05.01.09, 04:56
Najlepsze było, jak jakiś Pan Profesor (chyba nawet zwycz.) dr hab. o
orientacji jakby zrazu pro-hamasowskiej, a w ostateczności pro-palestyńskiej w
ogólności zaczął się kłócić z prof. (tylko uczelnianym, czyli dawniej by
docentem) drem (Kościuszko Military Academy, West Point, U.S.A.) hab.
(Akademia Sztabu Generalnego Rzplitej, Wawa-Rembertów, Polska) Panem
Brygadierem. Przestali się kłócić, kiedy Pan Docent Brygadier Panu Profesorowi
oświadczył, iż w swoich wywodach militarystycznych na temat ostatniej ofensywy
Cahalu w Strefie Gazy nie ma, Broń Boże, na myśli "clausewitzowskiego" ujęcia
tematu. Wtedy Pan Profesor przyjął z głęboką ulgą obustronny,
nie-clausewitzowski punkt widzenia całej, złożonej sytuacji.
Na koniec pragnę dodać ku ogólnej radości, że Pan Brygadier zwracał się do
Pana Profesora "Panie Kolego". Tymczasem Pan Profesor do Pana Brygadiera
"Panie Generale" - nie "Panie Docencie"! - chociaż...
Poważnie dla świrów, to Pan Brygadier zwrócić raczył uwagę, iż fizyczny atak
komandosów sił specjalnych przynosi dotąd [b]zawsze/b] mniej ofiar postronnych
od najbardziej precyzyjnego ostrzału artyleryjskiego. Tak więc tylko
błogosławić Cahalowi! Niech IHVH ma w Opiece wielkie dzieło gen. inż. Israela
Thala - "Merkawa"! wink
Edytor zaawansowany
  • skoonk 05.01.09, 09:08
    kolejar napisał:

    Tak więc tylko
    > błogosławić Cahalowi! Niech IHVH ma w Opiece wielkie dzieło gen. inż. Israela
    > Thala - "Merkawa"! wink

    www.liveleak.com/view?i=3b3_1230864719
  • skoonk 05.01.09, 09:32
    kolejar napisał:

    Niech IHVH ma w Opiece wielkie dzieło gen. inż. Israela
    > Thala - "Merkawa"! wink

    Feliks Zandman i Israel Tal wynaleźli czołg. Nadali mu biblijną nazwę merkava,
    czyli "wóz ognisty". Z jego pomocą wygraliśmy kilka wojen. Stał się naszą dumą,
    bo oto naród, który podczas wojny w gettach miał zaledwie kilka zużytych
    rewolwerów, karabinów i trochę własnej roboty broni, mógł się pochwalić jednym z
    najlepszych czołgów na świecie. Nie zmienia to faktu, że Zandman i Tal zawsze
    otwarcie popierali obóz pokojowy, czekając na dzień, gdy można będzie odłożyć
    broń, a merkawy przerobić na traktory... :p
  • map4 07.01.09, 11:04
    "Droga, w którą teraz skręcam, to droga apartheidowa. Palestyńczycy nie mają na
    nie wstępu. Zwykle nią nie jeżdżę - to mój obywatelski protest.
    - Apartheid? W Izraelu? - nie dowierzam.
    - Oficjalnie nie istnieje. Ale nieoficjalnie - potykasz się o niego co krok.
    "

    jeszcze jeden cytat:

    "
    Był koniec drugiej intifady - opowiada Hannah. - Jeden z shiftów (żołnierze na
    zmianie, na punkcie kontrolnym - dopisek mapa) nagrał na wideo naszych
    żołnierzy. Przyczepili się do młodego Palestyńczyka. Jechał na lekcję skrzypiec,
    a oni kazali mu grać. Chłopak był wystraszony na śmierć. A oni: zagraj coś wesołego!

    Reakcja ludzi w Izraelu była niesamowita. Zazwyczaj przymykają oczy na przemoc w
    Palestynie. Nasze bezpieczeństwo przede wszystkim.

    Tym razem zawrzało. Wszystkim stanęli przed oczami naziści, którzy tak samo
    zmuszali do grania żydowskich muzyków.
    "

    - cytaty zaczerpnęłem z reportażu umieszczonego w internetowym reportażu gazwybu
    pod adresem

    wyborcza.pl/1,75480,6110380,Zolnierzu__Haaaaalooooo.html
    Zanim, kolejarzu, zaczniesz wychwalać wielkość państwa żydowskiego, zainteresuj
    się proszę metodami stosowanymi dzisiaj w Izraelu przez żydowskich
    "Übermenschen" w stosunku do arabskich "Untermenschen".

    --
    Wrocław bez cenzury
  • kolejar 07.01.09, 13:02
    map4 napisał:
    > Zanim, kolejarzu, zaczniesz wychwalać wielkość państwa żydowskiego,
    zainteresuj się proszę metodami stosowanymi dzisiaj w Izraelu przez żydowskich
    "Übermenschen" w stosunku do arabskich "Untermenschen".

    To, co piszesz Mapie, świadczy o nierozgarnięciu, albo... politycznej
    bezczelności? Bo chodzi przecież tylko o dwie sprawy:
    1. Uznanie prawa do istnienia Państwa Izrael. Może wg Ciebie Piłsudski w 1920
    też był rasistą, bo spuścił wpier... Moskalom i w ten sposób zmusił ich do
    uznania RP?
    2. Powstrzymanie ataków terrorystycznych, co jest przekornie kontrowersyjne, bo
    terroryzm jako pierwsi zastosowali... Syjoniści w ramach walki o powstanie
    Państwa Izrael wink.
  • hurysa1 07.01.09, 13:11
    Bardzo upraszczasz Kolejarzu. Pokój był w zasięgu ręki przed zamordowaniem Rabina. Został zamordowany przez izraelskiego terrorystę po to by pokoju nie było. Wieczna wojna jest dla wielu doskonałym interesem.
    --
    Salonik
  • map4 07.01.09, 13:56
    hurysa1 napisała:

    > Wieczna wojna jest dla wielu doskonałym interesem.

    Zastanawiam się, czy państwo Izrael jest w stanie przetrwać bez prowadzenia
    wojny. Wojna i ciągłe zagrożenie jest oficjalnym powodem wspierania państwa
    Izrael przez USA kwotą 3 mld USD rocznie.

    A teraz wyobraź sobie, że wojna pomiędzy żydami i arabami została zakończona - w
    Izraelu na śmietniku historii ląduje zarówno większość polityków (bo że
    najnowsza inwazja zaczęła się wraz z początkiem kampanii wyborczej do Knesetu to
    oczywiście czysty przypadek) oraz komplet generalicji, pełniącej w Izraelu rolę
    podobną do roli armii w Turcji, a w państwach arabskich regionu wszyscy rządzący
    nimi fundamentaliści, od Syrii przez Liban, Jordanię, Iran aż do Zjednoczonych
    Emiratów Arabskich.

    Wojna arabów z żydami pasuje władzom obydwu stron konfliktu, bo z jednej strony
    bez wspólnego wroga arabowie zażądaliby od swoich władców więcej wolności a z
    drugiej strony Izrael bez zewnętrznego zagrożenia i bez zorganizowanego wyzysku
    taniej arabskiej siły roboczej upadłby gospodarczo.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • kolejar 09.01.09, 04:21
    map4 napisał:
    > Wojna arabów z żydami pasuje władzom obydwu stron konfliktu, bo z jednej
    strony bez wspólnego wroga arabowie zażądaliby od swoich władców więcej wolności
    a z drugiej strony Izrael bez zewnętrznego zagrożenia i bez zorganizowanego
    wyzysku taniej arabskiej siły roboczej upadłby gospodarczo.

    Oczywiście, że taki punkt widzenia przyświeca opcjom politycznym po obu
    stronach. Są jednak również po obu stronach opcje mające odmienne spojrzenia na
    rzeczywistość. Ichak Rabin dobry przykład. Jaser Arafat też zakumał. Kto dalej?
    To pytanie o przywództwo.
  • kolejar 09.01.09, 04:10
    hurysa1 napisała:
    > Bardzo upraszczasz Kolejarzu. Pokój był w zasięgu ręki przed zamordowaniem...

    ...Taaak... Oczywiście przecież oczywiście, że wtedy myślałem, wierzyłem, że
    POKÓJ JEST W ZASIĘGU. Jacyś tacy sami durnie z synagogi, jak ci z meczetu
    zamordowali Rabina Ichaka Rabina... Jaser Arafat też nie jest tu...
    Al Fatah uznała Państwo Izrael i stała się automatycznie pełnoprawnym
    partnerem
    na tamtejszej scenie politycznej. Jakaś tam inna organizacja w
    rodzaju "Męczennicy Al-Aksy", "Hamas", "Hezbollach" nie chce.
  • absztyfikant 27.01.09, 07:02
    W 1937 roku
    brytyjska komisja Peela proponowała Arabom państwo na 75% mandatu
    palestyńskiego. Arabowie propozycję odrzucili.
    W 1947 roku w wyniku rozmów w ramach ONZ delegacja arabska pod
    przewodnictwem muftiego Jerozolimy Al Hussajna pojawiła się w ONZ
    tylko po to, żeby odmówić negocjacji. Po rezolucji ONZ 181 w/s
    partycji mandatu palestyńskiego Arabowie również to odrzucili.
    Po przegranej wojnie w 1948 mogli rozmawiać w Lozannie, ale nie chcieli.
    W międzyczasie pomimo to, że Liga Arabska obiecała niepodległą
    Palestynę, Gazę okupował arabski Egipt, a Zachodni Brzeg wcieliła
    do siebie również arabska Jordania. Przez 19 lat do 1967 roku
    nikt z krajów arabskich nie parł na Egipt i Jordanię, aby utworzyły
    palestyńskie państwo i twierdziły wówczas że nie ma czegoś takiego
    jak odrębny naród palestyński. Po porażce w 1967 roku i przejęciu
    terytoriów palestyńskich przez Izrael, kraje arabskie na konferencji
    w Chartumie odmówiły z Izraelem wszelkich negocjacji o uregulowaniu
    sprawy, więc Izrael terytoria zatrzymał. Dopiero w okolicy 1990 roku
    OWP się zorientowało, że nie będzie niepodległej Palestyny bez pokoju
    z Izraelem i były bardzo dobre rokowania w Oslo, po których Palestyna
    stała się autonomią. W latach 2000-2001 w Camp David i Tabie toczyły
    się też bardzo dobre rokowania - Izrael na końcu tych rokowań
    był skłonny oddać całą Gazę, 97% Zachodniego Brzegu z małą wymianą
    terytoriów i Wschodnią Jerozolimę oraz przeprowadzić autostradę
    eksterytorialną. Niestety, rokowania były torpedowane przez Arafata
    nawet wbrew dużej części palestyńskich negocjatorów - a to rozpoczął
    rozruchy 2. intifady, a to zażyczył sobie powrotu wszystkich uchodźców
    palestyńskich do Izraela (tak jakby zapomniał że kraje arabskie
    wypędziły podobną liczbę Żydów i jakoś Izrael się o odszkodowania nie
    upomina), a to dawał agresywne wypowiedzi na forach międzynarodowych
    jak np. w Davos w styczniu 2001, zamiast tonować się. W wyniku tego
    negocjacje się załamały, a Ehud Barak który ugiął się na maxa
    i dostał za to intifadę, przegrał w wyborach. Btw. ten sam Ehud
    Barak wycofał IDF z południowego Libanu i dostał stamtąd wyłącznie
    rakiety. Tak to było niestety. Ja naprawdę chcę widzieć niepodległą
    Palestynę. Ale wraz z sąsiadem Izraelem, a nie na trupie sąsiada
    Izraela. To jest ta mała różnica, która różni większość światowej
    opinii publicznej od Hamasu.


    --
    Forum "Arabia Saudyjska"
    Forum ארץ ישראל "ErecIsrael"
  • map4 07.01.09, 15:26
    kolejar napisał:

    > Bo chodzi przecież tylko o dwie sprawy:
    > 1. Uznanie prawa do istnienia Państwa Izrael. Może wg Ciebie Piłsudski w 1920
    > też był rasistą, bo spuścił wpier... Moskalom i w ten sposób zmusił ich do
    > uznania RP?

    No to jedźmy z koksem. Prawo do istnienia państwa Izrael nie jest wcale takie
    pewne. Prawo to (pomijając prawa ustanowione przez samych żydów na zasadzie "bo
    sam Bóg nam tą ziemię dał") zasadza się na rezolucji ONZ nr. 181 z roku 1947.
    Tyle, że ta sama rezolucja definiuje powstanie państwa palestyńskiego, które nie
    powstało do dzisiaj, a którego ziemie zostały podbite przez Izrael.
    Izrael, czyli pańśtwo żydów jest tylko jedną częścią, połówką całości. Drugą do
    dziś pozbawioną swego państwa społecznością są palestyńczycy, czyli arabowie z
    ich Palestyną.

    Oto jak według ONZ miały przebiegać granice obu państw - palestyny żydowskiej
    oraz palestyny arabskiej:

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/9/91/Planun.jpg

    > 2. Powstrzymanie ataków terrorystycznych, co jest przekornie kontrowersyjne, bo
    > terroryzm jako pierwsi zastosowali... Syjoniści w ramach walki o powstanie
    > Państwa Izrael wink.

    Jedno z moich ulubionych powiedzeń mówi, że nie wygrywa silniejszy, lecz ten
    bardziej zdeterminowany. Żydzi i Arabowie mordują się wzajemnie od kilku tysięcy
    lat, w sposób zorganizowany czynią to od trzech pokoleń, a terroryzm jest
    zaledwie modną chwilowo bronią.

    Skoro żadna ze stron nie odpuszcza, i to od tysięcy lat, proponuję umówić się na
    remis. Powrócić do granic zaproponowanych przez ONZ w 1947 roku. Jeśli żydzi tak
    bardzo chcą, to niech stawiają sobie mur, ale na swojej, a nie czołgiem arabom
    zabranej ziemi. Ustanowić państwo palestyńskie, w przyznanym palestyńczykom w
    1947 roku przez ONZ wymiarze. Dotacje USA jak i Iranu dzielić po równo pomiędzy
    Izrael i Palestynę. A z Jerozolimy uczynić miasto otwarte, zarządzane wspólnie.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • chlorofil1 07.01.09, 18:43
    map4 napisał:

    > http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/9/91/Planun.jpg
    >
    >

    Artyści od krowich portretów w tym ONZ-cie pracowali. Na pierwszy rzut oka
    widać, że takie cuda nie są możliwe nawet w Ziemi Świętej.
  • skoonk 07.01.09, 19:54
    chlorofil1 napisał:

    > Artyści od krowich portretów w tym ONZ-cie pracowali. Na pierwszy rzut oka
    > widać, że takie cuda nie są możliwe nawet w Ziemi Świętej.

    Nie? To sie pa!!!
    http://www.judaicaheaven.com/stores/judaicaheaven/catalog/misc-001_2.jpg

    Holy Earth from the Mount of Olives, Jerusalem
    This bag contains holy earth from the Mount of Olives, located opposite Mount
    Moriah - the Temple Mount - in Jerusalem, Israel. It is Rabinically certified to
    be from the Mount of Olives by Rabbi Aharon Greenfeld, the Rabbi of the Unsdorf
    section of Jerusalem. Bring a part of the Holy Land to your home.
    OUR PRICE: $5.00
  • skoonk 08.01.09, 09:05
    skoonk napisała:

    > It is Rabinically certified

    Ładna siksa
    https://bi.im-g.pl/im/4/6132/z6132384X.jpg
  • hurysa1 08.01.09, 16:19
    Bardzo trafne porównanie

    Cytat

    Podczas protestu pod konsulatem Izraela w Los Angeles aktywiści organizacji Members of LA Jews for Peace trzymali w rękach transparenty z oryginalnym porównaniem obecnej sytuacji w Strefie Gazy do tej z Warszawskiego Getta. Według nich jedyna różnica to czas: 70 lat, które dzielą oba wydarzenia.



    --
    Salonik
  • napoj.chmielowy 08.01.09, 19:17
    dziwne słowa opisują
    ten świat
    gaza to coś delikatnego
    co kładzie się na rany
    i gaza to widok
    pomordowanych poszarpanych
    i zdeterminowanych
    by zabijać tak
    jak są zabijani

    a równocześnie gaz z rosji
    przestał być tłoczony
    (tłok w gazie jest ogromny
    to obszar najgęściej zaludniony)
    i politycy jak szaleni
    się naradzają
    gazę pomijają
    gaz na oku mają

  • skoonk 08.01.09, 20:23
    hurysa1 napisała:

    > Bardzo trafne porównanie
    Podczas protestu pod konsulatem Izraela w Los Angeles aktywiści trzymali w
    rękach transparenty z oryginalnym porówn
    > aniem obecnej sytuacji w Strefie Gazy do tej z Warszawskiego Getta.

    Rozumiem Huryso Twoje stanowisko, lecz pozwól sobie proszę na mały machloj
    miedzy Sunnami a Talmudem.
    Ortodoksyjni rabini, którzy prowadzą swą trzodę według wskazań halachy.
    Szczególnie ważna jest tu instrukcja, której udzielają religijnym żołnierzom.
    Ponieważ jedyny, śladowy zresztą, zakaz mordowania dotyczy "gojów, z którymi
    [my, Żydzi] nie jesteśmy w stanie wojny", różni uczeni komentatorzy pism
    wyciągnęli stąd logiczną konkluzję, że w takim razie podczas wojny wszyscy goje
    są Żydom nieprzyjaźni, a zatem mogą, a nawet powinni zostać zabici. Od 1973 roku
    doktryna ta jest publicznie propagowana jako wskazówka dla wierzących żołnierzy
    izraelskich. Nawoływanie do zabijania gojów (z którymi Żydzi są w stanie wojny)
    pojawiło się po raz pierwszy w broszurze armii izraelskiej, opublikowanej przez
    dowództwo Centralnego Rejonu, który obejmuje obszar Zachodniego Brzegu. W
    broszurze tej Naczelny Kapelan dowództwa pisze:
    "Gdy nasze oddziały natkną się na cywilów, czy to w czasie działań zbrojnych,
    pościgu za wrogiem czy rajdu zwiadowczego, to dopóki nie ma pewności, że cywile
    ci nie zagrażają naszym oddziałom, zgodnie z halachą mogą, a nawet powinni
    zostać zabici... Pod żadnym pozorem nie należy wierzyć Arabowi, nawet jeśli
    sprawia wrażenie osoby cywilizowanej... W czasie wojny, gdy nasze oddziały
    atakują wroga, halacha zezwala, a nawet zaleca, by zabijały nawet niegroźnych
    cywilów, to znaczy z pozoru niegroźnych."
  • kolejar 09.01.09, 06:11
    Map! Ty tam o tej Rezolucji z 1947... A w zagadnieniu nie tak! Żydzi mają prawo
    do Państwa Izrael jak pies do miski, czy jakoś tam. Pier... tam Rezolucje z
    1947. Obszar tego Państwa jest do negocjacji! Ale pod warunkiem, że druga strona
    w ogóle dopuszcza ewentualność istnienia Państwa Izrael.
  • tsy 09.01.09, 08:48
    kolejar napisał:

    > Map! Ty tam o tej Rezolucji z 1947... A w zagadnieniu nie tak! Żydzi mają prawo
    > do Państwa Izrael jak pies do miski, czy jakoś tam. Pier... tam Rezolucje z
    > 1947. Obszar tego Państwa jest do negocjacji! Ale pod warunkiem, że druga stron
    > a
    > w ogóle dopuszcza ewentualność istnienia Państwa Izrael.

    Jak na razie to państwo Izrael ma się dobrze, a państwo Palestyna nie może
    zaistnieć. Kto tu czego nie dopuszcza?
  • map4 09.01.09, 10:39
    kolejar napisał:

    > Map! Ty tam o tej Rezolucji z 1947... A w zagadnieniu nie tak! Żydzi mają prawo
    > do Państwa Izrael jak pies do miski, czy jakoś tam. Pier... tam Rezolucje z
    > 1947.

    To nie są argumenty, to są jedynie Twoje przekonania i opinie. Jak najnowsza
    historia Izraela i Palestyny pokazuje, kierując się jedynie końcem własnego nosa
    w Palestynie nic osiągnąć się samemu nie da. Poddaję Ci to pod rozwagę.

    > Obszar tego Państwa jest do negocjacji! Ale pod warunkiem, że druga stron
    > a
    > w ogóle dopuszcza ewentualność istnienia Państwa Izrael.

    Odwracasz kota ogonem. Od 70 lat to państwo Izrael nie dopuszcza ewentualności
    istnienia Palestyny arabskiej, wbrew rezolucji ONZ.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • skoonk 09.01.09, 13:55
    map4 napisał:

    > kolejar napisał:
    >
    > > Map! Ty tam o tej Rezolucji z 1947... A w zagadnieniu nie tak! Żydzi mają
    > prawo
    > > do Państwa Izrael jak pies do miski, czy jakoś tam. Pier... tam Rezolucje
    > z
    > > 1947.
    > Odwracasz kota ogonem. Od 70 lat to państwo Izrael nie dopuszcza ewentualności
    > istnienia Palestyny arabskiej, wbrew rezolucji ONZ.

    Niech Talmud rozstrzygnie.
    Talmud ujmuje to następująco: "I jedne, i drugie są słowami Boga żywego, a
    halacha jest zgodna z [poglądami] szkoły Hillela"

    Dla "ludu Izraela" interpretacja prawa jest ściśle ustalona przez Talmud. Według
    Talmudu wszystkie uczynki zakazane przez Dekalog są grzechami głównymi. A już
    np. kradzież cudzej własności takim grzechem nie jest.
    "Oko za oko, ząb za ząb" interpretowane jest jako "oko-pieniądz za oko...", to
    znaczy: lepiej zapłacić karę, niż mścić się fizycznie.
    "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego" rozumiane jest jako nakaz kochania
    ziomka, a nie goja ("nie jest on twoim bliźnim").
    Podobnie "Nie będziesz szerzył szczerstw między krewnymi, nie będziesz czyhał na
    życie bliźniego".
    "Nie będziesz ogałacał winnicy i nie będziesz zbierał tego, co spadło na ziemię
    w winnicy. Zostawisz to dla ubogich i dla przybysza"
    Na terenie Izraela uległo kompletnemu zniszczeniu setki cmentarzy muzułmańskich.
    Kiedyś też decyzją władz jordańskich zniszczono cmentarz żydowski na Górze Oliwnej.
    Dla ortodoksów tekst biblijny oznacza zupełnie co innego, niz dla innych Żydów.
    Stąd lud Izraela jest podzielony ideologicznie i zagrożony rozpadem. Musli
    podobnie. Armageddon...
  • najglupszy-nick 09.01.09, 19:40
    Cytat
    Gdy piszę te słowa, izraelskie lotnictwo bombarduje Zejtun i Rimal w centrum Gazy. Goszcząca mnie rodzina chroni się przed bombardowaniem w korytarzu wewnątrz domu. Dosłownie pięć minut wcześniej poszły szyby: domem wstrząsnęła potężna eksplozja. Nad nami łopoczą śmigła Apache’ów, słychać warkot F-16.

    Na ulicach – dźwięk syren. Ciągle wysiada prąd, dziś nie jest inaczej, i miasto raz po raz pogrąża się w ciemności. Lecz i tak ta noc pozostanie najczarniejszą w pamięci ludzi...

    Mordowani są setkami, w szpitalach brakuje miejsc. Jakby nie dość obecnego kryzysu humanitarnego: braku lekarstw, chleba, gazu, elektryczności, paliwa, swobody poruszania się. Lekarze w Szifaa uwijają się, jak mogą – starczy jednak wspomnieć, że wobec 27 potrzebnych łóżek na oddziale intensywnej terapii dysponują dwunastoma. Brakuje farmaceutów, jak też sprzętu oraz krwi do transfuzji. – W ciągu 30 minut przywieziono nam ponad 300 rannych. Z tak wielką liczbą rannych w tak krótkim czasie nie poradziłby sobie nawet najnowocześniejszy szpital na świecie – mówi dyrektor oddziału intensywnej terapii.

    Szef sztabu agresora, Gabi Aszkenazi, stwierdził rano: – To dopiero początek.

    Nieprawda! To permanentna polityka odpowiedzialności zbiorowej i bezkarnego mordu, którą Izraelczycy praktykują od dziesięcioleci. Dziś potworności osiągnęły "tylko" nowy poziom – ludzie zapytują, czym to się skończy, skoro to dopiero początek.

    Hiszpański dziennikarz Alberto Acre rozmawiał z rodziną, która w ubiegłym miesiącu przeżyła izraelski atak powietrzny, stanowiący odpowiedź na dokonywany przez bojowników ruchu oporu ostrzał rakietowy. Złapana w krzyżowy ogień rodzina nigdy już nie powróciła do domu.

    Teraz wystrzeliwane z F-16 pociski trafiają w związane z Hamasem posterunki policji i bazy wojskowe. W Gazie, w Diere Balah, w Rafah, w Chan Tunis, w Bejt Hanun...

    Wydostaliśmy się na główną drogę do Gazy, z wioski Diere Balah – jej nazwa to w wolnym tłumaczeniu "uważaj"...

    Śmierć cywilów

    Sklepikarz, świadek ataku rakietowego na posterunek policji: – To wszystko rozegrało się tu, trzech ludzi zginęło, o wiele więcej odniosło rany. Popatrz tylko! Hańba wszystkim rządom, hańba Izraelowi, popatrz tylko, jak nas wyrzynają! I gdzie jest cały świat, gdzie oni są? Jesteśmy tu mordowani. Do diabła z nimi!

    Zabili mu ciągnącego wózek osiołka. Stara się z powrotem załadować rozgniecione pomidory – pakuje je do plastikowych torebek. W tle człowiek z zakrwawionymi nogami nie może wstać, widać, że czuje ból i szok, że usilnie szuka czegokolwiek, co stanowiłoby punkt zaczepienia.

    Tam, gdzie stał posterunek policji, pozostała sterta gruzów, wraki samochodów i powalona palma. Oto dzieło helikopterów Apache – z mechanizmami naprowadzającymi wyprodukowanymi przez EDM Technologies w brytyjskim Brighton. Uciekające tłumy donosiły nam potem o dwukrotnych bombardowaniach.

    Wewnątrz kilkumetrowego krateru dało się znaleźć ślady przerwanego życia: mata do modlitwy, mundur policyjny, czy motorower. Policjanci robili wszystko, by wydostać przysypanego gruzem robotnika.

    Droga do szpitala Al-Aksa. Całe rodziny – wujkowie, szwagrowie, bracia – podążające do szpitala w ciężarówkach i samochodach osobowych, bezustanne trąbienie, bezustanny pośpiech w trosce o bliskich.

    Szpitale na skraju możliwości

    Wewnątrz szpitala rozpacz, przerażenie, szok. Podłoga we krwi, spalone ciała. Kolejki przed kostnicą – jak wyjaśnia nasz przyjaciel: – Nie sposób zidentyfikować ciał, choćby kuzyna czy brata, tak są spalone.

    Ofiara za ofiarą. Wielu rannym odebrało mowę. Brodaty mężczyzna na noszach – drgawki wskazują na uszkodzenie rdzenia kręgowego. Co najwyżej sześciomiesięczna dziewczynka z ranami od szrapnela na twarzy. I również na noszach wynoszą co najmniej dwóch szahidów (męczenników). Płacze żałobników: – La Illaha Illa Allah, nie ma Boga nad Allaha.

    Pierwsze szacunki ofiar mówią o 40 zabitych i 120 rannych, przywiezionych do szpitala Al-Aksa. Ofiary ze zbombardowanego rynku, placu zabaw, posterunków Sił Obrony Cywilnej, czy nawet drogówki. Wszystko to zrównano z ziemią. Zwykły dzień roboczy, zakłócony przez przerażającą siłę.

    I kogo to obchodzi?

    Zdaniem wielu ludzi, już tylko Boga. W szpitalu Szifa spotykamy człowieka, którego brat został zasypany pod gruzami dawnej kwatery sił związanych z rezydującym na Zachodnim Brzegu Abu Mazenem. Mówi nam: – Poza Bogiem nie mamy nikogo. Czujemy się osamotnieni. Gdzie jest świat? Czy ktokolwiek podejmie działania na rzecz powstrzymania tych ataków?

    Madżid Salim czuwa przy swej matce Fatimie. Wyniesiono ją z pracy w stanie śpiączki. Jak mówi Madżid: – Nie atakowaliśmy Izraela, moja matka nie wystrzeliwała rakiet. Zbombardowali mi matkę w pracy, najwięksi terroryści!

    Jeden z rannych. Złamania obydwu ramion, poważne obrażenia twarzy i głowy. – Nie mogliśmy rozpoznać jego twarzy, była tak czarna od użytej broni – mówi jego brat. Kolejny mężczyzna dodaje: – Jestem nauczycielem. Uczę, czym są prawa człowieka, prowadzę kurs na ten temat. I jak mam uczyć syna, dzieci, czym są prawa człowieka, w takich warunkach, pod tym oblężeniem?

    Takie kursy prowadzi Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie, jak też miejscowe szkoły. Ale sprzeczność między pragnieniem zaszczepienia kultury praw człowieka a rzeczywistością w Gazie pozostaje rażąca. Jak gdyby polityka izraelska względem Strefy Gazy, Zachodniego Brzegu, całej historycznej Palestyny czy milionów uchodźców palestyńskich w Libanie, Jordanii i Syrii posiadała prymat nad prawem międzynarodowym. Niedawno przetrzymywano na lotnisku im. Ben Guriona specjalnego wysłannika ONZ ds. praw człowieka, Richarda Falka, by w końcu bezceremonialnie go wydalić. Zaś "społeczność międzynarodowa" powtarza puste słowa "należy zachować umiar... i ograniczyć liczbę ofiar cywilnych".

    Strefa Gazy to jedno z najgęściej zaludnionych miejsc na świecie. W samym tylko obozie dla uchodźców Dżabalija – największym w Gazie – na obszarze dwóch kilometrów kwadratowych żyje 125 tys. ludzi. Bombardowania oraz osiemnastomiesięczne oblężenie i blokada sprawiły, że ponad 270 osób zmarło z powodu braku dostępu do niezbędnych lekarstw.
    Światło w tunelu

    W Gazie funkcjonuje powiedzenie "Po wyjściu z tunelu jest kolejny tunel". W tunelach pod granicą z Egiptem, przez które przerzuca się żywność, paliwo i lekarstwa – jest ich około tysiąca – każdego tygodnia ginie jedna, dwie osoby. To upokarzające marsze po środki do nauki, spotkania z rodziną, znalezienia pracy – marsze pod ziemią, często na czworaka.

    Ubiegłej nocy usłyszałam: – Po wyjściu z tunelu jest kolejny tunel i przerwa w dostawie prądu.

    Po dzisiejszej hekatombie – ponad 250 osób – może lepiej brzmiałoby "kolejny tunel i grób". Czy też – kolejny tunel, oraz mur zmowy milczenia rządów na całym świecie?

    Lecz jest też światło w tunelu. To solidarność i upór na Zachodnim Brzegu, w całej historycznej Palestynie, na całym Bliskim Wschodzie. To światło sumienia, które zamienia się w działanie ludzi na całym świecie. Możemy wyciągnąć na światło dzienne izraelskie zbrodnie przeciwko ludzkości, możemy wyjść na ulice, nacisnąć na nasze rządy! Domagajmy się końca stworzonego przez Izrael systemu apartheidu, wołajmy o bojkot i sankcje przeciwko Izraelowi, o cofnięcie przeznaczanych dlań dotacji, wołajmy o prawdziwy, sprawiedliwy pokój!


    Ewa Jasiewicz
    tłumaczenie: Paweł Michał Bartolik

    Autorka jest dziennikarką i działaczką ruchu solidarności z Palestyną. Tekst ukazał się na stronieFreeGaza.org. Polskie tłumaczenie pochodzi z tygodnika "Trybuna Robotnicza".
  • najglupszy-nick 09.01.09, 20:03
    http://lh3.ggpht.com/_8Aerzwc07vM/SWEkPxsGHvI/AAAAAAAAITU/D-OsYy7wfuk/s720/Ein%20verletztes%20M%C3%A4dchen%20wird%20von%20Rettungskr%C3%A4ften%20ins%20al-Shifa%20Krankenhaus%20gebracht..jpg
  • najglupszy-nick 10.01.09, 13:08
    http://lh5.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5FLIwqHzI/AAAAAAAAFLc/4uKz_UJReOw/s720/SAM_0004.JPG

    http://lh4.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5FPOBdXVI/AAAAAAAAFLk/87Cum26LwCU/s720/SAM_0052.JPG

    http://lh4.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5FnERR6EI/AAAAAAAAFMU/IbhANOD_j2k/s720/SAM_0133.JPG

    http://lh4.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5FsMApTMI/AAAAAAAAFMc/vP_G6TEos-w/s720/SAM_0134.JPG

    http://lh3.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5Fx4tR4JI/AAAAAAAAFMk/Xp-4Z0xe0R0/s720/SAM_0135.JPG

    http://lh4.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5GApmDZII/AAAAAAAAFM0/_xjrmMJvPKc/s720/SAM_0137.JPG
  • najglupszy-nick 10.01.09, 13:17
    http://lh3.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5GgJ2k-YI/AAAAAAAAFNw/1AwW6aDL3us/s720/SAM_0144.JPG

    http://lh4.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5HUIHtHQI/AAAAAAAAFPY/rBcYAfGWEGg/s720/SAM_0157.JPG

    http://lh5.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5Hh11bJ3I/AAAAAAAAFPw/nu0vFPKqqEc/s720/SAM_0160.JPG

    http://lh4.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5HyZd47yI/AAAAAAAAFQU/YRMRrLWPP2w/s720/SAM_0164.JPG

    http://lh3.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5IHrdWgCI/AAAAAAAAFRE/cYKZjFLiZts/s720/SAM_0171.JPG

    http://lh4.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5I6DvdnUI/AAAAAAAAFSk/rSMatUM6_2g/s720/SAM_0198.JPG
  • najglupszy-nick 10.01.09, 13:22
    http://lh6.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5JKmFBLOI/AAAAAAAAFTM/KXnuTFB08jQ/s720/SAM_0210.JPG

    http://lh4.ggpht.com/_rlfqSODoUEY/SV5JOTT0rRI/AAAAAAAAFTU/aAYxZcHjh2E/s720/SAM_0213.JPG
  • najglupszy-nick 10.01.09, 14:54

    Tu jest więcej.
  • zbyleon 11.01.09, 21:15
    najglupszy-nick napisał:

    >
    > Tu jest więcej.
    >



    To jest niezłe.



    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • najglupszy-nick 12.01.09, 18:22
    zbyleon napisał:

    >
    >
    > To jest niezłe.

    >
    >


    Tęsknisz za mocnymi wrażeniami z kobietami?
  • poloeschatolo 27.01.09, 08:50
    absztyfikant napisał:

    > Mam zaczac wklejac swoje?

    nie powstrzymuj się! wklejaj!
  • chlorofil1 27.01.09, 08:57
    absztyfikant napisał:

    > Mam zaczac wklejac swoje?
    >

    Jasne. Lepiej raz pokazać niż dziesięć tysięcy razy opowiadać.
  • poloeschatolo 17.01.09, 15:41
    trupio-blady

    https://bi.im-g.pl/im/2/6168/z6168302X.jpg
  • najglupszy-nick 26.01.09, 17:25
    Cytat

    Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
    Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
    Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
    Zgroza zimowa, ciemne konanie.

    Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
    Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
    Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
    I wszystko widmo. I wszystko fantom.

    Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
    Krawacik musną, klapy obciągną
    I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
    Taką wiadomą, taką okrągłą.

    I oto idą, zapięci szczelnie,
    Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
    A patrząc - widzą wszystko oddzielnie
    Że dom… że Stasiek… że koń… że drzewo…

    Jak ciasto biorą gazety w palce
    I żują, żują na papkę pulchną,
    Aż papierowym wzdęte zakalcem,
    Wypchane głowy grubo im puchną.

    I znowu mówią, że Ford… że kino…
    Że Bóg… że Rosja… radio, sport, wojna…
    Warstwami rośnie brednia potworna,
    I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

    Głowę rozdętą i coraz cięższą
    Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
    Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
    Łbem o nocniki chłodne trącając.

    I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
    Spodnie na tyłkach zacerowane,
    Własność wielebną, święte nabytki,
    Swoje, wyłączne, zapracowane.

    Potem się modlą: “od nagłej śmierci…
    …od wojny… głodu… odpoczywanie”
    I zasypiają z mordą na piersi
    W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.


  • map4 13.01.09, 13:59
    w gazwybie przeczytałem dzisiaj, że nasilają się incydenty graniczne.
    Żołnierze Izraela ostrzeliwani są z terytoriów państw sąsiednich.

    Pytam oklepanych z stanem armii Izraela: czy Izrael jest w stanie prowadzić
    wojnę na dwa fronty ?

    --
    Wrocław bez cenzury
  • napoj.chmielowy 13.01.09, 20:19
    map4 napisał:

    > w gazwybie przeczytałem dzisiaj, że nasilają się incydenty graniczne.
    > Żołnierze Izraela ostrzeliwani są z terytoriów państw sąsiednich.
    >
    > Pytam oklepanych z stanem armii Izraela: czy Izrael jest w stanie prowadzić
    > wojnę na dwa fronty ?
    >

    nie jestem oklepany
    ale ta wojna
    zniszczyła
    naród wybrany
    i bardziej
    to jest naród
    krwią ubabrany
    nie mają szans
    zbyt jawne
    są drwiny z Boga
    i sposoby reklamy
  • kolejar 14.01.09, 01:04
    map4 napisał:
    > Pytam oklepanych z stanem armii Izraela: czy Izrael jest w stanie prowadzić
    wojnę na dwa fronty ?

    Nie jestem "oklepany", tylko trwam w niezachwianej wierze w Cahal. Więc odpowiadam.
    Tak - jest. Wszystkie dotychczasowe wojny Cahalu - armii Państwa Izrael
    (Medinat Israel) były prowadzone na wielu, a nawet na wszystkich możliwych
    frontach. Pomijając same okoliczności powstania tego Państwa, to dramatyczna
    była wojna 6-dniowa w 1967 (przez to na wakacje do Haify nie pojechałem! -
    naprawdę!). Potem jeszcze dramatyczniejsza, tak dramatyczna, że aż nawet Leonard
    Cohen (tak, ten muzyk-balladzista z USA) na nią wyruszył, była wojna Jom Kipur.
    Fakt, że wtedy w zasadzie Medinat uratowały tajne dywizjony "Wild Weasels" na
    EF-104... USAF-u. No, a pokój - przesławne Porozumienie - nastał dzięki misjom
    SR-71 "BlackBird"... CIA.
    Państwo Izrael to bardzo biedne państwo... Ono musi być z powodów mistycznych,
    strategicznie ważnych dla Świata. Gazowanie i palenie ludu bez kraju
    musiało wreszcie doprowadzić do powstania kraju. Jeśli jest Medinat
    Israel, to jest spokój, a wojna jakoś tam, tam się odwołują wciąż genetycy
    dzisiejszych wojen. Likwidacja Państwa oznaczać może tylko dopiero prawdziwe
    przeniesienie wojen tu - do nas! A, żeby był spokój, konieczny jest
    Pokój na tzw. w dyplomacji Bliskim Wschodzie. To jest 1000x ważniejsze
    niż "South-East Asia" - co widać.
  • chlorofil1 14.01.09, 20:05

    ze względu na ortografię


  • hurysa1 15.01.09, 09:42
    Cytat

    Przedstawiciele armii mówią w mediach, że zgłosiło się więcej żołnierzy niż zostało powołanych, że nawet byli dezerterzy stawiają się w jednostkach. Nie jest to do końca prawdą, a tego rodzaju informacje mają na celu stworzenie wrażenia powszechnej wśród żołnierzy zgody co do zasadności trwających obecnie w Strefie Gazy walk z Hamasem. Zarazem próbują przesłonić to, że w ostatnich kilku latach wielu żołnierzy odmówiło, i wciąż odmawia, udziału w walkach i przeciągającej się okupacji, której główną ofiarą są palestyńscy cywile.


    --
    Salonik
  • zbyleon 15.01.09, 13:14
    Do qrwy nędzy zamiast pierd..ć o biednych Palestyńczykach czy też
    Żydach wpadnij jeden z drugim do naszej lokalnej Gazy na róg
    Traugutta i Pułaskiego
    .

    Dawno temu powiedziano:
    Cytat

    Walka o pokój będzie tak wielka,
    że nie pozostanie kamień na kamieniu


    Trzeba pogonić z tego miejsca Palestyńczyków lub Żydów
    inaczej stanie się ono zażewiem III!
    --
    Cytat"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby
    ból występował dopiero po roku."
  • map4 15.01.09, 14:23
    zbyleon napisał:

    > Trzeba pogonić z tego miejsca Palestyńczyków lub Żydów

    Nie da się. Obydwie strony próbują się nawzajem przegonić odkąd ludzkość sięga
    pamięcią.

    Można też byłoby urządzić jedną, wspólną wielką Palestynę dla obydwu narodów. A
    polityków z obu obozów należałoby wrzucić do jednej klatki i niech się gryzą ku
    uciesze gawiedzi. Taki bliskowschodni wrestling.

    Problem z zamachami też by momentalnie zniknął - bo nikt nie będzie podkładał
    bomb we własnym domu.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • napoj.chmielowy 15.01.09, 16:53
    map4 napisał:

    > Problem z zamachami też by momentalnie zniknął - bo nikt nie będzie podkładał
    > bomb we własnym domu.
    >

    Zbyt wierzysz w Człowieka, a ludiom przychodzą do głowy bardzo różne pemysły i
    podkładanie bomb we własnym domu nie jest z tych pomysłów najdziwniejsze...
  • chlorofil1 27.01.09, 09:54

    Co Wy na to?
  • map4 27.01.09, 11:31
    poloeschatolo napisała:

    > typowy "użyteczny idiota"...

    Izrael trzyma się dzięki subwencjom USA oraz ich pomocy wojskowej. USA mocno
    ostatnio pracują nad powiększeniem deficytu.
    Wychodzi więc na to, że mamy do czynienia z kolejną finansową piramidą:

    Najpierw rządy krajów-wierzycieli przestaną kupować amerykańskie obligacje,
    nastepnie załamie się amerykański budżet fedaralny i pompa finansowa w stronę
    Izraela uschnie a potem załamie się Izrael, niezdolny do utrzymywania tak
    potężnej w stosunku do swojej ludności armii.

    Dlaczego uważasz Cartera za użytecznego idiotę ?

    --
    Wrocław bez cenzury
  • poloeschatolo 27.01.09, 11:42
    map4 napisał:

    > poloeschatolo napisała:
    >
    > > typowy "użyteczny idiota"...

    > Dlaczego uważasz Cartera za użytecznego idiotę ?

    to był tylko cytat z przytoczonego posta z forum erec israel.

    co do cartera mam mieszane uczucia.
    np. zbig brzeziński vs. 444 dni okupacji ambasady usa w teheranie (z nieudolną
    próbą odbicia zakładników)
  • napoj.chmielowy 27.01.09, 18:18
    Jestem prostym i dość starym matematykiem i twierdzę podobnie jak Jimi Carter
    [b] Izrael jest problemem{/b]. To widać, słychać i czuć. Jest to problem od lat,
    od czasu gdy Abracham opóścił miasto Ur i postanowił osiedlić się w krainie Kaan
    (mieszkali tam Kaanejczycy).
  • map4 27.01.09, 19:08
    absztyfikant napisał:

    > Innymi slowy Zydzi to rak swiata odkad istnieja...

    Tego wniosku z wypowiedzi chmielowego wyciągnąć nijak nie mogę. Jeśli napoja
    właściwie odyfrowałem, to problemem jest polityka państwa Izrael, a nie żydów
    jako narodu.

    Żeby nie było, że kręcę: Izrael nie do końca jest demokracją, pisaliśmy już
    gdzieś o tym. W Izraelu spora część mieszkańców nie ma praw wyborczych. To taki
    sam apartheid, jaki dawno temu panował w RPA.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • absztyfikant 27.01.09, 19:48
    A wiesz o tym, ze Arabowie maja kilka swoich partii w Knessecie? W apartheidzie
    Murzyni nawet nie mogli korzystac z tych samych kibli co biali. Nie rozsmeiszaj
    mnie.

    --
    Forum "Arabia Saudyjska"
    Forum ארץ ישראל "ErecIsrael"
  • map4 28.01.09, 13:01
    absztyfikant napisał:

    > A wiesz o tym, ze Arabowie maja kilka swoich partii w Knessecie?

    W PRL'u katolicy też mieli swoją frakcję w sejmie. Czy to czyniło PRL państwem
    demokratycznym ?

    > W apartheidzie
    > Murzyni nawet nie mogli korzystac z tych samych kibli co biali. Nie rozsmeiszaj
    > mnie.

    W Izraelu istnieją drogi teoretycznie publiczne, a jednak "tylko dla żydów",
    wzorem nazistowskich tramwajów "tylko dla niemców".
    A słyszałeś może o ustawie przegłosowanej przez Knesset kilka już lat temu,
    która za zawarcie małżeństwa mieszanego przez żyda(żydówkę) z
    nie-żydem(nie-żydówką) skazuje takie mieszane rasowo małżeństwo na banicję ?

    Wybacz, ale kto tu kogo rozśmiesza ?

    --
    Wrocław bez cenzury
  • absztyfikant 28.01.09, 13:21
    Bzdury. Istanieja bardzo nieliczne korytarze drogowe w Judei i Samarii (tzw.
    Zachodni Brzeg) nie "tylko dla Zydow", ale tylko dla obywateli Izraela (obywatel
    Izraela to nie tylko Zyd, ale i Druz, Beduin, Ormianin, Arab czy Anglik), a
    jeszcze dokladniej "nie dla Palestynczykow", bo juz dla Polakow, Hindusow czy
    Eskimosow sa jak najbardziej dostepne. Jest to spowodowane zagrozeniem
    terrorystycznym. Kiedys tego nie bylo, intifady zrobili swoje. Dzisiaj granica z
    Gaza jest zamkinieta na cztery spusty, a przed Arafatem setki tysiecy
    mieszkancow strefy wjezdzalo do Izraela iu zarabialo niezly szmalec. Potem
    zaczal sie terror i dolce vita sie skonczyla.


    O ten banicji to chyba w Klewkach ci powidzieli talibowie...

    --
    Forum "Arabia Saudyjska"
    Forum ארץ ישראל "ErecIsrael"
  • napoj.chmielowy 27.01.09, 19:36
    absztyfikant napisał:

    > Innymi slowy Zydzi to rak swiata odkad istnieja... wink Git, tylko nie placz jak
    > cie nazwe antysemita, co niniejszym czynie. Tymczasem masz tutaj kolysanke "No
    > c
    > w Kanaan":

    Mylisz się. Mi jako pacyfiście chodzi tylko o Pokój. Jestem Buddystą i
    moja religia może się tylko śmiać z pojęcia Narodu wybranego
    Jest cierpienie, jest przyczyna cierpienia, jest kres cierpienia i
    szlachetna droga wyprowadzająca z cierpienia.
    . Trudno patrzeć jak w
    bezsensownej wojnie giną młode, stare, ale zawsze niedokończone życia. Biblia
    jest dla mnie zapisem ludzkiej głupoty i pychy dlatego ją "zacytowałem". O
    Koranie sądzę to samo. Nasz byt na tej niewielkiej planecie, którą nazywamy
    Ziemia jest przerażająco ulotny.Zabijanie współbraci niczemu nie służy.
    > pl.youtube.com/watch?v=pqihUf9W0MI
    > Wykonuje ja swietna izraelska piosenkarka Ofra Haza, niestety nie zyje od 2000
    > roku...
    >
    >
  • poloeschatolo 27.01.09, 19:45
    napoj.chmielowy napisał:

    > Jestem prostym i dość starym matematykiem i twierdzę podobnie jak
    > Jimi Carter Izrael jest problemem. To widać, słychać i czuć.
    > Jest to problem od lat, od czasu gdy Abracham opóścił miasto Ur i
    > postanowił osiedlić się w krainie Kaan (mieszkali tam Kaanejczycy).

    wolę plularistyczne podejście do rzeczywistości. jak kaina do kabla. albo takie
  • skoonk 27.01.09, 20:14
    absztyfikant napisał:

    > www.rp.pl/artykul/61991,249449.html

    Szczególnie puenta zwala z nóg:
    "Czy nastawienie do Izraela i do Żydów na Zachodzie może się zmienić?

    Może. To wymaga jednak, by Zachód sobie uświadomił, jak wielkie zagrożenie dla
    świata stanowi radykalny islam."
  • absztyfikant 27.01.09, 20:37
    Zydzi i chrzescijanie sa uwazany przez islam za ludy ksiegi, wiec przysluguje im
    status niewolnikiem w ummie, natomiast niewiernym (ateisci, buddysci, hinduisci
    etc.) to tylko niewierni i ich nalezy zabijac. Przypomnij sobie Buddysto co
    talibowie zrobili ze starozytnymi posagami Buddy...

    Swietna psycholozka z Syrii w Al-Jazeera:
    pl.youtube.com/watch?v=ciOGS6r97oE
    Juz jej nie moga tam zapraszacwink


    --
    Forum "Arabia Saudyjska"
    Forum ארץ ישראל "ErecIsrael"
  • napoj.chmielowy 27.01.09, 21:41
    > Przypomnij sobie Buddysto co
    > talibowie zrobili ze starozytnymi posagami Buddy...

    Na Chuj Buddzie Piramida?
  • napoj.chmielowy 30.01.09, 19:25
    Koan do Ciebie nie przemówił... To może taki wierszyk?

    o jahwe
    o adonai
    elochimie
    allachu

    czemu
    uwięźłeś
    mnie
    w codziennym
    w strachu

    dlaczego
    naród wybrany
    jest krwią
    ubabrany

    swoją i cudzą
    obie równie
    brudzą
    i jak przysychają
    fatalnie wyglądają

    chrystusie
    zeusie
    buddo
    i krołleju

    czemu swoje
    życie
    wciąż rozcieńczam
    w chmielu

    tatra mocna
    tatra mocna
    tatra mocna
    jest pomocna

    o jahwe
    o addonai
    elochimie
    allachu

    odkładam
    was na półkę
    mam dość
    tych bałachów
  • napoj.chmielowy 01.02.09, 09:25
    Nie jest to zbyt wybitne dzieło. Przypomina mi czasy Prezesa Szczepańskiego i Propagandę Sukcesu. Faktem jest, że nie rozumiem o czym ta kobieta śpiewa, być może w słowach tkwi głębia przesłania, obraz niestety jest mało nośny.


    Telewizja pokazała,
    A uczeni podchwycili,
    Że jednemu psu gdzieś w Azji
    Można przyszyć łeb od świni.

    Wykrył pies bimbrownię na czas,
    Wycinanki robi wujek,
    Jak smarować margaryną,
    Telewizja transmituje.

    Ło di ri di dla młodzieży,
    W Skierniewicach dwie kotłownie,
    Jak gonili hitlerowca,
    To mu opadały spodnie.

    W telewizji czterej znawcy
    Od nawozów i od świata
    Oczekują, co się zdarzy
    W Gwatemali za trzy lata.

    Masy pracujące stracą,
    Gdy realna płaca spadnie,
    Gwatemala nie dostrzega,
    Że elita władzę kradnie.

    Stal się leje, moc truchleje,
    Na kombajnie chłop się szkoli,
    Na dodatek wygrać można
    Końcówkę od banderoli.

    W telewizji pokazali
    Wczoraj kości chudych dzieci,
    Zastrzelonych gdzieś w Angoli
    Pokazali świeże groby.

    Świeże groby zawsze wzruszą -
    Obojętnie, gdzie kopane,
    Jak porosną, wyjdzie na jaw,
    Kto szczuł i co było grane.

    Usia, siusia, cepeliada,
    W ogródeczku panna Mania,
    Chmurka się przejęzyczyła,
    Jaja nie do wytrzymania!

    W telewizji ogłosili
    Wczoraj wyrok na kasjera,
    Za kradzież czterech tysięcy
    Cztery lata, pięć miesięcy.

    Patrzy prawy obywatel,
    Mija dzień za dniem, godzina,
    A z nim razem na kanapie
    Relaksuje się rodzina.

    Z telewizji jego matka,
    Z gazet dzieci do zrobienia,
    Żona jakby wzięta z radia,
    A on cały z obwieszczenia.



    Tu można posłuchać.
  • hurysa1 28.01.09, 08:45
    absztyfikant napisał:

    > Zydzi i chrzescijanie sa uwazany przez islam za ludy ksiegi, wiec przysluguje i
    > m
    > status niewolnikiem w ummie, natomiast niewiernym (ateisci, buddysci, hinduisci
    > etc.) to tylko niewierni i ich nalezy zabijac. Przypomnij sobie Buddysto co
    > talibowie zrobili ze starozytnymi posagami Buddy...
    >
    >

    Podaj
    źródło, albo odwołaj.

    --
    Salonik
  • absztyfikant 28.01.09, 10:07
    poznajkoran.pl
    2:191 I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili - Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym!

    9:73 O Proroku! Walcz przeciwko niewiernym i przeciwko obłudnikom i bądź dla nich surowy! Ich miejscem schronienia będzie Gehenna. Jakże nieszczęsne to miejsce przybycia!

    48:29 Muhammad jest posłańcem Boga. Ci, którzy są razem z nim, są gwałtowni wobec niewiernych, a miłosierni względem siebie.
    3:10 Zaprawdę, tym, którzy nie uwierzyli, nie pomogą nic wobec Boga ani ich majątki, ani ich dzieci! Oni będą paliwem dla ognia!

    3:28 Niech wierzący nie biorą sobie za przyjaciół niewiernych, z pominięciem wiernych! A kto tak uczyni, ten nie ma nic wspólnego z Bogiem, chyba że obawiacie się z ich strony jakiegoś niebezpieczeństwa. Bóg ostrzega was przed samym Sobą i do Boga zmierza wędrowanie.

    -------------------

    5:51 O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół żydów i chrześcijan; oni są przyjaciółmi jedni dla drugich. A kto z was bierze ich sobie za przyjaciół, to sam jest spośród nich. Zaprawdę, Bóg nie prowadzi drogą prostą ludu niesprawiedliwych!



    A TUTAJ JESZCZE RAZ NA DESER PSYCHOLOZKA Z SYRII, W TV AL-JAZEERA:
    pl.youtube.com/watch?v=ciOGS6r97oE
    --
    Forum "Arabia Saudyjska"
    Forum ארץ ישראל "Erec Israel"
  • napoj.chmielowy 28.01.09, 20:05
    Pozwolisz Hurysko, że ja na ten post odpowiem? Choć byś nie pozwoliła i tak
    odpowiem. Kiedyś rozmawiałem z Tobą na podobny temat i pamiętam, że gdy słyszysz
    argumenty jakich użył Absztyfikant zamykasz się w sobie mruczysz coś o Suffich,
    baśniach 1001 nocy, algebrze i arabeskach. Zostaw to mnie. Coś jestem Ci winien
    za te wspaniałe naleśniki i aromatyczną herbatę...

    Absztfikancie.
    Gdy w latach czterdziestch ubiegłego wieku ONZ obradował nad problemem ziemi
    świętej przedstawiciel Tajwanu (wtedy Tajwan reprezentiwał w ONZ Chiny)
    powiedział, że jego zdaniem Jerusalem powinien zaeządzać życzliwy ludziom
    ateista o zainteresowaniach filozoficznych
    . Prawda tej wypowiedzi ani trochę
    się nie zdezaktualizowała.
  • absztyfikant 28.01.09, 21:03
    Ciekawa koncepcja. Z gatunku political fiction. Jak myslisz, jak dlugo by pozyl?
    Spojrz na sama Bazylike Grobu Swietego w Jerozolimie. Najwazniejsze miejsce dla
    chrzescijanstwa. Golgota, krzyz i te sprawy. I co?

    POLECAM FOTKI. ENJOY:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47618&w=87011416&v=2&s=0
    Mieszkalem w Jerozolimie prawie rok. Czesto tam wracam. To bardzo dziwne miasto.
    Pracowalem tam. Z Arabami, Zydami, Ormianami, Niemcami, Amerykanami, Francuzami,
    Etiopczykami. Wiem jak to wyglada ze strony zwyklego czlowieka. Kwadratura kola.

    --
    Forum "Arabia Saudyjska"
    Forum ארץ ישראל "ErecIsrael"
  • napoj.chmielowy 02.02.09, 20:32
    znowu w Ziemi Świętej
    pokój jest przerwany
    jakieś kassimy poleciały
    coś porozpieradalały
    uszkodzeń ciała
    zadały

    i armia Izraela
    całą swoją mocą
    po północy
    albo przed północą
    udzieliła adekwatnej
    odpowiedzi
    niech wiedzą sąsiedzi
    kto na czym siedzi
    kto co ma

    kassima niezbyt
    udany twór domorosłych
    pirotechników
    i merkawa
    ognisty rydwan
    stworzony przez
    genialnych
    alchemików

    O czym ta rozmowa?
    O czym to gadanie?
    Póki pokój
    W Ziemi Świętej
    nie nastanie
    Na CaŁym Świecie
    będzie przejbanie
  • kolejar 08.02.09, 05:52
    ...jest rozejm, bo /Cahal tak nastukał tym pseudo-muslimskim bandytom. Bez tego
    nie byłoby żadnego rozejmu. Tym kretynom trzeba nawalić, żeby cokolwiek
    do przodu było. smutne. ale oni mają to w d... Kradną pomoc humanitarną, żeby
    dzielić wg swojego uznania. To nie jest walka o prawa Palestyńczyków. To jest
    walka gangów arabskich - nic więcej. Tragedia polega na tym, że ci gangsterzy
    zasłaniają się dziećmi. Oni mają w d... dzieci, oni dzieci namawiają do zamachów
    samobójczych! Tak się tam wychowuje ludzi. Fatah rozumie już, że to
    beznadziejne. Tu nie ma o czym dyskutować - to jest oczywiste. Proszę nie
    pomstować na Izrael. Przecież widzicie, z czym tu do czynienia. Odwalić się.
    Nikt z naszej strony nikogo nie eksterminuje - są granice nieprzekraczalne.
    Eksterminacja rzekomych niewiernych jest z tamtej strony. Coraz mniej potrafię
    współczuć niektórym biednym narodom. To nie tak walczy się o wolność. Gdzie
    Mahatma Gandhi??? A...
    Solidarność! Lech Wałęsa!
    Nauczcie wreszcie czegoś kołki muslimskie.
  • poloeschatolo 08.02.09, 11:03
    a tymczasem w pakistanie oberżneli łeb polakowi

    kolejar napisał:

    > ...jest rozejm, bo /Cahal tak nastukał tym pseudo-muslimskim
    > bandytom. Bez tego nie byłoby żadnego rozejmu. Tym kretynom
    > trzeba nawalić, żeby cokolwiek do przodu było...

    > ...Proszę nie pomstować na Izrael. Przecież widzicie, z czym tu do
    > czynienia. Odwalić się. Nikt z naszej strony nikogo nie eksterminuje
    > - są granice nieprzekraczalne. Eksterminacja rzekomych niewiernych
    > jest z tamtej strony. Coraz mniej potrafię współczuć niektórym
    > biednym narodom. To nie tak walczy się o wolność. Gdzie Mahatma
    > Gandhi??? A... Solidarność! Lech Wałęsa!
    > Nauczcie wreszcie czegoś kołki muslimskie.

    kołku judeofilski, niewolniku dogmatu niepokalanego poczęcia.
    zastanów się rzewny kretynie nad swoimi bredniami. ich efektem jest śmierć twoich ziomali
  • kolejar 10.02.09, 01:26
    poloeschatolo napisała:
    ich efektem jest twoich ziomali

    A Ty nie ziomal? Też Ci bańkę odrypią w czasie zbierania roślinek. Ty się
    kretynie polityczny zastanów, co wypisujesz.
  • najglupszy-nick 13.03.09, 09:21
    Cytat
    Nasri: Izrael mija się z prawdą
    [2009-03-01 08:36:14]

    Ataki na Gazę stanowiły pogwałcenie norm prawa międzynarodowego w stopniu, jakiego nie zauważają nie tylko zwolennicy, lecz nawet przeciwnicy polityki Izraela.

    Izrael utrzymuje, że jego ostatnie ataki na Gazę nie stanowią pogwałcenia prawa międzynarodowego. Czyni to, odwołując się do artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, mówiącego wyraźnie o prawie do samoobrony jako "niezbywalnym" prawie państw. Izraelska ambasador przy ONZ, Gabriela Szalew, w pierwszych dniach izraelskich działań wojennych w Gazie przywołała ów artykuł przed obliczem Rady Bezpieczeństwa ONZ: "Ta operacja wojskowa oznacza wykorzystanie przez Izrael jego niezbywalnego prawa do samoobrony, przewidzianego przez artykuł 51 Karty Narodów Zjednoczonych. Wobec podobnych zagrożeń terrorystycznych, każde inne państwo zadziałałoby w podobny sposób".

    Wkrótce potem, stała misja izraelska potwierdza to stanowisko w liście do Sekretarza Generalnego ONZ: "W odpowiedzi na nieustanne ataki terrorystyczne Hamasu, Izrael zadziałał w zgodzie z jego niezbywalnym prawem do samoobrony, przewidzianym przez artykuł 51 Karty Narodów Zjednoczonych".

    W odpowiedzi podnosi się zarzut, że choć prawo do samoobrony jest niezbywalnym prawem państw, podlega zwyczajowym zasadom proporcjonalności i konieczności. Wskazuje się, że potężne operacje wojskowe Izraela nie spełniają tych dwóch warunków, oznaczając przemoc nieproporcjonalną do ataków, na które mają stanowić odpowiedź, i wobec tego są nielegalne w świetle prawa międzynarodowego. W ten sposób schodzą z pola widzenia kwestie kluczowe.

    Artykuł 51 nie stosuje się do terytoriów okupowanych

    Zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych, prawo do samoobrony odnosi się do "państw" jedynie w ich relacjach "międzynarodowych". Państwo ma prawo wykorzystać środki samoobrony, gdy staje się obiektem bezprawnego użycia siły przez inne państwo. Musi zatem nastąpić atak zbrojny o dostatecznym ciężarze gatunkowym, przeprowadzony przez państwo – główny podmiot prawa międzynarodowego – bądź z terytorium tego państwa, oraz mający międzynarodowy charakter.

    Artykuł 51 nie stosuje się do sytuacji, gdy siła okupacyjna (w tym wypadku państwo Izrael) działa w obrębie terytoriów okupowanych, nad którymi posiada władzę i za które ponosi odpowiedzialność. W sensie prawnym Izrael nie może przywołać prawa do samoobrony określonego w artykule 51 w celu usprawiedliwienia użycia sił zbrojnych na obszarach, nad którymi od 1967 r. sprawuje faktyczną kontrolę. (Choć w 2005 r., w ramach "planu wycofania się", jego wojska opuściły Gazę, to owa relokacja oddziałów nie przekreśla jego charakteru "siły okupacyjnej". Izrael nie przestał sprawować kontroli nad granicami Gazy, jej przestrzenią powietrzną i morską, wodociągami, siecią elektryczną, kanalizacją i systemem telekomunikacyjnym, w związku z czym Gaza pozostaje w świetle prawa międzynarodowego terytorium okupowanym. Toteż rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1860 z 8 stycznia 2009 r. jasno stwierdza: "Strefa Gazy stanowi integralną część terytorium okupowanego od 1967 r.")

    Większość z nas uznałaby po prostu za niesłychane, że jakikolwiek inny kraj barykaduje miasto czy też dystrykt znajdujący się pod jego własną kontrolą, następnie wykorzystując myśliwce F-16, najnowocześniejsze śmigłowce Cobra, piechotę, bomby kasetowe, amunicję z białym fosforem i zubożonym uranem, zabijając tysiące mieszkańców i tłumacząc to walką z na przykład gangami ulicznymi. Szczytem absurdu byłoby zaś przywołanie w związku z tym przez ten kraj nieadekwatnego zapisu w Karcie Narodów Zjednoczonych. Tymczasem dokładnie to uczynił Izrael w Gazie.

    Palestyna (Strefa Gazy i Zachodni Brzeg Jordanu) nie została uznana za niepodległe, suwerenne państwo – tym bardziej nie uczynił tego Izrael. Obszar znany jako "Palestyna" (do którego zalicza się Strefa Gazy) to zamieszkane terytorium, od 1967 r. znajdujące się pod izraelskim mandatem i okupacją. Aby Izrael mógł odwołać się do artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych (wielostronnego paktu, zawartego między państwami) oraz zastosować obowiązujące w związku z nią zasady samoobrony, musiałby co najmniej uznać, że ma do czynienia z innym państwem (które bezpośrednio przeprowadza ataki przeciwko Izraelowi, bądź z terytorium którego przeprowadza je samodzielne wrogie ugrupowanie). Nie może natomiast z jednej strony odmawiać uznania palestyńskiej państwowości, z drugiej zaś traktować Palestynę jako państwo, ilekroć zamierza wykorzystać Kartę Narodów Zjednoczonych, by legitymizować użycie przeciw niej przemocy.

    Zatem warunkiem wstępnym uznania izraelskiego argumentu o "samoobronie" jest uznanie przez Izrael państwowości palestyńskiej; w innym wypadku owe związane z Kartą kruczki prawne pozbawione są znaczenia, stosują się zaś wyłącznie normy prawa humanitarnego dotyczące okupacji (w szczególności Konwencje Genewskie).

    Stanowisko Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości

    W lipcu 2004 r. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości wydał opinię doradczą w kwestii prawnych konsekwencji budowy muru separacyjnego na Zachodnim Brzegu, już wówczas uznając, że prawo do samoobrony zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych nie stosuje się do Izraela i Terytoriów Okupowanych. Większość komentatorów zdaje się zapominać o tej kluczowej kwestii. Izrael argumentował podobnie jak obecnie, stwierdzając, że budowa muru na Zachodnim Brzegu stanowi akt samoobrony, zgodnie z artykułem 51. Miał on stanowić o prawie Izraela do budowy owego muru, w celu obrony przed atakami terrorystycznymi z terytoriów okupowanych.

    Trybunał odrzucił jednak tę argumentację, stwierdzając co następuje: "Artykuł 51 Karty stanowi o niezbywalnym prawie do samoobrony w wypadku zbrojnego ataku jednego państwa przeciwko innemu państwu. Izrael nie podtrzymuje jednakże, jakoby wymierzone weń ataki można było przypisać obcemu państwu. Trybunał zauważa też, że Izrael sprawuje kontrolę nad Okupowanymi Terytoriami Palestyńskimi i że, jak to potwierdza również Izrael, zagrożenie, które wedle niego usprawiedliwia budowę muru, pochodzi z owego terytorium, nie zaś z zewnątrz. [...] Wobec tego Trybunał stwierdza, że Artykuł 51 Karty nie ma w tym wypadku zastosowania".

    Stanowisko Trybunału odnosi się a fortiori także do ostatnich wydarzeń w Gazie.

    Da się dostrzec rosnący konsensus w tej sprawie wśród głównych ekspertów prawnomiędzynarodowych. Również Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych podnosi kwestię niestosowalności artykułu 51, podkreślając w dokumencie "The Chatham House Principles of International Law on the Use of Force in Self-Defence", że "jeśli atak nie został przeprowadzony spoza terytorium pod kontrolą broniącego się państwa, to nie ma mowy o samoobronie zgodnie z literą artykułu 51".
  • najglupszy-nick 13.03.09, 09:23
    Cytat
    Niedopuszczalne pomieszanie: jus ad bellum a jus in bello

    Prawo dotyczące użycia siły dzieli się na dwie odrębne gałęzie. Pierwszą z nich jest prawo stanowiące o możliwości zastosowania siły (jus ad bellum), drugą zaś – prawo stanowiące o prowadzeniu działań wojennych (jus in bello).

    Pierwsza odnosi się do przyczyn, za sprawą których państwa mogą usankcjonować wojnę, podczas gdy druga określa środki, jakie mogą zastosować w trakcie wojny oraz to, jak winny postępować w sytuacjach powojennych takich jak okupacja. Zasady jus ad bellum zawarte są przede wszystkim w Karcie Narodów Zjednoczonych (m.in. w artykule 2(4) i artykule 51), natomiast zasady jus in bello określają przede wszystkim cztery Konwencje Genewskie, postanowienia haskie oraz istotne normy zwyczajowe. Logiczne jest, że prawo do samoobrony należy do obszaru jus ad bellum, natomiast do okupacji stosują się zasady jus in bello.

    Tak wyjaśniał to w swym ustnym wystąpieniu w sprawie muru przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości profesor zwyczajny Wyższego Instytutu Studiów Międzynarodowych w Genewie, George Abi Saab: "Kwestie samoobrony nie leżą w gestii międzynarodowego prawa humanitarnego ani też jus in bello, lecz w gestii jus ad bellum. Izrael wprowadza tu niedopuszczalne pomieszanie między dwiema gałęziami prawa, które należy traktować zdecydowanie osobno".

    Tak jak w sprawie muru, również i dziś Izraelowi zależy na tym, by siać mętlik. Ma swoje powody.

    Izrael wyczerpał swe prawo do samoobrony już wówczas, gdy prewencyjnie zajął Zachodni Brzeg i Strefę Gazy, wcześniej znajdujące się pod kontrolą państw, z którymi znajdował się w stanie wojny podczas konfliktu międzynarodowego w 1967 r. Odtąd jedynymi pakietami praw, regulującymi kwestię Izraela i Palestyńczyków, są zwyczajowe i traktatowe normy prawa humanitarnego, odnoszące się do okupacji (jus in bello). Odnośne prawa nie tylko zakazują Izraelowi czynić szkodę mieszkańcom tych terytoriów, lecz nakazują mu chronić ich przed zagrożeniami i zapewniać bezpieczeństwo (artykuł 43 postanowień haskich). Izrael zobowiązany jest również zapewnić ochronę ich prywatnemu dobytkowi (artykuły 46 i 47 Czwartej Konwencji Genewskiej), oraz zachować w stanie nienaruszonym ich "budynki publiczne, majątek ruchomy, lasy i ziemie uprawne" (artykuł 55 Czwartej Konwencji Genewskiej).

    Nie dają się pogodzić z tymi obowiązkami potężne bombardowania oraz użycie ciężkiej artylerii przeciwko Strefie Gazy. Ostatnie działania Izraela stanowią, zgodnie z artykułem 147 Czwartej Konwencji Genewskiej, artykułem 85 Protokołu I oraz artykułem 8 Statutu Rzymskiego, ciężkie pogwałcenie prawa międzynarodowego, niosące ze sobą osobistą odpowiedzialność karną.

    Nawet przeciwnicy polityki izraelskiej, przystający na argumenty o samoobronie zgodnie z artykułem 51 oraz potępiający działania wojskowe w Gazie wyłącznie na podstawie odniesień do konieczności i proporcjonalności, nieświadomie pomagają Izraelowi w jego rozprzestrzenianiu z premedytacją prawnomiędzynarodowego mętliku.

    Reza Nasri
    tłumaczenie: Paweł Michał Bartolik

  • chlorofil1 13.03.09, 16:14

    Konwencje haskie?


    Przecież zwycięscy nikt nie osądzi.

  • censorship 13.03.09, 18:24
    Zielony!
    Wielokrotnie Ci mówiłam, że Prawo Międzynarodowe to bajka, gdy nie ma
    silnorękiego, który by je egzekwował. Każdemu prawu niezbędny jest dobrze
    zbudowany policjant...
  • kolejar 13.03.09, 20:24
    Zaraz, zaraz... o co chodzi?
    Czy mamy do czynienia z okupacją w myśl prawa międzynarodowego, a jeśli tak, to
    czyje terytorium jest okupowane???
  • kolejar 13.03.09, 20:30
    Dodam, że mam podejrzenia, iż w wypadku Gazy okupowane jest terytorium Egiptu. Z
    drugiej strony jest to terytorium Autonomii Palestyńskiej, a więc czego?
    Państwa o nazwie Palestyna nie było i nie ma, więc, jeśli Egipt nie żąda zwrotu
    Gazy, to czyje terytorium okupuje Izrael?
    Podobnie ma się sprawa Zachodniego Brzegu, gdzie wystarczy termin "Egipt"
    zastąpić Jordanią. Inaczej na Wzgórzach Golan, gdzie z terenu konfliktu chyba
    jednak wciąż nie zrezygnowała Syria.
  • skoonk 14.03.09, 02:07
    kolejar napisał:

    > Zaraz, zaraz... o co chodzi?
    > Czy mamy do czynienia z okupacją w myśl prawa międzynarodowego, a jeśli tak, to
    > czyje terytorium jest okupowane???

    Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjęła 29 listopada 1947 Rezolucję nr 181 o
    podziale Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie. Jerozolima miała zostać
    międzynarodowym miastem (corpus separatum) pod nadzorem ONZ. Społeczność
    żydowska zaakceptowała ten plan, ale Liga Państw Arabskich i społeczność arabska
    w Palestynie go odrzuciły.

    więc o co chodzi?
  • hurysa1 14.03.09, 15:38
    Cytat

    Nigdy dotychczas nie widziałem Izraela tak bardzo bezradnego i sfrustrowanego. Przerażonego rozmiarami własnej interwencji wojskowej w Gazie. Miotającego się od skrajnego populizmu po ekspiacyjne wyznawanie win. Podzielonego konfliktami, które dotychczas zdawały się uśpione.


    --
    Salonik
  • hurysa1 16.03.09, 20:43
    Cytat

    To wróży jak najgorzej dla Izraela, dla Autonomii, dla całego Bliskiego Wschodu, a - być może - dla nas wszystkich.



    --
    Salonik
  • hurysa1 15.04.09, 18:26
    Nic się nie zmienia w tym koszmarze (zalinkowany artykuł jest nadal aktualny).
    --
    Salonik
  • kolejar 16.04.09, 05:29
    Izrael ma prawo do istnienia. Proszę o uznanie Państwa Izrael. Potem możemy
    rozmawiać. Wtedy agresja uzyska nowe imię. W 1967, a zwłaszcza w Jom Kipur 1973
    i potem nie Izrael napadł. Wciąż są tacy, którzy nie chcą uznać. Niech zmienią
    zdanie, to pogadamy.
    Proste?
  • hurysa1 17.04.09, 18:30
    kolejar napisał:

    > Izrael ma prawo do istnienia. Proszę o uznanie Państwa Izrael. Potem możemy
    > rozmawiać. Wtedy agresja uzyska nowe imię. W 1967, a zwłaszcza w Jom Kipur 1973
    > i potem nie Izrael napadł. Wciąż są tacy, którzy nie chcą uznać. Niech zmienią
    > zdanie, to pogadamy.
    > Proste?

    Cytat
    "Ten tydzień przyniósł nam wszystkim nowe nauki o możliwościach, jakie dają Hamasowi jego rakiety. Przez dłuższy czas Hamas zachowywał ewidentną powściągliwość wobec Izraela. Powstrzymywał się przed eskalacją konfliktu na cały południowy Izrael. Zrozumiałem, że Kassamy, które z rzadka lądowały w Sderot i Aszkelonie, stanowiły jedynie wiadomość przesłaną przez uwięzionych Palestyńczyków. Po pierwsze, to wiadomość w sprawie zagrabionej ziemi, domów, pól uprawnych i sadów: »Nie zapomnimy o naszej ukochanej ziemi, wciąż tu jesteśmy i walczymy z wami, i powrócimy, raczej prędzej niż później, zaczniemy od miejsca, w którym skończyliśmy.« Lecz to również jasne przesłanie dla Izraelczyków. »Wy, tam w Sderot, Aszkelonie, Aszdodzie, Tel Awiwie i Hajfie, żyjecie dziś na zagrabionej nam ziemi, czy to dotarło do was, czy nie. Lepiej pakujcie walizki, gdyż wasz czas nadchodzi, wyczerpaliście naszą cierpliwość. My, naród palestyński, nie mamy już nic do stracenia«."


    Gilad Atzmon "Życie na pożyczony czas na zagrabionej ziemi".
    --
    Salonik
  • kolejar 19.04.09, 06:29
    Eee tam... Palestyńsko-hamasowe ględzenie o niczym. O niczym, bo do niczego nie
    prowadzi. Nieuznawanie Państwa Izrael świadczy o głupocie i braku wyobraźni w
    sensie globalnym. Tu jakieś "Hanki" i rózni radiomaryjni itp. wypisują głupoty o
    zagrożeniu żydowskim dla Polski, jak naziole o zagrożeniu dla Niemiec. Oni mówią
    - niech ci Żydzi jadą do swojego Izraela. Z drugiej strony tego Izraela ma nie
    być, bo ciemięży Palestyńczyków, powoduje destabilizację Bliskiego Wschodu... To
    Żydów do pieca jednak?
    Odpowiedź jest prosta: niech wszyscy politycy arabscy uznają Państwo Izrael, to
    nastąpi porozumienie. Z Egiptem, Jordanią jakoś jest, z Al Fatah jest... To jest
    prosta sprawa - uznać, że Izrael ma prawo, musi być. Ale ekstremiści mówią wciąż
    NIE, dymią i bredzą.
  • hurysa1 19.04.09, 07:16

    Gilad Atzmon

    --
    Salonik
  • poloeschatolo 19.04.09, 13:16
    I
    believe that the most interesting Jewish belief system of them all is the
    Holocaust Religion, which the Israeli Philosopher Yeshayahu Leibowitz rightly
    defined as the “new Jewish religion”. The most interesting aspect of the
    Holocaust religion is its God-figure, namely “the Jew”
    . The Jewish follower
    of that newly formed dogmatic precept believes in “the Jew”, the one who
    redeemed oneself. The one who “survived” the “ultimate genocidal” event. The
    followers believe in “the Jew”, the “innocent” victim sufferer who returned to
    his “promised land” and now celebrates his successful revival narrative. To a
    certain extent, within the Holocaust religious discourse, the Jew believes in
    “the Jew”, expressed as his/her powers and his/her eternal qualities. Within the
    newly formed religious framework, Mecca is Tel Aviv and the Holy Shrine is the
    Yad Vashem Holocaust Museum. The newly formed religion has many shrines
    (Museums) scattered around the world and it has many priests who spread the
    message around and punish its opposing elements. From a Jewish perspective,
    the Holocaust religion is a fully transparent expression of self love
    . It is
    where past and future merge into a meaningful present, it is when history is
    translated into praxis. Whether consciously or unconsciously, every person who
    identifies politically and ideologically (rather than religiously) as a Jew is,
    practically speaking, succumbing to the Holocaust religion and a follower of its
    father-figure “the Jew”. And yet, one may wonder, what about Kindness, is there
    any goodness in this newly formed ‘father-figure’? Is there any grace in this
    narrative of innocent victimhood that is celebrated daily at the expense of the
    Palestinian people?
  • tw.ubek 19.04.09, 13:31
    http://palestinethinktank.com/2009/03/17/palestine-1948/
  • poloeschatolo 19.04.09, 13:43
    10 lipca 1949 Wiktor Lebiediew wysłał do Moskwy kolejne sprawozdanie opisujące sytuację w kierownictwie PZPR: „W ubiegłym roku w Polskiej Partii Robotniczej zdemaskowano i rozbito prawicowy nacjonalistyczny odłam na czele z ówczesnym liderem partii Gomułką. (...) W wyniku rozgromienia prawicowego odłamu w PPR Polska zrobiła bardzo duży krok do przodu w sprawie dalszego zbliżenia z ZSRR. (...) Trzon kierowniczy partii stanowią: Bierut, Berman, Minc. Czwartym w tej grupie jest Zambrowski. Wśród nich jedyny Polak to Bierut”.
  • skoonk 19.04.09, 11:47
    kolejar napisał:

    > Nieuznawanie Państwa Izrael świadczy o głupocie i braku wyobraźni w
    > sensie globalnym.

    Nie rozumiem. Czy to też głupota i brak wyobraźni w sensie globalnym?
  • tw.ubek 20.04.09, 13:53
    skoonk napisała:

    > kolejar napisał:
    >
    > > Nieuznawanie Państwa Izrael świadczy o głupocie i braku wyobraźni w
    > > sensie globalnym.
    >
    > Nie rozumiem. Czy to też głupota i brak wyobraźni w sensie globalnym?

    Oczywiście. Zauważ, że żaden kraj, który przyjął talmudyczny porządek nie
    stracił, np. USA, Izrael, albo Polska w "złotym wieku". Podobnie byłoby w Rosji
    i Niemczech oraz w PRL, gdyby tow.Bierut, czy Wałęsa przeprowadzili swoje
    reformy polityczne. Tymczasem nacjonalizmy spowodowały, że IIIRzesza, ZSSR i PRL
    utraciły poparcie mocarstw i upadły! Tylko dobrze wykwalifikowani biznesmeni z
    kasą mogą zapewnić rozwój. Także obecnie tylko naród wybrany o kosmopolitycznej
    świadomości może zażegnać kryzys globalny. Trzeba o to walczyć zamiast stroić
    się w pawie piórka! No.
  • kolejar 20.04.09, 18:27
    tw.ubek napisał:
    Zauważ, że żaden kraj, który przyjął talmudyczny porządek nie stracił, np. USA,
    Izrael, albo Polska w "złotym wieku".
    Trzeba o to walczyć zamiast stroić się w pawie piórka!

    Dobra odpowiedź. Trudno coś dodać, coś ująć może?
    A ci "strojący się w pawie piórka" są nie tylko strategicznie głupi, ale też w
    większości fałszywi. Chodzi mi o tych wszystkich nazi-chrześcijan w stylu
    Ojczulka Dyrcia i jego przyjaciół. Każdy chrześcijanin jest Żydem!
    Ich nienawiść do "narodu wybranego" jest o tyle idiotyczna, że przecież nie
    każdy Żyd wyznaje mozaizm. Nienawiść do ludzi wyznania mojżeszowego jest
    klasycznym przejawem walki sekciarskiej.
  • skoonk 21.04.09, 08:58
    kolejar napisał:

    Każdy chrześcijanin jest Żydem!
    > ]
    > Ich nienawiść do "narodu wybranego" jest o tyle idiotyczna, że przecież nie
    > każdy Żyd wyznaje mozaizm. Nienawiść do ludzi wyznania mojżeszowego jest
    > klasycznym przejawem walki sekciarskiej.

    W Talmudzie nie ma rzeczy niemożliwych, a w Piśmie "Chrystus, został złożony w
    ofierze jako nasza Pascha" (1 List do Koryntian 5,7).
  • kolejar 21.04.09, 15:34
    skoonk zacytowała:
    "Chrystus, został złożony w ofierze jako nasza Pascha"

    To znaczy czyja? Sekty rom-kat, ukr-biz-kat, prawosławnej jakiejś, czy
    protestanckiej? Może Świadków Jehowy? A może Kościoła Chrystusowego Świadków dni
    Ostatnich nawiedzonego Josepha Smitha?
  • skoonk 21.04.09, 16:19
    kolejar napisał:

    > skoonk zacytowała:
    > "Chrystus, został złożony w ofierze jako nasza Pascha"
    >
    > To znaczy czyja? Sekty rom-kat, ukr-biz-kat, prawosławnej jakiejś, czy
    > protestanckiej? Może Świadków Jehowy? A może Kościoła Chrystusowego Świadków dn
    > i
    > Ostatnich nawiedzonego Josepha Smitha?

    Święty Paweł z Tarsu, Szaweł, Saul, Szaul, heb. שאול התרסי‎ Szaul
    ha-Tarsi (ur. ok. 5-10 w Tarsie w Cylicji, zm. 64-67 w Rzymie) - Żyd z
    Tarsu, święty chrześcijański zwany Apostołem Narodów.

    Pascha (hebr. פסח - Pesach, 'przejście', jidysz Pajsoch, Pejsoch),
    Przaśniki - święto żydowskie obchodzone na pamiątkę wyzwolenia Żydów z
    niewoli egipskiej. W Izraelu trwa 7 dni, a w diasporze - 8 dni; poczynając od 14
    dnia nisan. Od dnia następnego liczony jest omer - jest to okres 7 tygodni,
    prawie żałobny, w którym ortodoksyjni żydzi nie odprawiają wesel, nie strzygą
    włosów ani się nie golą.
  • poloeschatolo 25.04.09, 15:53
    https://bi.im-g.pl/im/6/6539/z6539626X.jpg

    9 lipca 2004 roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał wzniesienie przez Izrael ogrodzeń, czy też barier bezpieczeństwa na Zachodnim Brzegu za nielegalne i zażądał ich rozebrania.
  • tsy 19.05.09, 18:51

    i nie tylko

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka