prokuraturze ZSSR, nie w przenośni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka