Dodaj do ulubionych

Pan Polski Prezydent.

24.11.08, 20:56
I jego otoczenie (a również kibice tacy jak Pan Ryko) nie dostrzegają, że realizując przesłanie Pieśni o Małym Rycerzu Henryka Sienkiewicza. Narażają osobę taką jak ja (60-sięcioletnią polską muzułmankę, która chciałaby by jej wnuk dorósł) na stress. Walka z Ruskimi to wielka GŁUPOTA!!!. Po stuleciach doświadczeń, po doświadczeniach naszych dziadów i pradziadów możemy jedno stwierdzić:z tym sąsiadem musimy się dogadać.. Przy tych rozmowach weźmy pod uwagę to co rzeczywiście zaproponowli nam Amerykanie i Europa w ciągu ostatnich dwudziestu lat i nie prężmy muskułów, których nie posiadamy...
--
Salonik
Obserwuj wątek
    • kolejar Re: Pan Polski Prezydent. 25.11.08, 02:17
      Dobra, dobra... Jasne, że musimy się dogadać, ale problem w tym, żeby sąsiad
      chciał się dogadywać, a nie grozić, żeby tylko grozić... Jest jednak pewien
      sposób - z reżymem kremlowskim trzeba umieć gadać. Gadać, a nie lizać im d...
      Jasne, że Pan Prezydent (jak i Jego Brat) gadać, a tym bardziej dogadywać się
      nie potrafią praktycznie z nikim. Na szczęście są jednak tacy, którzy chociaż
      trochę umieją. Nie wolno Moskalom lizać d...! Bezwzględna uległość przynosi
      gorsze skutki i gorsze "zagrożenie dla wnuków" niż nawet wymachiwanie czasem
      szabelką. Historia wcale nie uczy uległości wobec Rosji - to błędny ogląd, to
      wręcz - jak mawia Pan Prezydent - prorosyjskie lobbowanie. Do niedźwiedzia nie
      wolno strzelać, bo nie ma skutecznej amunicji i strzały mogą go tylko rozjuszyć,
      wprowadzić w szaleństwo, ale, kiedy za daleko pcha łapę, walnąć po łapie
      linijką! Potem dopiero da się dogadywać.
      P.S.: Przypominają mi się ludzie, którzy za PRL mawiali: Po co wam ta "S", to
      nic nie da, tylko nieszczęście, bo przecież Rosja... Trzeba się pogodzić, że
      jest PRL, bo przecież Rosja...
        • skoonk Re: Pan Polski Prezydent. 25.11.08, 10:53
          hurysa1 napisała:

          > Panie Kolejarzu.
          > Ja nic nie pisałam o "lizaniu d...". Napisałam tylko, że musimy się dogadać.
          > Ekstremalne sporty w jakie bawi się Pan Polski Prezydent dogadywaniu nie służą.

          Sarkozy się dogada...... nawet z Austriakami, o muzułmankach nie wspominając.
          Nasz prezydent nawołuje do CZYNU zjednoczenia.
          Tymczasem Rosja jest w smucie, w zupełnej dezintegracji.
          Powinniśmy wszyscy zgodnie stanąć pod kolumną na placu zamkowym, odśpiewać "hej,
          szable w dłoń" i kupą Mości Panowie!
          Moskwa nawet nie piśnie. Wtedy się dogadać.
          Sigismondus Rex (1566-1632) - z Bożej łaski król Polski, wielki
          książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, a
          także dziedziczny król Szwedów, Gotów i Wandalów. Sigismundus miał
          dojrzałą koncepcję unii. Współcześni mu nie dorównali, pochłonieci
          korzystaniem z dorej koniunktury pounijnej. Istniała szansa na obalenie
          samozwańczego patriarchatu i Moskwy, i Turków, była
          szansa na unię z Habsburgami, zjednoczenie wielu krajów, na Polskę
          nie tylko od morza do morza, ale od oceanu do oceanu.
        • kolejar Re: Pan Polski Prezydent. 25.11.08, 11:06
          hurysa1 napisała:
          > Ja nic nie pisałam o "lizaniu d...". Napisałam tylko, że musimy się dogadać.

          Tylko z Kremlem trzeba umieć gadać. Z nimi trzeba po prostu TWARDO - inaczej się
          nie da! A ja wyraźnie napisałem, że Pan Prezydent wraz z Bratem dogadać nie
          potrafią się z nikim. Z drugiej jednak strony ekscesy naszego Pana Prezydenta w
          kontekście unijnym całkiem sensownie równoważą głupotę Don Silvia B.
          A w ogóle to po co ta histeria z kolorami, krzykami, wnukami i nie wiadomo czym
          jeszcze? Niech Pani Hurysa lepiej weźmie sobie coś na uspokojenie, a nie sieje
          tu jakieś paranoje lękowe i defetyzm. Miśka trzeba linijką po łapie i tyle, bo
          inaczej jest coraz bardziej niegrzeczny.
    • map4 Re: Pan Polski Prezydent. 25.11.08, 11:08
      hurysa1 napisała:

      > z tym
      > sąsiadem musimy się dogadać.

      Problem polega na tym, że naszą polityką zagraniczną wyrobiliśmy sobie w Moskwie
      miano świra raczej niż partnera.

      Z rosyjskiego punktu widzenia NATO jest przeciwnikiem a tarcza bronią ofensywną.
      NATO otacza Rosję od północy, zbliżyło się od zachodu i nawet od południa ( w
      postaci Gruzji ) NATO zaczyna otaczać Rosję.

      Polityka ustępstw u Rosjan nie działa, ale równie fatalna jest polityka ślepej
      wymiany ciosów. Zarówno kurs Kwaśniewskiego jak i Kaczyńskiego to katastrofa.
      Paradoksalnie najlepszą politykę rosyjską robił Wałęsa, który potrafił w piciu
      dotrzymać kroku Jelcynowi.

      --
      Wrocław bez cenzury
      • kolejar O co naprawdę chodzi? 25.11.08, 11:22
        Naprawdę chodzi o krzesło i samolot! Taka jest Naga Prawda! Po prostu Pan
        Prezydent tak nienawidzi Donka Tuska, że jest zdolny do wszystkiego - vide Ryko.
        W tym naprawdę nie ma niczego innego. Skutki i tak od dawna są takie, że Świat
        się śmieje z Pana Prezydenta. Pan Poseł Palikot wcale nie jest głupim błaznem -
        inteligentny filozof katolicki po KUL-u z jajami. Jak się komuś nie podoba, to z
        gustami się nie dyskutuje. Gorzej, że Pan Prezydent robi totalną obstrukcję w
        sprawach co nieco bardziej bezpośrednio nas dotykających. Pan Prezydent powinien
        udać się na badania - nie Pan Poseł Palikot.
        • skoonk Re: O co naprawdę chodzi? 25.11.08, 11:51
          kolejar napisał:

          > Naprawdę chodzi o krzesło i samolot! Taka jest Naga Prawda!

          Naprawdę chodzi o krzesło, czyli tron, o koronę oraz o dzwoneczki...
          Putinu, Tusku, caru, królu, prezydentu, każdemu o coś innego, ale dzwoneczki
          Palikotu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka